Gość: voyteck
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.10.06, 12:42
Wybralem sie w sobote do London Pubu. W karcie napisane, ze lokal czynny do
godz. 2:00. Tymczasem juz przed godz. 1:00 ostatni pozostaly kelner zaczal
sugerowac konczenie konsumpcji i opuszczenie lokalu. Do tych, ktorzy sie nie
podporzadkowali, wezwal ochroniarzy z firmy Alkon, ktorzy po przyjezdzie
zaczeli sie szarpac z niektorym goscmi (w tym ze mna). Az mnie korcilo, zeby
wezwac Policje - ochrona nie ma prawa nikogo nawet dotknac. Mam pytanie do
bywalcow tego lokalu - tam jest tak zawsze? Pierwszy raz sie z czyms takim
spotkalem - dla mnie to jest skandaliczne zachowanie, myslalem ze czegos
takiego juz nie ma. Dla mnie lokal jest juz skonczony. Mimo ladnego wystroju
wnetrza, maniery oblugi (specjalnosc zakladu - danie w morde) sprawiaja, ze
spada on do ostatniej ligi i wiecej sie tam nie wybieram. A wlascicieli
lokalu chcialem poinformowac, ze jak chca wprowadzac oszczednosci i placic
obsludze o godzine krocej niz opublikowane godziny otwarcia, to jest to
niezgodne z prawem - tak samo jak uzywanie przemocy wobec gosci.