Dodaj do ulubionych

Psy muszą chodzić w kagańcach

    • Gość: Luiza Re: Psy muszą chodzić w kagańcach IP: 212.244.66.* 01.03.07, 13:37
      Nie wyobrażam sobie mojej suczki (mały piesek) w kagańcu. Figa ma 15 lat, jest
      schorowana, prawdopodobnie to jest jej ostatni rok życia. Ledwo chodzi, ale
      chodzi bo nie potrafi w pobliżu zamieszkania załatwiać swoich potrzeb. I jak na
      jej małą mordkę mam założyć kaganiec. Ten przepis wymyślili ludzie bez serca.
      Rozumiem, że średnie i duże psy, ale małe pieski prowadzone na smyczy też w
      kagańcu.
      • rammstein94 Re: Psy muszą chodzić w kagańcach 01.03.07, 15:24
        Paranoja, a małe pieski to maja nosic tasmę klejącą , bo takich kagańców nie
        ma>Chore pomysly .
        • Gość: wiki Re: Psy muszą chodzić w kagańcach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 19:19
          to po co pisali amnestja dla psich kagancow..?
          byl wywiad z baba z tozu i wyraznie mowila ze zostal zlagodzony przepis
          dotyczacy zniesienia kagancow i smyczy , ajak pojawia sie przykre rezultaty
          zlagodzenia uchwaly to wprowadza zaostrzenia , nie cierpie takich rozmow jeden
          zielone drugie czerwone ..
          nigdzie na swiecie nie ma takich nakazow ..
          w paryzu z psem wchodzi sie do najbardziej wyrafinowanej restauracji..
          wszystko poto zeby banda zlodzieji nachapala sie mandatow od babci
          wyprowadzajacej swojego kundelka wielkosci paznokcia bez kaganca
          ten szczecin spadnie na ....psy!
    • Gość: tormentor Psy muszą chodzić w kagańcach IP: *.chello.pl 02.03.07, 08:58
      Temat zastepczy,moze lepiej zajac sie regatami!
    • grogreg Panie "nieneurotyczny" 02.03.07, 10:52
      Przeeszdlbys sie rano po Solfordzie (Manchster). Tu ludzie maja tylko psy
      obronne. Oczywiscie baz kagazna, bez smyczy. Dwa razy musialem bednego
      zwierzaka kopnac bo glupi Angol ma gdzies co jego pupilek robi.
      • strip-tease-rka Re: Panie "nieneurotyczny" 02.03.07, 11:15
        Mam gdzieś ten nakaz kagańcowy. Moje rottweilery i tak zawsze w nich chodzą, są
        dyskryminowane; dzieci i moherowe berety piszzczą na widok bestii. To syndrom
        czytelników brukowców. Jak ktoś może powiedzieć, że to rasa agresywna? One
        wogóle nie są agresywne, nagminnie są obszczekiwane przez jamniki, pudle,
        ratlerki itp. Oczywiście ku uciesze i za pozwoleniem właścicieli psów
        NIEAGRESYWNYCH... Moje psy na to nawet nie zwracają uwagi bo są dobrze
        wychowane, małym obszczekiwaczom wolno wszystko, moje nawet nie szczekają, ale
        sam ich widok Was drażni. Mam w tej kwestii wieloletnie doświadczenie.
        Jest tak; mieszaniec owczarka kogoś pogryzł- na okładce rottweiler lub amstaff z
        uwydatnionym zgryzem..
        • Gość: kitka Re: Panie "nieneurotyczny" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 11:24
          dokladnie tak jest moje 70 kilowe
          bydle nikogom nie ugryzlo i nie zaczepia ..
          wszyscy pchaja sie do niej bo jest piekna ..
          niektorzy tez uciekaja na druga strone ulicy ..
          moze mieli juz przykre doswiadczenie..z innym podobnym kolosem..
          czy beda kagance czy nie na jej morde i tak trudno o rozmiar ,
          chodzi na smyczy zawsze i wszedzie ale kaganca nie zaloze ...........
          • Gość: P. Re: Panie "nieneurotyczny" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 13:08
            Moj pies chodzi w kagańcu. Żeby ludzie nie histeryzowali...Wazy 76 kg i mozna się go przestraszyć...Do biegania ma własny ogromniasty teren, ale na ulicę kaganiec.
            Kaganiec był szyty przez rymarza, skórzany, bo nigdzie nie było takich, które by pasowały. Nietypowa mordka.
            I kiedyś zaczepiła mnie straż miejska, że pies...jest bez kagańca. kaganiec czarny, pysk czarny, nie zauważyli. Jak się zorienotwali, że jednak ma, to zamiast przeprosić stanęli na rozstawionych nogach jak gestapowcy i zaczęli się czepiać smyczy. Że za słaba :)))
            Smycz jest skórzana, pleciona z kilku rzemieni, też wymyślili! Całą rozmowę sugerowali, że pies jest na pewno agresywny, bestia, po prostu. A moje leniwe, wielkie psisko tymczasem klapnęło przy mojej nodze i ucięło sobie drzemkę, bo bardzo lubi spać na słoneczku...

            Mieszkam właściwie pod miastem. Oprócz tego psa mam jeszcze dwa małe, autentycznie zjadliwe pieski. Kagańców dotąd nie nosiły, ale uważać muszę. Bez powodu nie zaatakują, nie zaczepiają, ale potarfią bronić i umieją to robić. Nikt się nigdy nie czepił. Bo małe. A wielki leniwiec, sama dobroć zawsze przeszkadza.
    • Gość: hexa do wszystkich psiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:47
      Mam taki pomysł, który tym wszystkim co tak bardzo nienawidzą psów, może
      utrącić ten chyba najważnejszy argument : sprzatajmy po swoich psach. Szczecin
      jest tak potwornie brudny i my psiarze też się do tego przyczyniamy niestety. I
      nie ważne że nie ma specjalnych pojemników, wrzucajmy do zwykłych koszy, i nie
      zgadzam się z opinią, że na sprzatających inni patrzą jak na wariata, ja się z
      tym nie spotkałam. Myślę że nam tez będzie przyjemniej usiąść na nieobsr...
      trawniku, a nie chodzić jak po polu minowym.Może straż miejska zamiast ścigać
      za brak kagańców zacznie karać za niesprzatanie. Zaznaczam mam psa i przyznaję
      się że nie zawsze po nim sprzatam może czas to zmienić?
      • Gość: klemens Re: do wszystkich psiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:37
        wpierw niech ludzie sprzataja po sobie
        a w szczegolnosci po swoich bachorach ktore OSTENTACYJNIE
        wystawiaja i sciagaja gacie zeby szczaly itp....
        • Gość: hexa Re: do wszystkich psiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:52
          Bądźmy ponad to, nie powiesz klemensie, że podoba Ci się zasr... miasto.
          Zacznijmy od siebie to niech oni zostaną z mianem syfiarzy
        • Gość: hexa Re: do wszystkich psiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 15:58
          zapomniałam dodać; oczywiście miałam na myśli,że straż ma karać wszystkich za
          zaśmiecanie, również mamusie które nie sprzataja kupek po swoich dzieciach,
          palaczy, rzucajacych pety gdzie popadnie itp., bo inaczej utoniemy we własnych
          odpadkach fuj...
          • Gość: anty Re: do wszystkich psiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 17:10
            tego nie nauczysz ..
            zobacz w niemczech ...oni to wyssaja z mlekiem matki..
            tak jak polacy zamilowanie do brudu, chamstwa . narzekania i zawisci
            • Gość: strip-tease-rka Re: do wszystkich psiarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 20:04
              Moje psy s...ą na własnym podwórku, a jeżeli jestem z którymś na spacerze gdzieś
              dalej to po nim sprzątam. Powinniście widzieć spojrzenia ludzi na mnie, kiedy
              zbieram g...o swojego psa!
              • Gość: Nykyo Nie dajmy sie sprowokowac! probuja znowu sklocic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:30
                Polakow... wiadomo kto. Chodzi o to, zeby zasiac zamet i sklocic nas,
                mieszkancow tego miasta, tego kraju. Nie dajmy sie sprowokowac. Kaganiec lub
                bez kaganca? A jakie to ma znaczenie. Jak ktos chce i czuje ze powinien niech
                zaklada i tyle. Zgadzam sie z Cryo ze kazdy neich ponosi odpowiedzialnosc za
                swoje czyny. Banalna dyskusja i kartonowy spor. Ale tutaj chodzi zeby nas
                podzielic... zebysmy klocili sie o kaganca, a w tym czasie phrrrr za gardlo nas
                chwyca i kase wyciagna na odszkodowania i inne takie. Ciesze sie, ze Pani
                Helena Luczywo z GW ostro zaporotestowala przeciwko wyplatom! Ciesze sie, ze
                Agora stanela po polskiej stronie, w obronie polskiej racji stanu. Mysle, ze
                wiele zlych opinii o GW jest przesadzona.
                • Gość: kot do właścicieli IP: *.smsnet.pl 05.03.07, 18:58
                  Stałem sobie dzisiaj rano przy bloku i nagle poczułem psi pysk na mojej nogawce
                  , butach -oczywiście znowu czyjś PIES BEZ SMYCZY - czeka tylko abym sie ruszył
                  to będzie mógł mnie ugryźć ,właściciel woła go ale pies się nie słucha.NIE
                  UMIESZ WYCHOWAĆ PSA ,UŁOŻYĆ - to trzymaj na smyczy.
                  • Gość: ania Re: do właścicieli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 20:39
                    oczywiscie pies musi byc na smyczy , z tym sie zgodze ale nie jestem za
                    kagancem...i te kupy sama mam psa sprzatam po nim ale jak ludzie przy mojej
                    posesji wyprowadzaja swoje psy...to nie chce mowic co tam sie
                    dzieje ..poradzcie co tam zasadzic zeby tego gowna nie sprzatac po innych KOLCE?
    • Gość: dixi popieram kaganiec i zbieranie gówna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.07, 20:22
      pies to obowiązek a dopiero w drugiej kolejności przyjemność. Nie każdy to musi
      lubić ale porządek i bezpieczenstwo musi być. Kagance i sprzatnie po psich
      pupilach pod groźba kary jak najbardiej TAK. PS sam mam psa i to poieram wbrew
      swojej wygodzie.
      • demonsbaby Re: popieram kaganiec i zbieranie gówna 05.03.07, 21:06
        Gość portalu: dixi napisał(a):

        > pies to obowiązek a dopiero w drugiej kolejności przyjemność. Nie każdy to
        musi
        >
        > lubić ale porządek i bezpieczenstwo musi być.
        I tu się zgadzam ...

        Kagance i sprzatnie po psich
        > pupilach pod groźba kary jak najbardiej TAK.
        Owszem jeżeli dotyczy to psów potrafiących wyrządzić krzywdę człowiekowi.
        Prosze wyjaśnij mi jak stosujesz się do zaleceń sprzątania? Czy w rejonie w
        którym wychodzisz jest kawełek zielni - wyposażony w odpowiednie
        biodegradacyjne pojemniki do gów.ien wraz ze szczelnymi torbami? Czy
        każdorazowo zabierasz torebeczkę foliową i cyk zabierasz gów.ienko do kieszeni
        i przynosisz do domciu? Bo zgodnie z przepisami sanitarnymi (i
        przeciwskazaniami epidemiologicznymi) składowac gów.no w jednym miejscu w
        workach i pojemnikach do tego nie przeznaczonych - to nie można.
        A jak się zersa na rzadko - to wyczesujesz z trawy grzebieniem?

        PS sam mam psa i to poieram wbrew
        > swojej wygodzie.
        Gratuluję - czy to twój pies to york / chiuaua czy ratlerek? Bo nakaz tez tych
        psów dotyczy. Możesz mi wskazac chcociaz jednego producenta kagańców dla tych
        stworzeń? Tzn. że jak mam dobermana - psa z rasy nie należącej do listy
        agresywnych - to musi mnie ten obowiązek dotyczyć, ale pańciuś z
        rozwrzeszczanymi "chomikami" biegających w sweterkach samopoas nie. I taki
        chomix może podbiec i upierd.. mojego psa w łapę - ale to je się musze szarpać
        z psem do wytrącenia barku - bo co tam ... takie małe nieszkodliwe - prawda? To
        jakie do cholery jest kryterium zakładania kagańca?

        Czy twój piesek potrzebuje ruchu? Bo mój owszem. Gdzie mam go wybiegać na placu
        10 m na 10 m w oklicy arkonki lub osowa z tysiącem psó na kwadraciku? Bo
        przecież w lasach jest zakaz spuszczania psa ze smyczy.
        Tak ci wygodnie - to zamknij sie w chałupie - otwórz sobie okno - nałóż sobie
        kaganiec i powiedz, że teraz to odpoczywasz na świezym powietrzu.
        • Gość: labatt Re: popieram kaganiec i zbieranie gówna IP: *.hsd1.fl.comcast.net 07.03.07, 00:51
          "Psy potrafiace wyrzadzic krzywde"....-co oznacza ten termin?
          "Czy mam sie gryzc za swojego psa?" - o co chodzi?
          Czy te terminy obowiazywalyby - gdyby przestrzegac logike myslenia?
          <Psiarze> reaguja inaczej niz ci,ktorzy psow nie posiadaja....A miasto sklada
          sie i z tych -i z tych....Wsrod <psiarzy> istnieja nastepne podzialy...Na
          tych ....swiadomych i przypadkowych.MOzna miec serce do psa....,a za grosz nie
          miec zrozumienia dla otaczajacych nas ludzi i praw z tym zwiazanych.
          Nie przemawia do mnie tresc okreslenia ' bracia mniejsi":) w tym
          przypadku....Tak samo - jak nie przemawia samochod z niesprawnymi
          hamulcami ,czy jazda pod wplywem alkoholu....
          Za czyny swoich milusinskich - odpowiada wlasciciel,co mozna przeksztalcic na
          motto obroncow psow...."Niestety,za glupote i brak wyobrazni wlasciciela -
          odpowiada zawsze zwierze"...
          Zbyt daleko idziecie z wyobraznia - kazac zalozyc czlowiekowi kaganiec i czuc
          sie z tym dobrze....Pies nie odpowiada za czlowieka...A czlowiek - czasami -
          skazuje psa na smierc - wlasnie dlatego,ze kaganca nie zalozyl....
          Szwajcaria tez to przezyla....I nie z niecheci do psow,a z milosci do
          ludzi...Co sie niby nijak nie laczy - a laczy wszystko....
          I - jeszcze raz zaznacze - w miejscach publicznych....
          (Dzisiaj ogladalam news ....POgryziony przez trzy psy - jak ktos ma ochote - to
          znajdzie).

          • demonsbaby Re: popieram kaganiec i zbieranie gówna 07.03.07, 11:55
            Gość portalu: labatt napisał(a):

            > "Psy potrafiace wyrzadzic krzywde"....-co oznacza ten termin?
            Psy z listy psów agresywnych oraz te, których właściciel/e jest dobrze
            zorientowany co do podjęcia atktu na człowieka. Odsetek psów z wrodzoną agresją
            jest nieznaczny. Większości uczy "pan".

            > "Czy mam sie gryzc za swojego psa?" - o co chodzi?
            Czy w kagańcu i na smyczy - przy ograniczonej znacznie motoryce - pies ma
            możliwość obrony przed atakiem innego psa - bez kagańca / luzem?


            > Czy te terminy obowiazywalyby - gdyby przestrzegac logike myslenia?
            > <Psiarze> reaguja inaczej niz ci,ktorzy psow nie posiadaja....A miasto
            > sklada
            > sie i z tych -i z tych....Wsrod <psiarzy> istnieja nastepne podzialy..
            > .Na
            > tych ....swiadomych i przypadkowych.MOzna miec serce do psa....,a za grosz
            nie
            >
            > miec zrozumienia dla otaczajacych nas ludzi i praw z tym zwiazanych.
            Jasne największe zagrożenie stwarza włanie "psiarz" - bo mówimy tutaj o
            hodowcach z prawdziwego zdarzenia - a nie o przypadkowych idiotach. Jeżeli ma
            być odpowiedzialność zbiorowa - jestem jak najbardziej za karanie wszystkich
            kierowców bezwypadkowych za wypadki spowodowane na ulicach przez innych
            kierowców.
            Przecież miasto składa się z tych zmotoryzowanych i pieszych.


            > Nie przemawia do mnie tresc okreslenia ' bracia mniejsi":) w tym
            > przypadku....Tak samo - jak nie przemawia samochod z niesprawnymi
            > hamulcami ,czy jazda pod wplywem alkoholu....
            > Za czyny swoich milusinskich - odpowiada wlasciciel,co mozna przeksztalcic
            na
            > motto obroncow psow...."Niestety,za glupote i brak wyobrazni wlasciciela -
            > odpowiada zawsze zwierze"...
            > Zbyt daleko idziecie z wyobraznia - kazac zalozyc czlowiekowi kaganiec i czuc
            > sie z tym dobrze....
            O czym my rozmawimy - bo zginęłam. Czy pies na smyczy stanowi zagrożenie dla
            człowieka? Czy każdy skrawek w tym posranym mieście podlega takim restrykcjom.
            Pytanie było zasadnicze, przy takich zasadach - gdzie do cholery ma się
            wybiegać pies?

            Pies nie odpowiada za czlowieka...A czlowiek - czasami -
            > skazuje psa na smierc - wlasnie dlatego,ze kaganca nie zalozyl....
            No i gratuluję tym, którzy tego nie robią. Kazdy właściciel pozna odchylenia od
            normy. Pies zawsze zasygnalizuje - że coś jest nie tak. A jak tego nie
            potrafimy rozpoznać to nie nadajemy się na właściciela żadnego zwierzaka.

            > Szwajcaria tez to przezyla....I nie z niecheci do psow,a z milosci do
            > ludzi...Co sie niby nijak nie laczy - a laczy wszystko....
            > I - jeszcze raz zaznacze - w miejscach publicznych....
            > (Dzisiaj ogladalam news ....POgryziony przez trzy psy - jak ktos ma ochote -
            to
            >
            > znajdzie).
            >
    • Gość: pies Re: Psy biegają bawią się, wykonują obowiązki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 08:29
      W czym właściwie jest problem? W tym, że biegam, że mogę ugryźć, że mogę kogoś
      przestraszyć, że kupy robię, że sikam (o tym problemie nikt nie mówi, a np. w
      parku jedno drzewo potrafi być tak potraktowane przez kilkadziesiąt psów
      dziennie i to przez 365 dni w roku i to też może być dla niego szkodliwe), że
      niektóre z nasz są agresywne (choć te rasy moich braci stworzył człowiek), itd.
      itp.
      Zacznijmy od tego, że pies był, jest i będzie towarzyszem człowieka i w związku
      z tym wytrzyma i to, że będzie musiał chodzić cały czas na smyczy, w kagańcu,
      jego tzw. kupy będą sprzątane. Nie zmieni to nic w jego naturze! Czyli gdzie
      jest ten problem?
      Problem jest jak zwykle w ludziach, którzy wszystkie psy zgodnie potraktowali
      jako gatunek niebezpieczny (administracyjnie zbędny) i jako potencjalnych
      przestępców. Normalnie, psy stały się dzięki temu prawu ‘rasą’ na równi
      dominującą jak człowiek, gdyż prawo ludzi również ich traktuje jak
      potencjalnych przestępców z iluzorycznym domniemaniem niewinności.
      Jako pies uznaje, że niektórzy się mnie mają prawo bać i że niektóre z nas
      dzięki zabiegom ludzi są bardziej agresywne od drugich, no ale stawianie 2-
      3kilogramowego psiaka na równi z 40-60 kilowym psem to ciężka przesada nawet
      wśród psów.
      Co zrobić by było lepiej to i trudne i proste. No ale, ludzie mają tylu ludzi
      kochających zwierzęta, a szczególnie psy, że to właśnie Ci ludzie powinni
      określić ramy przepisów w jakich my psy możemy funkcjonować w społeczeństwie.
      Nie wierzę, że jakikolwiek człowiek zaakceptowałby przepisy i prawa narzucane
      mu przez jego wroga, stąd ludzie, którzy się nas psów lękają nie powinni się
      tym zajmować. Człowiek ma tyle różnych organizacji, związków, weterynarzy,
      którzy zajmują się nami, że wierze i ufam, że są w stanie stworzyć przepisy,
      które będą nakładały obowiązki i prawa wszystkim stronom.
      Ja bym np. zgrupował zwierzęta w 3 grupy:
      - po pierwsze psy rasy agresywnej muszą być rejestrowane, pies i właściciel
      muszą przejść obowiązkowe przeszkolenie (w firmie posiadającej licencje na
      takie szkolenie) i być może uzyskać pozwolenie na posiadanie takiego psa (np.
      widziałem dogi trzymane w 25 m2 kawalerce!!). Psy takie powinny obowiązkowo być
      prowadzane na smyczy i w kagańcu. W przeciwnym razie taki pies MUSI być
      właścicielowi odebrany.
      - psy ras dużych – obowiązkowo muszą być prowadzanie na smyczy.
      - psy małe – obowiązkowa smycz lub kaganiec.
      Nie dajmy się zwariować, tym przepisom, których jedynym celem jest nękanie
      jednych ludzi przez drugich. Więcej w tym agresji niż w całej naszej psiej
      rodzinie. W ramach protestu uważam, że trzeba by zorganizować szczekowisko
      przed UM i obszczekać cały ten kram, którzy się zachowują jakby sami mieli
      kagańce i smycze i już zapomnieli, że ich obowiązkiem jest tworzyć warunki do
      życia a nie je ograniczać. Zakazy nie zastępują kreatywności. Taką akcje trzeba
      by zrobić zgodnie z prawem i niech UM się sprawdzi i się przygotuje od obsługi
      dużej masy psich gości. Mój właściciel popiera ten pomysł.
      HAU HAU wszystkim sympatykom psów.
      • Gość: piter posluchaj ..psie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:55
        idz stad....
    • tankierka HURA 07.03.07, 13:32
      NARESZCIE.NIECH JESZCZE WLEPIAJĄ MANDATY WŁAŚCICIELOM KTÓRYCH PSY SRAJĄ NA
      ULICE. WSZEDZIE SA TE PSIE GÓWNA, A WLAŚCICIELE UDAJĄ IDIOTÓW I NIC NIE
      ZAUWAŻJĄ.
      • Gość: bogata...ktorej pi Re: HURA juz nie dlugo zmiana tej ustawy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 21:53
        i bedziesz miala buty w gownie znowu ale i tak tandetne bo ile tancerka go-go
        moze zarobic to niech lepiej sraja i bedziesz wdeptywac ,bo przynajmniej nie
        widac tandety ,,,
    • Gość: IX Re: Psy muszą chodzić w kagańcach IP: 213.155.170.* 08.03.07, 10:21
      W środę rano zostałem zaatakowany przez zaciekle ujadającego psa (bez smyczy i
      kagańca)na Głębokim. Pokonalem psa-z piskiem odskoczył i zachował bezpieczną
      odległość. Właścieciel się znalazł i nawet nic nie powiedział.
      Pozdrawiam
      • Gość: jacek oj gdzybym ja to byl wlascicielem dzis......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 12:03
        nie moglbys juz tu pisac;-)
        • Gość: włascicielka labka wszystko to pieknie IP: 83.168.96.* 08.03.07, 15:14
          Wszystko to ładnie i pieknie wygląda, ale w rzeczywistości będzie tak że
          przepis sobie a ludzie sobie. Sama jestem właścicielką psa i z pełną
          świadomością przy zakupie psa kierowałam się jego rasą i charakterem tej rasy.
          Wybrałam psa łagodnego!. Każdy z nas ponosi odpowiedzialność za to co
          wychowuje. Jeżeli ktoś z pełną świadomością wybiera psa rasy agresywnej to
          jestem całym sercem za tym ,żeby nosiły kagańce. Pies jest tylko zwierzęciem.
          Ja swojego psa wyprowadzam na smyczy, swego czasu w kagańcu ale dlatego że jego
          ulubioną czynnością było lizanie ludzi co jest zrozumiałe nie każdemu to może
          odpowiadać. Pies jakikolwiek by był od ratlerka do amstafa i innego budzi
          strach wśród innych ludzi z róznych przyczyn. Szanujmy innych poprostu. Jesli
          idę z psem muszę liczyć się z tym że ten pies może dziwnie się zachować. Jeśli
          mam psa rasy agresywnej tym bardziej. Ja mimo że labradory kochają dzieci nie
          pozwalam żeby pies podbiegał do jakiegokolwiek dziecka. Wogóle nie puszczam go
          bez smyczy w miejscu gdzie są ludzie ewentualnie las, wybieg, własna działka.
          Sam widok biegnącego psa nawet jeśli wiemy my własciciele że on kocha ludzi i
          chce się przywitać może być strasznym przeżyciem dla innych.

          Reasumując....bądżmy mądrzejsi od psów i szanujmy innych ale nie dajmy się
          zwariować.
          Zawsze znajdzie się ktoś kto mimo przepisów będzie luzem puszczał np.pitbulla
          Pozdrawiam
      • demonsbaby Re: Psy muszą chodzić w kagańcach 08.03.07, 12:56
        Gość portalu: IX napisał(a):

        > W środę rano zostałem zaatakowany przez zaciekle ujadającego psa (bez smyczy
        i
        > kagańca)na Głębokim. Pokonalem psa-z piskiem odskoczył

        Super zaatakował Cię jamnik czy ratlerek? Bo duże psy raczej wyją ... a skoro
        już jesteś biegły w obezwładnianiu psów to podaj kilka technik na forum -
        pewnie Ci czujący się zagrożeni z tyt. psów na forum z pewnością skorzystają.
    • wuk4 Lepiej jakby kagańce nosiły na tyłkach 09.03.07, 10:07
      psy nie srają mordami, ale dupskami. A w Szczecinie ilość psich gówien
      przekracza ludzkie wyobrażenie. Poślizgnąć można się w centrum miasta.
      • Gość: Szczecinianin z A ja olewam Szczecin, m.in. z tego powodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 23:50
        wlasnie szukam chaty i przyznam szczerze, ze ten przepis przewazyl nad tym, ze
        osiedle sie w okolicach Szczecina. Do pracy bede jezdzil do Szczecina, ale
        podatki placil gdzie indziej. No ale trodno, ludzie mieszkaja tam gdzie im
        lepiej jezeli maja wybor. Ja lubie lazic ze swoim psem, ale kaganiec to
        porazka... sprztalem gowna po psie, lazil na smyczy, malo? to pocalujcie mnie w
        d...e! Nie bede na Was miernoty placil moich podatkow. Ot taka mala
        satysfakcja. Moze inni tez pojda w moje slady? aha, jestem szczcinianinem od
        urodzenia, zeby nie bylo watpliwosci.
        • Gość: Szczecinianin p.s. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.07, 23:52
          trodno=trudno, coby jakis przyczajony przy klawiaturze becwal ze STrazy
          Miejskiej albo urzedas albo jakis neurotyk nie wypomnial.
        • Gość: hexa szczecinianka Re: A ja olewam Szczecin, m.in. z tego powodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 09:49
          Ja zrobiłam to już 2 lata temu, mieszkam pod Szczecinem, podatku od psów nie
          muszę płacić, dookoła pola, lasy spokój. Ale szkoda mi spotkań ze znajomymi
          psiarzami,więc przyjeżdżam od czasu do czasu, ale teraz chyba przestanę. Nawet
          na zakupy nie muszę przyjeżdżać bo na miejscu w zasadzie mogę kupić wszystko, a
          w razie potrzeby to bliżej są Police gdzie nie trzeba płacić za parkowanie i
          gdzie jest czysto na ulicach, a po chemię mogę wyskoczyć do Niemiec. A co do
          psiarstwa to polecam niemieckie plaże są tam wydzielone i oznakowane odcinki na
          których psy mogą sobie hasać do woli bez smyczy i kagańców, a przy wejściach
          stoją specjalne pojemniki na kupy i woreczki do ich zebrania.Żegnam Szczecin
          ozięble !!!
          • Gość: magdalena zgadzam sie z hexa.................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 10:31
            kupilam ogromny teren pod szczecinem pies ma 1 hektar do latania tylko dla
            siebie , basen , kort tenisowy .. a wszczecinie i tak sie nic nie dzieje wole
            pojechac do poznania na zakupy , balety itp...mam czym jezdzic do koloru do
            wyboru i czy uchwale zmienia czy nie mam to w d....., pozatym teraz drugi domek
            w sopocie i na sezon ma tez gdzie latac przeciez nie bedzie sie meczyl w upaly
            w smierdzacym szczecinie , kto mial troche rozumu dawno sie stad zerwal...
            • Gość: labatt dla przypomnienia .......... IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.05.07, 17:45
              ..........
              • Gość: ZygA Menel zawinil Zyda powiesili! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.07, 19:38
                Chlopie wyluzuj. Z powodu jakiegos menela ktory psa bez smyczy i kaganca
                puszczal luzem bez zadnego nadzoru teraz buraki szczecinskie zaczna kwekac jak
                to trzeba psom wszystkim na mordy kagance zakladac, olowiane kule do lap
                przyczepiac hehehe ale bardacha szczecinska. Wiocha wali na kilometr.
              • beatrix13 szczególnie yorki i ratlerki 13.05.07, 20:07

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka