Dodaj do ulubionych

Sekta w Książnicy Pomorskiej

IP: *.bazapartner.pl 03.10.07, 10:18
Dzisiaj (03.10 - środa) o godz. 17.30 w Książnicy Pomorskiej (AULA) odbędzie
sie odczyt pt. "Ścieżka Gnozy". Zapraszamy serdecznie :-)

W programie - przelot boskiej gnozy przez aulę Książnicy.
Obserwuj wątek
    • Gość: kiedyś czytelnik Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.07, 11:03
      Od kurzu z książek robią się kawerny w mózgu. Współczuję. To chyba
      pomysł najbardziej komunistycznej "Solidarności" zakładowej w
      Polsce. Tam od dawna wieje gnozą - wydają pieniądze na sypanie
      mandali, a brakuje ich na zakup nowych tytułów. Książnica coraz
      bardziej przypomina hiprmarket. Preferuje się szum informacyjny -
      pseudonauka i pseudokultura pokrapiane wodą święconą. Mieszanina
      ciemnoty i zabobonu, schlebianie zainteresowaniom czytelników
      najgorszej kategorii.
      • Gość: adam m. Dyrektor Książnicy Pomorskiej ukrywa? IP: *.bazapartner.pl 03.10.07, 16:26
        Powinien sie tym zainteresować
        Dominikański Ośrodek Informacji o Nowych Ruchach Religijnych i Sektach w Szczecinie
        Czy ktoś przyjdzie? Czemu Dyrektor Książnicy ukrywa to spotkanie - nie ma w
        aktualnościach na stronach książnicy???
      • Gość: Autor Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.chello.pl 07.10.07, 12:57
        "...schlebianie zainteresowaniom czytelników
        najgorszej kategorii.."" - bo jest i zapewne LEPSZA kategoria, taka elitarna...
        w KP powinny odbywać się spotkania tylko na temat JPII
        trudno wogole sobie wyobrazic ze na swiecie istnieja inne poglady!!!! to jakis
        skandal !!! i nikt potem nie idzie na "kremówki"
    • Gość: XX Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.globalconnect.pl 03.10.07, 20:06
      I co? Przeleciała ta gnoza, czy tylko nawiedzone bibliotekarki
      lewitowały? Mogliby chociaż kawałek tego w Kronice pokazać.
      Latająca gnoza...
      Przecież to lepsze niż UFO!
    • felix_edmundowicz Wijas,SLDman i w dodatku gnozista? 03.10.07, 20:14
      Koniec świata!
      co na to fundamentaliści z LiD?
    • Gość: otto Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.07, 22:22
      Co wy wszyscy bredzicie? Gnoza to jedna z religii. Z tytułu
      spotlania nawet nie wiadomo, czy to z punktu widzenia
      religioznawczego, czy spotkanie z wyznawcą. Ani w jednym ani w
      drugim wypadku nie ma tu nic bulwersującego.
      • Gość: kiedyś czytelnik Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 15:17
        Jedna z religii? A to ciekawostka. Pewnie skończy się na, jak to
        mówi prof. Wolniewicz, "zamawianiu paskuda" i szczecińska ciemnota
        utwierdzi się w przekonaniu o słuszności swoich omamów mózgowych. Po
        cholerę komu naukowy światopogląd, wystarczy otworzyć umysł na
        wszelkie śmieci! Tylko dlaczego to wszystko na koszt podatników.
        • Gość: otto Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 23:07
          "Zamawianiem paskuda" jest wiara w istnienie światopogladu naukowego.
          Nie mieszaj Wolniewicza do tych leninowskich bredni. A poza tym co
          masz przeciwko religii gnostycznej? Tam sie nie "zamawia", tam
          trzeba sie dokonalić.
          • Gość: . Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.chello.pl 07.10.07, 21:14
            Wolniewicz był 25 lat członkiem partii komunistycznej. Nie wierzył
            wtedy w Lenina? Kłamał więc wówczas czy kłamie teraz, gdy się
            wypiera swojego uwielbienia dla wodza światowego proletariatu i
            jedynego słusznego egzegety pism jedynego zbawiciela, Karola Marksa?
            • Gość: otto Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 00:28
              W PZPR bylo 3 miliony ludzi, i nie byli to ani komuniści (tych
              wyrznał Stalin w 1937) ani wierzący w Lenina, tylko pragmatycy.
              Czesto był to warunek dzialanosci edukacyjnej albo publicznej.
              Dzisiaj ci "komunści" to czesto najbardziej zagozali prawicowcy, jak
              sam Wolniewicz udzialajacy sie w Radio Mareyja. Jako filozof jest
              człowiekiem powaznym, przede wszytskim logikiem i marksistwskich
              bzdur nie pisał. Ateistą był dawniej i jest dziś. A tu jakas wesz
              chyba nie pamietająca nawet PRL bzdury o nim pisze.
              • absztyfikant Powaznym? Przydupas Schaffa... 08.10.07, 02:01
                ...i wojujacy marksista. W przeciwientwie do Kolakowskiego tkwil w
                pezetpeerowskim bagnie do konca. On sie nie zapisal do partii z
                pobudek oportunistycznych, by np. zalatwic sobie mieszkanie, oj
                nie... Heglowskie ukaszenie poczynilo duze zmiany w jego mozgu... No
                i skonczyl w skrajnie integrystycznym i czarnosecinnym radyjku. I
                dobrze mu tak!

                pl.youtube.com/watch?v=ZGDikatgC00
                • Gość: otto Re: Powaznym? Przydupas Schaffa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:17
                  Tłumacz i interpretator Wittgensteina wojującym marksistą?
                  Przetłumaczenie Traktatu i Dociekań to nizwykle powazny wkład w
                  filozofię polską. Chyba pomyliłes go z Schaffem, ktory pozostal
                  ideologiem.
                  • absztyfikant Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" 08.10.07, 02:23
                    Dziadyga na starosc przezywa antysemicki odpal, wiec nic dziwnego,
                    ze mimo ateizmi i marksistowskiego czerepu znalazl swoje miejsce u
                    Rydzyka...

                    "Ja jestem stary marksista. Jeden ze słynnych przywódców
                    socjalistycznych - Włodzimierz Iljicz Lenin - powiedział, że nie ma
                    nic gorszego dla partii niż utrata więzi z masami. Uważam, że to
                    jest głęboka prawda. Jeżeli mamy poparcie mas, to na to, co gadają
                    te Michniki czy Rokity, czy Tuski, czy Komorowscy, można gwizdać."

                    Nasz Dziennik
                    • Gość: otto Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:28
                      jesli to ma byc markisizm, to w takim razie kaczyńscy to marksiści.
                      Nie myl retoryki z pogladami i dorobkiem naukowym. Własnie na takich
                      zerują partyjni ideolodzy. Antysemityzm Wolniewicza wyraza sie
                      rowniez z żadaniach poparcia izraela w walce z islamem.
                      • absztyfikant Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" 08.10.07, 02:31
                        Kaczynscy to neobolszewicy... A Wolniewicz jest pokrecony jak kazdy
                        komuch...
                        • Gość: otto Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:34
                          Rozumiem. Jesli fakty nie pasują do twych poglądów tym gorzej dla
                          faktów. I kto tu jest ofiarą ukąszenia heglowskiego?
                          • absztyfikant Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" 08.10.07, 02:40
                            A co nie pasuje? Szczerze przyznam, ze do tej pory nie slyszalem o
                            tym, by Wolniewicz byl syjonista. Podaj zrodlo. Jednak nawet jesli
                            pisze cieplo o tym kraju, to dlatego, ze nie lubi islamu, a nie
                            dlatego, ze popiera Erec Yisrael jako taki. Zreszta, nihil novi sub
                            sole. Byc moze popiera Izrael, by bronic sie przed latka antysemity,
                            a znam tezdobrze pewna ideologie o ktorych ponizej. Nawet Wolniewicz
                            nie jest mnie w stanie zadziwic...

                            This explains many of Falwell's other statements, such as his
                            statement which made the world press last year that "The Anti-Christ
                            is a Jew".

                            This explains the surprising dichotomy. Falwell supports Israel and
                            even helps to raise money for Israel, but he is against the Jews. He
                            wants the Jews to be able to return to Jerusalem and he wants the
                            Muslims to be attacked and driven out of Jerusalem. Falwell does not
                            like the Jews, but he helps and supports them. This is because he
                            believes that many of the Jews in Jerusalem will be killed in the
                            Battle of Armageddon and the remainder will all convert to
                            Christianity.

                            The Jews know all this. They often remark that there are problems
                            with accepting support from a man who supports them only so that
                            they will be killed or else convert to Christianity. However, the
                            Jews do not believe in the Book of Revelation and they figure that
                            their pragmatic choice is to accept support from all who offer it,
                            regardless of motivation.

                            Calosc:
                            www.samsloan.com/usisrael.htm
                            • Gość: otto Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:50
                              Lekcewazysz Wolniwicza jako naukowca i filozofa, stosując poglady
                              nagonokowe typu antysemita czy marksista, posługując sie
                              wypowiedziami typu felietonowego. Jak mu za blisko z kaczyńskimi to
                              z nich robisz bolszikow. To polityczna retoryka i argumenty ad
                              personam. Nie trzeba byc bardzo rozgranietym, by wiedzieć ze na
                              skraju prawica i lewica upodobniają sie co do metod, ale to nie
                              powod by je mylić. Nie kazda krytyka żydow jest antysemityzmem.
                              Poniewaz nie podajesz konkretów, trudno w ogole z takimi
                              niepowaznymi etykietkami dyskutowac. Nb Wittgenstain tez był Żydem,
                              co nie przeszkadza Wolniewiczowi uwazac go za największego filozofa
                              XX wieku.
                              Przypomiasz w tej dyskusji oszłoma z RM.
                              • absztyfikant Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" 08.10.07, 02:53
                                Nawet Zyd moze byc antysemita, ze wymienie chocby tego sukinsyna
                                Chomsky'ego...
                                • Gość: otto Re: Wolniewicz na lamach "Naszego Dziennika" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 15:14
                                  No nie mowilem ze nic merytorycznego, tylko oszolomstwo spod znaku
                                  RM?
                                  Chomsky jest jednym z najwiekszych uczonych XX wieku. Za niewiele
                                  lat jego lewacka aktywnośc polityczna bedzie tylko egoztyczna
                                  ciekawostką, dodatkiem do biografii znakomitego naukowca, tak jak
                                  pacyfizm i gra na skrzypcach u Einsteina. Z tego co wiem, to Chomsky
                                  atakuje Izrael i zydowskie lobby finansowe (dlatego ze finasnowe, a
                                  nie a nie zydowskie) wiec z antysemityzmem ma to tyle wspolnego co
                                  czerwona cześc polskiej flagi z komunizmem. Ty chyba nie rozumiesz
                                  co czytasz. Tak trudno zrozumiec ze nie kazda krytyka Żydów jest
                                  antysemityzmem?
                                  • absztyfikant Nie kwestionuje dorobku Chomsky'ego 08.10.07, 17:34
                                    Stwierdzam jedynie, ze popiera terrorystow. Byc moze cierpi na
                                    syndrom sztokholmski, ale ja mysle, ze to tzw. SHIT. Self-hating,
                                    Israel-Threatening, Israel-Bashing Jew.
                                    • Gość: otto Re: Nie kwestionuje dorobku Chomsky'ego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:40
                                      Jak zawsze umyka ci istota problemu. Była nim w zasadzie twoja
                                      nieumiejatmnośc oceny uczonych (Wolniewicza) spodowowana
                                      ideologiczną zaćmą. Nawiasem mówiąc bardzo zabawna sytuacja -
                                      antysemita prawicowy, spec od "zażydzonej filozofii" spod znaku RM i
                                      zyd antysemita lewacki spod znaku nowej lewicy. Jakie wnioski
                                      wysnuwac z tego pomieszania, aby byla w tym odrobina sensu... To
                                      zadanie dla ciebie; sensu co prawda nie będzie, ale bedzisz mial
                                      zajęcie.
    • Gość: izaak cykliści i Żydzi też tam są IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 15:31
      jeden cyklista to nawet rowerem na sesje rady miasta dojeżdża.
      Zgroza! Święty Witold Jabłoński na to pozwolił? Znowu za karę
      dostanie klapsa od biskupa...
    • Gość: izaak Nie ma większej sekty nad kościół rzymokatoli! od IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.07, 15:35
      tego zacznijmy rozprawianie się z zabobonem. Jakieś trupki na
      krzyżach, dzieciak bez ojca i inne dyrdymały! żadna sekta na świecie
      nie ma na swoim sumieniu tyle zabójstw, wojen i zbrodni co banda
      tych ciemniaków!
      • Gość: otto Re: Nie ma większej sekty nad kościół rzymokatoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.07, 23:10
        Ciemniactwem jest potarzanie tych bajek, zwłaszcza o zbrodniach. A
        Jezus Z Nazaretu był ofiarą politycznego mordu. To autentycza postac
        i wydarzenie. Ghandi to tez dla ciebie jakis trupek, kmiotku?
        • Gość: izaak czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie biblii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.07, 09:09
          nie sprzyja temu nawykowi, ale spróbuj. nie przecze ze nie istniał
          koleś, który zwał się Jezusem. A nawet możliwe że został zabity. Ale
          spróbuj to odnieść to ilości ofiar wojen religijnych, krucjat itp.
          Łyso ci? Mówię o faktach nie o sferze zaburzeń rzeczywistości zwanej
          religią. jeżeli odpowiadasz to faktami poproszę.
          • Gość: sc twoja mundrość mnie porazila!!!! IP: *.ccc.de 06.10.07, 09:11
            Gość portalu: izaak napisał(a):

            > nie sprzyja temu nawykowi, ale spróbuj. nie przecze ze nie istniał
            > koleś, który zwał się Jezusem. A nawet możliwe że został zabity.
            Ale
            > spróbuj to odnieść to ilości ofiar wojen religijnych, krucjat itp.
            > Łyso ci? Mówię o faktach nie o sferze zaburzeń rzeczywistości
            zwanej
            > religią. jeżeli odpowiadasz to faktami poproszę.

            musiales konczyc teologie mistrzu.
            • Gość: izaak Re: twoja mundrość mnie porazila!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.07, 09:27
              nie chciałem... nie słyszałeś nigdy o krucjatach i wojnach
              religijnych? mnie w szkole podstawowej o tym uczyli na historii. a
              na polskim odróżniać literaturę faktu, od legend i bajek.
            • Gość: egzegeza Re: twoja mundrość mnie porazila!!!! IP: *.chello.pl 06.10.07, 10:40
              musiales konczyc teologie mistrzu.

              Bo teologia to najlepszy i najprężniej rozwijający się kierunek na
              US :)
              • absztyfikant Re: twoja mundrość mnie porazila!!!! 08.10.07, 01:48
                Ofiary instytucjonalnych religii mozna oszacowac, ale tych podobno
                zbawionych nie za bardzo.
          • Gość: otto Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 10:49
            Podwójne głupstwo.
            Pierwsze: czytanie biblii jest jedną z przyczyn doskonalenia
            interpretacji i egezgezy tekstu, postania wielu nauk filologicznych
            i historycznych. Biblia jest jednym z tekstow fundamentalnych dla
            kultury w ogole, o czym nie wiedzą tylko nieuki.
            Drugie: zmieniasz temat, bo nagle z chrzesicjanstwa przeszedłes na
            religie w ogole. Ale nawet wtedy piszesz głupstwo. Wojny były i
            bedą, ich podłoze jest polityczne i społeczne, a usprawiedliwienie
            rożne: religijne, interes narodu, szerzenie cywilizacji, demokracji,
            słusznośc historyczna, wyzwolenie uciskanych, itd. Interesy zawsze
            pozostają te same, a zmienia sie wyjsnienie. Dlatego tylko głupiec
            obwinia o wojowniczość religię. Agresja wewnąrzgatunkowa to
            właściwośc człowiekia, a nie religii. Kolejnym głupstwem jest bajka,
            jakoby chrzescijanstwo było szczegolnie krwawe. Bo krucjaty... a kto
            ci powiedzial że krucjaty były szczegolnie krawawe? Pomyśl ile krwi
            kosztowała ekspansja islamu. Krucjaty były traktowane przez
            chrzescijan jako wojna obronna. I w istocie było to bliskie prawdy.
            Wojenny marsz islamu zachamowano dopiero w XVII wieku.
            Watpliwości co do osoby i losu Jezusa z Nazaretu to głupstwo
            kolejne, a wyrazanie sie z lekcewazeniem o człowieku i mądrym i
            ofierze, i przedmiotu kultu wielu ludzi, świadczy o ideologicznym
            amoku. Rysujesz moze karykatury Mahometa? czy na samą mysl portki ci
            sie trzęsą?
            • Gość: niegdyś czytelnik Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.globalconnect.pl 06.10.07, 15:09
              Krwawy otto swoje wie, pewnie myśli, że osiąnął już doskonałość, a
              to tylko pycha. Nie ma żadnych wątpliwości, co chyba znaczy, że jest
              Bogiem... Zawsze podziwiałem naiwność obnośnych nauczycieli.
              Proponuję karierę w polityce - predyspozycje już posiadasz.
              • Gość: the.bill Prawda jest miłościa i miłość jest prawdą IP: *.bazapartner.pl 06.10.07, 17:30
                A ja Wam powiadam tylko Prawda Was wyzwoli
                Prawda jest Miłością a Miłość jest Prawdą.
                Prawda jest Sprawiedliwością a Sprawiedliwość jest Prawem.
                Wniosek z tego jest prosty
                i chór anielski już śpiewa
                człowiek prawy, szlachetny
                głosuje na Prawo i Sprawiedliwość

                Pozwoliłem sobie wyręczyć Archanioła X-FILE, bo pewnie jest bardzo zajęty
                niebiańskimi sprawami... :-)
              • Gość: otto Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 11:00
                Naćpałeś sie? co to za bełkot?
            • Gość: izaak Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.10.07, 22:01
              kto tu zmienia temat :) ? robisz to widzę zawodowo poprawnie. jesteś
              księdzem? twoja rzecz. w sumie nic mi do tego. Ja po prostu
              postulowałem, aby mówić o FAKTACH - nie mylić z objawionymi :) bo
              tych mam dosyć słuchając Kaczyńskiego w TV. Jaka jest rola biblii
              wiesz równie dobrze, albo i lepiej ode mnie. Nie przeczę że jest
              rdzeniem kultury, w jakiej przyszło i nam żyć, że jest źródłem i
              natchniem większości tropów w literaturze itp itd... Nie przeczę,
              tylko niekoniecznie mówi o faktach ! pisząc o rzymokatolach jako
              największych współczesnych sekciarzach, nie wartościuję ich względem
              innych religii. Dla mnie jest albo 1 albo 0 w ocenie podejścia
              człowieka do świata: albo wierzy w siebie i w to co widzi albo w
              bajki...
              • Gość: otto Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.07, 11:13
                Tylko gdzie i ciebie fakty? Jesteś zwyczajnym ignorantem. Nie
                mowiłem że biblia ma wpływ na literature i kulturę (tyle mam
                nadzieję już wiedziałes), tylko ze jest tekstem, ktory stal sie
                szkoła interpretacji, przede wszytskim w sensie naukowym. Dlatego
                ktoś, kto otarl sie o biblistykę, nie ma trudności z odroznieniem
                biblii jako żródła historycznego od biblii jako żrodła objawienia.
                Nie ma tekiego tekstu z przeszłosci, ktorego nie nalezy czytac
                krytycznie jako żródła wiedzy o historii, i biblia nie jest
                wyjątkiem. Jest dziełem teologicznym, w tym sensie ze zawiera
                religijną interpretację historii, a nie że sie rozmija z faktami.
                Czasem referuję je lepiej czasem gorzej, jak kazde dzieło
                opowiadające o przeszłości. Mowy w Wojnie Peloponeskiej Tukidydesa
                tez są zmyślone, a jednak nik nie podwaza jej wartości historycznej.
                Pisząc o katolikach jako o sekciarzach jestes daleki od faktow, i
                rozmijasz sie z ustalniami socjologicznymi. Wiadomo dośc dobrze co
                to jest sekta, i napwno nie jest nią kosciól, chocby dlatego że jest
                za duzy i nie jest jednolitą organizacją, ale wiązką wielu wspolnot.
                Nie jest tez ekskluzywny, w sensie np wykluczenia z boskiego planu
                wszystkich ktorzy doń nie należą, a to jest podstawowy rys sekty. Na
                ten temat jest literatura, wystarczy siegnąc, nie musisz do
                katolickiej, jesli masz uraz.
                Co do twej zerojedynkowej metody oceny stosunku do świata, jest
                idiotyczna. Rozum widzisz? a podobno istnieje... Pewnie nawet
                uwazasz ze go posiadasz...
                • Gość: izaak Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.10.07, 21:42
                  z lekcji religii zrozumiałem niewiele, przyznaję się, ale utkwiło mi
                  w pamięci, ze kościół do ludzie. ładne, nie? wybacz, ale nie
                  interesują mnie niuanse leksykalne słowa sekta w porównaniu ze
                  słowem religia, dla mnie bazują na spiętrzeniu pewnych cech (to jest
                  wygodne dla tzw religii legalnych i szanowanych :) czy fakt w
                  postaci milionów biednych i otępionych dusz zawładniętych przez guru
                  Rydzyka to dla ciebie kościół czy sekta? bo przechodząc do konkretów
                  kościół to ludzie, a ten przykład jest chyba wystarczająco
                  konkretny... przyklad z rozumem jest talmudyczny, można również
                  napisać że bólu też nie widać, ale takie rozumowanie do niczego nie
                  prowadzi. wierzycie w coś co stoi u podstaw waszego myślenia. gdyby
                  nie to że ingerujecie brutalnie w życie milionów ludzi nic bym do
                  was nie miał. ale niestety mam, jako ojciec wysyłający wbrew sobie
                  dziecko na religię tylko dlatego, aby nie było szykanowane przez
                  rówieśników "kochających bliźniego jak siebie samego". Nie
                  interesują mnie intencje (tak jak programy partii politycznych)
                  tylko fakty, a te są dla was druzgocące.
                  • Gość: otto Re: czytaj ze zrozumieniem. wiem ze czytanie bibl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 00:13
                    Jane ze ludzie ale nie tylko. To takze niezalezna od pojedyńczych
                    ludzi struktura, idee, wiedza, historia. To sa rzeczy które na ludzi
                    oddziałowują, tak jak i oni na to wszystko. Jesli wydaje ci sie że
                    kościół to tylko Radio Maryja, to znowu mijasz sie z faktami. Nie
                    czytasz nawet wyborczej, a siedzisz na jej forum. Dowiedzialbyś sie
                    więcej. Pisałem już ze kosciól to wiele wspolnot. Niektore wspolnoty
                    mogą wykazywac cechy sekciarskie, ale sektami nie są tak długo, poki
                    pozostają w kosciele, bo wtedy im nie wolno. Mogą miec swojego guru,
                    ale nie mogą być ekskluzywni. Czy to było za trudne gdy tłumaczyłem
                    w poprzednim poście?
                    Nie widze nic talmudycznego, ty podałes głupi przesąd, że albo
                    widzisz co jest albo tego nie ma. Sam chyba pojąłes, że to głupstwo.
                    Ale bol to zły kontrprzykład. Nie widac go ale czuć. Mozna wiec
                    uznac widzenie pars pro toto za doznawanie zmysłowe. Ale idei nie
                    doznasz zmysłowo, pojęc abstrakcyjnych tez nie, a ich znaczenie jest
                    fundamentalne dla bycia człowiekeim. Nie widac sprawiedliwości,
                    dobroci, zła, mądrości, relacji matematycznych i logicznych tez nie.
                    Nie widac nawet ze ziemia krązy wokól słońca, bo widać coś dokładnie
                    przeciwnego. Po prostu myśl zanim coś powiesz.
                    Co do ingerowania w zycie milionów ludzi, tobie sie chyba zdaje że
                    ludzie to postacie abstrakcyjne, które w stanie czystym nic nie
                    wiedzą i w nic nie wierzą. Jesli nie będzie chrzescijaństwa będzie
                    coś innego, co będzie mialo wpływ na zycie milionów ludzi. To
                    kwestia wyboru. Zastanów sie jake masz inne możliwości. A jesli sa
                    naprawde coś warte, to mozna i dzieci narazić na szykany, inaczej to
                    nie przekonania ale zwykłe lenistwo umysłowe. A poza tym nikomu
                    wiedza religijna nie zaszkodziła. Jesli ten ojciec ma silne
                    przekonania, to niech rozmawia z synem o tym w co wierzy. Wtedy
                    religia mu nie zaszkodzi. jesli zas nie ma zadnych, co go to
                    wlaściwie obchodzi?
                    Co do faktow, z tym druzgotaniem to gruba przesada. Ja pamiętam
                    religię w kosciele, i był to dobry pomysł, ale co do szykan, zalezy
                    kto ma jekie dośwaidczenia. Jedni ich doznali inni nie. Więc bez
                    paniki.
                    • absztyfikant Otto, take me to your dealer! 08.10.07, 00:38
                      Przeciez Kosciol katolicki jest monarchia absolutna;) Dosc
                      nieciekawa:

                      rumburak.website.pl/artykuly/obluda/pavelic.html

                      To rzecz jasna wierzcholek gory lodowej...
                      • Gość: otto Re: Otto, take me to your dealer! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 00:54
                        No to co z tego że jest monarchią? czy absolutną? W bycia monarchią
                        jako takim nie ma nic nagannego. Jest zresztą za mało zwarty na
                        monarchię, bo jest za duzy. Absolutna nie jest, bowiem władza
                        papieza jest nie jest bezpośrednia. Jak kazda zbyt złozonej i
                        rozbudowanej struktury.
                        • absztyfikant trala lala 08.10.07, 00:57
                          Dogmat o nieomylności papieża - dogmat ogłoszony na Soborze
                          Watykańskim I w konstytucji apostolskiej Pastor aeternus w roku
                          1870. Dogmat ten odnosi się do tzw. nauczania papieża ex cathedra.

                          Orzekamy, że Biskup Rzymski, kiedy przemawia z katedry, to znaczy,
                          gdy sprawuje urząd Pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan i
                          na mocy swojej najwyższej apostolskiej powagi ogłasza naukę,
                          odnoszącą się do wiary lub obyczajów, której ma trzymać się cały
                          Kościół; że wtenczas posiada on dzięki opiece Boskiej, tę
                          nieomylność, przyrzeczoną mu w osobie św. Piotra, którą Boski
                          Zbawiciel chciał wyposażyć swój Kościół w rzeczach wiary i obyczajów
                          i dlatego takie orzeczenia Biskupa Rzymskiego nie mogą ulegać żadnym
                          poprawkom z istoty swojej, nie zaś dopiero po przyjęciu ich przez
                          Kościół. Gdyby zaś kto uchowaj Boże, ośmielił się sprzeciwić temu
                          orzeczeniu naszemu; niech będzie wyklęty

                          Nieomylność papieża należy rozumieć jako wszechwiedzę w sprawach
                          wiary i obyczajów a nie w sprawach codziennych. Katolicy uważają, że
                          nieomylność papieża jest charyzmatem Ducha Świętego.

                          Ustanowienie tego dogmatu spotkało się ze sprzeciwem części
                          duchownych i wiernych, w wyniku czego w 1870 roku powstał
                          starokatolicyzm.

                          Przykładem użycia tego przywileju jest dogmat o wniebowzięciu
                          Najświętszej Maryi Panny ogłoszony ex cathedra w 1950 r.
                          • Gość: otto Re: trala lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:05
                            Po pierwsze: no to co z tego? Po drugie: cytat bardzo niedokładny
                            (kiepskie tłumaczenie?); po trzecie: było to jedyne uzycie tego
                            dogmatu, mówienie więc o "przykladzie" jest mijaniem się z prawdą.
                            • absztyfikant Re: trala lala 08.10.07, 01:07
                              Jestem za stary na taka jezuicka dialektyke... Rozmawiajmy
                              powaznie...
                            • Gość: otto Re: trala lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:10
                              A o czym ty chcesz gadac? Stwierdziles fakt powszechnie znany
                              katolikom dopuszczając sie pomyłek i jednego przekłamania. Jak
                              chcesz gadac powaznie to sie postaraj. Co ma z tego wynikac?
                              • absztyfikant Re: trala lala 08.10.07, 01:17
                                Wlasnie. Co ma z tego wynikac?

                                A skoro juz jestes przy glosie, to wal smialo co to za pomylka i
                                przeklamanie. Teksty zrodlowe mile widziane. Tylko nie te z "Opoki"
                                plizzz.
                                • Gość: otto Re: trala lala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:34
                                  Znowu nie czytasz, napisalem na czym polega przekłamanie. Twoj tesky
                                  sugeruje częstsze uzywanie nauczania ex cathedra. Naprawde tak
                                  trudno to zrozumieć?
                                  Pomyłka jest w przedostatnim zdaniu cytatu. winno brzmiec: "Dlatego
                                  takie definicje biskupa Rzymu - same z siebie, a nie na mocy zgody
                                  koscioła, są niezmienialne".
                                  Cały tekst odstaje od najnowszego tłumaczenia, ale posostałe
                                  odstępstwa mozne uznac za nieistotne.
                                  • absztyfikant ciekawe rzeczy piszesz, hehe 08.10.07, 01:41
                                    www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_45.htm
                                    Za Salijem:

                                    Sobór Watykański II poucza zaś, że "zbożną uległość woli i rozumu w
                                    sposób szczególny okazywać należy autentycznemu urzędowi
                                    nauczycielskiemu Biskupa Rzymskiego nawet wtedy, gdy nie przemawia
                                    on ex cathedra; trzeba mianowicie ze czcią uznawać jego najwyższy
                                    urząd nauczycielski i do orzeczeń przez niego wypowiedzianych
                                    stosować się szczerze, zgodnie z jego myślą i wolą, która ujawnia
                                    się szczególnie przez charakter dokumentów bądź przez częste
                                    podawanie tej samej nauki, bądź przez sam sposób jej wyrażania"
                                    (Konstytucja o Kościele, nr 25).
                                    • Gość: otto Re: ciekawe rzeczy piszesz, hehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:47
                                      ble ble ble. nie chlap wszytskiego co wiesz. To nic nie zmienia,
                                      poza tym ze sie popisujesz.
                                      • absztyfikant Re: ciekawe rzeczy piszesz, hehe 08.10.07, 01:49
                                        www.milosz.pl/mp3/mp3-wyznanie.mp3
                • absztyfikant sekta to nieostre pojecie 08.10.07, 01:05
                  W ujeciu lapidarnym mozna powiedziec, ze "duze religie" wykanczaja
                  te male nazywajac je sektami:

                  pl.wikipedia.org/wiki/Sekta
                  • Gość: otto Re: sekta to nieostre pojecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:04
                    Nieostre, to znaczy ze czasem trudno rozstrzsygnąc czy coś jest
                    sektą czy nie, ale czasem z pewnością wiadomo. Co do wykańczania, to
                    jest na odwrot - ruchy sekciarskie zerują na wielkich religiach
                    odrywając od nich członków, w oparciu o wierzenia utrwalone w ramach
                    tej wielkiej formacji. Np jehowici wykorzystują autorytet Biblii,
                    zbudowany przez chrzescijanstwo. Z niechrzescijanami praktycznie nie
                    mają szans.
                    • absztyfikant Re: sekta to nieostre pojecie 08.10.07, 02:10
                      Chrzescijnstwo tez zawlaszczalo poganskie tradycje... ;)
                      • Gość: otto Re: sekta to nieostre pojecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:20
                        Alez ty masz wszytsko bezładnie pomieszane... Jesli chrzescijanstwo
                        miało charakter sekciarski, to wobec judaizmu, nie pogaństwa. Jednak
                        w sytuacji judaizmu odpowiednik terminu sekta ma nieco inne
                        znaczenie. Judaizm składal sie z "sekt": faryzeizmu, essenizmu
                        itd...
                        • absztyfikant nie gadaj glupot 08.10.07, 02:28
                          Faryzeusze zapoczątkowali ruch etyczno-intelektualny wewnątrz
                          judaizmu, który w decydujący sposób przesądził o jego dalszej
                          historii i współczesnym kształcie. Faryzeusze są duchowymi
                          poprzednikami wszystkich religijnych Żydów, ponieważ inne sekty
                          uległy po roku 70 n.e. (zburzenie Świątyni) rozproszeniu i
                          zagładzie. A mialem na myśli tylko to, ze religie się przenikają, bo
                          stworzyli je ludzie. Świadkowie Jehowy uprawiają prozelityzm pośród
                          ludzi mających estyme dla Biblii. Podobnie postępowali
                          chrześcijanie, ktorzy starym zwyczajom i obrzędom nadawali nowe
                          znaczenia.
                          • Gość: otto Re: nie gadaj glupot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:31
                            Znowu pleciesz co ci slina na jezyk przyniesie. To co wiesz o
                            faryzeuszach, w zaden sposob nie przeczy temu, co napisalem
                            wczesniej. To samo o jehowitach. To własnie wyłozyłem, ze bazują na
                            autorytecie pisma zbudowanego przez inną religię. Co własciwie
                            dodałes? czy ty naprawde nic nie rozumiesz z tego co czytasz?
                            • absztyfikant Re: nie gadaj glupot 08.10.07, 02:34
                              Juz pisalem, ze osobiscie nie uznaje pojecia "sekta".
                              • Gość: otto Re: nie gadaj glupot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:38
                                No to co z tego? Widac, żes nieoczytany. Ale jezyk nie jest od
                                ciebie zalezny, pamietasz co mowiłem o strukturze? I zdaje sie ze
                                masz ambicje myslec historycznie? to wbij sobie do łebka, ze sekta
                                rwoniez ma kontekst historyczny.
                                • absztyfikant Re: nie gadaj glupot 08.10.07, 02:47
                                  Dobry Ozyrysie i slodki Clitorisie! Czym innym jest sekta w ujeciu
                                  historiograficznym, a czym innym jest moj prywatny oglad swiata
                                  religijnego. Co innego napisze islamski duchowny, a co innego
                                  anglikanski pastor.
                                  • Gość: otto Re: nie gadaj glupot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 15:17
                                    Doprawdy? zauwazyłes ze to rozne religie... co za bystrość...
                                    Nb twoja prywatna wizja nie ma znaczenia, chyba że potrafisz
                                    wyartykułowac jakis oryginalny poglad i jeszcze dobrze go uzasadnic.
                                    A to czy jestes daltonista czy nie, to doprawdy mało wazna sprawa.
                                    • absztyfikant Re: nie gadaj glupot 08.10.07, 17:45
                                      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4558056.html
                                      Wole normalnosc niz silenie sie na oryginala. Jestem na wskros
                                      areligijny... Mam nadzieje, ze powyzsze doniesienie podniesie Cie na
                                      duchu:))))
                                      • Gość: otto Re: nie gadaj glupot IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:48
                                        z pewnoscia areligijnośc nie jest niczym oryginalnym. Bywaja nia
                                        natomiast jej uzasadnienia. U ciebie brak nawet standardowego, wiec
                                        nie ma o czym mowić...
                          • Gość: XX Re: nie gadaj glupot IP: *.globalconnect.pl 08.10.07, 22:55
                            Byli jeszcze saduceusze i soferim. Nie zapominajmy o zelotach.
            • absztyfikant niewiele wiesz o islamie 08.10.07, 00:42
              Z przyjemnoscia zaprosze Cie na blyskawiczne korepetycje:
              www.terrorismawareness.org/islamic-mein-kampf/
              • Gość: otto Re: niewiele wiesz o islamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 00:57
                Doprawdy? Rzeczywiście niewiele powiedziałem bo to nie na temat.
                Masz coś do zarzucenia temu co powiedziałem? Internet nie jest dla
                mnie wartym zachodu żródłem informacji, więc jesli tylko jakąs
                stronkę masz do zaoferowania, to daruj sobie. Ja polece ci lekturę
                Koranu.
                • absztyfikant Re: niewiele wiesz o islamie 08.10.07, 00:59
                  Raczyles stwierdzic, ze udalo sie zatrzymac pochod islamu. Moim
                  zdaniem jest dokladnie odwrotnie. Znasz moze prognozy
                  demograficzne?:) Jesli nie, to chetnie Ci pokaze to i owo.
                  • Gość: otto Re: niewiele wiesz o islamie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:08
                    Radze czytac trochę uwazniej. Napisałem "wojenny pochód islamu".
                    Powstrzymały go bitwy pod Lapento, i pod Wiedniem. Potem Europa z
                    Rosją odwojowały częśc zajetych terytoriów. Pochod pozniejszy nie ma
                    już charekteru hidzry.
                    • absztyfikant Machiavelli sie klania 08.10.07, 01:15
                      Kiedy nie mozesz jak niedzwiedz, to dzialasz jak lis. Poza tym o co
                      Ci chodzi z ta hijrą? To bylo za czasow tzw. proroka Mahometa.
                      Zapewne miales na mysli jihad. No ale miales prawo sie pomylic, nie
                      bede malostkowy. Wiedz jednak, ze jihad trwa w najlepsze. Przede
                      wszystkim w Europie. Benio cos tam nawet ostatnio napomknal na ten
                      temat w Regensburgu (Ratyzbonie). Widziales moze film
                      pt. "Obsession"? Rzuc okiem na trailer:

                      pl.youtube.com/watch?v=cNogyqznpxo
                      • Gość: otto Re: Machiavelli sie klania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:22
                        Fakt. Chodzi o dzihad. Jesli jednak nie widzisz roznicy pomiedzy
                        imperialną polityką krajów muzułmańskich dązących do rozszerzenia
                        siłą granic państw islamskich, a stosunkowo niedawno powstałym
                        terroryzmem, to co ja na to poradzę? Od XVII wieku nastapil
                        militrany odwrot islamu i to jest fakt.
                        CO do machiawilizmu, ja nie nazywam twego sprostowania kręceniem,
                        więc i ty po prostu staraj sie zrozumiec tekst, oszczędzisz czas i
                        miejsce na wodolejstwo.
                        • absztyfikant Nie widze roznicy 08.10.07, 01:27
                          Roznica miedzy nami polega na tym, ze Ty myslisz ahistorycznie.
                          www.arabia.alleluja.pl/tekst.php?numer=16466
                          Zwroc uwage na autora ponizszego tekstu. To na deserek:
                          www.ekumenizm.pl/content/article/20060728151601580.htm
                          • Gość: otto Re: Nie widze roznicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:38
                            Własnie dlatego że ty nie widzisz roznicy, myslisz ahistorycznie. A
                            tak w ogole to nie wiem o co ci chodzi. Czy ktoś tu kwestionuje, że
                            islam jest religią agresywną z mocy doktryny, i historii rozwoju.
                            Clapiesz co popadnie, czy ma to związek z tematem czy nie, tu islam,
                            ty nieomlynośc. Znasz takie powiedzenie? Nie mow wszystkiego co
                            wiesz, ale zawsze wiedz, co mówisz.
                            • absztyfikant nie irytuj sie tak, to nie katecheza 08.10.07, 01:45
                              A mnie i tak nie nawrocisz. Walcz o publike;)
                              • Gość: otto Re: nie irytuj sie tak, to nie katecheza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:48
                                naprawde uwazasz ze jestem do ciebie podobny? hmmm... coż za
                                egocentryzm...
                                • absztyfikant Re: nie irytuj sie tak, to nie katecheza 08.10.07, 01:50
                                  Ku.. ku..e lba nie urwie;)
                                  • absztyfikant Re: nie irytuj sie tak, to nie katecheza 08.10.07, 01:50
                                    Ale nie gniewaj sie na moja dosadnosc i postaraj sie docenic
                                    szczerosc;) Per aspera i tak dalej.
                                  • Gość: otto Re: nie irytuj sie tak, to nie katecheza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:51
                                    jestes nudny...
                                    • absztyfikant Re: nie irytuj sie tak, to nie katecheza 08.10.07, 01:53
                                      Boredom - the desire for desires:))))
        • absztyfikant Re: Nie ma większej sekty nad kościół rzymokatoli 08.10.07, 00:35
          Jezus reprezentował poglady rabinicznego judaizmu silnie nacechowane
          wrażliwością etyczną. Nie wydaje się, aby jego zamiarem było
          tworzenie nowego odłamu judaizmu, a tym bardziej nowej religii,
          skoro stwierdził: "Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo
          Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem
          powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota,
          ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
          Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby
          najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w
          królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten
          będzie wielki w królestwie niebieskim." (Mat. 5:17:19).

          Jednak w jego poglądach znajdowały się takie, które zasadniczo
          odbiegały od podstaw judaizmu.

          Oto one:

          "Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę
          odpuszczania grzechów" (Mat. 9:6). Jak już wspominaliśmy
          kilkakrotnie według judaizmu nawet Bóg nie przebacza wszystkich
          grzechów. Odpuszcza tylko grzechy popełnione wobec Niego, co
          stwierdza Miszna wyraźnie w Joma 8:9.

          "Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko
          Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce
          objawić" (Mat. 11:27) - ten pogląd, że do Boga można przyjść tylko
          przez Jezusa, stoi w opozycji do twierdzenia judaizmu, że każdy
          człowiek ma bezpośredni dostęp do Boga "Bliski jest Pan wszystkim,
          którzy go wzywają, wszystkim, którzy go wzywają w prawdzie" (Psalmy
          145:18). Konsekwencją tego stwierdzenia Jezusa jest przeświadczenie
          wielu chrześcijan, że wiara w Jezusa jest konieczna do zbawienia.
          Judaizm uważa, że nie jest konieczne bycie Żydem, aby dostąpić
          udziału w "świecie, który ma nadejść"

          "A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto
          uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi" (Mat. 5:39) i "A Ja wam
          powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych,
          którzy was prześladują" (Mat. 5:44). Judaizm ma radykalnie inne
          podejście do problemu zła. Uważa, że złu powinno się przeciwstawiać
          z całą siłą. Mojżesz widząc nadzorcę niewolników znęcającego się
          nad jednym z nich, stanął w jego obronie i zabił oprawcę (Ks.
          Wyjścia 2:12)


          Pozostałe różnice pomiędzy chrześcijanstwem a judaizmem, łącznie z
          takimi zagadnieniami jak akceptacja Jezusa jako Mesjasza, Powtórne
          Przyjście, grzech pierworodny, odkupienie grzechów ludzkości przez
          śmierć Jezusa, nie dotyczą już jego poglądów, ale dogmatów, jakie
          zostały sformułowane po jego śmierci przez teologa żydowskiego -
          Saula z Tarsu, czyli późniejszego św. Pawła, który przez zniesienie
          przestrzegania większości praw Tory, przemienił ruch religijny
          istniejący wewnątrz judaizmu w nową religię.
          • Gość: otto Re: Nie ma większej sekty nad kościół rzymokatoli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 00:49
            Nie wiem dlaczego ten tekst sie tu znalazł. Jeśli jego celem jest
            udowodnienie, ze Biblia mija sie z faktami, to jest na nic, albowiem
            poglady w nim wyrazone sa jedną z mozliwych interpretacji tych
            samych żródeł - pism wczesnochrzescijańskich zawartych w kanonie
            nowego testamentu. Polemikę nie tak trudno podjąc wobec licznych
            uproszczeń. Jezus był krytykiem rytualistycznego podejścia do prawa
            judazimu faryzejskiego, i w mowie i w czynie. Co
            znaczy "wypełnienie", nie jest jasne, wyglada na to ze jego osoba
            jest spełnieniem obietnic straotestamentowych. Zarzut, że stawia sie
            poza judazimem, twierdząc ze jest jedynyną drogą do boga, upada,
            jesli jest tożsamy z bogiem, a o to chodzi w chrzescijanstwie. To,
            czy zamierzał czy nie zmaierzał zakładac nowa religię, nie jest tak
            istotne. Paweł tez nie zamierzał. Chrzescijanstwo zaczynało jako
            odłam judaizmu, i ostatecznie porózniły ich okoliczności historyczne
            już po śmierci Pawła. itd, itd...
            • absztyfikant a propos Mesjasza 08.10.07, 00:56
              Tora i tradycja żydowska wiąże z nadejściem Mesjasza różne
              oczekiwania. Co najmniej wobec pięciu istnieje powszechna zgoda
              opinii:

              Mesjasz będzie 1) potomkiem rodu króla Dawida, 2) uzyska władzę nad
              ziemiami Izraela, 3) zgromadzi w Izraelu Żydów z całego świata, 4)
              przywróci pełne przestrzeganie praw Tory i - w rezultacie - 5)
              przyniesie pokój całemu światu.

              Jesli twierdzisz, że Jezus był Mesjaszem, to w oczywisty sposób
              zaprzeczasz Torze, a stąd juz tylko krok do wniosku, że stworzenie
              chrześcijaństwa nie mogło być zamiarem Jezusa. Dlaczego? Patrz mój
              powyższy post.
              • Gość: otto Re: a propos Mesjasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:16
                A ty w ogole przeczytałes co napisałem? I jestes nielogiczny. Jesli
                Jezus przypisuje sobie misje mesjańską, a wyglada na to że tak, i
                nie spełnia 4 wymienionych przez ciebie warunków, to wyglada na to
                ze jest swiadom iż tworzy coś odmiennego. Zresztą wyraznie to mówi.
                Ale jak wspomniałem nie ma to znaczenia. Jego reformatorskie cele,
                zwrócone w pierwszym rzędzie do Izraela, nie ulegają watliwości.
                • absztyfikant to pozorna nielogicznosc 08.10.07, 01:23
                  Po pierwsze starszyzna kaplanska (ani wogole kaplani) nie tworzyli
                  sadu w sprawach kar smierci. Bylo to tylko w domenie "san hedrinu" .
                  A z historii (potwierdzonej przez Jozefa Flawiusza i Talmud) wiemy
                  ze sanhedrin zaprzestal rozstrzygac sprawy karalne smiercia
                  kilkadziesiat lat przed narodzeniem Jezusa.
                  • Gość: otto Re: to pozorna nielogicznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:39
                    Znow cos chlapiesz w oderwaniu od tematu. No i co z tego?
                    • absztyfikant Re: to pozorna nielogicznosc 08.10.07, 01:46
                      A jaki jest temat? Wydawalo mi sie, ze gawedzimy sobie na tematy
                      okoloreligijne;)
                      • Gość: otto Re: to pozorna nielogicznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:50
                        Choćby ten ktory zaczałes. Co wnosi tekst salija do sprawy
                        nieomylności a w ogole co cie tak w tej niemylności trapi ze
                        wyskoczyłes z nią jak Filip z Konopii?
                        • absztyfikant Re: to pozorna nielogicznosc 08.10.07, 01:52
                          Byc moze juz zapomniales, ale raczyles stwierdzic, ze Kosciol jest
                          struktura niezalezna od pojedynczych ludzi. Wybacz, ale wyroslem z
                          bajek.
                          • Gość: otto Re: to pozorna nielogicznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 01:58
                            Nie tylko kosciól. Struktury spoleczne sa trwalsze od ludzi.
                            Zastrzegłem że wpływ jest wzajemny. Moge dodac ze na zasadzie
                            sprzęzenia zwrotnego. To socjologia a nie bajka.
                            Zaczynam rozumiec, ze ty sobie wyobrazasz ze papiez moze sobie gadac
                            co chce, i to obowiazuje katolików. Niestety, to jest własnie bajka.
                            Papiez nie wygłasza tekstow nieuzgodnionych z rozbudowaną strukturą.
                            To urząd, a ten podlega procedurom. Pisałem już zw taka władza
                            monarchiczna nie jest bezposrednia. Im wieksza tym wieksza
                            ograniczenia.
                            • absztyfikant Re: to pozorna nielogicznosc 08.10.07, 02:08
                              No i znowu sciemniasz. Aczkolwiek musze Ci przyznac, ze w
                              postmodernistycznym dyskursie poruszasz sie dosyc sprawnie. Watykan
                              to potezna swiatowa instytucja i trudno, by papa sam podejmowal
                              kazda decyzje, aczkolwiek to on jest boss of the show vel capo di
                              tutti capi, co tekst Salija mowi explicite. Oczywiscie, ze papa nie
                              moze gadac wszystkiego co mu slina na jezyk przyniesie, ale historia
                              Kosciola katolickiego jasno pokazuje, ze kolejni papieze
                              interpretowali Biblie bardzo dowolnie i oportunistycznie, a prawdy
                              wiary ciagle sie zmieniaja...

                              gottwald.wrzuta.pl/audio/muDmDaLeSM/jacek_kaczmarski_-_postmodernizm
                              • Gość: otto Re: to pozorna nielogicznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:25
                                Moj dyskurs jesli jakis jest no na wskroś modernistyczny. Nie uzywaj
                                terminow ktorych nie rozumiesz. Papieze osobiscie nigdy nie mieli za
                                wiele do powiedzenia w sprawie teologii. O zadnych, zwłaszcza
                                dowolnych zmianach wierzen chrzescijanskich nic nie wiem, pominawszy
                                ewolucyjny proces reinterpretacji obecny w kazdej wiązce idei ktora
                                ma kilkaset lat, a tu nawet 2000. Moze jakies konkrety?
                                • absztyfikant Re: to pozorna nielogicznosc 08.10.07, 02:32
                                  www.racjonalista.pl/kk.php/s,3639
                                  • Gość: otto Re: to pozorna nielogicznosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 02:36
                                    Podaruj sobie cytowanie linków, bo ich nie czytam. A racjonalista to
                                    jeden z najwiekszych zbiorów alogicznych, lekcewzacych wiedze
                                    głupot, jakie plenią się w necie. Prawdziwy przykład ateistycznego
                                    irracjonalizmu.
                                    • absztyfikant Re: to pozorna nielogicznosc 08.10.07, 02:48
                                      W takim razie dobranoc;)
    • Gość: Archanioł X-FILE Święte jest życie anioła IP: *.bazapartner.pl 06.10.07, 10:39
      Lecę w sprawach wyborczych. Jak będę leciał z powrotem, to szepnę ludziom kilka
      słów prawdziwych..
    • Gość: a. Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.chello.pl 07.10.07, 13:59
      sale w Ksiaznicy mozna wynajac na rozne spotkania, wynajem to jedna
      z niewielu mozliwosci zarobienia pieniedzy przez instytucje, na
      ktora ustawodawca nalozyl obowiazek dzialalnosci non profit -
      namawiam do zapoznania sie z cennikiem, nim zacznie sie szafowanie
      argumentami typu: "wydawanie pieniedzy podatnika"
      • Gość: glu Re: Sekta w Książnicy Pomorskiej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 10:38
        A ja uważam, że uczenie się anatomii w sex-kabarecie mniej mąci w
        głowie niż ta fengszuja.
    • grogreg Ojciec Dyrektor w Szczecinie? 08.10.07, 00:32

      • absztyfikant Religia jednego wieku staje się literacką rozrywką 08.10.07, 00:44
        ...nastepnych;)

        portalwiedzy.onet.pl/4869,25297,1400283,1,czasopisma.html
        • grogreg Re: Religia jednego wieku staje się literacką roz 08.10.07, 15:54
          To juz dwa tysiace lat kolego, a jesli policzyc judaizm to bedzie trzy tysiace
          (od pierwszej swiatyni). Wiec nie trywializuj.
          • absztyfikant Re: Religia jednego wieku staje się literacką roz 08.10.07, 17:35
            Ponad 5.000. Zreszta to bez znaczenia. Judaizm jest o tyle lepszy od
            chrzescijanstwa czy islamu, ze nigdy nie byl misyjny...
            • Gość: otto Re: Religia jednego wieku staje się literacką roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 17:50
              Fakt. Zamiast nawracania preferował gruntowne czystki etniczne,
              łacznie ze zwierzetami eksterminowanych włascicieli. Biblii tez nie
              czytales? Jest w internecie...
              • absztyfikant Re: Religia jednego wieku staje się literacką roz 08.10.07, 17:54
                Mowie o dzisiejszym judaizmie, choc w zasadzie nalezy mowic o
                judaizmach. Na tym tez sie znasz? Watpie;)))))
                • absztyfikant Otto 08.10.07, 18:08
                  Domyslam sie kim jestes. Pewnosci nie mam, ale te argumenty
                  wygladaja dziwnie znajomo. Zycze ci z calego serca przerzniecia
                  najblizszych wyborow, co jest nawiasem mowiac bardzo
                  prawdopodobne...
                  • Gość: otto Re: Otto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:45
                    Ach ci tropiciele spiskow i ksywek... o tobie tez mowia ześ jacyna
                    witt, i co?
                    Z pewnością nie spotkales sie z moja argumentacja, nie dodawaj sobie
                    powagi w ten sposob, bo widac żes dialektycznie cienki jak nitka
                    pajęczyny. Z mojej szkoły wychodzą twardsi zawodonicy.
                • Gość: otto Re: Religia jednego wieku staje się literacką roz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 19:46
                  Nie łzyj. napisales wyraznie - judaizm nigdy nie byl misyjny... To
                  na czym sie znam, przekracza z pewnościa twoje wyobrazenia i niech
                  tak zostanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka