agnieszkam_s
19.03.09, 14:15
Witam,
Mam 20 letniego brata-studenta, który z domu zrobił sobie hotel, a z
rodziców obsługę.
Wiadomo, że rodzice - zwłaszcza mama - muszę zaprzestać prania mu,
prasowania, dokarmiania, ale brat zaraz uderza w ton, że się na nim
mszczą i, że wypowiadają mu wojnę. Pewnie dobrze byłoby, żeby się
wyprowadził, bo pozna życie (odpowiedzialność za płatności, za
własne żywienie etc.) i mama nie musiała by się martwić jego późnymi
powrotami czy nieodpowiedzialnymi zachowaniami, ale on wówczas
wywołuje w mamie poczucie winy twierdząc, że chce się go pozbyć i
wówczas nie będzie jej odwiedział....
Wszelkie prośby traktuje jako napaść na własną niezależność, jest
oschły i jak mówi "nie lubi czuć się nikomu za nic wdzięczny" (to co
mama robi dla niego po prostu mu się NALEŻY).
Mama nie chce stracić syna, ale równocześnie nie ma już sił na
akceptowanie tej sytuacji.
Myślę, że nawet postawienie mu pewnych obowiązków domowych będzie
skutkowało tym, że ich nie wykona....
Co zatem można zrobić????