Gość: JACEK IP: 64.9.159.* 23.11.01, 16:05 polecam strone WWW.POLSKALUDOWA.COM/ , pelno cieplych wspomnien. jak macie wiecej takich stron to dajcie znac.....az mi sie lza w oku zakrecila........ Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Robert Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 17:41 Był stan wojenny. Wracałem z żoną do domu, do Szczecina. Przejeżdżaliśmy przez podszczecinską wioskę. Przed gospodarstwem stali ludzie. Żona powiedziała mi: Zatrzymaj się może choć parę jajek kupimy. Zapytałem tych ludzi. Baba pwiedziała mi: "Niech se pan w sklepie kupi!". Powiedziałem wtedy: Doczekam czasów, że będziesz babo chodziła od drzwi, do drzwi z koszykiem jajek. I się tego doczekałem!. Codziennie słyszę dzwonek do drzwi: "Może pan jajka kupi?", A ja odpowiadam. Sp..... palancie! I mam tą satysfakcję! Takie są moje wspomnienia! R Odpowiedz Link Zgłoś
elaf Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia 24.11.01, 18:12 Pytanie tylko czy ta baba doczekala ...;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.01, 19:32 Pewnie tak. Nie była stara. Była tylko brzydka, jak noc listopadowa. R. Odpowiedz Link Zgłoś
obs Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia 25.11.01, 12:27 Toruń, 3 maja 1982. Nigdy nie zapomnę ścieżki zdrowia zorganizowanej przez zomowców i milicjanta w drzwiach kościoła na rynku okładającego pałą staruszkę o kulach. Tyle mam do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
n0str0m0 mleko 25.11.01, 17:02 piata rano i stuk butelek za oknem dzwonek do drzwi eeeeeh, znowu pewnie nie wystawione... zaspane oczy odmykam czolgam sie do drzwi "no nie, przeciez butelki wystawione" mowie "a my nie z mlekiem... milicja... przyszlismy na przeszukanie" mleko dostalem orwella i nie tylko stracilem nostromo Odpowiedz Link Zgłoś
elaf Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia 25.11.01, 17:16 Mieszkalam wtedy na Krzywoustego, gdzie czesto przebiegal front walki. Pamietam jeszcze ten smrod gazow lzawiacych. NO i 1 Maja kiedy to od rana szukalo sie solidarnosciowego pochodu, bo czesto byl rozrywany przez armatki wodne, spotykalismy sie w biegu z pytaniem, "to gdzie teraz jest nasz "pochod" ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
n0str0m0 akcja pod cepelia 25.11.01, 17:22 chlopcy z wipu zawiesili transparent "nie ma rakiet sa wiezniowie" po jakichs tam rozmowach rozbrojeniowych pomiedzy "mocarstwami" za gorami z morzami wiezniowie oczywiscie sumienia oczywiscie w polsce bylo zimno snieg i mroz komitet pezetpeeru za rogiem a w klatce schodowej ktora ewakuowali sie wipkowie stal pan milicjant cechak i ich skasowal "ej rozrabiaki" zasmial sie szpetnie i pogrozil paluszkiem w kieszeni mial kajdanki nostromo ps. polskaludowa.com czeka na wasze zdjecia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rg Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 26.11.01, 19:05 elaf napisał(a): > Mieszkalam wtedy na Krzywoustego, gdzie czesto przebiegal front walki. > Pamietam jeszcze ten smrod gazow lzawiacych. > NO i 1 Maja kiedy to od rana szukalo sie solidarnosciowego pochodu, bo czesto > byl rozrywany przez armatki wodne, spotykalismy sie w biegu z pytaniem, "to > gdzie teraz jest nasz "pochod" ? :))) jaka krzywoustego - to przecież wtedy była 'zomo-sztrase'. a tuż obok był 'gas-plac'. Odpowiedz Link Zgłoś
elaf Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia 25.11.01, 18:36 A swoja droga czy te gorace czasy tzn. powstanie Solidarnosci i pozniej stan wojenny sa gdzies opisane w necie od strony szczecinskiej, a nie gdanskiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JACEK Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia IP: 64.9.159.* 26.11.01, 03:16 A moze by tak mniej tych bohaterskich wspomnien z czesow stanu wojennego i pamietnikow przesladowanego czy tez internowanego!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Re: POLSKA LUDOWA - nasze wspomnienia IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.01, 12:26 Moim zdaniem wspomnienia z zycia codziennego są ciekawsze od "martyrologii" Pamietam jak do sklepu "rzucili" odrzuty z eksportu. Ale była bójka w sklepie! Albo "podstawowe problemy socjalizmu", czyli papier toaletowy i skup butelek. Bodaj "Newsweek" wydrukował wielką kolorową fotografię. Pułkownik LWP w mudnurze przepasany "szarfą" z rolek papieru toaletowego. Byli jednak fair, bo nie pokazali twarzy. Albo obowiązkowe zbieranie makulatury przez uczniów w szkołach. Potem wystarczyło pokazać kwit ze skupu. Za 1 piwo można było dostać taki kwit od ciecia. Manifestacje 1 majowe! Oczywiście "dobrowolne". Mój dyrektor (znana postać w Szczecinie) mówił, ze nieobecność uzna jako osobisty afront! A te wszystkie przepisy o prawie zakupu bez kolejki. Pamiętam jak baba wynajmowała swojego niemowlaka za pieniądze, żeby mięso bez kolejki kupić. A dyskusje czy ten przepis w monopolowym obowiązuje. Książki życzeń i zażaleń w sklepach. To dopiero kopalnia wiedzy o PRL! Uczcie się młodzieży! I pomyślcie czasem, kiedy po głowie chodzi Wam znów jakiś socjalizm! Nie tak dawno, mój siostrzeniec zdenerwowany tym, że jego mama nie chciała wejść z nim do Mac Donalda, zapytał mnie: "Wujku, czy jak Ty byłeś w moim wieku, to Twoja mama też nie chciała tam z Tobą jeść?" Odpowiedziałem, że nie było w Polsce wtedy Maca. "Co ty Wujku. Ale bujasz!" Powiedziałem, że Coca Coli też w Polsce nie było. "No nie! Teraz dopiero to mnie załadowałeś!" odpowiedział Pawełek. A propos Coca Coli. W latach 50 pisano w prasie, że ten napój zawiera narkotyk, żeby robotnicy wydajniej pracowali. Inna ciekawa historia. Gdzieś w Polsce (nie pamiętam miasta) w latach 50, na ścianie domu wymalowali wielką karykaturę prezydenta Jugosławii Tito z napisem: "Tito, krwawy pachołek imperializmu!" Minęły lata. Stosunki z Tito uległy poprawie. Malowidło zamalowano białą farbą. Ale czas zrobił swoje. Pod koniec lat 70 malowidło wylazło znów na wierzch. Wezwano właścieciela kamienicy i kazano mu to ponownie zamalować. Facet zlekceważył polecenie. Zamalowano to i obciążono właściciela domu kosztami. Wtedy to do sądu rejonowego wpłynął pozew z oskarżenia prywatnego, przeciwko kilku członkom włądz miejskich i dygnitarzom PZPR. Ci faceci jako młodzi działacze ZMP osobiście to namalowali, a właściciel to widział, miał i zdjęcia, i świadków! Do sprawy nie doszło i odczepiono się od właściciela domu. Teraz wszyscy tylko walkę wspominają. Im dalej od wydarzen, tym więcej "kombatantów" Ale to nic nowego. Ale czlowiek wtedy był młody...... R. Odpowiedz Link Zgłoś