Dodaj do ulubionych

Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale ...............

08.01.07, 09:22


... nie jestem ze Szczecina ani też nie mam lekarza z żadnego z tamtejszych
szpitali. Mimo to podjęłam decyzję że chciałabym urodzić w Zdrojach. Czy jako
taka "nie nasza" pacjentka spotkam się z ludzkim podejściem? Czy mnie przyjmą?
Nikt nie będzie stwarzał żadnych problemów?
Czy są w tym szpitalu jakieś opłatności?

I jeszcze jedno pytanie, gdy akcja porodowa nie postępuje, jak długo lekarze
czekają z decyzją o cc?

Bardzo liczę na wasze odpowiedzi, za które już teraz dziękuję.
Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • arabela27 Re: Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale .......... 08.01.07, 13:33
      Ja jestem co prawda ze szczecina ale lekarz prowadzący nie był z tego szpitala -
      i nie miałam z tego powodu żadnych "problemów" a z tego co pamietam to były
      dziewczyny równiez ze stargardu. Co do decyzji o cc to ja zglosiłam się do
      szpitala ok 10,30 z wyciekającymi wodami po podaniu kroplówek na wywołanie
      porodu ok 16.30 zaczęły się skurcze a o 20.47 miałam cc (decyzja o cc podjęta
      ok 19.30) Czy to długo? oceń sama
      • domek-na-wsi Re: Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale .......... 08.01.07, 13:50
        arabela27 - dziękuję ci za odpowiedź

        w porównaniu jak u mnie było przy pierwszym porodzie to u ciebie czekali
        króciutko. U mnie czekali kilkanaście godzin do momentu aż zaczęło się coś nie
        tak dziać z tętnem dzidziusia i wtedy expresowo zrobili cc.

        I cieszę się że mogę pojechać i po prostu tam urodzić, choć mam daleko i się
        lekko obawiam czy zdążę. W pierwszej ciąży w terminie, nie odeszły mi wody, ale
        miałam regularne skurcze, więc się pocieszam że tym razem będzie podobnie, choć
        różnie to może być ;)

        Pozdrawiam cieplutko
        • arabela27 Re: Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale .......... 08.01.07, 14:33
          ha z doswiadczenia powinnaś wiedzieć, że mało kiedy zdarza się aby ktoś nagle
          zaczął rodzić zazwyczaj trochę to trwa więc z pewnością zdążysz dojechać. Ja
          planowałam rodzić w Schwedt więc miałam do pokonania 45 km i przejście
          graniczne a mimo wszystko byłam gotowa tam jechać niestety plany pokrzyzowały
          mi wyciekające wody więc po telef. konsultacji z lekarzem nie kombinowałam i
          wyladowałam w zdrojach. Nie narzekam bo nie było źle, warunki w miarę.
          • moniaj77 Re: Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale .......... 08.01.07, 15:08
            dla przykładu na pomorzanach długo czekają z podjęciem decyzji i cc, wody
            odeszły mi o 16 w szpitalu byłam o 18 nie miałam skurczy, skurcze zaczęły się
            samoczynnie o 24 tzn bez wywoływania i były co 5 min jeszcze nie takie bolesne
            jazda zaczęła się o 4 rano gdy z patologii przeszłam już na porodówkę decyzja o
            cc 9:40 kiedy tętno dziecka zaczęło spadac fakt cc przeprowadzone sprawnie i
            bez komplikacji, dodam że rozwarcie miałam wówczas około 4 cm czyli jeszcze
            długa droga była przedemną.
            W czasie porodu pytałam kiedy przeprowadzą cc w razie gdy poród nie będzie
            postępował i poinformowana mnie że 24 godziny od odejścia wód jeżeli nie urodzę
            do tego czasu.
            • arabela27 do moniaj77 09.01.07, 08:59
              widzisz czyli co szpital to obyczaj:) fakt, że trafiłam z wyciekającymi wodami
              ale byłam 2 tyg przed terminem i szyjką kompletnie nie przygotowana do porodu
              (rozwarcie 1 cm i brak skurczy) ale lekarz który przyjmował mnie na oddział
              powiedział, iż niezaleznie od rodzaju porodu muszę urodzić jeszcze tego samego
              dnia dla dobra dziecka. Czekali na rozwarcie, bynajmniej mieli nadzieję, że po
              podaniu kroplówki na wywołanie zrobi się , jednak gdy o 17 badał mnie lekarz
              (już przy skurczach co 5 min i sprawdził, że zrobił się tylko 1 cm rozwarcia
              dodatkowy) stwierdził już wtedy, że bedzie cc- a ja szczerze mówiąc marzyłam
              aby zrobili cokolwiek więc jak sobie pomyślałam ile Ty jeszcze leżałaś brrrr
              zanim dotarłaś na blok operacyjny to cieszę się że trafiłam do zdroji
              • moniaj77 Re: do moniaj77 09.01.07, 15:11
                skurcze co 5 minut miałam od godz 24 i leżałam wówczas na patologi ciązy bo na
                porodówce nie było miejsca od 4 rano miałam skurcze co 1,5 minuty te to bolałay
                jak jasna cholera, byłam tydzień po terminie do szpitala trafiłam z rozwarciem
                1,5 cm, wydaje mi się że na POmorzanach zależy im żeby za wszelką cenę rodzic
                siłami natury
    • kkraksa1 Re: Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale .......... 10.01.07, 19:34
      mi zaczęły odchodzić wody o 4-tej nad ranem, dziecko było główką w góre więc
      byłam przewidziana odrazu do cesarki i z tą myślą pojechałam do Zdroji, a tam
      cięli mnie dopiero o 14. Od 10 myślałam że już umrę tak silne miałam skurcze, a
      oni nic, ale to było 3 maja święto więc może dlatego, moim prowadzącym był
      ordynator tego oddziału. Ale poza tym że tak długo mnie trzymali czego nie mogę
      im wybaczyć do dziś to następne dziecko też urodzę w Zdrojach, bo opieka
      później była ok. Pozdrawiam i powodzenia
    • monika9990 Re: Chciałabym urodzić w Zdrojach, ale .......... 13.01.07, 19:56
      Rodzilam w 2003. Cesarka wg mnie zostala podjeta w idealnym czasie bez gdyban i
      przetrzymywan. Dziecko przestalo sie ruszac a tentna troche oslablo. Bylo to po
      5 godzinach od odejscia wod. U mnie byla dodatkowa komplikacja, bo wody byly
      zielone. Kacper dotal 7 pkt i byl troche siny. Szybko doszedl do siebie i zdrowo
      sie rozwija. Decyzja o cesarce b mnie zaskoczyla. Nie spodziewalam sie jej tak
      szybko.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka