Dodaj do ulubionych

Debata pokolenia pizzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 21:49
Impreza "Od zmierzchu do świtu" pokazała, że Klub 13 Muz to
miejsce, do którego może i powinna wrócić młodzież. To pierwszy
warunek, by mit Muz odżył. Ale jest też drugi - poziom. Tego w
debacie zabrakło.

Pani Ewo, jedno wyklucza drugie.
Obserwuj wątek
    • Gość: c ile było interwencji policji w trakcie tej żenady? IP: *.chello.pl 25.11.07, 22:38
      • Gość: kmicic O p. Ewie Podgajnej IP: *.chello.pl 25.11.07, 23:04
        No, to pani Podgajna zapisała się (wg słów forumowych wielbicieli
        nowej dyrekcji) do starców, zblazowanych artystów, oficjeli
        wynoszonych do taksówek, żon marynarzy szukających sobie kochanków,
        czerwonych nosów okopanych w szańcach getta foyer, starszych
        sponsorów młodych kobietek, nabzdyczonych indorów, sfrustrowanych
        palantów i analfabetów, analfabetów, analfabetów (to słowo jest
        najczęściej odmieniane przez ludzi, którzy posiedli sztukę pisania
        bez zrozumienia tego co piszą). Zaś dwójka młodych ludzi opisana w
        artykule to zwolennicy estetyki pruskich oficerów, bo to jest poziom
        wystroju wnętrz w budynku przy pl. Żołnierza. Witamy w klubie
        (niestety, już nie Klubie 13 Muz)!
        • Gość: x Re: O p. Ewie Podgajnej IP: *.chello.pl 25.11.07, 23:26
          "Na prośbę moderatorki spotkanie zaczęło się od wspólnego
          odśpiewania hymnu. Starsi wyszli zdegustowani nazywając
          rzecz "żenującym kabaretem". Kontestatorzy milcząco siedzieli
          patrząc prowokująco na najliczniejszą młodzież partyjną, która
          śpiewała najbardziej patriotycznie jak umiała (młoda lewica położyła
          sobie przy śpiewie rękę na sercu)"

          Wyrykiwali hymn ochrypłymi, rozwibrowanymi głosami, przepalonymi
          papierochami zwykłymi i jointami? Było. Jest - na każdym meczu.
          Siedzieli w trakcie śpiewania hymnu? Było. Oburzeni wyszli? Też
          było. To żadna oryginalna, kulturotwórcza prowokacja - to popłuczyny
          po skandalach i skandalikach godnych Salonu Paryskiego A.D. 1872.
          Marcel Duchamp się za was wstydzi. I Grzegorz Klaman też. I Kozyra.
          Chłopaki, bądźcie NAPRAWDĘ oryginalni! Następnym razem urządźcie
          zawody, kto po pięciu talerzach grochówki czyściej (?) wybździ hymn
          państwowy. To będzie dopiero coś! Tego jeszcze nie grali.
        • Gość: copy. Re: O p. Ewie Podgajnej, do kmicica IP: *.centertel.pl 26.11.07, 09:04
          "Kmicic", przestań zrzędzić bo zachowujesz się jak stara baba.
          Zawsze coś ci nie pasuje, a internetowe forum traktujesz jak swoisty
          wentyl, przez który upuszczasz swoje frustracje, niedoskonałości,
          nieosiągnięcia i cholera wie, co jeszcze. Malkontenctwo jest twoją
          rodzinną tradycją, a jakiekolwie formy działalności kulturalnej są
          przez ciebie niemile widziane. nawet nie ruszyłeś tyłka żeby
          przyjśc i konstruktywnie ponarzekać. Zresztą, szkoda słów.
          • Gość: kmicic Re: O p. Ewie Podgajnej, do kmicica IP: *.chello.pl 26.11.07, 14:41
            Narzekam na forum, w realu jestem animatorem kilku cyklicznych
            wydarzeń kulturalnych. Rozumiem natomiast, że ty konstruktywnie
            ponarzekałeś w 13 Muzach - zdradź tylko, w którym punkcie, bo w
            programie nie było takiej dyskusji (o stanie kultury szczecińskiej,
            zalanej przez roguszkopodobnych młodzianków). Może dyskutowałeś o
            tym z panią fryzjerką albo gotowaczem zupy? To i wnioski musiałyby
            być konstruktywne - na poziomie kociołka albo miski do mycia
            włosów...
            • anamar Re: O p. Ewie Podgajnej, do kmicica 26.11.07, 15:52
              kmicicu,cieszmy się,że w tym zatęchłym miejscu coś zaczęło się dziać...
              • Gość: kmicic Kilka pytań, co nie nowe... IP: *.chello.pl 26.11.07, 16:00
                anamar napisała:

                > kmicicu,cieszmy się,że w tym zatęchłym miejscu coś zaczęło się
                dziać...

                Co mianowicie? Urządzono salon fryzjerski? Pokaz mody z lat 70., w
                kieckach wyciągniętych z szaf z naftaliną? Popito Red Bulla?
                Ugotowano pyszne jedzonko we wspólnym kotle dla całego turnusu?
                Młodzież licealna pogadała o polityce przy ognisku, pardon, przy
                kominku? Czy nie widzisz, że to impreza kolonijna? Takiego ożywienia
                pragniesz? To rozbij tam jeszcze parę namiotów i podrzuć maszynki
                spirytusowe.
                • anamar Re: Kilka pytań, co nie nowe... 26.11.07, 17:00
                  to,że impreza nie w twoim guście,jeszcze jej nie dyskwalifikuje.myślę,że w 13
                  muzach znajdzie się miejsce i dla takich przedsięwzięć,które cię
                  zadowolą.dobrze,że wreszcie coś zaczęło się tam dziać.
                  • Gość: kmicic Re: Kilka pytań, co nie nowe... IP: *.chello.pl 26.11.07, 23:47
                    anamar napisała:

                    > to,że impreza nie w twoim guście,jeszcze jej nie dyskwalifikuje.

                    Dyskwalifikuje ją treść typowa dla impry na koloniach: zabawa we
                    fryzjera, zabawa w modelki i modeli, zabawa w gotowanie zupy, zabawa
                    w dyskusję o polityce, zabawa w śpiewanie hymnu narodowego,
                    połączona z zabawą w prowokowanie czterdziestoletnich starców...
                    Można było jeszcze zaproponować bieg w workach, malowanie
                    najciekawszego graffiti na twarzy, najszybsze zawiązanie sznurówek
                    jedną ręką i tak dalej...

                    myślę,że w 13
                    > muzach znajdzie się miejsce i dla takich przedsięwzięć,które cię
                    > zadowolą.

                    Ależ takie przedsięwzięcia już się w Muzach odbywały (dotąd:
                    prelekcje, koncerty, wystawy), a teraz nowa dyrekcja wyprowadzi je z
                    Muz. Na zbitą... twarz.

                    >dobrze,że wreszcie coś zaczęło się tam dziać.

                    Wiesz, w innym wątku pisano, że dla zwolenników obecnej dyrekcji Muz
                    wartościowe są działania udające sztukę, bo są czymś nowym. Takie
                    ujęcie sprawy zostało wyśmiane, bo "Duchampa nie za to cenimy" (jak
                    w starym sowieckim dowcipie). Nie dowiedziałem się, za co Duchampa
                    cenimy, a tu, proszę - ty używasz właśnie takiego argumentu. Coś
                    jest dobre, bo po prostu jest. We Wrocławiu też coś się zaczęło
                    dziać w jednym z centrów handlowych - też to popierasz? Przeczytaj:

                    miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4698208.html
                • Gość: Mariusz Re: Kilka pytań, co nie nowe... IP: 77.88.174.* 27.11.07, 01:25
                  teraz zaczynam rozumieć
                  jest w tobie zawiść i chęć wywyższania się.
                  pewnie całą swoją ostanią aktywność widać jedynie na tym forum.
                  • Gość: . Re: Kilka pytań, co nie nowe... IP: *.chello.pl 27.11.07, 11:10
                    Kolego, nie uprawiaj tu suchego brandzlu, dobrze? Ty i twoi forumowi
                    kumple zarzucają najpierw kmicicowi, że nic nie robi, tylko narzeka,
                    a jak on napisze, że coś robi w tym mieście dla kultury, obrzucacie
                    go stekiem obelg, wyzywacie od nadętych palantów, nabzdyczonych
                    indorów, zawistników. Pewnie kmicic ma prawo się uważać za kogoś
                    lepszego, bo on coś robi dla kultury przez duże K, a wy tylko
                    dmuchacie w stołki, urządzacie salon SPA w 13 Muzach i sprowadzacie
                    licealistów na koncert hip-hopowy, jakich pełno w tym mieście. Idź,
                    zorganizuj Festiwal Pieśni Romantycznej, warsztaty skrzypków
                    barokowych, przegląd muzyki polskiej po 1945, cykl prelekcji o
                    historii sztuki od czasów antycznych...
            • Gość: Mariusz Re: O p. Ewie Podgajnej, do kmicica IP: 77.88.174.* 27.11.07, 01:22
              może sam powinieneś z nimi porozmawiać, to ciekawe osoby które mają coś do powiedzenia. Tylko, czy starczyłoby Ci odwagi aby odsłonić siebie zza tego nierozsądnego nicka
      • Gość: Mariusz Re: ile było interwencji policji w trakcie tej że IP: 77.88.174.* 27.11.07, 01:18
        żadnej
    • Gość: szerszeń_stepowy Re: Debata pokolenia pizzy IP: *.chello.pl 25.11.07, 23:44
      Gość portalu: lary napisał(a):

      > Impreza "Od zmierzchu do świtu" pokazała, że Klub 13 Muz to
      > miejsce, do którego może i powinna wrócić młodzież. To pierwszy
      > warunek, by mit Muz odżył. Ale jest też drugi - poziom. Tego w
      > debacie zabrakło.
      >
      > Pani Ewo, jedno wyklucza drugie.

      Bzdura. Bycie młodym nie wyklucza wysokiego poziomu artystycznego.
      Gdyby tak było, to poezje Baczyńskiego byłyby tylko jakimiś głupimi
      zapiskami żółtodzioba a pianistyka Blechacza - niepoważnym
      bębnieniem. Tak nie jest. To po prostu tu, w Szczecinie poziom
      edukacji artystycznej młodzieży jest katastrofalny.

      Swoją drogą, pomyślałem, ze np. takie miasta jak Bytom czy Żagań
      posiadają swoje młodzieżowe orkiestry symfoniczne, a Szczecin nie.
      Domyślam się, że Szczecin przed Bytomiem może mieć jeszcze jakieś
      kompleksy, ale przed Żaganiem? to już chyba przesada. A w Żaganiu
      działa Mlodzieżowa Orkiestra Symfoniczna. Nie jest to na pewno
      zespół na miarę Filharmoników Berlińskich, ale działa, koncertuje,
      ma swoje ambicje. A w Szczecinie co? Off? Cóż, brak edukacji
      powoduje, że mlodzież schodzi do subkultury. Teraz tylko trzeba tę
      subkulturę zinstytucjonalizować, wznieść na piedestał i pokropić
      święconą wodą - a wtedy panowie z magistratu będą pokazywać się na
      wieczornych koncertach zespołów w stylu "Mademoiselle le Cocu", bo
      to będzie w dobrym tonie. Zamiast kieliszka wytrawnego czerwonego
      burgunda będzie się podawać gościom puszkę z Red Bullem. A prawdziwa
      sztuka pozostaje w Szczecinie w zaniku - to miasto nie potrafi
      dogonić nawet Żagania.

      Smutne.
      • Gość: gość Re: Debata pokolenia pizzy IP: *.chello.pl 26.11.07, 10:54
        "Zamiast kieliszka wytrawnego czerwonego
        burgunda będzie się podawać gościom puszkę z Red Bullem"

        Red Bulla panieneczki podawały tylko młodzieży 17-22- zręcznie lawirując
        pomiędzy starcami itp osobami wymienionymi powyżej, unikając ich wzroku, nie
        reagując na zapytanua To tak z kronikarskiego obowiązku

        A orkiestra w Szczecinie jest młodziezowa. Olimpia się zowie, panienki pogrywają
        w miniówach przy okazji celebr róznorakich
        • wuk4 Re: Debata pokolenia pizzy 26.11.07, 11:39
          Gość portalu: gość napisał(a):
          >
          > A orkiestra w Szczecinie jest młodziezowa. Olimpia się zowie,
          panienki pogrywaj
          > ą
          > w miniówach przy okazji celebr róznorakich

          No to jestem ciekaw, czy przynajmniej jedną z symfonij Beethovena
          mają w repertuarze.

          Pamiętaj, że np. skrzypek, który gra w przejściu podziemnym i zbiera
          pieniądze do kapelusze, niekoniecznie musi być absolwentem Akademii
          Muzycznej. I tym bardziej niekoniecznie musi być laureatem Konkursu
          im. Wieniawskiego.
    • absztyfikant bez komentarza:)))))) 26.11.07, 07:26
      youtube.com/watch?v=3NAGwzK5MO8
    • Gość: stoczniowiec jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: 212.14.54.* 26.11.07, 20:31
      Przeciez to nie o to chodzi zeby w salonach robic obore, taka
      rozpita mlodziez i rozpalona niech gdzies trze sie w piwnicach .
      Dobrze ze nie poszedlem na te impreze jak czytam bylbym tam
      popychany przez bydełko,Mysle ze oni tez tam nie czuli sie dobrze.
      Panie dyrektorze 13 Muz daj pan se spokoj i znajdz inna prace
      • Gość: Mariusz Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: 77.88.174.* 27.11.07, 01:33
        A szkoda, że nie byłeś. Bo młodzież przyszła ta która szuka w Szczecinie tej bardziej wymagającej rozrywki. Nie byłbys popychany, wręcz przeciwnie pewnie zagadnięty i wziął udział w jakiejś ciekawej dyskusji.
        Szczecińska młodzież zasługuje na więcej szacunku
        jeśli będzie się ją tak oceniać ja to tu robicie to w końcu wyjadą i Ci co tu jeszcze zostali
        • Gość: . Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: *.chello.pl 27.11.07, 11:00
          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

          Nie byłbys popychany, wręcz przeciwnie pewnie zaga
          > dnięty i wziął udział w jakiejś ciekawej dyskusji.

          Ha, ha, ha! Czytałeś tekst Podgajnej? "Dyskusja sprowadziła się do
          monologów samozadowolonych z siebie członków partii. Zgodnie mówili,
          że są pokoleniem młodzieży aktywnej i ambitnej. Wyłamał się tylko
          chłopak z Młodzieżowej Rady Złocieńca przyznając, że może
          też "pokoleniem pizzy", bo koleżanki go tu zostawiły i poszły sobie
          na pizzę. Choć debata okazała się manifestem
          przysłowiowej "młodzieńczej głupoty", wydarzyło się też coś, czego
          trudno nie docenić".

          Jak widać, debaty były fascynujące...

          Bo młodzież przyszła ta która szuka w Szczecinie tej ba
          > rdziej wymagającej rozrywki.
          > Szczecińska młodzież zasługuje na więcej szacunku

          Zacznijmy od tego, że ta właśnie młodzież powinna się nauczyć
          szacunku dla własnego (i każdego innego) hymnu narodowego. Siedzenie
          w czasie śpiewania hymnu to ani mądre, ani specjalnie odkrywcze jako
          prowokacja. To zwykłe, gów.niarskie chamstwo.
          • wuk4 Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora 27.11.07, 13:26
            Co do szacunku do hymnu narodowego, to nie umiał go okazać nawet
            Premier Jarkaczka, który chciał powracać z ziemi polskiej do Wolski
            (ciekawe, dlaczego nie do Żoliborski).

            A tak właściwie, to jeśli była DEBATA, to do jakich wniosków doszli
            jej uczestnicy? Debatowali o Red Bullu? o gotowaniu zupy? czy może o
            tym, jak wycinać tapicerkę w przedziałach kolejowych?

            To, że koleżanki poszły na pizzę, to wszystko wporzo. Ja bym też
            poszedł, gdybym tam był. Ale robienie wielkiej impry młodzieżowej
            pod skrzydełkami partii i Urzędu Miasta zakrawa mi na śmieszność (co
            pewnie też raziwolnych i nonkonformistycznych subkulturowców).
            Jeszcze większym zgrzytem jest usuwanie w cień imprez kultury
            wysokiej, aby dać pohulać offowcom. Na dluższą metę takie działanie
            doprowadzi do tego, że Szczecin stanie się totalną pustynią
            kuturalną, o zerowym znaczeniu na tle innych miast polskich. Nie
            możemy nato pozwolić. To nie przejdzie, Mocium Panie R.!
          • Gość: czerwony nos czerwony nos z XIII IP: *.chello.pl 27.11.07, 13:48
            Każde miasto w Polsce na przestrzeni lat miało miejsce gdzie
            spotykali się różnej maści artyści muzycy , aktorzy, plastycy ,
            pisarze, poeci , dziennikarze. Kiedyś w Krakowie była to Jama
            Michalikowa w Warszawie Ziemiańska. Po wojnie artyści ci co przeżyli
            naturalnie zaczęli tworzyć miejsca takich spotkań jak różnego
            rodzaju spatify i inne kluby twórców.
            W Szczecinie dobrze tramwaje jeszcze nie jeździły , a już był taki
            klub, nazwa przyszła dopiero potem. Na przestrzeni dziesiątek lat
            były tam najlepsze nazwiska ludzi sztuki jakie Polska wtedy miała
            które zrobiły karierę miedzynarodową , wiekszość z nich tam piła , a
            niektórych trzeba było wynosić i co z tego . Był to też swoisty
            dom , dla tych , którzy byli samotni i starzy. Mój profesor mógł tam
            przyjść rano na kawę , śniadanie i lampkę koniaku i przeczytać
            gazetę ( niestety z tamtym czasem odeszły też dobre fachowe recenzje
            z wystaw malarstwa i spektakli) To ci ludzie również tworzyli to
            miasto , które dla was młodych jest tak obmierzłe.
            I mówie wam ,że żadne z tych ( młodych) osób , które z XII Muz
            zrobiły sobie młodzieżowy dom Cooltury nigdy nie zaistnieje , nie
            zrobi kariery twórczej, ani żadnej innej , a o ich nazwiskach , czy
            pseudonimach nikt nie będzie wiedział poza ulice dalej.
            • Gość: x Re: czerwony nos z XIII IP: *.chello.pl 27.11.07, 14:36
              Brawo!

              nie
              > zrobi kariery twórczej, ani żadnej innej , a o ich nazwiskach ,
              czy
              > pseudonimach nikt nie będzie wiedział poza ulice dalej.

              Ich admiratorzy nie będą po 5-10 latach pamiętali nazwisk tych
              geniuszy.
          • Gość: Mariusz Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: 77.88.174.* 06.12.07, 20:34
            To, że młodzież nie ma szacunku do własnego hymnu jest nie związane z poziomem debaty tylko kulturą osób, które tam się pojawiły.
            Debaty były 3, pierwsza dotyczyła oceny sytuacji młodzieży w województwie zachodniopomorskim, druga dotyczyła subkultur i ich wpływu na kulturę. 3 była spotkaniem młodzieżówek partii politycznych. Trzeba było się pojawić.
            A propos: Pani Ewa Podgajna pojawiła się na 30 minut na 15 godzin całego wydarzenia. W artykule wskazała, że szczególnie ją zainteresowała debata Białe Kontra Czarne, ale nie napisała, że przyszła tylko ocenić poziom naszych prawdopodobnie przyszłych przedstawicieli w samorządzie lub parlamencie.
          • Gość: Mariusz Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: 77.88.174.* 06.12.07, 20:36
            A propos samej dyskusji nie miałem na myśli tylko i wyłącznie debat, ale również możliwość porozmawiania z młodymi szczecińskimi twórcami oraz osobami zainteresowanymi szczecińskim życiem kulturalnym.
        • Gość: x Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: *.chello.pl 27.11.07, 14:50
          Bo młodzież przyszła ta która szuka w Szczecinie tej ba
          > rdziej wymagającej rozrywki. Nie byłbys popychany, wręcz
          przeciwnie pewnie zaga
          > dnięty i wziął udział w jakiejś ciekawej dyskusji.

          Lubisz takie klimaty, będące skrzyżowaniem lekcji WOS z pogaduchami
          przy piwku w knajpie, gdzie licealiści dyskutują o kulturze
          przemocy? To polecam ci jeszcze parę miejsc w Szczecinie, gdzie
          możesz urządzić podobne imprezy kulturalne. Opera na Zamku, grająca
          średnio 8-10 razy na miesiąc - w pozostałe wieczory sala stoi pusta,
          to samo foyer. Można zorganizować Vestival Cóóltury Erotycznej, w
          ramach którego odbędzie się dyskusja o pornografii z udziałem
          gimnazjalistów i ekspertów od pedofilii, warsztaty masażu
          erotycznego i przegląd filmów o porywaniu kobiet do domów
          publicznych w Holandii. Kolejne miejsce - filharmonia, gdzie koncert
          jest 1 na tydzień, w pozostałe dni są próby poranne, ale wieczorem
          już można zrobić spotkanie o subkulturze więziennej dla studentów,
          połączone z zabawą w tatuowanie na korytarzu za 50% zwykłej ceny,
          konkurs na najfajniejszy tekst napisany grypserą i panel z udziałem
          naczelnika więzienia w Goleniowie, socjologa i księdza. Żeby było
          coś z kultury wysokiej, można dorzucić projekcję "Długu". Bo
          przecież młodzież, szukająca bardziej wymagającej rozrywki nie
          powinna być skazana na muzyczkę dla sklerotyków i popiskiwania dla
          starych dziadów. OmniPOtentna partia ma w swojej gestii obecnie
          wszystkie te przybytki - trzeba tylko podsunąć im ten pomysł,
          chętnie go zrealizują ze swoimi kumplami po Szkole Hotelarskiej w
          Poznaniu. A poza tym należy dbać o różnorodność oferty kulturalnej,
          więc oprócz tych 150 starców-melomanów, warto wpuścić do opery i
          filharmonii 500-1000 młodych osób, rozdać im Red Bulla i zrobić fun.
          Funky production.
          • Gość: gość Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: *.chello.pl 27.11.07, 18:45
            tu są foty z imprezki, na stronie Patrona Medialnego
            www.radio.szczecin.pl/galeria.php?idp=83&idx=639
            no szła młodość śpiewała i idzie idzie i śpiewa

            Kiedyś znany przewalacz finansowy - ten od lewych faktur w Załomie - Jerzy G. mu
            było organizowałbył pokazy mody w tejże sali kominkowej. Tyle ze był szampan,
            biżuteria, a modelki to najpiękniejsze Polki.
            Żenada
          • Gość: Mariusz Re: jakiegos debila wzieli na dyrektora IP: 77.88.174.* 06.12.07, 20:50
            Nie wiem czy warto wchodzić w jakiś dyskurs z tym co napisałeś. Z jednej strony widac, że jesteś osobą z wieloma pomysłami, z drugiej strony nie zwróciłeś uwagi na to, że poziom odbiorców w Szczecinie jest żenująco niski. Takie wydarzenia, mają za zadanie przyciągać młodych (na codzień spragnionych tylko taniego piwa i głośniej muzyki ale nie mówię tu o obszczymurkach tylko np. studentach) by zechcieli przyjść i posmakować coś bardziej kulturalnego. By wyostrzyć ich apetyty, by stali się bardziej wymagający. Jeżeli nie ma odbiorców na kulturę to nie przyjmie się żadna koncepcja nawet z najwyższej półki.
            A moja uwaga do tych co tu piszą. Jeśli nie byliście to powstrzymajcie się od komentarzy.
            • Gość: kmicic Dno IP: *.chello.pl 06.12.07, 23:32
              z drugiej strony nie zwróciłeś uwa
              > gi na to, że poziom odbiorców w Szczecinie jest żenująco niski.
              Takie wydarzeni
              > a, mają za zadanie przyciągać młodych (na codzień spragnionych
              tylko taniego pi
              > wa i głośniej muzyki ale nie mówię tu o obszczymurkach tylko np.
              studentach) by
              > zechcieli przyjść i posmakować coś bardziej kulturalnego. By
              wyostrzyć ich ape
              > tyty, by stali się bardziej wymagający. Jeżeli nie ma odbiorców na
              kulturę to n
              > ie przyjmie się żadna koncepcja nawet z najwyższej półki.

              Znajomy mi opowiadał - i to jest dopiero dramat! - że rozmawiał ze
              studentami o Festiwalu Myśli Drukowanej na jednym z kierunków
              humanistycznych. O godzinie 15.00 studenteria zrobiła wielkie oczy,
              gdy dowiedziała się, że plakaty nt. tego wydarzenia wiszą od 8.00 na
              drzwiach wejściowych do budynku, gdzie mają tego dnia zajęcia przez
              cały dzień oraz na studenckiej tablicy ogłoszeń. Z zasady nie
              czytają ŻADNYCH ogłoszeń, ŻADNYCH plakatów, nie interesują się ŻADNĄ
              imprezą kulturalną w mieście. Wystarczy im adres (jednego) pubu - i
              nikt nie rozpacza z tego powodu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka