Gość: zona.pijaka
IP: *.icm.edu.pl
07.08.07, 07:11
Absolutnie nie jestem zwolenniczką tłumów. Jakoś ciasno i za głośno
mi w tłumie. W czasie regat na odstresowienie, zamiast być tamże -
przejechałam w dwa i pół dnia z 1000 km po najbardziej zapadłych
odmentach zachodniopomorskich lasów puszcz i jezior. Właśnie
wróciłam (już trzeźwa). Nie obchodzi mnie absolutnie kto ile wydał
na organizację regat, nie moje pieniądze - nie moja brocha. Cieszę
się z pięknej pogody w czasie mojej podróży po lasach, bo gdyby i
lało w Szczecinie - to wszystkie gówna wypłynęłyby wprost na burty
jachtów. Jestem pewna za 2 tygodnie wszystko wróci do normy, w
Szczecinie na powrót zagości szarzyzna a na forum zgryźliwość.
Z.P.