kiniamum 09.08.06, 18:30 Mamunie.. Proponuje nie przewijac stronki:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zwirula Re: SIERPNIOWKI5 09.08.06, 19:20 Turlam się, turlam, kiedy się wyturlam?? W poniedziałek - Unia środa - Unia jutro - Unia... jestem zmęczona... Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: SIERPNIOWKI5 10.08.06, 09:17 Witam Wczoraj byłam u lekarza i jeszcze musze poczekac do rozwiazania 3 tygodnie, ten czas dłuży sie i dłuży...dostałam także skierowanie do kardiologa bo mogę mieć cos z sercem - pięknie, żyć nie umierać no i konsultację okulisty ze względu na wadę wzroku...a u okulisty nie byłam ze 2 lata. Strasznie mi cięzko i nie chce mi sie załatwiac tych wszystkich lekarzy ale cóż... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: SIERPNIOWKI5 10.08.06, 14:40 Byłam dziś u gina iiii Pani dr pożegnała się ze mną ... tak bez zapowiedzi... Teraz już tylko porodówka zostaje!!!! Przeraziłam się, normalnie jakoś ta informacja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba... a przecież to logiczne! Każda ciąża kończy się porodem!!! Ati do roboty, im szybciej załatwisz lekarzy, tym szybciej odpoczniesz :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: SIERPNIOWKI5 10.08.06, 15:38 Zwirulko widzę że z terminami stoimy podobnie - a mój lekarz nic nie mówi o porodzie którego cholernie sie boję i to nie tylko porodu naturalnego jak i cesarki - ja sie wszystkiego boje!!! Spakowana i przygotowana jestem ale po ostatnim szoku nocnym (bóle) nic sie nie dzieje...Zwirulko trzymaj się, nie przejmuj - jakos to bedzie, a potem i tak zapomnimy o tym co było bo bedzie zbyt zajete tym co nastapi. Kochane przebierałam ciuszki i w zasadzie sporzadziłam kilka zestawów dla mojej córci typu bluzeczka+body+czapeczka ale nie wiem czy to nie za duzo czy wystarczy tylko kilka body z długim rekawkiem lub krótkim i do tego spodenki? Zamierzam trzymac małą w rożku a podobno w szpitalach zawijaja maleństwo w pieluche tetrową stad moje wątpliwości i jeszcze jedno maleństwo musi spac w czapeczce? A teraz pytanie szokujące - trzeba się ogolic do tzw ,,zera"? bo wolałabym to zrobic sama w domu... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: golenie 10.08.06, 16:34 powiem wam tyle co wiem:) ja bylam wygolona do 2mm-sama w domku sie pomeczylam i tak by bylo dobrze jezeli chodzi o porod normalny. niestety jak wiecie mi przytrafila sie cesarka i tuz przed samym cieciem polozna ogolila mi gorne partie do zera. uwazam ze dla swietego spokoju i w razie czego dla kilku waznych minut, powinnyscie pomyslec o tym aby ogolic sie "do zera". w razie pytan walcie jak w dym:) buziaki!!!! no i czekam-y na Was!:) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: golenie 10.08.06, 16:54 Hej, Jeśli chodzi o golenie, to położna goli tylko miejsce, które prawdopodobnie bedzie nacięte- na Pomorzanach jednorazowa maszynką, nawet nie wiedziałam kiedy. Jeśli chodzi o ubranka to Mała w domu śpi w samym body i skarpetkach, jak jest ciepło to na spacery ubieramy czapeczkę i spodenki+ kocyk. Lekarka w szpitalu apelowała, żeby nie przegrzewać dzieci, kazała otwierać okna a w gorace noce przykrywac pieluszką a nie ciepłymi kocami. Ati bedzie dobrze, szybko pójdzie - a mąż niech trenuje w domu masaż krzyża bardzo pomaga przy silnych skurczach, ja z uporem maniaka siedziałam pod prysznicem- woda też fantastycznie łagodzi ból. Trzymamy kciuki i czekamy na dobre wieści :) Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: golenie 11.08.06, 11:46 Czołem ciężarówki i mamy! Ja też 3 dni temu byłam ostatni raz u swojego gina. Kazał mi się kontaktować w każdej sytuacji ze szpitalem a dokładnie za tydzień - gdyby nic się nie wydarzyło - jechać na Pomorzany i próbować rodzić ;-) Wczoraj cały dzień bolał mnie brzuch, tak miesiączkowo i poza tym nic. Doktorek polecał aktywny tryb życia żeby nie przenosić. Tiaa... Aktywnie to ja mogę przewrócić się z boku na bok na kanapie albo wcisnąć guzik na pilocie tv hłe hłe. Tak sobie myślę po cichu, że przede mną ostatni weekend we dwoje. Coś "szalonego" trzeba by wymyślić. Ochotę mam na tańce, dobrego drinka i przytulanko. Niezłe, co? Miłych szaleństw babeczki, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Aktywny weekend: seks, sprzątanie i saaapanie ;) 11.08.06, 12:27 Hej babeczki, Myszko stawiam na Ciebie żeś następna... ja ostatnio liczyłam termin porodu od dnia zapłodnienia i wyszedł mi 29.08... sam koniec... będę ostatnia. Co do aktywności, ruszam się i ruszam, jak się tylko położę to zaczynam wydawać z siebie dziwne dzwięki... zaczęłam stękać z wysiłku :) Mężuś tylko się nabija... Dziewczyny jak to jest z seksem pod sam koniec ciąży??? Obiło mi się że nie jest wskazany, ale... Prawie cały 3 trymestr nie pozwalałam zbliżać się mężusiowi, jakoś ochoty nie miałam a teraz odwrotnie, normalnie ... schrupałabym go! Seksu mi się chce, ale się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Co do drinka... 11.08.06, 12:31 Myszko kusisz i kusisz... za mną chodzi winko, białe taaakie dobre... Wolno lampkę, czy lepiej darować?! Jakiś czas temu na weselu pozwoliłam sobie na małą lampeczkę... tak mnie siekło, że nóg nie czułam... jakbym całą butelkę obaliła! Co do tańców, w zeszłym tygodniu mnie nosiło... ustawiłam miusic głośno i kręciłam dupcią w pokoiku wycierając kurze :) Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: sex i winko 11.08.06, 14:23 rybki! tak szczerze... jesli nie macie zagrozonej ciazy wolno Wam sie hmmmm... "zblizac" intymnie:) generalnie panuje opini ze jesli organizm sie czegos domaga np.troszke winka-tez nic sie nie stanie, wlasnie wczoraj wybrobowalam na sobie.. strasznie chcialo mi sie czekolady, pozwolilam sobie na kostke i nic.. maly nawet nie zareagowal.. jak lezalam na pooperacyjnej i dostawili mi malego do karmienia i bylam w szoku ze juz jest siara-znajoma powiedziala mi ze to dlatego bo sie wogole tym nie przejmowalam. ma racje.. naprawde z wlasnego doswiadczenia wiem ze warto czasami popatrzec na wszystko przez rozowe okularki i brac "na miekko"...:) glowki do gory, brzuszki w dol:) buziaki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: sex i winko 11.08.06, 15:22 No spoko z tymi "używkami" :-) Generalnie przez całą ciążę wyznawałam zasadę, że jem i piję wyłącznie to na co mam ochotę (bez przeginania). W związku z tym lampeczka wina, kęs pleśniowego sera czy kawałek czegoś kompletnie niezdrowego zupełnie mnie nie stresował. Nie zapaliłam, nie wypiłam drinka, nie zjadłam nic surowego typu mięso a poza tym... luuuzik. Np. poranne mdłości w I trymestrze leczyłam coca-colą bo strasznie mi smakowała (jak nigdy). Organizm się domagał i koniec! Co do seksu - mój gin twierdzi, że wolno od początku do końca byle bez szaleństw no i jeśli nie ma przeciwwskazań. Pod koniec można przyspieszyć poród (pan musi zostać w środku do końca ;-) jak pewnie wiecie. Więc jeśli któraś jest jedną nogą na porodówce (tak jak ja :-) to myślę, że szkoda sobie odmawiać ... AAA jeszcze jedno! Gin mi powiedział, że im dłużej dzidziol w brzuchu (czyli co najmniej 40t) tym lepiej dla niego. Więc nie fisiować tylko grzecznie czekać na termin kazał. Pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Re: sex i winko 11.08.06, 20:44 Ponoć sex może przyspieszyć porod więc komu się spiesz... Jak byłam ostatni raz na ktg to kazano nam sie bzykac i nie czekac do terminu bo potem sześc tygodni - szlaban :-)))). Zosiu! Kiniamum - a jak tam małe ? spią w nocy ? jak w roli matki? Ja jestem bardzo szczęśliwa :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: sex i winko 12.08.06, 04:02 Witam !!! Zwirulko to ja będę ostatnia bo lekarz mimo wcześniejszego terminu na 27 sierpnia dał teraz mi czas do 2 września. Co do seksu to dziewczynki maja rację, może ale nie musi przyspieszyc akcji porodowej, podobnie jak automasaż sutków (tak wyczytałam w książce...)który pomaga przyspieszyc akcje porodową. Ja jesli chodzi o lampke winka nie odmawiałam sobie, raz na jakis czas pozwalałam sobie na 1/3 lampki winka, o pepsi czy coli nawet nie wspomnę - tak mnie brało że raz wypiłam całe 2 litry... U mnie obecnie poza stekaniem, chrapaniem (tragedia) to cały czas działa ,,motorek" i nie moge usiedziec na miejscu tylko ciągle coś sprzatam w domu albo przekładam ciuszki małej... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: ALE CISZAAAAAAA....:) 13.08.06, 20:55 hej kochne... co tu tak niepokojaco cichutko, czyzbyscie sie "rozsypywaly"???:) buziaki! Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Hanka 14.08.06, 10:04 Hej, uwielbiam być mamą, choć początki były trudne. Moja mała Hanka traciła na wadze nawet po wyjsciu ze szpitala i po wielu bojch i kontrolnych ważeniach w szpitalu musiałam wprowadzić jej sztuczny pokarm- karmię piersią i sztucznym Teraz jest już ok, wróciła do wagi urodzeniowej :))). A poza tym to śpi dość ładnie i to w swoim łożeczku :))), karmię ją o około 23, później budzi się między 3 a 4 a rano daje znać o sobie około 7.00. Wciągu dnia trochę łobuzuje i czasami trudno jest nam ją uśpić, wtedy najczęściej wentylujemy ją na balkonie. Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Hanka 14.08.06, 13:18 Witam!!! Pozdrawiam Ciebie Zosiu i Haneczkę :-))) Fajnie że fajnie czujesz sie jako mama...wczoraj znajoma zapytała się mnie czy juz czuję że niebawem będę mieć taka kruszynkę, i co? jakos nie czuję !!! Cieszę się z ciuszków, łóżeczka, włączam sobie czasami karuzelę ;-)) ale zeby tak czuć? jakos nie bardzo mogę sobie to wyobrazić, może to strach przed porodem paralizuje moje myslenie a może zbyt wiele spraw które mam na głowie. Zwirulko a co u Ciebie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: Hanka 15.08.06, 11:21 Hej mamuśki! Ati mam tak samo jak TY!!! Jeszcze nie czuję, że już za chwilunię, za moment będę MAMUSIĄ... I ta myśl mnie przeraża,a zaraz za nią pojawiają się kolejne, że może nie jestem gotowa, czy dam sobie rade??? Nie chcemy niczyjej pomocy, chcemy z męzem sami wychowywać dziecko, naszą kruszynkę a mieszkając z rodzicami i często odwiedzającymi teściami czy jest to możliwe?! Mam chyba za dużo czasu i zaczynam myśleć o głupotach! ... torby spakowane i teraz tylko czekam... W domku jeszcze troche sprzątam, sprzątnięte rzeczy ;) Ati a jak z Twoimi nockami?? Przesypiasz? Ja znowu zaczęłam cierpieć na bezsenność, ale jest ona chyba spowodowana lataniem do toalety co 1,5-2 h... i jak głupia sprawdzam czy przypadkiem czop mi nie wypadł, albo moze wody płodowe sączą się!!! Normalnie mnie trzeba zacząć leczyć!!!! Biedne moje małe maleństwo!!! Aaaa i piersi zaczęły mnie znowu boleć jak na okres no i lekko się powiększyły. Dobrze się czuję fizycznie, ale jak same stwierdzicie po przeczytaniu powyższego z psychiką moją jest ŻLE. Myszko daj nam znać, ostatnio wszędzie cicho, nie odzywasz się, czyżby nadszedł Twój czas???? Kinguniu a Twój mały mężczyzna jak ma wreszcie na imię??? Zostałaś przy Natanielu??? Fotki już dawno temu widziałam, ale jakoś nie miałam okazji napisać, ze masz cudowne maleństwo!!! Zosieńko i Moniczko prosimy o foteczki szczęśliwych mam z maleństwami!!! Buziaki słodkie przesyłam! PS. A może młode mamy na gorąco podzielą się swoimi spostrzeżeniami, że czegoś nie zakupiły, albo coś w ogóle WAm się nie przydało? Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Olga 15.08.06, 14:03 U mnie podobnie jak u Zosi. Olga śpi w nocy od 23-ciej, potem budzi sie kolo 3- ciej i potem kolo 6-stej . W dzień troche inaczej. Częściej jest glodna i troche nerwowa. Za dużo bodźców - jakby powiedziala tracy Hogg :-) . Tez trochę wtedy trudno zasypia ale nie jest źle. Też jestem zachwycona rola mamy i wcale mi nie przeszkadza, ze jestem trochę uwiązana , ze nie wyjść na dlużej z domu , czy napić się alkoholu . Rewelacja. Jeśli chodzi o zdjątko malej to wstawić na forum nie umiem ale daję wam linka www.klinikum-uckermark.de/babygalerie.php Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m CISZA 15.08.06, 15:05 A ja siedzę cichutko bo u mnie cisza kompletna. Nic się nie dzieje. Wszystko i wszyscy gotowi oprócz Bejbika. Staram się trochę rozerwać żeby za dużo nie myśleć no i korzytam z ostatnich chwil totalnej beztroski... Jem zakazane dla karmiących smakołyki, chodzę na spacerki, koncerty, do kina i na basen. Czekamy... M-M Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: CISZA 15.08.06, 21:10 Witam !!! Kochan Zwirulko nie tylko Tobie siada psychika, mój mąz zauwazył niepokojace objawy..cokolwiek powie po nie mojej mysli juz mam łzy w oczach i czarne mysli o samotnym macierzyństwie - weszłam nawet kiedys na forum dla samotnych mam i oczywiscie objawy (przed porzuceniem matki z dzieckiem) jak najbardziej sie zgadzały...tak wiec widzisz ze mna jest gorzej. Co do nocy - nie sypiam juz od 3-ciej, załatwiam toaletę, sprawdzam czop ;-))) juz nawet w dzień zaczełam nosic wkładkę co by na pewno niczego nie przeoczyć...ale wariatka ze mnie. Cały czas myslę o tym porodzie i boje się, strasznie sie boję. Jak pisałam wczesniej jestem juz spakowana, codziennie doglądam pokoik i cały ekwipunek małej a nawet rozjeżdzam sie wózkiem po domu - zwłaszcza przed lustrem ;-))) raz nawet zapakowałam kota na przejazdzkę - ale to nie był dobry pomysł bo jej sie spodobało, więc zamiast tego czasami przesuwam ja na krzesle... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: BORYS 15.08.06, 21:00 witajcie kochane!! maluszek ma na imie Borys:) tak nagle wymyslilam i tak zostalo, ale problem mialam niesamowity bo dziecko mialo prawie 2 tygodnie i jeszcze nie mialo imienia... co do tego co sie kompletnie nie przydalo to moge na pewno wymienic becik.. wogole go nie uzywam-bo przyzwyczailam sie w szpitalu bo zawijania synka w kokonik z kocyka i tak nam zostalo:) jezeli chodzi o ubranka, wszystko to co ma guziki, lub zbyt duza ilosc zatrzaskow darowalam sobie bo jest niepraktyczne i sprawia ze przewijanie trwa niemirosiernie dlugo.. mamy ukochane cztery pary dresikow z h&m i szczerze mowiac bazuje na nich, na body i rajstopkach..strasznie wygodne sa tez wszelkiego rodzaju spiochy rozpinane na calej dlugosci badz szerokosci-tak zeby malenstwo mozna bylo przewinac bez sciagania mu gory.. a jezeli chodzi o sprawy czysto wychowawcze:) Borys spi jak susel, w nocy budzi sie tylko raz, je za dwoch-az sie boje czy nie za duzo i generalnie nie sprawia klopotow. kolek nie miewa-bo popija herbatke koperkowa hipp, kapieli sie nie boji.. momentami ma problem z zasnieciem-gapi sie tymi wielkimi galami i cichutko lezy w swoim lozeczku.. rodzice zachwyceni ze mamy takie spokojne dziecko, ale ja mysle ze kwestia czasu i dowiem sie co to znaczy miec noworodka naprawde:) na razie mam czas na wszystko: obiad, fryzjer, sprzatanie i co tylko chcecie, doszlo tylko troszke obowiazkow odnosnie malenstwa.. kazdej z was zycze takiego maluszka, odpukac (puk, puk) aniolka.. buziaczki kochane!! Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Becik -rożek 16.08.06, 11:36 A ja właśnie poleciałam do sklepu i zakupiłam becik bo w kocyku wydaje mi się , ze jest za zimno i sie przede wszystkim mała rozkopuje. W beciku śpi jak laleczka. ATI!!!! Brawo! Widzę, ze juz naprawdę instynkt macierzyński masz w pełnej gotowości. Kot chyba niezbyt z tego zadowolony :-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Becik -rożek 16.08.06, 14:27 Hej, Ja też dokładnie z tych samych powodów, co Moniay dokupiłam rożek. U mnie niezbędne okazały się również kapturki do karmienia Aventu ( mała nie dawała sobie rady z ssaniem) a później ze względu na kontrolę wagi lakator i butelki. No i przygotujcie się na to, że kosmetyki dla malucha idą jak woda. Na rozbudzenie laktacji polecam herbatkę hipp. Jeśli chodzi o ubranka to wszystko jest na Hankę zdecydowanie za duże. Może to dziwne ale nie polecam poszechnie zachwalanych pajacyków- moja Mała cały czas wierzga nogami, rzadko, kiedy je prostuje ( podkurczone mogi w pajacyku = puste nogawki + straszne zniewolenie dla dziecka :((). Obiecuję, że wkrótce wstawię zdjęcie Hanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Becik -rożek 16.08.06, 14:27 Hej, Ja też dokładnie z tych samych powodów, co Moniay dokupiłam rożek. U mnie niezbędne okazały się również kapturki do karmienia Aventu ( mała nie dawała sobie rady z ssaniem) a później ze względu na kontrolę wagi lakator i butelki. No i przygotujcie się na to, że kosmetyki dla malucha idą jak woda. Na rozbudzenie laktacji polecam herbatkę hipp. Jeśli chodzi o ubranka to wszystko jest na Hankę zdecydowanie za duże. Może to dziwne ale nie polecam poszechnie zachwalanych pajacyków- moja Mała cały czas wierzga nogami, rzadko, kiedy je prostuje ( podkurczone mogi w pajacyku = puste nogawki + straszne zniewolenie dla dziecka :((). Obiecuję, że wkrótce wstawię zdjęcie Hanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Becik -rożek 16.08.06, 16:43 Kochane mamusie proszę napiszcie jak sobie radzicie z wyjściami np. do fryzjera, czy ściągacie pokarm? Bo zastanawiam sie nad kupnem laktatora mini electric medela a najtaniej jest go kupic przez internet a potem wracam do pracy i zalezy mi na szybkim ściąganiu. A jak juz pójdę do szpitala to bedzie ,,po ptakach" bo małżonek nie orientuje sie w sprzedazy wysyłkowej ;-) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ti puste nogawki... 16.08.06, 19:49 witm, nasz synek urodził się 07.08.06 i odwiedzająca nas położna powiedział, ze bezwzg. na pogode tak małe dziecko powinno niec zawsze skarpetki - bo nóżki nie moga byc chlodne w przeciwienstwie do raczek. wiec problem za duzych spioszkow znikł po nałozeniu skarpetek. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
moniay wszystko za duże 16.08.06, 20:51 U mnie tez a własciwie u małej Olgi. Dlatego też musialam polecieć do sklepu i dokupic na rozmiar 52. Moja siostra mi mówiła- nie kupuj za duzo na ten rozmiar bo moja córka sie urodziła i miala 56 cm . Posłuchalam mądrzejszej i teraz nie mam w co ja ubierac. Tylko piore i prasuję. A co do laktatora. Mam ale narazie nie używam bo nie mam potrzeby. Mala regularnie oprożnia piersi. W styczniu wracam do pracy więc planuje tak na poczatku grudnia zacząć ściagać i zobaczymy jak to wszystko pójdzie. A co do fryzjera ... Hmmmm... Poleciałam przed porodem aby mieć na 3 miesiące z glowy i nie wiem jak to będzie. Mogę się wyrwac z domu ale tak max na dwie godziny bo potem tak mniej więcej Mała sie budzi i chce jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Gratulacje!!! 17.08.06, 10:00 Ma_ti gratulujemy maleństwa!!! I co tak cicho siedzisz ;) A syneczek jakie imię będzie nosił??? Kolejna szczęśliwa sierpniowa mamusia... jak macie dobrzeee!!! Gdzie rodziłaś i jakie wrażenia z porodu??? Pozdrawiamy gorąco!!! Raz jeszcze gratulujemy! Aga z Malwinką ... jeszcze w brzuszku ... PS. Dziewczyny jak to było z waszymi porodami, wszystkie w terminie, ciut przed, czy po rodziłyście?? Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ti Re: Gratulacje!!! 17.08.06, 16:33 Dziękujemy za gratulacje. A więc... Na imię ma Mateusz i uczymy się ze sobą postępować. Dzielny Tatuś nam pomaga i jest Super Tatą. Poród odbył się na Pomorzanach i zaczął się od "tyłu" tzn odeszły wody płodowe dopiero w trakcie odszedł czop. wiec to sprawa indywidualna. szyjka dopiero zaczeła skracać się w szpitalu. Przewidywany czas porodu 18h! ale wszystko skończyło się po 12h. Mateuszek urodził się 10 dni przed przewidywanym terminem porodu. Obsługa super i warto skorzystać z saloniku tym poporodowym doba kosztuje 100pln ale naprawde warto, mąż był cały czas z nami i w dzień i w nocy - było bardzo rodzinnie. Pozdrawiam i trzymajcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Do Ma_ti. 17.08.06, 23:19 Hej Ma_ti! Czy to znaczy, że mąż nocował w szpitalu??? Aż nie chce się wierzyć...To byłoby suuuper. Właśnie myślę o wynajmie tego saloniku. Jedyne co mnie zastanawia to z kim zostawiałaś malucha wychodząc do łazienki, toalety itd.? No bo przecież M nie spędzał z Wami 24h/dobę... Gratuluję i pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ti Re: Do Ma_ti. 18.08.06, 10:07 witam m-m,maż był prawie 24h,(prócz tego wieczoru kiedy było pępkowe) nawet jak był obchód był w pokoju czy wtedy gdy przychodziły wszystkie te pielęgniarki lub lekarki zapytać czy wszystko OK i czy mamy jakieś pytania lub problem. łazienka i toaleta jest w tym saloniku i tylko do twojej dyspozycji. jak szlam do toalety to zostawiałam małego w takim wózku dla maluszkow ale to kazdy maluszek w szpitalu w tym jezdzi wiec nie bylo problemu. pełen luksus cisza i spokój - okno otwarte kiedy chcesz i telewizor także (przygotuj 2 złotówki). my bylismy bardzo zadowoleni i polecamy naszym znajomym. pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: Do Ma_ti. 18.08.06, 11:27 Wielkie dzięki Ma_ti. Brzmi bardzo zachęcająco. Oby tylko pokój był wolny. Pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ti Re: Do Ma_ti. 19.08.06, 08:18 Mam nadzieję, że bedzie i skorzystacie. Wiem, że robią już drugi pokój ale nie wiem na kiedy bedzie gotowy. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Lista obecności! Wpis obowiązkowy! 19.08.06, 13:03 Hej kobitki!!! Szybciutko odzywać się! Zaraz pomyśle, że zostałam sama na polu ciążowo-połogowym ;) Od kilku dni, kilka Panien nie daje znaku życia, zdaję sobie sprawe, że cieszycie się swoimi kruszynkami, ale wsparcie psychiczne tych co pozostały w dwupaku- jak pisze myszka- też jest również ważne!!! Ati a co z Tobą??? Turlasz się??? Nie zostawiaj mnie samej!!! Pozdrawiamy! Aga z Malwinką która nie chce wyskoczyć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Re: Lista obecności! Wpis obowiązkowy! 20.08.06, 15:46 Hehehehe. Zwirulko! Już niedlugo i tez zobaczysz swoją Kruszynke. Moja kruszynka ma obecnie chyba kolki więc trochę marudna, trochę placze. Ogolnie to muszę przy niej być i ja tulic. Wtedy się uspokaja i na trochę zasypia. Jestem ciekawa jak u Hanki... Zosiu! Czy Hanka tez ma kolki. Jak sobie radzisz z nimi ? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: zdjecie hanki 20.08.06, 18:25 Oj właśnie walcze z kolką :(. Nie stosuje nic oprócz masowania brzuszka, podnoszenia pupki do góry i specjalnego noszenia (dziecko leży brzuszkiem na przedramieniu - ręka delikatnie naciska na brzuszek i pomaga w odgazowaniu :) Jak na razie najlepiej działa noszenie, Mała zasypia po 10 minutach). Poniżej obiecane zdjęcie Hanki -Skakanki :). Ciężarne cieszcie się spokojnymi nocami i wolnością :)). Buziaki, H&M forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=47179681 Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: zdjecie hanki 20.08.06, 18:52 Jaka Haneczka jest śliczna!!! ... i jaka podobna do mamusi!! A ile włosków ma :) Zosieńko zgaga Cię męczyła??? Podobno jeżeli zgaga męczy to dziecko rodzi się z długimi włoskami! Ja cierpię non stop! Zobaczymy :) Sierpnióweczki raz jeszcze życzę by maleństwa zdrowo się chowały!!! PS. Ati z Myszką milczą... chyba faktycznie opuściły mnie :( Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: zdjecie hanki 20.08.06, 21:21 ale "brzydalek"!!! (wiecie o co chodzi.... :) ) naprawde swietna!! zosiu??? co to za smoczek??? napisz bo az jestem w szoku, wyglada jak statek kosmiczny:) Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: zdjecie hanki 20.08.06, 21:31 Smoczek firmy Nuby moja droga :) - najlepszy na rynku :) imituje brodawkę polecali w " Mamo już jestem" na TVN style. W Szczecinie mozna je kupic tylko chyba tam koło Nomi :). Buzka :) Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: zdjecie hanki 20.08.06, 23:42 Witam. Po pierwsze - chcę jeszcze raz pogratulować Zosi cudnej dziewczynki. Ślicznota!!! Ja też chcę urodzić takie kudłate dziecię :-) Poza tym właśnie zaczęłam 10-ty m-c ciąży. Chodzę co 2 dni na Pomorzany na ktg i badania i jak na razie: zero rozwarcia, jakieś drobne skurczyki, żadnych bólów itd. Powiedziano mi, że czekamy max 10 dni po terminie i rodzimy. Ciekawe jak??!! Reasumując kiepsko się czuję i fizycznie i psychicznie. Dziewczyny - obyście nie przekroczyły magicznego 40-tego tygodnia życzę. Cmoki, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: zdjecie hanki 21.08.06, 13:03 Dziekujemy :) A co do zgagi to miałam makabryczną od początku do samego końca - syłszałam też o torii że przechodzi jak się dziecko przekręci do porodu u mnie się nie sprawdziło. Szyjka już Ci się skróciła Myszko? U mnie to był piewrszy znak zbliżającego się porodu, w dzień porodu byłam w szpitalu miałam zero rozwracia ale też zerową szyjkę. Pozdrawiamy, H&M Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Julka nie odstepuje mnie na krok ;-) 21.08.06, 14:52 Witam... Zwirulko i myszko jestem jestem razem z brzuszkiem w komplecie i nigdzie nie wybywam...miałam gosci więc i troche roboty :-))) Ale oprócz tego nic sie nie dzieje,nic mi nie dolega oprócz opuchlizny no i jak to się smieje małzonek - Julka na kazdą imprezę sie wkręci :-)))Co do włosków to Julcia ma niezłego małpiszona na główce (tak widac na usg) a zgagi nie miałam. I jak jakis czas temu marzyłam juz o ujrzeniu Julci w związku z dolegliwościami tak teraz jak zaczęłam naprawdę się super czuć wcale mi nie spieszno do porodu (juz pisałam o moich obawach...), chodze po sklepach, urządzam mieszkanko, cieszę sie pogodą, ciszą i mnóstwem czasu dla siebie. Tak więc myszko staraj sie wykorzystać te ostatnie chwile dla siebie :-))) Zosienko gratuluję małej miss :-)))I dziewczyny prosze napiszcie mi cos o tych laktatorach, czy używacie? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: Julka nie odstepuje mnie na krok ;-) 21.08.06, 15:14 Szyjkę mam niestety dłuuuugą, ale mam njusa sprzed kilku minut! Myślę, że odszedł - albo zaczął odchodzić - czop! Hurra. Coś się dzieje :-) Ati - ja niestety nie mam już takiej kondycji żeby wyskoczyć samodzielnie do miasta na większe zakupy. Bardzo szybko się męczę, nawet spacerem. Polecam za to basen, w wodzie nie czuję ciężaru brzuchola. Generalnie kręcę się po domu wynajdując co jeszcze mogę zrobić przed nadejściem Bejbi. Dziś smażę konfitury. Mniam! A laktator nabyłam okazyjnie od znajomej i zamierzam go wziąć już do szpitala. Pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: laktator 21.08.06, 17:58 czesc dziewczynki, mam wrazenie ze ostatnio jestem ignorowana przez was.... :) a co do laktatora, wezcie do szpitala bo podczas nawalu mlecznego taka "maszynka" naprawde dziala cuda.. ja stosuje do dzisiaj-nie wiem czy wam pisalam ale karmie Borysa z butelki swoim pokarmem. laktator u mnie jak telefon komorkowy-zawsze przy sobie:)zosiu! smoczek po prostu przesadzony, jesli mozesz to napisz dokladnie gdzie kupilas-bo ze kolo nomi to mi nic nie mowi:) i jesli to nie tajemnica, to za ile? ati,myszka i zwirula trzymajcie sie! im dluzej maluszki siedza-tym dla n ich lepiej, wiem ze jest ciezko ale mozecie mi wierzyc wkrotce zostaniecie za to sowicie wynagrodzone!! buzka. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: laktator 21.08.06, 21:04 Hej, Smoczek kupiłam na Słonecznym w hurtowni koło Nomi nie pamiętam czy to bebeclub czy boboland :( - jak będziesz na parkingu sklepu Nomi ( ten koło Reala) to na pewno trafisz. Koszt około 8 pln, nie pamiętam dokładnie. A co do laktatorów to ja mam Aventa i bardzo mi pasuje. Mam tez elektrycznego Nuka, ale to straszny syf - zasysa piers jak odkurzacz -potwornie boli. Zastanawiałam się nad elektryczną Medelą ale szkoda mi kasy bo nie wierzę, żeby działał szybciej niz Avent. Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 będę ostatnia... 22.08.06, 16:14 Witam!!! Jak sie okazuje lekarz ustalił mi nowy termin na poczatek wrzesnia (jak pierwotnie ustalił tylko potem zmienił), zapisana juz jestem na cc na pomorzany - z czego sie cieszę bo jednak naturalnego bardziej sie bałam a tak wiem kiedy to nastapi i nastawie sie psychicznie. Malenstwo jest w jak najlepszym porządku i waży 3.200...tek wiec coraz mniej czasu na szalenstwo po sklepach... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: będę ostatnia... 22.08.06, 21:13 Cesarka o ty cwaniaro :). 20 minut i po krzyku tak :). A na kiedy jesteś konkretnie umówiona? Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re: ati 22.08.06, 22:37 no kochana, to ja wiem przez co przejdziesz... :) trzymam kciuki, a kiedy to bedzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: ati 23.08.06, 12:23 Witam ponownie!! Termin ustalony mam na 1 wrzesnia, chyba że wczesniej cos sie wydarzy a cc wynika z mojej wady wzroku - więc wcale nie cwaniakuję ;-))) Zwirulka cosik zamilkła - czyzby to już? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Re: ati 23.08.06, 21:31 Kinia ! Nie martw sie bo ja też mam wrażenie że jestem ignorowana :-) a co do cesarki to fajnie. Troche poboli po ale zobacz Ati- ja już zapomnialam , ze ją mialam. Rana wygojona, ja chodze, podnosze różne rzeczy bo musze i jest okej. A co do laktatora to ... nie polecam w nawale korzystać z laktatora. Ja tego nie probowalam ale moja wspóllokatorka w szpitalu zaczęla sobie ściągac i w 3 dobie ściagała sobie z jednej piersi -100 ml. To jest kupa mleka ! Trzeba ewentualnie ściągnąć odrobinkę . Mi pielęgniarki przynosily zimne oklady i przynosilo to ulge. Trzeba chyba po prostu to przetrwać. Zosiu! Haneczka piekna ! Odpowiedz Link Zgłoś
kiniamum Re:ati ma coreczke!!!!! 24.08.06, 21:42 DZISIAJ O 17.42 ATI POWILA jULKE, WAGA 3.200 KG:) Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Re:ati ma coreczke!!!!! 25.08.06, 09:50 No to sto lat dla Ati i jej skarba ! Gratulacje Ati ! Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re:ati ma coreczke!!!!! 25.08.06, 12:09 Wielkie gratulacje dla kolejnej Mamy!!! Zdrówka dla dziewczynki :-) Teraz to dopiero czuję się przeterminowana... :-( Pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re:ati ma coreczke!!!!! 25.08.06, 12:10 Wielkie gratulacje dla kolejnej Mamy!!! Zdrówka dla dziewczynki :-) Teraz to dopiero czuję się przeterminowana... :-( Pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re:ati ma coreczke!!!!! 25.08.06, 21:59 Gratulacje Ati. Wielka buzia dla całej rodziny. Wspaniała data :)- ja też urodziłam się 24 sierpnia. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re:ciekawe co u Zwirulki 26.08.06, 15:22 Coś mi się wydaje, że Zwirulka też już trzyma w ramionach swoją Malwinkę. Strasznie dlugo się nie odzwywa?? Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula A oto Malwinka Maria 28.08.06, 13:24 Witam mamuśki! Chcę wam przedstawić mojego największego skarbka :) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=47575107 Obie mamy się dobrze! Malwina odziedziczyła większość genów po tatusiu ;): - smrodzi - beka - kicha - uwielbia jedzenie - a przede wszystkim kocha CYCA właśnie jak wspomniany TATUŚ!!! pozdrawiamy! Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: A oto Malwinka Maria 29.08.06, 19:10 CUDO :). Gratulacje i powodzenia :) zosia i hanka Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Julcia i ja :-)))))) 29.08.06, 23:20 Witam kochane dziewczynki - na wstępie od razu powiem - SUPER JEST BYC MAMĄ :- )))))))) A teraz dla zainteresowanych ,,jeszcze podwójnych sierpniówek" : 24 sierpnia o 1 w nocy poczułam że odchodza mi wody do godziny 3-ciej czytałam ,,prasę" czy to aby na pewno wody i czy aby na tyle duzo że trzeba jechac do szpitala...a bylismy z małzonkiem po imprezie, no i o 3-ciej zdecydowałam że jednak odchodza mi wody i jedziemy do szpitala, nie czułam zadnych boli ani skurczy i jeszcze prowadziłam samochód bo mąz nie mógł, a nie lubie taksówek. Do rana złapały mnie skurcze dośc bolesne ale lekarze powiedzieli że i tak za wczesnie przyjechałam bo nie wiadomo czy to wody a skurcze sa za słabe, a ja powiedziałam że albo dzisiaj zrobia mi cc albo wychodze do domu bo nieznosze szpitalu poza tym stres przed porodem narastał..pochodziłam po korytarzu na tyle skutecznie że o 12 zdecydowano że jednak poród sie rozpoczął. Zrobiono lewatywkę (bezbolesna) nastepnie podłaczono dwie ogromne butle a wbicie igły w przedramie było bolesniejsze od znieczulenia ,,zo", oczywiscie przy każdym zabiegu panikowałam i ryczałam jak bóbr, dziwię sie że nikt na mnie nie nawrzeszczał bo przesadzałam przy każdym wbiciu igły a zanim mi ja wbito zadawałam tysiące pytan odnosnie skali bólu,mój mąz był przy mnie - bez niego bym nie urodziła. Tak więc z całej tej operacji nabolesniejszym zabiegiem było wbicie igły w przedramię bo wbijano mi kilka razy (tak sie spinałam że pękały żyły) po cc dość szybko doszłam do siebie i uważam że poród przez cc jest naprawdę wspaniałą bezbolesna sprawą a wszystkie te zabiegi sa niczym - tylko, że ja o tym nie wiedziałam. Poród w szpitalu na pomorzanach naprawde polecam - opieka super, lekarze, ordynator, pielegniarki a nawet panie od sprzatania ktore widziały przerazenie w oczach przed porodem były bardzo miłe i wyrozumiałe. Julcia urodziła sie dwa tygodnie przezd terminem z wagą 3.200 mierząc 55 cm. Jest kochaną i sliczną istotką nie wymagającą zbyt wiele od mamy, bo po jedzonku sama lezy w łóżeczku a potem zasypia, dziś w nocy obudziła sie dwa razy - o 2 i o 6,30 a w dzien spokojnie mam na wszystko czas, bo przesypia ok. 3 godziny po kazdym posiłku. Naprawdę super jest byc mamą i kochac bezinteresowną miłścią małą istotkę która dla mamy jest najpiekniejsza na świecie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Julcia i ja :-)))))) 30.08.06, 10:47 Gratulujemy. Cieszę się że wszytsko pysznie się układa :))). Ściskamy i czekamy na fotki :). Ja też urodziłam się 24 sierpnia :))) A Myszka pewnie już w szpitalu :) Buziaki H&M Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: Julcia i ja :-)))))) 30.08.06, 14:41 Ati GORĄCO GRATULUJEMY!!! Czekamy na foteczki Julci :) PS. Z maleństwem mieliśmy kryzys, dostała uczulenia na coś, tzn. albo oliwka, albo moje hormony - strasznie znoszę połóg! Kąpiemy się kilka razy dziennie w kisielku ;) na zmianę z kalią + smarujemy parafiną, widoczna jest już duuuuża poprawa. A jak z kolkami u lipcowo-sierpniówkowych bobasów? Malwinka zaczyna na nie cierpieć, nie znam powodów - prawie nic nie jem - brak apetytu. Po konsultacji z położną od dziś zaczynam łykać pałeczki kwasu mlekowego + herbatka koperkowa na śniadanie. Gorąco pozdrawiamy i czekamy na wieści od Myszki! Chłopiec czy dziewczynka?? Obstawiam - chłopak :) Odpowiedz Link Zgłoś
izulka2617 Re: Julcia i ja :-)))))) 30.08.06, 16:30 Zwirulko Kochana!! Postanowilam zajrzec tutaj,zeby zobaczyc ,czy urodzilas!Gratuluje Ci serdecznie,mam nadzieje,ze dobrze znioslas porod,napisz co nieco.Dbaj o siebie.Ja na poczatku jadlam tylko chleb z poledwica i pilam slaba herbate..po pewnym czasie juz nie moglam na to patrzec,w dodatku bylam ciagle glodna.MOja NIunia tez cierpiala na kolki,pilam koperek,zlagodzil troche ich przebieg.Piszesz,ze zle znosisz polog..na poczatku tak jest,potem jak przestana ciagnac szwy ,unormuje sie ilosc mleczka,bedzie lepiej..zobaczysz.Pogratuluj swojemu Mezowi,swoja NIunie mocno ucaluj,kolki przejda nie martw sie.Trzeba to przetrzymac. pozdrawiam Cie serdecznie,gdybys miala pytania,jestem obok:)) iza Odpowiedz Link Zgłoś
moniay GRATULACJE 31.08.06, 17:13 Dla Zwirulki i Ati po raz drugi. Fajnie, fajnie byc mama i powiem ci Ati, ze moja Olga też na poczatku spala po każdym karmieniu po 3 godziny. Po tygodniu w domu to się trochę zmienilo, bo zaczala miec ( i teraz nie wiem czy to sa kolki czy to po prostu gazy ) klopoty z brzuszkiem. Czasami dawala czadu i nie , ze wrzeszczała ale zasypiała tylko na 15 minut i placz. Więc sie bierze ją wtedy na lapki , to się uspokaja . Kladzie sie do lóżeczka, 15 minut i placz i tak mogla caly dzień. Miejmy nadzieję, ze twoją corcię tego typu problemy nie zlapią. Zwirulka się pytala o kolki. No właśnie... Ja próbowałam juz infacol- nic, espunicon - nic i od dziś plantex . Nie wiem czy nie przesadzam ale widac poprawę. Nie wiem czy to chwilowe, aż nie chce zapeszać. Może ktoraś z mam na ochote na wspólny spacerek w parku Kasprowicza ???? Widzisz Ati!!!! Glupia!!! Teraz byśmy sobie razem śmigaly na spacerki to musialaś się wyprowadzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: GRATULACJE 01.09.06, 11:12 Witam !!! Kochane jak na razie moja kruszynka nie miewa kolek, staram sie unikać produktów wzdymajacych i tych które są nie wskazane ale kurka wodna dokładnie nie wiem czego sie wystrzegać, moze któras ma jakis fajny link? Chciałabym rónież dołaczyc zdjecie mojej niuni ale nie wiem jak - poprosze o szczegółowe instrukcje pamietając że jestem blondynką ;-)))no i chyba przegrzałam moje maleństwo bo ma ,,chyba" potówki - takie czerwone plamki z białą grudką. Zosiu a jak radzisz sobie z kotkiem? ja musze miec cały czas na oku wózek bo kotek jest zaintersowany zawartością, a gdy mała płacze kładzie sie pod wózek. Moniay - ej ej bez wyzwisk proszę ;-))) ja i bez parku kaspowicza sie obejdę a tutaj jakie mam fajne miejsca do spacerów....a propos kiedy pierwszy spacerek? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: GRATULACJE 01.09.06, 15:02 Witam szczęśliwe mamusie! Co do spacerów, to letnie dzieci mogą już po tygodniu iść na spacer... Była dziś u mnie położna i namawiała do wędrówek :) Malwina dziś - drugi dzień była werandowana, z wyjściem zwlekaliśmy ze wzgl. na jej dolegliwości skórne i wydawało mi się, że ma katar. Teraz już wiem, że to SAPKA (a nie jakiś katar) i może trwać do pół roku! Jutro ruszamy w pierwszą, dziewiczą podróż! A we wtorek idziemy na pierwsze ważenie do przychodni, ciekawe ile kruszynka przytyła, zauważam już fałdki na łapkach :) Pozdrawiamy gorąco! PS. Szkoda, że do parku Kasprowicza mamy taaaak daleko :( Ati, aby zamieścić fotkę, wejdz na forum - Zobaczcie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621 wszystko jest opisane. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: GRATULACJE 02.09.06, 11:46 Hej, My byłyśmy na pierwszym spacerku 2 dni po wyjsciu ze szpitala :). Na zakupach i w restauracji na początku 3 tygodnia. Teraz to już wszędzie latamy- wczoraj wróciłyśmy o pierwszej w nocy z babskiej imprezy a w listopadzie wybieramy się do tatusia do Madrytu ;)) Hanka chyba nie ma kolek, od czasu do czasu boli ją brzuszek ale myślę że to gazy - podciąganie nóżek i masaż pomagają:). Ja też strasznie przeżyłam pierwsze 2 tygodnie. Teraz wszytsko wróciło do normy, staram się żyć normalnie, nie mam zamiaru zostać przewrażliwoną trzesącą się nad wszytskim zaniedbaną matką. Becikowe wydałam na nowe ciuchy i przyznam że bardzo poprawiło mi to humor. Nasza kotka jest jak na razie bardzo grzeczna, wie że nie wolno jej wskawiać do łóżeczka ani do wózka. A jeśli chodzi o spacerek w Parku Kasprowicza to ja zdecydowanie się piszę. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Re: GRATULACJE 02.09.06, 18:45 no to Zosiu daj znac kiedy bo ja jestem dyspozycyjna. Zazwyczaj zasuwam do Parku pomiędzy 12-13-stą. Fajnie byłoby . Przynajmniej na żywo pozachwycałabym się Hanką . Podziwiam ciebie za to bieganie po sklepach. Ja jedynie raz , dwa poleciałam do H and M co by kupic dresik na spacery dla Olgi, a jesli chodzi o wycieczki to się zastanawiam czy nie pojechac na dwa dni do teściów. Chyba nie zaszkodzi, nie ? Najgorsza to ta droga w tym foteliku. Traumę mam po powrocie ze Schwedt. Miałam wrażenie, ze w tym foteliku ona nienaturalnie jest powyginana. Teraz już minąl miesiąc więc być może będzie lepiej. Sprawdze chyba. Buziaki dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Do Ati 02.09.06, 18:49 Na potowki idealna jest woda z mąką ziemniaczana. Moja miala potowki na buźce i już się wysuszają bo przemywam wlaśnie wodą przegotowan z maką . Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Do Moniay 03.09.06, 10:34 Hej, To może w środę o 12.00 ( pod orłami) pozachwycamy sie swoimi córeczkami. Ja też mam schize na punkcie fotelika samochodwoego, słyszałam że ortopedzy twierdzą, że 3 h dziennie można. Na długie wyjścia do sklepu ciągnę się z gondolą chociaż musze przyznać że pakowanie się z wózkiem do przymierzalni jest straszliwie upierdliwe :( Odpowiedz Link Zgłoś
moniay do Zosi 03.09.06, 17:59 no to jesteśmy umowione w środę ale lepiej o 12.30 . Pasuje Tobie pół godziny później ? Mam nadzieję, ze tak :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ti Re: SIERPNIOWKI5 04.09.06, 12:20 Witam dziewczyny. Mam pytanie jak stosowac wode z mąką i przemywać policzki maleństwu? ostatnio pojawiły się na policzkach krosteczki i myślę, że to potówki. Dajcie znać też czy jecie nabiał bo to może od tego - sama nie wiem??? i jeszcze jedno pytanie... jake pieluszki zakładacie swoim dzieciątkom, mąż kupił ostatnio firmy Pampers i Mały zaczą mieć odparzenia. Mateuszek ma 4 tygodnie. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: SIERPNIOWKI5 04.09.06, 22:46 Hej, Na temat potówek się nie wypowiadam bo nie mam doświadczenia. A jeśli chodzi o pieluszki to stosujemy papmersy i haggisy z obu firm jestem zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Potówki 05.09.06, 14:22 Bierzesz trocę ciepłej przegotowanej wody i z poł łyżeczki mąki ziemniaczanej. Mieszasz i przemywasz kilka razy dziennie.Najlepiej po posilku bo być może mleko po karmieniu się wylewa na policzki i blokuje pory i stąd te problemy ale to moja wersja. U mojej malej identycznie na buzi pojawily się krosteczki i tez myślę , ze to potowki i przemywam i się wysuszają. Nie myśl , ze od razu znikną ale powoli, powoli i buźka dojdzie do siebie. Zosiu ! To do jutra. Nie moge się doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ti Re: Potówki 06.09.06, 08:26 Dzieki, dzieki - moja teoria zbiega sie z Twoją. Mały podczas jedzenia tytła się policzkiem w mleku i.. pojawiły się krosteczki, które np. po dłuższym niejedzeniu bledną. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Re: Potówki 06.09.06, 10:57 No to widzisz ma-ti. Miejmy nadzieję, ze woda z mąką pomoże. Witamy nową sierpniówko-wrześniowke. To fajnie , że sie grono powieksza . ZOSIU!!!- mam nadzieję, ze padać nie bedę bo bylabym bardzo ale to bardzo rozczarowana. Odpowiedz Link Zgłoś
giera73 Re: SIERPNIOWKI5 06.09.06, 09:32 Witajcie Miałam byc wrześniówką(16.09) ale okazało się, że jestem sierpniówką. 26 sierpnia w miejskim szpitalu urodziłam synka za pomocą cc. Od dziś będę tu zaglądac częściej... Pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: SIERPNIOWKI5 06.09.06, 11:20 Zapraszamy :). Moniay, i co idziemy dzisiaj bo nie wiem czy zaraz nie zacznie padać? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Moniay przepraszam za dzisiaj 06.09.06, 12:35 Hej, Sorki, że mnie nie ma ale mam dzisiaj sądny dzień - sprawy rodzinne nie będę się rozpisywała na forum, usprawiedliwię się jak się spotkamy. Napisz kiedy Ci jeszcze pasuje, musimy wymienić się nr telefonu bo nie miałam jak Cię poinformować :(. Odpowiedz Link Zgłoś
moniay Zosiu! 06.09.06, 15:42 Nic nie szkodzi, i tak na spacer musialam iść ale żalowalam ,że sie nie spotkalysmy . Wyslij mi nr tel na gg -8877836 albo na priv to się skontaktujemy. Może piątek tym razem ? Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Witam! 09.09.06, 10:20 Czy Ktoś mnie jeszcze pamięta??? Wracam z zaświatów do rzeczywistości i stąd moja długa nieobecność... Ale po kolei! Chciałabym poinformować Szanowne Koleżanki, że 31 sierpnia o 21:18 zostałam mamą Amelii. Wymiary mojej dziewczynki: 3620/55. Zdążyłam zostać sierpniówką w ostatniej chwili. Moja historia porodowa była nieźle pokręcona. 27 sierpnia trafiłam na patologię (Pomorzany) z 8-dniowym przeterminowaniem i zerowym rozwarciem szyjki. Oczywiście nie miałam skurczów. Następnego dnia - test oksytocynowy na pobudzenie macicy. Po 4 godzinach kroplówki - rozwarcie 1,5 cm. Zdziwiłam się nie tylko ja, ale również lekarz. 2 dni po teście decyzja o indukcji porodu. Wystartowałam na porodówce z takim samym rozwarciem i założeniem, że rodzę naturalnie i że bez dziecka nie wychodzę z sali. I tu spotkała mnie największa niespodzianka. Po 10 godz. wszelkich możliwych stymulacji i przy niezłych skurczach moja szyjka nadal miała tylko 1,5 cm rozwarcia. To był dopiero szok. Nie mogłam urodzić swojego dziecka... Wyć mi się chciało nie tyle z bólu co z bezsilności. Mój M już nie mógł patrzeć na to wszystko i apelował o cc. Lekarz (wielki orędownik porodów sn)poddał się i ok 21-szej wylądowałam na sali operacyjnej. Urodziła się moja cudna córka. Zdrowa i piękna (zwłaszcza dla rodziców ;-). Pomimo wielkiej radości i szczęścia czułam się po zabiegu po prostu zdruzgotana. Fatalnie zniosłam następne dni i pod względem fizycznym i psychicznym. Nie byłam w stanie zajmować się dzieckiem, czułam się jakby mnie ktoś poćwiartował na milion kawałków. Przez 2 pierwsze dni nawet nie mogłam porządnie przyjrzeć się Amelce. A kobitki po sn śmigały dzień po porodzie jakby nigdy nic... Dlatego zawsze będę odradzać cc kobietom, które nie muszą tego przejść. Poza tym bardzo miło wspominam Pomorzany. Świetny personel no i przyzwoite warunki (korzystałam z pojedynczego pokoju połogowego - polecam!). Minął tydzień, wracam do sił, moje bejbi jest pogodne i w zasadzie nie mam z nią problemów. Sporo śpi, strasznie dużo je, ma trochę problemów z delikatną skórą. Jednym słowem standard. Gorzej z moimi cycami (moje brodawki to jeden wielki ból...) i wymyślaniem diety matki karmiącej. Jeśli chodzi o brodawki to próbuję wszystkich sposobów i staram się przeczekać a co do diety - postanowiłam metodą prób i błędów przyzwyczajać Amelkę do maminych przysmaków. Na razie toleruje z rzeczy "niebezpiecznych": pomidora bez skórki, jabłka, winogrona, świeże zioła. Oczywiście wszystko w malutkich porcjach. Dziś spróbuje domowej konfitury z jagód na budyniu... Przyznaję, że najbardziej mi brak surowych owoców i warzyw, ale trudno się mówi. No i na koniec się pochwalę - chodzimy już na regularne spacerki. Trzeba korzystać z resztek pogody no i hartować malucha przed zimą. Pozdrawiam Was serdecznie. Potaram się odzywać częściej no i przepraszam jeśli moja opowiastka zabrzmiała ponuro. M-M Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: Witam! 09.09.06, 13:10 Myszko raz jeszcze gratulujemy!!!!!! Pierwsze dni zawsze są ciężkie... Ja źle zniosłam gojenie się nacięcia krocza... masakra z siadaniem, 2 dni temp. miałam - nie do życia byłam... Teraz śmigamy że ho ho :) Co do diety karmiącej matki :) Jem na co mam ochotę, no moze za wyjątkiem snickersów :) czekolady, orzechów - słodkości i innych silnych alergenów nie tykam. Tak jak Tobie bardzo brak mi świeżych owoców. Dosyć mam już jabłek z marchewką :) Wczoraj wieczorem i w nocy Malwinka miała kryzys brzuszkowy, to nie była kolka, a raczej problem z wydalaniem gazów, pomagaliśmy jak mogliśmy. Dziś już jest ok. Cycuś to jej ukochany pocieszyciel, no i tata specjalista od "kurczaczka" i masażu brzuszka :) Ja też przechodzę kryzys, ale senny, wczoraj i dziś daje mi się odczuć mała ilość snu... Pytanie do starszych mam :) Czy Wasze kruszynki mają uregulowany cykl dzienny?? Chodzi mi o pory na jedzenie i spanie. Malwina średnio je co 1-1,5h. Do cudów dnia należy, jeżeli prześpi 2,5h. W nocy max śpi 4h, ale później budzi się co 1,5h. Pozdrawiamy gorąco Aga z Malwinką PS. Nadal czekamy na zaległe fotki, tyczy się wszystkich maminek :) Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Witam! 10.09.06, 19:56 Witam!!! Moja niunia jest spiczna i kochana lecz nie moge załaczyc zdjecia na wskaznej stronie ze wzgledu na duzy rozmiar...ja to mam problemy!!! Co do karmienia to moja mała istotka jada w dzień co 2,5-3,5 jeszcze nie jest to uregulowany tryb ale troche czasu mam dla siebie. Z początku starałam sie ja przetrzymywać tak do conajmniej 2,5 godzinki teraz w miare sama sie budzi, w kazdym razie nie karmię jej na żądanie. W nocy maleństwo idąc spać ok 20-21 budzi mnie o 2 w nocy a nastepnie ok 6-7, połozna kazała mi ja budzić i dokarmiac - ale to nic nie daje bo maleństwo w najlepsze śpi a poza tym czy ja zwraiowałam? A co do czasu trwania posiłków to malutka zajada ok 30-50 min - wiec niemało. Jesli chodzi o diete to były u mnie dwie połozne i kazda mówiła co innego, więc stwierdziłam że jem to co zwykle..i tak sałatke z pomidorów przełknęła, z ogórków także, winogronami, brzoskwiniami sie zajadam bo nie daje rady bez owoców, podpijałam także sok z pomarańczy - bo uwielbiam i był w lodówce - jeja ale ze mnie wyrodna matka - ale nic sie nie stało...tak więc ja jem wszystko, a jesli zauważę wysypkę lub niepokojace inne objawy - odstawię. Myszko szkoda że sie nie spotkałysmy - ja w tym czasie byłam juz po cc. A ze szpitala wyszłam 28 sierpnia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: Witam! 11.09.06, 11:53 hej hej Ati to spróbuj na www.bobasy.pl tam się zaloguj i dodaj fotki maleństwa - u nich fotka musi mieć max 2MB, jeżeli fotka i tak jest za duża, to ją zmniejsz :) Ja robię to w ten sposób: 1. otwieram fotkę tę którą chcę pomniejszyć za pomocą programu PAINT, lub przez program wyszukuję ją 2. gdy już mamy foteczkę otwartą w paincie, wciśnij w pasku narzędzi - OBRAZ 3. następnie wybierz ROZCIĄGNIJ/POCHYL... 4. gdy otworzy się okienko, w miejsca W poziomie ... W pionie ... wpisz taką samą wartość - np. 50 następnie zatwierdz - wciśnij OK ;) 5. teraz musimy fotkę zapisać, ale zapisz przez ZAPISZ JAKO... i pamiętaj by zmienić nazwę pliku by przez przypadek nie zastąpiło Ci oryginalnej fotki!!! Mam nadzieję że chociaż troszkę zrozumiale napisałam :) Może dziewczyny mają swoje, jakieś inne sposoby pomniejszania fotek? Podzielcie się z nami :) Pozdrawiamy. www.bobasy.pl/_zwirula Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Witam! 11.09.06, 17:11 Zwirulko wielkie dzieki...jak na razie udało mi sie załączyć jedno zdjecie - najmniejsze, bo niestety zmniejszyc nie mogę bo nie mam albo nie potrafię znależc painta u siebie w kompie. www.bobasy.pl/_ati32 Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Witam! 13.09.06, 08:59 Hej Dziewczynki, Gratulacje Myszko, na pocieszenie dodam, że dla mnie 2 pierwsze tygodnie też były koszmarne. Bylam blada jak ściana, siadała mi psychika - sama z sobą nie mogłam wytrzymać. Hanka je co 2-2,5 godziny w ciągu dnia. Kładę ją o 20.00 ale w głęboki sen zapada dopiero po 22.00 po ostatnim karmieniu. W nocy budzi sie między 4 a 5 i spi mniej wiecej do 7-8. U nas na lepsze spanie w nocy poskutkowały długie popołudniowe spacery i częste karmienie ( równo co 2 godziny) od 16. Hania kończy jutro 7 tygodni i nie chce już tyle spać w ciągu dnia, domaga się zabaw i towarzystwa. Bardzo fajnie sprwadza się mata edukacyjna - kładę ją 2 razy dziennie na pół godziny, z otwartym pysiem obserwuje kolorowe zabawki i czasami majta rączakmi, żeby się do nich dostać. Miło patrzeć jak się zmienia - od czasu porodu przytyła 1,5 kg i urosła 4 cm :). Od 2 tygodni posyła mamie ślicze uśmiechy i po mału zaczyna guglać :). Ati!!! Jeszcze raz gratulacje. JULCIA JEST CUDNA :) Całusy dla Wszystkich mam i ich Maluchów Zosia i Hania Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Witam! 13.09.06, 10:15 Witam Moja Julcia tez kolację jada o 22 potem budzi mnie 2 a nastepnie ok. 7. Od dwóch dni spaceruje z Julcią i faktycznie pomagaja spacerki, choc raz musiałam pedzic jak dzika do domu bo przegapiłam godzinę posiłku i mała spała 4 godziny ale jak sie obudziła to nic jej nie uspokoiło ;-)))Moja Julci dzis skończyła 19 dni :-)))) do wieku Hani jeszcze jej daleko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Nawały i zastoje 17.09.06, 18:36 hej kobitki!!! tego posta piszę kolejny raz!!! nie wiem co robię, tzn. 2x przez przypadek skasowałam go! Wczoraj myślałam, że umrę!!!! Dostałam temp. 39 stopni (nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam tak wysoką temp.), pojechaliśmy do lek. okazało się, że dostałam zastoju mleka, a prawie nic na to nie wskazywało - ciut jedna pierś mnie bolała. Apap i kapusta uratowały sytuacje, no i tatuś opiekujący się Malwiną w nocy oraz babcia chodząca na spacerki. Mamusia odespała miesięczny brak snu. Dziewczyny rozglądałyście się za strojem do chrztu??? Nie wiem jak wasze podejście do wiary, ale może jednak któraś z Was ... AAA wyobraźcie sobie, że chrzest to pierwszy powód do ścięć z teściami! Ale nic mnie to nie obchodzi, i tak postawimy na swoim. Dziewczyny ostatnio coś za bardzo zamilkłyście!!! Myszko a jak Ty się czujesz??? Pozdrawiam gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
martasap83 Re: Nawały i zastoje 17.09.06, 19:49 zwirulko dobrze że już wszystko jest oki widzialam zdjęcia Malwiniki :) śliczna kobitka zawsze jak jadę przez twoją dzielnice to się rozglądam za wózkiem roan ale ich jest tam u ciebie mnóstwo:) a kiedy organizujesz chrzest? pozdrawiam marta Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: Nawały i zastoje 17.09.06, 21:37 Czołem Dziewczyny! Jeszcze raz dzięki za gratulacje :-) U mnie coraz lepiej, tzn. życie z Amelką zaczyna nabierać organizacyjnych kształtów. Uczymy się naszej córki, pomału próbujemy zrozumieć o co nam chodzi. Czuję się lepiej fizycznie i psychicznie. Zaczynam szczupleć i to także poprawiło mi humor. Amelka w dzień i w nocy je mniej więcej co 2-3 godz. Mam wrażenie, że jest żarłokiem, chociaż podobno to norma w tym wieku. Chętnie pospałabym w nocy dłużej, zaczynam odczuwać totalne zmęczenie, ale na dłuższy wypoczynek to jeszcze muszę poczekać. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni. Amelka spędza codziennie kilka godzin na powietrzu, najczęściej je przesypia i mam wrażenie, że wieczorem jest tak wyspana i dotleniona, że trochę marudzi przed nocnym snem. Moje cyce już trochę przywykły do małego ssaka, nie bolą tak jak na początku. Niefajne jest tylko to, że cały czas muszę nosić biustonosz (strasznie cieknie mi mleczko...)a najchętniej wietrzyłabym cycuchy bez ciuchów. Ja też myślę o chrzcie, ale na Boże Narodzenie. A jak tam Wasze diety? Dzieciaczki nie mają wysypek i zielonych kupek? Ja pomału próbuję coraz to nowych pokarmów. Mała ma wysypkę na buzi (prawdopodobnie trądzik niemowlęcy), ale pomimo to pediatra zalecił mi odstawienie na wszelki wypadek mleka. Mam nadzieję, że spotkamy się z maluchami. Bardzo chciałabym zobaczyć Wasze pociechy no i Was bez brzuszków. Pozdrawiam, M-M. Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: Nawały i zastoje 18.09.06, 09:44 witam! co do moich diet... schudłam już 5 kg z masy ciała z przed ciązy, czyli jest super extra! Staram się trzymać diete ciążową, ale nie do przesady! Np. jem smażone, ale nie na głębokim tłuszczu, 3 dni temu odważyłam się na zjedzenie Prince Polo! Produkty mleczne jem spokojnie - za wyjątkiem sera żółtego - na którego zapach i tak mnie odrzuca! Jeżeli chodzi o zapachy, nie wiem jak wy ale jest bardziej niż w ciąży wrażliwsza!!! No i na dzień dobry piję koperek Hippa, a jeżeli czuję potrzebę to i wieczorkę raz jeszcze. Dziewczyny jak jest z waszymi humorami, ja muszę się przyznać, że teraz po miesiącu wpadłam w małą depresje - szczerze mówiąc myślałam, że będzie ciutke inaczej, ciutkę lżej. Może jest to spowodowane tym, że mała praktycznie jest non stop przy cycu, w nocy też budzi się co 1,5h... dobrze, że chociaż słońce świeci i delikatnie wpływa na poprawę nastroju! Co do chrztu to szykujemy się na 22.10 ale wszystko zależy kiedy nasz Ojciec chrzesty zjedzie do Polski. Na Święta nie chcieliśmy robić - jakoś tak zimno, no i w święta chcemy świętować tylko w gronie rodzinnym. Pozdrawiamy gorąco!! Sesja brzuszkowa... Malwinka rosnąca kruszynka... Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Nawały i zastoje 19.09.06, 21:04 Hej, U nas wspaniale :). Mała jest bardzo grzeczna i spokojnie się wysypiam - ale to pewnie zasługa butelki. Do zrzucenia zostały mi 3-4 kg. Wszędzie chodzimy i wszytsko robimy razem, ciągam ją nawet na cotygodniowe babskie imprezy. Hanka cudnie się uśmiecha a od 3 dni gaworzy - wspaniałe dźwięki. Za 2 dni przylatuje nasz ukochany z czego strasznie sie cieszymy. W 100% piszemy sie na spotkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Nawały i zastoje 19.09.06, 22:39 Witam kochane mamusie!!! Zwirulko nie przejmuj sie nastrojami - podobno tak to juz jest gdy maleństwo jest absorbujące, ja depresje miałam w ciązy (o czym pisałam na forum) teraz jestem naprawde szczęsliwa i szkoda mi tylko że tak szybko umyka dzień za dniem, moja malutka rosnie i wrócę do pracy i wszystko bedzie do bani. A tak razem spedzamy dzionki, spacerujemy - wczoraj Juleńka powiedziała ,,a-gu" co mój mąz przetłumaczył na :,,kocham swojego tatusia" usmiecha się także do nas nie tylko przez sen no i jest bardziej kontaktowym aniołeczkiem. Dziś szykowałam jej nowe ubranka w rozmiarze 62 bo z 56 juz wyrasta. Co do spacerów to nadal jestem uziemiona bo nie posiadam własnego auta więc jak na razie na ewnetualalne spotkanie - trudno bedzie mi dotrzec - no chyba, że w weekend i to z małzonkiem :-))) Od dwóch dni dokarmiam Julenke sztucznym mlekiem bo bywa że po przystawieniu od razu zasypia, nawet przeberanie nie pomaga jej dobudzić. Co do mojej diety to jem wszytsko, bo lekarz mi tak zalecił, mam nic nie zmieniać i jadac to co podczas ciązy - pomijajac mleko...jak na razie objadam sie owocami a Julcia sie swietnie chowa. Jeja czy mozna zatrzymac czas aby jak najdłużej napawac sie maleństwem? Dzieci tak szybko rosną...Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: Nawały i zastoje 20.09.06, 13:27 Chętnie po Ciebie przyjadę Ati. Mam kombiaka więc jakoś się pomieścimy. Naprawdę nie ma żadnego problemu. Jak bedziesz miała ochotę to wal jak w dym :) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ati32 Re: Nawały i zastoje 22.09.06, 22:05 Witam!!! Zosienko dziekuję i na pewno jesli zorganizujemy spotkanie a nadal nie będe mobilna - skorzystam :-))) Moja Juleńka w niedzielę kończy miesiąc, jeja jak kruszynka rośnie no i jak sie zmienia z dnia na dzień. Od poniedziałku moja Juleńka sypia w swoim łóżeczku - wczesniej sypiała w gondoli - było mi wygodniej no i miałam ja blisko łóżka ale postanowiłam ja przełożyć w końcu do łóżeczka, i całe szczęście maleństwo zasypia bez problemów, problemem natomiast stały sie nocne karmienia - jak obudzi mnie o 3 w nocy tak grymasi przy mleku że ciagnie i ciągnie a jak próbuję ja odłozyc płacze i tak do rana...jedynym sposobem jest sztuczne mleko ale po nim śpi tylko 2 godzinki więc budzi mnie o 5...wrrrrr ale malutka wie jak ujarzmic mamusie i wystarczy jeden malutki usmieszek i mamusia jest szczęsliwa tak że może nawet i do rana trzymac maleństwo w ramionach :-))) A wy dokarmiacie swoje maleństwa? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula do Myszki 20.09.06, 23:12 hej Myszko na babińcu odkryłam żeś mistrzyni kulinarna! Proszę podpowiedz co podać na chrzciny!? Ja prawie nie mam pomysłu... Musi być dużo i łatwe w przygotowaniu :) Dzięki za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
myszka-m Re: do Myszki 21.09.06, 15:06 zwirula napisała: > hej > Myszko na babińcu odkryłam żeś mistrzyni kulinarna! > Proszę podpowiedz co podać na chrzciny!? > Ja prawie nie mam pomysłu... > Musi być dużo i łatwe w przygotowaniu :) > > Dzięki za pomoc. > Ja mistrzyni? A to dopiero... :-) Pomogę chętnie, tylko określ jakie dania Cię interesują. Kuchnia tradycyjna, czy raczej coś nietypowego, wymyślna czy prosta? Pozdrawiam, M-M Odpowiedz Link Zgłoś
zwirula Re: do Myszki 21.09.06, 20:30 hej coś nietypowego, ale prostego:) dzięki. ps. kiedy zobaczymy foteczki Amelki?? Odpowiedz Link Zgłoś
zosia_771 Re: do Myszki 23.09.06, 11:55 Zwirulko polecam kulinary serwis o2 ( wpisz do wyszukiwarki czarna oliwka). Znalazłam tam mnóstwo świetnych przepisów - polecam sałatkę gyros ( tania, pyszna i prosta w przygotowaniu), (nie)winną pierś z kurczaka ( zaskakujący smak, rewlecaja, przebój wśród moich znajomych i rodziny), muszle nadziewane pieruszką i ricottą ( trochę pracochłonne ale b.wytworne). Zazwyczaj wybieram przepisy które mają dużo pozytywnych komentarzy jeszcze nigdy się nie zawiodłam. My ze względu na ilość ludzi, których musimy zaprosić na chrzściny chyba zdecydujemy sie na jakiś lokal. Poczatkowo myśleliśmy o Bożym Narodzeniu ale mamy wesele w rodzinie więc chyba poczekamy aż do Wielkanocy. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś