Dodaj do ulubionych

Sigma S.C. Nie kupować mieszkań!!!!!!!

IP: *.vx.pl / 192.168.55.* 12.08.03, 19:54
Witam.
Potrzebuję pomocy. Dwa lata temu kupiłem mieszkanie u delevopera SIGMA S.C. z
siedzibą na ul.Dąbrowskiego 28-31. Przez dwa lata bylo wszystko ok. Budowa
zakończyła się prawie bez opóżnień, mamy akty notarialne, więc jesteśmy
właścicielami na mocy prawa. SIGMA rownież zarządzała naszymi mieszkaniami.
Niedawno ikazało się, że prezes SIGMY pan KUPCZYK nie płaci za wodę oraz za
śmieci. Mimo tego, że my regularnie wnosimy opłaty do SiGMY (przynajmniej
większość). Gdy to sie wydalo, jednoczesnie SIGMA przyslala nam pisma,że juz
nie beda nami zarządzać. Mam pytanie do kogos kto sie na tym zna. Musimu
zalozycz wspolnote mieszkaniowa, ale co z dlugami czy musimy te dlugi
splacic. To ponoc jest kwota 70 tys. zl. Teraz nie jestesmy wspolnota (w
swietle prawa). czy wodociagi maga odlaczyc nam wode?? Poza tym Sigma buduje
jakies mieszkania w mierzynie razem ze spolka MDEM 9czy podobnie) ponoc
ludzie ktorzy wplacili im pieniadze nie maja szans na mieszkania. Prosze o
rade co robic w takiej sytuacji. Pozdraiwam PIOTR.
Obserwuj wątek
    • isanda Re: Sigma S.C. Nie kupować mieszkań!!!!!!! 12.08.03, 22:17
      bardzo mnie to interesuje - moja rodzina w Szczecinie ma podobne problemy. Ich
      zarzadca z kolei nie placil za ogrzewanie. Wspolnota mieszkaniowa sie wscieka,
      ale nikt nie wie, co dalej. Mysle, ze warto, zebyscie sie zlozyli na porzadnego
      adwokata, bo to jest przeciez zwykle zlodziejstwo. Uwazam, ze powinniscie
      dostac zwrot ukradzionych pieniedzy, zwrot kosztow reprezentacji prawnej i
      odszkodowanie za utrudnienia w wywiazaniu sie z obowiazkow administracyjnych.
    • jowoj Re: Sigma S.C. Nie kupować mieszkań!!!!!!! 12.08.03, 23:59
      Gość portalu: Piotrus napisał(a):

      ) Witam.
      ) Potrzebuję pomocy. Dwa lata temu kupiłem mieszkanie u delevopera SIGMA S.C. z
      ) siedzibą na ul.Dąbrowskiego 28-31. Przez dwa lata bylo wszystko ok. Budowa
      ) zakończyła się prawie bez opóżnień, mamy akty notarialne, więc jesteśmy
      ) właścicielami na mocy prawa. SIGMA rownież zarządzała naszymi mieszkaniami.
      ) Niedawno ikazało się, że prezes SIGMY pan KUPCZYK nie płaci za wodę oraz za
      ) śmieci. Mimo tego, że my regularnie wnosimy opłaty do SiGMY (przynajmniej
      ) większość). Gdy to sie wydalo, jednoczesnie SIGMA przyslala nam pisma,że juz
      ) nie beda nami zarządzać. Mam pytanie do kogos kto sie na tym zna. Musimu
      ) zalozycz wspolnote mieszkaniowa, ale co z dlugami czy musimy te dlugi
      ) splacic. To ponoc jest kwota 70 tys. zl. Teraz nie jestesmy wspolnota (w
      ) swietle prawa). czy wodociagi maga odlaczyc nam wode?? Poza tym Sigma buduje
      ) jakies mieszkania w mierzynie razem ze spolka MDEM 9czy podobnie) ponoc
      ) ludzie ktorzy wplacili im pieniadze nie maja szans na mieszkania. Prosze o
      ) rade co robic w takiej sytuacji. Pozdraiwam PIOTR.
      =================================================================

      Co druga firma budowlana naciąga klientów!

      Nabici w szklane domy

      Co robi szef firmy developerskiej przed rozpoczęciem budowy? Sporządza listę
      krajów, z którymi Polska nie ma umowy o ekstradycji. Taka anegdota krąży w
      środowisku budowlańców. Nie bez powodu. Branża budowlana w Polsce to raj dla
      oszustów i amatorów chcących spróbować sił w biznesie.

      Każda większa budowa to kilkadziesiąt milionów złotych gotówki, tym łatwiejszej
      do zgarnięcia, że większość Polaków, nabywając mieszkania, wykazuje się
      nieprawdopodobną wręcz naiwnością: nie czyta dokładnie umowy z warunkami kupna,
      nie sprawdza wiarygodności firmy ani jej kondycji finansowej. Zdarza się, że
      klienci na wstępie płacą całą kwotę za mieszkanie, które ma powstać za kilka
      lat. - Niekiedy ludzie więcej czasu poświęcają na kupno telewizora wartego 2
      tys. zł niż mieszkania, które kosztuje 200 tys. zł - zauważa prof. Witold
      Werner, ekspert rynku nieruchomości.

      Tysiące osób już straciły oszczędności całego życia w wyniku nieudolności albo
      oszustw zarządów firm developerskich i spółdzielni mieszkaniowych. W ubiegłym
      roku zbankrutowała co dwudziesta firma budowlana. Trzech spośród dziesięciu
      developerów ma poważne kłopoty finansowe. Z kolei pewna część nieźle
      prosperujących przedsiębiorstw uzyskuje dobre wyniki właśnie dlatego, że
      naciąga klientów.

      Najczęściej spotykane kanty to zwiększanie kosztów budowy już po podpisaniu
      umowy, budowanie z tańszych materiałów, niż zapowiadano w ofercie, zarządzanie
      wybudowanym osiedlem na przykład przez rok, podczas którego czynsz zostaje
      znacznie zawyżony. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów o oszukiwanie
      klientów przy podpisywaniu umów oskarżył 72 developerów (40 proc. badanych) i
      25 spółdzielni (19 proc. badanych). Gdyby zsumować liczbę oszustw dotyczących
      umów i wypadki niesolidnego wykonania mieszkań, okazałoby się, że wątpliwości
      budzi działalność co drugiej polskiej firmy budowlanej! Na podstawie skarg
      klientów i raportu UOKiK "Wprost" radzi, których developerów unikać.

      Osiedla widma

      - Straciłem 160 tys. zł przez zarządzających moją spółdzielnią - denerwuje się
      Grzegorz Dzieniowski, niedoszły właściciel mieszkania w Spółdzielni
      Mieszkaniowej Targówek w Warszawie. Podobne straty poniosło kilkadziesiąt
      innych osób. Domy miały powstać przy rogu ulic Świętego Wincentego i Biruty,
      tuż przy rondzie Żaba. Zakończenie inwestycji zapowiadano na przełom roku 1999
      i 2000. Do dzisiaj spółdzielnia nic nie zbudowała, a jej zarząd zniknął. -
      Zgłosiłem razem z innymi członkami spółdzielni sprawę do prokuratury, ale nie
      łudzę się, że odzyskam pieniądze - mówi zrezygnowany Dzieniowski.

      Wyjątkowo naiwny był Jacek Chmiel, który wpłacił 146 tys. zł na mieszkanie w
      firmie Budco z Krakowa. Luksusowe bloki miały powstać przy ulicy
      Radzikowskiego. Skończyło się na postawieniu fundamentów. Prezes spółki Ryszard
      K. za wpłaty klientów (w sumie ponad 20 mln zł) zafundował sobie luksusowe
      samochody i nieruchomości. Znacznie mniejsze potrzeby miał Eugeniusz B., prezes
      firmy developerskiej Accord z Krakowa, który wyłudził od klientów 750 tys. zł.
      Dodatkowo z kasy firmy wziął sobie 200 tys. zł. Pozostałe pieniądze wystarczyły
      na wykończenie trzech z dziesięciu budynków, które miały powstać. Na 30 mln zł
      oszukała 600 klientów warszawska spółka Fri Dom. Oferowała mieszkania w
      atrakcyjnych dzielnicach Warszawy (m.in. w Wilanowie). Inwestycja ograniczyła
      się do wykopania w ziemi dużego dołu. Stołecznym hitem wśród developerskich
      afer była sprawa grupy kapitałowej War-Invest. W wyniku działalności War-
      Investu poszkodowanych zostało ponad 900 rodzin, m.in. osoby, które zapłaciły
      za mieszkania w osiedlu budowanym przy zbiegu ulic Rembielińskiej i
      Wyszogrodzkiej (do dziś okolicznych mieszkańców straszy pozostały tam nie
      wykończony kompleks handlowo-mieszkaniowy). Prezes firmy Dariusz R. po pół roku
      aresztu tymczasowego wyszedł niedawno na wolność. Pieniądze, jak twierdzą
      poszkodowani, wydawał na luksusowe samochody i zatrudnianie dziewcząt do
      towarzystwa. Oszukani mają nikłe szanse na odzyskanie choćby części pieniędzy.

      Amatorzy godni zaufania amatorów

      Do stawiania domów biorą się nie tylko oszuści, ale i ludzie niekompetentni.
      Firma CT Budowlana nie poradziła sobie już z pierwszą inwestycją, osiedlem
      Kryształowa w Gdańsku. - Wiedzieliśmy, że to nowa firma, bez doświadczenia, ale
      liczyliśmy, że z tego powodu będzie się wyjątkowo starać, by pozyskać zaufanie -
      mówi Bożena Kutek, klientka początkującego developera, która w kwietniu 2000
      r. wpłaciła mu pełną (!) cenę mieszkania w wysokości 126 tys. zł. W trakcie
      budowy developer (obecnie w stanie upadłości) przestał spłacać pożyczki bankom
      kredytującym inwestycję, a one postanowiły odzyskać swoje pieniądze od
      mieszkańców. Bożenie Kutek zaproponowano, by dopłaciła 76 tys. zł do już raz
      kupionego mieszkania...

      Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Borant zaufało 120 osób, które wpłaciły
      30 proc. wartości mieszkań (średnio po 60 tys. zł). - Zdawałem sobie sprawę, że
      spółdzielnia jest nowa - mówi Marcin Sobótka, jeden z poszkodowanych. - Prezes
      zapewniał nas jednak, że dostał preferencyjny kredyt z Krajowego Funduszu
      Mieszkaniowego i ma za co kontynuować budowę - dodaje. Okazało się, że kłamał.
      Krajowy Fundusz Mieszkaniowy odmówił pożyczenia pieniędzy m.in. ze względu na
      zbyt małe doświadczenie firmy. Budowa została wstrzymana, a klienci spółdzielni
      do dzisiaj nie zobaczyli swoich pieniędzy. Developerem postanowił zostać
      specjalizujący się w budownictwie przemysłowym Mostostal Gdańsk. Efekt? 37 osób
      straciło od 60 tys. zł do 200 tys. zł. Osiedle miało powstać w Ujeścisku,
      dzielnicy Gdańska. - Dałem się nabrać na znaną nazwę - przyznaje Robert Woźny,
      który stracił 67 tys. zł. Pieniądze od Mostostalu (wniosek o upadłość jest już
      w sądzie) odzyskała tylko jedna osoba - pracownica miejscowego urzędu
      skarbowego.

      A mury runą...

      "Teraz idziemy prostować ściany" - mówi robotnik do kolegi w serialu Stanisława
      Barei "Alternatywy 4". Krzywe mury budowali jako pracownicy państwowego
      przedsiębiorstwa, a potem prostowali je na prywatne zlecenia lokatorów. Dziś,
      mimo zmiany systemu, w budownictwie wiele rzeczy zostało po staremu.

      - Nie było nas przez parę godzin w domu. Kiedy wróciliśmy, okazało się, że
      część sufitu leży w dużym pokoju na podłodze - opowiadają Rafał Kopeć i Zofia
      Kobiałka, którzy kupili mieszkanie na osiedlu Jerozolimskie w podwarszawskim
      Ursusie od JW Construction (największej warszawskiej firmy developerskiej,
      powstałej w 1993 r.). Firma przysłała komisję, która potwierdziła, że budowa
      była źle wykonana, a w protokole napisała, że przebywanie w pokoju zagraża
      życiu i zdrow
    • Gość: informator Poszukaj pomocy ... IP: *.espol.com.pl 14.08.03, 20:37
      ...w Krajowym Związku Rewizyjnym Spółdzielni Mieszkaniowych w Warszawie. Może
      udzielą "małej" porady prawnej jak dalej postępować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka