Dodaj do ulubionych

Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na artyku...

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 21.10.05, 11:35
Promujmy mądrych,tępmy głupich,pazernych o lepkich rękach.Może kiedyś to
miasto wysublimuje z siebie jednostki które wyrwą z letargu i zapaści cała
naszą społeczność.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty IP: 217.153.6.* 21.10.05, 12:39
      Przecież Szczecin to nie tylko działalność miejska. To także wszystkie
      organizowane spotkania, imprezy, happeningi, zakładanie własnych firm właśnie
      tutaj, ściąganie turystów, przyjazd młodzieży do szkół itd.itp.
      Dlaczego utożsamiamy przyszłość Szczecina tylko z urzędnikami miejskimi lub
      wojewódzkimi?

      Zauważyłam ostatnio działanośc Klubu Ludzi Sukcesu (mam nadzieję że nie
      osądzicie tego jako reklamy, a spotkania tam są bezpłatne). I są ludzie którzy
      chcą się rozwijać i dzielić się umiejętnościami prezentacji, pracy nad własną
      osobowością z innymi. Zdecydowanie sukces w tym przypadku nie jest utożsamiany
      z pieniędzmi, lecz z bogactwem wewnętrznym każdego z nas. A od tego się zaczyna
      wszekie działanie. Bo siedząc i czytając gazetkę lub oglądając telewizję tylko
      narzekamy. Ci którzy są ciągle w coś zaangażowani nie tracą czasu na czcze
      pogaduszki.
      Ja byłam na spotkaniu klubowym tylko raz, ale wybiorę się w następnym miesiącu,
      jak tylko zorganizuję sobie wolny wieczór.
      Więcej o nich:
      www.kls12.republika.pl/
      Oby ludzi którzy działają zamiast tylko krytykować było jak najwięcej w naszym
      mieście.
    • Gość: Flora Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty IP: *.fnet.pl 21.10.05, 12:49
      Mam 41 lat i mieszkam od urzodzenia w Szczecinie. Zgadzam się z Pana artykułem. Tak trzymać!!!
    • Gość: andreas TAK i NIE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 13:40
      zgadzam sie z artykułem, znaczy z jego trescią...
      ale wszystkie te diagnozy stanu sa takie jakby obok nurtów...
      w poblizu niby głównego nurtu polityczno-radnego, ale ten nurt zmartwiały!
      Ludzie tu zyja, tu maja pasje i realizuja je!!!
      Tak, tak w Szczecinie nie tylko sie umiera - TU TEZ SIE RODZI I ŻYJE!

      Czesto obok nas sa ludzie z pasja, zacieciem, pomysłem...
      obok tuz, za drzwiami, na tym forum!
      Ja nie jeden raz czerpałem pomysł na fajne chwilę właśnie z tego forum,
      od forumowiczów, którzy nie umieraja, jeszcze nie!

      I te wszystkie diagnozy sa obok... oni nie znaja tego nauczyciela
      maniaka jazd na rowerze, tego urzednika zacietego turysty,
      tego czy tamtego z pasja. który tu zyje i chce zyc dobrze i uczciwie...
      i który realizuje sie na swoja małą skale, mała skale swoich mozliwości...
      choc pewnie chętnie zrobiłby zamach na cały swiat, ale pogodził sie
      i ograniczył do grona przyjaciół!
      Zamknelismy sie w swoich gronach i zyjemy ....
      ale jeszcze wyjdziemy i zrobimy ten zamach na cały swiat!!!
      Ja w to wierzę!
      Ja wiem, ze tacy ludzie są ... tuz obok!
      Mijamy ich, spieramy sie z nimi na forum!
    • Gość: Nerv Nareszcie ktoś mu wygarnąłł!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 14:53
      Dzięki! Wreszcie ktoś temu lizaczkowi i Plucie wygarnął... Jestem dumny, ze
      jestem szczciniakiem, że moi ojce pochodzili z Podlasia ze zubożałej szlachty
      (po powstaniu styczniowym) i nie życzę sobie by mi wypominano żem niepiśmienny.
      Lizakowi ponownie składam proppozycję, weck aus Sttetin!
      • swarozyc Re: Nareszcie ktoś mu wygarnąłł!!!!!!!!!! 21.10.05, 15:11
        Gość portalu: Nerv napisał(a):
        weck aus Sttetin!
        ---------------------------------
        niepismienna szlachta z podlasia, na codzien w polu, poslugiwala sie j.
        niemieckim..
        (:-
        • Gość: Nerv A kto powiedział, że niepiśmienna? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 16:16
          Masz problemy z lokalizacją... A obrzeża Suwalszczyzny, Prusy Wschodnie to może
          po carsku tylko szprechano? W domu moich pradziadków mówiono jeszcze po
          francusku, bynajmniej nie z próżności czy braku znajomości polskiego ale z
          tytułu aktualnej mody, obowiązkowej znajomości tego języka w pewnych sferach i
          ogólnego obycia.... A dopisek by wyniósl się ze Szczecina jest wyąłcznie mój,
          nie zubożałej szlachty, bo takowej dziś nie znam. Zresztą już parę razy
          zapowiadał powrót do rodzinnego Ostrowa Wlkp.
    • penderecky Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty 21.10.05, 16:15
      Wlasnie, a slyszalem, ze Lizak organizuje wystawe dowodzaca chlopskich korzeni
      mieszkancow. Tez sobie postawil facet cel w zyciu...

      +++++++++++++++++++++++
      Szczecinowi brakuje wiary w sukces, co może być zrozumiałe, ale odbieranie
      ludziom prawa do dumy ze swojego miasta, do czego przyczynia się publicystyka
      panów Pluty i Lizaka, jest rzeczą niewybaczalną. Wypominanie na każdym kroku,
      że szczecinianie są „w większości potomkami niepiśmiennych chłopów zza Buga"
      bez wątpienia nie przyczynia się do umacniania wspólnotowej solidarności i
      dumy.
    • Gość: andrut ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki! IP: 217.96.3.* 21.10.05, 17:13
      co to za brednie w ogóle? pomniki mają budować tożsamość mieszkańców? pomnik
      Sediny ma przypominać ludziom o handlowym i morskim charakterze miasta?
      rozbudowa portu, która zresztą właśnie się rozpoczęła, może miastu pomóc, a nie
      pomnik! w mieście należy stworzyć warunki do jego rozwoju gospodarczego.
      dlaczego kraków, wrocław, poznań, a nawet łódź przyciągają duże zagraniczne
      inwestycje, a w szczecinie nic się nie dzieje? przecież jest tu dobra (jak na
      polskie warunki) infrastruktura, blisko port, lotnisko i połączenie z siecią
      zachodnioeropejskich autostrad. są wyższe uczelnie, które co rok wypuszczają
      wielu wykształconych ludzi z różnych dziedzin. dlaczego poważni inwestorzy
      interesują się parkiem technologicznym w goleniowie, a nie terenami w
      szczecinie? albo miasto nie potrafi przygotować odpowiedniej oferty, albo
      urzędnicy odstraszają inwestorów, innej możliwości nie ma.
      ludzie będą utożsamiali się z miastem, jeśli będą mogli w nim godnie żyć! nic
      nie da stawianie pomników i nauka historii miasta w szkole, jeśli po jej
      ukończeniu młodzi ludzie będą musieli wyjeżdżać w poszukiwaniu pracy!
      najpierw należy zapewnić w mieście rozwój gospodarczy, a potem można myśleć o
      pomnikach, upiększaniu miasta, czy udogodnieniach dla mieszkańców takich jak
      nowy stadion, aquapark itd. jak ludzie będą mieli zaspokojone podstawowe
      potrzeby to będą mieli czas i ochotę między innymi na poznawanie miasta, z
      którego będą dumni!
      • Gość: edek Re: ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 19:21
        Tak, tak, autostrady, zakłady...oczywiście...ale nie samym chlebem człowiek
        żyje. Jak wygląda Śląsk, gdzie budowano same zakłady i tanie domy dla
        robotników, jak sie żyje w komunistycznych osiedlach z wielkiej płyty. Taka
        inicjatywa jak społeczna odbudowa pomnika Sediny jest bardzo potrzebna. Napewno
        bardziej , niż kłótnie w sprawie budowy ptaka wolności..
        • Gość: andrut Re: ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki IP: 217.96.3.* 21.10.05, 22:05
          > Jak wygląda Śląsk, gdzie budowano same zakłady i tanie domy dla
          > robotników, jak sie żyje w komunistycznych osiedlach z wielkiej płyty.
          mi się budowle socjalizmu podobają (przynajmniej niektóre). Np. nowa huta
          (dzielnica, nie sam zakład). szerokie ulice i budynki typu MDM z dużymi
          podwórkami zamiast wąskich studni oficyn. poczułem się zupełnie jak w
          szczecinie ;-)
          a co do blokowisk to ich standard się systematycznie podwyższał, od lat 80-tych
          trzy pokojowe mieszkania miały ponad 60m2 i przysługiwały rodzinie z dwójką
          dzieci. Teraz nowobudowane mieszkania mająmniejszy metraż i często mieszka w
          nich więcej ludzi, ale nie dlatego że tak każe partia, tylko ludzi na więcej
          nie stać...
          a co do tego, czym żyje człowiek, to byt określa świadomość. jeśli człowiek
          musi poświęcać całą energię żeby zapewnić godny byt swojej rodzinie to napewno
          nie przyjdzie mu do głowy wyjście do teatru. ale zawsze można ludzi przymusowo
          tam wozi, tak jak za komuny...
          • Gość: edek Re: ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 03:12
            MDM zgoda, Nowa Huta troche sztuczna ( moze sie myle , ostatni raz bylem 11 lat
            temu). Mam mieszkanie z 1987 roku i z roku 2000 - młodsze ma wiekszy metraż przy
            tej samej liczbie pokoi. Anonimowość na dużych blokowiskach sprzyja huligańskim
            wybrykom itp. nie uważam aby poziom rozrywki był odwrotnie proporcjonalny do
            zmęczenia czy też ilości wolnego czasu. Im mniej mam wolnego czasu tym bardziej
            go cenie i nie mam ochoty go marnowac na siedzenie z piwem przed telewizorem.
            Jezeli ze Szczecinian zrobimu słabo opłacanych robotników to racja, teatry nie
            beda specialnie potrzebne. Sciaganie do Szczecina np. przemysłu ciezkiego nie ma
            sensu na dłuzsza mete. Firmy prowadzące "bardziej wyrafinowana działalność"
            biora pod uwage jakośc życia podejmując decyzje o lokalizacji. Ja nie zbuduje
            autostrady czy lotniska, ale moze o to zadbac polityk. Ale jezeli ludzie nie
            maja motywacji do jakichkolwiek działan, zasłaniaja się zmęczeniem i nie idą na
            wybory lokalne, zostawiaja wybór oszołomom wybierajacym niekompetętnych ludzi,
            to dalej beda biedni i przepracowani, i dalej im sie nic nie bedzie chciało.
            Warto czasem obejzeć jedna dobrą sztuke zamiast całą niedziele oglądac seriale.
            Kamień wywołuje lawine. Wielka podróż zaczyna się od małego kroku... i takie tam..
            • Gość: andrut Re: ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki IP: 217.96.3.* 22.10.05, 10:20
              ogólnie dochodzimy do porozumienia.
              co do twojego wolnego czasu, to masz go niewiele, ale może nie musisz go
              poświęcać na rozmyślania jak zapłacić rachunki i jeszcze za resztę przeżyć.
              wtedy możesz wolny czas (nawet niewielką ilość) efektywnie wykorzystać.
              a co do blokowisk to wytłumacz mi, czy się od nich różnią takie nowopowstające
              osiedla jak w warszewie przy duńśkiej, albo osiedle kapitanów za starym
              geantem. fakt że stawiają tam budynki 3 piętrowe, ale to dlatego, że to się
              lepiej kalkuluje (w 4 i więcej piętrowych musi być winda itd.), a nie żeby
              zapewnić kameralne warunki mieszkańcom. często budynki są tak gęsto nastawiane,
              że brakuje miejsca do parkowania samochodów. zresztą w którym miejscu dużego
              (jakim na polskie warunki jest szczecin) miasta nie ma anonimowości? może
              gdzieś w domkach jednorodzinnych, ale nigdy nie będzie tak, że wszyscy będą
              mogli tak mieszkać, a blokowiska komunistyczne oferują lepsze warunki i
              mniejsze upakowanie ludzi niż kamienice z oficynami w centrach miast. mieszkam
              w samym centrum i sporo się pieszo po nim przemieszczam, więc mogę cię
              zapewnić, że aktów wandalizmu jest tu dużo, ale nie wiem, czy anonimowoś im
              sprzyjała ;-)
              • Gość: edek Re: ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 02:48
                Za mieszkania na nowopowstających osiedlach ludzie sporo płacą, a jak człowiek
                za coś zapłaci to o to dba. W Szczecinie Centrum pełni charakter dzielnicy
                "socialnej", więc..W centrum mieszkania sa zrobione z jednego pokoju
                podzielonego na pół, wspólna łazienka. Mozna by rzec, ze kamienice są
                eksploataowane nie zgodnie z przeznaczeniem. Gdyby jeszcze tak postepowano w
                wielkich blokach, to był by dopiero koszmar.To co sie lepiej kalkuluje
                deweloperowi, zupełnie mnie nie interesuje. Mniejsza gęstość zaludnienia =
                większy komfort, generalnie. Anonimowość w miejscu zamieszkania nie jest ani
                czynnikiem koniecznym, ani niezbednym aby pojawiały się akty wandalizmu, ale
                napewno sprzyja. Na nowym osiedlu nie mam problemu z miejscem parkingowym,
                pomimo iz niektórzy posiadają wiecej niz jeden samochód, na starym moge
                zaparkować np. na czym co kiedyś było trawnikiem, jeżeli zdażę. Jezeli ludzie
                kupuja mieszkania za niemałe pieniadze na osiedlach gdzie nie ma miejsca na
                samochód to już ich problem, sami podejmują decyzje.
                Uwazam ze forma powinna iść w parze z treścią. Rozwój zrównoważony. Jezeli ktos
                sie dorobi to z wielkiej plyty ucieka, choćby na inne bardziej "ludzkie "
                osiedle. Kamienice w centrum mozna rewitalizować, podnosic ich standart, wielka
                płyte mozna najwyzej ocieplić. W UK mrówkowce wysadzaja w powietrze, w byłym DDR
                . burzyli wielką płyte. Czy ludzie którzy cos osiagneli, mają się zatrzymać
                i czekac aż reszta coś osiągnie, a co z tymi którzy chca tylko narzekać,
                uszczęsliwiac ich na siłe? Skoro jest grupa ludzi która chce zebrac pieniądze i
                postawic pomnik, to znaczy że jest im potrzebny i powinien stanąć. Turystyka też
                daje miejsca pracy. Protestujemy przeciw stawianiu pomników u siebie i wydajemy
                pieniądze żeby obejżec pomniki w innych miastach....
                • Gość: andrut Re: ludzie chcą godnie żyć, a nie stawiać pomniki IP: 217.96.3.* 23.10.05, 19:30
                  odeszliśmy zupełnie od pierwotnego tematu, ale nieważne...
                  pytałem czym się różnią według ciebie powstające teraz blokowiska od tych
                  starszyh, bo według mnie niczym. tak samo na niektórych sąmiejsca parkingowe, i
                  ładne trawniki i place zabaw, a na niektórych nie. no może jeszcze narazie na
                  nowych osiedlach mieszkają zamożniejsi ludzie, co jednak niewiele zmienia, bo i
                  tak możesz trafić na uciążliwych sąsiadów. wybrać odpowiadające ci mieszkanie
                  możesz zarówno na nowym osiedlu jak i na starym, z tym że na nowym kupujesz
                  właściwie w ciemno, bo zazwyczaj jak dom już stoi to zostają tylko najmniej
                  atrakcyjne mieszkania (na parterze lub z gorszym układem pomieszczeń).
                  kamienice można rewitalizować, ale taniej by było zburzyć, bo koszt remontu
                  jest większy niż zbudowania nowego budynku o tym samym standardzie. natomiast w
                  blokach można podnosić standadard, np robiąc z kilku mieszkań jedno, co włąśnie
                  się robi w byłm DDR.
                  a pomniki jak ludzie chcą to niech stawiają, ale za swoje pieniądze, bo
                  miejskie można moim zdaniem lepiej wykorzystać.
    • felix_edmundowicz absztyfikant : wściekłość i ,,,, 21.10.05, 19:12
      mocny tytuł.
      ciekawe ,choć nie ze wszystkim się zgadzam.
      Jeśli to polemika z "Siedmioma grzechami głównymi szczecinian" Lizaka i
      Pluty,to raczej niepotrzebna bo tamten ten tekst to przeważnie banały.
      niemniej podoba mi się zakwestionowanie potomków niepiśmiennych chłopów zza
      Buga oraz utrafienie w sedno problemu:
      marazm,brak liderów prze duże L,którzy skupiają wokół siebie zespoły a nie
      kliki, a ludzie odwracają się od spraw publicznych.
      Uważam nie tylko za efektowne ale i akuratne odróżnienie szczecinian od
      mieszkańców Szczecina.
      Niemniej skupianie się wokół Sediny przypomina mi dawne łączenie
      społeczeństwa wokół Trzech Orłów, ale odróżniam i intencje i nowe czasy.
      Co do zmniejszenia liczby radnych myślę że należy coś więcej czynić niż
      trzymać Arka Litwińskiego za słowo, może niech PO czy PiS czy ktokolwiek
      publicznie zapowiedzą zmiany.
      To dobry przemyślany tekst szczecinianina.

    • Gość: mexx co ma wspólnego Szczecin i USA IP: *.chello.pl 21.10.05, 22:38
      I tu i tam mieszkancy w większości potomkami niepiśmiennych chłopów zza Buga.
      A jednak tam mamy najlepsze uczelnie na swiecie, najwieksza gospodarke swiata
      12 razy wieksza od Wielkiej Brytanii, najnowoczesniejsza technologie.
      Czyli? Teza chybiona.

      I niech nikt nie pisze ze w USA sa prostaki, bo jak ktos nie byl, albo
      odwiedzil tylko greenpoint to nie ma pelnego obrazu.
      • Gość: Nerv Rację masz tylko częśćiowo...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 11:48
        W USA pracwałęm niemal rok. Życie tak się potoczyło, że od Nowego Orleanu,
        przez Filadelfię, do Chicago i Kalifronii. Spotkałem różnych Amerykanów i nie
        zgadzam się z Tobą, że to kwiet inteligencji.. Są prostakami i nic nie zmieni
        mojej opinii. Nie mają zielonego pojęcia czym różni się Poland od Holland, choć
        przyznaję, wiedzą, że jest Europa. A te nowoczesne technologie, tak masz rację.
        Obaj wiemy, że wokół LIDERA skupiają sie mądrzy ludzie, zamykają się w
        laboratoriach i pracują aż rozwiążą problem. Są ogólnonarodowe zbiórki np. na
        lek na raka, są sponsorzy, są fundusze federalne, ale najważniejszy jest lider,
        których tak brakuje w Szczecinie!
        • Gość: andreas tak własnie tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 14:10
          tak własnie, mamy te nurty boczne... ludzie tu zyja, maja pomysły,
          jakos siebie realizują... ale nurt główny - martwica!
          Bo nie ma leadera któren by skupił te rozdrobnione energie
          na jednym wspólnym celu - zamach na świat!
          Amerykanie sa przekonani, ze to oni rzadzą swiatem... i rzadzą!
          • Gość: j Re: tak własnie tak IP: 83.168.96.* 28.11.05, 00:45
            Ameryka to z całym szacunkiem zly odnośnik do Szczecina i Europy, nawet Polski.
            To tak jakby porównywać zaskrońca do dinozaura.
      • penderecky Re: co ma wspólnego Szczecin i USA 25.10.05, 16:09
        Mowilo sie kiedys nawet, ze USA powstaly z europejskich smieci.
    • Gość: Pismak Wściekłości mam pod dostatkiem IP: *.plusgsm.pl 22.10.05, 16:13
      Jedno jest pewne - Absztyf wypromował nam trochę nasze forum. Ten artykuł
      udowodnił, że forumowicze to nie tylko nicki, które można w papierowej
      potraktować kilkoma cytatami dla uwiarygodnienia jakiejś dziennikarskiej tezy.
      Okazuje się, że forum gazeta.pl myśli, martwi się o Szczecin, ma coś w tym
      temacie do powiedzenia. Może redakcja wreszcie doceni forum :)))). Normalnie,
      się dumny poczułem, hehehehe.

      Co do tekstu - bardzo trudno mi się odnieść. Absztyf to jest Gość. Wie, co
      mówi. Ale mam takie wrażenie, że wszyscy błądzimy po omacku. Chcemy, żeby ten
      Szczecin był wielki. To jest w 100 procentach pewne. Mamy wspólny cel. A jednak
      czas nam zbywa na dyskutowaniu o sprawach zupełnie nieistotnych. Takich, jak
      pochodzenie od niepiśmiennych chłopów i szukanie klasy średniej. Takich, jak
      grzebanie w szczecińskiej historii... To dość obrazoburcze co powiem, ale
      obawiam się, że nie znajdziemy w przeszłości niczego, co nas porwie do walki o
      Szczecin. Przeszłość, historia - spełnia inną rolę. Gromadzi nas w jednym
      miejscu (na przykład na seansie "kronik szczecińskich") oraz kieruje nasze
      myśli i emocje w jeden wektor - w stronę zadumy o losy naszego miasta. I to
      jest wszystko, czego możemy oczekiwać od przeszłości i historycznych symboli.
      To dużo i mało. Zjednoczenie. Współodczuwanie. Ale do tego musi zaistnieć
      jeszcze chęć działania. Jakiś impuls behawioralny. Coś nas musi pchnąć do
      walki. Inny symbol, wydarzenie, osoba etc.

      I tutaj docieramy do zasadniczego problemu. Nie potrafimy wykorzystać
      atmosfery, bo nie potrafimy określić tego bodźca. Jak dotąd sprawdził się tylko
      bodziec nagatywny - Marian Jurczyk w momencie, gdy miasto zostało zmuszone
      płacić pieniądze za błędy władzy (nie tylko Jurczyka) z ostatnich kilkunastu
      lat rządzenia. To nas rozsierdziło i rzuciło to walki o Szczecin. Pamiętacie
      ten czas? Tego się nie da z niczym porównać. Owszem, referendum się nie udało,
      bo wówczas można było zastosować tylko taką metodę walki. Zaryzykowaliśmy, nie
      udało się. Ale pierwszy raz w historii Szczecina pokonaliśmy marazm. Teraz
      zastanówmy się nad tym, co nas pchnie do kolejnego zrywu.

      Nie ma sensu słuchać Lizaków i Plutów, którzy od wielu lat gadają nam to samo.
      Oni szukają nie tam gdzie trzeba. Zasadniczy błąd. Nikogo dziś nie interesuje,
      czyimi jesteśmy potomkami i czy jest ta klasa średnia, czy nie ma. Kogo dziś
      obchodzi, gdzie pojechała po wojnie inteligencja zz Buga? Mam to gdzieś. W
      głebokim poważaniu. Nie zamierzam się z nikim kłócić o przeszłość Szczecina, bo
      interesuje mnie przyszłość. Natomiast historyczne symbole szczecińskości
      interesują mnie o tyle, o ile będą w stanie zebrać nas do kupy i wzbudzić w nas
      odpowiednie emocje i tożsamość szczecińską. Jeżeli takim symbolem jest Sedina -
      wykorzystajmy to. Jeżeli takim symbolem jest co innego - wykorzystajmy to. Nie
      ważne, czy to niemieckie, szwedzkie, carskie, czy nawet hitlerowskie (nie
      poruszył Was zapis dźwiękowy nalotu bombowego RAFu na Szczecin? Bo mnie tak!).
      Ale to jeszcze nie wszystko. Ważniesze jest to, co pchnie nas do działania. A
      tego nie znajdziecie w historii. To znajdziecie NA ULICACH SZCZECINA!!!!

      W tym cała rzecz. Czego my tak naprawdę chcemy? Zwykli Szczecinianie? Czego
      chcemy? Normalnej władzy? To ją wybierzmy! Normalnych inwestorów? To ich sami
      znajdźmy, a nie czekamy aż przyjdą albo przyprowadzi ich nieudacznik Czesny lub
      Dlouchy. Chcemy być przodem odwróceni do Odry? To się cholera odróćmy! Na
      regaty Tall Ship Races potrafimy narzekać idealnie, ale Raciborski ma kosmiczny
      problem z uzykaniem wsparcia od kogokolwiek w organizacji jakichkolwiek działań
      społecznych i imprez. Bo nikt nie chce się angażować. Chcemy przemysłu
      morskiego? To zacznijmy rozwijać stocznie jachtowe w Szczecinie. Przecież cały
      Berlin na to czeka. Tylko sami to róbmy - tak, jak się robi pieniądze. Bo
      magistrat ma to w dupie. Jeżeli więc już piszecie jakieś artykuły w "Wyborczej"
      to zapytajcie ludzi, czego chcą od tego miasta. I zapytajcie ich, co mogą dla
      tego miasta zrobić. A przestańcie gadać o przeszłości.

      Co nas może pchnąć do działania? Wybory? Chyba nie. Z prostego powodu. Za
      każdym razem nie ma na kogo głosować. Żaden polityczny watażka nie ruszy nas i
      nie zjednoczy do walki o Szczecin. Gdyby tak było, to by dawno się stało. A
      władza jest naszą największą słabością. Myślę, że o wiele bardziej nas jednoczy
      i zmusza do działania sprzeciw wobec poczynań tej władzy. Tak naprawdę jedynym
      obecnie realnym bodźcem, który Szczecinian może pchnąć do czegokolwiek jest
      ogólnospołeczne wkur...wienie. Na to, co się z tym miastem wyprawia. Jak
      człowiek patrzy na nieudaczników, złodziei, oszustów i kretynów oraz na to, jak
      koncertowo pieprzą robotę - to wreszcie mówi: wezmę cholera i sam to zrobię
      lepiej, pies ich trącał.

      I to bym bardzo chciał zobaczyć napisane w "Wyborczej":
      "Uwaga, uwaga - od dziś zaczynamy sami robić to, czego za nas nikt nie zrobi.
      Proszę bardzo! Kto coś może zrobić? W sprawie tej, tamtej i siamtej. Będziemy
      temu patronować i zbieramy ekipę do roboty. Nie będzie żadnych przywilejów, ani
      całowania po rączkach. Żadnej taryfy ulgowej, ani poparcia w wyborach. Nie
      rozdajemy stołków, tylko pracujemy. Jak nie chcecie, to będziecie dalej
      rządzeni przez bandę nieudaczników i politykierów, a miasto będzie zapadać się
      w nicość. A do tego różni Panowie Mądrale będą Was kopać w dupę, bo jesteście
      niepiśmienni chłopi!".

      Widzisz "Wyborczo", jaki błąd popełniasz? Od wielu, wielu lat nie jesteś już
      pismem Szczecinian o życiu tego miasta, tylko autorskim biuletynem do
      pseudoanaliz historycznych.

      A co Wy na to, Szczecinianie?
      pismak_logowany@gazeta.pl
      • Gość: mirek Re: Wściekłości mam pod dostatkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 19:04
        >Co nas może pchnąć do działania? Wybory? Chyba nie. Z prostego powodu. Za
        > każdym razem nie ma na kogo głosować.
        Nieprawdą jest, że za każdym razem nie ma na kogo głosować. Problelem jest to,
        że głosujac nie zastanawiamy sie nad rzeczywista oceną deklaracji i możliwości
        poszczególnych kandydatów. Jeżeli jednym z powazniejszych argumentów w akcie
        wyborczym jest obecność z prostym hasełkiem i fotografią na bilbordzie lub
        łasnie wyreżyserowany spot w TV to nie dziwmy się, że mamy poźniej takie
        działanie naszych przedstawicieli we władzach miejskich. Kampania wyborcza
        sprowadza sie generalnie do obietnic często nie do zrealizowania przez
        większość kandydatów. Jeżeli jednak wybory samorządowe będą aktem w pełni
        świadomym to mamy szanse wybrać naprawde rozsądnych ludzi. W
        czterystutysięcznym Szczecinie jest wielu ludzi potrafiących uczciwie pracować
        i posiadających wizję rozwoju miasta, ale przegrywaja oni w starciu z
        prymitywną demagogią.
        • Gość: XX Re: Wściekłości mam pod dostatkiem IP: *.chello.pl 23.10.05, 11:51
          Uważaj na słowa, bo mamy teraz polityków ze Szczecina, którzy się wciekają za
          słowo demagog. Mam duży niesmak po wyborach do sejmu z naszego regionu. Ktoś na
          forum napisał, dobrze, że odeszli ze Szczecina, bo tutaj w radzie nie będą
          mieszali, ale czas okaże jak będzie. Jeżeli ci ludzie sami się nie kochają, to
          myślicie, że będą kochać Szczecin o o\nim pamiętać. Kampania tylko była aby
          dostac się do sejmu na falii PO i PiS-u. Ja mam nadzieję, że tam u góry dadzą
          im popalić i słowa wypowiedziane na tym forum będą miodem w porównaniu do tych
          im\nnych sejmowych. Np. niektórzy z nich już chodzą jak napuszone pawie.
          kandydatów trudno poznać w czasie kampanii, sa wtedy tacy życzliwi i ludzcy, bo
          z każdym rozmawiają.
      • radvenom Re: Wściekłości mam pod dostatkiem 23.10.05, 12:05
        Wyrazy uznania dla ‘Pismaka’…

        To jedna z niewielu osób, które potrafią się trzymać wątku
        i nie owija w bawełnę… 101% prawdy… W tym, co zostało
        napisane w poście powyżej…

        A ‘Wyborczej’ już dawno powinno było się wygarnąć to,
        co napisał Pismak na końcu… Nie raz już miałem wrażenie,
        że ‘Gazeta’ sobie a ‘Forum’ sobie… A szkoda, bo ‘Forum’ to
        żywy organizm i w niektórych przypadkach bardzo dobry
        punkt wyjścia dla artykułów, które byłyby czytane przez szerszą
        rzeszę czytelników. Widać – brakuje czasami kogoś, kto potrafiłby
        połączyć jedno z drugim i sporządzić dobry artykuł z tego...

        I jak to Pismak ujął bardzo dobrze… Historia Szczecina jest bardzo
        ważna, ale nie będzie decydować o przyszłości naszego miasta…

        A do tego właśnie ogranicza się Gazeta bardzo często…
        A potem ‘takie wrażenie’, że ‘tu i teraz’ nic się nie dzieje w Szczecinie…

        Dzieje się… Dzieje… Albo mogłoby się dziać… Gdyby zacząć
        pisać o tym co ludzie sądzą i robią dzisiaj… Z myślą o Szczecinie…

        Ale ‘o tym’ lub ‘na to’ brakuje często miejsca w ‘Gazecie’ a obszerne
        artykuły dotyczą często jedynie przeszłości…

        RV, www.niezwykly.szczecin.pl/index2.html
        • Gość: pluto Re: Wściekłości mam pod dostatkiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 14:06
          Marian Pazdzioch napisal, ze Pismak to kiepski dziennikarz, ale ja mu nie
          wierze;)
    • Gość: popieram Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 15:24
      pismaczka w innym wątku o tekście absztyfikanta napisała:
      "Tekst absztyfikanta poprzez swoją treśc świadczy właśnie o słabości elit
      szczecińskich. Jeżeli przedstawicielem tej grupy jest pan absztyfikant to żle
      to świadczy o tej grupie i fatalnie rokuje na przyszłość. Treści , które
      zapodał absztyfikant udowadniają wręcz tezę Lizaka o słabości elit a
      absztyfikant (jego tekst) jest tego dowodem rzeczowym. Tekst od strony
      warsztatowej oczywiście dobrze napisany jednak od strony intelektualnej jest
      pusty nie zawiera w zasadzie nic. Żadnych diagnoz a tylko kilka napuszonych
      cytatów i banałów klasycznego niedowartościowanego i napuszonego pozera.
      W sensie politycznym zawiera poglądy klasycznego urzędasa lub lewicowego
      polityka , który mówi na co należy wydać pieniądze, że trzeba wykreować liderów
      itp pierdutki a nie mówi nawet sygnalnie, że wpierw te pieniądze należy
      zarobić; mieć. Nie żądam wiedzy na ten temat od autora ale przynajmniej należy
      docenić wagę gospodarki i jej bezwzględnej podstawowej roli przed dyskusją o
      ich wydawaniu a wtórną sprawą jest czy na Międzyodrze czy na Sedinę czy ...."
      Popieram w całej rozciągłosći
      • absztyfikant Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty 24.10.05, 16:22
        A ktorym miejscu mowilem, ze trzeba wydawac publiczne pieniadze? Aksjologicznie
        moj tekst nalezy raczej zakwalifikowac do swiata liberalnych wartosci.
        Z reszta polemizowac nie bede, bo nie lubie taplac sie w niemerytorycznym
        jadzie. W kazdym badz razie za zwrocenie uwagi na moja nikczemna postac
        dziekuje.
    • absztyfikant Podziekowania 24.10.05, 16:25
      Dziekuje wszystkim za bardzo ciekawe komentarze. Jestem niezwykle rad, ze moje
      wypociny wywolaly te barwna dyskusje. Dziekuje redakcji "GW", a zwlaszcza panu
      redaktorowi Jachimowi za opublikowanie moich przemyslen. Mam nadzieje, ze to
      nie koniec, a juz wkrotce pojawi sie kolejne 'votum separatum' w sprawie.
    • absztyfikant Intrygujace 26.10.05, 15:01
      Dzisiaj otrzymalem bardzo sympatycznego e-maila z propozycja wspolpracy w
      sprawie Sediny od jednej ze szczecisnkich szkol podstawowych. Jednak nie jestem
      do konca przekonany, czy jestem najlepsza do tego celu osoba. Czy moglby ktos
      podac na Forum namiary do komitetu odbudowy Sediny?
      • albert_c Re: Intrygujace 27.10.05, 22:20
        absztyfikant napisał:

        Czy moglby ktos
        > podac na Forum namiary do komitetu odbudowy Sediny?
        >
        * Absztyf, napisz w tej sprawie do sedina.pl lub Kingi Konieczny - ona tez byla
        w komitecie zalozycielskim.
        • absztyfikant Re: Intrygujace 28.10.05, 03:16
          Dzieki, przy okazji: poczta:)))
    • Gość: pluto Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 13:23
      Zdecydowanie zgadzam sie z tym, ze narzekania u nas az nadto!
    • Gość: ufo Re: Wściekłość i urażona duma - odpowiedź na arty IP: 83.168.96.* 02.11.05, 20:41
      Radny Hawryszuk porownal Absztyfikanta z jak to ujal Ludojadami (Pluta i Lizak).
      Mysle, ze nie zrozumial o co chodzilo absztyfikantowi, jak i Lizakowi i Plucie.
      Lizak i Pluta, mozna ich nie lubic, ale w porownaniu z Hawryszukiem to 2 Einsteiny.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka