kielbaska.i.kiszona.kapusta
08.06.08, 01:53
Całe popołudnie i wieczór, po czerń nocy,
Leżałem, myśląc o dziewczynie.
To, o żonie, to, o Sedinie.
Ta żywa, ta spiżowa.
Ta daje, i odbiera,
Gotuje i zmywa,
Krzyczy, żartuje, czasem odpoczywa.
Tamta nieustannie odpływa.
Tak leżałem na tapczanie
I rozmyślałem – aż,
Nad ranem, zadałem sobie pytanie
- To która to, twoja dziewczyna?
I z wielkim zadowoleniem – nie ukrywam,
Stwierdziłem, że wolę tę co wypływa,
bo wtedy jest ta druga –
żywa.
I wstałem, i herbatkę zrobiłem. Smacznego.