Gość: zona.pijaka
IP: *.icm.edu.pl
18.09.07, 18:16
Proszę tylko, nie śmiejcie się, bo to co stało się ze mną dziś nad
ranem - to po raz pierwszy w zyciu zdarzyło mi się NAPRAWDĘ.
A więc spałam, śniłam i w pewnym momencie poczułam że śnię "na
jawie". Lekko wystraszyłąm się jakimś ruchem po drugiej stronie
sypialni w segmencie. W międzyczasie mój stary zaczął mnie potrząsać
bym się wybudziła. Ja czułam że jestem koło niego, ale nie mogłam
się ruszyć. Teraz z opowieści mojego starego: Mówił mi, czy go
słyszę, a ja odpowiedziałam jakimś nienaturalnym głosem zza
światów: "noo". Czyli tak.
Słyszysz mnie? ja nienaturalnym: "nooo", Obudzić cię? a ja: "taaaak".
Czułam że tak jakby moja dusza była obok, wystraszyłam się nie na
żarty, chciałam wyartykułować, by mnie wręcz zrzucił z łoża na
ziemię ale musiałam to mówić bardzo niewyraźnie. Stary znów mnie
szarpnął ale silniej, sekunda, zrobiło mi się gorąco... w wróciłam
do rzeczywistości.
Mieliście kiedyś coś takiego?