Gość: ndg IP: *.fbx.proxad.net 11.06.06, 19:20 "na pewno zdazymy" ;] oby nie tak jak zwykle.. tak czy siak trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gienix Re: Po Dniach Morza i przed regatami 11.06.06, 20:54 Jeśli już mowa w artykule o potknięciach, to nie proszę - nie mówcie że były drobne!!! Kto wpadł na pomysł pokazu Bitwy morskiej? Genialny pomysł - najwięcej widzieli ślepi, bo mają doskonały słuch :)) Wypuszczenie na wodę dwóch łodzi w których trwała bitwa (sygnalizował to tylko szczęk metalu) bez ich żadnego oświetlenia było pomysłem wyśmienitym. Mimo iż stałem na zjeździe z Trasy Zamkowej to i tak nic nie widziałem, a co z ludźmi którzy siedzieli na skarpie Wałów? Potem kolejna obsuwa związana z paradą statków (swoją drogą nie widziałem jej w programie) i ok. 0.30 rozpoczął się pokaz - tu nie można nic zarzucić choć Szczecin widywał już lepsze. Podsumowując - godzinne obsunięcia programu w okolicach północy są ekstremalnie irytujące i psują dobry obraz całości. Przyznaję, że Szczecin od dość dawna nie miał tak dobrze zorganizowanych Dni Morza, głównie dzięki różnorodności oferowanych uciech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.greenet.pl 12.06.06, 00:24 Wereldhaven Festival przypadnie w roku 2006 na dni od 1 do 3 września. W Rotterdamie i okolicach jest dziewięć znaczących, wyspecjalizowanych muzeów związanych z morzem i statkami, m.in. muzeum ratownictwa morskiego, muzeum holowników, "centralne" muzeum morskie, muzeum portowe, muzeum pogłębiarstwa, muzeum marynarki wojennej i inne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saramona Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 21:30 nie mogę się już doczekać finału regat, mamy piękne wielkie nabrzeża, otwarcie łasztowni to wg mnie strzał w dziesiątke. Oczywiście że mogłyby tegoroczne dni morza wyglądać lepiej, ale myślę że to iż impreza nie działa się jedynie w jednym miejscu, to duży plus.... Uczestniczyłam w kilku regatach, w Bremen, dwa lata pod rząd w Kielu i Rostocku,Hamburgu , byłam na sail 2000 w Amsterdamie, wszystko to widziałam od strony pokładu. Miasta te również wielu organizacyjnym problemom nie podołały ale liczyła się atmosfera, klimat to najważniejsza rzecz przy takich imprezach. Nie mówmy że Szczecin się "chowa" bo to nieprawda, ludziom się u nas podoba. Ale należy stanąć na wysokości zadania. W 2000 roku Amsterdam został przewrócony do góry nogami, w życiu nie widziałam tylu jednostek pływających i pewnie już nie zobaczę nigdy, ogromne żaglowce i małe łódeczki, organizacja doskonała, rozmieszczenie w porcie również, a proszę mi wierzyć wszystkie te jednostki zajmowały kilka nabrzeży- pływały między nimi specjalne promy, każdy żeglarz dzieki identyfikatorowi który otrzymywał miał prawo do bezpłatnych pryszniców rozmieszczonych w mieście, do jednego posiłku nawet. Miasto postarało się nawet o to by można było robić zakupy w każdym sklepie aż w szesciu walutach!Na każdym skwerze festyn.Przez cały dzień po całum akwenie pływały największe wynalazki (niczym z imprezy red bulla), o 22.00 wszyscy cumowali burtami do siebie i przez 7 dni wypływała na środek wielka barka i stamtąd puszczano sztuczne ognie. Mimo to był kłopot z transportem, miasto zakorkowane, wszędzie brud (sprzątano codziennie rano a mimo to było sporo śmieci).. mnóstwo pijanych ludzi i upalonych ....ale wiecie jak wspominam ten tydzień?- jako niesamowitą przygodę, wspaniałą imprezę w fajnym mieście. Aż takich atrakcji i cudów się u nas nie spodziewam, ale mam nadzieję że sam fakt że przpłynie tele przepięknych jednostek do nas- a wierzcie mi-robią one wrażenie. Byłam dziś na starym dobrym MIRZE, (byłam na nim nie raz), i czyłam się mimo wszystko fajnie że przypłynęli bo pięknie ten żaglowiec wygląda na wałach (swoją drogą rosjanie swoją sobie znaną techniką sprawiają że ta łajba jeszcze pływa ), i jednak coś się u nas w mieście dzieje. pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: saramona Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 08:21 amsterdam 2000 fotki www.rjweb.nl/sail2.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: regan Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 21:47 Zalewski za rok to będzie mógł ewentualnie liny jachtom cumować a nie organizować zlot żagłowców. bezczelny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 22:15 >Szalupiada, wyścigi smoczych łodzi, regaty optymistów wg. mnie to jednak mało, wcale tak dużo na wodzie się nie działo. Były długie przerwy. Za sterami optymistów można było posadzić kapitanów jednostek, reprezentantów jachtów można posadzić na kajaki jest tyle możliwości, pomysłów. A co z modelarzami? Nie ma w mieście kółek modelarskich? Miło byłoby zobaczyć modele na wodzie, lub chociażby w nawodnionej fontannie. Dobrze, ze za rok będą porządne sanitariaty dla załóg. Czy przy okazji można pomysleć o punktach z wodą bieżącą dla mieszkańców? A moze nawet takie punkty by pozostały po regatach? Myślę o pompach, choćby w stylu tej przy Bartłomiejce. Żeby się ochłodzic, umyć ręce, napoić psa. p.s. wczoraj pochwaliłam służby porządkowe dbające o czystość, a dzisiaj znajomi donieśli, ze nie ma kogo chwalić. Porozbijane butelki, a najgorzej było w wesołym miasteczku, przepełnione kosze, brud. Poza tym jakby zabrakło tam kontroli. Pociąg smoczy zgrzytał przerażliwie, długo nie można było wytrzymać w pobliżu, a w miejscu gdzie dzieci strzelały gąbkowymi piłeczkami zabrakło okularów, choć był taki zapisany nakaz na tablicy informacyjnej. Jakiś maluch podobno dostał w oko. Narzekano też na kurz, unoszący się głównie z okolic torów tramwajowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - nie ma Dni Morza... są tzw. "Dni Morza"... IP: *.greenet.pl 12.06.06, 00:22 there is no such thing as Dni Morza in Poland... w Polsce NIE ma Dni Morza... są tylko "Dni Morza" w dużym cudzysłowiu... nie wiem, kiedy TAK ZWANE Dni Morza są w Trójmiescie w tym roku... wiem tylko, ze tym razem tzw. centralne obchody TZW. Dni Morza odbeda sie w Elblagu.. www.umelblag.pl/urzad_m/aktualnosci/gfx01/DNI_MORZA_2006/index.html co roku centralne obchody TZW. Dni Morza odbywaja sie w innym miescie... "zwykłe" ("nie centralne") TAK ZWANE Dni Morza w Szczecinie juz sie odbyly... w miniony weekend... Dni Morza NIE sa morskie, czyli imprezy swoim charakterem i trescia przeczą nazwie, ale organizatorzy samozadowoleni... - miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3409848.html kolejny tekst w stylu propagandy sukcesu - miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3409808.html mundial na telebimach - co maja do cholery wspolnego mistrzostwa swiata w kopaniu pilki wspolnego z Dniami MORZA ?... - miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3407297.html nie wiem, kiedy TAK ZWANE Dni Morza odbeda sie w Trojmiescie.. może ta strona Ci odpowie na to pytanie: www.gdynia.pl/?co=news/kalendarz#tutaj w tym roku (sądząc po tym, jak wygladaly TZW. Dni Morza w Szczecinie), jak zwykle, polskie "Dni Morza" sa beznadziejne, czyli zwiazane ze wszystkim, z tandetnymi gwiazdami na scenach, z ogródkami piwnymi, z mistrzostwami pajaców zespolowo kopiących za ciezkie pieniadze pilke i zawodzacych swoich kibicow, z pseudo-szantami, tylko NIE sa zwiazane ze sprawami morskimi... niektorzy narzekaja, ze w Dniach Morza za malo zeglarstwa.. ale w ogole za malo w tych wspolczesnych polskich "Dniach Morza" samego morza i najwazniejszych spraw wiazacych Polske z morzem - spraw zwiazanych z potencjalem gospodarczym - z czerpaniem bogactwa z morza (szczegolnie za malo w naszych Dniach Morza - dni otwartych w stoczniach i portach, za malo statkow udostepnionych do zwiedzania, za malo pokazywania znaczenia gospodarki morskiej, etc.)... program Dni Morza u nas - - jak zwykle - do kitu... jak zwykle w Polsce - dni morza są NIE morskie albo są stanowczo ZA MAŁO morskie.. Dni MORZA u nas, to tylko nazwa, nie majaca prawie w ogole pokrycia w programie... a jak sa troszke morskie to bardzo ubogo i wybiórczo-morskie (tylko żeglarsko-szantowe)... te dni morza w Szczecinie czy Gdyni to ŻADNE DNI MORZA !!! TO (poniżej) SĄ prawdziwe DNI MORZA... www.hafengeburtstag.de/Content_de/schiffsliegeplaetze.htm www.hafengeburtstag.de/ albo to (festiwal portowy w Rotterdamie, szczegoly dalej - poniżej): [ jest rzeczą oczywistą, że u nas nie da się z przyczyn obiektywnych przygotować czegoś takiego samego jak "dni morza" czy "dni portu" w Rotterdamie czy Hamburgu.. stosownie do skali samych portów oraz stosownie do siły ekonomicznej regionów obchody Dni Morza mogłyby być w Szczecinie czy Trojmiescie 10-20 razy słabsze, ubozsze, mniej spektakularne, zrobione z mniejszym rozmachem niz te z Hamburga czy Rotterdamu... (czyli mogłyby być atrakcyjne w 5-10 % i mogłyby kosztować 5-10% tego, ile kosztują i jak wyglądają w Hamburgu czy Rotterdamie)... tymczasem, przez niekompetencje osób zajmujacych sie przygotowaniem Dni Morza w Polsce oraz przez olewactwo morza, odwracanie sie tylem do calej tematyki morskiej, przez zdominowanie komitetów organizacyjnych przez opcje ludyczno-powierzchownie-zeglarską i szantową (M. Urbaniak, etc.) - u nas mamy marny 1 % albo mniej zarowno pod wzgledem rozmachu calej imprezy (i kosztów), ale takze pod wzgledem "zawartosci pierwiastka morskiego" w Dniach Morza... ] inni potrafia... inni doceniaja to co w sprawach morskich jest najwazniejsze - gospodarke, technike morska, dziedzictwo morskie... Morskie zainteresowania Holendrów znajdują znakomitą pożywkę w licznych imprezach odbywających się w wielu miastach, głównie portowych. Co roku przyciąga ponad 400 000 widzów i uczestników festiwal morski znany, jako Dni Portu Rotterdam (Wereldhavendagen, Wereldhavenfestival, Rotterdam World Port Days), który jest, w przeciwieństwie do tego, co u nas się utrwaliło jako dominująca tematyka i treść "Dni Morza" (koncerty pseudo-szant i ogródki piwne, ograniczanie "morskości" do żeglarstwa), prawdziwą gratką także dla miłośników statków i okrętów. Jest to cykl imprez odbywających się tak w porcie, jak i w samym Rotterdamie. W ramach festiwalu można nie tylko zwiedzać okręty wojenne (co się u nas także czasem zdarza), ale i statki handlowe, czy holowniki. Te ostatnie biorą udział, na rzece Mass, niemal w centrum miasta, w efektownych wyścigach, lub "tańczą" przed wielotysięczną widownią na miejskich bulwarach albo pokazują siłę swych armatek wodnych. Organizowane są parady old-timerów - odrestaurowanych statków motorowych, parowych i żaglowców, których tak wiele w Holandii. Nie da się z tym absolutnie porównać tego, co próbuje się w ostatnich latach organizować w Szczecinie podczas "Dni Morza", czyli parad jednostek pływających, w których biorą udział prawie wyłącznie zwykłe, współczesne jachty. [ u nas Dni Morza to glownie ogródki piwne i koncerty muzyki nie majacej z morzem nic wspolnego lub majacej malo wspolnego (polska pseudo-szanto-mania) ] Nie da się ukryć, że Rotterdam dysponuje znakomitym miejscem ułatwiającym przeprowadzanie widowiskowych imprez z okazji "święta portu". [Szczcin i np. Gdynia też mają znakomite waterfronty - zupelnie niewykorzystane "morsko" i "morsko-edukacyjnie" w stosunku do potencjalnych mozliwosci (zwlaszcza w Szczecinie) ] Waterfront - "strefa prestiżu" nad rzeką Nieuwe Maas, praktycznie w centrum miasta, przy moście Erasmusa, to także Holland-Amerikakade - historyczne nabrzeże słynnych linii holenderskich żeglugowych Holland-Amerika Lijn. 21 lipca 2004 roku gościło ono, cumujący tam po raz pierwszy, największy dotąd statek pasażerski świata - Queen Mary 2. [ gdzie te czasy, gdy przy Walach cumowały masowce PZM-u i tam byly chrzczone (Hubal, Kusicinski...) .. no.. niedawno trafil sie Gryf... ale to kropla w morzu potrzeb "morskosci" Szczecina i kropla w morzu potencjalnych mozliwosci ] W czasie trzech wrześniowych dni można także wybrać się na wycieczkę autokarową z centrum miasta do terminali kontenerowych samego Rotterdamu lub pobliskiego Europortu i zobaczyć od środka to, co widzą przez cały rok tylko osoby uprawnione do przebywania w ich obrębie - pracownicy samych terminali czy firm obsługujących statki (np. agenci portowi) oraz marynarze z cumujących przy nich statków. A na terminalach kontenerowych w Rotterdamie jest co oglądać - np. trailery-"roboty" - zdalnie sterowane pojazdy przewożące kontenery między rozległymi placami składowymi a suwnicami przeładowującymi kontenery na i ze statków. Zobaczyć można tam także z bliska największe kontenerowce świata. Do tego dochodzą wycieczki do stoczni, giełdy shiploverskie oraz "dni otwarte" firm związanych z gospodarka morską. Dodajmy, że 28. edycję Wereldhavendagen, w 2005 r., otworzyło widowiskowe lądowanie, w pobliżu Erasmusbrug i Holland-Amerikakade, wodnosamolotu z czasów II wojny św. - Catalina PH-PBY. Przed oczami dziesiątek tysięcy widzów, manewrował nieopodal Mostu Erasmusa, należący do P&O Ferries, jeden z największych promów świata, specjalnie na tę okazję tam sprowadzony z odległego o kilkadziesiąt kilometrów zwyczajowego miejsca cumowania - terminalu w Europorcie. To tylko nieliczne przykłady atrakcji dostępnych podczas rotterdamskich "Dni Morza". Wereldhaven Festival przypadnie w r Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - Re: nie ma Dni Morza... są tzw. "Dni Morza"... IP: *.greenet.pl 12.06.06, 00:24 Wereldhaven Festival przypadnie w roku 2006 na dni od 1 do 3 września. W Rotterdamie i okolicach jest dziewięć znaczących, wyspecjalizowanych muzeów związanych z morzem i statkami, m.in. muzeum ratownictwa morskiego, muzeum holowników, "centralne" muzeum morskie, muzeum portowe, muzeum pogłębiarstwa, muzeum marynarki wojennej i inne. Odpowiedz Link Zgłoś
morlokh Re: nie ma Dni Morza... są tzw. "Dni Morza"... 12.06.06, 09:33 Ej, ty "---"... Ale o co ci chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Orangutan z ZOO ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 09:51 no wlasnie jaki byl zamiar tego nudnego i przydlugiego streszczenia diabli wiedza czego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: - - - Re: ??? IP: *.remontowa.com.pl 12.06.06, 09:53 nie umiesz czytac?... poswiec 2 minuty... post (z przykladami) wyjasnia, dlaczego polskie "Dni Morza" sa beznadziejne i dlaczego nie maja nic wspolnego z morzem, mimo, ze powinny miec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gzygzy Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.stargard.mm.pl 12.06.06, 07:55 jako gó..arz chadzałem w czasie dni morza z moimi znajomymi, bawiliśmy się na koncertach, znieczulaliśmy alkoholem, nic więcej nie potrzebowałem. teraz, kiedy jestem starszy, moi znajomi powyjeżdżali, albo nie mają czasu, przestałem chodzić na wały. oglądając relacje w tv pierwszy raz żałowałem, że mnie tam nie było... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Meloman Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 09:55 Dni Morza były dużo lepsze niż ostatnimi czasy ale kto wpadł na pomysł aby podczas występów na scenie przy fontannie przerywać wykonawcom i komentować jakieś wyścigi czy coś tam na ergometrach ,czy też puszczać głos J. Wszoły ,który gdzieś zboku skakał czy leżał bo nie bardzo było wiadomo o co chodzi. Pod secną stała spora grupa ludzi , którą nie bardzo interesują wyczyny sportowe ( nie każdy musi to kochać zrozumcie to organizatorzy) My przybyliśmy na Wały posłuchać muzyki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pk081 Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.chello.pl 12.06.06, 10:28 Po raz pierwszy od kilku lat byłam na Dniach Morza. Jedynż zmianą na plus była Łasztownia, tylko most pontonowy był w dziwnym miejscu - trzeba się było przepychać przez tłum na wąskim chodniczku pod Trasą Zamkową. Pomysł z płotkami przy scenie - nie można było przejść spokojnie nabrzeżem, tylko trzeba było skręcić między płotki (za wąskie przejścia jak na taki tłum), przejść koło sceny i przez wąskie przejście przepchnąć się na nabrzeże. Gdyby nie Łasztownia, na której na prawdę był świetny klimat, to byłoby jak zwykle: hektolitry piwska (żadnego normalnego picia, a upał był straszny), gryzący dym z szaszłyków, za mało śmietników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irenka Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:24 Było fajnie. Urząd Miasta stara się. Myślę ze za mało czuje się inicjatywę samych mieszkańców szczecina. Takie imprezy to powinny być wykorzystane dla promocji szczecinian jako siły twórczej,aktywności samych mieszkańców i ich biznesów to ma być świadectwo postawy obywatelskiej. Np. brakowało stoisk ze zwykłą pitną wodą, stoisk żeglarkch, twórczości ludowej pomorza zachodniego,nie było drużyn harcerskich które organizacyjne są świetne( widziałam na błoniach). Gzie są młodzI plastycy architekci tego miasta? - tak brakuje wspaniałej oprawy plastycznej.Brak mi kontaktu ze sztuką a ludzie którzy zjadą mają to we krwi(pan o muzech to poruszał).Gdzie rajskie ogrody z kwiatami! Czy tTo ze nie było widać było nocą bitwy czy wyspy Grodzkiej to brak inżynierów światła ci są pochowani w teatrach- czekają. Jak mają modelarze coś do pokazania to niech zabiegają oto, niech pokarzą co mogą na podstawie napisanego scenariusza. moim rozumieniu to nie urzędnik miasta ma im to aranżować tylko ma dać możliwość.tak jak warszawa ma strajkii tak my musimy dać sobie radę z komunikacją .jechało się wolno ale dojechało.Uważam ze super uwaga o kilku języczności w slepach bankach itp. ale kto to ma robić To leży w interesie banków , interesie sieci sklepów czy pojedynczy urzęnik ma to za nich zrobić. To przeciesz waluta zjeżdza do miasta a oto przeciesz w grucie żeczy wszystkim chodzi by ją zostawili i jeszcze raz i jeszcze raz chcieli tu przypływać . szczecinianin ma być kreatywny i myślący bo dla mnie to każdy na tej imprezie powinien skorzystać . Nawet baza hotelowa moze oprzeć się na prywatnych lokalach bo ma być wg tv dziennikarki ponad milion przyjezdnych. DO ROBOTY Z KORZYSCIĄ DLA MIASTA I NAS SAMYCH. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:17 ja jestem zażenowana organizacją imprezy.. niestety tego się nie widzi, ale opieka medyczna stała na poziomie poniżej wszelkiej krytyki i niestety nie są to bzdury wyssane z palca.. każdy kto szedł na tę imprezę robił to na własną odpowiedzialność, a o punkty, gdzie można było zakupić wodę było bardzo trudno.. nie mówiąc o tym ,że organizatorzy powinni postawić też na jakość proponownanych odwiedzającym usług i towarów, tymczasem postawiono na ilość.. więcej tam nie pójdę... strach się bać.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irenka Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 12:50 powrócę do tematu. kiedy w krakowie zoranizowno uroczystości pogrzebu papieskiego od kopca po rynek i okno papieskie przetoczyło się ponad milion ludzi. księża i hacerze roztawili i obsługiwali liczne estetyczne punkty ratownictwa medycznego( pierwsza pomoc) i kontenery z wodą pitną obok siedziała osoba ze śweczkami i róznymi papieskimi gadzetami. ineres się kręcił. trzeba było wszystkim pokazać ołtarz i relacje z rzymu . ekrany roztawione jak światowidy. meleksy bezszelesnie obsługiwały imprezę. a co to 5 i 6 rok medycyny stażysci i studenci nie mogą sobie symulowaść takich manewrów.po co są a może nie potrafią udzielić pierwszej pomocy. Dentysci też będą potrzebni. a gdzie jest apteka w czasie zlotu. wiem daleko w mieście. utrudzony zeglaż moze chce skoczyć na masaż albo do fitness klabu . gdzie jest reklama?.oni będą chcieli coś wyprać bo odzież cuchnie po takim rejsie. kartkę ze szczecina też trzeba kupić . uwazam ze za rok wielu z nas moze podczas tych paru dni zrobić swoj interes zycia i wcale nie mam tu na myśli tylko pieniądze.walczmy o siebie o naszą przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
kubelek22 Re: Po Dniach Morza i przed regatami 12.06.06, 15:01 Fakt... w tym roku było fajnie. Cieszyłbym się jakby wszystko za rok było przygotowane i nie było wtopy. Mam dużo zastrzeżeń do władz, ale chyba się uda. Mam nadzieję. Boję się tylko o pogłębienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stary Żagiel Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 15:22 Chyba wszyscy którzy pospiali się dzisiaj na formu, to pracownicy Urzędu. Ludzie popatrzcie nawet udział TVP w imprezie nie był wstanie zmienić jej charakteru. To zawsze będzie odpust i jarmark. Więc darujmy sobie te górnolotne oczekiwania i dorabianie ideologii. Impreza jest "plebejska" i nic nie zmieni jej wizerunku. Mierni artyści, zero imprez towarzyszących. A tego roczna to jeszcze impreza z cyklu - kampanię wyborczą czas zaczynać. Tak na prawdę do czasu gdy na wodzie dziać się będzie tyle samo to nadal będzie to tylko jarmark. A kto i ile na tym zarobi ciągnąc kasę z MIasta to już słodka tajemnica Z. Zalewskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rem Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.chello.pl 12.06.06, 19:51 Zalewski musi się nachapać zanim zapadnie wyrok. Mam nadzieję że jedyny słuszny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: e.beata Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 18:21 >DO ROBOTY Z KORZYSCIĄ DLA MIASTA I NAS SAMYCH. masz rację Ireno. Ale aktywności trzeba się nauczyć. Trzeba najpierw ludziom pokazać co można zrobić. A najpierw to w ogóle wyciągnąć ludzi z papki w której siedzą - wielu osobom naprawdę wystarczy piwo i kawałek trawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andreas różnica między Regatom a Dniami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 22:01 róznica miedzy Regatom a Dniami jest taka, że Dni sa robione dla mieszkańców, a Regata dla zeglarzy ma byc zlotem... który maja okazje podziwiac i mieszkańcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 22:09 Imreza fajna ,czekam wraz z wodniakami na prawdziwe Dni Morza w noc sobótkową ,Fatalna organizacja imrez na wodzie ,brak koordynacji ,tragikomiczna praca OSP ratownictwo wodne z komicznym sprzętem i ochotnikami bez uprawnień i umiejętności ratownika wodnego ,stale zajęty kanał17 kapitanatu i WOPR przez patrole uliczne. Na dodatek SUPER atrakcja totalnie zakorkowane miasto ,proponuję panu Zalewskiemu i pani Urbaniak wybrać się na noc sobótkową do stolicy szwecji i zobaczyć jak przy dokładnie identycznum układze ulic i kei robi się imprezy i to co tydzeń przez całe lato Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irenka Re: Po Dniach Morza i przed regatami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:46 Nie jestem urzędnikiem um, rozwijam z wielkim trudem i poświęceniem rodziny swój bizness. Mam jego wizję jest trudno ale pcham do przodu.Kubełek ma racje zobaczyć 100 żaglowców to musi się udać bo sam widok jest piękny. Jednak jestem bliska andreasowi bo uważam ze dni morza a zlot zaglowców to zupełnie rózne organizacyjnie imprezy. Zaglowcom a ściślej załogom potzebna jest obsługa socjalna . jestem sternikiem i wiem jak uchachłana wpływam do mrocznego świnoujścia a jak do niemieckich przystanii jachtowych. pod estakadą rozbiłabym miasteczko socjalne . a sieć slepików spożywczych i agentów tych łącznikowych , spunkty pierwszej pomocy medycznej w kontakcie z klinikami szcz. aptekę , pełny serwis obsługi higieniczno -sanitarny. i mnustwo informatorów o mieście i regionie ,bankomaty, agentów bankowych.. wyporzyczalnie rowerów .szybki wahadłowy transport. załogom zaglowców ogromna scena która będzie dudnić i morze pijanych szczecinian nie jest potrzebne.to musi być oddalone od wałów.wały to estetyczna reprezentacyjna enklawa ukwiecona,oflagowana i sprzatana 24 g.Powinny tak jak w krakowie działać mini kawiarenki dla załóg bo przeciesz wszyscy ze wszystkimi muszą pogadać . najlepiej najbliżej już na pasie drugiej nitki ulicy bo pierwsza to transpot ( smieci woda zywność i goscie)czyli druga nitka ulicy.małe sympatyczne kapele szantowe powinny przygrywać na wałach.My też zobaczynmy kto przyjechał jaki poziom reprezentują.Tak to widzę jako nieprofesjonalista a zwykła kobieta matka mieszkanka szczecina. co do wyborów to uważam ze polityczna zagrywka jest poważynym utrudnieniem dla tych którzy organizują ten zlot. jedni tak jak w skali kraju będą utrudniać drugim a w tym tkwią ci którzy naprawdę chcą zrobić coś dla przyszłości miasta. myślę ze szybko się przekonamy czy zlot łączy polityków czy dzieli i w jakich i czyich rękach leży tak naprawdę przyszłość pięknego szczecina.pzdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś