h.g.g
29.01.08, 15:35
www.kurier.szczecin.pl/Art.aspx?p=1435
" Czekanie na niewysłane
Wiceprezydent Krzysztof Nowak twierdzi, że do pokazania planów
zmodernizowanego lotniska Szczecin-Dąbie brak mu tylko „pieczątki ULC". Tyle
że Urząd Lotnictwa Cywilnego nie zamierza żadnych planów Dąbia zatwierdzać.
Wniosku nie złożył zarządzający lotniskiem Aeroklub Polski, bo miasto nie chce
się z lotnikami porozumieć.
- Zatrudniliśmy firmę konsultacyjną, by ustalić jakie tereny można wykroić do
zagospodarowania - twierdzi wiceprezydent Nowak. - Musimy poczekać na zgodę
Urzędu Lotnictwa Cywilnego na ten plan. Stanie się to wkrótce, bo brak nam
tylko pieczątki.
- Miasto Szczecin nie chce się na piśmie zobowiązać do inwestycji na lotnisku
Szczecin-Dąbie proponuje tylko ustne gwarancje - mówi Mariusz Adamski,
rzecznik prasowy AP. - Taka forma nie interesuje Aeroklubu Polskiego, więc nie
ma wniosku do ULC w sprawie modernizacji.
Znów zabiegi miasta wokół lotniska Dąbie okazują się fikcyjne. Wiceprezydent
czeka na opinię, na którą wniosku nie złożyła właściwa instytucja. W
porozumieniu z Aeroklubem Szczecińskim prezydent zawarł obietnice, które
zastępca chce spełnić w bliżej niekreślonej przyszłości, a porozumienie miasto
podpisało z podmiotem, który nie ma praw do lotniska."
czemu zarządcy lotniska nie wierzą w umowy ustne z władzami miasta? przecież
jak władza mówi że zrobi to mówi...