Dodaj do ulubionych

mityczna 'uczciwosc" Michnika

15.08.05, 15:14
serwisy.gazeta.pl/kraj/72,34314,2867495.html?v=3&a=27723524#opinie
Obserwuj wątek
    • the.bill1 Wiersz o Agorze 16.08.05, 00:59
      Murzynek Bambo 2005


      Lesław Maleszka w Agorze mieszka
      Czarne ma serce ten ich koleżka.
      Uczył się pilnie przez całe ranki
      Ze swej ubeckiej pierwszej czytanki.


      I gdy do kumpli z ubecji wracał
      Mącił, donosił - to jego praca.
      Nawet gdy wokół padały strzały,
      Strzały te jego nie przerażały.


      Aż Bronek krzyknął, mam cię łobuzie!
      A Lesław tylko wydyma buzię.
      Bo ma kolegów w kilku redakcjach,
      Szkołach, kościołach, partyjnych frakcjach.


      Chodzić do pracy nawet nie musi
      Agora kasą co miesiąc kusi.
      Byle pan Lesław cichutko siedział,
      Zapomniał wszystko co kiedyś wiedział.


      Ale ten Wildstein! Barbarus istny!
      Potwarca wredny i nienawistny!
      Ujawnił jawne! Tak być nie może!
      Gazetą z klasą jemu przyłożę!


      Patrzcie, jak zła jest prawda! Bronek przebrał miarę
      Musiał wiec nieboraczek srogą ponieść karę.
      Tak się i z wami, dziateczki stać może:
      Od złych teczek strzeż was Boże!
    • Gość: s Niezły czad. IP: *.bazapartner.pl 16.08.05, 13:03
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=27667379&v=2&s=0
      heraldek, nieprawdopodobne, moge sie z toba zgodzic. Dokladnie to jest
      problem Michnika. On nie uwierzyl naprawde w to, ze nastapila zmiana. On dalej
      gra w komunizm.
      >
      > Michnik nie zrozumial, ze wlasciwa jedyna bronia demokracji jest po prostu
      > prawda i odpowiedzialnosc za to, co sie robi.
      >
      i ja moge sie z toba zgodzic. w w polowie lat 80-tych kuzyn moich przyjaciol
      (m.in. znanego w polsce adwokata berlinskiego stefana hambury), pracujacy w
      zakladach wojskowych bumar w gliwicach labedach wyszedl z domu i wiecej nie
      wrocil (byl mocno zaangazowany w podziemna dzialanosc). po kilku dniach
      odnaleziono zwloki w kanale gliwickim: ponoc byl pijany, i wpadl do wody:
      czlowiek, ktory NIGDY NIE PIL ALKOHOLU. Nazywal sie Gruszka: osierocil zone i
      dwojke dzieci. michnik, zamiast opowiadac takie glupoty, zajalbys sie
      zadosuczyniem rodzinie, a nie obrona chamskich i podlych agentow typu maleszki.
      wtedy bylbys wiarygodny. nad p. Gruszka nikt parasola nie roztaczal, jak nad
      toba, kuroniem czy modzelewskim. latwo wam inych opluwac. stajesz sie czlowieku
      coraz bardziej moralnym zerem i poputczykiem tych wszytskich jaruzeli,
      rakowskich, urbanow, kwachow, cimoszkow, i eszty czerwonej holoty. nie mam vi
      juz nic wiecej do powiedzenia; no moze... "jestes pan zerem, panie michnik"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka