Dodaj do ulubionych

Demokraci o edukacji

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.05, 21:06
Unio Wolności bis, witaj. Super chwytliwe hasełka, biedni, niepełnosprawni, a
co zrobiła UW z nimi gdy rządziła? Otóż, wszystkie możliwe ulgi i śwaidczenia
zabrali niewidomym, głuchoniemym i niepełnosprawnym ruchowo. Doprowadzili do
zmniejszenia rent i zmienili legitymacje, które dziś jedni uznają inni nie.
Cudownie jest słyszeć o naprwie tego, co kiedyś sami zepsuli.... Pamiętamy to!
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr Re: Demokraci o edukacji IP: *.pl / *.smsnet.pl 09.09.05, 06:38
      Co za kretynka stwierdziła, ze szkoły integracyjne izolują
      niepełnosprawnych?!?!?! Prawda jest okrutna! Tak naprawdę to w Szczecinie nie ma
      prawdziwych placówek integracyjnych!!! Dzieci niepełnosprawne są wyrzucane ze
      szkół na nauczanie indywidualne!!!! O ile szkoła takie dziecko przyjmie!!!
      Jak bardzo trzebabyć ograniczonym????
    • Gość: EWA Re: Demokraci o edukacji IP: *.CNet2.Gawex.PL 09.09.05, 08:14
      Ta pani nie wie, o czym mówi. Kilka hasełek na zasadzie : ładnie brzmi,
      wszystkim się spodoba, niczego nie zmieni. Nie trzeba pustych frazesów! A w
      oświacie i szkolnictwie nie jest lepiej !!!! Jest gorzej, a jeśli tępy
      urzedniczy dyktat nad szkołami się nie skończym może być tylko gorzej!
    • Gość: Win Re: Demokraci o edukacji IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 08:27
      obiecanki-ale koryto zostaje i trzeba się do niego dostać, a naród nie
      interesuje się polityką i na takie hasełka daje sie nabrać- a szkoda!!!!
    • Gość: wizytka Re: Demokraci o edukacji IP: *.teleton.pl 09.09.05, 09:10
      ...Placówki integracyjne tak naprawdę izolują...
      Czy ja mogę mogę prosić o rozwinięcie tej myśli. Może zagląda Pani na to forum.
      Tak naprawdę izolują bo ich nie ma, a jeżeli są to niewiele, a jeżeli są to w
      większości na papierze, aby ładnie wypaść z programem, a jeżeli są to
      nauczyciele często nie są przygotowani do pracy z tymi dziećmi, a jeżeli ... ma
      ich podobno nie być, bo pieniędzy nie ma. Integracja ? Bardzo ładne hasło,
      bardzo. Zapraszam Panią na spotkania grup wsparacia tworzonych przez rodziców
      np w TPD, tam dopiero będą niezłe "hasła" padały . Przepraszam, ale trochę się
      wkurzyłam.
      • Gość: Azifaral Re: Demokraci o edukacji IP: *.chello.pl 09.09.05, 12:21
        Akurat p. Linartowicz doskonale wie o czym mowi bo sama jest niepelnosprawna i
        na dodatek prowadzi poradnie dla dzieci w wieku szkolnym...
        • wizytka1 Re: Demokraci o edukacji 09.09.05, 12:46
          Dziękuję za informację
        • kordzio1 Re: Demokraci o edukacji 09.09.05, 12:46
          szkoda, ze moze nie w tej sprawie, ale o edukacji wogole wypowiadaja sie
          praktycznie tylko rodzice, ktorzy najwyrazniej zapomnieli jak wyglada w szkole,
          a wszystkie hasla sa odresowane do rodzicow, a nie do samych zainteresowanych,
          czyli dzieci, ja aktualnie studiuje i kilka lat temu chodzilem do ogolniaka i
          pamietam wiele z bezsensownych rzeczy ktore obowiazywaly, smieszyl mnie
          poruszany chyba wczoraj problem podrecznikow, gdyz uczen moze sobie swietnie
          poradzic i bez podrecznika, moze go albo pozyczyc, albo informacje zebrac w
          bibliotece/czytelni, jednak wiekszym problemem jest, to ze uczen ma oboiwazek
          na wielu zajeciach miec 1podrecznik na glowe, a po zakupie "niezbednego"
          podrecznika czesto nie uzywa sie go wcale, ostatnio juz po zakonczeniu roku
          akademickiego, rozpoczalem porzadki, gdyz notatki z roznych przedmiotow
          mieszaly mi sie z tymi z innych semestrow i lat, i robiac te pozadki znalazlem
          kilka ksiazek z liceum, ktor nie nosily sladow uzywania, zreszta zazwyczaj jak
          byl dobry nauczyciel to ksiazki byly prawie nie potrzebne, a jesli podrecznik z
          przed kilku lat ma drobne braki to czemu nie moze ich nauczyciel nadrobic?
          pozatym rodzice zbyt chetnie zrzucaja wine na panstwo i szkole, sami czesto nie
          mobilizuja dzieci, nie isnteresuja sie ich postepami, a pozniej zwalaja tylko
          wine na szkole, kiedy to duza czesc nauki ma miejsce w domu, o sprawach
          wychowawczych to lepiej nie wspominac, przykladów jest duzo, chyba latwiejsze
          sa tekie male zmiany o koniecznosci wiedza uczniowie i mozna by je bylo latwiej
          zrealizowac, a rodzice nie chca sie nawet zastanawiac nad nimi wola obwiniac
          panstwo i szkole, niz mieszanie sie politykow ze swymi genialnymi pomyslami, bo
          szkolnictwo to rzecz fundamentalna dla panstwa, ale jakos zbyt czesto politycy
          niszczzyli i to za nasza aprobata rzeczy ktore funkcjonowaly jako tako, kiedy
          brali sie za naprawe ich
    • nfa05 Re: Demokraci o edukacji 09.09.05, 18:10
      A co z edukacją wyższą ?
      • kordzio1 Re: Demokraci o edukacji 09.09.05, 19:14
        ponoc sa duze naklady, ale co z tego? jak te pieniadze sa chyba jakos zle
        zagospodarowane, bo jesli mamy przedmiot metody oceny jakosci towarow, ktory
        powinien nas nauczyc jak wykonywac dane badania, jest zrobiny tak, ze pierwsze
        zajecia w laboratorium, mialo byc tak ze bedzie polowa grup miala w jednym
        tygodniu polowa w drugim, po tygodniu zmienia sie tak ze jednak mamy zajecia,
        ze grupy te maja razem, miejsca za malo wiec albo prowadzacy pokazuje jak sie
        cos robi albo jedna dwie osoby robia to a reszcie co z tego? studenci sie
        czesto boja pojsc na ochotnika bo taka mala kuwetka do badan kosztuje 250zl na
        przyklad, a gdyby byla kasa na mniejsze grupy to by kazdy mogl sam robic i
        nauczyl sie czegos, a tak? zreszta to w wielu przedmiotach przeszkadza, na
        mikrobiologii 3,4 osoby na 1 stanowisko, u mnie na kierunku nie spotkalem jakos
        takich profesorow ktorzy traktuja studentow jak zlo konieczne ktore przeszkadza
        w prowadzeniu badan(no moze jednak z 2,3 osoby byly), ale z opowiesci znajomych
        sa tacy na innych kierunkach i uczelniach,wielu starcow ktorzy nie maja do
        nauczania glowy i powinni sie tylko badaniami zajac, niektore programy
        nauczania sa strasznie przestarzale, np. na jednym z kierunkow politechniki
        jest na pierwszym semestrze rysowanie (nie pamietam czego dokladnie) reczne, a
        na nastepnym rysowanie za pomoca programu, po co rysowanie reczne jak sie tego
        podobno nigdzie nie uzywa. Tak samo system stypendialny jest rozwiazany nie
        ciekawie ze nawet nie chce mi sie o nim pisac, przypomina mi sie tylko
        wypowiedz pani jarugi nowackiej ktora zapewniala, ze teraz wszystkim bedzie
        lepiej, ta jasne! jest wielu wykladowcow ktorzy olewaja prace, np. wyklady
        polegaja na tym ze czytaja ze slajdow. Wyposazenie niektorych laboratoriow jest
        tragiczne, najgorszy jest brak pieniedzy, najbardziej widoczny przy
        przedmiotach laboratoryjnych, gdzie zamiast wiedzy praktycznej musimy wiedziec
        jak brzmia jakies definicje i opisy rzeczy ktore sa tak sformulowane, ze nawet
        gdybysmy je zobaczyli to nie mieli bysmy pojecia ze patrzymy na przedmiot ktory
        opisujemy, co wiaze sie z brakiem kasy, a te ankiety dawane studentom do
        wypelniania to chyba wcale nie wplywaja na ocene wykladowcow. Komputery, tez
        czasem sa w stanie tragicznym, jednak ogolnie na studiach jest fajnie, czasem
        profesorowie sami narzekaja, na to ze nie moga nam zrobic innych zajec, bo to
        co jest w mozliwosciach finansowych, nie daje efektow za dobrych, ale oby
        wiecej bylo takich ludzi jak profesor Bartkowiak9 wraz ze swymi
        wspolpracownikami), ktory ma swietne podejscie do studentow i czasempotrafi
        rzeczy tak nieciekawe przedstawic w taki sposob, ze to az chyba nie mozliwe,
        wiec moze lekarstwem bylo by odmlodzenie kadry, bo chyba zaczyna sie sporo
        takich wykladowcow-rutyniarzy zbierac, ogolnie to problemy podobnw z opini
        znajomych sa na chyba wszystkim uczelniach w szczecinie, a kodeks etyki tez by
        sie przydal, bo czasami zdarzaja sie odoby ktore nie powinny nigdy brac sie za
        nauczanie
    • Gość: daga edukacja wg demokratow puste hasla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 11:52
      mowi sie o nierownym dostepie do edeukacji mlodziezy ze wsi, a demokraci
      przeciez chca wprowadzic platne studia, a przynajmniej ich lider, pani
      Bochniarz, to jak to jest, Warcislaw Kunc bedzie odpowienim senatorem, moze
      czlowiek wyjate z polityki bedzie lepszy niz ci, kotrzy przez cale lata
      oszukiwali nas pustymi haslami wyborczymi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka