Gość: zet
IP: *.chello.pl
08.12.07, 21:48
“Nadchodzi front, zbliża się/Pocisk miłości zabija mnie” - śpiewała grupa T. LOVE nieświadoma, że kiedyś Polska wkroczy w erę wojen miłości.
“A wojna to poważna sprawa. Musimy poważnie porozmawiać, chłopaki” - rzekł więc Jacek Żakowski, otwierając swą piątkową audycję w Radiu TOK FM. Na początek Tomasz Wołek elegancko zrecenzował wystąpienie posłanki PiS Beaty Kempy na temat komisji ds. śmierci Blidy: “Robiło się niedobrze, kiedy człowiek słuchał pani Kempy, to bita chamica prymitywna“.
Równie uprzejmy okazał się kolejny dyskutant, Wiesław Władyka z “Polityki”. - Nawet intonacja, pewna gra ciałem, wszystko było takie prostackie, prymitywne. Miałem wrażenie, że to jakaś pani z mięsnego przyleciała i mówi do narodu - opowiadał Władyka i zaraz przeprosił. Obsługę sklepów mięsnych za porównanie ich do posłanki PiS. (Piotr Gociek)
Wołek kolejny raz wykazuje jakie w nim drzemią pokłady chamstwa. Zresztą cokolwiek powie, jakkolwiek się nie zasłuży nowej władzy, i tak już nigdy nikt mu nie da stanowiska redaktora naczelnego żadnej gazety. No ale on wciąż się ślini na samą myśl…