Dodaj do ulubionych

Sierpień do uratowania?

IP: 83.238.212.* 26.09.07, 15:00
Ech pomarzyć dobra rzecz... Przecież Pogoń nie dojdzie do tej 1 ligi z nowymi
właścicielami. Druga liga max. Drzymałe nasi mądrzy właściciele już
odstraszyli, do Wrocławia idzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: rekin Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 26.09.07, 17:20
      Głupi jesteś jak but!!!!!!!
      Jeśli nie wieżysz to po co się odzywasz?POGOŃ będzie zawsze w moim
      sercu, czy to 1 czy 4 liga, a tobie buraku wara!!!!!!!!
      Pomysł super tylko czy ja tego dożyję?Mam nadzieję, a to wielki
      kapitał.
      • maciej.popielarz ble ble ble ble ble 26.09.07, 22:26
        Tożsamość to można budować na wspólnych i zrozumiałych doświadczeniach które
        mają dla doświadczających realne odbicie w teraźniejszości i potencjał na
        przeszłość. DO tego musi być jeszcze namacalne - czyli musi istnieć aktualna
        wspólnota interesów.

        Grudnie 70, Sierpnie 80 itp. - nie spełniają wg. mnie tych kryteriów. To są
        wydarzenia historyczne które nie mają już wielkiego wpływu na nasze dzisiejsze
        życie. A tym bardziej na przyszłość tego Miasta.

        Reasumując: dla mnie te pomysły o budowaniu tożsamości Szczecina to takie za
        przeproszeniem "sranie w banie" z "braku laku". Tożsamości nie da się bowiem
        stworzyć sztucznie (czyt. odgórnie).

        Albo ona się tworzy naturalnie albo jej nie ma.
        • Gość: No Mercy ble ble ble ble ble Popielarza IP: 213.172.177.* 26.09.07, 23:18
          Czyli co, władza powinna była powybijać zęby wszystkim, w tym tobie żebyś
          posmakował krwi w gębie i poczuł "tożsamość"? No to startuj na barykady, może
          coś wywalczysz :)
          Brałeś udział w Powstaniu warszawskim? No chyba raczej nie, a powstanie jest
          częścią tożsamości nie tylko warszawskiej, ale polskiej. Chyba że się do tego
          nie poczuwasz..
          Historia się nie liczy? Boże widzisz i nie grzmisz! To pisze człowiek z kraju,
          który doświadczył Auschwitz i Katynia, żeby wymienić tylko to.
          Jest oczywiste, że Sierpień wpłynął na losy Polski, a jak twierdzi wielu, całej
          Europy. I Szczecin miał tu swój udział. I o to tylko chodzi - żeby być z tego
          dumnym. Do tego moim zdaniem trzeba 3 rzeczy: oświaty, oświaty i oświaty.
          Inaczej wyrastają nam takie kwiatki jak Popielarz
          • maciej.popielarz naucz się czytać ze zrozumieniem 27.09.07, 09:39
            Litości człowieku.

            Czy nauczono cię czytania ze zrozumieniem??? A wyobraźnię posiadasz?

            Widze, że ulegasz stereotypom z gatunku "Polska Winkelriedem narodów" czy
            mesjanizmowi.

            To trochę wina spaczonej polskiej edukacji. Tez jak byłem młodszy wierzyłem, że
            Polacy to "naród wybrany" stojący moralnie i umysłowo ponad innymi. Ale to były
            tylko mrzonki.

            Polskie podziemie polityczne miało taki wpływ na losy świata jak i Powstanie
            Warszawskie - czyli niewielki. Losy świata bowiem ważyły się wtedy odpowiednio:
            na froncie technologiczno - ekonomicznym zimnej wojny, a w latach czterdziestych
            w symbolicznej Jałcie, Teheranie i Poczdamie.

            I choć byśmy nie wiem jak zaklinali rzeczywistość - wpływ Polski na podejmowane
            tam decyzje był marginalny - co odczuliśmy na własnej skórze.

            Wiec skończmy z bezmyślnym powtarzaniem tez typu "Jest oczywiste, że Sierpień
            wpłynął na losy Polski, a jak twierdzi wielu, całej Europy." (Wielu też
            twierdzi, że "Elvis żyje".;)

            Albo "Sierpień 1980 był impulsem do przemian systemowych, które w ostateczności
            doprowadziły do upadku PRL i innych dyktatur z Bloku wschodniego, odzyskania
            niepodległości przez Polskę i powstania III Rzeczypospolitej."

            No proszę niech ktoś tutaj te sprawy połączy. Bo ja widzę, że w sierpniu 80
            ukształtowały się elity polityczne rozpoznawane dzisiaj jako
            "postsolidarnościowe", i wróciła wiara w możliwość przemian, ale jaki wpływ
            miało to na decyzje KPZR która rok później zagroziła wysłaniem czołgów? Czy
            myślicie, że Gorbaczow zaczął reformy bo się przestraszył "Solidarności"?

            > Historia się nie liczy? Boże widzisz i nie grzmisz! To pisze
            > człowiek z kraju, który doświadczył Auschwitz i Katynia, żeby
            > wymienić tylko to.

            Historia się liczy ale nie może przesłaniać teraźniejszości i przyszłości.

            Wracając do moich tez z poprzedniego posta: co mamy z historii teraz co ma wpływ
            na nasze życie codzienne? Czy myśląc o Auschwitz czy Katyniu czujesz w głębi
            serc dumę? A z sierpnia? Z czego mam być dumny z Mariana Jurczyka czy z
            robotników którzy klepią biedę za żałosne emerytury?

            Utożsamiać się mogę z budowniczymi tego miasta - oni coś zostawili a nie tylko
            ganiali po ulicach z pustymi okrzykami.

            Wiec moim zdaniem tożsamości trzeba szukać budując wspólnie lepszy Szczecin a
            nie oglądając się na jakieś historyczne wydarzenia - których reperkusje już
            dawno przeminęły.

            > Do tego moim zdaniem trzeba 3 rzeczy: oświaty, oświaty i oświaty.

            DO czego? Do nauki patriotyzmu czy historii? Bo z historii maturę zdałem na
            celujący (6). Ja lubię historię ale też potrafię czytać ją między wierszami i
            wyciągać z tego wnioski.

            Nie zawsze się to podoba innym którzy chcą wierzyć w oficjalne albo wygodniejsze
            wersje - a to ich problem a nie mój.
            • Gość: gosc portalu Re: naucz się czytać ze zrozumieniem IP: 83.238.212.* 27.09.07, 09:53
              A moim zdaniem to ty nie zrozumiałeś tego co napisał kolega wyżej, a co gorsza
              powtarzasz to samo. Nie chodzi chyba o jakiegoś Winkelrieda narodów ani o
              mesjanizm. Amerykanie mają i legendę Elvisa i tożsamość zbudowaną wokół tragedii
              w World Trade Center. Odcinanie się od historii jest działaniem typowym dla
              ludzi prymitywnych, do których chyba nie chcesz się zaliczać.
              Szczecin tej tożsamości nie ma, a mógłby mieć gdyby o to powalczyć. Jakby nie
              szkoła, wysiłek mediów to o powst. warszawskim kto by dzisiaj wiedział? 20 lat
              temu prawie wcale się o tym nie mówiło. Właśnie powinniśmy przyznawać się do
              Sierpnia, i to można jeszcze nadrobić. Co do Jurczyka to przeczytaj z kolei
              tekst do którego odnoszą się komentarze, tam jest to dość ciekawie i chyba
              niegłupio to napisane.
              W sumie krytykujesz, ale nic nie proponujesz w zamian. Może podaj jakiś przykład
              nie-historyczny na którym Szczecin może budować coś wspólnego?
              • maciej.popielarz Re: naucz się czytać ze zrozumieniem 27.09.07, 10:21
                Właśnie napisałem w pierwszym poście.

                Nikt nie tworzył sztucznie tożsamości Krakowa, Londynu czy Nowego Jorku.

                Bo tego się nie da - mimo najszczerszych chęci - zrobić.

                Tożsamość musi "dotykać" na co dzień, a nie brylować na wystawach i w
                podręcznikach historii.

                Dla młodego pokolenia lata 70 i 80 to zamierzchła historia.

                Dla mnie też. Liczy się to co mamy czy robimy razem tu i teraz, i pod czym mogą
                podpisać się wszyscy.

                Wiem, że temat drażliwy - ale trzeba się otrząsnąć trochę z zaszłości i
                popatrzeć na przód.

                PS.Amerykańska tożsamość nie jest wcale zbudowana na ruinach WTC czy Elvisa. Są
                to tylko kolejne maleńkie kółka w trybiku. Amerykańska tożsamość (a byłem w USA
                podczas zamachu) zbudowana jest na dumie z samego bycia Amerykaninem ze
                wszystkimi tego konsekwencjami - czego to doświadczają na co dzień i na co dzień
                podkreślają. I nawet jak przegrywają to zaraz się podnoszą, a nie biadolą przez
                następnych 50 lat na rozlanym mlekiem - bo ich tożsamość ma wiele fundamentów od
                przedsiębiorczości poczynając.


                Budowanie tożsamości tylko i wyłącznie na sierpniu 80 to tak jak by budować od
                zera tożsamość amerykanów na gruzach WTC - tożsamość taka rozwiała by się razem
                z ostatkami przemielonego cementu na ulicach.
                • jaroslawnaus Przeszłość, zaszłość... 27.09.07, 13:15
                  Nie przedstawiłeś propozycji takich "spoiw", rozumiem, że nie bardzo je widać na
                  horyzoncie. No właśnie - brakuje tych elementów, z których można budować...
                  Z tego co rozumiem proponujesz jakąś drogę na skróty. Bez historii, z wyraźnym
                  stawianiem na to co tu i teraz, ale jednocześnie z czymś, z czym będą
                  identyfikować się wszyscy.
                  Ok, ale obawiam się, że to jest utopia. Nowej Huty dzisiaj nie budujemy. Nigdy
                  nie znajdziesz takich elementów, które połączą wszystkich, szczególnie w kraju
                  ludzi tak podzielonych jak Polska.
                  Rzecz w tym właśnie, by młodsi mieszkańcy miasta nie czuli, że bunt Szczecina
                  sprzed 30 lat to zamierzchła historia. Zobacz co robią w Warszawie przy okazji
                  obchodów rocznicy powstania. Robią wszystko, by przybliżyć młodym to co wówczas
                  zaszło, inscenizują wydarzenia, pokazują, że życie oddawali ludzie tacy sami jak
                  dzisiejsi 20-latkowie. Po co to się robi? Właśnie po to, by trwała pamięć o
                  tamtych wydarzeniach. Dlaczego ma trwać ta pamięć? Bo jest ona częścią naszej,
                  polskiej tożsamości.
                  Częścią tożsamości Ameryki jest tragedia z 11.09, i legenda pewnie Elvisa też, i
                  jeszcze sto, a może więcej elementów, tworzących wspólny kod. Wspólny nie dla
                  wszystkich, bo społeczeństwo jest dzisiaj zbyt różne, różnorodne by spoić
                  wszystkich. Ale dla wielu. Dzisiejsza praca, budowanie też należy do tego
                  "kodu". Zgoda, że w Szczecinie, jak w całej Polsce, brakuje dobrych wzorów
                  normalnego działania, w normalnych warunkach. Brakuje tzw. etosu pracy,
                  porządku, uczciwości, jakiejś elementarnej dyscypliny. To wszystko prawda i nie
                  są to rzeczy nowe, ale...
                  Teraźniejszość nigdy nie pozostaje w oderwaniu od przeszłości. Najwyraźniej to
                  podejście jest ci obce, proponujesz jakieś mgliste idee życia bez pamięci,
                  historię swego kraju nazywasz "zaszłością". Mówienie o "biadoleniu" trochę
                  spłyca temat, przecież nie chodzi o to by siąść i płakać. Po prostu mamy taką
                  przeszłość jaką mamy, jedną z najbardziej traumatycznych wśród narodów. Tego nie
                  zmienimy. Ale też Sierpień akurat nie jest martyrologiczny, pokazuje siłę,
                  energię mieszkańców do dźwignięcia się ze złego położenia.
                  • maciej.popielarz tożsamości nie da się wyprodukować 27.09.07, 14:47
                    > Nie przedstawiłeś propozycji takich "spoiw", rozumiem, że nie
                    > bardzo je widać na horyzoncie.

                    Nie przedstawiłem i nie zamierzam robić plebiscytu, bo to się mija z celem.

                    Wg. mnie jedynymi realnymi i fundamentalnymi spoiwami są nasze wspólne sprawy -
                    tu i teraz, oraz wspólne plany. Jesli one istnieją to wtedy mamy szansę na to,
                    że pojawi się i tożsamość.

                    Nie było więc moją intencją dyskutowanie o tym czy sierpień może być czy nie
                    może spoiwem - bo po prostu nim nie jest i nie będzie.

                    Szczeciński problem z tożsamością jest moim zdaniem wynikiem braku wspólnoty
                    interesów mieszkańców tego miasta i braku jakiejkolwiek koncepcji na jego
                    przyszłość.

                    To na wspólnych celach do osiągnięcia tworzy się tożsamość. I tworzy się przy
                    okazji a nie dla tego, że ktoś tak postanowił czy zaproponował.

                    Tożsamość powstaje bowiem w sposób niezaplanowany i samorzutny. Jesli dotychczas
                    tamte wydarzenia nie stały się elementem tożsamości to juz się nie staną - no
                    chyba, że mówimy nie o tożsamości całego miasta tylko pewnych grup mieszkańców.

                    Dlatego poprosiłem jednego z przedmówców o czytanie ze zrozumieniem.
                    • Gość: gosc portalu maciej.popielarz.herbu.kononowicz IP: 83.238.212.* 28.09.07, 12:27
                      Pan dyżurny malkontent powołuje się na amerykańskie "padłeś-powstań", a jednak
                      tkwi po uszy w polskim malkontenctwie. Nic się nie uda, wszystko jest bez sensu
                      i wszystko należy skrytykować. Naszych wspólnych spraw brak. Koncepcji na
                      przyszłość brak. Wspólnoty interesów brak. Słowem - nie ma nic i nie będzie
                      niczego - jak u Kononowicza :D
    • Gość: r Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 01:39
    • Gość: kiju Re: Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 01:42
      Popielarz , ty chyba sie nie wyspałeś, albo jesteś zasranym
      komuchem.Sierpień80 i grudzień 70 to historia Szczecina!!!!!!! No
      maże ty osiołku jesteś z poznania?
      • maciej.popielarz Re: Sierpień do uratowania? 27.09.07, 09:48
        Co do twoich epitetów to pominę je dobrodusznie.

        Natomiast prosił bym żebyś napisał mi do której części MOJEGO posta odnosi się
        TWOJA wypowiedź: "Sierpień80 i grudzień 70 to historia Szczecina!!!!!!!"

        ????

        Czekam.
        • Gość: kiju Re: Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 15:08
          prosiłbym pisze się razem,może troszeczkę pokory panie mądry?
          • maciej.popielarz Re: Sierpień do uratowania? 27.09.07, 15:18
            > prosiłbym pisze się razem,może troszeczkę pokory panie mądry?

            I to wszystko co masz do dodania w tej dyskusji? Niewiele...

            Jeśli Ciebie to pocieszy, albo poprawi Twoją wiarę w "coś", to czasem walę takie
            ortografy, że "prosił bym" to jest naprawdę drobiazg :D.

            Ale dla maritum tego co piszę - poza estetyką - nie ma to żadnego znaczenia.
            • Gość: kiju Re: Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 15:22
              Jaka dyskusja? Wypociny byłego człowieka układu? Co ,żal pupcie
              ściska, że odcieli od żłoba? Współczuję ci i na tym kończę .
              • maciej.popielarz kogoś tutaj poniosło 27.09.07, 16:23
                Ojo joj - chyba cię poniosło.

                Przykro patrzeć na takich jak ty rzeczowych "dyskutantów".

                A nawet nie liznąłeś tematu tożsamości - o czym jak byś nie wiedział jest ten wątek.
    • Gość: do popielarza Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 15:18
      Ile ty chłopaczku masz lat? Co robiłeś w latach 70/80, myślę , że
      nie było cię wtedy na świecie.Czy przeżyłeś osiołku chociaż 1 dzień
      za komuny lub w stanie wojennym? Daj buraku przykład, tylko nie kłam
      i nie prubój się mądrzyć bo wszystkich rozumów nie pozjadałeś, a od
      POGONI to ci wara, bo jak ciebie jeszcze twoi rodzice nie mieli w
      planach to ja za tą drużyną zjeżdziłem całą Polskę.
      • maciej.popielarz Re: Sierpień do uratowania? 27.09.07, 16:35
        A ty jak widzisz tożsamość Szczecina. No napisz coś. Bo coś tam się do mnie
        "pultasz" ale w sumie to nie w temacie. I jeszcze Pogoń w to wplątujesz... bez
        sensu zupełnie.

        Jesteś w stanie sformułować własną opinię na temat "szczecińskiej tożsamości" i
        sposobu dojścia do niej, czy znowu pójdziesz na łatwiznę i obrzucisz błotem mnie
        - którego nawet nie znasz.


        PS. Nazywanie kogoś burakiem jest zwykle objawem buractwa, wiec waż lepiej słowa
        bo sam sobie wystawiasz świadectwo.
        • Gość: do popielarza Re: Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 21:53
          Twoja inteligencja mnie poraża!!!!!!
          odpowiedz chociaż na moje pytanie panie buraku1
          No chyba miałem rację z twoim wiekiem, lub przynależnością klubową,
          a może to tatuś był wysokim urzędnikiem aparatu i żyło ci się
          dobrze,a teraz trzeba wziąć się do roboty?
          Kończę tę bezsensowna polemikę i żegnam pana panie BURAKU.
          • maciej.popielarz Re: Sierpień do uratowania? 28.09.07, 09:21
            No comment.
    • Gość: kiju Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 27.09.07, 15:49
      Zabrakło argumentów, czy poszedłeś do szkoły?
    • Gość: do popielarza Sierpień do uratowania? IP: 149.254.192.* 28.09.07, 14:16
      I znowu brak odpowiedzi!!!!!
      Widocznie prawda w oczy kole.
      Chłopczyku-nieudaczniku, jak się chcesz dowartościować to odrób
      najpierw lekcje bo możesz dostać pasem od tatusia za słabe oceny.
      • trooly Re: Sierpień do uratowania? 28.09.07, 14:34
        Brzydka rozmowa, oj brzydka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka