Gość: Jazzek IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 04.09.02, 12:58 ...czyli występy przeróżne młodzieży szkolnej zimową porą. Czy ma kto z nich jakieś wspomnienia? A przede wszystkim co to znaczyło i czy naprawdę się tak zwało :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Marcin Re: V LO - Femafa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 12.09.02, 15:10 A moze chodzi Ci o Jacy Jesteśmy - odbywało się swego czasu np. w DK Kolejarz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jazzek Re: V LO - Femafa IP: *.it.volvo.se / 153.112.43.* 16.09.02, 15:32 Na pewno nie o to mi chodzi :) W latach 1977-81 na pewno cos takiego w Piątce sie odbywalo (cos mi sie kolacze, ze pod patronatem HSPS, ale może błądzę), a w roku 190/81 nawet widziałem jakiś fragment imprezy osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: V LO - Femafa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 10:13 Sorry - ja w tych latach to sie jeszcze w podstawowce bawilem (LO 85-89) - za naszych czasow to ew. w II LO przeglad kabaretow szkolnych pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rsad Re: V LO - Femafa IP: *.pbks.pl 17.09.02, 12:41 Gość portalu: Jazzek napisał(a): > ...czyli występy przeróżne młodzieży szkolnej zimową porą. > Czy ma kto z nich jakieś wspomnienia? > A przede wszystkim co to znaczyło i czy naprawdę się tak zwało :) Było i tak się nazywało. Zobacz też tutaj: www.absolwencipiatki.v.pl/femafa.htm rsad Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grzegorz Re: V LO - Femafa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.11.02, 14:33 Gość portalu: Jazzek napisał(a): > ...czyli występy przeróżne młodzieży szkolnej zimową porą. > Czy ma kto z nich jakieś wspomnienia? > A przede wszystkim co to znaczyło i czy naprawdę się tak zwało :) Znaczyło to po prostu: Festiwal MAłych Form Artystycznych Pierwszy odbył się w sali gimnastycznej LO V w 1977, a następne już w "Klubie pod Piątką. FEMAFA organizowana była w okolicach końca lutego aby uczcić imieniny naszego idola LUDOMIRA, choć o ile pamiętam nie było mu to w smak. Trzeba przyznać, że mimo zapędów niektórych przedstawicieli ówczesnego "ciała" nikt żednych tekstów nie cenzurował i generalnie każdy gadał co mu slina na język przyniosła. Organizowaliśmy to sami i nikt z nauczycieli się do niczego nie wtrącał /nie licząc dyskretnej asysty w trakcie imprezy/. Jak długo trawało to po 1980 roku nie wiem. Sądząc po frekwencji zabawa była niezła. Serdeczne pozdrowienia dla młodych artystów i całej publiczności. Odpowiedz Link Zgłoś