Gość: mellka
IP: 217.153.73.*
29.03.05, 20:04
Rozdział gimnazjum i szkoły podstawowej w ramach projektu P. Nowak i P.
Masojć to wygaszanie jednej z nich. Może niesie to oszczędności, ale jak duże?
Czy bedą wymierne, Czy nauczyciele likwidowanych placówek będą mieć szansę
znalezienia pracy w zawodzie. Bardzo w to wątpię. A ,dobro uczniów"?-
stłoczyć dzieci w 30-osobowych klasach. Potem narzekać na wychowawców, że
sobie nie radzą, że nie chcą. Idzie nowe!
Dlaczego kiedy powstawały gimnazja nikt z ówczesnych władz oświatowych
(p.Hajdul, p.Bartnik) nie widział nic złego by w jednym budynku mieściły sie
dwa typy szkół. Teraz rodzice uczniów i nauczyciele tych placówek mają
niezłego pietra, bo przejdzie cy nie ,,plan oszczednościowy miasta"