Gość: anonim
IP: *.inet / *.gazeta.pl
28.05.03, 01:54
Jestem rencista Szczecińsko Polickiego Przedsiebiorstwa Komunikacyjnego. Nie
mam pracy moja renta jest głodowa. Nawet dzięki biurokratycznym przepisą nie
moge otrzymać dodatku mieszkaniowego z uwagi, że mam o 20 cm większe
mieszkanie. Szukam usilnie pracy, a teraz nóż w plecy. Zabierają jedną rzecz
która przynajmniej mi pomagała w poszukiwaniu pracy, czyli bilet wolnej
jazdy. Tak rozumie cięncia socjalne muszą być tylko na boga czemu zawsze tego
aktu dokonuje się na ludziach chorych, w beznadziejnej sytuacji, a zostawia
się bezpłatne przejazdy radnym, urzędnikom magistratu, osobą które nie
powinny mieć przywileji. Jeżeli chcialiście zabrać bilety wolnej jazdy to
należało zrobic to wszystkim z wyłączeniem mechanikow i kierowców bo to oni
pracują.
Co wam wogóle daje dochód do kasy miasta 3,5tyś zł jak pozostawiacie grube
miliony.
Co z was za ludzie. Tak wiem w Szczecinie wśród radnych nie ma ludzi.
A Pan Trzciński, doprowadza Szczecin do Destrukcji rozpoczynając swój akt
zniszczenia od ludzi biednych i bogu winnych psów.
Gratuluje dalszych sukcesów Radnym w destrikcji społeczeństwa Szczecina.
Od dzisaj jestem przeciwny pójścia na jakiekolwiek wybory i referenda.
No przecież widać Moje słowo czy znak przy urnie nic nie dadzą.
Proszę o jedno droga redakcjo wyślijcie kogoś bo jest z tego bardzo dobry
reportaż na pierwszą stronę gazet. No przecież mamy rok 2003 ogloszono go
rokiem osób niepełnosprawnych tak więc widać że celem radnych jest dbanie o
osoby które uległy wypadkowi w pracy a teraz do końca życia są inwalidami i
to nie ze swojej winy i boli nas tylko jedno to że my najsłabsi jesteśmy w
oczach radnych osobami niegodnymi żyć w śród społeczeństwa, a dzisiejsze
głosowanie jasno to obrazuje.
Czemu nam zawsze dają do zrozumienia że jesteśmy niepotrzebni. Mówią chrońmy
najsłabszych, a resztę można sobie dopowiedzieć.
Afera P. Rywina to przytym pestka.