wizytka1
22.06.06, 13:25
..."A najciekawiej jest w Szczecinie pójść na Bulwar. Tak nazywa się szerokie
nabrzeże ciągnące się wzdłuż rzeki aż do północnych krańców miasta. Ruchem
statków, rozmaitością ludzi i języków, które wokół się roją, przypomina
Hamburg, Liverpool czy Marsylię, choć otwarte morze dość daleko jest od
miasta. Co więcej Odra w obrębie miasta jest wręcz zadziwiająco wąska, nawet
nie w jednej czwratej tak szeroka, jak dajmy na to Dunaj w Budapeszcie. Ale
ile tu zycia i ruchu, ścisku i przepychania, posapywania i klekotu, gwizdu i
huku wokół !Cała niemal przestrzeń wodna jest zapełniona przez statki o
wysokich masztach ze wszystkich krajów i zakątków świata. Ledwie zostaje mały
przesmyk dla ustawienia krążących małych parowców pasażerskich, utrzymującymi
lączność z pięknie położonymi miejscowościami na brzegu rzeki na wschód i
północ od miasta ..."
Fragment artykułu rok 1895.
Dzięki Ci Hehenio, dzięki Sedino.