Dodaj do ulubionych

Cesarskie cięcie w Policach

28.06.07, 14:23
Czy któraś z Was miała cesarkę w Policach? Ile dni leży się w szpitalu jeśli
nie ma żadnych komplikacji? Czy mąż może być przy cesarce na sali i czy może
zostać na noc w szpitalu, bo słyszałam, że sale są jednoosobowe? Czy któraś z
Was rodziła z dr Oronowicz, albo pani dr robiła cesarkę którejś z Was lub
Waszych znajomych? Jakie są Wasze wrażnia, bardzo proszę o opinie o tym
szpitalu, bo poród zbliża się wielkimi krokami, a ja musze podjąć decyzję
niedługo, bo zaczynam się powolutku denerwować, dziękuję i pozdrawiam
wszystkie szczecińskie Mamuśki.
Obserwuj wątek
    • ewetka Re: Cesarskie cięcie w Policach 28.06.07, 18:48
      w temacie cesarki nic nie wiem.
      Pokoje jednoosobowe sa za dopłatą 50 zł za dobę
    • jusienka Re: Cesarskie cięcie w Policach 30.06.07, 00:47
      A Police teraz funkcjonuja?
      W szpitalu lezy sie chyba z 5 dni. Maz moze byc na sali. Cala sprawa trwa ze 20
      minut. Na noc maz nie moze zostac, mozesz oddac dziecko pod opieke pielegniarek.
      Pokoj jednoosobowy platny i wiecznie zajety.
      Ogolnie: bylam bardzo zadowolona! Naprawde, bez strachu i obaw wrocilabym tam.
    • maniaaaa Re: Cesarskie cięcie w Policach 30.06.07, 11:58
      dr Oronowicz.. fajna doktor. cesarka to "szybki zabieg" - ok 20 min. po niej
      przez jakies czas - ok 12 godzin lezy sie na sali "po cesarkowej" , a pozniej
      przenosza do sal dwuosobowych. sa sale jednosobowe, faktycznie platne. szpital
      generalnie fajny , panie pielegniarki ok, polozne raczej tez, lekarze tez ok.
      trzeba miec ze soba raczej wszystko - i dla siebie i dla dzidziusia. po cesarce
      trzymaja tam ok 5 dob. chyba raczej nie masz sie czym martwic - grunt to
      pozytywne nastawienie. cos tam poboli i przejdzie - ale to norma. :O) powodzenia!
      • bruyere Re: Cesarskie cięcie w Policach 06.07.07, 09:49
        Dziewczyny dziękuję za odpowiedzi, uspokoiłyście mnie bardzo. Rodzę, a
        właściwie będą mnie ciąć pod koniec września.Mam nadzieję, że szpital będzie
        wtedy normalnie funkcjonował.A czy pozwalają tam używać majtasów poporodowych?
        Musze jechac tam, zorientować się co i jak, bo już odliczam tygodnie.
    • oulyn będę siała zamęt 06.07.07, 10:25
      ja urodziłam we wtorek w Zdrojach ale siłami natury, ale pierw byłam na parę
      dni przed narodzinami mojej Kingi w Policach bo to była moja przemyślana
      decyzja.

      Szybko ją zmieniłam jak zobaczyłam lekarzy dyżurujących (choć skoro będziesz
      miała planowany zabieg to napewno dzienna zmiana więc nie będą Ci ziewać i tak
      olewająco troche podchodzić). I myk autem na drugi koniec miasta

      ale bym nie pisała nic, gdyby nie to że przy okazji odwiedziłam kumpelę, która
      tam miała cesarkę i powiedziała, że masakra, że sam zabieg nie był zły, ale
      bałagan organizacyjny jaki tam mają może przyprawić o ból głowy. Każdy lekarz
      mówił jej co innego - np miała już termin porodu ustalony a jakis kolejny
      lekarz wysyła ją na trzecią próbę oksytocyny i ona musi mu mówić że już
      przecież ma cesarke zaplanowaną. I więcej takich bajerów, a kulminacja w tym,
      że pacjentki by pomylili.

      przykro mi, że straszę, ale to wieści z poniedziałku i byłoby nie fair tego nie
      mówić.

      polecam zdroje na cesarki, b. dobra załoga tam jest.

      powodzenia!
      • sylki Re: będę siała zamęt 06.07.07, 11:15
        niestety co do cesarki to sie zgodze z Olą. Rodziłam tam 18 maja ale w szpitalu
        na sali przedporodowej byłam od 17.05 Leżała tam też dziewczyna, która z
        zalecenia lekarza miała mieć cc. Niestety ordynator zadecydował inaczej, jego
        zdaniem miała rodzić normalnie a jakby sie nie udało to dopiero cc, a
        dziewczyna niestety nie jest w stanie rodzić normalnie (ma juz 1 dziecko)
        Meczyli ją więc oksytocyną, która w jej przypadku gów.. dawala
        Co do mojego porodu to był sn. Niestety nie urodziłam całego łóżyska i dostałam
        na porodówce krwotoku - kontrolowanego. Została wezwana dr. Oronowicz (super
        lekarz), która mnie miała czyścic. Na szczęscie powiedziała, że nie będzie mnie
        już męczyć (poród lekki nie był) i wyczyścić mnie w pełnym znieczuleniu.
        Nie wiem jak wyglada cc, ale dr. Oronowicz jest super
        • bruyere Re: będę siała zamęt 06.07.07, 20:03
          Ja do niej chodzę od początku ciąży i bardzo ją sobie chwalę, ale nie wiem jak
          to wszystko będzie wyglądało i trochę znowu zaczynam się bać,mam nadzieję,że
          wszystko będzie dobrze i że jak moja dr wróci z urlopu to sobie z nią pogadam i
          rozwieje moje wątpliwości. Muszę tylko wytrzymać do 19-tego i nie oszaleć w
          międzyczasie.
          • maniaaaa Re: będę siała zamęt 06.07.07, 20:20
            faktycznie najlepiej porozmawiaj ze swoja pania dr. z ta oksytocyna to jest
            roznie, ja beda w ciazy troszke tam polezalam, i widzialam co nieco. i
            faktycznie jezeli nie ma powaznych wskazan, lub tez nie umowisz sie ze swoim
            lekarzem to probuja na maksa silami natury ze wsparciem wlasnie oksytocyny.ja
            generalnie na prod swoj nie narzekam, ani tez na opieke. moze faktycznie co
            lekarz co rozne byly podejscia :O)
            • sylki Re: będę siała zamęt 07.07.07, 11:03
              zgadza sie. Najlepiej pogadać z lekarzem.
              Ja z Polic jestem maga bardzo zadowolona, może też dlatego, ze rodziłam jako
              jedna, jedyna w tym czasie. Zreszta w połogu leżałam tam tylko dwa dni, czyli w
              piątek urodziłam, a w niedz po południu juz byłam w domku (całe szczescie nie
              znosze szpitali)
              Opieka po porodzie jest całkiem niezła. Raz tylko pielęgniarka zapomniała mi
              przynieść tabletki p. bólowej, ale to wybaczyłam szybko :)
        • ewetka Re: będę siała zamęt 10.07.07, 09:29
          Ja półtora roku temu rodziłam z Głazem- tez nie mogłam urodzić łożyska. Po
          godzinie wezwali anestezjologa i czyścili na śpiocha. W momencie kulminacyjnym
          chyba z 4 lekarzy było. Kwestia chyba tego na kogo się trafi. Jak wszędzie.
    • magyar30 Re: Cesarskie cięcie w Policach 11.07.07, 17:44
      Ja miałam cesarkę w Policach w 2005 roku, rodziłam właśnie z dr Oronowicz.
      Lekarka jest super i polecałabym ją wszystkim.
      Leżałam ok. tygodnia, ale to ze względu na naświetlania dziecka z powodu
      żółtaczki, zwykle jest się ok.5 dni po cc.
      Mąż podczas cc mógł być w sali obok ubrany w ubranie ochronne i to on pierwszy
      zobaczył dziecko.
      Leżałam w sali dwuosobowej z łazienką bez prysznica, bo w takich kładą po cc.
      Sama operacja przebiegła bez problemów, czułam się pod "dobrymi skrzydłami",
      personel opiekujący się mną potem też był bez zarzutu.
      Pielęgniarki noworodkowe i od karmienia piersią niezbyt się sprawdzały, były
      może ze dwie fajne. Miałam problemy z tym karmieniem, ale to osobna historia.
      Wielkim minusem był prehistoryczny inkubator, w którym leżało moje dziecko, ale
      to też osobna historia.
      Jedzenie niezbyt dobre, ale to chyba w każdym szpitalu tak jest i można się
      przyzwyczaić.
      Długo się czeka na wypis, ale tak jest pewnie wszędzie.
      Za nic nie musiałam płacić.
      Pani pediatra była dziwna, ale chyba umiejętności miała odpowiednie, bo dziecko
      było i jest zdrowe.
      Trzeba mieć wszystko swoje, nawet papier toaletowy i sztućce oraz kubek.
      Podkłady tylko przez pierwszy dzień dawali, potem miałam swoje.
      Do majtek jednorazowych nikt nic nie miał.
      Reasumując: jeżeli ciąża przebiega bez problemu i raczej nic nie zagraża
      dziecku, radzę rodzić w Policach.

      • bruyere Re: Cesarskie cięcie w Policach 11.07.07, 18:17
        A czy moge spytać z jakiego powodu miałaś cesarkę i czy byłaś umówiona z dr
        Oronowicz czy po prostu szczęsliwie miała dyżur. Z dnia na dzień coraz bardziej
        się niepokoję tym wszystkim. Cieszy mnie bardzo to,że mąż może być przy cesarce-
        on też się ucieszy.Bardzo chcę, żeby jak najszybciej zobaczył naszego synka.
        Im bliżej terminu tym bardziej panikuję, a z drugiej strony nie mogę się
        doczekać kiedy mały znajdzie się w naszych ramionach. Czy mogę być wścibska i
        spytać jak blizna po cc- i w ogóle jak długo dochodziłaś do siebie? Czy 1,5 tyg
        po cc byłaś w stanie w miarę normalnie chodzić?Czy musiałaś braC leki
        przeciwbólowe? Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.
        • magyar30 Re: Cesarskie cięcie w Policach 12.07.07, 10:52
          Miałam wskazania okulistyczne, które musiałam w szpitalu przed porodem
          przedstawić na piśmie od okulisty, żeby było wszystko zgodnie z "prawem".
          Okulista zalecił rozwiązanie ciąży przez cc, ale nie wskazał go jako ratujące
          życie, lekarka uznała jednak, że nie będziemy ryzykować, bo albo poród sn mógłby
          zakończyć się w fazie parcia przez użycie kleszczy lub próżnociągu, albo
          mogłabym mieć jakieś komplikacje ze wzrokiem. Jestem jej za to bardzo wdzięczna,
          zwłaszcza po tym, co można przeczytać na forum o spóźnionych cesarkach, nawet
          nie chcę myśleć, jak mogłoby to się skończyć w innym szpitalu lub z innym lekarzem.
          Poród przyjmowali dr Oronowicz z dr.Banachem, u którego robiłam wszystkie USG w
          ciąży.
          Poród odbył się w 40tc, umówiłam się z lekarką na dzień i godzinę, ale tylko
          dlatego, że akurat musiała wyjechać na parę dni, a wolała nie zostawiać mnie na
          "pastwę losu", gdyby poród zaczął się zanim ona by wróciła.
          Jeżeli chodzi o pobyt męża przy porodzie, to mąż mojej towarzyszki z sali
          poporodowej był przy niej na sali operacyjnej i nawet kręcił jakieś filmiki,
          więc nawet to jest możliwe, być może za jakąś opłatą jak za poród rodzinny.
          Z blizną nie miałam i nie mam żadnych problemów, wszystko się super zagoiło.
          Operacja była jednego dnia rano, przez cały dzień i noc musiałam leżeć, a w tym
          czasie dzieckiem zajmowały się pielęgniarki, na drugi dzień musiałam o własnych
          siłach przenieść się na salę poporodową, z tym, że np. moją torbę niosła
          pielęgniarka. Dziecko trafiło już pod moją opiekę.
          Dostawałam czopki przeciwbólowe na życzenie, bo rana trochę rwała, chyba przez
          2-3 dni je brałam. Najgorsze było podnoszenie sie z łóżka i schodzenie z niego,
          bo jest dość wysokie, ale najgorzej było chyba przez 2-3 dni, a potem już czułam
          ten ból jakoś znośnie. Może hormony szczęścia zaczęły działać:)



          • bruyere Re: Cesarskie cięcie w Policach 15.07.07, 11:41
            Bardzo dziękuję za odpowiedź, czy możesz mi napisać jak się nazywa Twój
            okulista i jaką masz wadę wzroku na priva-(bruyere@wp.pl). I czy chodziłaś do
            pani dr Oronowicz na wizyty kontrolne w ciąży?
    • agat78 Re: Cesarskie cięcie w Policach 26.07.07, 15:07
      Ja miałam CC w maju 2006r. Ogólnie jestem zadowolona. Leżałam 6 dób. Mąż był ze
      mną na sali operacyjnej. Za nic nie płaciliśmy. Leżałam na sali 2 osobowej z
      łazienką bez prysznica. Następnego dzidziulka też chce tam urodzić :)
      • bruyere Re: Cesarskie cięcie w Policach 27.07.07, 15:01
        Ja już nie mogę się doczekać, a to jeszcze dwa miesiące. Czas strasznie mi się
        wlecze, bo od poprzedniego piątku jestem na L4 z powodu rozwierającej się
        szyjki. Kiedy chodziłam do pracy czas szybko uciekał, ale z drugiej strony nie
        miałam czasu ani siły cieszyć się ciążą, więc teraz to nadrabiamy z Maluszkiem.
    • ewetka A jak wygąda karmienie po cesarce? 30.07.07, 14:21
      Położne przynoszą malucha czy pierwszą dobę karmią mieszanką?
      • jusienka Re: A jak wygąda karmienie po cesarce? 01.08.07, 23:01
        Ja po cesarce przystawilam mala do piersi natychmiast i pozniej byla karmiona
        tylko piersia. Na moje wyrazne zadanie nie dokarmiano dziecka. Mala od poczatku
        chetnie jadla i malutko spadla na wadze, dosc szybko zostalam zawalona pokarmem,
        wiec udalo sie wytrwac bez dokarmiania. Pierwsza noc mala spedzila pod opieka
        pielegniarek i przyniesiono mi mala dwa razy do karmienia, glodna jak nie wiem
        co. Bardzo mi na tym zalezalo zeby mala nie poszla na latwizne i nie przyssala
        sie do butli, z ktorej lekko leci - do pojazdu malej zostala doczepiona
        karteczka, ze karmiona tylko piersia. Nam sie udalo, karmilam 1,5 roku i moja
        corka nie wie co to butelka i smoczek (nigdy nie kupilam nawet). A Ty jak
        planujesz mala karmic?
        • jusienka Re: A jak wygąda karmienie po cesarce? 01.08.07, 23:02
          >A Ty jak planujesz mala karmic?
          Napisalo mi sie tylko mala, wrozka nie jestem ;O)
          • ewetka Re: A jak wygąda karmienie po cesarce? 02.08.07, 10:58
            Piersią. Synka i córeczkę karmiłam od razu i teraz też nie widzę innej opcji,
            ale właśnie boję się tego dokarmiania. Bo wiem, ze niektóre leniuchy jak
            zaciągną butlę to potem nie chcą z piersi ssać. Jestem tego przykładem :D
            Leniuch był ze mnie, jak mnie położne zaczęły karmić mieszanka to nawet nie
            chciałam na piers mamy spojrzeć :D
            Poi co żyję nadziję, ze mała się jednak obróci w położenie głowkowe i będzie
            poród sn.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka