Gość: piotrus
IP: *.internet.v.pl
02.12.05, 08:45
za kurierem szczecińskim:
Radni zaakceptowali
Szpital dostanie 4 mln zł
Budżet Szpitala Miejskiego w Szczecinie na 2006 r. został wczoraj
zaakceptowany przez radnych komisji ds. Zdrowia i Pomocy Społecznej. Ale
niejednogłośnie. Część radnych uznała, że jest populistyczny, ułożony pod
przyszłoroczne wybory samorządowe.
Kłopoty z porozumieniem zaczęły się w momencie, kiedy radni zaczęli pytać o
zadłużenie placówki. Choć początkowo dyrektor wydziału zdrowia zapewniał, że
dług nie przekracza 750 tys. zł, to jednak później się okazało, że jest
znacznie wyższy sięga prawie 3 mln zł.
Ale i tak jest mniejszy niż zakładaliśmy. Można więc w tym momencie mówić o
sukcesie twierdzi Tomasz Lachowicz, dyrektor wydziału zdrowia i polityki
społecznej. Restrukturyzacja szpitala przebiega prawidłowo i widać już jej
pierwsze efekty a przecież o to wszystkim chodziło.
Jak zapewniała wczoraj Jolanta Podolak, dyrektor Szpitala Miejskiego, o
przyszłości zakładu można już myśleć optymistycznie. Przypomnijmy, że do tej
pory miasto co rok dokładało na utrzymanie szpitala 5-7 mln zł. W 2006 r. da
na działalność placówki już "tylko" 4 mln zł. Z tego prawie 2,5 mln zł będzie
przeznaczona na zakup sprzętu i remonty, a za pozostałe 1,7 mln zł miasto
wykupi usługi medyczne właśnie w szpitalu przy al. Wyzwolenia.
Do tego ostatniego punktu radni mieli najwięcej zastrzeżeń. Pytali np.,
dlaczego na emisję głosu przeznaczono 75 tys. zł, a na szczepienia 60 tys.
zł. Problem w tym, że nie były wcześniej wykonywane żadne badania. Trudno
jest więc ustalić, czy w tych dziedzinach zaspokojone zostaną wszystkie
potrzeby szczecinian, czy tylko ich część. Skąd więc wzięto te sumy?
Ale ostatniego punktu już zupełnie nie rozumiem przyznał przewodniczący
komisji Bartosz Arłukowicz. Jest propozycja, by miasto przekazało 750 tys. zł
na zwiększenie dostępności usług dla osób w trudnej sytuacji życiowej. Proszę
powiedzieć, kto będzie oceniał, czy dany pacjent jest w trudnej sytuacji, czy
nie i co to znaczy trudna sytuacja? Kiedy chory zarabia 800 zł miesięcznie,
czy wtedy kiedy zarabia 500 zł.
Pomysłodawcy nie potrafili odpowiedzieć na pytania radnych. Dlatego ten punkt
ma być poprawiony, doprecyzowany. Radni nie zgodzili się jednak z
przewodniczącym komisji, by pieniędzmi z tej puli wesprzeć programy zdrowotne
miasta.
Dzięki temu byłyby rozdzielone sprawiedliwie podkreślał. Teraz będziemy mieli
do czynienia z nierównym traktowaniem chorych. Z pieniędzy miejskich nie
skorzystają bowiem ci pacjenci, którzy chorują na takie choroby, których się
nie leczy w Szpitalu Miejskim.
Radnego Arłukowicza nie poprał jednak żaden radny.
4 miliony na szpital , do tego głupio wydane pieniądze na pomnik a może by
tak coś ydac na przygotowania pod inwestycje?
pozdrawiam