Dodaj do ulubionych

DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA

27.10.05, 22:35
Obserwuj wątek
    • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 28.10.05, 21:09
      i nikogo to nie obchodzi...buuuuuuuuuuuu
      • Gość: Brunet Re: Możemy porozmawiać o tym w autobusie linii B. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:21
        dobrych snów.
        • beatrix13 Re: Możemy porozmawiać o tym w autobusie linii B. 30.10.05, 01:15
          Gość portalu: Brunet napisał(a):

          > dobrych snów.
          miewam koszmary erotyczne
      • Gość: play Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 22:24
        ...ja tam zmykam...do Hormona na Sistairs...puść sobie AC/DC i JAZDA Z DRINKIEM
        DO ŁÓŹKA !!!
        • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 28.10.05, 23:44
          Gość portalu: play napisał(a):

          > ...ja tam zmykam...do Hormona na Sistairs...puść sobie AC/DC i JAZDA Z
          DRINKIEM
          > DO ŁÓŹKA !!!
          idę się topić w wannie,bo cholernie bolą mnie plecy po masażu,pozatym mam dół
          osobisty i nie tylko,bo moja znajoma popełniła samobójstwo,nikt nie wie
          dlaczego,ja też,szkoda jej
          • Gość: K.F. Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 00:12
            No to rzeczywiście - masz powody do podłego nastroju.
            Kiedyś usiłowałem postawić tamę alkoholizmowi koleżanki. Dałem jej prace
            sprzątaczki, bo niczego innego nie miałem, choć z niej był dr fizyk atomowy.
            Piła notorycznie po kątach a koleżanki ją kryły przedem mną. Woziłem na
            Broniewskiego i na odwyk, załatwiłem leczenie zamkniete, klubu AA i sam już nie
            wiem co.
            Kiedy wreszcie okres trzeźwości przekroczył rok dostała pracę w szkole, jako
            nauczyciel fizyki. Bała się tej roboty jak cholera.
            I w przeddzień wzięła leki na uspokojenie i flaszkę.
            Rano się już nie obudziła.
            Jej śmierć do dzisiaj gdzieś tkwi zadrą w sercu.
            Ta zadra - to bezsilność.
            Bo ja jej nigdy nie byłem w stanie pomóc. Jak mówili mi doświadczeni lekarzy w
            jej wieku,okresie trudnym dla kobiety, bo menopauzy - wyjście z nałogu było już
            raczej niemożliwe, a ja miałem nadzieję, ze może się uda...
            Nie była to żadna bliższa znajomość, znałem kobietę jako dobrze zapowiadającego
            się naukowca.
            Kiedy ją znałem miała rodzinę, męża.
            Chciałem pomóc, bo żal było mi tej kobiety, inteligentnej i dewastowanej przez
            nałóg.
            Poznała jakiegoś mężczyznę, obdarzyła go spóźnionym i gorącym uczuciem.
            Porzuciła męża. Nowy kochaś wciągnął ją w pijaństwo, potem już sama staczała się
            na dno.
            On żyje, ona nie.
            Dlaczego ci o tym Bea pisze - bo życie jest brutalne.
            I obok nas jest mnóstwo dramatow, wobec których jesteśmy totalnie bezradni.
            Twoja przyjaciółka, czy znajoma - o ile nie była np. schizofreniczką, na pewno
            objawiała jakieś stany, które mogłyby sygnalizowaś, że wtargnięcie się na życie
            będzie ostatecznością.
            Musiała mieć ku temu sobie wiadomy powód.
            Samobójcy z reguły wcześnie sygnalizują swój tragiczny krok.
            My po fakcie mamy wyrzuty sumienia, że tego ich wewnętzrnego krzyku - "zwróć na
            mnie uwagę, mam problem" - nie potrafimy odebrać.
            Ignorujemy, źle rozumiemy, przechodzimy obok.
            Potem - jest nam fatalnie, coś w nas tkwi - jakiś głos, ze przeszliśmy obok,
            człowieka wołającego o jakikolwiek gest z naszej strony.
            ***
            Co ja mogę Ci radzić?
            Po prostu oswoić się z niepokojem, jaki Cię dręczy.
            Nie tłumić go niczym, zwłaszcza alkoholem, czy psychotropowymi lekami.
            Raczej rozmowa z kimś bliskim.
            Wygadać się, nazwać po imieniu i głosno - to w tobie tkwi, ten niepokój, to
            napiecie, ten smutek...
            Nie masz najlepszego czasu na tę swoją depresję.
            Jest jesień, choc nadzwyczaj piękna - to akurat w polskiej kulturze w te dni
            skupiona wokół zmarłych, nostalgii za tymi, którzy odeszli a których kochalismy
            i odczuwamy ich brak...
            Mamy niedobry czas, nasz polska rzeczywistosć jest niestabilona, pełno w niej
            agresji i głupoty, a my jako ludzie i obywatele naszego kraju - czujemy się
            wobec niej bezradni i wściekli.
            ***
            Postaraj się nie być zbyt dużo sama.
            Może jakaś rodzina, przyjaciele?....
            W najgorszym razie idź do obcych - na kawę do kawiarni, np. w Galaksy w
            księgarni MPiK, weź jakąś lekturę ze sobą i poczytaj przy kawei i tłumie ludzi
            wokoło.
            Moze kino, jakiś teatr, może koncert?...
            Innym sposobem na farsunek są typowo babskie "lekarstwa" - generalne sprzątanie,
            mycie okien, frotrerowanie podłóg, porządki w piwnicy, na strychu, jesienne
            skopanie ogrodu. Cokolwiek, byle dużo roboty, z pożytkiem dla Ciebie i Twego
            domu i mnóstwo ciężkiej fizycznej roboty.
            Ponoć jest to niezawony sposób.
            Mnie to podpowiedziała ...babcia mnóstwo lat temu, czasem praktykuję i pomaga.
            Trzymaj sie i pomyśl, że jutro moze być jeszcze gorzej niż dzisiaj.
            Ciesz się więc, że jest słońce, nie pada, masz przyjaciół na forum choć tylko na
            linii internetowej.
            Ale są.
            Nie jesteś sama.
            • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 00:26
              SMUTNĄ HISTORIĘ OPISAŁEŚ. W PRZYPADKU TEJ MOJEJ ZNAJOMEJ POWÓD BYŁ PODOBNY -
              MĘŻCZYZNA,KTÓRY,GDY DOWIEDZIAŁ SIĘ O JEJ CHOROBIE,CHCIAŁ WYMIENIĆ NA ZDROWY
              MODEL.KURTYNA ZAPADŁA,JEDYNE CO MOGĘ OBECNIE,TO POMODLIĆ SIĘ ZA NIĄ. CO DO
              MOJEJ DEPRESJI JESIENNEJ BEZ OBAW,POCIĄGU DO ALKOHOLU NIGDY NIE MIAŁAM,JAK I DO
              INNYCH NAŁOGÓW RÓWNIEŻ,JESTEM PONAD TO.KONTROLUJE SWÓJ UMYSŁ I REAKCJE.JESIENI
              I ZIMY NIE CIERPIE ZE WZGLĘDU NA ZIMNO I BRAK SŁOŃCA,ZAZDROSZCZĘ WIĘC
              NIEDŹWIADKOM ZAPADAJĄCYM W SEN ZIMOWY. NA PRZYJACIOŁACH W REALU NIE RAZ SIĘ
              OKRUTNIE ZAWIODŁAM,WIĘC WOLĘ WIRTUALNYCH.NAJLEPSZĄ ODSKOCZNIA JEST DOBRA
              LEKTURA I CHYBA KOLEJNY RAZ SIĘGNĘ PO MÓJ ULUBIONY "LOT NAD KUKUŁCZYM GNIAZDEM."
              DZIĘKUJĘ ZA DŁUUUGI POST I SERDECZNIE POZDRAWIAM,ŻYCZĄC CIEPŁA W CHŁODNE DNI.
              • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 00:29
                Witaj Bea. Znowu nie śpisz o tej porze :-)
                JZ
                • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 00:36
                  jacek.zienkiewicz napisał:

                  > Witaj Bea. Znowu nie śpisz o tej porze :-)
                  > JZ
                  mam zaburzony rytm biologiczny,a co porabia brunet wieczorowo-nocną porą?
                  • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 00:47
                    Wrócił ze spotkania i robi się senny.
                    A poza tym ucieszył się z Twojej obecności. :-)
                    • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 01:48
                      jacek.zienkiewicz napisał:

                      > Wrócił ze spotkania i robi się senny.
                      > A poza tym ucieszył się z Twojej obecności. :-)
                      > a pewnie już cię Morfeusz dopadł?
                      • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 10:32
                        Morfeusz dopadł mnie, nagle i całkowicie.
                        Pzdr
                        JZ
                        • kiciara11 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA:DO KF 31.10.05, 13:13
                          Jacku, bo zamiast włóczyć się po nudnych spotkaniach powinieneś na forum
                          posiedzieć - przynajmniej ciekawiej i bardziej intrygująco by było:-)

                          pozdrawiam
        • Gość: sara Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: 82.153.226.* 06.11.05, 23:39
          deprecha juz zniknela? czy walnelas sobie kielicha i ulotnilas sie...
          • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 07.11.05, 00:15
            zanurzyłam się w wannie wody z dodatkiem bąbelków i bez obaw kochana nie
            skorzystam z rad easy i maruthi, co bym miała sobie w łeb palnąć i powiesić się.


            Co mnie nie zabija to mnie wzmacnia.
            • maruthi Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 07.11.05, 01:38
              nie chce wiedziec skad te babelki....
              • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 07.11.05, 15:35
                maruthi z chamstwa i kloacznego języka,który reprezentujesz mniemam,że poza NIE
                Urbana nic więcej w życiu nie przeczytałeś,a nazywając kobietę suką zastanów
                się co to oznacza dla ciebie,bo kobieta cie urodziła.Kariera polityczna ci nie
                wyszła,kobiety nie zwracają na ciebie uwagi,to się wyżywasz na mnie i taką
                nienawiść mi serwujesz. Idź się leczyć człowieku!
                • maruthi Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 07.11.05, 22:32
                  Nie mecz konia wsciekla s...,
                  odbijam bo juz mi sie znudzilas,
                  pa
                  • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 07.11.05, 22:48
                    ty się już dawno tu wszystkim znudziłeś,obrzydzenie chamie wzbudzasz u
                    ludzi,nie tylko forumowych,w realu również
      • oktomvre Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 28.10.05, 22:31
        beatrix13, flirciaro, nawet szkolne wspomnienia nie poprawiły ci humoru?
        • beatrix13 Re: DO oktomvre 30.10.05, 01:23
          proszę mi tu nie naprowadzać internautów na szkolne wspomnienia,bo się wyda,że
          nie mam 13 lat,a trochę więcej
          • oktomvre Re: DO oktomvre 30.10.05, 13:48
            dobrze, dobrze, ja też nikomu nie powiem, jak tajemnica, to tajemnica....
      • Gość: artur Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.05, 13:39
        przykro mi
        • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 10.11.05, 15:41
          Gość portalu: artur napisał(a):

          > przykro mi
          >mnie już nie,bo wrócił mi radosny nastrój
          >a może to dzięki masażom,bo jakoś ten brunet z autobusu rozpłynął się w
          jesiennej mgle
    • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 29.10.05, 13:26
      Powinnaś posmakować radości życia żeby ją (depresję) przełamać. A może zrób coś
      odrobinę szalonego?
      Pzdr
      JZ
      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 29.10.05, 19:33
        w tym szaleństwie jest reguła,a może zycie jest snem
        • Gość: JZ Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.astermedia.pl 29.10.05, 20:16
          Może i w szaleństwie jest reguła, ale ono odrobinę wyzwala z depresji.
          Przynajmniej na jakiś czas.
          Pzdr
          JZ
          • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 29.10.05, 23:00
            a do tanga trzeba dwojga
    • Gość: wibratorek Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 13:45
      pomaga na depresję też
    • Gość: w.w. Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 15:17
      Zapisz się do Platformy, tam teraz są emocje!
      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 29.10.05, 19:32
        Gość portalu: w.w. napisał(a):

        > Zapisz się do Platformy, tam teraz są emocje!
        >dzięki,ale epizod polityczny już mam w życiorysie i czuję niesmak,bo nic ludzi
        tak nie zmienia jak władza i koryto,a ja jestem idealistką
        • Gość: piotrus Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 29.10.05, 22:03
          no tak brak faceta (bruneta), masarzu i do tego zimno za oknem

          czego oczekiwałaś

          pozdrawiam
          • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 29.10.05, 23:02
            odpowiadam czego oczekiwałam,a mianowicie:
            primo:bruneta
            secundo:męża
            tercio:masażu
            a potem wyjdzie mix
            • piotr33k2 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 00:39
              czyli "chłopa".
              • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 00:54
                piotr33k2 napisał:

                > czyli "chłopa".
                mało eufemistycznie powiedziałeś
            • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 00:54
              I to taki problem ze znalezieniem bruneta który zrobi masaż??? :-)
              JZ
              • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 00:56
                jacek.zienkiewicz napisał:

                > I to taki problem ze znalezieniem bruneta który zrobi masaż??? :-)
                > JZ
                deficyt na rynku,a ty co rekomemdujesz swoją osobę?
                • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 00:58
                  Jako brunet to chyba bym się nadał.
                  Ale kandydat na męża ze mnie kiepski. :-)
                  JZ
                  • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:05
                    jacek.zienkiewicz napisał:

                    > Jako brunet to chyba bym się nadał.
                    > Ale kandydat na męża ze mnie kiepski. :-)
                    > JZ
                    nie wybiegajmy tak daleko w przyszłość,carpe diem
                    • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:12
                      Na "carpe diem" pewnie bym się nadał.
                      Ale z krótką perspektywą, chyba że tylko towarzyską, to może być długa i
                      sympatyczna. :-)
                      JZ
                      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:15
                        dobry w autoprezencji jesteś
                        • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:19
                          Dziękuję, ale tylko próbuję dorównać elokwencją mojej rozmówczyni. A może
                          trochę wzbudzić jej zaiteresowanie? :-)
                          JZ
                          • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:21
                            jacek.zienkiewicz napisał:

                            > Dziękuję, ale tylko próbuję dorównać elokwencją mojej rozmówczyni. A może
                            > trochę wzbudzić jej zaiteresowanie? :-)
                            > Jz
                            a jakiż cel sz.p. przyświeca? ten,który uświęca środki?
                            • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:27
                              Są środki których żaden cel nie uświęca.
                              Ale moje cele nie wymagają tak drastycznych środków.
                              JZ
                            • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:39
                              Może mam ochotę poznac moją rozmówczynię? Wydaje się interesującą osobą.
                              JZ
                              • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:44
                                jacek.zienkiewicz napisał:

                                > Może mam ochotę poznac moją rozmówczynię? Wydaje się interesującą osobą.
                                > Jz
                                czyżby zainteresowała cię intrygująca forumowa prowokatorka?
                                • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:46
                                  Prowokatorka? Może odrobinę i prowokatorka, za to dość subtelna i kulturalna, a
                                  to tutaj nie jest powszechne.
                                  Ale przyznam że mnie zainteresowała i trochę zaintrygowała.
                                  JZ
                                  • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:55
                                    co do forum to sie zgadzam
                                    • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:56
                                      A co do pozostałej części mojej kwestii?
    • Gość: easy Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.chello.pl 05.11.05, 18:50
      to sie powieś!
      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 05.11.05, 20:55
        dzięki
        • ygra Moze to depresja kliniczna ? 05.11.05, 21:02
          Jezeli nie udaje sie Tobie zasypac dola przez tyle dni to
          moze sa to poczatki depresji klinicznej.
          Probowalas dol "zasypac" facetem? To czesto pomaga :).
          Bierze sie faceta i ... A byc moze nie masz faceta i to dlatego.
          Z przedluzajacym sie dolem musisz cos stanowczo zrobic.
          Rozwaz wizyte u psychologa :).
          • beatrix13 Re: Moze to depresja kliniczna ? 05.11.05, 21:12
            często też zasypywanie depresji facetem nie pomaga kiedy on jest jej
            powodem ,chyba,że to potraktujemy jako klin,ale to działanie krótkofalowe.
            • ygra Przez faceta to betka/pikus :))). 05.11.05, 21:27
              Czesto tez pomaga :). Jezeli to przez faceta to bedziesz wkrotce ok.
              Zycie nie lubi prozni i pomoze Tobie dol zasypac. Myslalam, ze bedzie
              gorzej :). Bedziesz od poniedzialku (tego) ok. Gleboko oddychaj :).
            • Gość: XXL beatrix depresiaro! IP: *.internet.v.pl 05.11.05, 23:12
              grasz w tego tysiąca czy nie, cały tydzień
              czekam a Ty "pitolisz" o tej depresji
              że asz uszy wiedną :))))
              • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 00:19
                nie mam weny,sorry sąsiedze. Ograj wszystkich!Ja słucham Nirwany.
                • maruthi Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 05:50
                  to odpal sobie w leb jak jej lider...
                  • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 18:54
                    właśnie zabij sie i nie męcz nas żyjących
                    • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 18:57
                      easy i maruthi to jeden schzofrenik pisujący pod 2 nickami,żałosne
                      • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 19:01
                        mylisz się nie jestem żaden maruti czy jak mu tam a po za tym dopatrywanie sie
                        imion na forum z definicji bezimiennego jest przejawem prostactwa i
                        niezrozumienia otaczającej cię rzeczywistości. czy zrozumiałaś?
                        • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 19:04
                          och biedaku,doskonale rozumiem twą frustrację i niemoc i bardzo ci współczuję,a
                          dobre rady którymi mnie uraczyłeś zachowaj dla siebie.Amen.
                        • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 19:04
                          po stylu chamów zawsze można poznać
                          • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 19:08
                            no cóz ja tylko zaproponowałem tobie smierc natomiast ty nazywasz mnie chamem
                            masz nadzieje że tylko ja nie jestem tobie przychylny 9a to nieprawda) itp.
                            teraz spójrz na to co napisałas i co ja napisałem i zastanów sie w kim jest
                            wiecej zwykłego intelektualnego badziewia. a poza tym nie mecz nas
                            • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 19:10
                              zastanów siuę,może to ty wszystkich męczysz,naprawdę ci współczuję
                              rozdmuchanego ego
                              • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 19:21
                                bez sensu. jakie ego? czy ja pisze że źle się czuję? nie! nie piszę . a wiesz
                                dlaczego? bo nikogo to nie interesuje.
                                czołem
                                • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 19:27
                                  Mniemam więc,że to taki twój styl radzić ludziom ,żeby się zabili.Jakaż
                                  empatia.Chyba nikt nie chciałby ciebie mieć za przyjaciela.
                                  • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 19:36
                                    o, to juz coś. ale ale. przyjaciół mam i nie narzekam . z drugiej strony jesli
                                    ktoś wyraża złe samopoczucie NIE SPOWODOWANE NICZYM to albo wsłuchuje sie w głos
                                    takiej osoby albo nie znajdujac uzasadnienia radzę jej pożegnać się z tym światem.
                                    czy to źle? chyba nie.

                                    no chyba że życie uber alles i katolicy ru..ta sie w niedziele. ale nie wierze
                                    żebyś była tak niemądra. mimo wszystko weź sie w garść i nie marudź

                                    :)
                                    • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 19:41
                                      a co cię skłoniło do tego by do mnie zareagować w tak ordynarny sposób
                                      'zabij się,powieś",skoro ci się ten wątek nie podobał,mogłeś ominąć obojętnie i
                                      napisać coś w innym.Po prostu wyżyłeś się na osobie,która niczego złego ci nie
                                      zrobiła,a to niezbyt dobrze o tobie świadczy.Czasami słowa też zabijają.
                                      • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 19:53
                                        nie. nie miałem zamiaru sie wyżywać. pragne jednak zakomunikować Ci, że lament
                                        nad własną sobą (wiem że lament na forum to nie ten prawdziwy często
                                        dramatyczny ale jednak) skutkuje dwojako: albo dobrą radą albo jednoznaczna
                                        poradą. inaczej: moja rada abyś sie miała pozbawić życia nie jest radą złą!
                                        rozumiesz? to jest taka sama rada jak każda inna i nie jest wymierzona
                                        "przeciwko" danej osobie (Tobie)
                                        fakt zdenerwowałem się. ale tylko dlatego, że moja w istocie neutralna rada
                                        potraktowana została jako ucieleśnienie samego diabła a jako że w diabła nie
                                        wierze to i głupie mi sie to zdało. inaczej: jesli, a jestes młoda, ktos Tobie
                                        poradzi (nie zarzyczy) krok samobójczy, to nie mysl sobie ze jest ci ten
                                        człowiek nieprzychylny. zastanów się ile razy sama sobie śmierc obiecywałaś? tak
                                        tak.
                                        trzymaj sie ciepło spadam
                                        • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 20:22
                                          jestem zdania,że samobójstwo jest dla mięczaków,a ludzie zahartowani jakąś
                                          drogę w stronę słońca prędzej czy później znajdą.Niech twoją dewizą nie będzie
                                          sprawianie innym przykrości (mnie sprawiłeś),bo to kiedyś do ciebie wróci,czego
                                          ci nie życzę
                                          • zapomoga Opcja samobojcza :). 06.11.05, 20:27
                                            Samobojstwo dla mieczakow? Sprobuj sie powiesic to zobaczysz :).
                                            Albo utopic sie. Lykanie nadmiaru prochow sie nie liczy.
                                            Kazdy to potrafi :).
                                          • Gość: easy Re: beatrix depresiaro! IP: *.chello.pl 06.11.05, 20:45
                                            nie mogłem się powstrzymać: jasne że w szczecinie jest jeszcze ulica ku słońcu a
                                            nie cmentarna (jak zauwazył Gałczyński)
                                            • maruthi Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 22:25
                                              Beatrix, wywolalas mnie do tablicy wiec jestem. Mam nowa propozycje skoro
                                              jestes za mieka by zakonczyc "ostatecznie" swoj problem. Proponuje:

                                              1.wez duzy rozbieg
                                              2.rozpedz sie najszybciej jak mozesz na tych kaczych lapach
                                              3.w biegu zlokalizuj najblizej znajdujaca sie przeszkode (np.sciana, slup,
                                              drzewo, itp)
                                              4.wystaw glowe
                                              5.zalicz baranka

                                              korzysci jakie z tego plyna:
                                              1. bol egzystencjonalny zamieni sie na fizyczny (jak zneutrealizowac ten, na
                                              nastepnej lekcji)
                                              2. zlamany nos, rozbita szczena ukryja mankamenty twojej watpliwej urody.
                                              3. znajdziesz sobie zajecie (wizyta u chirurga, stomatologa, psychologa, etc)

                                              trzymaj sie cieplo, podziekujesz po wszystkim...
                                              maruthi
                                              • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 23:04
                                                żałosny jesteś i spójrz do lustra!
                                                • siostra_siostry1 SPOKOJNIEEEEEEEEEE 06.11.05, 23:32
                                                  Słuchajcie..jest piekna noc wiec pzrestancie sie obrzucać czyms
                                                  niezidentyfikowanym....Maruthi czy ty lekko nie przesadzasz??? Troszke
                                                  godności!! Beatrix..ech....głowa do góry !! Tez jestem z Tobą ;)
                                                  • Gość: mamoniowa Re: SPOKOJNIEEEEEEEEEE IP: *.internet.v.pl 06.11.05, 23:43
                                                    maruthi moze kiedys dorosnie. Szczerze mu tego zycze !
                                                  • beatrix13 Re: SPOKOJNIEEEEEEEEEE 07.11.05, 00:18
                                                    chamowi zawsze z butów wyjdzie,to już nie uleczalne. No i jak ktoś odpowiedniej
                                                    kindersztuby nie odebrał to teraz taki rynsztokowy poziom reprezentuje i brak
                                                    szacunku dla kobiet. Czego Jaś się nie nauczył....


                                                    PS. Louis Armstrong zdecydowanie poprawia humor. Polecam.
                                                  • beatrix13 Re: SPOKOJNIEEEEEEEEEE 07.11.05, 00:12
                                                    dzięki siostro,dziw mnie bierze tylko,że albercik pozwala takiemu chamowi jak
                                                    maruthi tu pisywać,mnie nie sprowokuje ktoś ziejący nienawiścią i
                                                    wulgaryzmami,wzbudza tylko litość,a inteligentni ludzie już dawno tu zauważyli
                                                    co sobą reprezentuje maruthi,który w wątkach dotyczących Lubińskiej wyzywa mnie
                                                    od suk.
                                            • beatrix13 Re: beatrix depresiaro! 06.11.05, 23:02
                                              ach ta twoja empatia,pewnie jak twoje dziecko nogę złamie,to mu dgugą
                                              utrącisz,aby do pary miało.Jakiś deficyt uczuciowy musiał cię w dzieciństwie
                                              spotkać,skoro taki brak wrażliwości i cynizm z ciebie wychodzi
                                              • maruthi Re: beatrix depresiaro! 07.11.05, 01:30
                                                chill baby... wyluzuj, policz do 10... zobacz jaki swiat jest piekny, a
                                                pozniej - baranka!
    • Gość: Adam Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.gazownia.szczecin.pl 14.11.05, 09:11
      Znajdź milusią przytulankę :)
      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 14.11.05, 15:51
        Gość portalu: Adam napisał(a):

        > Znajdź milusią przytulankę :)
        >a w którym hipermarkecie sprzedają i za ile?
        • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 19.11.05, 18:04
          polecam alpejskie ptasie mleczko
          rewelacja
          wszystkie smutki jak ręką odjął
  • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:00
    jacek.zienkiewicz napisał:

    > A co do pozostałej części mojej kwestii?
    > godna rozważenia,poproszę 3 zdjęcia + list motywacyjny,przetarg otwarty
    • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:04
      Na list nie ma co liczyć, a zdjęcie jest ogólnie dostępne (patrz poniżej).
      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:09
        jacek.zienkiewicz napisał:

        > Na list nie ma co liczyć, a zdjęcie jest ogólnie dostępne (patrz poniżej).
        widziałam i żartowałam
        • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:10
          Więc ponawiam pytanie.
          • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:16
            jacek.zienkiewicz napisał:

            > Więc ponawiam pytanie
            teraz ty kusisz
            • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:19
              Kuszę i...
              zapraszam na teuqilę.
              • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:22
                jacek.zienkiewicz napisał:

                > Kuszę i...
                > zapraszam na teuqilę
                sunrise?
                • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:24
                  Ewentualnie, ale myślałem raczej o klasyce.
                  • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:25
                    jacek.zienkiewicz napisał:

                    > Ewentualnie, ale myślałem raczej o klasyce.
                    a ja jestem trochę ekscentryczna
                    • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 01:28
                      Klasyka teuqili (czyli nie w drinku) może być bardzo ekscentryczna. I nie tylko
                      ekscentryczna.
                      • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 07:34
                        jezzzzzzzzzzzzzzzu

                        idźcie już na tą kawe wude czy co tam ;)
                        bo tak zamęczycie sie obydwoje ;)

                        pozdrawiam
                        • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 11:20
                          a co? chcesz dołączyć?
                          • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 11:26
                            raczej nie - wolę główkować w 2 niż w 3

                            a podrugie tekila nie jest najleprza

                            wolę wino wytane ;)

                            pozdrawiam
                            • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 20:33
                              Gość portalu: piotruś napisał(a):

                              > raczej nie - wolę główkować w 2 niż w 3
                              >
                              > a podrugie tekila nie jest najleprza
                              >
                              > wolę wino wytane ;)
                              CHYBA WTRAWNE MIAŁEŚ NA MYŚLI,JA PREFERUJE CHIANTI (BEZ WĄTRÓBKI)
                              >
                              > pozdrawiam
                              • Gość: piotrus Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 20:43
                                ale z sokiem pomarańczowym
                                • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 20:45
                                  Gość portalu: piotrus napisał(a):

                                  > ale z sokiem pomarańczowym
                                  CHIANTI Z SOKIEM ? PROFANACJA SMAKU,A WŁOSI ZABILIBY CIE ZA TO
                                  • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 22:45
                                    hehehehe
                                    ja za to tworze doskonałe limon czeli (fonetycznie)

                                    a za to by mnie pokochali

                                    spróbuj wódkę zołądkowa z mlekiem - zobaczysz jakie smaczne
                                    • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 23:43
                                      mleka nie piłam odkąd 1 rok skończyłam,a wódki saute nigdy w życiu
                        • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 17:02
                          Piotrusiu, czasami nie chodzi o to by złapać króliczka, tylko o samo gonienie :-
                          )
                          Pzdr
                          JZ
                          • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 17:04
                            pytanie jest jednak tylko jedno
                            kto poluje a kto jest zwierzyną

                            pozdrawiam

                            • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 17:12
                              To akurat w tym wypadku nie ma znaczenia.
                              Obie strony dialogu mogą być i "łowczym" i "zwierzyną".
                              Mamy równouprawnienie, nieprawdaż.
                              JZ
                              • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 17:16
                                jednak gorzej jak ktoś zostanie ustrzelony, albo ranny

                                takie rany przy takich zabawach długo się goją

                                pozdrawiam
                                • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 17:18
                                  Dlatego są to bezkrwawe łowy. Trzeba być delikatnym.
                                  Pzdr
                                  JZ
                                  • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 17:39
                                    delikatnym????
                                    trzeba być jak piurko i slizgac sie delikatnie po powieszchni!!!

                                    a to wielka sztuka ;)

                                    pozdrawiam
                                    • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 17:45
                                      Piotrusiu, trening czyni mistrza.
                                      Pzdr
                                      JZ
                                      • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 17:47
                                        widze ze dużo trenowałeś ;)

                                        każdy mistrz musi kiedyś przekazać swoje umiejętności uczniom aby sztuka nei
                                        umarła ;)

                                        pozdrawiam
                                        • jacek.zienkiewicz Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 17:52
                                          Ależ kudy mi do mistrzów, jestem skromnym adeptem.
                                          Pzdr
                                          JZ
                                          • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 30.10.05, 18:17
                                            to sie zgubiłem - adept czyni błędy
                                            wiec uważaj abyś ich za duzo nie popełnił
                                    • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 20:38
                                      Gość portalu: piotruś napisał(a):

                                      > delikatnym????
                                      > trzeba być jak piurko i slizgac sie delikatnie po powieszchni!!!
                                      >
                                      > a to wielka sztuka ;)
                                      >
                                      > pozdrawiam
                                      JAKO PURYSTKA GWAŁTOWNIE PROTESTUJE PRZECIWKO PIURKU I POWIESZCHNI.VETO!
                                • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 20:36
                                  Gość portalu: piotruś napisał(a):

                                  > jednak gorzej jak ktoś zostanie ustrzelony, albo ranny
                                  >
                                  > takie rany przy takich zabawach długo się goją
                                  >
                                  > pozdrawiam
                                  REFORMUJMY WIĘC SŁUŻBĘ ZDROWIA! DLA MNIE PIELĘGNIARZ
                                  A DLA JACKA PIELĘGNIARKA.AMEN
                          • ja_aska Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 17:04
                            idźcie, idźcie. spotkanko w realu dobrze robi na deprechę.
                            pozdrawiam
                            • Gość: maschera Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.05, 23:08
                              I trochę wódeczki też.... Przechodziłem przedwczora to samo, tyle ze ja tę
                              depresję nazywam "wigilijną" Podobne objawy... Powodzonka Beatrix i Jacku
                              • Gość: :) Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.05, 23:35
                                Też taką mam nostalgię, taką tęsknotę...nawet kot tak na mnie spojrzał...tak...od miski...
                                • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 30.10.05, 23:44
                                  Gość portalu: :) napisał(a):

                                  > Też taką mam nostalgię, taką tęsknotę...nawet kot tak na mnie
                                  spojrzał...tak...
                                  > od miski...
                                  A TO SIĘ NAZYWA KRYPTOREKLAMA
                                  • Gość: Krzysztof Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 10:25
                                    beatrix13 napisała:

                                    > A TO SIĘ NAZYWA KRYPTOREKLAMA

                                    To się nazywa poczucie humoru. Nie, nie można tego kupić w centrach handlowych, ani zamówić w salonach piękności....
                                    Ale czego wymagać....Poczucie humoru jest wykładnikiem inteligencji. Jak jednego brak, to i drugiego nie ma...
                                    • Gość: >>> Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.05, 10:40
                                      Beatrix reklamuje tylko siebie. Innym reklamom jest przeciwna.
                                      • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 31.10.05, 13:41
                                        Gość portalu: >>> napisał(a):

                                        > Beatrix reklamuje tylko siebie. Innym reklamom jest przeciwna.
                                        >JESTEM ZA A NAWET PRZECIW
                                    • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 31.10.05, 13:40
                                      Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

                                      > beatrix13 napisała:
                                      >
                                      > > A TO SIĘ NAZYWA KRYPTOREKLAMA
                                      >
                                      > To się nazywa poczucie humoru. Nie, nie można tego kupić w centrach
                                      handlowych,
                                      >to ładnie z twojej strony,że potrafisz tak o sobie samokrytycznie napisać,ale
                                      coś ci w życiu nie idzie,takie pokłady frustracji
                                      > ani zamówić w salonach piękności....
                                      > Ale czego wymagać....Poczucie humoru jest wykładnikiem inteligencji. Jak
                                      jedneg
                                      > o brak, to i drugiego nie ma...
                                      • Gość: piotruś Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internet.v.pl 31.10.05, 16:38
                                        fajnei jak jes inteligętny żart ;)
                                        • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 31.10.05, 18:57
                                          Gość portalu: piotruś napisał(a):

                                          > fajnei jak jes inteligętny żart ;)
                                          INFORMUJĘ CIĘ PIOTRUŚ,ŻE INTELIGENTNY
                                          • Gość: filo Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.05, 10:50
                                            Deprecha - fajna rzecz. Dobra wymówa, żeby nie myć okien...też miewam...
                                            • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 01.11.05, 11:49
                                              Gość portalu: filo napisał(a):

                                              > Deprecha - fajna rzecz. Dobra wymówa, żeby nie myć okien...też miewam...
                                              >do mycia oken to można inne wymówki stosować
                                              • beatrix13 Re: DOPADŁA MNIE JESIENNA DEPRESJA 05.11.05, 04:38
                                                A WAS NIE?
                                                • ygra Nie nudz juz :). 05.11.05, 07:23
                                                  Nas nie. Przestan krzyczec i nie nudz juz wiecej.
                                                  Zajmij sie czyms jezeli jeszcze potrafisz.
                                                  • beatrix13 Re: Nie nudz juz :). 05.11.05, 10:29
                                                    ygra napisała:

                                                    > Nas nie. Przestan krzyczec i nie nudz juz wiecej.
                                                    > Zajmij sie czyms jezeli jeszcze potrafisz.
                                                    >dziękuję serdecznie za miłą radę,życzliwa z ciebie kobieta
                                                  • ygra Re: Nie nudz juz :). 05.11.05, 16:33
                                                    I jeszcze jedno :). Rozwaz nie cytowanie kazdego postu powyzej.
                                                    Wiekszosc piszacych pamieta co czytalo wyzej. Wprowadzasz niepotrzebny
                                                    spam do watku. Zle sie to czyta. Unikaj tez samych duzych liter.
                                                    O nudzie juz pisalam. Czlowiek inteligentny sie nie nudzi. Nuda jest
                                                    w nas albo jej nie ma :))).
                                                    Pozdrawiam weekendowo (bez nudy),
                                                    y.
                                                  • beatrix13 Re: Nie nudz juz :). 05.11.05, 20:55
                                                    ja się nie nudzę (mam wystarczająco dużo zajęć),po prostu mam dół. Nie wiem
                                                    gdzie to wyczytałaś, że depresja = nuda.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka