Dodaj do ulubionych

Debile na drodze

26.05.08, 15:45
Byłem dzisiaj w Międzyzdrojach i droga nie byłaby taka ciężka, gdyby nie to,
że jest tam wiecznie jakiś remont i dziesiątki debili-kierowców (głównie
polskich), którzy za wszelką cenę muszą! mnie wyprzedzić. Nieważne czy jest
skrzyżowanie czy miasto czy remont. Oni muszą!

Powiedzcie mi czemu jest tak wielu debili, którzy niemal spychają mnie na
pobocze, żeby wyprzedzić. Jeszcze jakbym jechał wolno. A ja jadę 100-110 km/h
a i tak co chwilę ktoś mi siedzi "na ogonie" i mruga światłami, żebym wjechał
w rów, bo on jedzie! A potem mijam takiego gościa w Szczecinie... Po co ten
pośpiech?

Ja się dziwię, że nie ma jeszcze więcej wypadków na polskich drogach. Bo to
jakiś cud. Przy jeździe 130 km/h na dwupasmowej wyboistej drodze naprawdę cud,
że co chwila ktoś w krzakach albo w rowie nie ląduje.

I w mieście nie lepiej. Jadę 80 km/h (gdzie wolno 70 km/h). Mijają mnie jakbym
jechał na rowerze, z lewej, z prawej. Jakiś gamoń skodą superb, to o mało mnie
nie zahaczył, bo musiał mnie z prawej wyprzedzić!

Policja to nie musi mieć radaru, jakby zatrzymywali co drugiego kierowcę, to
jest prawdopodobieństwo bliskie 1, że trafią na kogoś, kto przepis jakiś złamał!
Obserwuj wątek
    • swantevit Re: Debile na drodze 26.05.08, 15:49
      Nie dziw sie. Gierek dopiero 30 lat temu pozwolil Polakom jezdzic
      samochodem, pozniej Jaruzelski ograniczyl rozpasanie kartkami na
      benzyne, wiec dopiero od niedawna katolacy oddychaja pelna piersia
      na drogach..
    • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 16:03
      generalnie zgadzam sie z Twoimi spostrzezeniami,
      tez wracałem z Miedzyzdrojów... ;)


      Jedno tylko...
      "Mijają mnie jakbym
      > jechał na rowerze, z lewej, z prawej. Jakiś gamoń skodą superb, to
      o mało mnie
      > nie zahaczył, bo musiał mnie z prawej wyprzedzić!"

      Obowiazuje ruch prawostronny,
      a wiec powinienes jechac prawa strona...
      wtedy nie wyprzedzaliby Ciebie z prawej.
      Nie ma znaczenia jakie ograniczenie i z jaka jedziesz predkoscia,
      nawet pamietam takie pytanie na testach było,
      a odpowiedz, ze mozesz wtedy jechac lewa była błedna!
      • switonemsi Re: Debile na drodze 26.05.08, 16:09
        > Jedno tylko...
        > "Mijają mnie jakbym
        > > jechał na rowerze, z lewej, z prawej. Jakiś gamoń skodą superb, to
        > o mało mnie
        > > nie zahaczył, bo musiał mnie z prawej wyprzedzić!"
        >
        > Obowiazuje ruch prawostronny,
        > a wiec powinienes jechac prawa strona...
        > wtedy nie wyprzedzaliby Ciebie z prawej.
        > Nie ma znaczenia jakie ograniczenie i z jaka jedziesz predkoscia,
        > nawet pamietam takie pytanie na testach było,
        > a odpowiedz, ze mozesz wtedy jechac lewa była błedna!

        To to ja wiem, że ruch prawostronny, ale ja wyprzedzałem wtedy jadący po prawej
        samochód ciężarowy a kierowca superb wcisnął się między szczelinę między nami ;)
        • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 16:13
          Powtarzam, mialem takie same spostrzezenia jak TY...
          jeszcze pól biedy, jak mnie wyprzedzała bmw
          z niesamowitym przyspieszeniem, ale jak cinquento
          na maksymalnej mocy silnika, to smiech mnie brał!
          Bo jadac 120, ja jechałem spokojnie, a on wariował!
          A potem na prostej wrzuciłem 140 i mijałem facia...
          a byl to starszy gosciu!

          A skoda superb jezdzi pan KŻystek...
          ;))
          • Gość: Vlad.H. ... IP: 80.53.41.* 26.05.08, 20:31
            a siedzial wam debil na drodze? z puszka piwa? to jest dopiero stres...
            • andreas.007 Re: ... 26.05.08, 21:59
              ja miałem takie cos w nocy w Toruniu,
              skrecam chyba nie w ta, a Hołowczyc mi krzyczy zawracaj,
              a tu stoi na środku ulicy chłopak i trze uszy i oczy...
              nie wiedziałem, cos sie stało, pomagac, co jest...
              Stoi i trze rekami oczy i uszy i stoi na srodku ulicy!
              • Gość: Vlad.H. Re: ... IP: 80.53.41.* 26.05.08, 22:13
                ty sie smiej - palanta nie widac bo swiatla nie doswietlaly zakretu, siedzi
                burak po turecku na pasie, pilnuje puszki z piwem, w najciemniejszym miejscu...
                • andreas.007 Re: ... 26.05.08, 22:18
                  ja sie nie smieje - mialem takiec cos!
                  Dwa tygodnie temu w Toruniu wypadlem z oswietlonej,
                  w jakas ciemna uliczke, Hołowczyc drze ryja - zawracaj,
                  ja patrze na GPS, gdzie jestem, a przede mna mlody taki
                  idzie srodkiem w moim kierunku i trze oczy i uszy,
                  ale tak mocno straszliwie trze... i sie chwieje!
                  • Gość: Vlad.H. Re: ... IP: 80.53.41.* 26.05.08, 22:39
                    szedl, byla szansa ze moze odskoczy albo chociaz sie odbije - a co zrobisz
                    gosciem ktorego glowa jest na wysokosci atrapy?
                    Tak czy siak dalem znac na CB i mam nadzieje ze TIRmani zrobili mu to co mowili
                    ze mu zrobia (czyli tegi lomot)
                    • andreas.007 Re: ... 26.05.08, 22:47
                      a nie, to Ty miałes gorzej - szkoda atrapy,
                      mógł głowa połamac!

                      Ja jezdze duzym autem, to spoko!
                      Zreszta jak sie zagapiłem i przywaliłem jakiejs osobówce combi,
                      a spieszyłem sie do urzedu, patrze osobówka ma tylna klape
                      na dachu wraz ze zderzakiem, a tu zaraz ostatnia chwila w urzedzie!
                      Wychodze patrze, a u mnie NIC - nawet atrapa nie uszkodzona!
    • kleomilka Re: Debile na drodze 26.05.08, 16:20
      Zgadzam sie z autorem watku!
      DEBILE na drodze, i kamikaze!

      Ja wiem, ze ja jestem poczatkujacym kierowca, jezdze wolno i
      bezpiecznie, ale nie raz darli na mnie geby kierowcy, bo im sie tak
      spieszylo. A na swiatlach i tak stali przede mna.
      Kultura jazdy u nas makabryczna. Zawsze gdy wsiadam za kierownice,
      to sie boje. NIE siebie, ale wlasnie innych ograniczonych umyslowo i
      krotkowzrocznych kierowcow, ktorzy przeceniaja swoje mozliwosci,
      zyjac w przekonaniu, ze sa panami drog i posiadli wszelka wiedze na
      temat jazdy.
    • oktomvre Re: Debile na drodze 26.05.08, 16:58
      Ale się biedactwo zestresowało :) Switonemsi, wiesz... Ja mam takie
      coś jak lusterko wsteczne, z którego korzystam także podczas jazdy.
      Gdy widzę przybliżającą się rakietę, robię jej miejsce na przelot i
      po kłopocie. Na drodze do Międzyzdrojów jest to jak najbardziej
      możliwe.
      • oktomvre Re: Debile na drodze 26.05.08, 17:00
        Skoro mnie nikt światłami nie pogania, to chciałabym liczyć na
        wzajemność, żebym i ja nie musiała nikogo... :)
      • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 17:19
        trafiłem osobe, no dobra, to była kobieta,
        która juz przy Bramie Portowej schodzi do lewego i wlecze sie...
        bo ze Struga skreca w Gryfinska w lewo...
        Powaznie!
        • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:13
          Kulturalny kierowca, nawet ja ma 300 koni pod maską, jedzie z głową i nie
          rozpycha się. Z głową, to znaczy też, że przewiduje co może mu się trafić za
          zakrętem lub jaki niespodziewany manewr wykona jadący przed nim staruszek.
          Natomiast goście zwani przeze mnie "napinaczami" którzy siedzą mi na tyłku i
          wymuszają zjazd na samą krawędź szosy - to pospolite chamstwo. To ten sam rodzaj
          ścierwa, które wali w klakson, gdy ktoś tak jak on nie rusza z piskiem opon na
          światłach. Ale na takich wożę coś pod fotelem.
          • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:20
            Koega trafił kiedys na takiego co woził cos pod fotelem
            na ulicy wyskoczył z tym czyms do kolegi, a ten uchylil okno
            wypalił do facia dwa razy z gazowego i zadzwonil po policje,
            a facio lezał na ziemi....
            ;))
            • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:29
              a później spokojnie poleciał do Binowo Golf Club, na wieczorną partyjkę
              whisky...nie, no fajnych masz tych kolegów Andreas, czekam na dzień aby takiemu
              przy..lić.
              • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:33
                nie, to był zaprzyjazniony mechanik samochodowy...
                tez czekał na takiego goscia z czyms pod fotelem,
                zeby mu wypalic w pokrecony czerep!

                Golfisci uzywja kiji golfowych, dokładnie woodów!
                Dobry zasieg i rozbija łeb jak arbuza...
                jak okresliła policja, bo gangsterzy tez
                przerzucili sie na kije golfowe...

                ;))
                • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:37
                  mylny trop, to raczej golfiści przeszli na gangsterkę :)
                  • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:41
                    raczej watpie, watpie bardzo patrzac na te białe kołnierzyki...
                    dostaliby zadyszki - trwaja przy swoich białych kołnierzykach!
                    ;)))
                    • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:44
                      Ale w tych swoich plastikowych jeepach czują zew krwi.
                      • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:46
                        Ci, ktorych ja znam, to uzywaja aut jak czołgi...
                        blacha wyjatkowo gruba, a silnik o mocy ciagnika siodłowego!

                        Moze mylisz z mini golfem?
                        • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:47
                          Mini golf to oni mają w porciętach :)
                          • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:52
                            zapewne kurczy im sie ze strachu,
                            ze taki ktos poluje na nich z czyms pod fotelem...
                            przemykaja wiec szybko, bezszelestnie w maszynach ukryci,
                            jak w czołgach o mocy silnika porównywalnej z ciagnikiem siodlowym!
                            ;)))
                            • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 18:59
                              a przyjacielu tylko musisz uwazac, zeby Ciebie nie rozpoznali,
                              bo mozesz robote stracic jak to cos wyjmiesz...
                              no chyba, ze wozisz takze maske na twarz!

                              Ale wtedy juz nie wiem, kto jest debilem...
                              • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 19:06
                                Już więcej dzisiaj nie pij chłopinko...
                                • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 19:09
                                  jeszcze dzisiaj nic nie wypiłem - widocznie trzyma mnie od wczoraj...
                                  Ale tak mnie przestraszyłes, ze nie wiem czy nie musze wypic!?
                                  • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 19:13
                                    Wątek o piciu masz na swoim forum :)
                                  • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 19:15
                                    Naprawde Exman wozisz cos pod fotelem auta i czekasz,
                                    zeby to uzyc na kierowce, ktory zatrabi czy mrugnie swiatłami
                                    pod Twoim adresem...
                                    ;)))
                                    • exman Re: Debile na drodze 26.05.08, 19:17
                                      Lepiej nie sprawdzaj, pozostańmy przyjaciółmi.
                                      • andreas.007 Re: Debile na drodze 26.05.08, 19:26
                                        alez ja nie musze sprawdzac, ja Tobie wierze!
      • switonemsi Re: Debile na drodze 28.05.08, 08:13
        > Ale się biedactwo zestresowało :) Switonemsi, wiesz... Ja mam takie
        > coś jak lusterko wsteczne, z którego korzystam także podczas jazdy.
        > Gdy widzę przybliżającą się rakietę, robię jej miejsce na przelot i
        > po kłopocie. Na drodze do Międzyzdrojów jest to jak najbardziej
        > możliwe.

        Wyobraź sobie, że też mam lusterko wsteczne, ale nie będę szorował po poboczu,
        na które NIE wolno z tak BŁAHEGO powodu zjeżdżać. Jest ono przeznaczone do
        innych celów. Jak ktoś ma rakietę, to niech jeździ innymi drogami, bo nie widzę
        powodu, dla którego miałbym narażać własne bezpieczeństwo.
        Na drodze ekspresowej i autostradzie mogą mnie ci wariaci mijać, ale na
        normalnej drodze powinni się opanować. Rozumiem, jak zjeżdża na pobocze
        blokujący ruch ciągnik albo ciężarówka. Ale samochód osobowy jadący 100 km/h
        poza obszarem zabudowanym NIE blokuje ruchu.
        • jack_sparrow_pl Re: Debile na drodze 28.05.08, 08:25
          Rozumiem, jak zjeżdża na pobocze
          > blokujący ruch ciągnik albo ciężarówka. Ale samochód osobowy
          jadący 100 km/h
          > poza obszarem zabudowanym NIE blokuje ruchu.
          >

          dlatego jak widzi w lusterku,że ktoś śmie go wyprzedzać, zjeżdza na
          środek i gaz do dechy :))))))))))
          • switonemsi Re: Debile na drodze 28.05.08, 09:23
            > Rozumiem, jak zjeżdża na pobocze
            > > blokujący ruch ciągnik albo ciężarówka. Ale samochód osobowy
            > jadący 100 km/h
            > > poza obszarem zabudowanym NIE blokuje ruchu.

            > dlatego jak widzi w lusterku,że ktoś śmie go wyprzedzać, zjeżdza na
            > środek i gaz do dechy :))))))))))

            Kto tak robi?
            Jak ktoś chce mnie wyprzedzić, to może to zrobić. W niczym mi to nie
            przeszkadza, o ile nie jest to właśnie tzw. debil, który chce to zrobić za
            wszelką cenę, na podwójnej ciągłej linii. Ale i wtedy nie mogę nic zrobić.

            Czy w ogóle są ludzie, którzy mają dyskomfort, kiedy ktoś ich wyprzedza?
            • jack_sparrow_pl Re: Debile na drodze 28.05.08, 09:25
              > Czy w ogóle są ludzie, którzy mają dyskomfort, kiedy ktoś ich
              wyprzedza?
              >

              2/3 facetów :)i 1/3 bab
        • Gość: oktomvre Re: Debile na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 11:24
          > Wyobraź sobie, że też mam lusterko wsteczne, ale nie będę szorował
          po poboczu,
          > na które NIE wolno z tak BŁAHEGO powodu zjeżdżać. Jest ono
          przeznaczone do
          > innych celów. Jak ktoś ma rakietę, to niech jeździ innymi drogami,
          bo nie widzę
          > powodu, dla którego miałbym narażać własne bezpieczeństwo.

          Wszystko prawda, jak i to, że czasem to pobocze w całkiem niezłym
          stanie jest. Myślenie na drodze wyłącznie o sobie jest zwykłym
          przejawem bezmyślności właśnie. I żeby zostać dobrze zrozumianą, nie
          bronię piratów drogowych, szaleńców, którzy ryzykują życie dla
          brawury, ale jestem zdania, że - na ile jest to możliwe nalezy sobie
          na trasie pomagać i udostępniać część miejsca na pasie na swobodny
          manewr wyprzedzania. Z pożytkiem dla siebie i dla innych, tak jest
          bezpieczniej. I nikt tu nie mówi o zjeżdżaniu w krzaki, ale o lekkim
          posunięciu się, jeśli warunki drogowe na to pozwalają.
          • jack_sparrow_pl Re: Debile na drodze 28.05.08, 11:36
            Myślenie na drodze wyłącznie o sobie jest zwykłym
            > przejawem bezmyślności właśnie. I żeby zostać dobrze zrozumianą,
            nie
            > bronię piratów drogowych, szaleńców, którzy ryzykują życie dla
            > brawury, ale jestem zdania, że - na ile jest to możliwe nalezy
            sobie
            > na trasie pomagać i udostępniać część miejsca na pasie na swobodny
            > manewr wyprzedzania. Z pożytkiem dla siebie i dla innych, tak jest
            > bezpieczniej. I nikt tu nie mówi o zjeżdżaniu w krzaki, ale o
            lekkim
            > posunięciu się, jeśli warunki drogowe na to pozwalają

            nie masz w sobie nic z samca na drodze
        • Gość: alex Re: Debile na drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.05.08, 13:46
          hmmmm..... a ja Panowie nie rozumiem Waszych problemów z "debilami
          na ogonie". Jak mi któryś siedzi zbytnio na tylnym zderzaku to-
          hamulec i zaraz potem gaz :) .... po takim numerze już nie siedzi.
          Trzyma spory dystans :))
    • Gość: czekając.na.godota Re: Debile na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.08, 08:30
      Niektórzy opisując to mówią, że Polacy jeżdzą w stylu włoskim.
      Troche w tym prawdy jest ale nie do końca. Włosi jeżdzą ryzykownie,
      nie zwracaja na innych uzytkowników zbyt dużej uwagi ale
      rzeczywisćie to co od lat dzieje się na trasie do morza to czysty
      survival niczym skok na spadochronie z 40 km.
      Na wybrzeżu sie inwestuje i to dużo, turyści dopisuje a drogi jakie
      są takie są. Droga szybkiego ruchu nad morze juz dawno powinna być w
      koncowej fazie budowy.
      • exman Re: Debile na drodze 28.05.08, 08:36
        Polecam szynobus PKP , 17 złotych, święty spokój i całkiem miłe
        warunki podróży.
        • Gość: sok Re: Debile na drodze IP: 195.124.114.* 28.05.08, 08:52
          albo kamaza wyladowanego gruzem, jedziesz swoje a reszte masz w dupie
      • enancjo Re: Debile na drodze 28.05.08, 08:54
        .. czyżby koszty golfa tak wzrosły, że teraz trzeba być gangsterem
        by móc grać ??

        .. co do jazdy drogami .. to rzeczywiście .. często jeżdżę do
        Stargardu i tam gdzie jest 70, bywa że i ja mam 90, ale i tak mnie
        prawie wszyscy mijają .. śmieszne jest tylko to jak przed radarem na
        Gdańskiej wszyscy grzecznie zwalniają .. by zaraz za nim deptać
        podłogę do dechy ..

        .. co do buraków, którzy łamią przepisy, to znam ciekawy przypadek,
        gdy doszło do pewnego niebezpiecznego zdarzenia na drodze w
        wykonaniu takiego buraka który jechał na zderzaku .. migał światłami
        by mu ustąpić .. w wyniku ... kobieta jadąca z dziecmi ledwo co
        unikneła wypadku .. wkurzona ... cykneła z komórki temu burakowi
        fotkę (nie jest to konieczne), zanotowała godzinę i numer
        rejestracyjny i po dojechaniu do celu zadzwoniła na policje i
        zgłosiła zdarzenie i numer rejestracyjny samochodu,
        .. ku swojemu własnemu zdziwieniu .. policja zajeła sie sprawą .. i
        namierzyła gościa, który okazał sie burakiem z służbowym autkiem
        (bardzo specyficzna i często mega-buraczanagrupa kierwoców) .. i
        ustaliła nazwisko kierowcy .. nastepnie wezwała go do siebie w celu
        wlepienia mandatu i punktów .. gostek odmówił przyjęcia mandatu ..
        sprawa trafiła na kolegium i zamiast 300 zapłacił kilka tysięcy ...
        .. okazuje się, że nie trzeba natychmiast raportować .. tylko
        wystarczy, że jak dojedziemy do celu to zgłosimy zdarzenie i w pełni
        je opiszemy to policja ma środki i wyraźnie chęć .. takich ludzi
        karać .. zapewne mało kto o tym wie i taki buraczany gostek ..
        bardzo sie zdziwił ..
        Enancjo
        • andreas.007 Re: Debile na drodze 28.05.08, 09:31
          ale czy za kilka, kilkanascie lat IPN sie do tego nie dokopie?
          ;))))
    • xyz-xyz Jaka Policja? 28.05.08, 09:31
      Ostatnio na Nowocłowym, jadąc z Prawobrzeża, miałem przed sobą radiowóz.
      Jechałem za nim:) 130 km/h. Ograniczenie do 70. Żadnych sygnałów dźwiękowych
      (koguta). Ot chłopaki sobie jechali... Nagrałem;)
      • enancjo Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 09:35
        .. xyz .. jechałeś za policją 130 i nagrywałeś .. nie ściemniaj, żeś
        taki kogut .. chyba, żeś szefem w regionie .. ale który by się
        zajmował takimi predołami ...
        Enancjo
        • xyz-xyz Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 09:43
          xyz .. jechałeś za policją 130 i nagrywałeś .. nie ściemniaj, żeś
          > taki kogut ..

          Żadna sztuka. Teraz telefony wszystko potrafią:)
          • enancjo Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 09:54
            .. nie zmieniam zdania, że to jest bardzo niepoważne, jechać za
            policją 130 jak rozumiem na terenie zabudowanym i do tego ich
            filmować .. tak właśnie niby przypadkowo giną ludzie ...
            .. a Ty miałeś po prostu szczęście ..
            Enancjo
            • xyz-xyz Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 09:58
              Masz rację. To było niebezpieczne. Ale nie mogłem sie oprzeć:)))) Inna sprawa,
              że radiowóz wcale nie wyróżniał się z tłumu... Wszyscy tak jechali.
              • enancjo Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 10:16
                .. wszyscy !!!! ... odruch małpowania .. to jedna z przyczyn bardzo
                poważnych wypadków .. bo wszyscy tak jadą!!!
                .. dobrze, że przynajmniej wiesz, że przeginasz .. choć to żadne
                usprawiedliwienie ...
                Enancjo
              • swantevit Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 10:20
                xyz-xyz napisał:
                [...]... Wszyscy tak jechali.[...]
                '''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
                i wlasnie bezsensem jest dzielenie Polakow na tych z PiSu, LSD, PO i
                innych. To jedna banda. Banda wariatow.
                • xyz-xyz Re: znikający punkt .. xyz ... 28.05.08, 10:35
                  Coś w tym jest...
      • andreas.007 Re: Jaka Policja? 28.05.08, 09:38
        ja wiem, ze przepisy sa zeby je przestrzegac,
        ale nie moge wyjsc z podziwu, ze znak ograniczenia do 50 czy 70
        stoi zarówno w nocy jak i w dzien,
        zarówno jak jest lodowisko czy deszcz czy sucho,
        zarówno dla cinqucento bez hamulców,
        jak i nowego mera z systemami komputerowymi,
        dla starszego pana ledwo chodzacego i mlodego z refleksem...
        a przeciez mozliwosci kazdego w roznych autach i przy pogodzie
        sa zapewne zupełnie inne, tak inne, jak podaja nawet katalogi
        droge hamowania - roznice zapewne siegaja dziesiatek,
        a moze setek metrów!

        A co do policji czy wybranych polityków,
        juz nie mówiac o posłach - to masz racje!
        Jakby przepisy byly dla nas maluczkich tylko!
        • enancjo Re: Jaka Policja? 28.05.08, 09:51
          .. mnie jeszcze wkurza, że jak jedziesz w trasę to co miejscowość to
          inne ograniczenie prędkości .. spektrum od 40 do 70 ,
          .. po przejechaniu przez 10-15 takich miejscowości, człowiek w
          następnej często głupieje i nie wie czy .. zaraz ... czy tu na
          wjedzie bylo 40 czy 70 ... i jedzie dalej na chybił trafił ...

          .. ponadto radary atrapy w miastach .. to zgodne z prawem
          oszukiwanie kierowców .. niby w dobrej intencji .. ale przy okazji
          ma to taki przekaz edukacyjny, że w dobrej sprawie można wszystkich
          OSZUKIWAĆ .. a to juz jest POLITYKA a nie zasady ruchu drogowego !!!
          .. uważam, że powinien byc zakaz wystawiania atrap lub fałszywych
          znaków drogowych informujących o nich ...
          Enancjo
          • xyz-xyz Re: Jaka Policja? 28.05.08, 10:01
            .. ponadto radary atrapy w miastach .. to zgodne z prawem
            > oszukiwanie kierowców ..

            To jest typowo polskie myślenie. Złe drogi i przez to wypadki? Świat buduje
            lepsze drogi. W Polsce? Stawia się znak z ograniczeniem prędkości i radar...
            • jack_sparrow_pl Re: Jaka Policja? 28.05.08, 10:07
              > To jest typowo polskie myślenie. Złe drogi i przez to wypadki?
              Świat buduje
              > lepsze drogi. W Polsce? Stawia się znak z ograniczeniem prędkości
              i radar...

              nic nie jest tak trwałe jak prowizorka
          • andreas.007 Re: Jaka Policja? 28.05.08, 10:03
            to tez trafne, ale mam nadzieje, ze to okreslaja jakies przepisy,
            a przed ppstawieniem znaku ograniczenia czyni sie specjalistyczne
            badania i analizy... ;))
            • enancjo Re: Jaka Policja? 28.05.08, 10:19
              .. decyzje o ograniczeniach podejmuja loklane władze .. bo oni tak
              chcą i dopiero do tego robi się .. podkładki ... czyli papiery!!
              Enancjo
    • etaxi Re: Debile na drodze 29.05.08, 15:02
      jeżeli można to zgadzam się z tym, że na tej trasie jest fajnie tylko
      popaprańców za dużo !
      Tłumaczenie że mam zjechać bo gościu mruga światłami jest bzdurą ( nie wolno
      wjeżdżać na pobocze awaryjne tylko po to by dać się wyprzedzać - mandat murowany
      ( ale nie u nas w PL ).
      Jakby pewnego sezonu się dobrze przyłożyli przedstawiciele ruchu drogowego ( bez
      akcji - ale represyjnie ) to by pieniążków przybyło w budżetach a zarazem
      poczęli by naprawdę bać się chociaż Policji jak nie sytuacji powodującej
      zagrożenia ;-)
      Widziałem takich w Niemczech i po dwukrotnym zatrzymaniu byli grzeczni i ze
      zrozumieniem prowadzili autko wypatrując czy dalej nie ma policji ( gdy naraz
      zapominali się i ruszali dalej, szybciej) .
      • Gość: ewelina Re: Debile na drodze IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 06:19
        ludzie! pomyślcie co wy piszecie:
        po pierwsze- jezeli sa 2 pasy a lewym jedzie gosc 60 na godzine na
        autostradzie i nie raczy spojrzec w lusterka to niech sie nie dziwi
        ze mu mrugają swiatłami! kto sprawia zagrozenie na drodze- jezeli
        ktos sie spieszy i leci szybciej i raptem mu wyskoczy jakiś h..arz
        co wyprzedza przez pol godziny ciężarówke czy ten ktory sobie
        normalnie jedzie tylko szybciej? jezeli wjezdzasz na lewy pas to
        patrz w lusterka a nie pozniej wielka obraza ze ktos mruga swiatlami
        bo mu wyjechales przed nosem.

        poza tym jeeli nie umiesz jezdzic i jedziesz 40/h to lepiej wsiadz
        se w pks a nie do auta.minely czasy kiedy sie jezdzilo po drogach
        samochodami tempem furmanki.

        debile to sa ci co tamuja ruch i nie potrafia normalnie ruszyc jak
        sie zielone zasweci.
        widzieliscie ile samochodow przejezdza na zielonym? 2-gora 3, a
        jesli by nie żydzili na benzynie i ruszali jak ludzie toby
        przejechalo 10.std korki na drogach.
        takim powinni zabierac prawko ,a nie tym co jezdza płynnie, nawet
        jezeli jezdza szybciej
        • switonemsi Re: Debile na drodze 16.06.08, 09:22
          Ja tu nie pisałem o autostradzie, ale o drodze dwupasmowej z poboczem (która w
          Polsce uchodzi za rarytas). I jeśli jadę 90-100 km/h, to nie czuję potrzeby
          szorowania po poboczu, bo ktoś chce mnie wyprzedzić - NIE WOLNO JEŹDZIĆ PO POBOCZU!

          Wczoraj jechałem ze Szczecina w stronę Przecławia. Za mną zielony mercedes.
          Wyjeżdżamy za Przecław, z drugiej strony sznur samochodów, a ten mercedes mi
          mruga już, kierunkowskaz włącza i się wpieprza. Ale widzi, że nie zjeżdżam na
          pobocze, więc się uspokaja, po czym na wolnej drodze (w drugim kierunku) na
          podwójnej ciągłej mnie wyprzedza. Potem naskakuje na kolejnego kierowcę.
          Skręcam na autostradę w kierunku wschodnim. Widzę, że przed stacją paliw
          "Bliska" mercedes zjeżdża za bramę. I po co było się tak spieszyć? ADHD? To
          można leczyć.
      • Gość: ewelina Re: Debile na drodze IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 06:21
        ps pozdrawiam ch..arzy, co nie umieja jezdzic a maja sie za super
        kierowcow bo jezdza po miescie 50.
        • Gość: Amadeusz jechał ponad 200 km/h, diler i przemytnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 06:35
          musieli go spalic bo nie mogli cześci znaleźć do trumny
          bi.gazeta.pl/im/0/5291/z5291310X.jpg oto honda debila
          dobrze ze innych nie zabił
        • switonemsi Re: Debile na drodze 16.06.08, 09:23
          To po kiego ch*** są ograniczenia.
          Uważasz, że po mieście trzeba jeździć z prędkością 100 km/h?

          Włącz mózg.
    • piotr33k2 Re: Debile na drodze 12.06.08, 16:18
      switonemesi niestey mam dokadnie takie same jak ty odczucia i
      doswiadczenia z jazdy po polskich drogach ,wyprzedzanie na wariata,
      na drugiego na trzeciego ,90-100 na normalnej drodze to oczywiscie
      mało bo dwie trzecie kierowców aż przebiera nogami nerwowo jadąc za
      tobą itd itp. do tego nalezy dodać bardzo niebezpieczne i nagminne
      zmiany pasów w jeżdzie miejskiej na wielopasmówkach ,nigdy nie
      wiadomo czy ktos jadący równolegle z toba na innym pasie nagle nie
      wjedzie ci przed sam przód ,a co mu tam! on zmienia pas i na niego
      trzeba uwazać a i nie on n atego co z boku czy troche z tyłu na
      pasie na który nagle wjezdza ,miałem kilka takich przypadków na
      struga, gdanskiej czy wojska polskiego ,zawsze noge trzeba miec
      przygotowaną do nagłego hamowania ,juz nie mówie że połowa
      tych "rajdowców" w ogóle nie nie włącza kierunków a jak włacza to
      dopiero w trakcie samego manewru co nie m już żadnego znaczenia .
      • Gość: XYZ Re: Debile na drodze IP: *.centertel.pl 12.06.08, 17:03
        Ostatnio Sławek N. w swojej Audicy zapinał po Gdańskiej "nieco" za szybko...
      • Gość: angelliniak Re: Debile na drodze IP: *.gprs.plus.pl 12.06.08, 18:22
        "ktos jadący równolegle z toba na innym pasie nagle nie
        > wjedzie ci przed sam przód ,a co mu tam! on zmienia pas i na niego
        > trzeba uwazać a i nie on n atego co z boku czy troche z tyłu na
        > pasie na który nagle wjezdza ,miałem kilka takich przypadków na
        > struga, gdanskiej czy wojska polskiego"

        wybacz, ale to o tobie wlasnie nie świadczy dobrze.znaczy ze
        jedziesz pasem dla szybszego ruchu i ktos kto chce jechac szybciej
        musi cie sprawnie ominąć z prawej strony,.
        jezeli jedziesz sobie powoli,to litośći człowieku!!! PRAWYM PASEM
        • piotr33k2 Re: Debile na drodze 13.06.08, 00:16
          ja mówie o zasadach zmiany pasów a nie jak szybko kto jedzie i jak
          powinien jechac na jakim pasie ,widac nie masz pojecia i jesteś
          własnie jednym (jedną) z tych co tak niebezpiecznie lawiruja i sieja
          zagrozenie na drodze, he he.
        • switonemsi Re: Debile na drodze 16.06.08, 09:29
          Hm... Ale my rozmawiamy o sytuacji, kiedy ktoś jedzie maksymalną DOZWOLONĄ
          prędkością!
          Dlaczego ktoś, kto jedzie zgodnie z przepisami musi czuć się napiętnowany?!
          • Gość: Ciekawy Re: Debile na drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.08, 22:16
            Niebieski quad ZS 5788 z upodobaniem niszczył wczoraj świeżo posianą
            trawę na wiejskim stadionie pod Szczecinem. Czy kierowca tego
            pojazdu może liczyć na miano < debila na drodze > ???
      • switonemsi Kierunkowskazy! 16.06.08, 09:27
        No właśnie.

        A co kierowcy mają przeciwko kierunkowskazom?

        Pamiętajcie, kierunkowskaz służy do sygnalizowaniu ZAMIARU skręcenia, zmiany
        pasa itd. ZAMIARU!
        Czyli:
        - najpierw kierunkowskaz
        - potem hamulec, hamowanie silnikiem
        - potem skręcamy
        - po wykonaniu manewru kierunkowskaz wyłączamy

        I co w tym trudnego?!

        Pamiętaj:
        - hamulec, kierunkowskaz, skręt - to nie jest dobra sekwencja, ale już bliska dobrej
        - hamulec, skręt, kierunkowskaz - bardzo ŹLE!
        - hamulec, skręt - bardzo bardzo ŹLE!!

        Nie bójcie się włączać kierunkowskazów! To nic nie boli a wiele ułatwia. Nie
        tylko tym, co jadą za wami, ale też innym uczestnikom ruchu, zwłaszcza na
        skrzyżowaniach.
        • tylo Re: Kierunkowskazy! 20.06.08, 09:14
          > Pamiętajcie, kierunkowskaz służy do sygnalizowaniu ZAMIARU
          > skręcenia, zmiany pasa

          Właśnie - zmiana pasa lub kierunku jazdy!!! Skręt w prawo kiedy jest
          nakaz jazdy w prawo nie jest sytuację kiedy należy włączać
          kierunkowskaz!!! Za to zdecydowanie należy włączyć kierunkowskaz
          kiedy z tego pasa można też pojechać prosto!!!

          Wjazd na rondo z kierunkowskazem w prawo ma inne znaczenie niż
          zaznaczenie wjazdu, który jest w prawo!!!
    • nedfan Re: Debile na drodze - cóż, są różni... 15.06.08, 21:21
      Tak, są różni - kilka całkiem świeżych przykładów:
      1. A 2 w okolicach Braunschweig, czwartek, godziny popołudniowe, wyjątkowo,
      wręcz nienormalnie pusto. A środkowym pasem jedzie sobie damulka 100 km/h. Prawy
      pas oczywiście wolny, ale po co na niego zjechać? Środkiem tak się wygodnie
      jedzie...
      2. Droga nr 10 w kierunku Bydgoszczy, piątek, wczesne godziny popołudniowe.
      Staram sie wyprzedzić wlokącego sie przede mną Kamaza.
      Kierowca ciężarówki, widząc to, oczywiście przyśpiesza. Taaaa, to dopiero debil.
      Kawałek dalej inny debil jadący z naprzeciwka zaczyna manewr wyprzedzania, choć
      widzi, że ja sie zbliżam. Dobrze, że w tamtym miejscu droga miała szerokie i
      równe pobocze, na które moglem uciec i uniknąć czołowego zderzenia.
      3. Droga nr 1 z Torunia w kierunku Chełmży, sobotnie popołudnie. Wyprzedzanie na
      trzeciego jest tu praktykowane na porządku dziennym.
      Co innego wyprowadza mnie z równowagi - wyprzedzanie, zajeżdżanie drogi i
      hamowanie. Mam dziwne, lecz uzasadnione podejrzenie, że oni w tych rejonach
      Polski chyba się tego na kursach prawa jazdy uczą. Jacie przepraszam, co za
      kierowcy...

      Osobiście uważam się za przeciętnego kierowcę, ale w porównaniu z tymi
      przykładami bezgranicznej wręcz głupoty, to jestem mistrzem kierwonicy.
      • Gość: Obywatel Re: Debile na drodze - cóż, są różni... IP: *.chello.pl 16.06.08, 09:17
        Wszystko się zgadz, tylko nich mi ktoś powie gdzie jest "drogówka"?
        Chyba, że przygotowuje się do następnej akcji typu " długi weckend"
        lub tym podobne. To co się wyprawia na drodze do Świnoujscia to jest
        horror. W czsie dwukrotntj jazdy nie widziałem rzadnego radiowozu!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka