Dodaj do ulubionych

Szpitalny zakaz bycia przy dziecku

12.06.08, 19:42
moja córka miała operację na wyrostek na Wojciecha,żonę serce
bolało,płakała cały wieczór ale mała została świetnie zoperowana i
nie było zadnego problemu.Przynajmniej nikt jakiegoś syfu nie wnosi
na salę pooperacyjną.
Obserwuj wątek
    • dyzurny-malkontent Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia niedouka 12.06.08, 20:40
      Czytam te brednie i po prostu w głowie mi się nie mieści, że taki niedouk może być ordynatorem a jeszcze, że ktoś uznał jego decyzję. Nie dość, że niedoinformowany, to jeszcze takie androny wstawia, że może nim by się zajął Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej i sprawdził, czy nie powino się zweryfikować umiejętności.

      Po kolei:
      1. Patryk na Unii Lubelskiej został uratowany tylko i wyłącznie przez rodzica, bo oddział nie miał wymaganych monitorów a lekarze i pielęgniarki nie pilnowały dziecka. Albo rżnie kretyna albo udaje, że tego nie wie, lub nie potrafić zrozumieć, czemu to dziecko zostało ciężko poszkodowane mimo podobno dobrej opieki lekarskiej na Unii. Albo Pan Doktor nie chce sr.. do swojego towarzystwa wzajemnej adoracji, albo jest kompletnym idiotom w wykonywanej pracy, który udaje, że podłączony do monitorów dzieciak (nie było monitorów) mógł tak źle skończyć jak Patryk.
      2. Dzieci są naćpane do nieprzytomności to nie ma z nimi problemu! Rodzice by się martwili, czemu dziecko przelewa się przez ręce a nie wybudza... a tak nie będzie trzeba każdemu tłumaczyć i marnować czasu na podstawowe prawo rodzica, czyli informowanie o stanie dziecka. Nie daj Boże znalazłby się rodzic, który by śpiącego lekarza obudził, albo pielęgniarce nie zachowującej standardów higieny zwrócił uwagę.
      3. Sale są tak ciasne i są to po prostu sale na kilku pacjentów, że nie ma miejsca dla rodziców. Dzięki temu da się zwiększyć przerób: naćpane dzieci, wiele sztuk na jednej sali. Nie ma problemu, jak jakiś monitor wysiądzie, bo nikt nie zgłosi pretenesji. Jeden lekarz i jedna pielęgniarka obskoczy wszystkich, co?
      4. Rodzic nocujący obok dziecka to pewnie potworne utrudnienie w przemieszczaniu się jednego dyżurującego lekarza i jednej pielęgniarki? Co? A może chodzi o to, żeby nie było widać sytuacji, gdy jedno dziecko się krztusi, drugie wymiotuje a trzecie chce wstawać i nie ma komu się nimi zająć? W USA przy wybudzającym pacjencie sadza się pielęgniarkę, która cały czas zawraca nieprzytomnego, wstającego pacjenta do łóżka. Pielęgniarka się przedstawia, jest przypisana na zmianie do pacjenta. Ciekawe, czy te dzieci mają ograniczone prawa? Przywiązuje się je? A może tak je naćpa lekami, że budzą się powoli dobę później?
      5. Tylko niedouk może twierdzić, że brak rodziców przy pacjencie jest niepotrzebny, że nie skraca leczenia, że jest niekorzystny. Takiego chirurga wysłałbym na obowiązkową, 100 godzinną terapię z empatii. I drugą z podstaw anestezjologii. Jeśli mi jeszcze jakiś przygłup powie, że to zagrożenie epidemiologiczne, to go wyśmieje. Polskie szpitale to zagrożenie epidemiologiczne a nie odwrotnie.

      Na koniec: czy przeciążona łapaniem kobiet rodzących za granicą szczecińska prokuratura zbadała nielegalny kontrakt NFZ i PAM-u? Ktoś za poświadczenie nieprawdy w dokumentach siedzi?
      • Gość: ja_aska Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 21:01
        sala pooperacyjna to nie pokoj widzen. rodzice powinni czuwac przy
        dziecku ale bez zagrozenia dla zdrowia.
        • dyzurny-malkontent Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied 12.06.08, 21:05
          Czym zagraża rodzic przy łóżku? Konkretnie? Pierdnie i bakterie dziecko zabiją? To nie przeszczep szpiku kostnego. Teraz lekarze bez względu na wszystko aplikują końskie dawki antybiotyków... bardzo często sami mają poważne problemy z higieną przy tym. Bywa, że lekarz w szpitalu oszczędza na rękawiczce. A rodzic mógłby zarządać zmieniania rękawiczek po każdy pacjencie!
          • Gość: stona i na słuzbie zdrowia frajerze też IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 21:58
            się znasz???!!! to ty jesteś Bóg!
            • dyzurny-malkontent Re: i na słuzbie zdrowia frajerze też 12.06.08, 22:31
              Vlad, odpuść sobie. Weź bejzbola i polansuj się w toyocie po osiedlu.
            • Gość: Vlad.H. Re: i na słuzbie zdrowia frajerze też IP: 80.53.41.* 13.06.08, 00:16
              hahaha, jestes lepszy ode mnie - punkt dla ciebie!
        • Gość: mirek Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.08, 23:18
          powiedz mi czym różnią się bakterie czy wirusy przenoszone przez
          lekarzy i pielęgniarki, od bakterii "używanych" przez rodziców.
          Gdyby w sali pooperacyjnej panowały szczególne warunki aseptyczne,
          to masz rację, ale jeżeli personel wchodzi do tej sa,i prosto "z
          ulicy" to o czym mówimy. Poza tym rodzice nie mają zastępować
          pielęgniarek jak twierdzi pan ordynator, mogą tylko swoją obecnością
          wspomagać proces leczenia. Ale po co ktoś obcy miałby patrzeć na
          ręce lekarzom?
          • dyzurny-malkontent Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied 12.06.08, 23:25
            Tym bardziej, że w polskich szpitalach nie prowadzi się okresowych badań lekarskich całego personelu pod kątem nosicielastwa różnego rodzaju zarazków... a powszechnie wiadomo, że osoby związane ze służbą zdrowia są statystycznie częściej nosicielami różnego rodzaju szczepów, w tym szczepów szczególnie niebezpiecznych. Problem w tym, że gdyby medycy sami zaczęli pilnować swojego zdrowia w służbie zdrowiu pacjentów, to musielby część odsunąć od bardziej inwazyjnych zabiegów, czasem dożywotnio. A to niektórym się nie opłaci.
            • Gość: zbulwerowany Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 09:20
              tamten przykład dowodzi,że gdyby nie rodzice dziecko by już nie
              żyło, ale nie byłoby afery, bo nikt by nie wiedział, co się stało,
              dlatego lepiej NIE WPUSZCZAĆ rodziców, po co maja wiedzieć
      • beatrix13 Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied 12.06.08, 21:22
        dyzurny-malkontent napisał:

        > Jeśli mi jeszcze jakiś przygłup powie, że to zagrożenie
        epidemiologiczne, to go wyśmieje. Polskie szpitale to zagrożenie
        epidemiologiczne a nie odwrotnie.
        >Na koniec: czy przeciążona łapaniem kobiet rodzących za granicą
        szczecińska prokuratura zbadała nielegalny kontrakt NFZ i PAM-u?
        Ktoś za poświadczenie nieprawdy w dokumentach siedzi?

        ........................
        czy to przypadkiem nie rektor PAM-u za szpital i to co w nim sie
        dzieje odpowiada?
        • dyzurny-malkontent Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied 12.06.08, 22:33
          Podobno Rektor PAM-u nie odpowiada za szpitale, które mu podlegają... zresztą pod tamtą umową podpisywali się prorektor ds. lecznictwa, dyrektor szpitala i ordynator (o ile się nie mylę).
          Więcej o tamtej sprawie i braku aparatury: miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4673552.html
      • Gość: monaga Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.mofnet.gov.pl 13.06.08, 12:01
        Żałość bierze, gdy się czyta Twój tekst. Nieprzygotowany zupełnie
        brednie wypisujesz, Dyżurny-Malkontencie, ignorancie w temacie.
      • Gość: fuun Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 12:18
        Moje dziecko zostawiłem do zoperowania na Unii właśnie TYLKO ze
        względu na brak kontaktu z dzieckiem po operacji, ale na kolejny (
        niestety) zabieg zgłoszę sie na Wociecha.
        Po zabiegu to był koszmar wrócił na salę gdzie na lóżku obok leżała
        dziciątko po złamaniu a obok niego wytatułowany na całym ciele
        przygłup (tatuś) który bez przerwy przyjmował telefony i wizyty
        podejrzanych koleszkow. personel nioe był w stanie nad tym
        zapanować. moije dziecko wymiotowało i żle sie czuło po zabiegu ale
        on miał to gdzieś. To był koszmar dla mnie i dziecka.Teraz w pełni
        rozumiem i poprieram idee oddziału gdzie dzieci moga sie spokojnie
        wybudzić i nie wysłuchiwać bredni wytatułowanego kretyna i jemu
        podobnych( niestety jest ich coraz wiecej) w naszym społeczenstwie.
        Dałem się zwariować (głównie przez małżonkę) ale pierwszy i ostatni
        raz.
        • dyzurny-malkontent Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied 13.06.08, 21:01
          I dlatego, że nie było żadnego odpowiedzialnego lekarza, który zabroniłby prowadzić rozmowy albo poprosił Pana o uspokojenie Ty uważasz, że każde dziecko ma być izolowane od rodziców?

          I to może nie jest problem, że na takich oddziałach nagminnie nie ma żadnych parawanów czy zasłon? To też problem złego tatusia a nie niewłaściwej organizacji sal i lokowania po kilku pacjentów w pomieszczeniu zamiast w pojedynczych czy góra podwójnych??

          Logika niczym u ordynatora... pożałowania godna.
      • Gość: Pavulon niedouk? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 18:50
        Chyba sam jestes niedoukiem... Paradowski jest swietnym chirurgiem od wielu lat,
        sam jako dziecko bylem przez niego operowany wlasnie przy Wojciecha. Nie bylo
        tak zaawansowanej techniki, jak obecnie, ale wlos mi z glowy nie spadl - zarowno
        przed, w trakcie jak i po operacji. Niedouk... dobre sobie. Pozdrawiam
        "doinformowany douku" ;)
      • Gość: to ja Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.08, 18:14
        chamstwo które przelewa się z tego tekstu poraża. Anonim ukrywający
        się pod nic nie mówiącym nikiem ubliża lekarzowi, który całe swoje
        zawodowe życie spędził przy łóżkach cierpiących dzieci, w
        niezliczonych przypadkach ratując ich życie. Warunki w jakich
        przychodzi nam pracować są wynikiem wieloletnich zaniedbań nie tylko
        kolejnych ekip rzadzących ale także samych pacjentów, którzy godzili
        się i godzą na warunki w jakich są leczeni, rodzą dzieci itd. Byle
        było darmo!!!
        • Gość: nowik Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied IP: *.szczecin.mm.pl 15.06.08, 19:03
          są wynikiem wieloletnich zaniedbań nie tylko
          > kolejnych ekip rzadzących ale także samych pacjentów, którzy godzili
          > się i godzą na warunki w jakich są leczeni, rodzą dzieci itd. Byle
          > było darmo!!!

          to na Wojciecha jest porodówka ?
        • dyzurny-malkontent Re: Zestaw bredni ordynatora - do zwolnienia nied 15.06.08, 20:16
          Sami Judymi dosłownie! Co jeden przymiera głodem! Aż dziw, że żaden z nich nie przekwalifikował się dotąd np. na taksówkarza...
    • dyzurny-malkontent Stanisław Paradowski kłamie w żywe oczy? 12.06.08, 21:20
      Pan ordynator zna sprawę Patryka, bo ją komentował. Więc albo dziennikarz źle zanotował jego słowa, albo Pan ordynator z premedytacją używa przykładu o którym wie, że nie ma żadnego związku z kwestią sali pooperacyjnej... bo na Unii nie było ochrony dziecka w ogóle i tylko rodzic ratował życie.

      miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4673552.html
      W Szczecinie zabiegi stulejki przeprowadzane są również w szpitalu dziecięcym przy ul. Wojciecha. Tam każde dziecko trafia na salę pooperacyjną. Wychodzi dopiero na następny dzień. - Nie wyobrażam sobie, by pracować bez sali pooperacyjnej - mówi Stanisław Paradowski, ordynator oddziału chirurgii.
      • Gość: ja_aska Re: Stanisław Paradowski kłamie w żywe oczy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 21:26
        sala jest POOPERACYJNA. nalezy zachowac ostoznosc. niedlugo zaczna
        sie wnioski o obecnosc rodzicow w trakcie operacji. przeciez tam
        tez moga byc. a moze powinni? w koncu chca jak najlepiej dla swoich
        dzieci. i znaja sie na wszystkim.
        • dyzurny-malkontent Re: Stanisław Paradowski kłamie w żywe oczy? 12.06.08, 22:30
          W normalnych krajach nad salami operacyjnymi są miejsca do obserwacji. Służą nauce studentów, ale mogą też służyć rodzinie. Można też oglądać zabieg na kamerach a dla celów dydaktycznych a czasem dowodowych operacje bywają nagrywane.

          Tylko, że my mentalnie i formalnie jesteśmy 50 lat za murzynami.
          • Gość: melmal Re: Stanisław Paradowski kłamie w żywe oczy? IP: *.adsl.inetia.pl 13.06.08, 06:07
            to moze pacanie nie wyżywaj sie na lekarzu a bierz kelnie czy cos innego i biegnij robic renowacje szpitala na wojciecha...chyba masz problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego... przeczytaj jeszcze raz...szczegolnie pkt.1
            • dyzurny-malkontent Re: Stanisław Paradowski kłamie w żywe oczy? 13.06.08, 21:05
              Mam z kielnią szare komórki ustawiać w głowie?
      • Gość: jura dyżurny-dureń IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 21:37
        oddaje to poziom intelektualny.
    • blogfiles Szpitalny zakaz bycia przy dziecku 13.06.08, 00:47
      Ciekawe czy gdyby taki rodzic przebrał się w sutannę to by go wpuścili? ;-)
      • Gość: normalny Re: Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 07:51
        ten zakaz to zwykła wygoda, nie chca żeby im patrzono na ręce, wolą
        żeby rodzice nie widzieli, jak ich dzieci pozostaja bez opieki, czy
        w tym szpitalu poracuja same buce ?
    • Gość: smutna Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:58
      Niestety byłam na tym oddziale wraz z swoim małym synkiem. Opiekę zapewniają
      przebywający z dziećmi rodzice. Gdy dziecko jest same to dostaje czopek z
      luminalem i śpi...
    • Gość: julia Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.tkk.pl 13.06.08, 10:26
      zrobiła sie u nas psychoza towarzyszenia dzieckiu przez cały czas w
      zspitalu.mamy zalegaja,zajmuja się zcęsto bardziej soba niz dzieckiem.Rodziny
      całe przychodza.Głownie z brakiu zaufania chyba do słuzby zdrowia.Skoro wszędzie
      sie na lekarzy i szpitale pluje,to jak maja wierzyc takim"nieukom".sami musza
      dotkinąć,sprawdzic,pouczyć,zażądac.Oczywiście przejaskrawiam,ale problem jest od
      kilku lat.I to nie tylko wszpitalach.mamy musza towarzyszyć 11 latkiowi w
      sanatorium,butki mu sznorowac!!! To nie bujda,to prawda.Rodzic jest pierwszy i
      najwazniejszy-ale moze nie tylko jako obserwator,ale wychowawca swojego
      dziecka.Bo jakos o wiodacej roli w wychowaniu rozbestwionych często pociech nikt
      nie mówi.Rosnie pokolenie rozpieszczonychsobków.To moż etrochę nie na temat-ale
      gdzies się wpisuje w cała historie.Trzymam kciuki za Doktora Poradowskiego!
      • Gość: mika Re: Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.chello.pl 13.06.08, 11:18
        moja droga, chyba nie masz dzieci...
      • Gość: monaga Re: Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.mofnet.gov.pl 13.06.08, 11:51
        Jestem matką 5-letniego chłopca, operowanego w szpitalu na Wojciecha
        kilka miesięcy temu. Sama miałam wielkie obawy, wręcz wyrzuty do
        siebie, że pozwoliłam by zabrano mi dziecko na dobę do sali
        pooperacyjnej. Najchętniej zabrałabym go zaraz po poperacji do domu,
        ale teraz stanowczo stwierdzam, że Pan dr Paradowski doskonale wie
        co mówi i robi. Po tej dobie dziecko jest przewożone na oddział,
        gdzie rodzice mogą przebywać z dzieckiem tak długo jak chcą.
        W przypadkum mojego Malucha mogłam za odpłatnością nocować na
        sąsiednim łóżku. Personel - z wyjątkiem pewnego impertynenta,
        dr K., - kompetentny i bardzo przyjazny. Rodzice- oprzytomnijcie i
        nie przesadzajcie! Sala pooperacyjna nie jest dla osób postronnych!
        Jest to miejsce, gdzie dziecko powoli się wybudza i gdzie pod żadnym
        pozorem ze względów sanitarnych i septycznych nie wolno wpuszczać
        osób postronnych. Jeśli chodzi o szpital na Unii - to skandal, że
        szpital kliniczny nie ma takiej sali. Natomiast rodzicom,pozbawionym
        zdrowego rozsądku (którym zresztą bardziej zależy na swoim
        samopoczuciu niż zdrowiu dziecka) należy się solidny opieprz!!!
        • Gość: Gosc Re: Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: 195.124.114.* 13.06.08, 12:48
          niech ktos sprawdzi ile lekow uspokajajacych pakuja na Unii w
          dzieciaki (do 3 roku zycia)
    • dyzurny-malkontent o ile dobrze rozumie ordynator ŁAMIE PRAWO 13.06.08, 21:05
      o ile dobrze rozumie ordynator ŁAMIE PRAWO!!!

      www.wssd.olsztyn.pl/szpital/prawo/opieka_najbliz.htm
      "Niezależnie od tego, w czasie pobytu w tych placówkach opieki zdrowotnej pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie z (art. 19 ust. 3 pkt. 1 ustawy o z.o.z.). Oznacza to że szpital nie przyznaje pacjentowi żadnych przywilejów, natomiast ma obowiązek respektować zagwarantowane ustawowo prawo pacjenta."

      "Pacjent ma prawo do dodatkowej opieki, ze strony osoby wskazanej zarówno w ciągu dnia, jak i w ciągu nocy. Jest to gwarancja ustawowa, odmienne postanowienia regulaminu porządkowego jest sprzeczne 6."
    • Gość: rodzic Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.szczecin.mm.pl 13.06.08, 21:41
      To najgorszy szpital w Szczecinie, lekarze są tam bezczelni i traktują ludzi jak
      szmaty. Standardem u nich jest że jak starasz się coś zgłosić to informują
      pacjenta że jak coś nie pasuje to niech do prywatnego idzie. Z dziećmi obchodzą
      się w taki sposób że lepiej żeby rodzice tego nie widzieli bo by ich szlag
      trafił. Nie oddawajcie tam swoich dzieci. To oświęcim wśród szczecińskich
      szpitali dla małych dzieci.
      • Gość: zaskoczony Re: Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.szczecin.mm.pl 13.06.08, 21:44
        Gość portalu: rodzic napisał(a):

        > To najgorszy szpital w Szczecinie, lekarze są tam bezczelni i traktują ludzi ja
        > k
        > szmaty. Standardem u nich jest że jak starasz się coś zgłosić to informują
        > pacjenta że jak coś nie pasuje to niech do prywatnego idzie. Z dziećmi obchodzą
        > się w taki sposób że lepiej żeby rodzice tego nie widzieli bo by ich szlag
        > trafił. Nie oddawajcie tam swoich dzieci. To oświęcim wśród szczecińskich
        > szpitali dla małych dzieci.

        co ty piszesz ?, to nie możliwe, przecież tam pracuje prezydent Jarmoliński
        • Gość: Rodzic Re: Szpitalny zakaz bycia przy dziecku IP: *.szczecin.mm.pl 13.06.08, 22:29
          Nie zarabiają tam tyle ile by chcieli to się wyżywają na rodzicach i dzieciach.
          Wiem co mówię. Zrobili się bezczelni. To już nie ten sam szpital co za dawnych
          czasów.
          • dyzurny-malkontent raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? 14.06.08, 21:10
            o ile dobrze rozumie ordynator ŁAMIE PRAWO!!!

            www.wssd.olsztyn.pl/szpital/prawo/opieka_najbliz.htm
            "Niezależnie od tego, w czasie pobytu w tych placówkach opieki zdrowotnej pacjent ma prawo do dodatkowej opieki pielęgnacyjnej sprawowanej przez osobę bliską lub inną osobę wskazaną przez siebie z (art. 19 ust. 3 pkt. 1 ustawy o z.o.z.). Oznacza to że szpital nie przyznaje pacjentowi żadnych przywilejów, natomiast ma obowiązek respektować zagwarantowane ustawowo prawo pacjenta."

            "Pacjent ma prawo do dodatkowej opieki, ze strony osoby wskazanej zarówno w ciągu dnia, jak i w ciągu nocy. Jest to gwarancja ustawowa, odmienne postanowienia regulaminu porządkowego jest sprzeczne 6."
            • Gość: Rodzic Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? IP: *.szczecin.mm.pl 14.06.08, 21:46
              Łamie i co z tego jak ci na wojciecha mają prawo w ... i co im zrobisz? Takie są
              polskie realia. Walka z góry przegrana a zrobią jeszcze z ciebie oszołoma.
              • Gość: ja_aska Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 20:19
                bez sensu. sala pooperacyjna sluzy do obserwacji reakcji pacjenta i
                jego funkcji zyciowych a nie do miotania sie rozhisteryzowanych
                rodzicow. skoro to komus nie pasuje niech idzie do rzeznikow z unii.
                • dyzurny-malkontent Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? 15.06.08, 20:22
                  Ciekawe po co mieliby się miotać rozhisteryzowani rodzice przy pokazowo doskonałej opiece medycznej na Wojciecha? Nawet na oddziałach ratowniczych na zachodzie można obserwować reanimację przez drzwi... tak jest wszędzie, gdzie lekarze nie boją się, gdy im się patrzy na ręce a wręcz dokumentują zdarzenia. Tyle, że my jesteśmy mentalnie 40 lat za murzynami...
                  Np. durne plastikowe buciki, które trzeba kupować w szpitalach służą wyłącznie nabijaniu kabzy dystrybutorom i ograniczaniu sprzątania w szpitalach. Epidemiolodzy już dawno powiedzieli, że stanowią większe zagrożenie niż gdyby ich nie było i co?
                  • Gość: to ja Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 07:33
                    drogi d-m pora na wizytę u specjalisty a jest w Szczecinie kilku
                    niezłych od dr Pobochy zaczynając. Od pewnego czasu obserwuję
                    wyczyny d-m na różnych forach i myślę sobie, że d-m jest klasycznym
                    przypadkiem manii prześladowczej. Ale z tym da się żyć a dobry
                    specjalista uzyska remisję i przez pewien czas będziemy wolni od
                    przemyśleń d-m. NFZ refunduje porady w tym zakresie i nie trzeba
                    mieć skierowania.
                    • dyzurny-malkontent Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? 16.06.08, 16:16
                      Dobrze, że przyznajesz się, że to Ty tak myślisz. Gdybyś przyznał się, że jesteś np. lekarzem, to znaczyłoby, że z psychiatrii powinieneś mieć dwóje :-) I nie zostać tymże.
                      Niemniej próby obrażania jako forma dyskredytowania przeciwnika na którego nie ma się merytorycznych argumentów to stara szkoła erystyki. Tylko to trzeba umieć robić.

                      Ordynator z Wojciecha łamie prawo?
                      • Gość: psych Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.08, 17:07
                        To prawda. To nie mania. Taki zespół nazywa się fachowo zespołem
                        kretyna salonowego. Ogólnie rzecz ujmując "zna się na wszystkim".
                        • dyzurny-malkontent Re: raz jeszcze, czy ordynator ŁAMIE PRAWO?? 16.06.08, 18:55
                          Widzę, że jednak jakiś sfrustrowany lekarzyna :-D z wiedzą o psychiatrii sprzed 30 lat jadący na neostradzie spod wielu nicków coś tam zasłyszał na wykładach.

                          Szkoda, że wykład o empatii na zajęciach z etyki przespał? A może wtedy nie było? Wykład z epidemiologii też go ominął. Ominął go też wykład z anestezjologii... ciekawe czy taki ćwierćinteligent powinien mieć dyplom lekarza? ;-)))
    • dyzurny-malkontent Stanisław Paradowski żyje prehistorią 18.06.08, 01:16
      www.edziecko.pl/rodzice/1,79354,5278506,Ojcowie_powinni_tworzyc_wiez_z_dziecmi.html
      Ojcom powinno się pozwalać na nocowanie w szpitalu, by mogli stworzyć silniejszą więź ze swoimi nowonarodzonymi dziećmi - twierdzą eksperci w opublikowanym niedawno raporcie.

      A na jego oddziale dzieci mają być izolowane od rodziców... bo pewnie operacja stulejki albo wyrostka to dalece poważnejszy zabieg niż np. poród... :-(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka