Dodaj do ulubionych

Wasz autorytet?

08.03.06, 11:13

Witam,

Proste pytanie, do mlodych i starszych - czy macie/uznajecie jakis autorytet w
Szczecinie?

W dowolnej dziedzinie lub bez dziedziny.
Jesli ktos z Was podalby jeszcze uzasadnienie to bylby komplet.

Od siebie podam milego Pana ze sklepu fotograficznego w Szczecnie - byl taki
sklep na Obroncow S. (chyba przeniesli) - starszy Pan z siwymi wlosami, ale z
wiedza - mily i uprzejmy jak nikt w innym podobnym miejscu.

Pozdrawiam,
Bartek
Obserwuj wątek
    • Gość: andreas Re: Wasz autorytet? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.06, 11:15
      to znaczy, ze nie ma autorytetów, bo przeniesli...
      • transalp Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 11:42
        Gość portalu: andreas napisał(a):

        > to znaczy, ze nie ma autorytetów, bo przeniesli...

        Ale przeniesli lokalnie, w ramach "naszych" autorytetow ;)


        Pozdrawiam,
        Bartek
        • ja_aska Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 12:51
          Prof Krzysztof Chwesiuk - najmądrzejszy.
          • albert_c Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 14:23
            nie bardzo chyba wiem co znaczy slowo autorytet, ale jezeli chodzi o osobe
            ktora sie bardzo szanuje za jej dokonania i uznaje sie poczynania za godny
            nasladowania wzor (nawet jezeli sie wie ze samemu sie nie potrafi czegos
            takiego dokonac), to jak dla mnie takimi osobami sa m.in.:

            Arek Bis czy tez Ceazry Skorka.

            Anna Augustynowicz takze, za jej wklad w rozwoj kulturalny Szczecina i
            detreminacje w promocji naszej kultury, ponadprzecietna jak na szczecinskie
            warunki!

            Poza tym takze inne osoby, ktore 'trapi' szacunek dla naszego miasta, jego
            historii, i determinacja do tego aby dbac o nasze miasto, szczere oddanie dla
            tego miejsca i takie tam niezmiernie wazne sprawy.

            to tak z osob publicznych wymieniam, bo w zyciu osobistym tych autorytetow sie
            troche spotkalo na drodze zyciowej;-)




            • skuter70 Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 14:29

              ja mam kolege , ktory jest autorytetem w dziedzinie dlugich wypraw rowerowych:)
            • Gość: Bartek Re: Wasz autorytet? IP: 10.10.130.* 08.03.06, 16:27


              Witam,

              >Arek Bis czy tez Ceazry Skorka.

              Cezary - faktycznie, zachwyca mnie swoimi zdjeciami.

              Arek Bis ?
              Nie wiem czy to wstyd - ale nie znam postaci.

              Kto to jest?


              Pozdrawiam,
              Bartek
              • albert_c Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 19:46
                Bartku, Arek Bis to tworca i administartor potralu sedina.pl:)

                Absztyf podrzucil zazwisko osoby, ktora dla mnie takze jest sporym autorytetem w
                dziedzinie wiedzy o szczecinie tj. p. Kotle, a i wspomne takze o prof. Bialkowskim.
    • absztyfikant Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 17:39
      Niezmiennie Ryszard Kotla.
    • Gość: andreas Cukier krzepi! IP: *.centertel.pl 08.03.06, 19:27
      Melchior Wańkowicz
      • Gość: Gryf Wasz autorytet? IP: 217.153.6.* 08.03.06, 19:33
        Jezus Chrystus



        Prawda,dla czlowieka jest tym,co czyni z niego czlowieka.
        • Gość: Fugazi Re: Wasz autorytet? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 19:48
          > Jezus Chrystus

          a wydawało mi się, że Swarożyc...

          Pozdrawiam
          Fugazi
          • purpurat_z_fioletowym_nosem Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 19:49
            Biskup "sliwa" Sliwinski.
          • albert_c Dlaczego autorytetem Fugaziego powinien byc JCH 08.03.06, 20:07
            wyjasnine ponizej:

            "Jezus Chrystus, menedżer" Laurie Beth Jones
            Przesłanie książki Jezus Chrystus, menedżer. Odwieczna mądrość na użytek
            wizjonerskiego
            przywództwa opiera się na trzech prostych zasadach:

            Jedna osoba wyszkoliła dwunastu innych ludzi, którzy wywarli tak wielki wpływ na
            dzieje świata, że
            odtąd ludzkość zaczęła liczyć obowiązujący do dzisiaj czas kalendarzowy. Od roku
            narodzin Jezusa
            zaczęto liczyć czas nowej ery.
            Człowiek ów pracował z zespołem, prezentującym wyłącznie ludzkie (nie Boskie)
            cechy ... z zespołem,
            który pomimo analfabetyzmu, wątpliwej przeszłości niektórych członków,
            zmienności ich usposobień,
            czasem tchórzostwa swoje zadania, do których został przez Niego przygotowany,
            wypełnił. Ludzie Ci
            dokonali tego dla jednej zasadniczej przyczyny: pragnienia, by znowu znaleźć się
            razem z Nim.
            Jego styl przywództwa był taki, że może go zastosować każdy z nas. [cytat z książki]

            Jezus Chrystus, menedżer to doskonała książka dla każdego menedżera, który chce
            wnieść
            szacunek i wzgląd na innych, inspirację i pozytywne myślenie do codziennej pracy
            ze swoim
            zespołem.
            Ken Blanchard,
            współautor książki "Jednominutowy menedżer"
            • Gość: Fugazi Re: Dlaczego autorytetem Fugaziego powinien byc J IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.06, 20:13
              Zamień osobę Jezusa na Lucyfera i też będzie się zgadzać.

              Jestem lepszy.
              Zatrudniam więcej niż dwunastu a pracownicy aż się pchają na spotkania ze mna. Do tego jestem "namacalny" i nie dam się powiesić.

              Pozdrawiam
              Fugazi

              • beatrix13 Re: Dlaczego autorytetem Fugaziego powinien byc J 08.03.06, 20:56
                nie powiesić,a ukrzyżować jak już
                pozdr
        • nedfan Re: Wasz autorytet? 08.03.06, 19:50
          Mało oryginalne...
          Proszę o kogoś z naszego kręgu kulturowego.
          • Gość: andreas Jedna pani i panowie spod skupu złomu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 10:50
            jak ja wstaje, to oni juz po pracy..
            bardzo wyluzowani, spełnieni, maja swoje cele, widac mało pesymistyczni,
            raczej zadowoleni z tego co maja i jak spedzaja dni swojego zycia...

            To z naszego kregu kulturowego...
            • beatrix13 Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... 09.03.06, 10:55
              późno wstajesz
              • albert_c Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... 09.03.06, 10:59
                Bea, no co Ty, Andraes juz o 8 rano ma prasowke za soba:))

                • beatrix13 Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... 09.03.06, 11:04
                  pewnie się w ogólu po Dniu Kobiet nie kładł,
                  całą noc kobiety nosić na rękach to trzeba mieć krzepę,
                  pewnie od cukru,co tak krzepi
                  • Gość: andreas Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.06, 11:06
                    a Ciebie Beate to bym uniósł...?
                    Podnoszę z maksa 70 kg!
                    • beatrix13 Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... 09.03.06, 11:09
                      jeszcze zostałyby ci wolne moce przerobowe
                  • albert_c Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... 09.03.06, 11:07
                    pewnie tak.

                    widac teraz odsypia ten tak wazki dzien
                    bo cos cicho dzis na forum;-)
                    • beatrix13 Re: Jedna pani i panowie spod skupu złomu... 09.03.06, 11:10
                      albert_c napisał:

                      > pewnie tak.
                      >
                      > widac teraz odsypia ten tak wazki dzien
                      > bo cos cicho dzis na forum;-)


                      jak mysz pod miotłą
                  • ohne.zucker [...] 09.03.06, 11:12
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • andreas.007 a ja lubiem odwracać 09.03.06, 11:52
      bym odwrócił pytanie...
      Czemu wśród naszych autorytetów nie ma lokalnych...
      to nie licze pana Ryszarda i tego pana fotografa ze sklepu oraz moich!

      Polityk czy nie polityk...
      nie ma takich?
      • beatrix13 Re: a ja lubiem odwracać 09.03.06, 11:56
        nie ma,
    • andreas.007 ale ale 09.03.06, 12:04
      moim chyba najwiekszym autorytetem lokalnym powiedzmy
      był, jest, ale odegrał ważna role w moim zyciu był mój nauczyciel matematyki!
      Profesor Stanisław Baliński...
      i był jeszcze jeden pan profesor Gniot,
      ale ten bardziej jako szachista...

      Tak na długo, moze az do dziś...
      • beatrix13 Re: ale ale 09.03.06, 12:06
        traktowałeś owych panów jako autorytety naukowe tylko czy również życiowe?
        • andreas.007 Re: ale ale 09.03.06, 12:09
          profesor Balinski był nie tylko matematykiem,
          znaczy uczył bardzo tylko matematyki, ale tez mozna powiedzieć
          wychowywał poprzez matematykę!
          Ja przynajmniej nauczyłem sie od niego nie tylko matematyki,
          ale podejscia do zycia...

          Był bardzo wymagajacy i konsekwentny az do bólu!
          I bardzo wysoki poziom...
          • Gość: verest Re: ale ale IP: *.cable.smsnet.pl 22.11.14, 21:10
            Baliński to nie profesor a magister i to bardzo slaby. Wyjątkowo nieuczciwa kreatura która w szkole kierowała sie sympatiami a nie wiedzą
      • psychol_ogia Re: ale ale 09.03.06, 12:07
        Dla mnie to prof.dr.hab.Teresa Rzepa, wspaniały człowiek i prawdziwy fachowiec.
      • nedfan Re: ale ale 09.03.06, 12:09
        Dużo dobrego slyszałem o Panu Balińskim. Uczył jeszcze mojego ojca i brata.
        Ja niestety nie mialem z nim kontaktu, bo w innym liceum pobierałem nauki.
        • andreas.007 Re: ale ale 09.03.06, 12:13
          tak róbmy dobrze swoje, troche zmieniajac słowa Młynarskiego
          (dlatego nie w cudzym słowie)
          to przynosi wspaniałe efekty nie tylko otoczeniu, ale i tej osobie...
          • beatrix13 Re: ale ale 09.03.06, 12:23
            "Róbta co chceta"
            • swantevit sw 09.03.06, 12:49
              Bolesław Chrobry.
              Za jego wladania obszar Polski jako jedyny raz przekroczyl linie Odry kiedy
              Bolek zdobyl Milsko.
              ..no i ukrainskiej ksiezniczce zrobil dobrze wyprawiajac sie na Kijow..
              Pilsudski bal sie..
              • beatrix13 Re: sw 09.03.06, 12:53
                i już potem przez ponad 1000 lat nikt?
                • swantevit Re: sw 09.03.06, 12:57
                  i Lisowski podobal mi sie, i Chodkiewicz, co Szweda lal, i Siemienowicz co
                  rakieta latal i Stachniuk co Polske kochal i dlatego nie lubil Watykanczykow..
                  :-)
    • Gość: Pismak Re: Wasz autorytet? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 09.03.06, 18:22
      Źródło: Wikipedia

      "Autorytet:
      1. Społeczne uznanie, prestiż osób lub grup i instytucji społecznych oparte na
      cenionych w danym społeczeństwie wartościach.
      2. Osoba lub instytucja ciesząca się uznaniem, mająca kredyt zaufania co do
      profesjonalizmu, prawdomówności i bezstronności w ocenie jakiegoś zjawiska lub
      wydarzenia.
      3. W kontaktach międzyludzkich osoba mająca cechy przywódcze z wysoką
      inteligencją emocjonalną zwaną też niekiedy charyzmą.
      4. W teorii socjologicznej jeden z typów idealnych legitymizacji władzy.
      Zinternalizowane przeświadczenie o świętości i nadrzędności przywódcy.

      Najczęściej autorytet postrzegany jest jako czynnik stabilizujący więzi
      społeczne i ma wydźwięk pozytywny. Istnieje niestety niebezpieczeństwo, iż
      nadmierne zaufanie do autorytetów grozi skostnieniem poglądów a czasem nawet
      ich zwyrodnieniem. Brak autorytetów w danej społeczności grozi jej rozpadem lub
      anarchią. Istnienie w społeczności jednego, dominującego, autorytetu grozi jej
      faszyzacją. Zbyt wielka ich liczba zagraża atomizacją."

      No, to nie jest takie proste :)))). O co konkretnie pytasz?
      pismak_logowany@gazeta.pl
      • henio56 za małolata był nim tata 09.03.06, 18:57
        w pełnoletnosci spotkałem wielu wspaniałych ludzi, ale autorytetem jestem sam
        dla siebie.
        • Gość: andreas to mi przykto Heniu IP: *.centertel.pl 09.03.06, 19:14
          to mi przykro heniu, ale zgodnie z definicja przytargana tu przez Pismaka,
          to: "Istnienie w społeczności jednego, dominującego, autorytetu grozi jej
          faszyzacją."...
          Jak jestes sam dla siebie auturytetem, to podciagnąc Ciebie mozna pod...
          faszyzacje.... uwazaj!
          • Gość: parus odinokaj autorytet szczeciński IP: *.internet.v.pl 09.03.06, 19:20
            Maryjan ,, gonić Niemca" Jurczyk .Nie po to krew przelewalim za nasze polskie
            ziemie , żeby byle niemiec mógł ją sobie teraz kupić
      • transalp Re: Wasz autorytet? 10.03.06, 11:54

        Witam,

        > No, to nie jest takie proste :)))). O co konkretnie pytasz?
        > pismak_logowany@gazeta.pl

        Jest ktos w Szczecinie kto ma Twoje duze uznanie i szacunek za to jaką jest
        osoba i co soba reprezentuje?

        Pozdrawiam,
        Bartek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka