Dodaj do ulubionych

Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwokaturze

25.07.05, 21:17
ustawa ma otworzyc te mafijne nepotyczne kliki pod nazwa korporacje. w niektorych ibzach odestek przyjetych na aplikacje spokrewnionych z czlonkim korporacji wynosi dokaldnie 100 proc. w szczecinie jest to powyzej 50 proc. jak wynika z danych dostarczonych przez korporacje dla sejmowej komisji sprawiedlosci. panstwowy egzamin ma byc koncem tej bandy kolesiow. szkoda ze autor artykuliku nie pokwapil sie zapytac co o sprawie sadza studneci prawa albo ludzie ktorzy musza placic za 5 kartek ksero na tzw egzaminie po 1 tys zl. za podejscie. te zenujace wypowiedzi to tylko nedzna obrona swoich pensyjek i ogromny strach przed mlodymi ambitnymi i czesto znacznie madrzejszymi, ktorzy jedynie nie maja tatusia adwokata. egzamin panstowowy zakonczy tez dobor negatywny do zawodu i postepujaca degrengolade. ponadto spadnie bezrobocie wsrod absolwentow i spadnie cena porady obecnie wzieta z kosmosu (plus zakaz konkurencji cena w korporacji). warto tez bylo zapodac ilu to mamy adwokatow np i notariuszy w porownaniu do krajow europeijskich oraz to ze przy 300 proc wzroscie spraw w ostatnich latach o 3 proc wzrosla liczba adwokatow. zatem precz z sitwa pod nazwa korporacja! pozdrawiam black
Obserwuj wątek
    • blackexit Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 25.07.05, 21:17


      • maciej.popielarz w rekach Kwasniewskiego 26.07.05, 00:54
        Niestety czy ta ustawa jak i ustawa "antylichwiarska" leży w rękach Prezydenta i jego dworu.

        Co do argumentów podnoszonych przez członków korporacji prawniczych - oceniam je jako obłudne do granic mozliwości.

        uzywa się argumentów:

        1."Jeśli ta ustawa wejdzie w życie, adwokatura nie będzie miała wpływu na nic, zarówno na to, kogo się przyjmuje, jak i na to, ilu ludzi się przyjmuje."

        No i bardzo dobrze!

        2."Zawód straci na jakości, dlatego że aplikantami będą ludzie uczący się na własnych błędach, na klientach."

        A obecnie to aplikanci mają taką wtyczkę w głowie przez którą dostają doświadczenie podprogowo :D Dzieki temu są "nieomylni"...

        3." W przypadku popełnienia błędu taki prawnik nie będzie ponosić odpowiedzialności dyscyplinarnej. Kto więc będzie ponosił odpowiedzialność za błędy?"

        A kto ponosi obecnie? NIKT!

        W mojej opinie dostęp do prawników jest jednym z kluczowych czynników który wpływa na rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Mając do dyspozycji nawet niedrogich i średniozdolnych prawników wielu ludzi będzie mogło wreszcie stanąć w sądzie w obronie swoich praw nie ryzykując gigantycznego rachunku nawet za przegraną sprawę.

        Ktoś mi ostatnio opowiadał jak poszedł do lekarza od medycyny pracy - facet zajmuje się robieniem rutynowych badań i wypisywaniem papierków. Powiedział że nie jest za dobrym lekarzem ale do tego typu pracy to co potrafi w zupełności wystarczy i bez sensu żeby siedział w takim gabinecie np. specjalista od chirurgi ręki.

        To samo się tyczy prawników. Ci najzdolniejsi będą mieli trudniejsze sprawy za wieksze pieniądze, ci słabsi będą się zajmować typowymi przypadkami gdzie finezji się nie wymaga.

        I chyba to najbardziej boli członków korporacji - wielu z nich stanie się załatwiaczami spraw codziennych za typową średnią krajową - bo finezji się nie dziedziczy.

        PS. Chciał bym spytać starszych członków korporacji - czy ich rodzice byli prawnikami? i czy ci prawnicy którzy nie mieli rodziców prawników czują się gorsi od tych z tradycjami?
        • Gość: Nikita Re: w rekach Kwasniewskiego IP: *.szczecin.agora.pl 26.07.05, 12:10
          Gość napisał :PS. Chciał bym spytać starszych członków korporacji - czy ich
          rodzice byli prawnikami?

          Otóż widział pan zdanie osoby pochodzącej z takiej rodziny. Pan mec. w.
          Łyczywek z rodziny z tradycjami prawniczymi pochodzi.

          NIc dodac nic ujac.. i nastepnym razem przed umieszczeniem swojej wypowiedzi na
          forum proponuje wczytac sie ustawe nieco dokładniej, moze wtedy bedzie latwiej
          zrozumiec zdanie palestry.
          • maciej.popielarz Re: w rekach Kwasniewskiego 27.07.05, 01:39
            Nie ma to jak wyciągnąć Nikito pytanie z kontekstu. :)

            Tani tandetny chwyt. Chociaż przyznaję - dałem ci pole do tej manipulacji.

            A więc spracyzuję:

            Nie interesuje mnie jakie tradycje rodzinne ma Pan Łyczywek.

            Pytanie było skierowane do prawników którzy "awansowali społecznie" wchodząc do palestry. Tak więc czy oni czują, że są gorsi np. od Pana Łyczywka bo nie mieli rodzinnych tradycji jesli chodzi o wykonywany zawód?

            Co do zdania palestry - rozumiem je doskonale. Jest to chęć decydowania o tym ilu będzie prawników, kto nimi zostanie, jaka będzie cena ich usług.

            A więc chcą sterować rynkiem usług prawniczych. Nie widzę najmniejszego powodu żeby taki średniowieczny - bo nawiązujący do cechów - model miał funkcjonować w XXI wieku. Na zachód od Odry to jest nie do pomyslenia!

            Bo jesli by miał to czemu nie utworzymy cechu piekarzy, cechu sprzątaczek, cechu rzeźników czy też cechu np. twórców stron internetowych? Dlaczego? Odpowiedzialność za wielka? Między bajki włożyć. Rynek szybko ustawi prawników ze względu na umiejętności tam gdzie ich miejsce.

            Jednym słowem Korporacja broni swoich intaresów które stoją w rażącej sprzeczności z interesem pozostałych obywateli. Palestra chce posiadać przywileje których nie posiadają inne zawody.

            PS. Przypominam też, że ustawę o adwokaturze (a właściwie kilka jej zapisów dotyczących ograniczania dostępu do zawodu) zakwestionował Trybunał Konstytucyjny jako nizgodną z ustawą zasadniczą.
        • Gość: Nikita Re: w rekach Kwasniewskiego IP: *.szczecin.agora.pl 26.07.05, 12:12
          Aha i jeszcze jedno teraz aplikanci mają patronów, ktorzy jak sama nazwa
          wskazuje patronują. a ich praca polega na FAKTYCZNEJ obsludze prawej. A nie na
          pracy w kancelaryjnym sekretariacie.
          • blackexit Re: w rekach Kwasniewskiego 26.07.05, 16:09
            Gość portalu: Nikita napisał(a):

            > Aha i jeszcze jedno teraz aplikanci mają patronów, ktorzy jak sama nazwa
            > wskazuje patronują.

            niestety nazwa wskazuje cos innego niz rzeczywistosc. no chyba ze mowimy o
            patronow ktoryz patronuja juz od czasu studiow a szczegolnie pod czas egzamin
            na aplikacje. takie aniolki stroze.

            a ich praca polega na FAKTYCZNEJ obsludze prawej. A nie na
            > pracy w kancelaryjnym sekretariacie.

            bo tam pracuja absolwenci prawa bez koneksji rodzinnnych. na czarno, za 500
            zl. :)
            pozdrawiam black
          • Gość: aplikant (sądowy) Re: w rekach Kwasniewskiego IP: *.chello.pl 27.07.05, 00:03
            Aha widziałem i to zdumiewająco często jak aplikant broniący płacacego za to
            cięzką kasę klienta daje "POPIS" na sali sadowej. Jesteście najbardziej
            zamkniętą korporacją, wypuszczająco do tego miernych (z wyjątkami) adwokatów.
            Pozdrawiam Cię Nikito kochana. Mam nadzieję, że ty będziesz tym chlubnym
            wyjątkiem
          • jacek.zienkiewicz Re: w rekach Kwasniewskiego 27.07.05, 11:18
            Szanowna Nikito, bardzo różnie z tym bywa.
            Pozdrawiam
            JZ
    • tylo Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 25.07.05, 21:39
      zastanawiająca jest niekonsekwencja Państwa - jako obywatel mogę się sam bronić
      w sądzie mimo, że nie mam wiedzy i odpowiedniej szkoły. Nie mogę za to wynająć
      studenta prawa do obrony, mimo, że jest on "prawie" zawodowcem.
      A może dla mnie to lepsze rozwiązanie niż obrona własna.

      Po za tym wolę mieć wybór - nie muszę z niego korzystać.

      PS. teraz czas na prywatnych lekarzy.
      • 0rhplus Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 25.07.05, 21:49
        tylo napisał:

        > zastanawiająca jest niekonsekwencja Państwa - jako obywatel mogę się sam
        bronić w sądzie mimo, że nie mam wiedzy i odpowiedniej szkoły.

        Paradoksalnie, to właśnie w oczach sądu stanowi o twoje sile!
        Onegdaj wygrałem sparwę (w II instancji, już po niekorzystnym wyroku dla mnie w
        I instancji) założoną mi przez jedną z największych spółdzielni mieszkaniowych
        w Szczecinie, ponieważ nie zgodziłem się na podwyżkę stawki czynszu najmu
        lokalu usługowego o kilkaset procent.
        Broniłem się sam, choć jestem inżynierem elektrykiem.
      • Gość: Mariner Szczecińscy prawnicy to taka sama mafia jak inna IP: *.cust.tele2.pl 25.07.05, 22:32
        Mafia prawnicza broni się jak może. Ich podłość nie zna granic.
        Ja sam chcę ponosić ryzyko wynajęcia prawnika, jakiego uważam i zadni obłudnicy
        nie muszą się za mnie martwić.
        Tą zgraję, zwaną korporacją należy rozpędzić na 4 wiatry. Tak jak kiedyś
        rozwalono cechy rzemieślnicze, które blokowały postęp gospodarczy.
        Prawnicy od rekinów róznia się tylko tym, że krócej wytrzymują pod wodą.
        Ciekawe, ze nawet aplikanci stoją murem za tą mafią. Dopiero się załapali, a
        juz młodszych kolegow nie chcą dopuścić? A może tatuśkowie z mamuśkami aplikację
        załatwili?
        A ta "troska" o dobro społeczne to zwykłe sq......synstwo.
        Tfu!
        M.


    • Gość: gosia najlepiej nie słuchać kliki, tylko czytać ustawę IP: 217.96.3.* 26.07.05, 00:23
      Zamiast czytać opinie tego zamkniętego towarzystwa wzajemnej adoracji, odsyłam
      wszystkich do samej ustawy:

      ks.sejm.gov.pl/search97cgi/vtopic?action=view&VdkVgwKey=%2E%2E%2F%2E%2E%2Fhtml%2Fproc4%2Fustawy%2F1694%5Fu%2Ehtm&DocOffset=3&DocsFound=4&QueryZip=%
      3CMany%3E%27aplikacje%
      27&Collection=proc4w&Collection=proc4o&Collection=proc4u&Collection=proc4p&SortS
      pec=KAD+Desc+ORDER+Asc+RODZAJ+Desc+DATA+Desc+POCZ+Desc+DOC%
      5FFN+Desc&SearchUrl=http%3A%2F%2Fks%2Esejm%2Egov%2Epl%2Fsearch97cgi%2Fvtopic%
      3FQueryZip%3D%253CMany%253E%2527aplikacje%2527%26ResultTemplate%3Dprocrslt%
      252Ehts%26QueryText%3D%2528%2Baplikacje%2B%2529%26action%3DSearch%26Collection%
      3Dproc4w%26Collection%3Dproc4o%26Collection%3Dproc4u%26Collection%3Dproc4p%
      26SortSpec%3DKAD%2BDesc%2BORDER%2BAsc%2BRODZAJ%2BDesc%2BDATA%2BDesc%2BPOCZ%
      2BDesc%2BDOC%255FFN%2BDesc%26ResultStart%3D1%26ResultCount%
      3D25&ViewTemplate=procview%2Ehts&ServerKey=Sejm2

      Link kosmicznie wygląda, a lektura jest bardzo nużąca (również z powodu wielu
      literówek - nie wiem, za co te "maszynistki" biorą pieniądze, skoro tyle baboli
      walą), ale udowadnia, że prawnicy mogą "troszeczkę" naciągać fakty,
      ustosunkowując się do ustawy.
      W artykule radca prawny mgliście straszy osobami pracującymi w sekretariacie
      kancelarii, co ma niewiele wspólnego z pracą prawniczą (cytatu "praca związana
      z obsługą prawną" nie mogę w ogóle znaleźć w ustawie). Nie dodaje, że takie
      osoby muszą być po studiach prawniczych i spełniać inne kryteria, przez co
      zwykły Zenek z ulicy może pomyśleć: "Ach, to teraz każdy, kto pracuje z
      prawnikiem, nawet podając mu kawę jako sekretarka (przepraszam że stereotypowo
      upraszczam ten zawód), może zostać adwokatem po kilku latach, ku naszej
      szkodzie!" A oto, co mówi ustawa:

      w art. 66:
      a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:
      "1. Wymogu odbycia aplikacji adwokackiej i złożenia egzaminu adwokackiego
      nie stosuje się do:
      1) profesorów i doktorów habilitowanych nauk prawnych,
      2) osób, które zdały egzamin sędziowski, prokuratorski, radcowski lub
      notarialny.",
      b) po ust. 1 dodaje się ust. 1a-1c w brzmieniu:
      "1a. Do złoenia egzaminu adwokackiego przed komisją, o ktrej mowa w art.
      75a ust. 1, bez obowiązku odbycia aplikacji adwokackiej, mogą
      przystąpić:
      1) doktorzy nauk prawnych,
      2) osoby, ktre po ukończeniu wyższych studiw prawniczych były
      zatrudnione na podstawie umowy o pracę na stanowiskach związanych ze
      stosowaniem lub tworzeniem prawa przez okres co najmniej 5 lat w
      okresie nie dłuższym niż 8 lat przed złożeniem wniosku o
      dopuszczenie do egzaminu adwokackiego,
      3) osoby, które po ukończeniu wyższych studiów prawniczych wykonywały
      osobiście w sposób ciągły, na podstawie umów do których stosuje się
      przepisy o zleceniu, usługi polegające na stosowaniu lub tworzeniu
      prawa przez okres co najmniej 5 lat w okresie nie dłuższym niż 8 lat
      przed złożeniem wniosku o dopuszczenie do egzaminu adwokackiego,
      4) osoby, które po ukończeniu wyższych studiów prawniczych prowadziły,
      przez okres co najmniej 5 lat w okresie nie dłuższym niż 8 lat przed
      złożeniem wniosku o dopuszczenie do egzaminu adwokackiego,
      działalność gospodarczą wpisaną do Ewidencji Działalności
      Gospodarczej, jeżeli przedmiot tej działalności obejmował
      świadczenie pomocy prawnej, o której mowa w art. 4 ust. 1a,
      5) osoby, które pracowały przez okres co najmniej 5 lat w okresie nie
      dłuższym niż 8 lat, na stanowisku referendarza sądowego lub
      asystenta sędziego.

      Podobne kryteria dotyczą nie tylko aplikacji adwokackiej, ale i rajcowskiej.

      Można też udowodnić ich hipokryzję na przykładzie aplikantki, która biadoli,
      że "W przypadku popełnienia błędu taki prawnik nie będzie ponosić
      odpowiedzialności dyscyplinarnej." A czy dziś nie są znane przypadki krycia
      adwokatów przez ich klikę, którzy np. wzięli pieniądze za reprezentowanie
      klienta, a tego nie robili? I co z tego, że są winni, ale tak naprawdę nie
      ponoszą odpowiedzialności? Prasa co jakiś czas donosi o niesolidnych prawnikach
      nie do ruszenia.

      Na pewno ktoś napisze, że się nie znam, bo rzeczywiście żadnych studiów
      związanych z prawem nie mam za sobą, ale cóż... wydaje mi się, że lepiej nie
      wierzyć ślepo biadolącym środowiskom prawniczym, tylko samemu wyrobić sobie
      opinię na podstawie tekstu ustawy i użycia oleju w głowie.
      • Gość: H56 koniec mafijnej korporacjii ! IP: *.comnet.krakow.pl 26.07.05, 05:18
        niech stare wyjadacze nie pieprzą o jakości usług, bo i tak ci najlepsi nie są
        do obrony dla biednych. Widziałem duzo rozpraw do których przydzieleni byli tzw.
        obrońcy z urzedu, to była normalna farsa, papugi lekceważyły te sprawy. Młodzi
        adwokaci właśnie dzięki takim sprawom mogą szybko stać się konkurencją dla
        starych krwiopijców. Wystarczy jakaś głośna wygrana sprawa a media zafundują
        darmową promocję w społeczeństwie. Teraz to ludzie potrzebujący pomocy chodzą
        za adwokatami po podpisaniu ustawy będzie odwrotnie. Słuchałem radiowego
        wywiadu z Kwaśniewskim, prezydent wyśmiał Kalwasa i zapowiedział podpisanie
        ustawy.
        • Gość: Radek Re: koniec mafijnej korporacjii ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 13:31
          A słyszałeś ostatnio o głośnej medialnie sprawie, w której występował obrońca
          przydzielony z urzędu? Czy to tylko teoretyczne rozważania?
          Acha, należy odróżnić obrońcę - ustanowionego z urzędu - od obrońcy, który
          podejmuje się - z wyboru - bronić klienta, rezygnując wynagrodzenia.
          • Gość: gosia z urzędu, nie z urzędu - ważne, aby byli dobrzy IP: 217.96.3.* 26.07.05, 17:07
            Nikt chyba nie przeczy, że jest trochę prawników na poziomie w tym kraju.
            Niektórzy godnie reprezentują swoich klientów, dobrze im doradzają, a to, czy
            są przydzieleni z urzędu czy najęci, czy otrzymują swoje wynagrodzenie czy nie,
            jest sprawą drugorzędną. Ale istnieją historie, które po prostu wyporwadzają
            normalnych ludzi z równowagi i sprawiają, że wyrabiają sobie oni niepochlebną
            opinię o zawodach prawniczych, bo dokonują generalizacji na podstawie tych
            (wcale nie tak nielicznych) złych przykładów.
            Troszkę interesuję się losem kobiet katowanych przez swoich mężów/konkubentów-
            tyranów, które potem ich zabiły w akcie desperacji. Są to przypadki ewidentne -
            kobiety te mają za sobą setki obdukcji, tyleż samo intrwencji policyjnych,
            ucieczki, domy samotnych matek, pomoc rodziny. I myślisz, że ich adwokaci,
            wyłącznie z urzędu, kwapią się do roboty? Nieraz wysyłają tylko swoich
            praktykantów. Dlaczego? Bo takimi kobietami z nizin społecznych, DDA, żonami
            pijusów, degeneratów i gwałcicieli nie warto się w ogóle interesować. Najlepiej
            żeby gniły w ciupie, a ich dzieci zamiast zyskać wreszcie w miarę normalny dom
            i rokować promyk nadziei na normalność, na pewno zeszły na złą drogę. A
            skutek "pomocy" adwokatów oczywiście jest zgodny z ich oczekiwaniami -
            kilkanaście lat za kratkami, wyroki za zwykłe morderstwa, brak wniosków o
            uznanie czynów za obronę konieczną w uzasadnionych przypadkach. O czym to
            świadczy? Jaki to poziom moralny?
    • Gość: federalny Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: 83.168.104.* 26.07.05, 05:40
      ale się dup.. boją, haha. koniec kliki, haha
      • Gość: Gosc Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: 195.124.114.* 26.07.05, 07:46
        czs przewietrzyc szeregi :-) konkurencja zrobi Wam dobrze ...
    • Gość: play Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.teleton.pl 26.07.05, 07:58
      Nic dodać, nic ująć, czekamy na młodych, zdolnych i ambitnych w prawidłowym
      sensie tego słowa.
    • Gość: Blazer24 Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: 213.155.191.* 26.07.05, 08:12
      Skoro burzymy nepotyzm prawniczy wsrod adowokatow, radcow i notariuszy to moze
      wypada rowniez zajac sie Prokuratura i Sadami. Dlaczego oni reglamentuja dostep
      do tych zawodow?! Poza tym, ciekawe jak beda szkoleni rzesze aplikantow
      adwokackich i innych, skoro Sad i Prokuratura wyraznie mowi, ze miejsc dla nich
      nie ma w tych instytucjach! Dlaczego? Brakuje mamony... :-))) Takim to sposobem
      ustawa niesie tylko piekne idee otwartosci zawodow, ale realizacja tych idei
      okaze sie bardzo smutna w praktyce :-((( PIS poprosu rozbudzil w sposob
      niezdrowy nadzieje wielu mlodych prawnikow. W koncy juz niedlugo wybory...
    • Gość: Bartek Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.eranet.pl 26.07.05, 08:24
      Proszę, jak szybko zmienia sie punkt widzenia po zmianie miejsca siedzenia.
      Panie APLIKANTKI jeszcze nie dalej jak rok czy 2 lata temu (przed rozpoczęciem
      aplikacji) obiema rękami podpisałyby się pod taką ustawą. Ale że dane im było
      przekoczyć na drugą stronę barykady, od razu im się zmieniło zapatrywanie na tą
      kwestię.
      • Gość: Radek Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 13:13
        Ty też byś zmienił punkt widzenia.
    • Gość: sł Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.devs.futuro.pl 26.07.05, 08:44
      Najlepszą jakość usług w po rosądnej cenie uzyskuje się poprzez konkurencję ,
      której w zawodach prawnych nie ma np wszyscy notariusze w Szczecinie stosują
      max dopuszczalne przez prawo stawki od swoich usług
      • blackexit etyka 26.07.05, 09:29
        ość portalu: sł napisał(a):

        > Najlepszą jakość usług w po rosądnej cenie uzyskuje się poprzez konkurencję ,
        > której w zawodach prawnych nie ma np wszyscy notariusze w Szczecinie stosują
        > max dopuszczalne przez prawo stawki od swoich usług

        co ciekawe wpisali sobie do kodeksu etyki ze nieetyczne jest stosowanie nizszych cen niz konkurencja. czyli nieetyczna jest konkurencja. ale w szczecinie, ze tak powiem mozna sie dogadac prowadzac twarde negocjacje. czyli pani mowi ze za przepisanie mieszkania chce 1 tys zl ty mowisz ze mozesz dac 800 pani mowi prosze przyjecac to sie dogadamy i tyle. pozdrawiam black
    • Gość: Epson Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 09:40
      Panowie Adwokaci,Panie Adwokatki i inni. Przestańcie gadac głupoty.Prawda jest
      jedna. Robicie w majtki ze strachu bo wam pieniądze uciekają, których i tak
      macie w nadmiarze.Za byle co kasujecie i nie znacie litości nawet na tych
      biednych, którzy muszą zapożyczać się by was wynagradzać. W końcu zdrowa
      konkurencja wyzwoli walkę o klienta i staranie się dla niego wlaczyć jak
      nalezy.Bo do tej pory zwisało wam czy klient wygra czy przegra.Omotanie go
      przepisami, naciąganie itp tylko napełniało wasze kieszenie.A wiem to z
      autopsji. Wiele wygranych zdawałoby się spraw dla mnie przegrywałem, bo Panowie
      adwokaci takich jak ja mają gdzieś i nic im za to nie groziło.W końcu niech
      młodzi i ambitni przejmą stery a nie zasiedzialicwaniacy wciągnięci w te dzikie
      układy.To jest moje zdanie o was, o tych , którzy przysięgali bronić słusznych
      spraw.
    • Gość: Nikita Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.szczecin.agora.pl 26.07.05, 12:01
      Ludzie najpierw przeczytajcie ustawe, a bedziecie wiedziec o co chodzi. A nie
      pieprzycie dla zasady i tylko dlatego ze inni maja lapiej niz wy. Poprostu nie
      jestescie sobie wyobrazic bałaganu organizacyjnego ktory powstanie w kilka lat
      po wejsciu tej ustawy w zycie. Generalnie bedzie panował wielki haos gdyz
      pojawi sie wielie firm pseudo prawniczych. A skoro WY wszyscy wyzej wymienieni
      mozecie bronic sie sami to nie wejscie w zycie tej ustawy nie przeszkodzi wam.
      wiec dajcie spokój. Kancelarie ktore maja renome i tak na rynku sie utrzymaja,
      nie zmniejszajac cen. Wiec pomyslcie zanim cos powiecie
      • blackexit Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 26.07.05, 16:06
        Gość portalu: Nikita napisał(a):

        Generalnie bedzie panował wielki haos gdyz
        > pojawi sie wielie firm pseudo prawniczych.

        co w tym zlego ze bedzie wiele firm prawniczych? nie chcialbys zeby powstawaly
        nowie kioski ruchu bo twoim zdaniem beda to pseudo kioski? albo nowe magle
        pralnie i firmy komputerowe? moze kmputerowcy tez powinni sie zrzeszyc i zrobic
        monopol i nie dopuscic do tego chaoso ktory powstalby gdyby powtalo wiecej firm
        komputerowych????

        A Kancelarie ktore maja renome i tak na rynku sie utrzymaja,
        > nie zmniejszajac cen.

        no wiec o co te zale? co to za obawy przed konkurencja? pozdrawiam black
      • Gość: aplikant (sadowy) Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.chello.pl 27.07.05, 00:20
        Cóż za czarny scenariusz moja droga. Rozswietlę Ci jednak troszeczkę znaczenie
        nowej ustawy dla tzw. "chaosu" (a propos obrońco skostniałej struktury
        palestry - chaos pisze się przez "ch"). Ty nazywasz to chaosem, ja zbawienną
        dla gospodarki wolna konkurencją. To zrozumiałe, że - jak to bywa na wolnym
        rynku - słabszy ginie, lepszy "spija śmietankę". Myslę, że właśnie tego się
        boicie. Rynek zweryfikuje wasze dostateczne (czytaj - mierne) jedynie
        przygotowanie do tego zaszczytnego zawodu zaufania społecznego. Konkludując -
        "czyste ręce" w palestrze + sprawiedliwe procedury naboru i egzaminów
        końcowych = wzrost jakości świadczonych usług. I na koniec, chętnie bym z tobą
        podyskutował o zapisach ustawy, jednak - poza odsyłaniem innych internautów do
        jej zapisów (podobno sprzecznych z konstytucją itd.) nie wskazujesz nic
        konkretnego na poparcie własnej tezy. Do tego jednak jestem już przyzwyczajony -
        czytam uzasadnienia waszych pozwów, apelacji itd. itd. Pozdrawiam
        • Gość: członek kliki Re: Do aplikanta sądowego IP: 213.155.169.* 27.07.05, 16:28
          Oj drogi aplikancie, widać nie tylko szeregowiec nosi w tornistrze buławę
          hetmańską buławę. Jeżeli w ten sposób reagujesz na gazetowe wypowiedzi i
          wypowiedzi anonimowych internautów to sędzią raczej nie powinieneś zostać.
          A pisze to były aplikant sądowy, były sędzia, teraz radca prawny - i żeby nie
          było wątpliwości pierwszy i jedyny prawnik w rodzinie.
          A analizować nowej ustawy na tym forum nie chce mi się,bo po pierwsze mnie ona
          ani ziębi, ani grzeje, a po drugie - trzeba byłoby poświecić nieco więcej
          czasu, a jestem człekiem nadzwyczaj leniwym , na co jednoznacznie wskazuje moja
          profesja :).
          Ciekaw jestem tylko jaki ta ustawa przyniesie plon dla tych, którzy zechcą
          korzystać z tańszych usług - zwłaszcza w sprawach gospodarczych, coraz bardziej
          sformalizowanych - gdzie nieznajomość bądź słaba znajomość procedury szkodzi,
          oj jak szkodzi... Bo w ramach poprawiania funkcjonowania sądownictwa nakłada
          się coraz więcej obowiązków na przedsiębiorców, odmawiając im prawa do błędu -
          nieważne przy tym, czy przedsiębiorca ma pełnomocnika czy nie.

          A skoro w tym wątku przypomniano stary dowcip dotyczący adwokatów to ja
          przypomnę równie stary dowcip dotyczący sądu :
          Na sali sądowej pokrzywdzony zwraca się do sądu :
          - Proszę Wysokiej Sprawiedliwości ...
          Sędzia przerywa :
          - Tu nie ma sprawiedliwości, tu jest sąd. :)

          Pozdrawiam wszytkich wiedzących lepiej - to musi być niezwykłe uczucie :)
      • jacek.zienkiewicz Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 27.07.05, 11:48
        >Gość portalu: Nikita napisał(a):
        >Poprostu nie jestescie sobie wyobrazic bałaganu organizacyjnego ktory
        >powstanie w kilka lat po wejsciu tej ustawy w zycie. Generalnie bedzie panował
        >wielki haos gdyz pojawi sie wielie firm pseudo prawniczych.

        Według Nikity zapanuje chaos. Czyżby taki jak opisany w poniższej anegdocie:

        "Młody aplikant (nie rodzina) wraca z rozprawy i referuje z dumą swojemu
        patronowi:
        Panie Mecenasie na jednym posiedzeniu zakończyłem sprawę tej Kowalskiej, którą
        prowadził Pan przez dziesięć lat!!!
        Na co co Patron:
        "Oj młody durniu, co z Ciebie za adwokat będzie?! Ty po roku z głodu umrzesz!"
        Pozdrawiam
        JZ
      • albert_c Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 19.08.05, 12:08
        Gość portalu: Nikita napisał(a):

        Generalnie bedzie panował wielki haos gdyz

        * a na poczatku byl chaos!

        ...jezeli Ty Nikito jestes prawnikiem lub aplikantem to w Twojej kancelarii
        musi panowac niezly 'haos';-)
    • Gość: Klis z Samoobrony NARESZCIE!!! IP: *.idea.pl 26.07.05, 12:47
      Zostanie zrobiony porzadek z tym notarialno-adwokackim bagnem. Nepotyzmem do
      potęgi n-tej! Sama zetknęłam się z takim przypadkiem. Asesor, syn znanego
      sędziego bardzo wysokiego sądu - pijaczek, który nigdy nie zetknął się
      z "prawdziwym życiem", biedą i nieszczęściem, bo rodzice zmiatali każdy pyłek
      spod nóg. Taki asesorek sądził sprawy rodzinne! A tak naprawdę jedyne co go
      interesowało to jak najszybciej skończyć wokandę i spokojnie się napić. Chwalił
      się potem na imprezach jak "załatwiał" tych frajerów i te jęczące baby. Teraz
      po karierze sędziowskiej jest notariuszem, bo już dalej w sądzie nie dało się
      go utrzymać. I tłucze kasę.Oto "wysokie morale" kapłanów Temidy, na które
      ciężko pracowali ich przodkowie ;))) Chwała wszystkim posłom którzy głosowali
      za ustawą, niezależnie z jakiej opcji politycznej się wywodzą. Gdyby od
      początku potrafili sie tak zjednoczyć może w tym kraju byłoby lepiej! Ale
      dobrze, że początek został zrobiony.
      • Gość: Radek Re: NARESZCIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 13:08
        Zwracam uwagę, ze właśnie w mysl nowych przepisów taki zawodnik bez zadnej
        weryfikacji moze następnie zostać adwokatem/radca prawnym/notariuszem... i w
        taki sam sposób podchodzić do "tych frajerów" i "tych jęczących bab". Czy zatem
        faktycznie należy się chwała wszystkim posłom?
        • Gość: Klis z Samoobrony Re: NARESZCIE!!! IP: *.idea.pl 26.07.05, 14:12
          Ale będziesz mógł Radku pójść do Sądu z młodym zdolnym i TANIM doradcą, który
          wyjaśni Ci prawniczą gadkę!. Nie wierzę w to, by od razu udało się zwalczyć
          koterie, bo to prawie 100% prawników,ale to potężny krok ku NORMALNOŚCI.
          Przykład :))) Weź adwokata ze szczecina na sprawę w Warszawie i zobaczysz
          efekt ;)))A poza tym powinieneś doczytać z mojego poprzedniego postu, że
          człowiek o którym pisałam był sędzią, synem sędziego bardzo wysokiego
          sądu,który miał kolegów sędziów, adwokatów i prokuratorów - kolegów z podwórka.
          A co do jęczących bab - kobiet gwałconych przez własnych mężów na oczach
          dzieci, bez alimentów, przerażonych, które nie rozumiały wyroków sądu, nie
          znały praw im przysługujacych. A adwokaci z urzędu powiesz...One nawet nie
          wiedziały, że coś takiego im przysługuje, ze moga starać się o zwolnienie z
          kosztów sądowych, bo nikt im za darmo tego nie powiedział. Więc zastanów się
          nad tym co napisałeś.
          • Gość: a Re: NARESZCIE!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 15:44
            chryste nie moge czytac tego bełkotu. Biedactwo musi miec w sobie tak
            skumulowaną frustrację, że aż strach pomysleć. Rozumiem, że ma ona jakiś
            związek z korporacjami prawniczymi, czy też może sędzia-pijaczek nie okazał
            Pani zainteresowania?
            A co do podanych przez Panią przykładów, to może jakieś konkrety? np. weź
            adwokata ze szczecina na sprawę w Warszawie... i co to ma oznaczac? Rozumiem,
            że często jeździ Pani na takie rozprawy i może się podzielić doświadczeniami.
            Sprawy rodzinne pewnie Pani też w tuzinach przeżywała?
            Czy też jest Pani tylko zwykłą rozkrzyczaną i sfrustrowaną populistką, pewnie
            do tego niezbyt atrakcyjną.
            • Gość: gosia do a, a może sędziego -pijusa we własnej osobie? IP: 217.96.3.* 26.07.05, 17:20
              a co ma do rzeczy poziom atrakcyjności forumowiczki, jej ewentualna frustracja
              (zarzucana zresztą przez innego sfreustrowanego jak na mój gust forumowicza)
              czy domniemane przez pana (?) chorą wyobraźnię odrzucenie tejże forumowiczki
              przez jakiegoś sędziego-pijusa? koleś, a ty śledzisz sprawy rodzinne? to może
              podaj jakieś konstruktywne przykłady, ale i one nie będą przeczyć, że
              niechlubne przypadki w historii sądownictwa też zaistniały.
              problem źle traktowanych kobiet - nie tylko przez ich partnerów, ale i przez
              prawo - istnieje bez względu na to, czy jakiś kolo jak ty nazwie mówienie o tym
              populizmem.
              • Gość: Klis z Samoobrony Re: do a, a może sędziego -pijusa we własnej osob IP: *.idea.pl 26.07.05, 18:24
                Ja podam przykłady:)
                1. Mój ex mąż miał sprawę w sądzie Warszawskim ze swoją ex żoną. Mieszkał wtedy
                w Szczecinie. Chciał skorzystać z pomocy szczecińskiej pani adwokat. Jego
                wysoko ustosunkowana siostra zapytała o radę znajomego warszawskiego adwokata,
                który, powiedział, że jeżeli mój ex ma mieć jakiekolwiek szanse to tylko
                z "warszawką" bo tą ze szczecina śmiechem zabiją. Nomen omen adwokatem jego ex
                żony był mecenas Dzido;))). Mój ex po poradzie i po znajomości dostał mec.
                (późniejszego senatora)Andrzejewskiego. Sprawę praktycznie wygrał :)
                2. A potem moja walka o alimenty. Dostałam od pani sędzi 50 zł alimentów, bo on
                był alkoholikiem, a ja pracowałam. Kiedy straciłam pracę, a syn był dzieckiem
                specjalnej troski, wystąpiłam o podniesienie alimentów. I tu poznałam gehennę i
                upokorzenia jakie musi znosić samotna kobieta od tych specjalnej moralności
                sędziów.Na adwokata nie było mnie stać, a adwokata z urzędu mi odmówiono,
                motywując, że sama sobie mogę poradzić! Dla podobnego do opisywanego we
                wcześniejszym pości asesorka byłam ...która chce wyłudzić pieniądze od
                mężusia. Dzięki mojemu samozaparciu odsunęłam go od sprawy. Następnym sędzią
                był facet, który sam płacił alimenty na dzieci. Darzył on
                szczególnym "szacunkiem" kobiety. Zdarzało mi się popłakac po wyjściu z sali
                sądowej z bezsilnej wściekłości i upokorzenia.Dostałam 250zł alimentów. Po
                apelacji w okręgówce nareszcie normalny sędzia. Po wysłuchaniu argumentów
                podniósł alimenty do 350zł. Było to dawno, ale nie zapomnę moich przeżyć i
                kobiet,które spotkałam. A nawet "dorosłych" dzieci przed salą rozpraw, ich
                upokorzenia, drżących rąk i głosu, kiedy opowiadali swoje życie. To, że
                jakiś "a" (pewnie z uciśnionej adwokackiej braci)wyzywa mnie od brzydkich
                frustratek to jego sprawa. Odebranie funduszu alimentacyjnego tym kobietom w
                tak trudnej sytuacji na rynku pracy uważam za ostatnie draństwo. To chyba
                przesądziło o wyborze Samoobrony na moja partię. I Gosiu powoli przyzwyczajam
                się do wyzwisk facetów chorych i niespełnionych, sfrustrowanych własna niemocą.
                Ja poczułam, że mogę coś zrobić i to dodaje mi sił. A "a" to mi nawet żal,
                kaska odpływaaaaa...:)))
                • Gość: gosia do odważnej i wytrwałej IP: 217.96.3.* 29.07.05, 01:30
                  Podziwiam i współczuję takiego upodlenia przez machinę "sprawiedliwości", ale
                  chyba z bożej łaski. Też należę do tej silniejszej części kobiet, które walczą
                  o swoje (choć na przykładzie rodziny nie miałam na szczęście okazji tego
                  sprawdzić). Mówię to na podstawie stawania w obronie włąsnego prawa do godności
                  w pracy. Pozdrawiam.
                  • Gość: Klis z Samoobrony Re: do odważnej i wytrwałej IP: *.idea.pl 29.07.05, 13:16
                    Widzisz, że należę do formacji do której sama przynależność powoduje obrzucanie
                    mnie inwektywami przez "lepszych i godniejszych". Może te wcześniejsze
                    doświadczenia mnie uodporniły :) Ale wstąpiłam do Samoobrony po to by spróbować
                    przywrócić godność tym kobietom, które nie same nie mają sił i możliwości
                    walki. Nie każda z róznych powodów mogła zdobyć odpowiednie wykształcenie
                    potrzebne do zrozumienia prawniczego bełkotu (choć przyznaję sama ostatnio
                    prosiłam o przetłumaczenie odpowiedzi na pozew przez prawnika z PIP-y :))) ).
                    Ale niektóre nawet nie wiedzą od czego zacząć. A co z tymi pokrzywdzonymi przez
                    ZUS ( przypominam, że chodzi o kobiety zatrudnione tuż przed lub w trakcie
                    ciąży), którym ta instytucja zarzuca WYŁUDZENIE. One nie znajdą nigdzie pomocy
                    prawnej! Jeżeli nawet dostaną papugę z urzędu, to on je oszuka i poprowadzi
                    sprawę tak, by przegrać i nie pisać apelacji.A ZUS ma swoich prawników, którym
                    płaci za gnojenie słabych, a nie za bezstronność! I jeszcze jedno: kiedyś nie
                    miałam na chleb...Sąsiedzi dawali mi stary, bo sami nie byli majętni. Ale
                    dzięki temu przetrwałam trudne chwile.Teraz moja kolej podać kromkę chleba
                    innemu potrzebującemu, po to by być może później podał następnemu...
                    • Gość: gosc Re: do odważnej i wytrwałej IP: *.crowley.pl 18.08.05, 20:41
                      Sorry ale durnotyh opowiadasz. Bylem przez 4 lata lawnikiem w sadzie
                      ubezpieczen spolecznych i napatrzylem sie na bezczelnosc klientow ZUS-u, tu
                      sfalszujemy, tam przekupimy i co swiadczenia rentowe sie nalezy. sorry ale
                      prawnicy ZUS wykonuja swoja prace w obronie podatnika. Rachunek jest prosty-im
                      wiecej lewych rencistow tym wieksze skladki ZUS im wieksze skladki tym nizsze
                      legalne zatrudnienie-tym mniejsza ochrona-tym samym nizsze emerytury w
                      przyszlosci. Czy to dociera do towjej kapuscianej glowy.
    • Gość: pawl Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.05, 16:49
      A co z notariatem i komornikami? Czy pozostaną wyjątkiem?
    • Gość: kopiko Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka IP: 83.168.106.* 26.07.05, 18:31
      Co powiecie Państwo na to, że szykuje się wprowadzenie kas fiskalnych dla usług
      prawniczych (chyba )od 2006r. Dla lekarzy od 2007r. (albo odwrotnie). Dopiero
      będzie krzyk i lament. Czujecie to???
      • maciej.popielarz Re: Szczecińscy prawnicy na temat ustawy o adwoka 27.07.05, 02:01
        Płacz już był jak Komisja Finansów Publicznych z posłanką Romero na czele postulowała aby zamiast fryzjerom i kosmetyczkom w pierwszej kolejnosci kasy fiskalne wprowadzić u zamozniejszych lekarzy i prawników.

        Ale minister jak zwykle stanął w obronie "uciśnionych" korporacji. I tak prawnicy kasy bedą musieli wprowadzic dopiero w przyszlym roku albo jeszcze popłaczą i wymusza przesunięcie terminu.

        BYło na forum: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=18763214
    • Gość: Ząbi Mafia lekarska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 12:24
      Nikt tu nie wspomniał o mafii lekarskiej.Też trzeba z tym zrobić porządek!
    • Gość: Michał Kłaczyński Petycja do Prezydenta RP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 17:21
      Szanowni Państwo,
      Zwolenników nowych rozwiązań prawnych zapraszam do podpisywania petycji do
      Prezydenta RP (w sprawie podpisania przez niego ustawy): www.petycje.pl

      Aktualności na temat zmian w dostępie do zawodów prawniczych staram się na
      bieżąco zamieszczać na stronie www.legalprofessionpoland.blogspot.com (po
      polsku i angielsku).

      MK

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka