kurde.felek
18.09.05, 15:42
Okazuje się, że w większości liderzy polskich partii walczących o wejście do
parlamentu i o fotel prezydencki - nie bardzo wiedzą, który z niemieckich
polityków ubiegających się dzisiaj o kanclerstwo jest lepszy dla Polski.
I to na kilka godzin przed finałem.
Za niewiele ponad 2 godziny będziemy wiedzieli kto będzie nowym kanclerzem
RFM - Schroeder czy Merkel, a to oznacza na kilka następnych lat określoną
jakość stosunków polsko-niemieckich, ustytuowanie Polski w EE i w stosunkach
UE-Rosja.
Polskie elity polityczne, zwłąszcza te prace do władzy - zdają się nie
zauważać tego faktu i są zdezorientowane.
Jest to zjawisko wysoce niepokojące.
Zatem, co Waszym zdaniem jest lepsze dla Polski - rządy słabej mimo wszystko
Merkel i licho wie jakiej koalcji, czy silny Schroeder?