Dodaj do ulubionych

Radni biorą się za szkoły

24.01.08, 09:36
Na jakiej podstawie pani Masojc twierdzi , ze liczba uczniów spadnie w 2012
(7-12 lat) o 2 tys , skoro od 2002 roku przebywa dzieci od 50 do 150 w
szczecinie. Na dodatek wszystkie 6 latki ida juz do szkoły od tego roku a
szkoły musza tez utworzyc grupy przedszkolne tzw klasy wstępne dla 5 latków
(lub nie pobierac za ta grupe" odpłatnych przedszkoli")- dostosowanie sie do
przepisów unii europejskiej od 2009r
Po II dlaczego nie mówi sie podszczecińskich miejscowosciach , gdzie dzieci
równiez będa uczyc sie w szczecińskich szkołach .
Czy pani Masojc rozwazałam problem nie obowiazkowego meldunku,
bo tez zmieni sie sytuacja szkolnictwa.
Pytam sie , gdzie obecne 6-latki beda chodzic do szkoły a jest ich
ponad 3 tysiace?
Obserwuj wątek
    • tesia68 Radni biorą się za szkoły 24.01.08, 09:46
      Na jakiej podstwaie Pani Masojc twierdzi , ze zmiejszy sie liczba uczniów w
      podstawówkach o 2 tys do 2012 roku (7-12lat) skoro nauczaniem poczatkowynm od
      tego roku w szkole sa objete wszystkie 6 latki , zas za rok 5 latki tez maja
      obowiazek nauki w przedszkolach lub grupach przedszkolnych.- czyli mamy (5-12
      nie 7-12) .
      II powód nie branie pod uwage podszczecińskich miejscowosci i rozbudowujacych
      tam osiedli tym bardziej ,ze wiele dzieci uczy sie w szczecińskich szkołach i
      to własnie w sródmiesciu.
      III powód liczba dzieci od 2002 roku zwieksza sie od 50 do 150 na rok
      niz demograficzny własnie jest w szkołach podstawowych . tylko , ze pani
      Masojc bierze liczbe dzieci urodzonych w szczecinie nie biorac pod uwage
      migracje ludnosci z innych regionów woj zachodniopomorskiego czy tez swiata(
      bo taka tez nastapi szczególnie przed MŚ w piłce noznej)
    • Gość: @ Radni biorą się za szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 09:56
      Cała ta reforma p. Masojć to odgrzewany od 5 lat kotlet. Plan
      powstał na jakiś starych założeniach i nie uwzględnia nic, ani
      większej liczby urodzeń, ani migracji, ani dzieci z gmin ościennych,
      ani sześciolatków "wchodzących do systemu" w tym roku. Niedawno pan
      Bartnik ubolewał nad tym, że kilka lat temu likwidował żłobki, a
      teraz jest ich za mało, mam nadzieję, że teraz nie zabraknie mu
      rozsądku i odwagi by tym poronionym pomysłom powiedzieć nie.
    • maciekmoc Radni biorą się za szkoły 24.01.08, 13:35
      Im chodzi tylko o grunt. Chcą go sprzedać dla kasy i nie chcą tego powiedzieć
      wprost. Na edukacji nie powinniśmy oszczędzać. Powinniśmy zwiększać nakłady i
      dawać dodatkowe dofinansowanie. Myślę, że lepszą oszczędnością było by
      zdymisjonowanie Masojć.
    • Gość: Reni Re: Radni biorą się za szkoły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.08, 14:46
      czy w naszym mieście nie można normalnie podejść do spraw
      oczywistych?Przecież nie chodzi o kolejną lokwidację szkół ale o to
      żeby miasto stać było na te szkoły/prezydent postępuje jak głupi
      człowiek który mając problemy finansowe sprzedaje maszynę dzięki
      której zarabia pieniądze!
    • Gość: hammurrabi Radni biorą się za szkoły IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.01.08, 20:19
      Jedna wielka ściema. SCR opracował koncepcję "serca miasta"
      polegającą na wyburzeniu szkoły i wprowadzeniu we wnętrzu kwartału
      przestrzeni publicznej, która to koncepcja udowodniła wszystkim, że
      pomysł jest nieprzemyślany i do bani. Mimo oczywistej głupoty tego
      pomysłu widocznej dla wszystkich pan prezes upierał się przy nim
      przez długi czas twierdząc, że bez działki szkoły nie jest w stanie
      prowadzić dalszej rewitalizacji centrum Szczecina. Miasto opracowało
      koncepcję :
      bip.um.szczecin.pl/UMSzczecinBIP/chapter_11421.asp?
      soid=89C448055E9A477BA3D51347730D52EC ,która pozwala na etapowanie
      prac, wykonanie parkingu podziemnego, podwojenie ilości mieszkań i
      wykonanie tego z wykorzystaniem kredytów bankowych, dotacji, które
      UE przyznaje na cele społeczne (nie mieszkaniówkę ale szkoły, sale
      gimnastyczne i baseny jak najbardziej)albo przy współpracy z
      miejscowymi developerami, co mogłoby trochę koniunkturę w mieście
      podgrzać. BTW, pani Prezydent Masojć z koncepcją zapoznała się
      jeszcze jako Dyrektor WO.
      Następny argument:
      Wiceprezydent Beniamin Chochulski przypomniał, że w najbliższym
      czasie z kamienic sąsiadujących ze szkołą ma być wyprowadzonych ok.
      160 rodzin.
      - Tam z pewnością są dzieci - przekonywał. - Sama rewitalizacja ma
      więc wpływ na to, że w tej szkole będzie mniej dzieci.

      W przypadku zwiększenia liczby mieszkań i wprowadzenia się dużej
      ilości młodych zamożnych rodzin (bo kto inny mieszkania kupuje?)tego
      typu spekulacje są ...hmm... nieuzasadnione.

      Chciałabym, żebyśmy uznali prawdę, która jest nieubłagana: niż
      demograficzny - apelowała wiceprezydent Elżbieta Masojć. - W 2012 r.
      będzie w Szczecinie prawie dwa tysiące mniej niż teraz dzieci w
      wieku 7-12 lat!

      Jak szybko się zarządzanie miastem nie poprawi - i tu chodzi raczej
      o tygodnie niż o miesiące, to takie samospełniające się proroctwa
      można bezpiecznie w każdej skali snuć...

      Trzygodzinną dyskusję zdecydował się przerwać przewodniczący
      komisji: - To, co zdecydowało, że w projekcie likwidacji jest akurat
      SP 54, a nie któraś z sąsiednich szkół, to są właśnie plany
      inwestycyjne miasta. To przeważyło. Dlatego brakuje mi choć
      plastycznej wizji zabudowy tego terenu. Dajmy panu prezesowi SCR
      szansę przygotowania prezentacji, abyśmy mogli się przekonać, czy to
      będzie koło zamachowe rozwoju Szczecina, i czy warto ponieść ofiary.

      Pan Prezes miał szanse na przygotowanie każdej możliwej prezentacji,
      ale jak sam zauważył - nie miał kto zadecydować. W tej sytuacji, po
      wieloletnim oczekiwaniu, ktoś powinien kilka decyzji personalnych
      głównie podjąć i wstydu oszczędzić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka