Gość: gosia
IP: 217.96.3.*
04.01.06, 00:38
koleżanka miała podobny problem po zamążpójściu - z tym, że jej zgłoszenie
zaginęło. jeszcze jej wmawiali, że nie oddała czegośtam, co im w ząbkach
przyniosła! ja od trzech lat nie mogę się doprosić o wyjaśnienie swojej
sprawy dotyczącej nieprawidłowego zaksięgowania (fakt, z mojej winy, ale ile
czasu można się tak bujać? po złożeniu pism wyjaśniających najpierw mi
powiedzieli, że naniosą zmiany, 'jak to tylko będzie możliwe po zmianie
systemu i muszę po prostu teraz czekać', a po trzech latach przypadkiem
wychodzi na jaw, że nie jest zaksięgowane i to moja wina, bo przez te trzy
lata nie przedstawiłam dowodu wpłaty, na który mieli ochotę, a o czym mi
łąskawie nie donieśli! pewnie chcieli poczekać do mojej emerytury, żeby mi o
tym zakomunikować.
ZUS to banda łobuzów i przeżytek z minionej epoki! a ten kretyński 'system'
(który dziwnym cudem zawsze jest winny) nie powinien eliminować konieczności
używania szarych komórek przez pracowników. denerwuje mnie też, że trzeba tam
łazić za tą samą sprawą kilkakrotnie i w dodatku czekać po godzinie albo i
więcej.