Dodaj do ulubionych

FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co chceta

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 02:51
mówcie se co chceta, ale to co zrobili Golemowie i s-ka.
to co pokazali to Nowy Rok z Dniamy Morza to sie chowa...
Papa Dance, Rewia Brazyliana... zabawa na całego!
Lokal na pierwszy rzut okej, pełno takich miejsc gdzie mozna sie schowac,
takich na spotkania z partnerem biznesowym lub uczuciowym...
Mówta se co chceta... niech inni zrobią to samo!
Ja tam happy...
ale cóż ja nedzny mały forumowy prowokatorek...
Obserwuj wątek
    • Gość: zona pijaka Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.06.05, 08:34
      Nie mow tego glosno, bo jeszcze jakis artysta spod menelowatych 13-tu muz -
      zarzuci ci żeś skatolog.
      • student1 Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch 18.06.05, 08:42
        ciekaw jestem kto ze szczecińskich elit był
        miód i wino pił
        a teraz co widział to opowie
        • marc1951 Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch 18.06.05, 13:51
          Na Slonecznym,Tylko tu Elyty sa,a Dzien morza mamy tu codziennie,pod
          baldachimem ,zapraszamy dzisiaj regaty,w BROWARZE .AAA-CHHHHHHHOOOOOOOJJJJJJ.
        • Gość: andreas pytasz kto był...student IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 15:35
          była m.in. pani MJW...
    • Gość: Antyknajak Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 08:42
      Te same wrażenia. Podobne opinia.
      Pozdrawiam wszystkich tych , którzy tu się zaraz pojawią zalanych zawiścią
      forumowiczów gdy mówi się o sukcesie i bogactwie.
      Już na ten temat pisałem.
      Brawo Paweł i Darek.
      Róbcie swoje na pochybel posożytom od XIII Muz
      • student1 Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch 18.06.05, 08:44
        a ty masz zdrowie
        upojna noc w rewii brazylijskiej a rano na forum
        fiu fiu
        • Gość: Antyknajak Re: co budzi rano IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 08:50
          Studencie. To nie jest jakaś moja kondycha. To co budzi rano w takich
          przypadkach nazywa ......, no wiesz jak się nazywa to co budzi rano po upojnej
          nocy w lokalu.
          • Gość: zona pijaka Re: co budzi rano IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.06.05, 08:56
            Rynkowski sie mylił, Najlepsze to.. osiem razy po dwa razy.
          • student1 Re: co budzi rano 18.06.05, 09:04
            wiem
            ja będę miał jutro
            niestety
            nie mam silnej woli
            żałuję że nie mogłem poszaleć wczoraj w rewii ale takich jak ja nie zapraszają
            ale uznanie za zrobienie fermentu twórczego na Wałach Chrobrego
            • Gość: zona pijaka Re: co budzi rano IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.06.05, 09:23
              W zasadzie uwazam Studenta za zdrowomyslacego "chlopa". Jedyne z czym mam
              odmienne zdanie to sprawa dot. Gontynki. Uwazam, ze warto zaryzykowac i dac te
              5 hektarow pod budowe marketu i basenow. W czasach komuny czesto na Gontynce
              się opalalema. Jestem gleboko przekonanya ze powazny inwestor nie pozwoli sobie
              by w otoczeniu marketu byly jakies chaszcze, brudne stare, obdrapane baseny. To
              tak jakbym na spacer z ogarem afgańskim wyszedał w gumiakach. I jeszcze jedno
              co wiem: utrzymanie basenow, wymiana wody TO SĄ NAPRAWDE DUZE KOSZTY.
              Utrzymywanie ich z naszych podatków to mrzonki, wierzcie mi.
              • Gość: :) Re: co budzi rano IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 11:28
                Gość portalu: zona pijaka napisał(a):
                > tak jakbym na spacer z ogarem afgańskim wyszedał w gumiakach.

                Z OGAREM afagańskim to mógłbyś nawet w siedmiomilowych butach :))Jedno i drugie nie istnieje.
                • kurde.felek Wałowa balanga 18.06.05, 13:08
                  Najpierw pies zawył, bo strzały za oknem. Okazało się, że poszły race i ognie
                  sztuczne. Była północ. Wziąłem więc sabakę na smycz i na spacer. Samochody -
                  nobliwe, same mercy, saaby, czasem kabriolety. Typy mijane na ogół schlane i
                  menelowate. Widać przyszły popatrzeć. Reszta poruszała się samochodami,
                  taksówki krążyły jak cmy przy lampie.
                  Idąc od Columbusa - nogi można było połamać, bo wykopy zalane świeżym asfatlem,
                  miekkie a ścieżka między lipami - może być ścieżką treningowa przed obozem
                  przetrwania. Kobitki na obcasach nie powinny tam chodzić, skręt kostki murowany
                  albo zęby wybite i wizyta u stomatologa.
                  Ale dla klienteli braci G dywan był czerwony aż do jezdni, wzdłuż dywanu w
                  donicach zielenina, zupełnie jak w Cannes czy innym Hoolywood.
                  Żyrandola nie widziałem, ale był za to gorylek-mięśniak pilnujący wejścia.
                  Na trawnikach tarasu typowo - ławy piwne, parasole, aparatura na full, namiot
                  chroniący sceną i gawiedź pod sceną - jak na takich imprezkach.
                  Istny festym przedwyborczy, gdzie piwo, kiełbaska z rusztu, bigos w
                  plastikowych talerzykach i kapela rżnąca od ucha do ucha. Na okrasę girlaski z
                  piórkami w tyłku pod nazwą rewia brazylijska.
                  W górnym pawilonie wejściowym, do którego ten czerwony dywan od jezdni, jakieś
                  plastikowe podświetlone flanszafty, barek i panowie z wyglądu - kasa, fura i
                  komóra, stoisko na Manhattanie czy w Płoni. Panienki młode, długonogie typowe.
                  Od komendy Policji było słuchać - a teraz mamy życzonka urodzinowe dla pani ...
                  Taras ze złotymi poręczami pomalowanymi złotolem. Małolatów podglądajacych co
                  sie dzieje ogradzały policyjne barierki jak w kościelnym prezbiterium, wrażenie
                  potęgowały jakieś białe szmaty popowieszane na barierkach.
                  Część gosci siedziała na schodach wejsćia ...do muzeum i prowadziła dyskusje
                  z plastikowmi kubkami z piwem.
                  Istna elegancja-Francja.
                  Pies łaskawie nie obsikał dywanu ani zieleniny dywanowej.
                  • Gość: zona pijaka Re: Wałowa balanga IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.06.05, 13:32
                    I co, nie wpuścili?
                    • kurde.felek Re: Wałowa balanga 18.06.05, 14:20
                      Nawet nie próbowealem wejść, mój pies nie preferuje tego typu imprez.
                      Wiesz, on z tych rasowych owczarków niemieckich, rodowodowych, wybredny jest.
                      Z uciech plebejskich uznaje wyłącznie ganianie po polach.
    • Gość: ociechoroba Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch IP: *.iscnet.pl 18.06.05, 13:57
      kundel felkom żal dupę ściska, ot i cała prawda.
      • kurde.felek Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch 18.06.05, 14:13
        Kundlizm a la polonaise - to był na tarasach Wałów.
        A za czym miał żal dupę ściskać? Za jarmarczą balangą?
        Człowieku,o wiele przyjemniejsze wieczory w knajpkach ulicznych można spędzić
        np.w Malmoe przy Lila Tag. I bez czerwonego dywanu pod plastikowe talerzyki!
        Pojedź, zobacz a potem się wymądrzaj i wyzywaj od kundli.
        Ja przynajmniej mam porównanie, prawo wyboru i smak pysznych ślimaków w zalewie
        czosnkowej, jakie właśnie tam jadłem, bez tego parweniuszowskiego blichtu w
        fałszywych pozłotkach.
        • Gość: zona pijaka Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 18.06.05, 14:21
          Jesli cie nie wpuscili to jakim cudem mozesz porownywac malmoańskie żarcie z
          daniami u Golemow. Moze pytales swego pieska, by po węchu porównał? Osmieszasz
          sie
          • kurde.felek Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch 18.06.05, 14:33
            A czy ja pisałem co było na stołach?
            Przyrównałem imprezkę (w klimatach) do festynu przedwyborczego. I tyle.
            • Gość: andreas Re: FORUMOWI prowokatorzy i hieny mówcie se co ch IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 23:52
              nie wiem czy wiesz, ale właściwy lokal - ten do którego mozna bedzie przyjśc
              pomiesci ledwie 170 osób, a impra była dla -nie wiem - 1000 osób!
              Jak sobie wyobrazasz - dostali by zgode na postawienie trwałego czegoś...
              to rzeczywiscie była impra dla 1000 osób z Papa Dance,
              prawdziwymi Brazylijczykami -
              no cóz taniec Capuera i pióra w ogonie - toz tak tańczą ...
              Sztuczne ognie i na koniec dyskoteka...
              Wiem, wiem Wy swiatowcy wolicie Malmoe czy inny Cannes,
              no cóz nam został Szczecin i ten czerwony dywan - cannesopodobny...
              nie kazdego stac na swiatowe zycie, pozostakje sie cieszyc tym co mamy!
              Ja jestem zadowolony!
              • Gość: ANDREAS wiem wiem z filmów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 00:12
                wiem tam w Malmoe maja talerzyki porcelanowe jak robia impre dla 1000 osób,
                tam maja autostrady 3-4 pasmowe,
                tam mają słuzbe zdrowia i lecznictwo na wysokim poziomie,
                i bardzo opiekuńcze państwo, tam maja wyzsze zarobki i mniejsze bezrobocie,
                i wiecej własnych kanałów TV i fiordy...

                No, cóz od czegos trzeba zacząć gonic za nimi...
                musimy miec skale porównawczą - nastepna impre zrobi zapewne ktoś
                z osób to krytykujacych i pewnie na porcelanie i pełnym wypasie!
                Na pewno!
                Ale wtedy będziemy mieli i te drogi i to wszystko - mam nadzieję!
                • Gość: andreas acha i JA JADŁEM Z TALERZY NORMALNYCH I WHISKACZÓW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 00:32
                  Ja jadłem z talerzy normalnych i normalnymi sztućcami,
                  piłem z whiskaczówek i szklanek - takie były ustawiane na stolikach!
                  Część była taletzyków plastikowych, ale ... co z tego?
                • Gość: *** Re: wiem wiem z filmów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 00:38
                  Andreas problem w tym, że człowiek z klasa idzie na jakość a nie na ilość, nie
                  maluje złotolem poręczy na zabytkach, by wglądały na wykonane z brązu, nie
                  włącza na cały regulator aparatury, nie kładzie dywanów na krzywe chodniki
                  małpując owe przysłowiowe Cannes w tak idiotyczny sposób.
                  Jak się ktoś chce snobować na hight life, to najpierw ten wielki powinien świat
                  dobrze zobaczyć, jak wygląda.
                  Za te same pieniądze Andrzeju mozna zrobić bardzo eleganckie przyjęcie, nawet
                  na tarasach Wałów, tyle, że nie jest to w guście ani braci G ani jego gości.
                  I w tym jest problem.
                  Większości gości balanga braci G przypadła do gustu i fajnie było. Ale z
                  zewnątrz - ta balanga byla tylko balangą parweniuszy i niczym więcej.
                  Na nic te dywany, krzaki ozdobe i Pada Dance.
                  Rewia z piórkami w tyłku - to raczej pasuje do lokalu typu Molin Rose lub na
                  karnawał w Rio. Papa Dance - do Teatru Letniego.
                  Jak się zaprasza 1000 gości, na "impre" a nie na przyęjcie, robi się imprezkę
                  a nie garden party, to się nie wyciąga czerwonych dywanów, bo to kwiat do
                  kożucha i śmieszy.
                  Zamiast dywanu - mały dyskretny podeścik z drewna, tak by zrobili praktyczni
                  Szwedzi. Spełniałby swoją rolę i nie wywoływalby uśmieszku politowania.
                  Smak i gust, oraz elegancję - poznaje się po drobiazdach a nie tym "postaw się".
                  • Gość: andreas Re: wiem wiem z filmów pociągnijmy dalej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 13:36
                    W wielkim swiecie nie ma krzywych chodników w tak zabytkowym miejscu,
                    zabytkowych poreczy nie trzeba malować, bo miasto dba by były
                    nie wiem - z mosiadzu ... a przynajmniej w świetnym stanie.
                    A gó..anych siedzisk z namiotem w wielki świecie nie nazwywa się
                    Teatrem Letnim!!!
                    Co do Papa Dance to wielki swiat miał cudowną, prześwietna ABBA,
                    która zapraszała nawet królowa.... ale to też discodance jak Papa?

                    Tak więc nie przeszdazaj!
                    Czujesz sie dobrze tam - Twoja sprawa...
                    Wolisz ichniejsze bryki i garnitury i te ślimaki tam jedzone
                    - może nawet z Polski te ślimaki!
                    Twoja sprawa!
                    Ja nie lubie ABBA, wole hip-hop i chodzę normalnie w bojówkach,
                    a nie w garniturze z super materiału i nie każe do siebie mówić,
                    nawet pracownikom per PAN, i nie myja mi samochodu...

                    Wiem gdzie zyje, i tu jest moje miejsce, mój świat...
                    i nie wzoruje go na nikim.....

                    A moze ten dywan to był taki usmiech, taka kpina z Cannes....
                    I nie wiem czy przy innym zespole bawili by sie ludzie tak dobrze,
                    i co z tego że gustowniej - Twoim zdaniem - jak sztywno...
                    Ja nie ubieram sie pod publike, acz nie wygodnie...
                    Czuje sie dobrze w moim ubraniu i nie mam poczucia nizszości wobec innych...
                    a byłem w wielu krajach!

                    Szmal maja to i dbaja o miasto o jego wygląd o gustowność,
                    maja przepiekne uliczki, domy, samochody i garden party
                    na których z nudów robia cuda o których wypisuja potem gazety brukowe...
                    To ich świat!
                    • Gość: andreas Re: wiem wiem z filmów pociągnijmy dalej i dodam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 13:48
                      w wielkim świecie nie traktuja miejskiej ulicy Taczaka,
                      jak autostrady po której mozna robić wyscigi ...
                      tam maja autostrady!!
                      W wielkim świecie w ogóle wszystko jest lepsze!
                      Muzyka gustowniejsza i akuratna na wspaniałych garden party.
                      W sklepach piekne rzeczy i z dobrego materiału.
                      W restauracjach drewniane podesty i ślimaki z Polski,
                      zreszta obsługa kuchni w wielkim swiecie tez z Polski,
                      nasze studentki tam dorabiają!
                      W wielkim swiecie sa pucybuty ich wspaniałych butów.
                      W wielkim świecie maja królów i królowe...
                      Ach ten przesliczny cudowny wielki świat...
                      A ja lubie barszcz z uszkami, pierogi ruskie i bigos...
                      • Gość: *** Re: wiem wiem z filmów pociągnijmy dalej i dodam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.05, 14:23
                        Andreas - nie zrozumiałeś ni w joitę o czym napisałem.
                        Tu nie chodzi o małpowanie Szwedów i te slimaki w zalewie czosnkowej - to nie
                        żaden rarytas na ekstrawaganckie stoły w Szwecji. Na Lila Tag chodzi się
                        normalnie ubranym, można na spotowo. Cały ryneczek to jedna wielka kawiarnia.
                        I nikt niczego nie udaje. W restauracji u Romka też możesz zjeść polski barszcz
                        z polskimi pierogami. A trzy knajpki dalej meksykanskie tortille.
                        Ja pisałem o udawaniu.
                        Udawaniu że poręcze w zabytkowym obiekcie są z brązu i pasują do żyrandolaa nie
                        z metalu, krzywe i pasujące do piaskowca i graniów.
                        Udawaniu że "impra" to eksluzywne garden party z czerwonym dywanam i elegnacką
                        klientelą
                        Udawaniu, że gusta parweniuszy są wysmakowanymi, w dobrym stylu.
                        Udawaniu, że ilość ma świadczyć o jakości.
                        Po prostu - o udawaniu, o blichcie nowobogadzkich, o szmirowatych upodobaniach,
                        o wprowadzaniu plebejskich i wiejskich manier i obyczajów tam, gdzie one po
                        prostu nie pasują.
                        Taka impreza, gdzie piwo i "karuzel" oraz panowie w białych skarpetkach -
                        nadaje się na przedmieścia, a nie w centrum półmilionowego bez mała miasta o
                        starej hanseatyckiej historii i to w jedynym miejscu o naprawdę pięknej,
                        unikatowej architekturze.
                        Jeśli już ma być awangarda, to nie rodem z opłotkow zaniedbanych cywilizacyjnie
                        wiosek, ale awangarda mylśi, dająca krok ponad codzienność.
                        O to mi chodzi.
                        • Gość: andreas i Ty tez mnie nie zrozumiałeś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 14:54
                          tez mnie nie zrozumiałeś ni w jotę...
                          oni maja ten ryneczek od wieków...
                          oni maja biznes i podatki solidne...
                          oni nie wypierali sie swojej historii i nie niszczyli jej...
                          Rozumiesz, to?
                          Pisze w kółko, że na takie cos nas stac i nie bedziemy udawali,
                          że jestesmy w innym miejscu!

                          Poczekaj odbudujemy, zagospodarujemy, dorobimy się i wtedy cały
                          "ryneczek bedzie jak jedna kawiarnia" a Teatr Letni bedzie nie tylko z nazwy!
                          I ulice w mieście będą piekne i chodniki nie krzywe,
                          i kawiarenki i ludzie lepiej ubrani i te Twoje wysmakowane garden party
                          i pewnie znikna polskie nazwy bo garden party brzmi dla Ciebie
                          dostojniej i bardziej na miejscu, tak wysublimowanie...
                          i nie bedzie nowobogackich tylko po prostu bogaci!

                          A na razie jestesmy za nimi nie pare kroków ale setki lat
                          i to poniekąd oni nas tak urzadzili, bo w tej swojej wysublimowanej
                          ekstrawagancji pozwolili sobie o nas zapomnieć!

                          Rozumiesz? Czy dalej nie..
                          Co Ty porównujesz - jakie kapitały, jaka historię?
                          Nawet jaki budzet miasta - jakie miasta...
                          Pomysl.
                          Nie wiem czym sie zajmujesz, co robisz?
                          Porównaj te Twoje firmy ta w Polsce i podobna w Szwecji.
                          Porównaj pensje, porównaj sposób działania itd.

                          I powtarzam królowa ichniejsza tez sie świetnie bawi przy ichniejszej
                          discopolo ABBA i jeszcze przyznaje im tytuły!
                          Ja rozumiem Twoje zafascynowanie ich swiatem wielkim,
                          ale wierz mi to tez blichtr, bo co dzieje sie w alkowie...
                          przeczytasz w gazetach brukowych!
                        • Gość: andreas acha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 15:19
                          "awangarda mylśi, dająca krok ponad codzienność"
                          wiec ta awangarda, jak piszesz ma miec swoje garden pary czy inne paty
                          w klubie XIII Muz...
                          Ma byc uroczo i gustownie i elitarnie...

                        • Gość: andreas z innego watka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 16:08
                          kurde.felek napisał:

                          Ale jest coś takiego jak pojęcie harmonii w zagospodarowywaniu przestrzeni,
                          > szacunek do architektury zabytkowej itp. może dla ciebie ekstrawaganckie, ale
                          > dla mnie podstawowe pojęcia, ktore w cywilizowanym świecie funkcjonują ...
                          ============================================
                          W cywilizowanym świecie, jak u nas w Polsce niszczono historie i zabytki,
                          to tym z cywilizowanego swiata , to zbytnio nie przeszkadzało...
                          Nie odwołuj sie do "cywilizowanego swiata" z takim uniesieniem,
                          bo znajdziesz tam taka szmirę, że mała głowa!
                          A maniery i to nie tylko te polityczne, a nawet te garden partowe,
                          to maja na filmach tylko... a i tak sa tam upudrowani i umalowani!

                          Jak juz ochłoniesz, to spójrz na nich!
                          Ci z tego cywilizowanego swiata przyjeżdżaja do nas na pola golfowe
                          do Binowa i do Ambera! Na golfa!!
                          Prosze przejdź sie za nimi, a ujrzysz ten cywilizowany świat w pełnej harmonii
                          zarówno na polu chleja piwo, zachowuje się głosno i lekceważaco,
                          jak i w hotelu!
                          Ot, maniery bardziej niz wiochowe - wierz mi!
        • Gość: handlarz z manhata DO FELKA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 16:34
          W srodku,chamie,nie byles,to co pyskujesz i glupio sie wymadrzasz!Gdybys opisal
          to,co sie dzialo w lokalu,byloby moze,bardziej godne uwagi od w/w
          wypocin.Wiedz,matolku,ze to co zobaczyles,to byly tylko dodatki,ot,na jedna noc
          w zwiazku z otwarciem lokalu.No,ale dla ciebie najwazniejszy jest czerwony
          dywan z obcasem w asfalcie.
          A poza tym,nie wiem jak twoj pies z toba wytrzymuje.
    • Gość: andreas a co do piór i Rio IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 14:26
      a co do piór i Rio, to bardzo obrze ze była rewia Brazyliana,
      bo wielu miało okazje pierwszy raz zobaczyć z bliska choc naparstek
      prawdziwego tańca Capuera i Brazylijskiej Rewii...
      a co miały być ubrany na ludowo zespól...
      Zreszta prawdziwi rycerze tez by sie dobrze bawili przy tej rewii,
      i pewnie bardzo by byli zadowoleni, bo rycerze lubili sie bawić!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka