Gość: waldi
IP: *.chello.pl
09.12.07, 22:32
„Dzielna kobieta” walcząca z korupcją i pomagająca ludziom czy „medialna wydmuszka”, która z antykorupcyjnego sztandaru uczyniła trampolinę do własnej kariery? (…)
Od czasu, gdy dwa lata temu została posłanką Platformy, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych kobiet w polskiej polityce. Ale już od kilkunastu lat jest publicznie znana jako waleczna radna Warszawy i była szefowa polskiego oddziału Transparency International Wyrazista, elokwentna, chętnie i często goszcząca w mediach. Dla dziennikarzy ma zawsze czas. Od dyplomowanej dokumentalistki (tak sama mówi o sobie) do jednego z najbardziej znanych członków rządu Donalda Tuska przeszła długą drogę.
Gdy w ostatnią niedzielę spłonął jej samochód, podpalony przez nieznanego sprawcę, stała się na kilka dni niekwestionowaną bohaterką mediów. – Co to się dzisiaj dzieje? – powiedział do mnie mąż posłanki Paweł Pitera, gdy dzwoniłam do ich domu we wtorkowy wieczór. Żonę przed chwilą zakończyli przesłuchiwać policjanci, udzielała właśnie wywiadu dla ekipy „Gali”, za chwilę miała jechać do „Kropki nad i” w TVN. Umówioną wcześniej rozmowę poprowadziłyśmy przez telefon, gdy mąż wiózł Piterę do telewizji, występując w roli osobistego ochroniarza. (Rzeczpospolita)
I tradycyjnie, zastanawiamy się co powiedziałby Kononowicz gdyby był Piterą: “Nie mam żadnych wadów.”