Dodaj do ulubionych

Ulubiona knajpa w Szczecinie

20.11.01, 15:46
Środowy odcinek konkursu �Miasto skarbów� jest o najfajniejszych knajpach w mieście. To też już na forum
przerabialiśmy, ale w tym temacie mamy przecież dużo do powiedzenia ;-)
Obserwuj wątek
    • Gość: ZetKa Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: 147.102.10.* 20.11.01, 15:56
      > Środowy odcinek konkursu �Miasto skarbów� jest o najfajniejszych knajpach w mi
      > eście. To też już na forum
      > przerabialiśmy, ale w tym temacie mamy przecież dużo do powiedzenia ;-)

      Sekstans... moze nie do konca klimat morski, ale mimo to knajpa calkiem mila. Do
      tego fajny wybor piwa, ladna i mila obsluga (stettiner, chyba mi przebaczysz, ze
      sie za kelnerkami ogladalem, ale robilem to (chyba) dyskretnie a poza tym nie
      jestes moja dziewczyna ;)
      Aha, nie pamietam, ale chyba swieczki zapalili zapalkami, stettiner, jak to bylo?

      Tawerna... znaczy kolo LO6, nie ta Bosmana. Mile miejsce, fajny wystroj, szkoda,
      ze juz podobno nie robia tak dobrego grzanego piwa (a bylo na miodzie, z
      przyprawami korzennymi).

      Propaganda, byly Coroner. To juz nawet nie chodzi o wystroj, raczej o lokalizacje
      (blisko od uczelni :)
      • stettiner Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie 21.11.01, 15:22
        Gość portalu: ZetKa napisał(a):

        >
        > Sekstans... moze nie do konca klimat morski, ale mimo to knajpa calkiem mila. D
        > o
        > tego fajny wybor piwa, ladna i mila obsluga (stettiner, chyba mi przebaczysz, z
        > e
        > sie za kelnerkami ogladalem, ale robilem to (chyba) dyskretnie a poza tym nie
        > jestes moja dziewczyna ;)
        > Aha, nie pamietam, ale chyba swieczki zapalili zapalkami, stettiner, jak to byl
        > o?

        Trochę się zgodze a trochę nie. Naprawdę takie ładen były te kelnerki,
        kanalio ??? no dobrze, niech ci będzie. Zastrzeżenia mam co do wyboru piwa-
        raczej nie było w czym wybierać. No, ale piwo było i to w sumie najważniejsze. Co
        do zapalania świeczki zapałkami, to dopiero po twojej interwencji :)))
        A reszta prawda. I wystrój, i miła obsługa, i niezła muzyka w tle, i zapach
        prawdziwego kominka unoszacy się w całej knajpie. Podobno również niezłe
        jedzenie, ale nie sprawdzałam.

        > Tawerna... znaczy kolo LO6, nie ta Bosmana. Mile miejsce, fajny wystroj, szkoda
        > ,
        > ze juz podobno nie robia tak dobrego grzanego piwa (a bylo na miodzie, z
        > przyprawami korzennymi).

        Też lubię to miejsce.

        Ale teraz mój typ: Cafe Prawda na Wielkiej Odrzańskiej. Zastanawaiałam się chwilę
        czy o niej pisać, bo nie lubie się dzielić adresami miejsc które lubię, ale niech
        tam :) Cafe Prawda bo to niewielki kameralny lokal położony w bardzo sympatycznym
        miejscu (jak mnie się podoba że ta nasza nowa Starówka taka pusta i cicha!).
        Wystrój skromny, współczesny, bez gadżetów morskich i antykwarycznych, w
        zasadzie to nie bardzo nawet ten wystrój pamietam, na tyle jest dyskretny. Bardzo
        fajna obsługa- nieociągająca się i sympatyczna i genialna muzyka z głośnika
        (zawsze jednym uchem słucham). Z jednej strony miło do Prawdy zajrzeć w środku
        takiego podłego dnia jak dzisiejszy na kieliszek grzanego wina, z drugiej od
        czasu do czasu odbywają się tam niezłe imprezy taneczne z udziałem berlińskich
        djów. Zresztą, niepotrzebnie sie rozpisuję, bo moja sympatia do Cafe Prawda
        wynika stąd, że miejsce ma sympatycznego gościnnego ducha, takie coś co sprawia
        że chętnie tam zaglądamy niezależnie wystroju, cen i takich tam.
        • natakia Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie -PRAWDA 21.11.01, 15:44
          Wnętrze surowe, niewykończone wręcz ascetyczne. Bomba! Muzyka...
          Goździki miniaturki w glinianych doniczkach stojących na drewnianych krzesłach
          przed wejściem( tak było latem) ! Niestety mozarella z pomidorami i z suszoną
          bazylią- zbrodnia!!!
        • Gość: ship.er Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.unregistered.formus.pl 21.11.01, 15:44
          zdecydowanie "Brama" JC. a szczegolnie w takie imprezy jak ostatniej soboty.
          hmm, a czy ktos zdradzi tajemnice, gdzie znajduje sie sekstans?
          pzdr all
          • Gość: ZetKa Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: 147.102.10.* 22.11.01, 10:07
            > zdecydowanie "Brama" JC. a szczegolnie w takie imprezy jak ostatniej soboty.
            > hmm, a czy ktos zdradzi tajemnice, gdzie znajduje sie sekstans?
            No, zeby statek dobijal do sekstansu, to troche dziwne, to raczej sekstans zawsze
            byl na statku ;)
            Nie jestem pewien, czy ten plac o ktorym mysle to Lotnikow, wiec opisze ci od
            Grunwaldzkiego: Idziesz Aleja Fontann ("Zlotym Szlakiem) do najblizszego placu. Z
            tego placu idziesz kolo dawnego Kasprzaka i obecnego Orbisu w kierunku Pleciugi.
            Po prawej zaraz za rogiem bedziesz mial sekstans, po lewej kawalek dalej (ale
            jeszcze przed skrzyzowaniem) najtansze ksero w Szczecinie (8 gr, powyzej 100
            kopii 5gr)
        • bbury Re: APIS 21.11.01, 15:45
          Bar mleczny APIS
          • pakuz Re: SIENNA 21.11.01, 15:53
            SIENNA ilestam , ale slyszalem ze juz zamkneli :((
            specjalnosc zakladu AWANTURA W PORCIE - znakomite
        • Gość: ZetKa Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: 147.102.10.* 22.11.01, 09:58
          > Naprawdę takie ładen były te kelnerki, kanalio ??? no dobrze, niech ci będzie.
          No wygladaly calkiem ciekawie, ale nie mialem okazji sie specjalnie im
          przygladac ;) Ale mile byly na pewno, a to wazne jesli chodzi o obsluge

          > Zastrzeżenia mam co do wyboru piwa-
          > raczej nie było w czym wybierać.
          No, faktycznie, ale jakos to jedno dobre mozna znalezc. Przy najmniej byl zywiec
          albo okocim (albo obydwa), a nie tak jak w niektorych knajpach, ze tylko Bosman :(

          > Co do zapalania świeczki zapałkami, to dopiero po twojej interwencji :)))
          No, do konca nie pamietam jak to bylo, ale wazne, ze w morskiej knajpie nie
          zabili marynarza...
          a faktycznie jakas interwencja musiala byc, bo przecia potem byla dyskusja czy
          lepsza zapalka czy zapalniczka...


          > A reszta prawda. I wystrój, i miła obsługa, i niezła muzyka w tle, i zapach
          > prawdziwego kominka unoszacy się w całej knajpie.
          Fakt, kominek byl calkiem fajny!

          > Wystrój skromny, współczesny, bez gadżetów morskich i antykwarycznych, w
          > zasadzie to nie bardzo nawet ten wystrój pamietam, na tyle jest dyskretny.
          Zdaje mi sie, ze mial byc stylizowany na PRL i CCCP ;) Ale tak naprawde jedyny
          rosyjski akcent to chyba wiszaca Prawda.

          btw w poblizu jest inny fajny pub, blisko "rynku na nowej starowce", chociaz duzo
          razy tam nie bylem
    • Gość: HSPS Re: Piastowska IP: 130.119.248.* 21.11.01, 15:56
      Niestety nie istnieje od 10 lat - róg Jagiellońskiej i Sląskiej, teraz bank.
      Jadałem tam nawet "obiady abonamentowe" - wystarczyło przyjść trochę za późno
      to już nie zasawałeś pracowników z okolicznych firm tylko dość agresywnych
      pijaków. Obsługa (głównie męska) dawała sobie wyśmienicie radę mimo, że czasami
      był horror rodem z westernu. Latające popielniczki (z grubego szkła udającego
      kryształ) to był pies pikuś. Milicja przyjeżdżała niechętnie i czasem trzeba
      było aż do deseru patrzeć jak dwóch kelnerów trzymało na podłodze, tuż przed
      twoim stolikiem jakiegoś agresywnego bandziora. Najlepsze, że zawsze grzecznie
      przepraszali za... "niedogodności". Ale bony (firma dopłacała) można
      było "kumulować", a u znajomego kelnera wręcz zamówić flaszeczkę.
      Pane Havranek, to se ne wróci!
    • Gość: skuter Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: 192.168.0.* 21.11.01, 16:02
      kiedys ladne kelnerki byly w radioklubie......

      ale potem zmienili je na tez ladne, ale niestety blondynki rodem z dowcipow -
      piwo dalo sie zamowic, inne slowa, np. wino byly juz przez kelnerki
      nieprzyswajalne:(
      • pakuz Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie 21.11.01, 16:07
        Gość portalu: skuter napisał(a):

        > kiedys ladne kelnerki byly w radioklubie......
        >
        > ale potem zmienili je na tez ladne, ale niestety blondynki rodem z dowcipow -
        > piwo dalo sie zamowic, inne slowa, np. wino byly juz przez kelnerki
        > nieprzyswajalne:(

        a moze bys jeszcze chcial , zeby butelke przy tobie otworzyla ?
        i dala do sprobowania facetowi zanim zacznie rozlewac ?
        przeciez to glownie tluczki po zawodowie i jak mowisz wino to dla niej
        jakbys jabola zamawial
        • Gość: *gandzia Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 10:08
          Ciekawa jestem jakie ty masz - pakuz (dla mnie kretyn) wykształcenie, jeśli
          twierdzisz,że "kelnerki to tłuczkipo zawodówce", w dzisiejszyh czasach kelnerką
          mże byc osoba po 2 fakultetach, niedobrze mi sie zrobiło jak przeczytałam twoja
          wypowiedz, jesteś ordynarnym, źle wychowanym snobem i chamem. Mam nadzieje, że
          nie bedziesz niczyim pracodawca...brrrrr
          • Gość: ZetKa Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: 147.102.10.* 29.11.01, 11:47
            > twierdzisz,że "kelnerki to tłuczkipo zawodówce", w dzisiejszyh czasach kelnerką
            > mże byc osoba po 2 fakultetach, niedobrze mi sie zrobiło jak przeczytałam twoja
            To fakt, sam osobiscie spotkalem mgr inz. pracujacego jako zwykly robol na linii
            produkcyjnej (praca "a la Ford" - wkrecanie lewej gornej srubki w tylnym
            blotniku ;)..

            A jak juz sie odezwalas w tym watku, to jaka jest gandziu twoja ulubiona knajpa?
            Orientalna? ;)
            • Gość: *gandzia Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.11.01, 10:23
              stawiam na tawernę c.s ( nie mylic z bosmana) przy Boh. Warszawy, odpowiedni
              klimacik, mili kelnerzy i niezłe jedzonko :-), zastrzeżenia mam tylko słabej
              wentylacji, że nie powiem braku klimatyzacji, ale po 3 piwku nie
              przeszkadza.... :)
    • Gość: Mike Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.*.*.* 21.11.01, 16:37
      Bardzo lubie Taverne na Boh. Warszawy - za klimacik.
      Cafe 22 - za panorame i "swiatowosc".
      Ale najwiecej forsy to chyba zostawialem na Siennej 6 (w podtytule miala "Dom
      Niemiecki"). Szef i obsluga znana z imienie. Impry do bialego rana.
      Niestety nie moglem ze znajomymi chodzic wiecej niz 3 razy w tygodniu, no i
      teraz krzesla leza na stolach nogami do gory...
    • Gość: grogreg Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.univ.szczecin.pl 21.11.01, 17:48
      kiedys to byla Tatanka w skrocie DS. Nigdzie tak sie glanami nie wywijalo.
    • Gość: red Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.fish.ar.szczecin.pl 22.11.01, 16:24
      Shoarma ( Piramida) i Bombaj !!!
      • Gość: lijo Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 10:23
        jejku, czy ktos pamieta jeszcze nieodzalowane 'szostki', za bylym pedeciakiem
        (troche dalej za rockerem)?.... lezka sie w oku kreci na wspomnienie trudnej
        mlodziezy...gdzie te czasy
        • Gość: ZetKa Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie IP: 147.102.10.* 30.11.01, 11:29
          > jejku, czy ktos pamieta jeszcze nieodzalowane 'szostki', za bylym pedeciakiem
          Nie wspominaj...
          a) zawsze zadymione, bily rekordy...
          b) raz przed polowinkami poszlismy tam klasowo, jak przyszedlem to wielu juz
          bylo... przysiadlem sie do nich, pogadalem, a przy okazji wysuszylem gardlo, wiec
          biegiusiem do barmana:
          - piwo poprosze
          - dowodzik poprosze...
          O w morde, nie wzialem (juz pol roku mialem osiemnastke, piwo pilem znacznie
          dluzej, i nikt nigdy nie spytal!)... no to tlumacze, ze to moi koledzy (wielu z
          nich stali klienci), ze polowinki, ze oni moga potwierdzic, ze mam osiemnascie, i
          w ogole, w miedzyczasie przyszedl szczyl co wygladal na 16 i bez dowodu kupil, a
          barman nie chce mi sprzedac... wkurzylem sie, nikomu z moich znajomych nie
          chcialo sie ruszyc, wreszcie jeden sie wkurzyl: masz moj dowod i idz kupic...
          A barman glab jeden mi, ze on nawet nie musi zagladac do srodka, ze to kolegi
          dowod, i w ogole... ale ja mowie, ze to dla kolegi ;), itp.
          Wreszcie ktos z kumpli sie zlitowal i kupil mi piwo, barman oczywiscie wiedzial,
          ze piwo bedzie dla mnie, ale mu sprzedal...
          Btw bylismy tam klasowo zarowno miesiac wczesniej jak i pol roku pozniej i tych
          problemow nie bylo (a pol rok pozniej SPECJALNIE WZIALEM DOWOD!!!!)
    • stettiner Re: Ulubiona knajpa w Szczecinie 11.01.02, 14:35
      Podciągam do góry.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka