Dodaj do ulubionych

klub Apartament- wstyd!!!

IP: 217.153.6.* 24.01.07, 19:36
13.01.2007 roku odwiedził mnie w Szczecinie kolega poznany za granicą-
Australijczyk. Chłopak już od ponad roku zwiedza cały świat, objechał całą
Europę Zachodnią, był również w Tajlandii, na Hawajach, w Kanadzie… długo by
wymieniać. Kiedy dowiedziałam się, że planuje odwiedzić mnie w Szczecinie,
postanowiłam stanąć na wysokości zadania i zaprezentować nasze miasto od jak
najlepszej strony. Odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc, w tym lokale.
Niestety trafiliśmy również do nowego szczecińskiego klubu na „Nowym Starym
Mieście”- Apartament. Wpadliśmy „przelotem”, by poczęstować Australijczyka
kolejnym polskim piwem. Zamówienie opiewało na 13 zł. Zaraz po wypiciu
poprosiliśmy kelnerkę o rachunek. Steve wyciągnął banknot 50 zł, podał
kelnerce, mówiąc „Tank you”. Pani kelnerka od razu zniknęła (poszła na
zaplecze). Ponieważ nie pojawiała się przez następne 15 min. podeszliśmy do
baru, by zapytać o resztę.
W tym momencie Pani wyszła z zaplecza, podeszła do nas i powiedziała
oburzonym tonem i z dziwną miną: „Powiedziałeś, dziękuję i że to jest mój
napiwek…”. Wtedy ja podeszłam do Pani i kulturalnie wytłumaczyłam, że znajomy
jest z Australii, i że w jego kulturze słowo dziękuję przy podaniu pieniędzy
nie oznacza danie napiwku. A Pani kelnerka jeszcze bardziej oburzonym głosem,
wręcz krzycząc na mnie stwierdziła, że „Jesteśmy w Polsce i niech
Australijczyk nauczy się polskiej kultury”. Zrobiło nam się wstyd przed
naszym kolegą i wtedy kategorycznie zażądaliśmy zwrotu całej reszty. Dla
lepszego zrozumienia dodam, że wszyscy jesteśmy studentami a lokal
odwiedziliśmy z plecakami na plecach, więc na logikę, przy rachunku 13 zł,
nie wyglądaliśmy na takich, którzy dają 37 zł napiwku.
Obserwuj wątek
    • Gość: kasia Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 19:43
      wstydz sie sama jezeli mowisz ..dziekuje
      oznacza to doslownie
      brak zwrotu reszty...
      i jeszcze jęczy, jak masz plecak i jestes studentem (tka) biedna , to siedz w
      domu i nie narzekaj,wielcy swiatowcy....a o zlotowke to do czestochowy na
      kolanach by poszli
      bleeee
    • Gość: lpr Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.devs.futuro.pl 24.01.07, 19:44
      niestety Ośka nie ma znaczenia czy to australia czy polska jeśli przy podawaniu
      pieniędzy z rachunkiem powiesz dziekuje to kelner traktuje to jako napiwek i
      uwież mi wielkość napiwku nie ma tu znaczenia. A jeśli nie stać ćie na takie
      drobie lokale to nie chodz tam jest tyle innych tańszych miejsc.

      PS student nie znaczy dziś już biedny a i ubiór nie śwaidczy o zasobności
      portfela
      • Gość: jack daniels Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 23:17
        podpisuję sie pod przedmówcami - dziękuję to dziękuję, dziewczyna myślała że
        facet ma gest i kaprys. Jego prawo, a lokal to uzasadniał.
        Ubiór tu nie ma znaczenia, jak odstawialiście takich "biednych" studentów
        cieszcie się ze nie zażądała kasy z góry.
        Jack Daniels

        PS. nie wyglądam na światowca i szmalownego, wiec wiem jak na mnie patrz
        ypersonle w pubach itp. trendy lokalach. A potem jak się gnie w
        podziekowaniach, bo się nie spodziewał, że taki "pacjent w wytartych dżinsach"
        wie co to napiwek i potrafi go wręczyć. A złote łancuchy i pseudorolexy każą
        przynosić sobie resztę co do grosza
        • Gość: monia Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 23:56
          zgadzam sie jack daniels ..czym lepsza fura , itp, tym wiekszy waz w kieszeni
          • krzysztofsf Re: klub Apartament- wstyd!!! 25.01.07, 00:03
            Podpisuje sie pod przedmowcami.
            Z drobna korekta - kelnerka powinna jednak reszte po zgloszeniu sie zwrocic bez komentarzy (no chyba, ze autorka posta najechala na nia od razu z gory i z krzykiem - co jest mozliwe sadzac z tresci)
            • Gość: ośka Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: 217.153.6.* 25.01.07, 00:24
              Gwarantuję Ci, że obyło się bez krzyku z mojej strony, gdyż cały wieczór
              przebiegał w przyjaznej atmosferze.
      • Gość: ośka Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: 217.153.6.* 25.01.07, 00:17
        Polska czy Australia, biedny czy bogaty... możemy dyskutować długo...
        Problem nie tkwi w różnicach kulturowych a w kulturze osobistej Pani kelnerki.
        Celem mojego postu było zwrócenie uwagi właścicielom lokalu, że być może
        niektórzy potrzebują przeszkolenia w zakresie obsługi klienta...
        Sama też byłam kelnerką i barmanką.
        lpr, jest jeszcze kilka krajów, w których "dziękuję" przy płaceniu nie oznacza
        napiwku.
        • Gość: swiatowiec Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:39
          bzdura thank you to thank you, bez wracania po reszte..
          • Gość: mleczak Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.chello.pl 25.01.07, 15:39
            ale prosba o oddanie kasy, to prosba o oddanie kasy... bez wzgledu na narodowosc
            klienta i obslugi!!! to przykre, ze ciagle sie trafia na ludzi, ktorzy widzac
            obcokrajowca, mysla, ze maja prawo przywlaszczyc sobie jego pieniadze, tylko
            dlatego, ze nie rozmawia on po polsku!
        • Gość: lokal do oski!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 10:41
          nie przychodz do mojego lokalu.....
          nie rob wstydu.....
          odwiedzaj kfc....
          tam nie musisz dawac napiwku...
          • Gość: ośka do lokalu IP: 217.153.6.* 25.01.07, 21:12
            już nie zamierzałam...
            bierz przykład z kfc,
            oni przynajmniej wiedzą co to porządna obsługa klienta.
            Teraz już się nie dziwię...
            JAKI PAN TAKI KRAM!!!
            • Gość: lokal Re: do oski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:33
              jakze jestem szczesliwy..
              mniej klopotow
              mniej ubozalych twarzy
              wiecej utargu
    • Gość: bywalec Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 00:09
      Ośka, Ty masz rację. Thank U przy podaniu kasy oznacza akceptację przez Ciebie
      serwisu i kelnera, wtedy on/ona wraca z resztą a Ty mówisz/nie mówisz Thank U -
      i to dopiero jest decyzja co do rozliczenia.....
      • Gość: annka Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 00:32
        Dokladnie tak jak moj przedmowca Oczywiscie pani kelnerka mogla tego nie
        wiedziec ale po zwroceniu uwagi grzecznie przeprosic za nieporozumienie Europa
        Europa a jedna noga to nawet nie w Azji
    • gabbamastah Re: klub Apartament- wstyd!!! 25.01.07, 09:56
      Witam

      Drazni mnie czytanie tego rodzaju postow, i wieczne użalanie się tych światowych
      Polaków, że na zachodzie to to i tamto, a w naszym kraju to same prostaki żyja.

      Zauważcie jeżeli byliście w jakimkolwiek obcym kraju czy ktoś się przejmuje
      jakie są zwyczaje w Polsce? Nie, jesteś w gościach to sie pilnuj i poznawaj
      lokalne obycie. Trzeba również mieć troche szacunku do siebie samego i swojego
      kraju.

      By nie być gołosłownym, przykład:
      1. Włochy - przychodzi rachunek = cena za posiłek + coperto (cos jak ustawowy
      napiwek) + i tu róznie możesz napiwek dać i jak powiesz Thank you to na bank nik
      t Ci reszty nie wyda, lub nie dać bo jest wlaśnie coperto

      2. Szkocja również mówisz thank you i reszta idzie dla kelnera.

      Jeżeli poważnie Twój kolega był z Australi, to powinnaś mu wytłumaczyć że dał
      super napiwek kelnerce, powiedzieć że u nas taki zwyczaj a nie inny, potraktować
      sytuacje z przymrużeniem oka i pożegnać lokal. A ty dla 37 złoty zrobilaś
      zamieszanie. Chyba Australijczyk, skoro stać go było na taką podróż nie
      zbankrutował, a to raczej Ty spowodowałaś nieprzyjemną sytuacje.

      Raczej bym zadał Ci pytanie, czy to bardziej nie zabolało Ciebie i Twojego
      polskiego skąpstwa?! niż Twojego gościa.

      Pozdrawiam, i życze troche ogłady.

      • Gość: Gosc wiocha nie klub IP: 195.124.114.* 25.01.07, 11:35
        personel swiadczy o poziomie lokalu, widac zarobki za male ze kelnerka w ten
        sposob dorabia, 300% napiwku to chyba zart, normalnie daje sie 10%-20% ale to w
        przypadku bezblednego serwisu co w szczecinskich lokalach raczej sie nie zdarza
        a klotnia zamiast zwrotu gotowki i slowa przepraszam to juz powod do
        zwolnienia, patrz regula nr1
        KLIENT ZAWSZE MA RACJE
        • Gość: as Re: klient bez krawtu jest awanturujacy się IP: 62.233.145.* 25.01.07, 12:57
        • gabbamastah Re: wiocha nie klub 25.01.07, 13:01
          Oczywiście masz racje. Obsługa to oddzielna sprawa, ale tego wątku nie poruszałem.
          Jedyne co sie nie zgodze, to że znam lokale/restauracje gdzie obsługe bardzo
          lubie i szanuje za ich prace, nie można generalizować

          Pozdrawiam.
          • Gość: Gregor Re: wiocha nie klub IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:00
            Jeżeli chodzi o kelnerów to chyba najgorsi są w Grand Cru, jeżeli zamawiasz np.
            drobną przekąskę i wodę łącznie opiewającą na 20zł traktują Ciebie jak
            podklienta, nie będę także komentował tego, że w pomieszczeniu DLA PALĄCYCH
            kelner nie chciał podać mi popielniczki bo pani obok która złożyła większe
            zamówienie nie lubi dymu, rzecz się działa w tej Pizzeri Grand Cru na górze nie
            w samym lokalu na dole.
    • Gość: dewiant Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 14:20
      Wypisz wymaluj - COLORADO !!!
      • Gość: xxx Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.75-201-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.01.07, 23:01
        Kiedyś byłem w Colordo, było to już jakiś czas temu, pani przyszła z rachunkiem
        i zapytała się do ilu ma zaokrąglić.... Zaniemówiłem... No i skończyło się na
        liczeniu reszty dokładnie co do grosza. Dodam tylko, że taki znowu małostkowy
        nie jestem i napiwki raczej zostawiam, choć nigdy większe niż 10%.
        A generalnie napiwki zostawiam już po zapłaceniu na stoliku. Uważam, że mówienie
        obsłudze do ilu ma zaokrąglić jest krępujące, zarówno dla mnie jak i dla
        kelnerki/kelnera. No chyba, że akuratnie z napiwkiem wypadnie równa kwota, wtedy
        zostawiam pieniądze na stoliku i wychodzę.
        Zostawianie napiwku na stoliku, już po płaceniu, jest ogólnie przyjętym
        zwyczajem we Francji, czy w Belgii. W Polsce zawsze mam pewną obawę przed
        zostawianiem napiwku na stoliku....niegdy nie jestem pewien czy trafi do
        kelnerki/kelnera... Ale to już inna para kaloszy.
        • Gość: KJ Może Baila IP: *.smsnet.pl 28.01.07, 23:05
          W baili jest rura i wiatraki... na suficie :)
    • Gość: mike Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: 217.153.6.* 25.01.07, 15:10
      Dla mnie najwiekszym obciachem dla Szczecina, w momencie kiedy wychodze gdzies z
      obcokrajowcami, jest komunikacja z personelem lokali...lansujemy sie jako
      europejski kraj, a mamy problem z opanowaniem jednego jezyka obcego...do tego
      niestety, lokale, gdzie mamy menu w jezyku angielskim mozemy liczyc na palcach
      jednej reki (prawie nikt sie nie domyslil, ze skoro mamy tylu gosci z Niemiec
      moze warto przygotowac w niemieckim jezyku menu...).

      Co do zaistnialej sytuacji, to moim zdaniem, wystarczylo aby jeden z Polakow
      zareagowal, po tym jak Australijczyk powiedzial Thank U. Faktycznie jestesmy w
      Polsce i jak kelner slyszy dziekuje, slusznie nie przychodzi mu do glowy aby
      wydawac reszte (tak sie przyjelo). Natomiast krzyki kelnerki oraz jej komentarz
      byl prostacki na maxa i nic takiego zachowania nie usprawiedliwia...
      • Gość: KJ Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.smsnet.pl 25.01.07, 21:30
        już nie zamierzałam...
        bierz przykład z kfc,
        oni przynajmniej wiedzą co to porządna obsługa klienta.
        Teraz już się nie dziwię...
        JAKI PAN TAKI KRAM!!!

        Hahaha no nie mogę "bierz przykład z Kfc" jeśli dla Ciebie w Kfc jest porządna
        obsługa to wy "światowcy" wogóle nie maci epojęcia co znaczy słowo obsługa.
        Pozatym zgadzam sie że błąd był po waszej stronie i kelnerka miała prawo się
        wqurzyć. Po drugie to co piszą na forum bierz z dystansem bo jestem pewnien że
        ten post który komentowałas nie był napisany przez właściciela lokalu :)
    • barbarella30 Re: klub Apartament- wstyd!!! 25.01.07, 22:03
      Rowniez uwazam, ze kelnerka miala prawo pomyslec, ze jest to napiwek.
      Slowo "dziekuje" w tym przypadku oznacza koniec transakcji no chyba, ze
      kelnerka zapytala czy smakowalo, wtedy odpowiada sie np. "tak, dziekuje" i
      przystepuje do zaplaty. Gdy sie nie powie nic, tylko polozy pieniadze to
      kelnerka ma obowiazek wydac cala reszte, no chyba, ze okresli sie jaka kwote ma
      wydac uwzgledniajac napiwek.
      Ponadto kelnerka slyszac Wasz rozmowe w jezyku angielskim mogla pomyslec, ze
      stac Was na taki napiwek badz tez mogla pomyslec, ze chlopak chcial zaimponowac
      dziewczynie. Roznie w zyciu bywa.
      Faktem jest, ze kelnerka nie powinna sie oburzac w ten sposob, tylko grzecznie
      oddac pieniadze i jeszcze wziac na siebie wine za cale nieporozumienie.
      Pozdrawiam.
    • Gość: andreas nie wiem jak to odebrac, ale...moje zdanie IP: *.orange.pl 25.01.07, 23:16
      daje czesto napiwki!

      Byłem z przyjaciółmi na molo w Miedzyzdrojach na kawie i ciasteczku!
      rachunek jakis tam był...powiedzmy 52 złote!

      Pani podeszła, a ja źle przeliczywszy dałem jej 70 i powiedziałem dziekuje!
      Dałem zbyt duzy napiwek, bo zwykłem raczej oscylowac blisko 10 procent!
      No, chyba ze jestem napity wtedy szaleje!
      Normalnie dałbym w tym wypadku 60!

      Ale juz machnąłem reka, powiedziałem dziekuje... i juz, poszło!

      Po chwili pani wróciła i spytała mnie czy jestem pewien takiego napiwku
      i dała mi cała reszte!!!!!
      Bardzo podziekowałem... i oddałem jej!

      Moim zdaniem zachowała sie bardzo elegancko i na poziomie
      znajac nasze realia i wielkości napiwków!

      Prosze panstwa przy kwocie 13 zł danie 50,
      na pewno jest pomyłka i każda kelnerka dobrze wychowana
      powinnna spytac sie, upewnic i potwierdzic!

      To tak jak byscie w sklepie zamiast dac 20 zł
      dali 50 czy 100 i poszli...
      jak wrócicie uczciwy sprzedawca zwróci, a nie wyprze sie!

      Takie jest moje zdanie i doswiadczenie!
      • Gość: studentkiee Re: nie wiem jak to odebrac, ale...moje zdanie IP: 217.153.6.* 27.01.07, 22:40
        Czyli jednak można zachować się kulturalnie w takiej sytuacji!!
        Pani kelnerka z Miedzyzdrojów mogłaby prowadzić kursy obsługi klienta, a
        kelnerka z klubu Apartament powinna zapisać się jako pierwsza.

        Według mnie zachowała się niestosownie od samego początku, przyjmując taki napiwek.

        Bo czymże jest napiwek? Definicja z Wikipedii mówi: "Napiwek - dodatkowe
        wynagrodzenie, gratyfikacja za dobrą obsługę, wyraz zadowolenia klienta.Napiwek
        nie jest obowiązkowy...Zależnie od kraju (i klasy lokalu) jest to 5% - 10% - 25%
        ceny za usługę".
        Wydaje mi się, że każdy kelner powinien znać tę definicję!
        Zdarza się oczywiście, że klienci są hojni i dają napiwki przekraczające kwotę
        rachunku o 300%, ale wtedy mówią- "dziekuję, reszty nie trzeba!"

        Samo "dziękuję" mówi tylko o tym, że klient jest kulturalny!

        Poza tym reakcja pani kelnerki świadczy nie tylko o tym, że nie zna tej
        definicji, ale także nie ma pojęcia o dobrych manierach.

        Mam nadzieję, że kolega z Australii ma lepsze wspomnienia z Polski niż to z
        Apartamentu...

        Pozdrawiam
        • Gość: igo Re: nie wiem jak to odebrac, ale...moje zdanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.07, 01:17
          Miała prawo pomysleć, że to napiwek. Nawet taki duży. Ale awantura, kiedy się wyjaśniło, że to jednak nie napiwek była nie na miejscu. Powinna oddać resztę i basta. To było nieporozumienie.
          Dziwi mnie tylko to dziękowanie Australijczyka przy podawaniu 50 zł. Akurat w Australii oznacza to "reszty nie trzeba". Mieszkałem w Australii dobrych kilka lat.
          • andreas.007 Re: nie wiem jak to odebrac, ale...moje zdanie 28.01.07, 01:22
            jestem podobnego zdania jak Ty Igo...
            Przeciez to dobra wola klienta napiwek w Polsce,
            a nie umowa notarialna bez mozliwosci zerwania!

            Przy nawet drobnych watpliwosciach nie powinno byc takiego oporu...
            • andreas.007 ba nawet miałem zgoła odmienna sytuacje 28.01.07, 01:27
              ba nawet miałem zgoła odmienna sytuacje!
              W chinskiej restauracji dałem wydawało mi sie z napiwkiem solidnym,
              powiedziałem dziekuje!
              Kelner tez podziekował i wziął...

              W szatni mnie jednak dopadł... dałem za mało do kwoty rachunku,
              chyba nawet ze 50 czy 100 złotych!

              Przeciez sie nie awanturowałem,
              przeprosiłem wyrównałem i napiwkowałem solidnie!

              A mógłbym sie upierac, że wział i podziekował,
              to znaczy ze było OK!
              • Gość: KJ Re: ba nawet miałem zgoła odmienna sytuacje IP: *.smsnet.pl 28.01.07, 01:34
                Ci którzy mówią że napiwek w wysokości 37 zł jesy czymś mega dziwnym i kelnerka
                powinna zgłosić to do ARCHIWUM X a nie przyjąc bez mrugnięcia okiem, nie mają
                zielonego pojęcia o napiwkach. Apartament jest klubem chyba przedwszystkim
                nocnym. Moja dziewczyna pracuje w klubie nocnym i zdarza się że ktoś zamawia
                wódeczke albo jakiegoś drinka, daje jej 50 zł i mówi DZIĘKUJE, ba !!! Zdarza
                się (naprawde bardzo rzadko) ale się zdarzyło kilka razy że ktoś przy rachunku
                kilkadziesiąt zł daje stówe i też mówi dzięku. Ludzie po alko mają gest i w
                klubach nocnych kelnerek to wogóle nie dziwi.

                Co innego jak ktoś to napisał na molu w kawiarni, tam takie napiwki kelnerki
                mogą dziwić, z tym się zgodze :)
                • andreas.007 Re: ba nawet miałem zgoła odmienna sytuacje 28.01.07, 01:38
                  masz w zupełnosci racje w klubie GoGo
                  takie napiwki 50 zeta to ŻENADA!
                  • Gość: tina coz za ironia andreasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:39
                    w klubie go-go.... kazdy klub nocny to go-go ?
                    nie slyszalam, dawno takich rewelacji ..
                    klub nocny - to klub nocny, nie koneiecznie
                    go-go , moze byc dyskoteka , pub , itp....
                    czyzby kompleksy ..
                    • andreas.007 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 15:10
                      kompleksy, a jakze mam...

                      Tak samo jak "dziekuje" jest przyjete za podziekowanie za reszte,
                      tak samo w Polsce "klub nocny" ma jednoznaczne skojarzenie...\
                      Ta sama zasada "uzus"!

                      Pierwsze słysze, by dyskoteka miała miano klubu nocnego,
                      ale ja nie bywalec!
                      • diabelek771 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 17:40
                        Widać, jesteś starej daty, przynajmniej wśród młodzieży "klub nocny" nie
                        kojarzy się odrazu z klubem go-go :/ Głodnemu chleb na mysli :|
                        • andreas.007 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 17:53
                          hm, a powiedz mi jeszcze, ze Agencja Towarzyska,
                          to... kulturalne miejsce spotkan towarzyskich pan i panów! ;))

                          Ale to juz raczej wymyslono niedawno!

                          Moze dojdziemy, ze wszystko bedzie nazywało sie po imieniu!
                          Jak jedziesz na Poznan, to poczytaj nazwy "Klubów nocnych"
                          przy drodze, jeden za drugim czerwony napis KLUB NOCNY i serduszko!

                          Naprawde myslisz, ze jestem staroswiecki...
                          masz racje!!!!
                          • diabelek771 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 18:26
                            Nie odpowiedziałeś mi na pytanie jak wg ciebie powinno się nazwać apartament ??
                            Może powiesz mi też dlaczego w nazwie np. klubu ELITE jest "NIGHT CLUB ELITE" a
                            wydake mi się że nie jest to ani burdel ani club go-go. Jak ktoś jest
                            erotomanem to wszystko zawsze będzie mu się kojarzyło z jednym !!!
                            • Gość: andreas Re: coz za ironia andreasa IP: 217.116.110.* 28.01.07, 18:39
                              byc moze jestem erotomanem...
                              nie wiem czy to wada czy zaleta? ;))

                              Ja pamietam z pobytu w Ellite takze rozbieranki
                              na zainstalowanej tam rurze!
                              A taki wiatrak nie widziałes na tle niego rozbieranki...
                              to chyba rzadko tam chodzisz?

                              Juz nawet nie wspominam o specjalnych pokazach...

                              Nie wiem jak sie powinien nazywac ten lokal,
                              moze po prostu remiza albo pralnia... ;))
                              Ale to nie mój problem!
                              • Gość: andreas i po problemie IP: 217.116.110.* 28.01.07, 19:11
                                nie rozumiem czemu rozmowa zeszła na kluby nocne i erotomanów...

                                Chce podkreslic, ze moim zdaniem, jak nawet kelnerowi
                                w czystej formie podziekuje i powiem, ze reszty nie trzeba,
                                to mimo wszystko moge sie rozmyslic i wycofac moja darowizne!
                                A kelnerka moze mi tylko uprzejmie powiedziec,
                                że kto daje i odbiera ten sie w piekle poniewiera...

                                ja daje napiwki zawsze i wszedzie,
                                nawet taksówkarzom rzucam min. 5 zeta!

                                Takie jest moje zdanie,
                                a dyskusja o klubach nocnych...

                                jak ktory własciciel czuje ze powinny byc napiwki
                                i dlatego jego lokal nazywa sie "klub nocny",
                                to powinien jak we Włoszech zawrzec w menu konkretne stawi napiwku!
                                I po problemie...
                              • diabelek771 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 23:00
                                Nie no wygrałes w tym momencie. Wiatrak w elite a to dobre !!! Mylisz klub
                                Elite z ESCAPEM który tam kiedyśśśśśś był... radze odwiedzić Elite, zapewniam
                                że nie ma tam ani żadnej rury ani żadnego wiatraka :|
                                • Gość: andreas Re: coz za ironia andreasa IP: *.orange.pl 28.01.07, 23:17
                                  O przyznam sie, ze jak przychodze do Ellite,
                                  pisze sie to na pewno przez dwa "l",
                                  to nie sprawdzam czy ta rura jest jeszcze,
                                  od czasu Babilonu, Escape czy zdemontowana...

                                  Zreszta klub jest dobry i fajnie graja!

                                  A dyskusja bez sensu...

                                  Nazwy mój drogi mozna dawac jakie sie chce,
                                  jak otworze kiosk ruchu i nazwe go hipermarket
                                  albo szszłykarnie pod nazwa top restaurant,
                                  to chyba nie uwierzysz .... i nie zgodzisz sie
                                  na podwyzszone ceny i dawanie napiwku!

                                  A co do napiwku, to powtórze nazwanie miejsca,
                                  jako Klub nocny nie zobowiazuje klientów do napiwków!!

                                  Bo powtarzam po drodze do Poznania
                                  jest wiele Klubów Nocnych i dobrze wiesz,
                                  ze sa to Agencje Towarzyskie,
                                  a tak naprawde po prostu burdele, czyli domy publiczne...!

                                  Moze ktos nazwac biuro ministerstwo,
                                  ale to nie znaczy, ze ma to moc prawna...




                                  • diabelek771 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 23:29
                                    Abstrahując od tego co nazywamy klubem nocnym a co burdelem, i kończąc ten
                                    temat. Wg mnie kelnerka miała prawo pomyśleć że jest to napiwek i wcale nie
                                    musiała się zdziwić jego wysokością :)
                                    • Gość: andreas Re: coz za ironia andreasa IP: *.orange.pl 28.01.07, 23:41
                                      TAK, zgadzam sie z Toba!
                                      Miała prawo tak pomyslec,
                                      ale na uwage, ze źle pomyslała powinna zwrócic...
                                      ale dzieki niej mamy taki watek!

                                      A ta rure sprawdze! ;)))
                                      Nie byłem tam dawno, ale nie az tak...
                                      To mój powiedzmy ulubiony lokal na konczenie imprezy,
                                      bo długo czynny i zaraz obok mozna zjeśc w takim nibytureckim...
                                      • diabelek771 Re: coz za ironia andreasa 28.01.07, 23:54
                                        Z tego wszystkiego już zgłupiałem, może i rura tam jest chociaż watpie... Ale
                                        wiatraka napewno nie ma :)

                                        Koniec topicu, Pozdrawiam :)
    • Gość: bruner Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.chello.pl 28.01.07, 16:17
      przyleciało buraczydło z australi i chciałby porządzić
      światowiec z australi?-hahahaha
    • diabelek771 Re: klub Apartament- wstyd!!! 28.01.07, 17:43
      A i jeszcze jedno pytanie jak wg Ciebie nazwac Apartament ?? PUB, dyskoteka czy
      może restauracja... ??
      • andreas.007 Re: klub Apartament- wstyd!!! 28.01.07, 17:55
        jak spodziewaja sie napiwków po 50 zeta,
        rozumiem ze dostaja, to moze cosa od towarzystwa...
        • Gość: J.L. Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.orange.pl 28.01.07, 18:00
          jak kogoś na napiwek nie stać, to nie po knajpach chodzić, tylko w domku
          siedzieć i przed telewizorem piwko z biedronki sączyć.
          • Gość: andreas Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: 217.116.110.* 28.01.07, 18:21
            jak by wszyscy, których nie stac na napiwek
            powtarzam na napiwek siedzieli w domku,
            to byłyby pozamykane wszystkie puby, restauracje, dyskoteki,
            a nawet kluby nocne!

            Przejdź sie i popatrz ile i jakie napiwki płaca...
            a przede wszystkim czy płaca?
            • Gość: lisic Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: 217.116.110.* 28.01.07, 20:55
              jedni płacą, drudzy biadolą, a jeszcze inni udają bywalców.
              • Gość: andreas Uwaga bardzo wazne - UWAGA! IP: 217.116.110.* 28.01.07, 21:23
                błagam Lisic powiedz, ze nie jestes mna,
                bo zaraz całe forum bedzie pekac w szwach
                i bedzie afera!

                Ja naprawde nie rozmawiam sam ze soba!
                Choc numer IP taki sam!
                Albert pomocy, nie wpuszczaj tu takich IP....

                Ja jestem trzy w jednym!
                Płace, biadole i udaje bywalca!
                Bo kazdy ma jakies role do spełnienia...
                • beatrix13 Re: Uwaga bardzo wazne - UWAGA! 28.01.07, 21:56
                  :))
                  • Gość: andreas znowu..... :(((( IP: 217.116.110.* 28.01.07, 21:58
                    :((((

                    bedzie sie działo... ZNOWU!
                    • beatrix13 Re: znowu..... :(((( 28.01.07, 22:06
                      nie licz na to,że znowu będziesz w centrum uwagi
                      • Gość: andreas Re: znowu..... :(((( IP: *.orange.pl 28.01.07, 22:21
                        jak to, to nikt mnie nie zdemaskuje...???
                        • Gość: andreas zgłaszam kradziez!!!! IP: *.orange.pl 28.01.07, 22:25
                          o ku.. Lisic ukradł mój numer IP.....
                          no nie mam teraz inny!!!!

                          ;(((((
    • piotr33k2 Re: klub Apartament- wstyd!!! 28.01.07, 23:13
      jezeli powiedział dziekuje to juz musztarda po obiedzie i ja osobiscie bym sie
      wstydził chodzic potem za kelnerką i wykłucać o te pieniądze ,no chyba żeby to
      nie chodziło o trzydziesci pare złotych ale o trzysta pare złotych niechcący
      danego napiwku , i nie ma tu już znaczenia czy ktoś jest bogatszy czy mniej
      zamożny .
    • Gość: Chris Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.ha.tuniv.szczecin.pl 30.01.07, 17:58
      Thank You to Thank You :) cos mi sie wydaje ze koledze znaczylo to dziekuje ,
      tylko Tobie to troszke zabolalo jak zobaczyles taki napiwek stad ten szum :)
      • pial Re: klub Apartament- wstyd!!! 31.01.07, 00:26
        według mnie powiedzenia"dziekuje" wymaga kultura osobista. czy rzeczywiscie
        grzecznosc rownoznaczna jest z naiwnoscia? "Dziekuje"czyli "wez sobie moje
        wszystkie pieniadze"?czy moze urodzilam sie o 200 lat za pozno?
        • diabelek771 Re: klub Apartament- wstyd!!! 31.01.07, 00:32
          Dziękuje to się mówi jak kelnera zabiera Ci talerze ze stołu...
    • Gość: elmacop Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 04:03
      Będąc za granicą zdarzyło mi się pomylić nominał banknotów
      i dać "napiwek" w dziesięciokrotnej wielokrotności rachunku.
      Kelnerka, pomimo, że wpychałem jej prawie banknot do ręki
      i mówiłem "thank you", nie przyjęła go.
      Minęła chwila zanim się zorientowałem i naprawiłem swój błąd.

      Opisywana przez Ciebie sytuacja to przecież zwykłe nieporozumienie.
      Po wyjaśnieniu błędu z napiwkiem,
      cała zajście powinno zakończyć się wspólnym uśmiechem
      i ... skorygowanym napiwkiem.

      Co znaczy słowo "thank you" nie ma tutaj większego znaczenia.

      Awantura kelnerki po prośbie o oddanie pieniędzy,
      świadczy tylko o jej pazerności
      i całkowitym braku kultury
      i przede wszystkim honoru ...
      • Gość: andreas Re: klub Apartament- wstyd!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 11:59
        bo u nas zawsze kelnerzy robili w ... bambuko gosci,
        moze stad takie podejście!! ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka