Dodaj do ulubionych

Czy wierzysz w Czar-y Szczecina?

IP: *.chello.pl 10.07.07, 21:24
No to może wrócić do ul.Panieńskiej swego czasu wałkowana do znudzenia
na forum przez pana Łazowskiego. I jak tam kawiarenki ,ogródki, malarze ze
sztalugami. Dobrze byłoby przypilnować sprzatania szuwarów, śmieci i
walających sie odpadków budowlanych w tych pięknych okolicach przed
zlotem,żeby ten czar Szczecina nie był "czarem pegeru"
Obserwuj wątek
    • andrzej.lazowski Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? 10.07.07, 22:54
      To bardzo dobre miejsce na debatę. A ul. Panieńska nadal ma swój czar!
      • tetlian Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? 11.07.07, 08:03
        Ja nie wierzę w tego typu bajki.
    • andreas.007 czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 10.07.07, 23:11

      • andreas.007 Re: czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 10.07.07, 23:33
        jako tło muzyczne proponuje MOJE MIASTO Marii Peszek... ;)))

        www.youtube.com/watch?v=hiRsgQJVtqg
        • andrzej.lazowski Re: czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 11.07.07, 00:10
          www.youtube.com/watch?v=v2qoiZE_biY&mode=related&search=
          to lepsze!
        • andrzej.lazowski Re: czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 11.07.07, 00:11
          Maria Peszek "Piepsze cie miasto" Lubartów
          • andreas.007 Re: czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 11.07.07, 00:15
            ale to jest, ze tak powiem...
            znaczy to TY zaproponowałes, a nie ja - zeby nie było na mnie!
            • andrzej.lazowski Re: czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 11.07.07, 00:19
              lubie ten kawałek!
              • andreas.007 Re: czuje, ze to bardzo dobry pomysł...:) 11.07.07, 00:21
                a ja kocham cała płyte...
                nie wiem czy słyszałes ten koncert w klubie w Sopocie...
                mam tez nowe brzmienie, ale to stare bardziej mi lezy... ;))
    • Gość: szczecinianin Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.07.07, 23:31
      Trzeba rozmawiac. Szukac czarow i moze bedzie cos fajnego w tym Szczecinie. To
      jest fajne ze ludzie chca dyskutowac o naszym miescie. Pomysl fajny -
      dyskutanci ciekawi - oby tylko pogoda byla
    • Gość: babinicz Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.chello.pl 10.07.07, 23:44
      >dr Marika Pirveli (doktor nauk o ziemi)

      Nie ma takiej dyscypliny naukowej.
      • andreas.007 Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? 10.07.07, 23:48
        MOZE TO JEST DYSCYPLINA NIE ODKRYTA JESZCZE ALBO JAKAS SPORTOWA...
        • strv_101 Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? 10.07.07, 23:57
          Czary mary?
          W kazdym kosciele i na lekcji religii.
        • Gość: babinicz Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.chello.pl 13.07.07, 00:31
          A pani doktor? Też nieodkryta czy już przykryta?
      • Gość: Marika Pirveli Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.univ.szczecin.pl 14.07.07, 09:24
        ... pisane z małą literą? na pewno takiej dyscypliny nie ma... ale jeśli będzie
        dużą literą - to na pewno jest!
    • andrzej.lazowski Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? 11.07.07, 00:33
      Tak teraz słucham utworków Łony! www.youtube.com/watch?v=8s_LnU8mH-Q
      • Gość: pieszy nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 08:40
        NIE
      • Gość: wojtekk Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.chello.pl 12.07.07, 12:47
        Oczywiście, wierzę w czar Szczecina pod jednym warunkiem - jeśli zacznie się
        EKSPONOWAĆ i PROMOWAĆ historię miasta. Miasto, które zna swoją historię,
        posiada swoją magię. Jeśli tej historii nie zna, nie mówi o niej - to jest po
        prostu nudne i ludzie od niego uciekają.

        Szczecin ma sporo ciekawych miejsc, które trzeba wyeksponować, ale malo kto
        chce zwrócić na nie uwagę i powiedzieć coś o nich. Dlatego pomysły p.
        Łazowskiego oceniam pozytywnie, choć trzeba by przejść od teorii do aktywnego
        działania - także ze strony włodarzy miasta.
    • Gość: jako Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 09:38
      > Na pewno macie swoje ulubione zdjęcia (...), Panie ekspedientki w
      spożywczych, architektoniczne dziwy, kolejki w Galaxy, pompy, wieże, ulice..."
      czytamy w odezwie Stowarzyszenia Czas Przestrzeń Tożsamość.

      jak wygląda architektoniczna dziwa? :)
      • Gość: strutynski Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 11:58
        to może jakaś czarownica?
        • Gość: pieszy tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 17:49
          przecież są. teren przeznaczony pod rekreację i sport po sprzedaniu stał się
          pod budownictwo mieszkańiowe z rekreacją w piaskownicy, a sportem pod sklepem
          (takich czarów można dowiedzieć się więcej tylko trzeba spytać tych od
          mielenskiej czy bryzy
          • Gość: stawros Re: tak IP: *.chello.pl 12.07.07, 18:26
            proponuje zorganizować debate o Czarze szczecina pod pomieszczeniami po dawnym
            Barze Extra, przy drzwiach mieszka tam jeden jegomość z pewnoscia ma dużo do
            opowiedzenia, o czarującej okolicy.
            • szymonkaczmarek można tak i tak.... 13.07.07, 02:10
              można pójść, posłuchać, ZABRAĆ GŁOS w dyskusji i... mieć nadzieję na przyszłość.
              można też z góry powiedzieć (napisać,że to do dupy) ...i mieszkać w nielubianym
              mieście
              wybór jak zawsze należy do Ciebie :)

              p.s.
              wybór prowadzącego spotkanie gwarantuje przynajmniej dobry poziom (Przemek
              SZymańczyk) pozdrawiam
              • Gość: pieszy Re: można tak i tak.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.07, 08:45
                można i pogadać, i owszem, ale jak pamietam to tylko się gada i obiecuje, a
                jedyne co jest realizowane (i to bez wcześniejszych obiecanek i rozmów) to
                podwyżki danin dla miasta.
                więc mozna gadać o czarze, klimatach, uroku i innych tego typu pierdołach, a
                śmieci zakrywają cały czar, klimat i urok (i to niezależnie od poziomu dyskusji)

                • andrzej.lazowski Re: można tak i tak.... 13.07.07, 10:07
                  To zapraszamy na trawiasty plac przed Liceum Plastyczne, można zabrać ze sobą
                  kosiarki.
                  • Gość: zaorac was chamy obsrane podzamcze IP: *.hsd1.or.comcast.net 14.07.07, 00:50
                    dlaczego podzamcze jest ruina zarosnieta chwastami?
                • Gość: taki jeden Chciałbym się mylić IP: *.chello.pl 14.07.07, 09:37
                  Ludziska sobie pogadają, zmęczą się, będą mniej agresywni - a kochana
                  władzuchna dalej będzie inkasować pensje i nic nie robić. Jak to się dzieje od
                  lat. Ciekawe, ilu włodarzy będzie na tej imprezie - i ilu z nich zechce
                  skorzystać (i SKORZYSTA) z pomysłów mieszkańców? Przewiduję 0%.
                  • andreas.007 do łopaty, szmaty i miotły... hej ho 15.07.07, 09:50
                    Masz racje - to jest własnie i pytanie i własnie rola
                    naszych przedstawicieli i włodarzy - słuchanie potrzeb i uwag mieszkanców!
                    Mieszkancy maja swoje spostrzezenia,
                    a osoby których jest to zadanie winny słuchac tego głosu i realizowac....
                    Wtedy ma to duzy sens!
                    A jezeli urzednicy czy samorzadowcy
                    beda mieli inne zadania na ten przykład "interesy polityczne",
                    to o czym z nimi gadac... ;))
    • Gość: Marika Pirveli Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.univ.szczecin.pl 14.07.07, 09:26
      Jakiś czas temu zostałam zaproszona do udziału Czy wierzysz w czar-y Szczecina
      (17.VI. godz. 19.00). Zaproszenie przyjęłam z radością. Dlaczego? Wierzę bowiem
      w genius loci pięknego Szczecina. Wierzę też, że miasto jest wizytówką własnej
      przeszłości oraz kultury jego mieszkańców i wszystkich jego użytkowników.
      Przeglądając forum, znalazłam stwierdzenie, że obok teoretycznego gdybania,
      należałoby przejść do praktycznego działania. Wspaniale! A więc przejdźmy na
      działanie! Ale jak? Ktoś zaproponował wziąć ze sobą kosiarkę! Dlaczego nie!
      Przecież każdy z nas sprząta własne mieszkanie i własne podwórko gdy przychodzi
      na to czas! Czy nie możemy potraktować niezwykły Szczecin jako nasz dom?! A może
      między innymi właśnie o tym powinniśmy rozmawiać 17-go – kto co może i co
      potrafi. Niech każdy z nas zastanowi się i przychodząc na debatę przyniesie swój
      pomysł – nie teoretyczny lecz praktyczny – w głównej roli będzie sam Autor
      PRAKTYCZNEGO pomysłu oraz Jego Grupa!
      • Gość: pieszy Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.07, 09:34
        ale to dalej jest tylko gdybanie, bo taimi praktycznymi pomysłami jestesmy
        zasypywani przy kolejnych wyborach. co mam niby sprzątać ulice z psich gówien
        za straż miejską, za zdtim? zastanów się. chcę poplynąc wodolotem i gdzie on
        jest? praktyczne działanie to oddanie władzy w ręce ludzi chcących tego
        działania i pozbawianie władzy partyjnej braci, która myśli byśmy to my
        sprzątali po nich.
        jednak przed wyborami na takich - waszych pogawędkach zjawią się peowcy z
        sldmanami i pisiakami i obiecają wam wszystko co chcecie, a potem ... to już
        wiemy.
        • Gość: Marika Pirveli Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.univ.szczecin.pl 14.07.07, 15:49
          ... jest to smutna prawda! jednak ... czy to nie jest upolitycznienie sytuacji?
          ... a może... TO NIE JA, TYLKO INNI SĄ WINNI... można czuć się nieskazitelnym i
          czystym otoczonym smrodem i brudem, który muszą czyścić specjalne służby z
          urzędu miasta (a oni do tego się nie nadają) ... lub też - idąc podobną ścieżką
          rezygnacji, można dotrzeć do ślepej uliczki. ... jest takie powiedzenie
          "gospodarka nie lubi dziur!" ... to co jest do zrobienia w Szczecinie, to na
          pewno będzie zrobione... jest to tylko kwestia czasu... pytaniem jest "przez
          kogo? i dla kogo?"
          Z powyższego tekstu wyglądam na BOJOWĄ BABĘ! niestety tak nie jest! sama się
          zastanawiam, co mogłabym zaproponować od siebie, jako przykład praktycznego
          działania! jeszcze nie wiem, ale - mam nadzieję, że wpadnę na coś, co nie będzie
          mnie przerastać a również będzie małym kroczkiem do odkrywania topofilii...
          • andreas.007 Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? 14.07.07, 16:02
            Ja jestem gotów przejac częśc obowiazków osób,
            które sa do tego zatrudnione - MOGĘ!
            JAK NAJBARDZIEJ, ALE PROSZE TEZ O ICH CZĘŚC PRZYWILEJÓW!

            Prosze bardzo, jak mamy wykonywac za nich obowiazki za które biora kase,
            to ja chce rozdzielac takze za nich posadki
            w radach nadzorczych i dzielic budzet,
            bo skoro nie potrafia zadbac o miasto, o porzadek.
            to raczej watpliwe by dobrze zarzadzali groszem i posadami i zarzadzali!
            Przykład nie tylko bałagan, ale i umowy, które narazaja miasto na straty...
            Pierwszy wyrok mamy... czy pan Duklanowski
            za podarowanie plazy Mielenskiej bedzie nastepnym?

            Przeciez tworzenie takich oddolnych ruchów jest dublowaniem
            własnie samorzadów, które powołalismy z natury i istoty
            do dbania w naszym imieniu o miasto, to NIBY nasi przedstawiciele,
            a dbaja tylko o - jak powiedział pan Krzystek - "interes polityczny"!
            a jeszcze nas gonia do roboty i na nas zwalaja wine...

            zawsze przeciez mozna zrezygnowac, jak sie nie daje rady... ;)))
            nie widze, by którys urzednik zrezygnował...

            Ja sie nie wymiguje, ale bardzo przepraszam,
            nie zniose jak ja z kosiarka bede kosił trawe na ulicy i sprzatał - za darmo,
            a pan urzednik czy lider partyjny przejedzie kontrolnie limuzynka,
            bo akurat po drodze ma do pubu...
            • andreas.007 kto pierwszy? 14.07.07, 16:10
              Czy to przypadkiem nie osoby, które podjely sie dbania o miasto,
              jako nasi przedstawiciele nie powinni pierwsi wziąc kosy, wiaderka i miotły...
              i nam dac dobry przykład dbania o interesy nie polityczne,
              jak pan Krzystek mówi,
              ale własnie miasto i jego wyglad i jego interes...

              Bardzo prosze, jak nasi przedstawiciele nie potrafia zorganizowac pracy
              stosownym urzedom i wymóc tego, to niech łapia sami za miotły i jazda... ;))

              WTEDY MOZE UWIERZE, ZE CHCA DOBRZE I MOZE PÓJDE TEZ KOSIC TRAWE!
              • andreas.007 Re: kto pierwszy? 14.07.07, 16:32
                Naprawde ktos jeszcze chce zastepowac nieudolnośc samorzadów,
                nieudolnośc urzedów i słuzb komunalnych... pracami społecznymi???

                A moze takze w czynie społecznym pójdziemy do urzedów
                podecydowac i pozarzadzac - czy raczej tam nas nie wpuszcza,
                bo sobie niby tam radza dobrze... ;)))
                • andreas.007 Re: kto pierwszy? 14.07.07, 16:46
                  zreszta jezeli chodzi o zarzadzanie i decydowanie,
                  to zdaje sie pan Nitras w czynie społecznym pomaga... ;))
                  • Gość: Stawros Re: kto pierwszy? IP: *.chello.pl 14.07.07, 17:42
                    Niejaka tu Marika zaproponowała swoisty spontan społeczny ,żeby każdy
                    wziął ze soba kosiarkę i coś sobie pokosił w Szczecinie ,bo każdy robi porządki
                    w domu i ogrodzie to taką kosiarkę przecież ma.
                    Niestety ja nie załapuje sie do Elyty z ogródkamii co gorsza nie mam kosiarki.
                    Czuje się teraz strasznie podle , wszyscy jak w Teksańskim miasteczku wychodzą
                    przed swoje domy i kosza swoje trawniki , a ja w wieżowcu 30m2 bez okna
                    z barierką w miejscu balkonu czuję się jak robak, przy pięknych motylach.
                    Przypomina mi się podobny pożyteczny idiota jak każda władza nazywa takich
                    ludzi, za komuny Kotański spontanicznie kazał ludziom wychodzić na ulice i
                    łapac sie za ręce od morza do Tatr. Albo urządzał czyszczenie szaletów w
                    Warszawie, lub łapał pijaczków i kazał im sie kąpać w polowych punktach
                    sanitarnych. Pomysłów jest dużo, ja przyjdę z reklamówkami kosiarek.
                    • Gość: andreas Re: kto pierwszy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.07, 18:56
                      ja myslałem o koszeniu... kosami!
                      Kosiłem kosa - super sprawa!
                      Zawsze w kazdej chwili mozna postawic je na sztorc
                      i pomóc zarzadzac miastem... ;))
                  • Gość: taki ktoś Brawo andreas! IP: *.chello.pl 14.07.07, 22:11
                    Wszystkie twoje ostatnie wypowiedzi to strzał w dziesiątkę!!!
                    - samorządy są powołane do zarządzania wspólną przestrzenią w imieniu obywateli
                    (jak makler giełdowy, który obraca na giełdzie papierami w imieniu klienta).
                    - biorą za to konkretne wynagrodzenie;
                    - epoka czynów społecznych, subotników i malowania trawy na zielono przed
                    przyjazdem I sekretarza przez wszystkich mieszkańców miasteczka już się
                    (DAWNO!) skończyła.
                    A co obiecanek ze strony brudzińsko-nitraso-napieralskich: Otto ks. von
                    Bismarck powiedział, że najwięcej się kłamie przed wyborami, w czasie wojny i
                    po polowaniu...
                    • andreas.007 Re: Brawo andreas! 15.07.07, 00:04
                      czytałem, ze jakis gościu murarz wziął sie w Stargardzie chyba
                      za naprawe schodów na miescie za darmo i... oczywiscie podniosły sie głosy,
                      bo robił po swojemu i bez projektu i przetargu... ;))
                      Nie wiem czy go ukarano?

                      Bo przeciez na to sa pieniadze w budzecie, robi sie przetarg -
                      urzednicy maja zajecie,
                      potem KTOS wygrywa taki przetarg najpierw na projekt - moze nawet znajomy,
                      a potem kolejny przetarg - znowu urzednicy - na wykonanie...
                      I tym sposobem zagospodarowywuje sie budzetowe pieniadze!

                      Podejrzewam więc, iz gdybym za własne pieniadze
                      postanowił cos na miescie zrobic,
                      to mógłbym sie narazic na duze problemy...
                      bo jak wiemy nawet na swoim terenie potrzebujemy przeciez zgody urzedu!
                      • andreas.007 Re: Brawo andreas! 15.07.07, 00:14
                        na Unisławy trzech chłopaków zobaczyło dziure w jezdni - 40 cm,
                        zawiadomili Straz Miejska, ale ta nie przyjechała!
                        Chłopaki wiec znaleźli tyczke i wiadro białe - tak oznakowali,
                        a nadto informowali kierowców o wyrwie!

                        Odwalili kawał solidnej roboty za panów ze Strazy Miejskiej,
                        którzy pewnie w tym czasie posuwali sobie po miescie na skuterkach... ;))
                        albo wydzielali parking dla radnych,
                        a potem komendant nie pamieta kto mu to nakazał...

                        pewnie chłopaki zawiadomili Straz Miejska, a ta szybko zapomniała,
                        wzorem komendanta - nie pamietaja... ;))
                        • andreas.007 Re: Brawo andreas! 15.07.07, 00:19
                          miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4313322.html
                          • andrzej.lazowski Re: Brawo andreas! 15.07.07, 00:40
                            Zgadzam się z Tobą, wiesz ja mieszkam na Szafera i od 20 lat widzę parking z
                            wielkimi dziurami. Myślałem że to zostawili bo liczyli na jakieś wycieczki.
                            Krzaki 2 metrowe miedzy chodnikiem a parkingiem. Wychodzę z synkem widzimy
                            codziennie zbieraczy puszek, widzę o poranku wedrówki ludzi od śmietnika do
                            śmietnika. Rano biegniemy z synkiem po bułki, teraz zmieniono nam drogę.
                            Scieżka została przerwana ponieważ budują "zamek śmieciowy" tuż przed oknami.
                            Tak to była ścieżka bo nikt mądry nie pomyślał o chodniku. Chodnika też nie ma
                            tam...do ulicy Tam teraz stoją samochody, właściwie to samochody stoją już
                            wszędzie. A trawniki to wielki wybieg dla pupilków. Ja pier.....
                            • Gość: pieszy Re: Brawo andreas! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 08:27
                              czyli szczecin ma swój czar, jednak ma

                              porozmawiajmy jak wypiepszyć z władz miasta to całe partyjniactwo (za trzy
                              lata) i jak je dzisiaj napiętnować
                              • andrzej.lazowski Re: Brawo andreas! 15.07.07, 09:52
                                Na Skolwinie są kamieice, ktore nie były remontowane od nigdy. ZBilK to jest
                                coś. Ile kamienic wyremontowało od 15 lat? Jakie są plany na przyszłość.
                                Widoczny jest brak gospodarzy na małych skrawkach trawników. Gdzie np. Straż
                                Miejska?
                                A w czar Szczecina to wierzę... ale o tym na debacie.
                                • Gość: andreas Re: Brawo andreas! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.07, 10:16
                                  bo musimy odróznic od czaru miasta po prostu jego zarzadców...

                                  Jak to mawiaja
                                  było miasto - nie było nas,
                                  bedzie miasto - nie bedzie nas... ;))

                                  Szczecin jest pieknym i czarownym miastem
                                  i nie zmieni tego NIC ani nikt!
                            • Gość: taki ktoś Cud-miód, aż się chce płakać IP: *.chello.pl 15.07.07, 15:29
                              Polecam wszystkim wycieczko uroczy kwartalik pomiędzy ul.ul. Narutowicza,
                              Potulicką, Sowińskiego a al. Piastów. Jest tam wszystko: polna droga jako
                              przedłużenie ul. Głowackiego, dziko rosnące zarośla do wysokości dorosłego
                              człowieka, jęzory asfaltu wylewane a la taszyści, rozkradany na cegły
                              stupięćdziesięcioletni mur (przy mnie ładowali cegły do bagażnika samochodu
                              dwaj rośli młodziankowie) przy parkingu, dwie szkoły średnie (kolejówka i
                              gastronomik) z dobudówkami a la późny Gomułka, obiekty wojskowe, budynki
                              uniwersytetu i politechniki, mieszczące się w koszarach sprzed wojny francusko-
                              pruskiej, boiska, ślepe uliczki... Ostatnio rozebrano jedną kanciapko-ruderke,
                              więc wygląda to jeszcze bardziej księżycowo, jakby wojna przeszła tamtędy
                              wczoraj. Istny poligon dla chłopców z FSB - można wynająć. Nawet niedaleko od
                              dworca - jakieś 5 min. drogi na pieszo - dla turystów jak znalazł.
                              • Gość: pieszy Re: Cud-miód, aż się chce płakać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 15:37

                                dodam, że zostały tam już rozebrane stare garaże

                                (no z tą wojną to chyba przesada)
                                • swantevit Z tym czarem szczecina to jest jak z dyskretnym 15.07.07, 16:22
                                  urokiem bolszewizmu; Malo wymaga, ale malo tez daje w zamian..
                                  Dobre dla chlopow z czworakow.
                                  • Gość: stawros Re: Z tym czarem szczecina to jest jak z dyskretn IP: *.chello.pl 15.07.07, 17:00
                                    Mieszkam tam , częśc tych okolic jest wojskowa ,część uniwersytetu , a
                                    częśc nie wiadomo kogo . Tylko w naszym panstwie i w naszym
                                    miescie ,praktycznie w centrum miasta olbrzymie tereny sa zapuszczone
                                    zostawione pod opieką degeneratów i złodzieji , To jest wizytówka Krzystka nie
                                    trzeba jeżdzić na Stołczyn. Może znalazłby sie jakis reporter , który
                                    przez "dziennikarskie śledztwo " ujawni mieszkancom co sie z tymi terenami
                                    dzieje,czy są jakieś plany , czy nie.
                                • Gość: taki ktoś No, nie wiem, czy taka przesada IP: *.chello.pl 15.07.07, 17:44
                                  Jeśli nie dojrzy się przybudówek powojennych, to ów teren nieodnawianych od
                                  wojny koszar, z ruinami po garażach i rozsypującym się murem od strony ul.
                                  Kusocińskiego naprawdę wygląda, jakbyśmy żyli w 1945, a nie w 2007 roku...
                                  • cpt_stowarzyszenie czas na debatę (8) już jutro zapraszamy 16.07.07, 12:27
                                    www.cpt.org.pl/index.php?subaction=showfull&id=1183960144&archive=&start_from=&ucat=1&

                                    stowarzyszenie czas przestrzeń tożsamość
                                    • Gość: urzędnik Re: czas na debatę (8) już jutro zapraszamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 13:24
                                      A głównego czarodzieja miast zaprosiliście?
                                      • cpt_stowarzyszenie Re: czas na debatę (8) już jutro zapraszamy 17.07.07, 17:00
                                        Zaprosiliśmy wielu gości, liczymy, że debata będzie ważnym wydarzeniem w lipcu.
                                        Zapraszamy!
                                        • Gość: pieszy Re: czas na debatę (8) już jutro zapraszamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:40
                                          i jak było?
                                          • Gość: pieszy i jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 22:41
                                            i jak było?
                                            • Gość: babinicz Re: i jak było? IP: *.chello.pl 17.07.07, 23:22
                                              pierdu... pierdu... pierdu... pierdu...
                                              • Gość: pieszy Re: i jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 07:47
                                                czyli jak wszystkie tego typu imprezy o niczym
                                                • Gość: pieszy Re: i jak było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 08:23
                                                  i dlaczego milczą te wszystkie wcześniejsze gaduły, hmm, zastanawiające.
                                                  może już się wypaliły we wczesniejszych postach, a może i wczoraj potoki slów
                                                  ich rozmyły. ciekawi mnie jednak kto z was gadułek tam był,
                                                  • Gość: babinicz Re: i jak było? IP: *.hum.univ.szczecin.pl 18.07.07, 11:01
                                                    Najzabawniejsza była pani z Gruzji, mająca dużo do powiedzenia na każdy temat
                                                    (pewnie dlatego para już się jej skończyła i nie pisze). To dobre - przyjechać z
                                                    odległości prawie 6 tys. km i opowiadać ludziom w Szczecinie o ich tożsamości
                                                    (te same stare bajki, które słyszymy od 60 lat: że Lwów pojechał do Wrocławia,
                                                    że tu przyjechali ludzie z małych miasteczek, wilniuki, wieś kielecka, robole,
                                                    chłopstwo itd.). Szkoda, że nie było wczoraj Wojtka Lizaka, bo dałby im popalić,
                                                    mądralom... To najlepszy dowód, że było to spotkanie w gronie wzajemnej
                                                    adoracji - sami swoi, nawet zawsze wygadany poseł Arkadius L. siadł cicho z tyłu
                                                    i udawał, że go nie ma (zbierał pomysły na hasła wyborcze w listopadzie? kto go
                                                    tam wi...).
                                                  • Gość: TT Re: i jak było? IP: 212.160.99.* 18.07.07, 12:55
                                                    Andrzejku, a Ty czemuś nic nie powiedział?
                                                  • Gość: Marika Pirveli Re: i jak było? IP: *.univ.szczecin.pl 21.07.07, 10:50
                                                    Cóż. Nagle ktoś przyjedzie… zaczyna uczyć co i jak zrobić, żeby było lepiej…
                                                    jakby znała Twoje miasto lepiej od Ciebie… obrzydliwe i denerwujące… jakby
                                                    zjadła wszystkie zęby… po co mi taka osoba? Niech spada… zadba o swoje, bo w jej
                                                    mieście jest o wiele gorzej… niech wraca do swojej Gruzji i wymądrza się u
                                                    siebie… a ja, zostanę w swoim mieście i będę się użalać i narzekać i drzeć na
                                                    wszystkie strony świata, bo to tylko ja wiem, co należy robić, by w moim mieście
                                                    było lepiej!

                                                    Dlaczego Ciebie tam nie było BABINICZ? Dlaczego nie powiedziałeś to, o czym tu
                                                    piszesz tam? Dlaczego oddajesz piłkę innym? Dlaczego pozwalasz by debata o Twoim
                                                    mieście toczyła się bez Ciebie? Zamiast występować anonimowo, miej odwagę
                                                    zaistnieć pod własnym nazwiskiem i z pomysłami! Z werwą! Z odwagą stawić czoło
                                                    przeciwnościom i starać się wziąć we własne ręce los tego, co do Ciebie należy!
                                                    I proszę nie mówić, że to się nie uda! Uda się! Nie uda się to, co nie ma rąk i
                                                    nóg i jest tylko narzekaniem i udawaniem (szkoda na to czasu) lub jest chęcią
                                                    wygadania i użalania się nad sobą (bo zasługuję na więcej, ale inni mnie nie
                                                    zauważają lub nie doceniają lub nie dorastają do pięt!)

                                                    A teraz bez metafory.
                                                    Na prawdę mi przykro, jeśli sprawiłam wrażenie, że myślę że znam się na wszystko
                                                    i że przyjechałam 6 tysięcy kilometrów by Szczecinianom uczyć o ich tożsamości.
                                                    Proszę mi wierzyć – nie znam się na wszystko! Nie mam zamiaru kogokolwiek uczyć
                                                    o ich tożsamości! Ja znam się tylko na tym, co jest moim zawodem: a to znaczy,
                                                    że staram się zrozumieć dlaczego komunikacja nie odbywa się tak, by była
                                                    komunikacją a nie wkładaniem do ust cudzych wypowiedzi. Uważam bowiem, że miasto
                                                    umiera w tedy, kiedy miedzy miastem a jego mieszkańcami nie ma zrozumienia, nie
                                                    ma komunikacji. I to jest to, co próbowałam powiedzieć na forum o pięknym
                                                    Szczecinie.
                                                  • Gość: babinicz Więcej realizmu, droga pani IP: *.chello.pl 21.07.07, 12:51
                                                    1. Miła pani! Historyje o tożsamości ludności napływowej w Szczecinie są
                                                    wałkowane od 60 lat, więc Ameryka pani nie odkryła, opowiadając o tym, kto
                                                    przyjechał. Że do Wrocławia przyjechali lwowianie - wiemy od kilkudziesięciu
                                                    lat. Proszę poczytać prace Leońskiego o braku spójnej tożsamości kulturowej
                                                    mieszkańców Pomorza Zachodnie po półwieczu od zakończenia wojny. Proszę
                                                    przeczytać artykuły Lizaka o "wsi kieleckiej", która najechała się się do
                                                    poniemieckich kamienic.
                                                    2. Trzeba robić? A co - poza ubijaniem wody w moździerzu - robi pani i jej
                                                    studenci? Ja i moi znajmoi przez kilkanaście lat działaliśmy przy różnych
                                                    ośrodkach kulturalnych w Szczecinie (m. in. parafiach rzymskokatolickich, i nie
                                                    tylko), po czym przeszła nam ochota, gdy na spotkaniach w różnych częściach
                                                    miast zaczęło się pojawiać te same 10 osób.
                                                    3. To samo było u Loitzów - widziałem przynajmniej 5 zawodowych pieczeniarzy,
                                                    którzy chodzą na wszystkie pogaduchy. I nic z ich udziału nie wynika. Gdzie są
                                                    setki mieszkańców miasta, zainteresowane rozwojem kulturalnym, gdzie młodzież?
                                                    Czy wie pani, jakie życie kulturalne prowadzą pani studenci, na jakie odczyty
                                                    chodzą, w jakich spotkaniach biorą udział? Odpowiem - w żadnych. Piją piwko w
                                                    pubach albo w akademiku i mają gdzieś koncerty, dni kultury, prelekcje, panele,
                                                    sympozja.
                                                    4. Gdyby spróbowała pani zorganizować w tym mieście jakąś imprezę kulturalną
                                                    (pogadankę, panel, pokaz filmu) o geografii kulturowej czy Nauce O Ziemi, to
                                                    przekonałaby się pani, że przyjdzie na nią 10 znajomych i 5 osób z przypadku,
                                                    może 1 paniny student. To nie Warszawa, Poznań, Wrocław czy Gdańsk.
                                                  • Gość: pieszy Re: Więcej realizmu, droga pani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 22:22
                                                    takie bajki o miejscach takich i owakich, które mozna poxniej przkazac do um i
                                                    może to będzie zaczynem rozwoju komunikacji pomiędzy Miastem a szczecinianinami
                                                    to delikatnie mówąc bańki mydlane.
                                                    Początek wszelkiej komunikacji zaczyna się od słuchania słabszego przez
                                                    silniejszego, słuchania ze zrozumieniem. dzisiaj silniejszy, czyli ten co ma
                                                    władzę na kilka lat zapewnioną jest bez uszu

                                                    (ja mogłem tam ripostować prawie każdą fantasmagorię, wydumaną przez naiwne,
                                                    naiwne, gadatliwe głowy - pytanie tylk o po co?
                                                  • Gość: pieszy Re: Więcej realizmu, droga pani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.07, 22:35
                                                    zapomniałem, ta cała gadka do nie na temat była! o osobach, które przygotowały
                                                    swoje pokazy, czyli były w do tematu przygotowane PRAWIE ZAPOMNIANO i
                                                    zakończono spotkanie dowartościowujące gadkowiczów. Poruszenie bylo tylko
                                                    wtedu, gdy wkońcu ten pokaz rozpoczęto!
                                                    to najlepszy dowód, że gadacze są jak nasza władza: o sobie, dla siebie, z sobą
                                                    czują się najlepiej, najmądrzej, najmilej!
                                                  • Gość: kmicic Re: Więcej realizmu, droga pani IP: *.chello.pl 21.07.07, 22:59
                                                    Popieram babinicza (a co - toż to ostatecznie rodzina ;) ) - w czasie pokazów
                                                    filmów Bergmana (20 seansów przez 10 dni, 10 obrazów filmowych) przedstawicieli
                                                    szczecińskiej inteligencji humanistycznej (czyt. pracowników uczelni,
                                                    dziennikarzy, aktorów, nauczycieli) było ŁĄCZNIE nie więcej niż 5 osób.
                                                    Najlepszym dowodem PRZEWIDZENIA takiej sytuacji ze strony właścicieli kina jest
                                                    fakt, że pokazy przeniesiono z sali głównej do "Kiniarni", bo wiadomo było, że
                                                    na seans jednorazowo przyjdzie 20-30 osób, a nie 50-70. Dramat.
                                                  • pachwin2 Re: Więcej realizmu, droga pani 23.07.07, 23:43
                                                    toż kilka osób o tym dokładnie mówiło na debacie, a już najdobitniej pan
                                                    Bartek, dziwię się, że i ty nie wyraziłeś publicznie swojej opinii, Łazowski i
                                                    Sawicki to już chyba ostatni, którzy z sensem organizują debaty w tym mieście,
                                                    jak i oni się zwiną to kaplica
                                                  • Gość: kmicic Re: Więcej realizmu, droga pani IP: *.chello.pl 24.07.07, 00:13
                                                    Łazowski i
                                                    > Sawicki to już chyba ostatni, którzy z sensem organizują debaty w tym
                                                    mieście,
                                                    > jak i oni się zwiną to kaplica

                                                    CHŁOPIE!!! I co z tych debat wynika?!?!?! Możemy się zadebatować na śmierć. Sam
                                                    potwierdzasz, że to gadanie niczego nie daje - bo albo są debaty, albo ...nie
                                                    ma niczego. Tymczasem debaty powinny być tylko skromnym dodatkiem, raz na dwa-
                                                    trzy lata (co chcemy robić), a zamiast nich powinno się na co dzień coś dziać.
                                                    Jak dotąd, to debaty zastępują nam festiwale filmowe, muzyczne, budowę teatru,
                                                    filharmonii, deptak, reorganizację centrum (korki od 14.00 do 18.00 jak w
                                                    Wawie), renowację kamienic, bujny rozwój Opery na Zamku. Umarł Doland, odszedł
                                                    Sztark, Penderecki się obraził i nie przyjedzie, w PR Szczecin zlikwidowano
                                                    audycję istniejącą od 60 lat z powodu "jej zbyt wysokiego poziomu", Willę Lenza
                                                    i Pałac pod Globusem politykierzy chcą przejąć (tylko jeszcze sami nie wiedzą,
                                                    po co), [fo:pa] zmniejszyło obroty, Ossolineum wycofuje się ze Szczecina,
                                                    naukowcy po książki jeżdżą do Poznania, a do pracy na uczelniach uciekają do
                                                    Zielonej Góry, Opola, Łomży i Gniezna, a Zdrojewski i Dutkiewicz jakoś nie chcą
                                                    przyjechać do Szczecina - a my tylko o tym wszystkim gadamy. Klasyczna
                                                    impotencja - gadanie o działaniu zamiast samego działania.
    • Gość: gość portalu Kolejki w Galaxy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.07, 10:51
      A jakim niby cudem zrobić na spokojnie zdjęcie kolejkom w Galaxy i nie narazić się na bliskie spotkania trzeciego stopnia z niedorozwojami pracującymi tam w charakterze ochroniarzy?
    • swantevit Wierze, wiec nie mysle.. 18.07.07, 13:04
      ze sama wiara w czary mary cos tu pomoze..
      Moze terapia praca cos by zaradzila na wasze problemy?
      :-)
      • Gość: pieszy czr gadulstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:28
        tak, czar gadulstwa jest w szczecinie obecny
        • Gość: pieszy gdzie wy madrale z trawnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.07, 22:40
          i gdzie te madrale z Panią Mariką na czele, dlaczego ich zapał do zmian już
          zgasł?
          zeby zmieniac, trzeba mieć kamienie w du..., trwać i zmieniac pomimo sztormów.
          A nie tylko ciasteczka w zgranym towarzystwie tosamogadców!
          • Gość: pieszy Re: gdzie wy madrale z trawnika? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.07, 09:20
            kiedy następna pogadanka dla gadania?
            • cpt_stowarzyszenie Re: gdzie wy madrale z trawnika? 24.07.07, 14:53
              Już 30 sierpnia, szczegóły wktótce.
    • Gość: pieszy Re: Czy wierzysz w Czar-y Szczecina? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 14:59
      do boju słowa są tanie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka