maxencjusz
16.04.08, 02:29
Kolejna wizja...
Kolejne niekończące się rozmowy...
Kolejne obrazki...
Kolejne emocje...
Kolejne oczekiwanie...
Kolejne wszystko rozpoczynanie od początku...
Kolejne wydane pieniądze...
Kolejny zmarnowany czas...
Kolejne nic...
Wczoraj z ciekawością oczekiwałem na długo zapowiadaną prezentację marki
miasta. O obiecanej 20:50 padły serwery, tak więc musiałem znowu wykazać się
cierpliwością. Ponieważ jestem Szczecinianinem, wiem jak bardzo cenna jest to
cnota. Niestety znowu się rozczarowałem.
1. Kolejny raz dowiedziałem się, że w Szczecinie nie ma nic, co by mogło
stanowić jego markę. Nawet ładny herb miasta poszedł na szmelc. Do chwili
obecnej myślałem, że marka ma prezentować coś co istnieje. Kraków chwali
się,że jest świetnym miejscem do zabawy. Poznań, że jest miejscem gdzie warto
żyć. Gdynia, że jest morzem możliwości. Wrocław zaś się nie chwali tylko
wydaje 1 mld. na inwestycje...
Ja zaś dowiedziałem, się że marki w sumie nie ma, ale jak wszystko dobrze
pójdzie, to znaczy wcześniej nie umrę, a do 2050 mam całkiem sporą na to
szansę, to zobaczę Neopolis.
2. Dowiedziałem się też, że Zarząd Miasta z Prezydentem na czele, nie jest
bynajmniej od tworzenia strategii miasta, jest tylko od występowania w roli
konferansjera. W tej roli zresztą też nie czuje się pewnie, bo wspomaga się
naczelnym redaktorem Playboya.
3. Dowiedziałem się, też fura pieniędzy poszła na to, by po raz kolejny
dowiedzieć się, że Szczecin ma świetną lokalizacje.
--------------------------------------------------------------------
Podsumowując wszystko powyższe, dowiedziałem się, że mam szansę zostać
obywatelem Baltic Neopolis.
Cóż, nie wymagam aż tak wiele.
Wystarczy mi, że będę obywatelem zwyczajnego, dużego miasta, które nie będzie
odbiegało od średniej krajowej innych dużych miast.
W tym celu chciałbym, by to jednak Zarząd Miasta z Prezydentem na czele
zajmował się podstawowymi dla miasta kwestiami.
1. Miasto, by żyć i rozwijać się potrzebuje połączeń z resztą kraju i świata:
a. nie słyszę, by miasto męczyło rząd o budowę autostrad A3 i A6, uznało, że
klamka zapadła i tyle. Poznań, Wrocław, Łódź, Kraków, Gdańsk, stale to robi,
bo doskonale zdaje sobie sprawę, że bez tego ani rusz. Obojętność, w tej
kwestii jest tym bardziej dziwna, że Szczecin to jednak miasto portowe.
b. nie słyszę, by miasto męczyło rząd o realizacje programu mającego na celu
uprawianie żeglugi towarowej i osobowej na Odrze. A można byłoby się tutaj
dogadać z Wrocławiem i Bydgoszczą. Co więcej, ze względu na połączenie z
Berlinem, można by starać się o środki unijne.
c. nie słyszę by miasto dobijało się o gazoport, może dlatego, że przełożony
partii, z której wywodzi się Prezydent Miasta, jest jednocześnie obywatelem
Trójmiasta, które zamierza zabrać nam ten projekt.
d. nie słyszę, by miasto zabiegało modernizacje linii kolejowej tzw.
"Nadodrzanki". Co umożliwiłoby szybki tranzyt północ - południe.
To podstawowe kwestie z zakresu komunikacji, podstawowej dla rozwoju miasta.
Przejdźmy jednak dalej.
2. Strategia gospodarcza miasta.
Tutaj Zarząd nie ma absolutnie nic do zaproponowania. Prezydent w kampanii
twierdził, że Szczecin stanie się miastem usług. No pewnie, dopóki ludzie,
będą tu mieszkać to pójdą do sklepu, fryzjera, knajpy itd...ale to chyba nie o
to chodzi.
a. co się dzieje w kwestii uzbrajania terenów pod inwestycje;
b. co się dzieje w kwestii regulowania stanów prawnych nieruchomości;
c. co się dzieje w kwestii przemysłu stoczniowego, który niedługo przetrwa w
obecnej formie, a przecież może istnieć w innej formie.
3. Komunikacja miejska.
To już prawdziwa katastrofa. Inne miasta jednak pozyskują nowy tabor, budują
nowe linie tramwajowe, eksperymentują z autobusami o napędzie hybrydowym. U
nas za to tnie się kursy, tabor ma średnio po 20-30 lat. Jednocześnie mamy
prawie najdroższe bilety w kraju, które niechybnie znowu zdrożeją.
można jeszcze tak długo... zanim zaczniemy budować megapolis zbudujmy po
prostu zwykłe, przyjazne polis, a na fajerwerki przyjdzie czas, jak będzie
miał kto za to zapłacić...
Na marginesie, obecnie trwają pracę nad ustawa o miastach metropolitarnych. Do
tych prac Szczecin nie został zaproszony. Mamy jedynie prawo niemego
uczestnictwa w obradach nad tym tak ważnym aktem prawnym... o tym Prezydent
też nie za wiele mówi...