Dodaj do ulubionych

Co mnie trzyma w Szczecinie?

IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 10:54
Kochani - zróbmy krok do tyłu i spójrzmy na Szczecin zupełnie obiektywnie:
wieśniacka atmosfera, żenujący zarząd, brak charakteru, brak wielkiej
historii, zero tradycji, chamstwo na ulicach, prowincjonalizm, chałastra
polityczna, układziki, marazm, zastój i upadek kolejnych wielkich ambicji:
Podzamcze, Fantasia, AquaPark ...

Co mnie i Was tu jeszcze trzyma? Proszę o wpisy.

Mnie tu trzyma wyłącznie biznes. Nie czuję się tu jak w domu, ale mi tu
dobrze dopóki zarabiam tu kasę. Znacznie lepiej czuję się w Poznaniu,
Gdańsku, Wrocławiu. Czy ktoś z Was myśli podobnie, czy zwycięży jak zwykle
niczym nieuzasadniony patriotyzm lokalny i nawiedzone pokrzykiwania o miłości
do Szczecina? Może właśnie czysty i powszechny oportunizm obywateli (a nie
władz) jest temu miastu potrzebny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Miejscowy Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 12:27
      -dwa dęby, kilka świerków i modrzewie w moim ogrodzie...
      -widok na Odrę i Jez. Dąbskie
      -Wzgórza Warszewskie
      -parę uliczek
      -parę kamieniczek
      -bliskość Zalewu
      -moi bliscy
      -bliskość Berlina, skąd łatwo się dostać np. do Rzymu
      -magnolie
      -chatka nad morzem

      • Gość: Anka Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.telia.com 15.05.05, 13:14
        A ja uwielbiam Szczecin bo jestem tu urodzona. Kocham atmosfere Szczecina ,
        ruch na ulicach, sklepy, kluby itd.Zawsze bede miala sentyment do Szczecina bo
        tutaj sie najlepiej czuje niestyty nie mieszkam juz tu ale zawsze chetnie
        wracam.
        • Gość: konserwator Strategia rozwoju Szczecina IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.05, 14:11
          Nie od razu Krakow zbudowano; kto i kiedy moze Waszym zdaniem realnie to miasto uatrakcyjnic?
          • Gość: Tato Re: Strategia rozwoju Szczecina IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 17:10
            To miasto mogą uatrakcyjnić jedynie PIENIĄDZE. Pieniądze inwestorów
            stawiających tu fabryki, pieniądze turystów zostawiane w mieście, pieniądze UE
            widzącej szansę rozwoju regionu. Generalnie, pieniądze, które tu spłyną z
            zewnątrz i sprawią, że ludziom będzie się żyło lepiej. W końcu, procent tej
            kasy pójdzie na promocję miasta, kulturę, infrastrukturę, rozwój, edukację,
            zdrowie, itd. Wtedy za nimi przybędzie tu również elita biznesu, kultury i
            polityki. Jak będzie co dzielić, wiele mądrych głów wymyśli co należy zrobić z
            kasą i w tym mieście.


            W tym mieście potrzebne są przede wszystkim PIENIĄDZE. To magnes, który
      • Gość: Tato Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 17:01
        No widzisz Miejscowy, ta cała Twoja wymienianka (oprócz bliskich) to w sumie
        niewiele. W każdym miejscu, w tym czy innym kraju znajdziesz coś równie lub
        bardziej malowniczego. W Twoim przypadku nie są czyniki "trzymające", to
        przywyczajenie.

        Chodzi mi raczej o rzeczy i zjawiska, które są w tylko Szczecinie i za które
        czuje sie z tym miastem związek. Ja takich rzeczy nie widzę, więc miasto wydaje
        mi się od lat totalnie bezbarwne i nudne.
        • Gość: Miejscowy Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 23:06
          Nieprawda. Nie wszędzie będę mieć widok na Dąbskie, chatka nad morzem ma sens, kiedy nie jedzie się do niej godzinami, magnolii tu jest najwięcej, a co do bliskich, to nie rozumiem sensu tego twojego "poza bliskimi"...To ma sens największy.
          • Gość: Miejscowy Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 23:08
            A i jeszcze jedno: nie jestem młodzikiem, mieszkałem tu i tam, kilka lat miałem widok na Jez. Genewskie, ale Szczecin po prostu kocham. To nie przyzwyczajenie. Wybór.
    • Gość: 34 smucisz,stary IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:14
      To twoje pierd...zmartwienie,jak sie czujesz w Szczecinie.Tylko nie wyladowuj
      frustracji na bliskich!
      • Gość: Tato Re: smucisz,stary IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 17:11
        A ty nie wyładowuj swojej na mnie. Czep się swojej baby. Albo dyskutujemy, albo
        rzucami fuckami. A może Pogoń Pany?
        • jacek.zienkiewicz Re: smucisz,stary 15.05.05, 18:28
          Tak jest Tato między innymi Pogoń Pany (ale w pozytywnym tj.łagodnym i
          stonowanym znaczeniu nie "zadymowym") choćby w piątej lidze.
          A Szczecin to dla mnie "moja metropolia" bo mi to pasuje, bo tu mieszkam i tu
          się mi podoba i tu jest mój dom. DOM nie jako budynek tylko jako moje miejsce.
          Tak jak Polska to nasz kraj, mimo że Norwegia jest bogatsza, Stany większe,
          Holandia bardziej liberalna, a Szwajcaria bezpieczniejsza.
          Losy ludzi rzucają w różne miejsca ale takie jedno zawsze jest jedno.
          A jak tego nie rozumiesz to albo popytaj dziadków albo obejrzyj np. Samych
          Swoich, to może zrozumiesz.
          Pozdrawiam
          JZ
          • Gość: Tato. Re: smucisz,stary IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 19:06
            E tam Jacku, teraz jestesmy WIELKĄ EUROPEJSKĄ RODZINĄ. Mieskzasz tam gdzie
            najlepiej, a nie tam gdzie "dzięcielina pała" i "woła dusza utęskniona". No nie
            powiesz mi, że nie zamieniłbyś mieszkania w nudnym Szczecinie, na mieskzanie w
            sympatycznej dzielnicy np.: Londynu, Rzymu, Berlina, Barcelony, gdybyś miał
            zagwarantowaną bliskość rodziny i przyjaciół oraz ten sam status społeczny co
            tu. Przywiązanie chłopa do ziemi mieliśmy szmat czasu temu.
            • jacek.zienkiewicz Re: smucisz,stary 15.05.05, 19:17
              Ja jestem staromodny.
              Uznaję jak najbardziej Europejską Rodzinę, ba zdarzało mi się czasowo mieszkać
              w Anglii i we Włoszech ale zawsze tęskniłem jak pies i wracałem z tym większą
              chęcią i sentymentem.
              Mógłbym mieszkać czasowo gdzie indziej np. z powodów zawodowych (i tak teraz
              jest w tygodniu siedze w Warszawie -paskudne miasto- a na weekendy wracam) ale
              czasowo! Chętnie też w zimie wyjadę na miesiąc dwa w cieplejsze miejsca albo na
              tydzień dwa na narty. Mogę mieć nawet jakiś drugi (zimowy) domek np. we
              Włoszech które bardzo lubię i mam tam wielu przyjaciół. Ale DRUGI a pierwszy
              jest tu i jest tylko jeden.
              Po prostu tu jest moje miejsce.
              Pozdrawiam
              JZ
            • jacek.zienkiewicz Re: smucisz,stary 15.05.05, 19:19
              Suplement:
              W Berlinie, ani gdzie indziej w Niemczech nie mieszkałbym dobrowolnie za żadne
              skarby!
              JZ
              • ja_aska Re: smucisz,stary 18.05.05, 14:04
                i tu cię jacku w 100% popieram.
            • Gość: Tato TERAZ DO WSZYSTKICH: IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 19:20
              Oczywiście rozumiem wszystkie osobiste argumenty. Nie ma to jednak związku
              stricte ze Szczecinem, a z WASZYM życiem, które kochacie, które akurat tu się
              rozgrywa, a nie gdzie indziej. Miejsce tego życia, czyli Szczecin jest
              przypadkowy i nie oferuje Wam wiele więcej od biernego bycia scenerią dla
              Waszych przeżyć i wzruszeń, wspomnień. Mając je w sercu możecie kontynuować
              Wasze życie, gdzie będzie wam lepiej. To nie SZCZECIN wam je przynióśł, tylko
              Wy, wasi bliscy i przyjaciele.

              Jeśli już oddzielamy te sprawy, to spójrzmy na Szczecin obiektywnie jaki jest w
              oczach turysty - nudny, mdły i bezbarwny. 2-3 godziny zwiedzania + obiad dla
              pasażerów Delphin Renessance, który przybił tu właśnie na tyle. To byli bogaci
              turyści, którzy ocenili go światową miarą. Dwugodzinny spacer i jedziemy dalej -
              tyle właśnie wart jest Szczecin.
              • Gość: zorro Re: TERAZ DO WSZYSTKICH: IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.05, 19:23
                ale jednak do Szczecina przyplynal a do Poznania nie:-))
              • ja_aska Re: TERAZ DO WSZYSTKICH: 18.05.05, 14:19
                miałam możliwość wyboru i wybrałam: Szczecin. co mnie tu trzyma? atmosfera,
                mała ilość oszołomstwa (ze tzry osoby na forum), zieleń, woda, port (dla łodzi-
                tzw przystań), zabytki, nieodkryte miejsca, tajemnica podziemniego miasta
                (ewenement na skalę światową), język, wolność, atmosfera.
                • Gość: labatt Re: TERAZ DO WSZYSTKICH: IP: *.hsd1.fl.comcast.net 18.05.05, 14:28
                  Nie wiem - wybralam,czy nie...nie rozpatruje tymi kategoriami.Ale jutro bede w
                  Szczecinie i doczekac sie tego momentu nie moge.To ja dostane nagrode
                  niematerialna -odkrywajac ...co miesci sie na slupie przy ul.Bulgarskiej....Do
                  zobaczenia na ulicach ....
                  Andy - Ty sie pakuj...
              • Gość: ja Re: TERAZ DO WSZYSTKICH: IP: 62.69.200.* 26.05.05, 10:54
                przynajmniej mógł wpłynąć do miasta :-)
    • Gość: ??? Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 14:42
      No, właśnie. Z wsze możesz stąd wyjechać.
    • absztyfikant Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? 15.05.05, 14:49
      Poza grawitacja oczywiscie znalazloby sie kilka powodow:)))))))))))))))
    • Gość: mamoniowa nie fajda sie do wlasnego gniazda !! IP: 62.69.200.* 15.05.05, 16:40
      Zawsze to powtarzam w takich sytuacjach.

      Gość portalu: Tato napisał(a):
      chamstwo na ulicach

      Twoim zdaniem w innych miastach nie ma chmstwa? Hmmm, moja kolezanka wlasnie w
      Poznaniu omal nie dostala po pysku. Za co ? Za to, ze szla ta sama strona
      chodnika co jakis elegancik naprzeciwko. Ale byc moze tak robia ci, ktorzy sie
      pozniej dobrze czuja.

      Znacznie lepiej czuję się w Gdańsku
      Gdansk? Juz nawet Jarmark dominikanski zaczyna byc podobny do odpustu.

      Nie wiem dlaczego rzciles tylko hasla, bez podania argumentow dlaczego uwazasz
      wymienione przez siebie miasta za lepsze od Szszecina.

      Wielka historia...
      A znasz jakakolwiek historie tego miasta ? Co wiesz na jego temat ?


      Czy ktoś z Was myśli podobnie, czy zwycięży jak zwykle
      > niczym nieuzasadniony patriotyzm lokalny i nawiedzone pokrzykiwania o miłości
      > do Szczecina?

      w twoim rozumku nie ma miejsca dla mysli, ze ludzie czuja przywiazanie do
      rodzinnego miasta ?
      • Gość: Tato Re: nie fajda sie do wlasnego gniazda !! IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 17:22
        W Szczecinie chamstwo jest szczególnie rozwinięte. Każdy kto jeździ po Polsce,
        to wie. Każdy, kto przyjeżdża tu z innych miast zwraca na to uwagę. Moje
        gniazdo, to nie jest Szczecin, ani Szczecin z gminami ościennymi, ani nawet
        całe zachodniopomorskie, tylko mój dom. Za bajzel, który się dzieje poza nim
        nie biorę odpowiedzialności i interesuje mnie on tylko z grubsza.

        Porównywanie Szczecina do Gdańska jest jak porównanie Stargardu do Szczecina.
        (Pozdrawiam Stargard).

        Wielka historia w tym mieście? Niby Sedina, Haken, Polmo, Jurczyk, naloty
        aliantów? No przestań, proszę Cię.

        No i co z tego, że się tu urodziłaś? Masz tu tkwić do us--ej śmierci przez ten
        wzniosły fakt? Większość osób nie mieszka tam, gdzie sie urodziło. I mają to
        gdzieś. Mieskzają gdzieś indziej, bo im tam lepiej.



        • blackexit wiadomo 15.05.05, 17:48
          ze ja musze cos w takim watku napisac.
          wiadomo tez ze szczecin jest prowincja i tu nie ma o co sie spierac. zostal mocno w tyle a po przejsciu tego tornada niekompetencji i glupoty pt m. jurczyk dlugo nie nadrobi zaleglosci. nie warto juz pisac 100 razy o przyczynach potomkach niepismiennych itd. nastepne wybory to najprawdopodobniej wybor miedzy piechota i lubinska czyli miedzy kolesiowskim pasozytnictwem i mala kompetencja okraszona demagogia. wielka smuta na pomorzu bedzie trwala kolejne lata. tutaj mi skuter mowi ze ciagle mam jechac i nie jade. podalem pierwszy termin 2005 i niestety nie zrealizowalem. znowu cos tam zatrzymalo, ale wczoraj uznalem wyjazd stad z 2 najwazniejszy punkt zycia i musze go zrealizowac zeby posiadac uczucie zadowolenia i spelnienia. chyba ze za wyjazd bede musial uznac przeniesienie sie na lono abrahama. pozdrawiam black
        • ja_aska Re: nie fajda sie do wlasnego gniazda !! 18.05.05, 14:38
          sedina była piękna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          poczytaj o podziemnym mieście a więcej będziesz wiedział.
    • Gość: Antyknajak Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 17:13
      Mnie w Szczecinie trzymają m.in. :

      - 1,15 h jazdy do Berlina i w ogóle w Europę
      - 1 h jazdy nad morze, zimne ale piękne morze i plaże
      - możliwość uprawiania sportów motorowodnych, wędkarstwa co uwielbiam
      - piękne krajobrazy kilka stron nie wystarczyłoby aby to skrótowo opisać.
      wzgórza, woda, parki, lasy , wąwozy , wspaniałe trasy rowerowe
      - ciekawa historia
      - cudowne i mądrze pomyślane fragmenty miasta głównie te fragmenty z czasów
      Niemca / niestety :-( /

      no i oczywiście rodzina
      Nasze miasto czyli My stanowczo nie wykorzystujemy swoich możliwości ale ....
      ......TO SIĘ ZMIENI !!!
    • Gość: AleX Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 17:16
      Nc mnie nie trzyma dlatego stąd uciekam...
      • Gość: Tato Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 17:24
        No właśnie Alex.
        Do tego zmierzam. To miasto nie wiąże jak żadne inne i tak wyjechać stąd jest
        równie łatwo jak tu przyjechać.
        CND
        • Gość: pieszy Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.fnet.pl 15.05.05, 18:37
          wiele rzeczy i zjawisk,

          tysiące miejsc na ziemi, choć ładne i ciekawe, i może jest tam lepiej ale nie
          są to moje miejsca,
          to co mnie tutaj trzyma rozgrywa się w sferze uczuć, odczuć, skojarzeń, miejsc
          pamiętanych, wspominanych, wywołujących śmiech, powodujących, że muszę się
          obejrzeć, przystanąć
          i nie jest tego w stanie zniszczyć nikt,
          z tymi, którzy próbują zawsze się zmierzę,

          mozliwości tego miasta i nadzieja w ludziach myślących podobnie (nie koniecznie
          tak samo), a przynajmniej myślących powoduje, że jestem tutaj

          (i zawsze chętnie wracam, skąd by nie było)
          • jacek.zienkiewicz Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? 15.05.05, 18:42
            Właśnie Pieszy.
            Chętnie się tu wraca skądkolwiek. Choćby Pieszo :-), czy nawet (przepraszam za
            skojarzenie) na piechotę.
            Pozdrawiam
            JZ
          • Gość: wizytka Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 18:51
            - wjazd od Trasy Zamkowej (zwłaszcza wieczorem)
            - przyjaciele
            - dom, w którym sie urodziłam i gdzie umierali moi bliscy
            - drzewa posadzone przez babcię
            - kilka grobów
            - Pogodno
            - schodek, o który rozbiłam brodę
            - zapach bzu pod domem
            - ulica na której pierwszy raz się pocałowałam
            - moje dzieci, które kochają to miejsce tak jak ja
            - mąż, który to miasto sobie wybrał
            - pies śpiący na kanapie
            - ...
        • Gość: zorro Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.05, 19:15
          ludzi, ktorym wszystko trzeba podac na tacy i ktorzy nie umieja wniesc nic
          wartosciowego nam nie trzeba - powodzenia malkontenci w Gdansku, Wroclawiu czy
          Poznaniu
          • Gość: Tato do zorro IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 19:25
            Ja się serio obawiam, zorro, że malkontenci-inteligenci ze Szczecina, znający
            swoją wartość już dawno są w wymienionych przez Ciebie miastach. Bo tam ich
            doceniono i zaoferowano więcej. Dano im lepszy byt, ciekawsze życie i inne
            perspektywy.
            • Gość: zorro Re: do Tatuśka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.05, 19:34
              tak, znam takie przypadki. Glownie to sa osoby obrazone na Szczecin bo ich
              wlasciwie nie dopieszczano na posadkach albo spalili sie politycznie i
              towarzysko a w innych miastach zaczynaja z czysta karta, a ze raz dostali po
              nosie i sa to z gruntu ludzie inteligentni to bledow swoich nie powielaja i za
              gwiazdy robia na wygnaniu (wlasnie... na wygnaniu. Za punkt honoru postawili
              sobie pokazanie swojej wartosci, ktorej dotychczas w Szczecinie z lenistwa nie
              okazywali i niech Sczzecin teraz zaluje jakich to wartosciowych ludzi stracil i
              teraz Ci inteligenci robia w swoje gniazdo (pewnie sama bym tak robila bedac na
              ich miejscu) :-)
              • Gość: Tato Re: do Tatuśka IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 19:42
                Niestety, całkiem poważnie ja również znam takich ludzi: wielu zdolnych
                prezesów, przedsiębiorców, dyrektorów, naukowców, aktorów, sportowców,
                dziennikarzy i wiele zdolnej młodzieży, olimpijczyków i stypendystów, którzy
                bez żalu stąd spłynęli i jest im dobrze gdzie indziej. A nam pozostała w
                Szczecinie ekscytacja i głupia duma: Oooo Wolszczan jest ze SZCZECINA
                Oooooo !!! Jakie ma to znaczenie? My potrzebujemy, żeby taki Wolszczan tu
                został i tu pracował. A z nim rzesze najzdolniejszych.

                Drenaż mózgów, który przeżyło miasto w ostatnich latach zaowocował Jurczykiem.
                To zdanie proszę w ramkę.
    • Gość: andreas to pytanie złe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 19:16
      złe pytanie!
      To tak jakbym zapytał Ciebie czemu jestes ze swoja mamuska drogi tato?
      Co Cie trzyma, że robotna, ze dobrze... gotuje i p... pierze itd.
      Przeciez to cos innego, cos nieuchwytnego!

      Rozumiesz?
      Jak nie to pewnie masz gosposie i tyle!
      • Gość: Tato Andreasie IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 19:33
        Błąd w rozumowaniu polega na myleniu poziomów myślenia abstrakcyjnego lub po
        prostu ustalania życiowych priorytetów. Myśę, że kazdy normals układa je mniej
        więcej następująco:
        PRIORYTETY:
        1. Miłośc do najbliżeszej rodziny i troska o jej losy.
        2. Miłość do dalszej rodziny.
        3. Przyjaźń z innymi.
        4. Sympatia do np.: współpracowników.
        itd.
        50. Miłość do miesjca w którym mieszkasz.

        Który z pierwszych 3 punktów zamieniłbyś Miłością Do Szczecina?
        Kochany nie myl pojęć.

        • Gość: andreas Re: Tato IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 19:42
          bardzo łatwo ustalasz co na którym miejscu, bardzo.
          Nie chce powiedziec, że coś/ktos z pierwszej pozycji spada na czwarta,
          a z trzeciej na druga, na pierwsza zaś...
          To dla mnie nie są tak proste priorytety...
          Naprawde powiesz, że najwazniejsza jest żona, potem młodsza córka,
          potem syn, a mama na 6 pozycji tuz przed babcia i dziadkiem...

          To sa uczucia!

          Z tym miejscem, z tym miastem ja jestem zwiazany uczcuciowo!
          Owszem jak musiałbym wybierać miedzy rodzina a miastem czy pracą,
          powtarzam jak musiałbym, to pewnie dokonałbym jakis wyborów.
          Ale nie jest to takie proste.

          Ta na Twoijej liscie na 50. miejscu pozycja tak naprawde, moze jest wyzej,
          ale widze nie zdajesz sobie z tego sprawy!

          Jak wiesz to prosze przedstaw liste swoich najbliższych,
          taka jakąś na wypadek czegoś, że najpierw...
          ja nie potrafie i nawet nie chcę!

          Szczecin jest moim miastem - moze i czuje sie lepiej w innych,
          ale to moje miasto!
          Tak jak matka jest jedna, tak i miasto ukochane jest jedno!

          Mozemy podyskutować o szansach, o zgubionych mozliwościach,
          o finansach i zarzadzie oraz radnych, ale tylko w takich kategoriach,
          ale i tak zawsze powiem, że to moje miasto!!!
          • Gość: andreas Re: Tato IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 19:48
            ale Ty juz tego nie chwyciłeś jak pisał Miejscowy...
            dla Ciebie drzewo to drzewo - i juz, mozna zastapić innym drzewem.
            A matke czym zastapisz, córke, żonę, kolegę...
            masz taki podział? Naprawde, masz taka listę?
            • Gość: Tato Re: Tato IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 20:00
              Mój ty Miłośniku Szczecina, i inni Zakochani w Szczecinie:

              Czy bylibyście w stanie stracić życie za TO miasto? Stracić dzieci, rodzinę,
              przyjaciół? Stracić wszystko? Walczyć i zabijać innych za TO miasto?

              Oczywiście, że TAK odpowiecie. Jednak za Waszą nieszczerą odpowiedź starczyło
              mi referendum antyjurczykowe i stan miasta O KTÓRY NIE WALCZYCIE.
              Oszukujecie sami siebie.
              JA PRZYNAJMNIEJ JESTEM SZCZERY.
              • Gość: andreas Re: Tato IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:06
                Tato wybacz, to naprawde nie jest zalezne od mojej woli.
                Starałem sie to napisać, że to jest uczucie i tego nie kontrolujemy.

                Kolezanka przyjechała z Niemiec po paru latach i poszła na spacerek z dzieckiem.
                Wróciła zapłakana - ja myslałem, że cos sie stało, że no... nie wiem.
                A ona, że nic że wszystko OK, na początku sie nie jarnąłem...
                Tam jej sie zyje lepiej, tam ma dobrze,
                ale jak tu wraca to płacze!
              • Gość: Paprykarz Re: Tato IP: *.zsi.pl / *.zsi.pl 18.05.05, 11:11
                Tato ! Proszę Cię, proszę Cię ..., jak widać Twoje wpisy mają chyba na celu
                tylko i wyłącznie podgrzanie atmosfery dla kręcenia tematu albo piszesz pracę
                magisterską lub coś podobnego i zbierasz ciekawe materiały za lub przeciw. Jak
                spojrzysz w przeszłość, to zawsze Szczecin był dla warszawki prowincją, którą
                nikt się za bardzo nie przejmował chyba, że w chwilach strajków i zagrożenia
                dla poprzedniego ustroju. W obecnym ustroju jest podobnie, najazdy polityków
                zaczynaja się przed wyborami, czego przykład mamy obecnie. Urodziłem się w
                Szczecinie, przebywałem przez pięć lat poza miastem ale wróciłem tutaj, bo to
                MOJE MIASTO, rz. Odra, jez. Dąbskie, Puszcza Bukowa, międzyodrze, bliskość
                Bałtyku, specyfika Wałów Chrobrego, mnogość platanów, których chyba nigdzie w
                takiej ilości nie uświadczysz oraz magnolie wcześniej wspominane, a także
                wyszydzana przez Ciebie Sedina, która mam nadzieję zostanie zrekonstruowana (a
                właśnie, wyjąłeś coś ze swojego portfela na rekonstrukcje tego pięknego
                pomnika, może zrób swój wkład na rzecz uatrakcyjnienia wartości turystycznych
                miasta. Faktem jest, że nie ma tu wielkiego przemysłu i inwestycji ale jak
                dobrze wiesz nie sprzyja temu obecny klimat polityczny i rządzący miastem i też
                mam pretensje do lokalnej społeczności o słaba frekwencje w referendum anty
                Jurczykowski. Tylko co w związku z tym ? Mamy usiąść i płakać, czy może ogłosić
                wielki exodus z maista Szczecina, a może mam zapisać się na audiencji u Billa
                Gates` i usłużnie prosić go o inwestycje w Szczecinie, od tego są władze, a
                jakie je sobie wybraliśmy takie rządzą, być może jest to nauczka na przyszłość.
                Nie zmuszAj sie do odpisywania na mój post, bo i tak już tu nie zaglądne, gdyż
                tę dyskusje uważam za jałową, a w gadaniu to jako naród jesteśmy dobrzy.

                JESTEM PAPRYKARZEM I WCALE SIE TEGO NIE WSTYDZE ! ! !

                PRAWDZIWY ŚLEDŹ TO JA ! ! !
      • Gość: Labatt Re: to pytanie złe... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.05.05, 19:57
        Zlych pytan nie ma -sa tylko zle odpowiedzi.../podkradlam to swojemu
        nauczycielowi/.:-}}}}}}}}}
        • Gość: andreas Re: to pytanie złe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:02
          Labatt no masz racje!
          Ale co miałem napisać, że sa złe odpowiedzi?
          Problem został źle postawiony.
          Ja nigdy nie wypre się swojego miasta i sentyment,
          tak własnie uczucie zawsze pozostanie - chocby nie wiem co!
          I zawsze to miasto bedzie budziło takie drganie w krtani,
          nawet jak znienawidzę zarząd, radnych i chuliganów i mnie okradna tu!!
          To moje miasto!
          • Gość: labatt Re: to pytanie złe... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.05.05, 20:12
            Ale mam nadzieje,ze pozwolisz sie wypierac innym...Matke czasami mozna zastapic
            macocha - i tylko na zdrowie to wyjdzie ...Pozdrowienia


            • Gość: andreas Re: to pytanie złe... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:17
              pewnie, że pozwole, a co mi tam - niech se maja!
              Ale w wielu wypadkach będzie to wybór skażony uczuciem!

              Pewnie, że mi bardziej podoba sie 3miasto, lubie tam bywać - mam rodzine blisko,
              uwielbiam Toruń - spedziłem tam część mojego dziecinstwa,
              ale Szczecin jest tylko jeden!
              • Gość: labatt Re: to pytanie złe... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.05.05, 20:30
                .............Matka!jest tylko jedna...
    • Gość: Mieszkaniec Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:30
      Co? Oto moja odpowiedź!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=23918080&v=2&s=0
      • Gość: Tato Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 20:36
        Czyli Ironia i zgryźliwy humor?
        • Gość: Mieszkaniec Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:58
          Gość portalu: Tato napisał(a):

          > Czyli Ironia i zgryźliwy humor?

          A skąd? Raczej miłość do semiotyki!
          I Tobie zalecam to samo :)
          No, chba, że w Szczecinie masz jakieś inne ulubione znaki ;)
          Pozdrówka!
      • Gość: pieszy do szczerego Tato IP: *.fnet.pl 15.05.05, 20:55
        drogi szczery Tato zapędzasz się w rejony, które są Ci obce, a chcesz o nich
        rozmawiać, przkonujesz innych, że tylko Ty masz rację,
        a konstrukcję swoich tez opierasz na takim oto rozumowaniu:

        masz żonę

        czy nie ma lepszej (bardziej blond, bardziej brunetki)(wyższej, niższej)
        (szczuplejszej bądź pełniejszej)
        przecież są,

        więc dlaczego ta,
        przecież możesz mieć inną (codziennie inną)(możesz szukać swojego miejsca)
        (i tak z jakąś z nich się zestarzejesz, która z nich była najlepsza
        zadecydujesz kiedyś - inni mają bogatsze życie i dlatego wiedzą już teraz, to
        ich życie, Ty zadecyduj o swoim)

        czy szczęście jest Ci obce?

        ciągle wszystko zmieniasz, ciągle czegoś szukasz?
        • Gość: labatt Re: do szczerego Tato IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.05.05, 21:09
          Wracajmy do tematu,a zejdzmy z Taty.../hm,hm.../Ja nie czuje sie przekonywana -
          Tato raczej tlumaczy swoj punkt widzenia....
        • Gość: Tato Re: do szczerego Tato IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:11
          Doprawdy nie rozumiem zestawiania miłości do miejsca z miłością do drugiej
          osoby. Najwyraźniej nie przenieśliście sie nigdy w życiu, mieszkacie tam gdzie
          sie urodziliście, a może nawet koczujecie w sali porodowej, gdzie przyszliście
          na świat. W imię miłości do miejsca. ha, ha, ha.
          A skoro zmienieliście choć raz miejsce zamieszkania, nawet z jednego piętra, na
          drugie, to było to z pewnością podyktowane żywym interesem: polepszeniem
          standardu życia. O tym piszę: lepsze standard można mieć w innych miastach
          robiąc to samo co tu. Proste. Każdy kto myśli o losie swojej rodziny i bliskich
          to wie i ma w odbycie miasto.

          Kochacie Szczecin? Zastanówicie się, czy Szczecin na pewno kocha Was.
          Są miasta które kochają bardziej.
          • Gość: gshegosh Re: do szczerego Tato IP: *.softbank.pl 16.05.05, 11:30
            Udowadniasz, że można mieć w odbycie miasto, nakazujesz niemal mieć Szczecin w
            odbycie, a jednocześnie twierdzisz, że po przenosinach do innego miejsca będzie
            lepiej.
            Ja się w dni robocze do Warszawy. I to ją mam w odbycie.

            I odkąd wracam w piątek wieczorem do Szczecina na sobotę i niedzielę, cieszę się
            z tego że mieszkam w Szczecinie, choć dotąd miałem go w odbycie i chciałem z
            niego uciekać. Ja mam dobrą pracę w Szczecinie, chcę zresztą otworzyć własny
            interes i bliskość bogatych Niemiec jest dobrym argumentem, by nie zmykać np. do
            Poznania.

            Wynieść się do obrzydliwej Warszawy i być takim samym bezbarwnym wyrobnikiem,
            jak w Szczecinie (dostając 2 razy więcej kasy i 2 razy więcej wydając) potrafi
            każdy kretyn i tchórz.

            Miasto - jakiekolwiek: Szczecin, Londyn czy Warszawa - samo w sobie nie ma
            żadnego potencjału. Potencjał jest w ludziach. Szczecinianom łatwiej swój marazm
            i lenistwo zwalać na Jurczyka (a wcześniej m.in. Sochańskiego), i rozprawiać o
            ucieczce z miasta jak tylko nadarzy się okazja. Takich szarych, bezbarwnych
            postaci są pełne te Twoje METROPOLIE - Poznań, Wrocław, Warszawa: pełne ludków,
            którzy 2-3 godziny dziennie duszą się w korkach, by potem sfrustrowani trafić do
            pracy i przez 10-12 godzin prykać w krzesło, a później położyć się spać i rano z
            powrotem do pracy. Tak - to jest dopiero poziom życia.

            Życzliwość? Twierdzisz że Szczecin jest miastem ludzi złośliwych. W Warszawie
            możesz dostać w czapę dlatego, że wszedłeś na zielonym świetle przed jakiś
            samochód z ekstraspieszącym się elegancikiem w środku. Na drogach Szczecina nie
            jest różowo, ale nie ma takiego BANDYTYZMU jak w stolicy.

            Byłem rachmistrzem spisowym i chodziłem po ludziach w Szczecinie. I wiesz co?
            99% to osoby życzliwe, miłe i gościnne. Serdecznie nastawione. Pozostały 1%
            dzielił się na dwie grupy - potwornych chamów i tych, którzy "są w pracy w dużym
            mieście". Ergo - wyjeżdżają głównie prostaki. I to oni tworzą ludność takiego
            Wrocławia czy Warszawki - napływowa mieszanka ludzi, którym gdzieś w mniejszej
            miejscowości się nie udało. Bądź zabrakło im chęci lub umiejętności, by TAM coś
            zrobić.

            Dlatego jeśli chcesz wyjechać ze Szczecina - proszę. A jak wrócisz tutaj za x
            dni, to zrozumiesz może, co ludzie widzą w drzewie posadzonym przez babcię czy w
            magnoliach.

            A teraz argumenty konkretne, których tak się domagasz:

            Szczecin jest pięknym miastem, gdyby zainwestować w trochę tynku i farby, byłby
            dużo piękniejszy niż np. Wrocław. Argument estetyczno-turystyczny.

            Jest mnóstwo w Szczecinie knajpek i miejsc z klimatem. Mnóstwo zieleni w samym
            mieście, jeziora i puszcze w okolicy. Park krajobrazowy Dolina Dolnej Odry.
            Sporty wodne, bliskość morza. Argument rekreacyjno-sportowy.

            Położenie Szczecina jest bardzo atrakcyjne do tego, by przepływał przez niego
            duży kapitał. To już widać po wejściu Polski do UE - mów co chcesz, możesz
            nienawidzieć niemieckiego na ulicach, ale ci Niemcy przywożą do nas kasę.
            Zostawiają ją w sklepach, u lekarzy, fryzjerów, restauratorów, itp. Przeznaczmy
            część tej kasy na wiaderko tynku i puszkę farby, odnówmy nasze piękne kamienice,
            a rozwinie się i turystyka. Wiele firm szczecińskich współpracuje z niemieckimi,
            powstają nowe (sam możesz jakąś otworzyć), które m.in. uderzają na niemiecki
            rynek. Mamy bliżej do Berlina, niż Poznań do Warszawy - to duże możliwości.
            Argument ekonomiczny.

            Itp. itd.

            Pozdrawiam
            • Gość: Tato Re: do szczerego Tato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 11:58
              Nie chce mi sie już powtarzać tego co napisałem.
              Twoja wypowiedź to myślenie życzeniowe, a rzeczywistość jest zgoła inna.
              Dowody? Zrób przegląd prasy przez ostatnie 12 miesięcy we Wrocławiu i Gdańsku,
              a potem w Szczecinie.
    • Gość: andreas Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 20:53
      a w ogóle drogi "Tato", to jakiej odpowiedzi oczekiwałeś?
      Jak ludzie piszą, że sentyment to znaczy, ze kiepsko z praca i rozwojem,
      to powtierdza Twój osąd tego miasta!
      Nie powinieneś wiec atakować, bo to jest opinia zgodna z Twoja.
      Nie trzyma tu nic oprócz sentymentu i przyzywczajenia,
      ale uczucie to drganie bedzie zawsze!

      Ja tez tu robie biznes,choc pewnie powinienem go przenieść!
    • maniana22 chrzanisz tatko,schowany za innym nickiem 15.05.05, 21:09
      chrzanisz tatko,jak cię nic tu nie trzyma to sie spakuj i jedź gdzie dusza
      pragnie
      A mnie tutaj trzyma i synczyzna i ojczyzna i matczyzna.
      I moja młodość górna,durna i chmurna,bliscy których na cmentarzu odwiedzam.
      Słowa matki,która wskazuje miejsce na cmentarzu.
      TO jest nasze miejsce.
      Jestem u siebie.I takiej majowej odcieni zieleni nie ma nigdzie.Bo pierwsze
      promyki wiosny tu przychodzą,ale za nimi szepcząc pcha się morski wiatr,bladą
      robiąc wiosenną zieleń na listkach,ale przeto jaką świeżą!
      W parkach jeszcze drzewa pamiętają moje schadzki.
      DO blackexita:
      mam nadzieję że zmienisz zdanie.
      • Gość: labatt Re: chrzanisz tatko,schowany za innym nickiem IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.05.05, 21:16
        Przypomina mi to rozmowe na forum o wnetrzach..."bardzo ladne mieszkanie - bo
        mam takie same"....
        Walczycie o cos,a niszczycie.
        I o wolnosc wypowiedzi chodzi...
      • Gość: Tato Re: chrzanisz tatko,schowany za innym nickiem IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:17
        OK,
        A mnie nie trzyma tu totalny brak perspektyw i kiepska przyszłość, która rysuje
        się dla moich dzieci w tym mieście.
        Licytujesz?

        Moje wspomnienia pozostaną wspomnieniami, a moje dzieci one g-o obchodzą.
        Obchodzi nas przyszłość, bo "w niej zamierzamy spędzić resztę życia".
        Jeśli tej przyszłości nie znajdziemy tu, to znajdziemy gdzieś indziej,
        zostawiając wspomnienia na wieczory przy kominku lub podróże sentymentalne na
        emeryturze.
        • Gość: andreas amerykanski styl życia!!!??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 21:20
          nie ja dziekuję, tu jestesmy blisko dyskusji o sensie zycia,
          o sensie naszego zmagania....
          amerykanski styl zycia - ja dziekuje,
          moje zycie to moje uczucia, odczucia, miłosci i radości,
          a nie moje konto!
          • Gość: Tato Re: amerykanski styl życia!!!??? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:25
            Gdzie sens życia, a gdzie sens mieszkania w pipiduwce w imię przywiązania do
            miejsca?
            Amerykański styl życia? Europejski i coraz częściej polski.
            Oczywiście nie konto, a uczucia. Jedno nie przeczy drugiemu.
            • Gość: andreas Re: amerykanski styl życia!!!??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 21:29
              cos nie klapisz!
              Sens życia to pytanie po co pracujemy, męczymy sie,
              po co gdzieś sie przeprowadzamy, po co nam znajomi, po co sie uczymy,
              po co nam pieniadze, po co nam ładne miejsca, po co nam...
              po co nam... to wszystko!

              Jak uznamy, że nie o to chodzi, nie o to co dotkniemy i schowamy do kieszeni,
              to wtedy złapiemy pana Boga za nogi!
              Chocby tylko dla nas, ale to wazne ze my (Ty, ja, oni) bedziemy to wiedzieli!
              Chocby to była nieprawda!

              To sens zycia!
              To sens Twojej przeprowadzki i poszukiwań!
              • Gość: labatt Re: amerykanski styl życia!!!??? IP: *.hsd1.fl.comcast.net 15.05.05, 21:35
                I tej wersji -/sie kurna/ - Tato trzymaj....
              • Gość: Tato Re: amerykanski styl życia!!!??? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:38
                Moim sensem życia nie jest mieszkanie w tym mieście, bo to durny sens.
                Zwłaszcza, gdy w to miasto od lat nie wierzę i jak dotąd się nie pomyliłem.
                Skoro mogę decydować gdzie mieszkam - kryterium jest proste i tego z kolei ty
                nie klapisz: tam gdzie jest przyszłośc dla mnie i moich dzieci. Wspomnienia i
                sentymenty zostawiam sobie na emeryturę.
                A'propos bliskich i przyjaciół - tak się dziwnie złożyło, że większość
                wyjechała do innych miast, a tu została garstka plujących sobie w brodę
                frustratów.
                • Gość: andreas Re: amerykanski styl życia!!!??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 21:44
                  hm to inaczej
                  chcesz byc szczęśliwy!

                  Obojetnie co pod tym słowem rozumiesz!

                  Bywa, że pustelnik na pustyni jest szczęśliwy!
                  Bywa, że biedak jest szczęśliwy.
                  Czasami patrzę na tych ludzi z innych krajów, mieszkaja w ciepłych krajach,
                  w jakiś szałasach, nie maja TV wielokanałowej, ani komórki, ani fury -
                  jak myslisz sa nieszczęśliwi???

                  Co to szczęście do którego - przez zmiane stanu majątkowego - przeciez dążysz?
                  Odpowiedz sobie na te pytania, a potem brnij dalej...
                  Może te inne rzeczy nie wazne,
                  wszyscy umieramy, zyjemy okreslony czas,
                  dla jednego szczęście jak ma linie lotnicze i wiezowce ze dwa,
                  dla innego dwa auta i wczasy gdzie chce i kiedy chce,
                  dla innnego Kasia i mała Majka...
                  ZNAJDŹ SWOJE SZCZĘŚCIE!
                  Bo chyba o to Tobie chodzi? Chyba o to!
                  • Gość: Tato Re: amerykanski styl życia!!!??? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:58
                    Wzbiłeś się pod niebiosa, a ja o bardzo prostej rzeczy piszę. Szczecin upada,
                    Szcecin tonie (to fakt, a nie czarnowidztwo), a ja nie zamierzam tonąć z nim.
                    Mam inne plany, niż przykuć się do jakiegokolwiek miejsca bez perspektyw dłużej
                    niż to konieczne. W imię przyszłości. A Ty mi tu wyjeżdżasz o szczęściu, sensie
                    istnienia? Człowieku, żyjemy w marnej mieścinie rządzonej przez oszołomów bez
                    żadnego oporu społecznego - co tu będzie za 10-20 lat? Nowy Jork? Nie, tu
                    będzie Koszalin.
                    • Gość: andreas Re: to chyba TY!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:08
                      to chyba Ty zyjesz w takiej mieścinie!
                      Ja mam firme (hala i tereny) i nie narzekam!
                      Nie będę wyliczał ile mam mieszkań i aut!
                      Wprawdzie ostatnio trochu gorzej, ale nie narzekam!
                      I ja pisze o tym, że jak ktos chce ...

                      Wiesz i ja zawsze myslałem o sensie - moze to sposób na ta mieścinę, na życie?
                      Moze trzeba wiedzieć czego sie od zycia chce?
                      Moze musisz wiedzieć czy chcesz byc rozwiniety fizycznie -
                      to chodze na siłownię.
                      Czy intelektualnie -
                      to spotykam sie z ciekawymi ludxmi.
                      Czy bogaty -
                      to mam firmę i staram sie robic szmal.
                      Czy sie dobrze seksić -
                      to wrywam laski na dyskotekach.

                      Musisz wiedzieć!
                      Najpierw wioedzieć, co da Tobie szczęście, a jak juz bedziesz wiedział...
                      to realizuj!!!
                      Nie wiem ucz sie, chodź na siłownie, graj w golfa, jecdzij po różnych krajach.

                      Ja niedawno spotkałem Niemca - jeden z konstruktorów opla,
                      nawiązałem z nim kontakt - moze cos z tego bedzie?

                      Wiem czego chce!
                      I staram sie realizować, a miejsce... miejsce to tylko sentyment...
                      wazne co chce.

                      Gorzej jak bym nie wiedział co chce i o co mi chodzi?
                      Motałbym sie pewnie jak Ty!
                      Ale wierz wcześniej cz później - pisał to pieszy - znajdziesz!
                      Oby nie zbyt późno!
                      • Gość: Tato Re: to chyba TY!!! IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 22:16
                        W pełni się zgadzam ze wszystkim co napisałeś, tylko nie rozumiem w którym
                        miejscu łączy sie to ze Szczecinem. Ja też mam się tu nieźle.
                        W innym mieście byłbym jednak dalej, powiem więcej, coraz lepszy biznes robię w
                        Polsce i Berlinie, a coraz gorszy w Szczecinie. Wskaźniki rosną wszędzie,
                        spadają w Szczecinie. Czy to konkurencja? Nie mam tu silnej konkurencji.A więc
                        rynek - spadający potencjał nabywczy. Sad but True. Nie mydlmy sobie oczu.
                        • Gość: andreas Re: to chyba TY!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:24
                          nie rozumiesz, co ja piszę!
                          Nie rozumiesz, że ja nie chce wiecej!!!!
                          Po co mi wiecej?
                          Mam przyjaciół, ma ludzi którzy mnie kochają, otaczaja mnie ludzie,
                          którzy mnie lubią, pije whisky i piwo...
                          Moze mozna wiecej, ale po co?
                          I co to znaczy wiecej?
                          Wiecej czego przyjaciól, kochanek, dzieci, szmalu, aut, pracowników???

                          Po co mi wiecej?
                          Moze raczej mniej?
                          Moze biedni sa szczęśliwsi?
                          Moze Ci co nie maja firm i tych problemów sa szczęśliwsi?
                          Moze ja nie moge czegos zrobić ze wzgledu na to co mam?
                          I z tego powodu jestem bardziej nieszczęsliwy!!!!
                          Moze poszedłem o krok za daleko!???

                          Ja nie chce wiecej, ja chce byc szczęsliwy!!!
                          Może ja czuje, że zycie nie trwa wiecznie i nie warto go spedzic
                          na kontrolach urzedu skarbowego i wypisywaniu PITów?

                          Wiecej przyjemności, wiecej czego i po co?
      • Gość: Tato. Re: chrzanisz tatko,schowany za innym nickiem IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:19
        co do twojego nicka, też jakby świeży.
        Ja loguję sie pod wieloma w zalezności od nastroju.
        Czy to niemoralne, zabronione, karalne, nieprzyzwoite?
        • maniana22 ale o co chodzi? 15.05.05, 21:31
          pytasz się forumowiczów z jakiego powodu pozostają w mieście bez perspektyw.
          Rzekomo bez perspektyw.Może dlatego żeby tworzyć te perspektywy,bo uważają to
          miejsce za s w o j e miejsce na ziemi.Taką otrzymałeś odpowiedź,wielu daje
          inną,to przecież normalne....
          jedź ,jeśli tego potrzebujesz,tam gdzie piszesz że czujesz się lepiej.
          Niech ci wystarczy że na/z szczeciniami robisz wyłącznie biznes.
          CHyba że po prostu jest ci smutno, i zazdrościsz ludziom którzy znaleźli swoje
          miejsce.Zapewniam Cię że to przechodzi, łyknij bosmanka i weż w płuca raz łyk
          powietrza z Polic,raz z fabryki czekolady i raz bryzę z cofki.
          :)
          może pomoże.
          A dla mnie możesz się logować pod multinickami.
          Ażeś mnie ! jesteś niekonsekwentny.
          Ide po browarka i jeszcze cię może naprowadzę na jakiś trop,boś ścieżkę zagubił.
          tylko u nas trzeba uważać na psie kupy,bo Marian całom prezydenturę się z nimi
          zmaga.Wyczyść pepegi ,a ja idę po ambrozję.
      • Gość: pieszy juz jest o niczym IP: *.fnet.pl 15.05.05, 21:19
        w odpowiedzi: przenosiłem się i z piętra na piętro i z jednaj dzielnicy do
        innej, firmę mam tu gdzie mam a miałem w innym miejscu urodziłem się w innym
        mieście
        ale jestem szczecinianinem

        (jeżeli podasz nr konta to wpłacę Ci na bilet)
        w zasadzie zgadzam się z Tobą, po co się męczyć lepiej znaleźć swoje miejsce na
        ziemi, a jeżeli jest ono gdzieś tam za wodą to trudno należy podjąć wyzwanie
        • Gość: Tato. Re: juz jest o niczym IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:21
          no i doszliśmy do tego co napisałem w pierwszych zdaniach.
          • Gość: pieszy Re: juz jest o niczym IP: *.fnet.pl 15.05.05, 21:25
            no niestety nie
            ty pytałeś
            dostałeś odpowiedzi
            a maja zgoda na na to,że twoje uczucia są dla ciebie najwazniejsze
            nie jest potwierdzeniem tezy
            bo ja swoje miejsce znalazłem w szczecinie
            i on mnie trzyma

            pozdrawiam
            • Gość: Tato Re: juz jest o niczym IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 21:29
              i to Cię różni od tysięcy, którzy wyjechali i budują w szczęściu inne miasta,
              zamiast Szczecina. Pytam o powody.

              Stąd się wyjeżdzą robic karierę, tu się przyjeżdża, tylko jak sie jest z wiochy
              (tak jak ja).
              • Gość: pieszy Re: juz jest o niczym IP: *.fnet.pl 15.05.05, 21:34
                chyba się zapętliłeś więc odsyłam do poczatku:

                Re: Co mnie trzyma w Szczecinie?
                Autor: Gość: pieszy IP: *.fnet.pl
                Data: 15.05.2005 18:37
                --------------------------------------------------------------------------------
                wiele rzeczy i zjawisk,

                tysiące miejsc na ziemi, choć ładne i ciekawe, i może jest tam lepiej ale nie
                są to moje miejsca,
                to co mnie tutaj trzyma rozgrywa się w sferze uczuć, odczuć, skojarzeń, miejsc
                pamiętanych, wspominanych, wywołujących śmiech, powodujących, że muszę się
                obejrzeć, przystanąć
                i nie jest tego w stanie zniszczyć nikt,
                z tymi, którzy próbują zawsze się zmierzę,

                mozliwości tego miasta i nadzieja w ludziach myślących podobnie (nie koniecznie
                tak samo), a przynajmniej myślących powoduje, że jestem tutaj

                (i zawsze chętnie wracam, skąd by nie było)



                pozdrawiam raz jeszcze
    • Gość: KochamSzczecin Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.icpnet.pl 15.05.05, 22:12
      A mnie w Szczecinie trzyma praca. Pracowalem ponad 2 lata w Poznaniu, rok we
      Wroclawiu i w Szczecinie mi najlepiej placa. Jestem lektorem jez. angielskiego
      i tlumaczem ustnym. I jest super :) A poza tym jest bliskosc Szwecji
      (fantastycznego kraju), parki, zielen Sz-na, piekne kobiety, fajne knajpy,
      czego mi wiecej trzeba, huh?

      pozdrawiam
      Michal
      • Gość: Fugazi a o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:28
        A ja nie rozumiem pytania-problemu.
        Każdy z nas ma jakiś swój Szczecin którego i kocha i nienawidzi.
        Mi natomiast wydaje się, że oczekujesz od innych pomocy w podjęciu decyzje a
        nie odpowiedzi na zadane pytanie.
        Sensownym zaś wydaje się znalezienie swojego miejsca w życiu bez oglądania się
        na innych.
        Radzę w tym miejscu abyś nie zważał na nasz Szczecin i zajął się sobą i
        rodziną. Wszelka flustracja a więc i ta wynikająca ze złego miejsca
        zamieszkania nie wypływa mobilizujące na stosunki (!).
        Moja rada abyś spróbował i zmienił miasto, spróbował odmienić życie.
        Natomiast smutna refleksja przyjdzie sama choć może się mylę.
        Bo szczęścia nie zbuduję się na pozornych zmianach.

        Pozdrawiam
        Fugazi

    • Gość: mamoniowa licytacja ? IP: 62.69.200.* 15.05.05, 22:21
      zadales pytanie, otrzymales wiele odpowiedzi, ktore najwyrazniej cie
      rozczarowaly. Przykro mi, ze na tym forum nie znalazles klakierow.
      My kochamy to miasto, ty jestes w nim tylko z materialnych powodow.
      Przekonywanie siebie na sile nie ma najmniejszego sensu.
      Jest pytanie, sa odpowiedzi. Kazdy napisal to, co czuje, przede wszystkim
      prawde.
      • maniana22 Re: licytacja ? 15.05.05, 22:31
        :) jak tam
        • Gość: ST Re: licytacja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:50
          Wyjechałem ze Szczecina kilka lat temu, bo nie było w tym mieście dla mnie pracy. Mieszkam na bezbarwnym, brudnym Mazowszu, zarabiam, żyję... A Szczecin mi się śni. To piękne miasto, inspirujące, jedyne w swoim rodzaju... Choc na ulicach niepojete chamstwo, brud, marazm. Moze kiedys Szczecin doczeka się prawdziwych gospodarzy...
          • Gość: tommik Re: licytacja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 16:23
            szczecin to śmierdzące brudne hamskie zadupie, jak można tu żyć? Gdybym tu
            mieszkał chyba pił bym na okrągło. Pozdrowienia z południa!
            • Gość: spud Re: licytacja ? IP: *.iscnet.pl 27.05.05, 16:42
              obstawiam 100:1, że to ty - wioskowy głupek z rzeszowa. pozdrów waszą
              superwaginę :)
              • Gość: tommik Re: licytacja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 19:02
                co to jest superwagina?
            • Gość: mamoniowa tommik- mala lekcja gramatyki IP: 62.69.200.* 27.05.05, 21:47
              Cos kiepsko z ortografia na tym poludniu!
              Synu, najpierw sie napij, a pozniej 100 razy napisz >CHAMSKI< i >pilbym<
        • Gość: Stargardzianin Stargard pozdrawia Szczecin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 22:54
          Stargard pozdrawia Szczecin:)
          Gdańsk przebija Szczecin co najwyżej tylko Starym Miastem, nic poza tym, nawet
          Gdynia i Sopot lepiej się prezentują niż Gdańsk, popieram tych co mówią że są
          rzeczy których sie nie lubi we własnym mieście i są rzeczy dzieki którym chce
          się w tym mieście zostać, tak samo jest ze Stargardem i innymi miastami w
          Polsce, kazde miasto ma swój urok i swoje brzydactwo, wiem że nie ma co
          porównywac Stargardu i Szczecina bo to miasta z dwóch różnych dziedzin ale np:
          my mamy większą hale widowiskowo-sportową od was:P tak tak, są rzeczy w
          których wielki Szczecin ustępuje mniejszemu Stargardowi:) ale to tylko taka
          mała dygresja;) pozdrawiam jeszcze raz gorąco Szczecin:)
      • Gość: Tato Re: licytacja ? IP: *.devs.futuro.pl 15.05.05, 23:08
        Życzę słodkich snów o Grand Stettin, mieście pięknych łódzkich targowisk,
        parków rozrywki i basenów, szerokiej autostrady nad morze oraz inwestycji IBM.

        A rano zapraszam do czytania prasy o kolejnych sukcesach kochanego miasta i
        jego prezydenta na występach w St. Louis. Życzenia powrotu zdrowia dla Abrahama
        Lincolna od wszystkich szczecinian. Oprócz mnie, bo ja się wypisuję.
        • Gość: ST Re: licytacja ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.05, 23:13
          Trzymaj się, Tato, gdziekolwiek będziesz w wielkim swiecie. Powodzenia!
        • Gość: *** Re: licytacja ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.05, 23:24
          Wiesz co myślę, że nie jesteś po prostu szczęśliwy. Może samotny, może zgorzkniały. NIGDZIE nie będzie Ci dobrze, bo problem jest w Tobie. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma...Przenieś się dokądkolwiek, a zabierzesz swoje zgorzknienie ze sobą. To, co czyni nas zadowolonymi ludźmi jest w nas.
          A poza wszystkim, każdy ma swoje miejsce na ziemi. Wielu właśnie to - Szczecin.
          I kochają to miasto, Po prostu. Ot, tak. Jeśli ciężko ci to zrozumieć, to, co wyżej jest prawdą. I NIGDZIE nie będzie Ci lepiej.
          • maniana22 Re: licytacja ? 15.05.05, 23:34
            eeeeeeeeeeee
            zawsze paru miejscowych tubylców postara się coś optymistycznego mu oddać
        • Gość: mamoniowa Re: licytacja ? IP: 62.69.200.* 15.05.05, 23:26
          A ja zycze Tobie szerokiej drogi ku lepszemu swiatu, gdzie nie ma chamstwa,
          gzdie swieci slonce, gdzie nie ma dziur w asfalcie, abys nie musial uprawiac
          masochizmu !
    • Gość: szczecinianin Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.05, 14:26
      Jeśli za "wielkie ambicje" uwazasz Fantasia i Aqua Park to rzeczywiście jesteś
      z tej iteligenci, która nadaje ton Szczecinowi.
    • Gość: ufo wszedzie dobrze gdzie nas nie ma IP: *.arcor-ip.net 26.05.05, 01:24
      maly cytacik z innego forum:
      "Ostatnio w takich artykułach Trójmiasto jest pomijane. I nawet specjalnie
      mnie to nie dziwi. W końcu nie ma tu żadnych większych inwestycji. Od lat gada
      się tylko o autostradzie. Czesto jeżdżę na południe Polski i chyba się tam
      przeprowadzę, przynajmniej widać, że coś się dzieje. Remontowane są drogi, przy
      nich powstają jakieś firmy. U nas jeździ się po wąskich drogach ( za wyjatkiem
      obwodnicy jej przedłużenia do Wejherowa), po Śląsku jeżdżę 2-pasmówkami. Co z
      tego, że część rzeczywiscie wymaga remontów? Widać, że się je robi. A w
      Trójmieście wyremontowano obwodnicę i powstało tam troche centrów handlowych.
      Acha, jeszcze wyremontowano Świętojańską w Gdyni, ale chwilami jest prawie
      pusta, bo ludzie zakupy robią na hali targowej, a nie w butikach. Chyba ze 30%
      ludzi, którzy kończą tu studia wyjeżdża do warszawy albo i dalej. A nasze
      władze- jak zwykle zadowolone. I chwala sie kolejnymi sukcesami, które jakoś
      nie przekładają się na nowe miejsca pracy."

      "Dokładnie tak, jak człowiek jedzie do Poznania czy Wrocka to widać że miasto
      sie rozwija a w 3mieście to totalny zastój. Brak jakichkolwiek inwestycji tylko
      jakiś hipermarket lub stacja benzynowa w środku osiedla, to cała filozofia
      inwestycyjna naszych władz z Panem Adamowiczem na czele. Totalna porażka."

      itd. itp. brzmi znajomo, co? :/

      generalnie radze autorowi watku poczytac co sie dzieje w kraju (afery,
      megakorupcja, lowcy skor, policja morduje-paseruje-gwalci-handluje narkotykami,
      sedziowie siedza w kieszeniach bandziorow, pedofilia, gangsteropolityka itd.)
      bo chyba traci kontakt z rzeczywistoscia.
      no chyba za to wlasnie znaczy dla niego "wielki swiat"... :(((((((
    • Gość: mecenas Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.a.pppool.de 27.05.05, 20:08
      niestety Szczecin to prowincija,mieszkalem tu 26 lat od 20 lat gdzie
      indziej,nie wazne gdzie,czesto przyjezdzam do rodziny.duzo jezdze po
      Polsce,musze powiedziec,ze Krakow czy Wroclaw prezentuja sie o stokroc
      lepiej.Te miasta maja dusze.Szczecin jest zapyzialy,anonimowy i brak mu
      duszy.Inne miasta rosna w sile i pieknieja,czego nie mozna powiedziec o
      Szczecinie,a szkoda .Uwazam ze ludziom w Szczecinie jest obojetne kto,i jak
      rzadzi
      • Gość: zenek Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 16:52
        Nic oprocz tego co Niemcy po sobie zostawili nie dostrzegam. Mamy za glupi
        narod i bez wyobrazni, zeby stworzyc jakis oryginal. Zobaczcie na Poznan,
        Wroclaw, mentalnosc tamtych ludzi. A nam dali ten Szczecin za darmo, brak
        przywiazania, oj musi uplynac pare wiekow, zebysmy traktowali go naprawde jak
        swoj. No ale przynajmniej mamy najpiekniejsze dziewczyny!
      • Gość: kot Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 28.05.05, 23:57
        Wrocław nie ma duszy, kolego mecenasie.
        Jest tutaj co prawda odremontowana starówka, która rzeczywiście,
        prezentuje się calkiem niezle i zapewne ona dała Ci pozytywny obbraz Wrocławia
        jest łatwiej o prace,
        ale poza tym we Wrocku nie ma nic. NIC!
        Jest to brudne, zadymione i zdewastowane miasto,
        z niewydolnym układem komunikacyjnym
        i władzami skorumpowanymi w stopniu jeszcze wyzszym niz te szczecinskie.
        Wiec zauważ piekno szczecińskiego układu urbanistycznego, łatwość
        poruszania się samochodem, zieleń parków i lasów, bliskość Niemiec i Europy,
        bogactwo mozliwości rekreacyjnych. A najlepiej wyjedz na troche to docenisz.
      • Gość: minimi Jak mozesz prownywac... IP: *.arcor-ip.net 29.05.05, 12:53
        miasto 400-tysieczne z 800-tysiecznymi (2 x wiekszymi)? To jakby porownywac
        Breme z Monachium. Kompletne nieporozumienie...
    • Gość: QWERT Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.b.pppool.de 29.05.05, 19:59
      Zbeszczeszczeniec wiary Katolickiej i jej tajemnic
      Ks. Dr Świętokradca Jan Radkiewicz(JR) powinien by wyłaczony z jego
      duszpasterskiej służby.
      Widomości te i podobnej treści sa prawdziwe i zostały już Biskupi Gorzowskiej
      jak również Episkopatowi Polski zadeklarowane.
      Bedac na Parafji w Nowym Kramsku JR widział w ksiegach parafialnych
      adnotacje o wystapieniach kościelnych nastapionych w niemczech
      (tam płaci się podatek za koscioł 9.5% zarobku netto, tz."Dziesięcinę")
      oglaszał to na wszystkich mszach niedzielnych w kosciele, po
      nazwisku. Nie jest to tajemnica duszparsterska? Tak ale nie dla JR!
      Cierpili tylko czlonkowie rodzin, nie interes Ksiedza JR.
      (Świadkowie Parafianie z Nowego Kramska)
      Rada Parafialna jest zainteresowana gospodarka na roli a nie
      gospodarką Koscioła. A szkoda bo smród większy.
      Ksiądz dobry, remontuje kośćół kradzionymi materiałami, ważne że są
      a przecież żyjemy w Sulechowie a tu jesteśmy znani i za granicą nawet więcej.
      JR wydawał zaświadczenia o darach na kosciół po
      2000-3000 Marek, które niewystapily (tylko łapówki).
      (Poswiadczenia istnieja w orginałach)
      Gdzie sa informacje w ksiegach Kościelnych?
      (Sprowadził sobie samochód, jak to ksiąc, może co roku i to bez podatku.)
      Urzadzał stypy na parafij lub bywał prywatnie u parafian.
      Picie alkocholu do rana (3-cej w nocy) a o 7-mej rano msza
      co to dla duspasterza przyda sie coś na kaca.
      (parafjanie piją dalej, kompan tylko zaawansował)
      Ksiadz może a nawet musi. Picie alkocholu nie jest przecież zabronione.
      Obecnie, uczelnia w Gościkowie i Szczecinie utrzymuje świętokradcy,
      na etacie wykładowcy nauk teologicznych o temacie pasującym do tak
      zbeszczeszczonej osoby. I to z poparciem Kurji Biskupiej i
      Episkopatu Polski którzy to ignorująmą me listy, faxy i emaile.
      Akceptują jego działalność nie tylko jako księdza, lecz jako lektora który
      motywuje przyszłych młodych ludzi do działalności na rzecz Kościoła.
      Czarną owcę poznje się po kolorze jej odzienia.

      • Gość: mm Re: Co mnie trzyma w Szczecinie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 14:45
        Człowieku, idź się leczyć. A już na pewno nie wchodź tam, gdzie mówi się o czyms zupełnie innym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka