Dodaj do ulubionych

Kunc - dyrygent w papciach?

IP: *.246-7-195.ippool.ndo.com 15.02.07, 07:47
Patrzac na zachowanie wladz (zreszta nie tylko w Szczecinie) widac jak
idiotycznie zasciankowa i siermiezna jest nasza "kultura". Pracuje jako muzyk
na Zachodzie od kilkudziesieciu lat i jedna rzecz prosta i oczywista rzuca mi
sie w oczy. ABSOLUTNIE NIE WOLNO ODDAWAC TAK POWAZNEJ INSTYTUCJI KULTURALNEJ W
RECE DYRYGENTA, KTORY GOTOW JEST OBJAC STANOWISKO JEJ DYREKTORA W CIAGU
ZALEDWIE 24 GODZIN. Prawda jest taka, ze gdyby Kunc rzeczywiscie byl tak
swietnym dyrygentem za jakiego uwaza siebie on sam i Urzad Marszalkowski, to
jezdzilby, koncertowal i bylby zwiazany kontraktami koncertowymi przynajmniej
na pare miesiecy wprzod. Odwolanie takich zobowiazan, gdyby je rzeczywiscie
mial, to nie bylaby kwestia tylko kilku telefonow. I to jest oczywiste jak
2+2=4. W normalnym swiecie zachodnim (nawet w Rosji) planuje sie takie rzeczy
przynajmniej kilka miesiecy do przodu, a ja sam znam wielu solistow i
dyrygentow, ktorzy maja juz zajete daty w kalendarzu na rok 2009/2010
(Informacja dla ludzi spoza srodowiska kultury - np. obecny dyrektor
Filharmonii Berlinskiej podpisal swoj kontrakt dyrektorski na cale trzy lata
przed objeciem stanowiska). Jezeli Pan Kunc siedzi w domu w papciach przed
telewizorem i w samym srodku sezonu czeka tylko na telefon od marszalka, zeby
objac dyrekcje opery, to znaczy, ze nikt go nigdzie nie chce, zadne powazne
orkiestry i teatry operowe sie nim nie interesuja i jego osoba absolutnie nie
gwarantuje rozwoju i promocji zespolu. To, ze osoby pchajace go do Opery nie
zdaja sobie z tego sprawy swiadczy tylko o ich absolutnym amatorstwie i
indolencji. Mozna sie wyklocac, czy nastawiony wrogo do niego zespol ma racje,
czy nie, ale niestety jego niska pozycja na rynku muzycznym, o ktorej swiadcza
dziury w jego kalendarzu koncertowym sa wg mnie jednoznacznym i obiektywnym
elementem, ktory przekresla go na samym starcie.
Obserwuj wątek
    • Gość: graz Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.chello.pl 15.02.07, 09:02
      Bujaj sie stąd Waldek, prostować puzon.
      • Gość: Waldek Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.246-7-195.ippool.ndo.com 15.02.07, 09:32
        Hahahaha... Poziom odpowiedzi Graza na moja uwage tylko pokazuje jakie niestety
        chamstwo, bez przygotowania merytorycznego, miesza sie nam w kulture. Dobrze, ze
        nie musze w cyrku z tego typu malpami uczestniczyc...:-)))
    • Gość: obserwator Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.chello.pl 15.02.07, 09:31
      To jest cała prawda o "artyźnie" Pana Kunca. Nie sprawdził się jako dyrektor -
      mobbimg, zastraszanie, bezprawne angazowanie muzyków w pozaoperowe granie przez
      własna firmę; a i jako dyrygent nie miał wiele do powiedzenia. Filharmonicy
      maja rację że nie chcą z nim pracować. Może urzędnicy marszałkowi doczytaja się
      tych wpisów i choć chwilę zastanowia się nad wyborem P. Kunca na po dyr Opery.
      Niech w końcu zapanuje tam duch artystyczny i wszyscy skupia się nad tworzeniem
      dobrych spektakli operowych i operetkowych.
      • Gość: graz Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.chello.pl 15.02.07, 09:39
        Wszyscy tu na forum mamy dość waszego skamlenia,
        Idźcie na inne forum , bo miasto i świat nie tylko żyje waszym kanałem dla
        orkiestry.
        • Gość: Waldek Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.246-7-195.ippool.ndo.com 15.02.07, 15:35
          Widze, ze Grazowi trafilem w czuly punkt, bo wyzywa na prawo i lewo, dalej unika
          sensownych argumentow i jeszcze uzurpuje sobie prawo do wypowiadania sie w
          imieniu calego forum. A wiec - chyba mozemy sobie policzyc jeden zero dla
          zdrowego rozsadku...:-))) Mam taka propozycje dla zwiazkow w Operze na
          rozmawianie z Urzedem Marszalkowskim. Niech dokladnie przeswietla czym sie p.
          Kunc zajmowal przez ostatnie dwa lata. W koncu przez dwanascie lat byl szefem
          opery w jednym z najwiekszych miast w Polsce. Mial czas i srodki, zeby wyrobic
          sobie kontakty i reputacje. Proponuje zatem sprawdzic jak rozwijala sie jego
          dzialalnosc artystyczna przez ostatnie dwa lata, kiedy byl "wolnym strzelcem" i
          nie mial za soba wsparcia calej instytucji, srodkow z budzetu wojewodztwa i
          zaplecza politycznego. Czy pokazywal sie w ostatnim czasie z najwiekszymi
          polskimi filharmoniami (Warszawa, Poznan, Krakow, Lodz, Wroclaw) czy tylko z
          jakimis bardziej podrzednymi orkiestryjkami polskimi lub niemieckimi kategorii
          C?; ile przygotowal goscinnie premier w innych teatrach operowych
          (przedyrygowywanie produkcji operowych przygotowanych przez innych dyrygentow
          lub wspolpraca z jakimis podrzednymi teatrzykami niemieckim chyba nie moga byc
          traktowane powaznie, skoro mowimy o bylym dyrektorze Opery w Szczecinie)?. Jesli
          chodzi o filharmonie - wystarczy tylko spojrzec na kolejne numery Ruchu
          Muzycznego z ostatnich 2 lat - tam te informacje latwo mozna znalezc. Opery?
          Wystarczy spojrzec do internetu lub wykonac pare telefonow. Moj pobiezny
          przeglad pokazuje tylko jakies teatry przygraniczne w Niemczech.
      • Gość: tak! Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:45
        Waldku, to jest mądry głos.
        To jest wszystko na ten temat. Nic dodać, nic ująć.

        • Gość: Miś Re: Kunc - dyrygent w papciach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:47
          Tak i zaczną się produkcje Mega misiów. I miś droszy tym więcej mamy z Misia. -
          Kunc to ma łeb.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka