Dodaj do ulubionych

Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:44
Czym jest sex dla kobiety? Czym jest sex dla mężczyzny?? Kto go bardziej
potrzebuje? Od czego zależą nasze potrzeby?
Mój mężczyzna jest nienasycony a ja mam ochotę tylko wtedy kiedy mam dobry
nastrój...czy ak musi być że on tylko spojrzy na krótką spódniczkę i już jest
gotowy do akcji a ja potrzebuje dotyku i ciepłych słów. Jego podniecaja widok
a mnie dotyk.
A może są inni mężczyźni i inne kobiety.
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:48
      Nie miałaś lepszego pomysłu, jak wałkować ciasto wałkowane od paru tysięcy lat?
      • Gość: Wendy Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.06, 22:57
        Nie wiem jak było pare tys lat temu chcę wiedzieć jak jest teraz
    • Gość: wiki Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 20:50
      he he he
      • beatrix13 Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 06.09.06, 21:04
        kwestia czasu,za 10 lat role sie u was odwrócą,
        tym będziesz chciała częściej,a on częściej nie będzie chciał,bo nie będzie mógł
        • deus.ex.machina Rozwin wypowiedz... 06.09.06, 22:06
          bo nie rozumiem - z tego co wiem faceci moga i to dlzuej niz kobiety... po
          prostu u kobiet po przekorczeniu wieku sa klopoty z lubrykacja pochwy, pomijan
          tu juz obnizanie sie dna macicy ze skonnoscia do jej wypadania, problemy z
          trzymaniem moczu i inne dokuczliwe dolegliwosci ktore nie ulatwiaja kobeicie
          bycia atrakcyjna. Niestety ale 50 letnia kobieta wyglada znacznie mniej
          atrakcyjnie niz 50 letni facet - a jesli bysmy zainwestowali te sam ilosc czasu
          (silownia, fitness itp) i srodkow koemstycznych w kobiete i faceta to wynik jest
          znany.
          Nic nie poradzimy na to ze wtedy kiedy kobiety sa mlode i atrakcyjne to chca
          mniej niz faceci - w naturalny sposob wyrownuje sie to - starsi faceci maja
          bardzo mlodziutkie partnerki. A problemy z erekcja w duzej czesci spowodwoane sa
          sprawami psychicznymi - jesli partner kobiety ma problemy z erekcja to w duzej
          czesci spowodowane sa one sprawami psychicznymi... byc moze problem lezy poza
          mezczyzna...
          • beatrix13 Re: Rozwin wypowiedz... 06.09.06, 22:09
            taak ,problem leży zawsze poza mężczyzną
            • Gość: Frozen Plasma [...] IP: 206.51.229.* 06.09.06, 22:31
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • deus.ex.machina Re: Rozwin wypowiedz... 06.09.06, 22:35
              Wybacz ale ja tez boleje ze natura jest tak niesprawiedliwa i odbiera tak predko
              kobietom urode i atrakcyjnosc... A Twoja sarkazm jest nie na miejscu - tak
              twierdza lekarza z wieloletnia praktyka... zaburzenia erekcji u mezczyzn w duzej
              czesci spowodowane sa probleami natury psychicznej - niekoniecznie oznacza to
              nieatrakcyjna partnerke, "znudzenie" sie partnerka czy inna dolegliwosc. Po
              prostu w pewnym wieku mezczyzna naprawde przestawia prorytety - inne sprawy sa
              wazne, wielu faetow tweirdzi ze sex jest przereklamowany, jest wazny dla nich
              nei przez orgazm ale przez bycie blisko z kochana osoba - w tym kontekscie nie
              ma samca egoisty skupionego na wlasnej przyjemnosci ale jest partner dla ktorego
              sex jest wazny jako jeden z elementow wiezi laczacej z druga osoba. Wendy pisze
              ze jak ma ochote (jest w dobrym nastroju itd) - jesli facet jest zadowlony z
              zycia, ma dobra prace, czuje sie wartosciowa osoba to zazwyczaj nie ma klopotow
              z erekcja. Kobiety do odbycia stosunku nie potrzebuja wlasciwe niczego... nie
              musza miec erekcji (stosunek taki bedzie byc moze nieprzyjemny czy bolesny ale
              technicznie mozliwy) mezczyzna jako warunek by stosunek mial miejsce musi miec
              erekcje - kazdy widoczna dysfunkcja jest podstawa jego oceny jako osoby
              niepelnowartosciowej - uposledzonej.
              • Gość: Frozen Plasma Moj znajomy mial problemy ze stawaniem IP: 206.51.229.* 06.09.06, 22:41
                no i zapomnial o sexie. Ale pojechal do pracy do Paryza. Tam kolesie zabrali go
                do burdelu. A tam byla murzynka, podobno bardzo ladna i przecwiczona. No wiec
                on z lekka pijany wlazl z nia na gore, a ta szelma jak zaczela kita ruszac,
                morda pracowac i posladkami wierzgac to mu nie tylko stanal, ale jak jej
                wsadzil, to od razu sie spuscil. Lazil do niej co kilka dni. Niezle zarabial. I
                za kazdym razem szybko tryskal. Az sie zjezyl i do medyka poszedl zeby mu cos
                dal na opoznienie, wzial medykamenty i tak ja wyruchal, ze murzynka
                zaproponowala mu spotkanie za darmoche poza burdelem. Wiec widzicie, co kobieta
                znaczy. Sflaczale Polki jakos go nie krecily, a jak dopadl egzotycnzy wulkan
                erotyczny to chlopak odzyl.
                • Gość: . Re: Moj znajomy mial problemy ze stawaniem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:33
                  Żałosne.
                  A, że łajna nie sprzątają rychło, trudno.
    • Gość: Vicky Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 22:03
      Sex jest przereklamowany to tylko przystawka
      • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 07.09.06, 22:04
        ale za to jaka potrafi byc wysublimowana i wykwintna...;)
        • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 07.09.06, 23:53
          "Zasadniczo podstawowy akt seksualny homo sapiensa w każdym przypadku ma swoją
          żałosną stronę, którą celnie uchwycił Immanuel Kant, o ile rzeczywiście po
          pierwszej wizycie w domu publicznym powiedział: „Rzecz sama w sobie dość
          przyjemna, tylko te ruchy niegodne filozofa”."

          JACEK PODSIADŁO
          www.tygodnik.com.pl/numer/276830/podsiadlo-felieton.html
          • kiciara11 Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 08.09.06, 15:19
            jak to wszystko jednak jest wzgledne... na szczescie sa ludzie, ktorym podobaja
            sie te ruchy;)
            • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 09.09.06, 23:50
              Kitka ale Immanule wcale nei twierdzil ze te ruchy mu sie nie podobaja,
              stwierdzil ze "rzecz sama w sobie przyjemna" ale ruchy sa zwierzece... czlowiek
              uzurpujacy sobie supremacje wsrod istot zywych, przypisujacy wyjatkowosc i
              niepodobienstwo do zwierzat tak naprawde niczym sie od nich nie rozni...
              Przeciez nawet w jezyku uzywamy innych slow na okreslenie stosunku zwierzat a
              innego na okreslenia stosunku ludzi...
              Troche wyglada mi to na hipokryzje...
              • kiciara11 Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 11.09.06, 13:02
                ludzie tez uzywaja wielu nazw na te czynnosc przez siebie wykonywana. Od
                subtelnych i wznioslych do bardzo nieprzywoitych albo brukowych. Wszystko
                zalezy jak podchodzimy do partnera. Inaczej okreslimy stosunek z ukochanym,
                inaczej z kochankeim i jeszcze inaczej z jednorazowa przygoda. Wszystko zalezy
                od uczucia i podejscia: stalego czy tymczasowego no i oczywiscie od charakteru
                osoby to wypowiadajacej. Co wiecej, okreslenie to moze miec rozne odcienie w
                kazdej z powyzszych kategorii i moze byc uzaleznione od nastroju. Raz lubimy
                delikatnie, raz ostro. Prawda?

                Strasznie to wszystko skomplikowane;)

                No i nie powiedzialam najwazniejszego: zwierzeta tylko w celu prokreacji a my
                na szczescie nie tylko;)
                • praszczur1 Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 11.09.06, 13:08
                  Po stosunku każde stworzenie jest smutne, z wyjątkiem kobiety i koguta.Nie
                  pamietam kto to rzekł w dodatku po francusku zbereżnik jeden.
                  • Gość: andreas no nie tylko dla podtrzymania ... gatunku IP: 217.116.110.* 11.09.06, 13:52
                    nie byłbym tego pewien, ze zwierzta tylko dla prokreacji,
                    nie byłbym, a nawet wrecz przeciwnie, a nawet....
                    w imieniu naszych młodszych braci!

                    Ot, króliki... tak to czesto robia,
                    ze to juz chyba dla przyjemnosci raczej...
                    • praszczur1 Re: no nie tylko dla podtrzymania ... gatunku 11.09.06, 13:55
                      Andreasie :mniejszych braci.
                      • Gość: andreas Re: no nie tylko dla podtrzymania ... gatunku IP: 217.116.110.* 11.09.06, 14:03
                        oooo rzeczywiscie, ale wiekszosc jest chyba młodsza ode mnie,
                        no a częśc w ogóle nie jest mniejsza ode mnie... hahaha

                        Masz racje....
                  • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 11.09.06, 20:42
                    Co jest potwierdzone - szczegolnie dotyczyc to samcow - seksuolodzy wspominaja
                    nawet o depresji postkoitalnej - niektorzy wiaza to z wydatkeim energetycznym
                    jakiego dokonuje samiec ktory zazwyczaj jest aktywna strona zblizenia i podczas
                    ejakulacji traci duzo energii.
                    W niektorych religiach/filozofiach wschodu ejakulacja jest utrata energi
                    zyciowej stad zabiegi (trening. cwiczenia, medytacje) ukierunkowujace sfere
                    seksulana na pozbawiona ejakulacji lub tzw ejakulacje wewnetrzna.
                    Czasem pada wrecz stwierdzenie ze ejakulacja skraca zycie co pokrywac mogloby
                    sie z innymi odkryciami nauki w ktorych aktywni seksualnie i posiadajacy liczne
                    potomstwo zyja krocej - Czyzby proba zachowania pewnej rownowagi w przyrodzie?
                • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 11.09.06, 20:34
                  Tak, ale:
                  Mowie o rozroznieniu w slownictwie na okreslenie aktu seksulanego w swiecie
                  ludzi i zwierzat - podkreslac ma to nasza wyjatkowosc i supremacje.
                  Jako obelgi czesto uzywa sie wlasnie slownictwa "zwierzecego".
                  Co do preferencji w zakresie dynamiki zblizenia i jego intensywnosci glosu nei
                  zabiore bo jest to sprawa indywidualna, sa kobiety ktore lubia byc "prane po
                  pysku" w trakcie - no coz o ile dzieje sie to za przywoleniem i bez szkody dla
                  osob zainteresowanych to ok.
                  Sfera seksualnosci ma dwa oblicza - skomplikowane lub bardzo proste - wszystko
                  zalezy od sytuacji...
                  U zwierzat akt seksualny odbywa sie nie tylko w celach prokreacyjnych - dosc
                  czesto dochodzi np w swiecie zwierzat do aktow homoseksualnych ktore przeciez
                  nie maja zadnego prokreacyjnego znaczenia. Podobnie jak u ludzi seks jest czesto
                  sposobem na pokazanie wladzy i potwierdzenia dominacji.
                  Samce naczelnych symuluja stosunek z nizej stojacym samcem by pokazac swoja
                  pozycje, podobnie jest np u psow... Jest to ogolnie zrozumialy kod ukazujacy
                  wlasciwa hierarchie...
                  Podobnie jest w naszym swiecie - majetni, wysoko postawieni kryja wiele samic.
                  Kopulacja oprocz niewatpliwe aktu przyjemnosci ma rowniez znaczenie pokazujace
                  wladze danego samca. Zreszta mezczyzna - samiec ktory pokrywa samice jest przez
                  ten fakt atrakcyjnieszy dla innych samic.
                  Nasz swiat seksualny wcale nie jest az tak zlozony i odmienny od zwierzecego jak
                  nam sie wydaje.
                  Byc moze czlowiek przyszlosci oderwie sie od swych zwierzecych korzeni - wydaje
                  sie ze homo futurus bedzie androgynem a na razie zwiastunem nowych czasow
                  pozostaje Orygenes.
                  • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 20:10
                    asobiscie wole mniej rozmyslania i analizy a wiecej spontanicznosci;))
                    Po co wlasciwie rozkladac na czynniki pierwsze cos co prawie kazdy bardzo lubi
                    bez wzgledu jak sie to nazywa: czy delikatnie, czy wyuzdanie, czy poprzez
                    analogie do swiata zwierzat?;)
                    • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 20:33
                      Nie rozkladam tego "cos", probuje analizowac i rozumiec zachowania ludzkie -
                      predykcja pewnych reakcji jest uzyteczna i daje przewage a jesli doda sie do
                      tego kontrole nad bestia w sobie to zyskuje sie wolnosc - wolnosc ktora sobie
                      niezwykle cenie...
                      • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 20:39
                        po co Ci przewaga? To nie sa zawody. No chyba, ze postrzegasz sex jak te samce
                        pokazujace swoja sile nad innymi, o ktorych wyzej wspomniales...
                        Wolnosc to fajna rzecz... rowniez dla bestii;)
                        • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 20:43
                          Przewaga w moralnym tego slowa znaczeniu - nie mowie o rywalizacji ale
                          samodoskonaleniu - supremacja rozumu nad instynktem.
                          • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 20:49
                            moją przewagą jest to, ze czytam w myslach i oczach mezczyzn i to mi wystarczy.
                            • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 21:42
                              Czytasz w myslach...
                              Czytasz w oczach...
                              Czyichs...
                              I wiesz?
                              Zazdroszcze jesli nawet nie samych zdolnosci to napewno przekonania o ich
                              posiadaniu...
                              • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 21:49
                                w oczy ktore patrze to widze to co chce i raczej sie nie myle
                                • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:01
                                  Widzisz w oczach to co chcesz w nich zobaczyc?
                                  Hmmmm ciekawe...
                                  Powiadaja ze oczy sa zwierciadlem duszy...
                                  Tak mowia...
                                  Ciekaw jestem co zobaczylabys w oczach gholi...
                                  • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:14
                                    patrzysz w oczy i widzisz dusze. W oczach widac cieplo, milosc, pozadanie,
                                    nienawisc, cwaniactwo, strach, obawe... wiele. Wystarczy nauczyc sie patrzec w
                                    oczy. Ponoc patrze cieplo wiec raczej nie mam problemow z negatywami (nie
                                    dziala to na kobiety niestety...) ;)

                                    gholi?
                                    • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:24
                                      ladnie opowiadasz... tak idealistycznie... pieknie... gdyby to byla prawda...
                                      a jesli nie zoabczysz nic? Strachu, zycia, ciepla, milosci, pozadania,
                                      nienawisci, cwaniactwa, obaw... po prostu pustka...
                                      Patrzysz cieplo... hmmmm czyli wprowadzasz pewna sytuacje... czy dostajesz
                                      poprawna odpowiedz jesli zaburzasz waruki poczatkowe?
                                      Ciekawy problem i bardziej sprowadzajcy sie do manipulacji niz obserwacji...
                                      Czemu nie dziala na kobiety? Czy dlatego ze nie wywiazuje sie zadna "chemia"
                                      miedzy osobnikami tej samej plci? Ze reakcje sa odmienne od oczekiwanych? Czy
                                      moze dlatego ze mezczyzni sa prosci jak budowa cepa, do bolu monotematyczni -
                                      latwi do przejrzenia...
                                      Ciekawe zagadnienie...

                                      gholi
                                      • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:27
                                        zaznaczylam, ze widze glownie to co chce - byc moze poprzez "zaburzenie
                                        warunkow poczatkowych"... czy to ma jakiekolwiek znaczenie jezeli cel zostanie
                                        osiagniety i satysfakcja lezy po obu stronach?
                                        • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:48
                                          now, always before
                                          now, always before
                                          the paradise is hell
                                          and the hell is heaven
                                          the paradise is hell
                                          and the hell is heaven
                                          • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:52
                                            znowu mi spiewasz?;)
                                            • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:55
                                              A jestes Diablem?
                                              • jagi3nka Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 22:58
                                                dzisiaj juz wyzywano mnie od wiedzm a to blisko
                                                • deus.ex.machina Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 12.09.06, 23:23
                                                  blisko czy nie musisz znac slowo klucz...
    • deus.ex.machina Znalazlem cos takiego... 08.09.06, 00:00
      users.nethit.pl/forum/read/tata/4046504/7/
      • oktomvre Re: Znalazlem cos takiego... 08.09.06, 00:02
        zamała czcionka, wrednie zielone tło... nie chce mi się czytać
        • exman Re: Znalazlem cos takiego... 08.09.06, 00:03
          to opowiedz...
          • oktomvre Re: Znalazlem cos takiego... 08.09.06, 00:03
            ale co???
        • deus.ex.machina Re: Znalazlem cos takiego... 08.09.06, 00:08
          Po przeczytaniu dosc duzej czesci strony wymieklem - nie mam nastroju na naalize
          niektorych dosc zamotanych wypowiedzi - jednak z wylapanych fragmentow widze ze
          sa kobiety ktore dostrzegaja problem agresji kobiet wobec mezczyzn.
          Niektore wypowiedzi wydaly mi sie dosc karkolomne ale osoby je wypowiadajace to
          kobeity (tak wnosze z nick'a). Oczywiscie dopsuzczam swiadomosc ze moga byc to
          podszywajacy sie mezczyzni lub kobiety tak brzydkie i nieatrakcyjne ze az
          antyfeministyczne i z frustracja wypowiadajace sie o swoich atrakcyjniejszych i
          bardziej zaradnych kolezankach...
          a na male literki "ctrl" + "+"
    • Gość: andreas niestety, ale seks stanowi ... przyznaje! IP: 217.116.110.* 08.09.06, 16:23
      niestety przyznam sie stanowi najwazniejsza część mojego bycia!
      Słowa, ze wszystko sie kreci wokól dupy...
      w moim przypadku sa jak najbardziej trafne!

      Kobiety i seks zawsze w moim zyciu odgrywały decydujaca role...
      decydujaca, złe słowo...
      dominujaca!

      Własnie tak dobrze mi z tym!
      I dotychczasowym moim partnerkom także...
      bo seks to nie jest gra w pojedynke, a we dwoje!
      A nawet jak w pojedynke, to tez we dwoje...

      Moze to jest choroba...
      ale dobrze mi z tym!
      • swarozyc Re: niestety, ale seks stanowi ... przyznaje! 08.09.06, 19:36
        O Boze!, znow seks na forum..(:-
        Mi juz bokiem wyszedl...
        Forumowy, znaczy sie...
    • praszczur1 Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 08.09.06, 19:58
      Oodobno w formularzu aplikacyjnym o wizę amerykańska przy pukcie Sex - ktoś
      napisał Yes Please i wizę dostał.Tyle o sexie z mojej strony.
      • swarozyc Re: Kobiety kontra mężczyźni; jak postrzegamy sex 08.09.06, 20:02
        Jak juz o podaniach mowimy..
        Ja wypelniajac jakas liste przed wjazdem na prom w rubryce "plec" wpisuje -
        brzydal, a zonie kazde wpisac - slicznocha..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka