Gość: jerry
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.01.07, 22:48
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz uważa, że nie musiała składać
oświadczenia o działalności gospodarczej męża, bo nie wykonuje on tej
działalności w stolicy.
Z tego powodu, nawet spóźnione dostarczenie oświadczenia, nie może skutkować
utratą przez nią mandatu.
Zdanie Gronkiewicz-Waltz podziela ekspert Michał Kulesza. Według niego, nawet
w przypadku obowiązkowego oświadczenia dotyczącego małżonka, spóźnienie nie
powinno być karane pozbawieniem mandatu. Samorządowcy muszą złożyć kilka
dokumentów dotyczących majątku. Na przedstawienie oświadczeń majątkowych mają
30 dni od daty ślubowania, a w przypadku pozostałych dokumentów (np.
oświadczenia o działalności gospodarczej małżonka) - 30 dni od dnia wyboru.
Gronkiewicz-Walz o jednym, a Kulesz o drugim. Hania mówi, że jej mąż
prowadział działalność poza Warszawą (ale firmę miał zarejestrowaną w
Warszawie!, więc nie musiała składać oświadczenia, a Kulesza, że utrata
mandatu, to kara zbyt restrykcyjna. Niech może uzgodnią zeznania, bo nie
wszyscy są z PO i nie wszyscy przymkną oko na te matactwa.