Dodaj do ulubionych

MASA KRYTYCZNA nadjeżdża ;-)

IP: *.projcom.pl 19.03.03, 18:09
Już za 9 dni, 28 MARCA 2003, w piątek rusza w Szczecinie pierwsza ROWELUCYJNA
MASA KRYTYCZNA. Co to jest, z czym to się je, odpowiedzi znaleźć można w
poniższym tekście.

„Rowerowa Masa Krytyczna to comiesięczny przejazd przez miasto maksymalnie
licznej grupy przypadkowych cyklistów, tych samych, którzy na co dzień,
niekiedy w samotności, przemierzając przez miejską dżunglę muszą toczyć walkę
z głupotą i brawurą sporej części kierowców (parkowanie samochodów na drogach
dla rowerów, wymuszanie pierwszeństwa na ulicach, wyprzedzanie rowerzysty na
grubość lakieru i szereg podobnych zjawisk), jak i wszędobylstwem niektórych
pieszych, którzy np. mimo istnienia chodnika, nagminnie korzystają z
nielicznych ścieżek rowerowych. Sprawa budowania dróg dla rowerów, choć
równie istotna, schodzi tutaj na drugi plan, bo jaki jest sens budowy takich
dróg, skoro już teraz nie egzekwuje się u nas prawa wobec zjawisk omówionych
powyżej? Po co buduje się takie drogi, skoro prawie nikt nie dba o ich stan?
(co najlepiej widać jesienią i zimą). To chyba wystarczające powody, by
zainicjować Masę Krytyczną.
Jeśli znalazłeś(aś) się w gronie osób, które myślą podobnie, weź
swojego „rumaka” i przyjedź na masę. Choć raz na miesiąc poczuj się pewniej i
bezpieczniej. Gdyby w Polsce było bezpiecznie, zdecydowanie więcej osób
korzystałoby z roweru, jako środka transportu. W Europie, do której tak
konsekwentnie zmierzamy, wskaźnik liczby osób korzystających z roweru, w
najgorszym wypadku jest kilka razy wyższy niż u nas w kraju. Czemu? Bo
rowerzystów w krajach Europy Zachodniej traktuje się z szacunkiem, bo mają
tam bardziej życiowe przepisy drogowe, bo mają dobrą infrastrukturę rowerową,
tworzoną niekiedy nawet kosztem pasów ruchu dla samochodów, bo, bo, bo...

Trochę historii: Masa Krytyczna z udziałem rowerzystów po raz pierwszy miała
miejsce w San Francisco, USA dnia 25 września 1992 roku. Od tego czasu, swoją
formułą, z powodzeniem zaczęła „zarażać” dziesiątki miast na całym świecie (w
chwili obecnej w Masie Krytycznej uczestniczy niemal 300 miast z całego
globu). W Polsce Masa Krytyczna jest już faktem (Warszawa) i choć pierwsza
taka akcja odbyła się w 1998 roku, to dopiero od zeszłego roku odbywa się ona
regularnie, w każdy ostatni piątek miesiąca. Rekordowa liczba cyklistów,
która wzięła udział w warszawskiej masie, jak podają niektóre źródła,
wynosiła od 500 do 1000 osób i było to w czerwcu 2002 roku. Przekazu akcji
najwyraźniej nie zrozumiały warszawskie władze, wysyłając tego dnia na
rowerzystów oddziały prewencyjne. Rowerzyści zostali potraktowani jak
kryminaliści. Kończyło się mandatami, niekiedy bezzasadnym używaniem przemocy
wobec cyklistów. Z tego też względu w prokuraturze znalazło się kilkanaście
doniesień na przestępczy charakter działań policji. W kolejnych miesiącach
policja sama przyłączała się do cyklistów, m.in. przyjeżdżając na masę
rowerami i w sposób bardziej cywilizowany pilnowała przebiegu akcji.
Jako, że masa jest akcją spontaniczną (nie ma organizatorów) należy podać
kilka uwag dotyczących samego przejazdu: zachowujemy się tak, jak przystało
na właścicieli najlepszego środka transportu; nie szarżujemy, nie popisujemy
się, nie jeździmy po chodnikach, jedziemy takim tempem, by każdy, niezależnie
od wieku mógł nadążyć, nie hamujemy gwałtownie, jedziemy możliwie przepisowo
(gdy część grupki zostanie np. na czerwonym świetle, grupa poprzedzająca
czeka na nią za skrzyżowaniem), w czasie zmroku warto posiadać elementy
odblaskowe, lampki itp, ustępujemy miejsca pojazdom uprzywilejowanym oraz w
miarę możliwości pojazdom komunikacji miejskiej, nie dajemy się sprowokować
pseudokierowcom (a na pewno się tacy znajdą), w kwestiach spornych, lepiej
wykazać się rozumem i ustąpić, stosujemy się do poleceń przygodnie spotkanych
lub eskortujących nas policjantów (w granicach rozsądku oczywiście).
Którędy jedziemy? Najlepiej tymi ulicami, na których samotny
rowerzysta czuje się najmniej bezpiecznie i jednocześnie tam, gdzie odbywa
się dość spory ruch pieszych (ktoś musi nas zauważyć ;-P). Proponowane są
ulice przede wszystkim w ścisłym centrum miasta (Woj. Polskiego, Wyzwolenia,
Niepodległości, Piastów itp.). Nie ma sensu jechać po ulicach, gdzie samochód
widuje się raz na pięć minut. Trasę przejazdu będziemy ustalać „na
poczekaniu”.

Szczecińska Masa Krytyczna w roku 2003, odbywać się będzie w następujących
dniach (każdy ostatni piątek miesiąca, pl. Grunwaldzki godz. 18.00)
28. marca
25. kwietnia
30. maja
27. czerwca
25. lipca
29. sierpnia
26. września
31. października
28. listopada
W grudniu ostatni piątek wypada 26., jest to więc II dzień świąt Bożego
Narodzenia, i raczej nie przewiduje się przejazdu „masy” w tym czasie, nie
mniej jednak, Masa jest wspólną inicjatywą dla wszystkich cyklistów, więc
jeśli ktoś się uprze, to i tak przyjedzie. Tutaj nikt nikomu, niczego nie
zabrania”

Jeszcze parę słów o masie. Jak już to zostało napisane, w inicjatywie tej
uczestniczy ok. 300 miast z całego globu (jako ciekawostkę można podać, że w
zeszłym roku masa odbyła się również w Moskwie).W marcu, do grona
polskich „masowych” miast, prócz Szczecina, wejdzie jeszcze Lublin. Cała
filozofia zjawiska, jakim jest Masa, jest taka, że nie ma w niej
organizatorów, albo inaczej: jest to akcja samoorganizacyjna, bowiem każdy,
kto przyjedzie na masę automatycznie staje się jej organizatorem, tyle tylko,
że odpowiada wyłącznie sam za siebie. Jednak, jako, że jest to akcja, która
ma mieć raczej oddźwięk pozytywny, należy podkreślić, że wszelkie chamskie
zachowanie wśród rowerzystów będzie tępione. Nie ma w masie miejsca dla osób,
które tylko szukają zadymy. Co do kierowców: masa, to dobry dla nich
sprawdzian, w czasie przejazdu okaże się, kto tak naprawdę zasługuje na miano
kierowcy, a kto jest tylko zwykłym ”nieporozumieniem” za kółkiem. Oczywiście
to, czy masa w ogóle się odbędzie zależy przede wszystkim od liczby osób,
które się na niej pojawią.
No i co da ta cała akcja? - ktoś spyta. To może tak: na pewno nie da nic
siedzenie w domu. Chcesz coś mieć, to o to walcz. Skomlenie jednostki jest z
reguły olewane, skomlenie zwartej grupy na pewno będzie bardziej odczuwalne i
prędzej przyniesie jakieś efekty. I to jest celowość Masy Krytycznej:
uświadomienie co poniektórym osobnikom rasy „rzekomo” ludzkiej ;-), że
rowerzyści też istnieją. A jako, że są oni tą częścią społeczeństwa z reguły
niemile widzianą na naszych drogach, muszą zacząć zabiegać o swoje, muszą
zacząć krzyczeć ;-P. Masa Krytyczna to jeden wielki krzyk tych ludzi, którzy
są krytycznie nastawieni do sposobu, w jaki są traktowani. Finito.

Chcesz więcej informacji o masie:

www.critical-mass.org (strona ogólnoświatowa)
www.critical-mass.de (strona niemiecka)
www.masa.w.pl (strona warszawska)


Do zobaczyska na Masie.

PS. Niedawno, w pewnej gazecie, znalazł się raport policji, podsumowujący rok
2002. W zeszłym roku, na zachodniopomorskich drogach, śmierć poniosło 30
rowerzystów i motorowerzystów (wzrost o prawie 43% w porównaniu z rokiem
2001). Nic dodać, nic ująć. Nie jest dobrze i nie będzie lepiej, dopóki
polskie władze nie zaczną bardziej serio traktować tzw. mniejszość narodową,
która jednak, z każdym rokiem staje się coraz większa.


Obserwuj wątek
    • Gość: Oneofthem Re: MASA KRYTYCZNA nadjeżdża ;-) IP: *.projcom.pl 21.03.03, 18:35
      Do masy został tydzień ;-)
      • Gość: masson Re: MASA KRYTYCZNA nadjeżdża ;-) IP: *.projcom.pl 27.03.03, 15:33
        Masa Krytyczna już jutro. Nie zapomnijcie ;-P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka