Dodaj do ulubionych

praca dla studenta?

01.06.01, 12:11
System edukacji w Polsce jest ..... no coz.
Tworze nowy dzial, mam 4 "upieczonych magistrow". I co?
Wiedza naaaader ogóóólna, doswiadczenia zerowe, ciagła potrzeba akceptacji i
zagubienie. Jak dzieci, trzeba prowadzic za raczke.
Wiem ze sie dotra i anbiora samodzielnosci. Tylko po cholere komu taka szkola?
Kiedys osoby które ladowały na studiach zaocznych były "przegrane". dzis
konczac studia maja doswiadczenie i wyprzedzaja "dziennych" o kilka długosci!
Jak pomoc nieborakom z "dziennych?
Obserwuj wątek
    • Gość: Axe Re: praca dla studenta? IP: 213.25.47.* 01.06.01, 12:31
      kuku napisał(a):

      > System edukacji w Polsce jest ..... no coz.
      > Tworze nowy dzial, mam 4 "upieczonych magistrow". I co?
      > Wiedza naaaader ogóóólna, doswiadczenia zerowe, ciagła potrzeba akceptacji i
      > zagubienie. Jak dzieci, trzeba prowadzic za raczke.
      > Wiem ze sie dotra i anbiora samodzielnosci. Tylko po cholere komu taka szkola?
      > Kiedys osoby które ladowały na studiach zaocznych były "przegrane". dzis
      > konczac studia maja doswiadczenie i wyprzedzaja "dziennych" o kilka długosci!
      > Jak pomoc nieborakom z "dziennych?

      ...i jeszcze pewnie chca zarabiac 3000 zl.
      Studiowalem na USie (pare ladnych lat temu ale juz w kapitalizmie). Byl to
      normalny tryb dzienny. W okolicach 3 roku praktycznie wszyscy moi znajomi
      pracowali (na pol etatu, na zlecenie, w rodzinnej badz wlasnej firmie). Wydawalo
      mi ze ten styl i trend jest obowiazujacy. Jesli trafily Ci sie takie "modele" to
      raczej pech a "nieboracy" powinni sobie sami pomoc...

      • kuku Re: praca dla studenta? 04.06.01, 13:58
        Heh, jesli chodzi o zarobki, to osoby poszukujace pracki po pewnym czasie jej
        nieposiadania stają się bardziej "elastyczne" :+)

        Ale to nie wyjatki, na 780 aplikacji polowa byla od studentow.
        wiekszosc sposrod nich moze sie pochwalic np: pracami sezonowymi... .
        Kiedy ja studiowalem (AR Szczecin) tez wydawalo mi sie, ze robie cos zgodnego
        z "nowym ukladem". Praca, wslana dzialanosc i jeszcze studia dzienne..... i
        prosze, okazuje sie, ze tacy jak Ty, czy ja, to wyjatki. A tym nieborakom
        powaznie trzeba jakos pomagac. moze nie tym co stracili swoje 5 minut na
        studiach, ale tym co wlasnie je rozpoczynaja... same "ulgi" dla pracodawcow za
        zatrudnianie takowych nic nie pomoga, jesli sami zainteresowani nie sa
        zainteresowani ne tym etapie...... i to jest gigantyczny blad wbudowany w nasz
        system edukacji.
        Ide popracowac troszke :+)))
        papa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka