Dodaj do ulubionych

Kampania oszczerstw

08.10.07, 07:27
jeszcze 14 dni tej polityki na żenująco niskim poziomie. Szkoda
zdrowia. Pan Mrożek już nas się boi. Czas odpuścić, bo zostaniemy
jako ta wyspa zadżumionych w Europie i na świecie. Nawet haki nie
pomogą.
Obserwuj wątek
    • Gość: butler Re: Kampania oszczerstw IP: *.europe.hp.net 08.10.07, 07:38
      exman napisał:
    • Gość: ergon Przoduje w tym Nitras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 07:39
      Niestety, ale przoduje w tym Nitras. tacy ludzie to całe zło
      polityki

      3. Sławomir Nitras skłamał w sądzie –
      Stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że podczas procesu Dariusza
      Więcaszka przeciwko Sławomirowi Nitrasowi, pan Nitras skłamał
      przed Sądem, utrzymując, że nie pomawiał przede mną Więcaszka,
      jakoby ten prowadził programy telewizyjne w stanie wojennym w
      mundurze. Pan Nitras podczas sesji sejmiku zachodniopomorskiego w
      Koszalinie pomawiał pana Więcaszka nie tylko przede mną, ale także
      przed tutaj obecnym Pawłem Muchą oraz Lechem Bartnikiem, w ich
      wzajemnej obecności. Obydwaj Panowie mogą potwierdzić moje słowa.
      Mamy w związku z tym pytanie, czy w polityce wolno posługiwać się
      kłamstwem i pomówieniami, dla osiągnięcia celu, w tym wypadku
      zmiany członka Rady Nadzorczej WFOŚ? Pytanie pozostawiamy otwarte
      do 21 października 2007 r
      Małgorzata Jacyna-Witt

    • moja_prawa_noga Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 07:44
      exman napisał:

      > Szkoda zdrowia

      Masz rację, popieram! Im mniej narobicie, tym mniej będzie miała do roboty
      prokuratura.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=69396908&v=2&s=0
      • exman Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 08:57
        Komuś się śni państwo totalitarne i prokurator w każdym domu. Kraj
        będzie Rad. Gdyby chociaż było wesoło...ale nie, będzie tylko goło.
        • Gość: sc Re: Kampania oszczerstw IP: *.ccc.de 08.10.07, 09:01
          exman napisał:

          > Komuś się śni państwo totalitarne i prokurator w każdym domu. Kraj
          > będzie Rad. Gdyby chociaż było wesoło...ale nie, będzie tylko goło.

          nie placz, sprawaj chociaz pozory mezczyzny !
          • exman Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 09:14
            Z mojej strony to był tylko komunikat. Nie dyskutuję z tobą. Obrażaj
            innych dalej, skoro bez tego nie potrafisz zacząć dnia.
            • Gość: sc Re: Kampania oszczerstw IP: *.ccc.de 08.10.07, 09:16
              exman napisał:

              > Z mojej strony to był tylko komunikat. Nie dyskutuję z tobą.
              Obrażaj
              > innych dalej, skoro bez tego nie potrafisz zacząć dnia.


              nie obrazam, tylko daje dobre rady z zakresu PR, bo masz jakis taki
              rozmazany image.
    • Gość: komuch Re: Trzeba żyć w prawdzie IP: *.agro.ar.szczecin.pl 08.10.07, 12:49
      Trzeba żyć w prawdzie - rozmowa z ojcem Tadeuszem Rydzykiem
      Obóz liberalny przypuszcza kolejne ataki na Radio Maryja. Okazuje
      się, że każdy pretekst jest dobry, by źle pisać i mówić o Radiu.
      Mówią, że jestem złodziejem, szydzą z kapłana! Środki masowego
      przekazu od wielu lat uczestniczą w akcji napaści na Radio Maryja.
      np.
      Radio Maryja obroni Stocznię
      Ojciec Dyrektor Tadeusz Rydzyk zebrał miliony na ratowanie Stoczni
      Gdańskiej. Ani złotówka nie trafiła do stoczniowców, choć prosili o
      pieniądze wielokrotnie. Nikomu nie powiodły się też próby
      wpłynięcia na księdza przy pomocy kościelnych zwierzchników bądź
      prokuratury.
    • grogreg Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 13:02
      Nie da rydy.
      Polak taki jest. Przejrzyj pisana historie Polski.
    • andreas.007 a ja wierz poliykom... ;)) 08.10.07, 13:08
      a ja wierze politykom, bo dlaczego mam nie wierzyc...
      Przeciez to wybrańcy wybrani w wyborach, przedstawiciele.

      Jal jedni mówią źle o innych,
      a inni mówia źle o tych, to ja wierze JEDNYM I DRUGIM!

      Dlatego, ze wierze jednym i drugim nie pójde głosowac,
      bo nie bede głosował na oszustów i kłamców...
      którzy nc nie robia dobrego, tylko niszcza.
      • grogreg To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 13:13
        Ale swiadomosci, ze to oni beda miec wplyw na twoje zycie.
        • andreas.007 Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 13:20
          dlatego na pewno nie bede czuł winy,
          ze tym czy tym złodziejom i oszustom,
          jak ujawniaja na siebie politycy,
          na pewno ja nie pomoge ani jednym ani drugim rzadzic!
          Bo co za róznica czy ci złodzieje i oszusci czy ci,
          a zło jest złem, a mniejszośc zła jest paranoja!

          Gdyby nikt nie poszedł... to by wtedy społeczenstwo pokazało,
          co naprawde mysli...
          Zreszta po kolejnych wyborach do tego dojdzie!
          • grogreg Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 13:21
            Oczywiscie.
            Ofiara nie powinna sie czuc winna.

            > a zło jest złem, a mniejszośc zła jest paranoja!

            Zyjesz w kraju paranoikow. Powinienes sie juz przyzwyczaic.
          • andreas.007 Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 13:22
            cały system jest przejety po przewodniej sile narodu,
            jednej partii i partyjniactwa po prostu bija sie
            o przejecie tej roli!
            A to trzeba wszystko zmienic, wprowadzic demokracje,
            a nie przewodnia siłe narodu... celebrować!
            • grogreg Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 13:23
              Moglbys jasniej?
              Chodzi mi o te druga czesc wypowiedzi.
              • andreas.007 Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 13:54
                Była jedna partia, jako przewodnia siła narodu,
                to ona decydowała, rzadziła nie w imienu ludzi,
                ale w inetersie partii!
                Członkowie byli uprzywilejowani, zatrudniani tylko swoi...

                Teraz mamy dalej to samo, ale partii jest wiecej,
                ale działaja tylko w interesie swoim i swoich członków!

                Ludzie nie maja nic do gadania - zajeci sa soba i swoimi interesami!
                Czyli tylko taka zmiana, ze bya jedna partia i jednomyslnośc,
                a teraz mamy kilka partii i kłotnie,
                ale dalej społeczeństwo i wola ludzi nie jest wazna!
                Dalej potrafia zatrzymac inwestycje czy uchwałe,
                tylko dlatego, ze to z innej partii inicjatywa...

                Nie wiem czy dośc jasno to wyjasniełem...
                nie mamy zadnego wpływu na ich decyzje!

                A wybieramy mniejsze zło,
                a powinnismy WIEKSZE DOBRO!

                Ale ja wierze politykom jednym i drugim,
                wierze panu Tuskowi i panu Kaczyńskiemu,
                a to znaczy, ze obaj sa funta kłaków warci i nic dobrego...
                szkoda mojego czasu na wybory!
                • grogreg Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 14:19
                  Twoja wola. Biernosc tez jest forma wypowiedzi.
                  • andreas.007 Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 15:13
                    Twoja wola - akceptacja stanu jaki jest... i stanu polityków!

                    Musisz wiedziec, ze nie ma innej formy aktywnosci pokazujacej
                    potrzebe zmian, jak nie pójscie do wyborów na tych warunkach...
                    Czy uwazasz, ze ekolodzy kładacy sie na drodze
                    czy przywiazujacy sie do drzewa, to biernośc?

                    Nie mój drogi biernoscia i zgoda, na to co nam w mózgi kłada
                    za posrednictwem mediów politycy, w których interesie to wszystko
                    jest pójscie do wyborów!

                    Ale to Twoja wola - akceptacja mniejszego zła!
                    • grogreg Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 15:44
                      Zamierzasz przykuc sie do drzwi lokalu wyborczego?
                      • andreas.007 Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 16:01
                        nie mój drogi - oni oczekuja, ze gremialnie zaakceptujemy,
                        to co nam oferuja ci czy ci...
                        ze wybierzy cos z tego co nam podsuwaja.
                        Aby było oczywiscie, tak jak jest dalej.

                        I jezeli ludzie teraz nie zrozumieja, to na pewno
                        przy kolejnych wyborach - moze nawet w styczniu przyszłego roku!
                        Zrozumieja, ze to nie chodzi o wybór mniejszego zła,
                        ale wiekszego dobra!
                        • grogreg Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 16:05
                          Dobra nie ma w menu.

                          Co Ci powiem. Jestesmy w tej samej sytuacji.
                          Twoje nieglosowanie i moje glosowanie w masie nic nie znaczy.
                          Tyle, ze jak wygra wieksze zlo, ja bede mial swiadomosc, ze zrobilem cokolwiek
                          by temu zapobiec.
                          A Ty sie nawet przykuc nie chcesz.
                          • andreas.007 Re: To nie jest kwestia wiary. 08.10.07, 16:20
                            nie mój drogi Twoje głosowanie, bedzie wyborem zła,
                            a moje nie głosowanie nie bedzie wyborem dobra,
                            ale na pewno nie bedzie wyborem zła!

                            Nadto moje nie pójście do wyborów da do myslenia...
                            jak bedzie nas wiecej, to nawet beda stosowne komentarze
                            sytuacji, w ktorej społeczenstwo nie akceptuje
                            tych i takich polityków, tej ordynacji...

                            We Francji bodaj było ponad 80 proc. było
                            o tym sie mówi, jako sukcesie demokracji...
                            u nas powinno byc 25-30 proc. - twardy elektorat partyjny!

                            Czy Ty myslisz, ze obalenie muru berlinskiego
                            nastapiło przez posłuszenstwo czy siłe - nie,
                            tylko opinia zdziałała to - to jest woda, która drązy...!
    • absztyfikant Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 13:29
      Jak nas widzą:
      (Według Mariusza Szczygła)

      www.gazetawyborcza.pl/1,75475,4463026.html
      A tu ciekawy fragment:


      Podobno nasza miłość do Czechów jest nieodwzajemniona.

      - Czesi mają dystans do Polaków, panuje tam chyba wrażenie, że my
      się wynosimy ponad, że mamy niesamowite mniemanie o sobie, niewiele
      sobą reprezentując. Jeden Czech tłumaczył mi niedawno, że do Czecha
      trzeba podejść, przywitać się i być miłym i on już wtedy jest
      fantastyczny. Ale sam Czech nie zrobi w twoją stronę pierwszego
      kroku. Ja się spotykałem wyłącznie z zainteresowaniem i otwartością.
      Owszem, duża część Czechów ma w sobie pewną rezerwę. Oni nie są tak
      emocjonalni jak my. Ale kiedy ja wypowiadam swoją formułkę magiczną,
      to zaraz stają się bardzo otwarci.

      Jaka to formułka?

      - Że "kiedy słyszę język czeski to dostaję metafizycznego orgazmu".
      I to jest zdanie, które po prostu robi z nimi to, co chcę (śmiech).

      Co do tej nieodwzajemnionej miłości Polaków, to trzeba odnotować, że
      w Karlowych Warach na festiwalu jednak jakoś polskie filmy i polscy
      aktorzy górą! Kiedy rozmawiam z inteligentami między czterdziestką a
      sześćdziesiątką, to często mówią, że polska telewizja, polskie
      filmy, kino moralnego niepokoju, Wajda etc. były w latach 70. i 80.
      ich oknem na świat. Bo część kraju odbierała polską telewizję.
      Natomiast młode pokolenie Czechów chyba zakłada, że Polacy nie mają
      mu czym zaimponować. Panuje w Czechach stereotyp Polaka, który robi
      najbardziej dziwaczną rzecz na świecie: idzie pieszo dwa tygodnie do
      Częstochowy. Przy tekstach o Polsce drukują zdjęcia albo Częstochowy
      albo Leppera z odpowiednim komentarzem i to nam urabia opinię.
      Niedawno pokazałem znajomym Czechom przy kolacji broszurki, które o
      cudach Ojca Świętego wydaje "Wyborcza" i "Dziennik". Oni nie mogli
      uwierzyć, że opiniotwórcze gazety coś takiego wydają. Tam były
      nagłówki: "Guz cofnął się po godzinie", "Dzięki dotknięciu Ojca
      Świętego arcybiskup odzyskał głos" i tak dalej. Powiedz szczerze -
      pytali - czy w Polsce naprawdę ktoś w to wszystko wierzy? Państwo,
      które kreuje się na lokalne mocarstwo, które chce mieć decydujący
      głos w Unii, jest w XIII wieku! Czech, kiedy patrzy na takie
      ciekawostki z Polski, a 70 % z nich deklaruje się jako niewierzący,
      widzi to, co widzi Polak, kiedy ogląda filmy o czarownikach w
      Afryce. Zacofanych ludzi sto lat przed oświeceniem.

      Trudno więc, żeby młody Czech zainteresował się kulturą kraju, który
      odbiera jako wsteczny, zacofany, bez autostrad, faszystowski (bo i
      takie głosy słyszę). Przy demokratyzmie, liberalizmie, sekularyzacji
      młodych Czechów trudno ich nakłonić do podjęcia wysiłku poznania
      Polski. Oni raczej łypią w stronę Niemców.

      Ci, którzy na bieżąco czytali pana reportaże w "Gazecie Wyborczej",
      tęsknili za tą książką. Dlaczego wychodzi tak późno?

      - Nie jestem facetem, który za czymś goni. Pytają mnie znajomi,
      dlaczego odszedłeś z telewizji, dlaczego nie masz domu, willi i
      samochodu. Nie wiem, nie potrzeba mi. Tak samo nie spieszyłem się z
      książką. Mam dopiero 40 lat. Na wszystko w życiu musi przyjść
      odpowiedni moment.


      Źródło: Gazeta Wyborcza
      • grogreg Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 13:33
        Tez mi odkrycie.
        Czesi nie lubia Polakow i tyle.
        Prawde powiedziawszy po tygodniu spedzonym w Harrahowie tez Czechow nie lubie.
        • absztyfikant A za co maja lubic? 08.10.07, 13:34
          Czesi pamietaja, ze Polacy podpierdzielili im Zaolzie razem z
          Hitlerem...
          • grogreg Re: A za co maja lubic? 08.10.07, 13:40
            No i 1968.
            Nie, wbrew pozorom niewielu Czechow kieruje sie w swej antypatii historia.
            Odnioslem nieco inne wrazenie. Polski turysta zajmuje miejsce niemieckiemu
            turyscie, ktory dysponuje wiekszym budzetem.
            • absztyfikant Re: A za co maja lubic? 08.10.07, 13:48
              Ciekawy argument. Przyznam szczerze, ze o nim nie slyszalem. Mysle
              tez, ze Czesi nie trawia polskiej wyzszosci. Bardzo czesto w Polsce
              sie mowi, ze Czesi to tchorze, konformisci, pepiczki. A przeciez
              kultura narodowa tego kraju odrodzila sie niczym feniks z popiolow.

              pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Bia%C5%82%C4%85_G%C3%B3r%C4%85
              • Gość: ziuja Re: A za co maja lubic? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.07, 13:58
                A ty Czech jesteś, bo wyjątkowo Polaków nienawiczisz?
                • absztyfikant Re: A za co maja lubic? 08.10.07, 14:04
                  Jestem Polakiem, ktory jest wolny od watykanskiego zaczadzenia.
                • grogreg Re: A za co maja lubic? 08.10.07, 14:25
                  "nienawiczisz?"

                  A ty co? Niemiec?
    • Gość: Plazzek Re: Kampania oszczerstw IP: *.srv.volvo.com 08.10.07, 14:01
      Przesadzasz z tą wyspą! Mamy jeszcze Białoruś w Europie i pół
      (większe!) świata takich niepostępaków jak my
      • absztyfikant Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 14:04
        Nie ma sie z czego cieszyc...
      • exman Re: Kampania oszczerstw 08.10.07, 14:06
        Mnie tata uczył, że należy równać do lepszych :)
        • Gość: Wyborca Re: Kampania oszczerstw IP: *.chello.pl 21.10.07, 23:36
          OK ale chyba nie zachęcasz do równania z poziomem Nitrasa?
          • exman Re: Kampania oszczerstw 22.10.07, 07:08
            Nie znam osobiście Nitrasa ale nie słyszałem nigdy żadnego
            pozytywnego zdania na jego temat.
    • Gość: major juz po IP: *.chello.pl 21.10.07, 23:58
      i jest nowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka