Dodaj do ulubionych

Autorytet moralny PIS-Maciarewicz

04.08.08, 17:53
wyborcza.pl/1,75478,5551041,Wybuczeli_powstanca_warszawskiego_Bartoszewskiego.html
Obserwuj wątek
    • Gość: Majka Re: Autorytet moralny PIS-Maciarewicz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.08, 18:19
      Warszawa wygwizdała ekipę Tuska
      W rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego na Powązkach w
      godzinie "W" zgromadzili się weterani powstania, harcerze oraz
      przedstawiciele władz i mieszkańcy stolicy. Podczas składania wieńca
      przez marszałka Sejmu Bronisława Komorowskiego rozległy się gwizdy.
      Wypowiedz Komorowskiego w Polskim Radiu w rocznicę wybuchu Powstania
      Warszawskiego szokuje swoją treścią: "Powstanie Warszawskie nie
      osiągnęło żadnego z celów politycznych, które były zakładane i
      prawie żadnego celu militarnego, no jednak było klęską. I Polacy
      muszą w sposób szczególny uważać, żeby ważyć między dumą z postawy
      własnej, własnych przodków i takiej bezkompromisowej woli walki o
      wolność, a takim łatwym zapominaniem, czy coś się udało uzyskać, czy
      też się wszystko straciło".
      - Warto było walczyć, bo dzięki Powstaniu Warszawskiemu nie staliśmy
      się siedemnastą republiką Związku Sowieckiego. My, Polacy, potrafimy
      się jednoczyć w takich trudnych chwilach, a ponieważ te nasze chwile
      trwały pięć i pół roku, byliśmy zjednoczeni przez całą okupację, bo
      przecież działał nasz rząd, sądy. Warto było walczyć, bo powstanie
      było po to, żeby zachować naszą tożsamość. Poza tym mieszkańcy
      Warszawy byli tak zmęczeni rozstrzeliwaniami, łapankami, że nawet
      gdyby usiłowano nie zrobić powstania, gdyby takiej decyzji dowództwo
      Armii Krajowej nie podjęło, wybuchłoby ono spontanicznie, bo
      społeczeństwo wiedziało, że zbliża się front radziecki - podkreśla
      Jerzy Czajkowski, uczestnik Powstania Warszawskiego.
      Piotr Szubarczyk, historyk Instytutu Pamięci Narodowej, stwierdza,
      że z wypowiedzi marszałka Komorowskiego wynika, iż powinniśmy
      być "bardziej pokorni niż dumni". - Dziwna jest taka wypowiedź,
      jeśli pada z ust Bronisława Komorowskiego, bratanka Bronka
      Komorowskiego z Wilna, 18-letniego żołnierza, członka Związku
      Wolnych Polaków, który umierał za Polskę, nie zastanawiając się nad
      tym, czy "trzeba uważać", czy "nie trzeba uważać". Młodzież ówczesna
      dokonywała pewnych czynów, nie dlatego, że są one "bezpieczne",
      tylko dlatego że one są potrzebne, że to kwestia honoru i kwestia
      dumy, która, jak wynika z wypowiedzi pana marszałka, nie jest dobrym
      doradcą. Myślę, że właśnie honor, duma, poczucie godności, sprawia,
      że człowiek przestaje się bać, ponieważ walczy o wyższe wartości.
      Myślę, że pan marszałek powinien popytać historyków, znawców tematu,
      którzy rozważają tę kwestię od kilkudziesięciu lat. Powinien zapytać
      żołnierzy Powstania Warszawskiego. Powinien powstrzymać się przed
      banalnymi radami i upomnieniami Narodu Polskiego - mówi Szubarczyk.
      Historyk zwraca uwagę na fakt, że na temat Powstania Warszawskiego
      wśród historyków są podzielone opinie. - Wielu historyków uważa, iż
      gdyby nie powstanie i poprzedzający jego wybuch plan "Burza", to
      bylibyśmy być może jedną z republik sowieckich. Przypuszczam, że
      sowietyzacja Polski sięgnęłaby znacznie głębiej, może nie
      oszczędzono by także Kościoła, tych ostatnich redut narodowej
      tożsamości, które udało się ocalić w okresie PRL. Sprawa nie jest
      tak oczywista, jak się to wydaje panu marszałkowi - twierdzi
      Szubarczyk.
      Joanna Kozłowska
      • Gość: dziadek Re: Autorytet moralny PIS-Maciarewicz IP: *.chello.pl 04.08.08, 22:06
        A " Powstaniec warszawski i bohater zrywu", profesor ( zamieniony ostatnio na
        minister) Bartoszewski, gdzie walczył w tym zrywie w jakim oddziale z którego
        zgrupowania, Parasol, Miotła, Zośka, Baszta, Chrobry? Może na Woli w pałacu
        Krasińskich lub Michla, może zdobywał Pastę. No nie mogę znaleźć. Może wszystko
        wiedzący i wszędobylski pan Łazowski ze stowarzyszenia coś więcej wie. Bo ja
        słyszałem ,że redagował gazetki w piwnicy.
        To jeżeli tak to moja rodzina w powstaniu miała większe zasługi niż pan profesor
        minister ostatnio, ale nikomu z nich do głowy nie przyszło nazywać
        siebie Bohaterem Zrywu lub powstańcem warszawskim. z szacunku oczywiście.
        Jak sie w knesecie lub Bonn ubliża Polakom i Ojczyźnie, to trudno mieć pretensje
        ,że większość ludzi w jego wieku z większymi zasługami tak reaguje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka