Dodaj do ulubionych

Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna

    • Gość: longboard fan Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 80.51.22.* 02.09.08, 12:17
      jak widać wg komentowanego aktualnie artykułu wszelka krytyka
      lokalnej GW to atak itp.
      Przypomina mi to zachowanie takiej jednej partii na "P", która lubi
      się obrażać na media, tyle że tu media obrażają się na swoją grupę
      docelową, co w warunkach rynkowych jest sytuacją kuriozalną. I to
      już jest znamienne dla kondycji intelektualnej tejże redakcji.
      Zamiast tego spytam: Dlaczego ani słowem nie wspomniano ile było
      interwencji policyjnych w trakcie i po Baltic Summer Fest? Ilu fanów
      muzyki dance zatrzymano pod wpływem narkotyków i alkoholu? Ilu
      artystów z BSF nie dostało gaży? Czyżby frontalny atak na Boogie
      Brain ma odwrócić uwagę od skandalu, którym był Baltic Summer Fest?
      A może lokalna GW działa wg mentalności barbarzyńskiej, której
      główną zasada jest: atakuję to czego nie moge zrozumieć?
    • Gość: obserwator Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: *.szczecin.mm.pl 02.09.08, 12:24
      Klaka uprawiana na tym forum przez Sawickiego & spółkę jest żenująca, bo aż
      nadto czytelna. W każdym ich poście widać strach, że miasto przykręci kurek i
      więcej nie uszczkną z publicznej kasy. Najśmieszniejsze, że próbują przekonać
      świat, że robią imprezę należącą do kultury wysokiej, używając języka rynsztoku,
      świadczącego o braku kultury jakiejkolwiek. Szczytem braku klasy są osobiste
      wycieczki pod adresem dziennikarza.
      • Gość: longboard fan Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.byss.pl 02.09.08, 12:36
        Czyli jesli dziennikarz jest nieobiektywny, to nie wolno mu nic
        zrobić, np. zwrócić mu uwagi? Pachnie cenzurą. Drogi obserwatorze,
        czyżbyś nie dostrzegał o co tak naprawde chodzi w tym sporze? To nie
        jest sprawa pieniędzy z miejskiej kiesy, jednego festiwalu etc.
        tylko dyskusja o tym, czy w 2050 roku to miasto bedzie pływającym
        ogrodem, ośrodkiem kultury i waznym punktem na mapie Polski i
        Europy, czy tylko małym prowincjonalnym miastem, które wiecznie nie
        umie wykorzystac swojego potencjału. Więcej empatii, zmien optyke
        widzenia tej dyskusji.
      • Gość: quesy Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 03.09.08, 11:13
        Tu raczej chodzi o strach,ze więcej nic tak wspaniałego nie wydarzy się w tym
        żenującym miasteczku. Impreza była świetna, mam nadzieję, że mimo przeciwności
        uda się za rok rozbujać podobną inicjatywę. Kiedy w sobotę otworzyłam Wyborczą
        byłam w szoku, że nie ma o BB ani słowa, napisali o jakimś zlocie autobusów, a
        nie było ani zdanka o sobotniej (dopiero nadchodzącej) części imprezy! Nie
        oczekiwałam, że będzie relacja z piątku, bo być może gazeta już była
        wydrukowana, kiedy my bawiliśmy się w piątek w nocy. Ale ani zdanka o sobocie?
        Przecież ludzie otwierając sobotnia Gw mogli dowiedzieć sie z niej,że coś sie
        dzieje w Amfiteatrze i wpaść na jeszcze jeden dzień imprezy. dziwne mi sie to
        wydało, że piszą o jakimś pikniku w Mielnie, a BB cisza!Kiedy przeczytałam tę
        recenzję i komentarze wszystko stało się jasne! spisek! Jeśli chodzi o
        negatywy, to niepotrzebna okazała się jak dla mnie scena miejska,było zimno,
        pusto i smętnie, ci którzy mieli na nią przyjść albo spali jeszcze po
        piątku,albo zbierali siły na wieczór. akurat bez tej sceny mogli się spokojnie
        obejść... i może amfiteatr to zbyt wielka przestrzeń jak na taki typ imprezy,
        może SDS byłby bardziej odpowiedni, nie wiem sama... A może właśnie nie, trzeba
        było zrobić coś pełną parą, żeby ludzie o tym gadali. nieważne dobrze czy źle po
        prostu gadali...
    • pandorapl Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna 02.09.08, 12:34
      Nie reagowałem na wcześniejsze artykuły publikowane na łamach GW dotyczące
      Boogie Brain, z jednego prostego powodu... Myślałem że znam politykę,
      rzetelność i prawdomówność, z którą miałem się przyjemność spotkać podczas
      pracy w jednej z siedzib GW w Polsce. Myślałem że pierwsze bezpodstawne
      oskarżenia spotkają się z krytyką, przeprosinami i co najważniejsze
      wyciągniętymi konsekwencjami w stosunku do autora owej farsy prezentowanej na
      łamach GW ...

      Miłka Stankiewicz ma 24 lata, jest studentką polonistyki i współpracownikiem
      "Gazety Wyborczej"

      Miłka Stankiewicz to również dziennikarskie beztalencie, która z pewnością
      podczas zajęć z etyki dziennikarskiej, chadzała na koncerty suzan vegi i
      koncerty radia eski. Brnąc w beznadziei zaistnienia, poprzez bezpodstawną
      krytykę festivalu Boogie Brain, jawi się jako symbol prawdy i sprawiedliwości.
      Skandaliczna jest polityka redakcji i jej brak reakcji na te paradoksalne
      oskarżenia wyssane z palca... Tym bardziej przykre jest to iż przez wiele lat
      jako student dziennikarstwa byłem związany z krakowską rubryką "co jest grane"
      i podobne insynuacje, kłamstwa praktykujące przez Miłke Stankiewicz były
      niszczone w zarodku.
      GW to nie szmatławiec, może odpowiedniejszym miejscem dla pani Stankiewicz
      była by rubryka Poszukiwacze zaginionej arki w tygodniku niedzielnym... Myślę
      że tam bez większych przeszkód będzie mogła ponieś się swej ułańskiej fantazji...

      Proszę o przeprosiny na łamach GW dla mnie i wszystkich pozostałych, którzy
      mieli tą NIEprzyjemność czytać kłamstwa, artykuły autorstwa Miłki Stankiewicz
      dotyczące festiwalu Boogie Brain.
      • Gość: themaxmaster Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.cable.smsnet.pl 02.09.08, 13:47
        Mógłby Pan/Pani wskazac konkretne przypadki gdzie Pani Stankiewicz minęła się z
        prawdą, zamiast tego zestawu dramatycznych wyznań i obrazliwych słów.
        • pandorapl Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 02.09.08, 14:38
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=84123102&a=84149015
          tu jest chyba wystarczająca ilość "minięć się z prawdą"
          jeżeli jest to niewystarczające to z przyjemnością mogę zaprezentować kłamstwa
          pojawiające się we wcześniejszych artykułach ;)
          • Gość: themaxmaster Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.cable.smsnet.pl 02.09.08, 16:36
            Powiedziałbym, ze to są odmienne oceny, a nie spostrzeżenie nieprawdy w
            konkretnych stwierdzeniach autorki. Najbliżej nieprawdy jest chyba uznanie
            Mysłowic za to, że nie są zagłębiem kulturalnym, co do pozostalych to powtorze -
            odmienna ocena i interpetacja, a nie falszywe informacje.
      • Gość: szczecinianinka Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 14:46
        puknij się człowieku w czoło! czyżby nie można było krytykować nawet
        najwiekszych nonsensów szczecińskiej pseudokultury w postaci
        rzeczonego festiwalu, na który popłynęła taka kasa i którego
        organzatorzy stanąć powinni przed sądem za zakłócanie porządku
        publicznego?
        • Gość: betty Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:57
          to poczytaj sobie pseudo szczecinianko moze to ci coś rozjaśni:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=84123102&wv.x=2&a=84149015
          brak słów - niech ta krytyka będzie konstruktywna a tu mamy jedynie leczeniem
          się z kompleksów jakieś gó..ary
        • Gość: longboard fan Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.byss.pl 02.09.08, 15:01
          Droga Szczecinianko - 1,5% rocznego budżetu miasta na kulturę to
          taka kasa? Coś co jest wazne w kulturze w Londynie, Berlinie i
          innych stolicach świata nazywasz pseudokulturą? Hmm podziwiam
          szerokosc twoich horyzontów intelektualnych, no i tolerancję:)
          A co do zakłocania porządku, to skoro policja i inne organy nad tym
          porządkiem czuwające nie miały zastrzeżeń, to taka sprawa w sądzie
          ma małe szanse powodzenia:)
          • Gość: szczecinianinka Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 20:50
            masz rację, w szczecinie jeszcze ciągle jest ten burdel możliwy, w
            londynie by nie był. nikt by na to nie wpadł. a o tolerancji to ty
            pomysl, zanim urządzisz tysiącom ludzi zgiełk przez 20 godzin. chore.
            • Gość: lolka Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 20:56
              widocznie nigdy w Londynie nie byłaś - aż szkoda że stąd nie wyjechałaś
            • Gość: longboard fan Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:30
              szczecinianko - mówi ci coś nazwa notting hill carnival? Cała dzielnica pełna
              wielkich zestawów kolumn grających przez przynajmniej dwa dni z rzędu. Afirmacja
              karaibskiej radości życia w Londynie. W Berlinie taka impreza nazywa się
              Festiwal Kultur i miasto nie zamierza z niej rezygnować. W zeszły weekend całą
              noc i to bliżej budynków niż w Szczecinie w Berlinie (Na Fredrichshein) odbył
              się bardzo głośny festiwal bass station. Nikt tam nie robi z tego problemu, a to
              do Londynu i Berlina ciągną setkami młodzi ludzie z całego świata,a za nimi
              pieniądze i rozwój. Nie sprowadzaj dialogu miedzy kulturami tylko do hałasu, bo
              marne tym sobie wystawiasz intelektualne świadectwo. To że nasza kultura wywodzi
              sie z cichej i spokojnej wsi nie znaczy wcale, że inne kultury muszą być
              podobne. A poznanie ich to wiedza, a tej ci bardzo brakuje. A skoro od kultury i
              chęci poznania wolisz spokój to rada ta sama co i dla innych, którzy nie
              rozumieją istoty miasta- za mieszkanie, działke lub dom w okolicy amfiteatru
              kupisz sobie wypasiony dom poza miastem (polecam wieś Stolec:) ) i jeszcze
              zostanie na auto żeby dojeżdżać po zakupy do netto...
        • Gość: awanturnik Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.globalconnect.pl 02.09.08, 19:44
          Dlaczego wszyscy nagle się czepiają Boogie Brain pod kątem zakłócania spokoju?
          Co to pierwsza impreza w środku miasta? Że tylko przypomnę Juwenalia...

          Nie byłem na tym koncercie bo to średnio moje klimaty, ale będę bronił
          inicjatywy, która próbuje wyciągnąć tą wioskę z tramwajami z kulturalnego niebytu.
          • exman Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 02.09.08, 20:20
            Otóż to, lepsza alternatywa niż prezerwatywa. Let's boogie.
            • Gość: longboard fan Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 20:40
              Exman - wstań od kompa, okno otwórz, koszulkę zmień, bo już (eufemistycznie
              rzecz ujmując) na dzisiaj chyba wygenerowałeś dość informacji bez znaczenia na
              tym forum:)
    • Gość: otak2 wydatki miasta na kulturę... IP: *.locon.net.pl 02.09.08, 13:54
      Miasto w roku 2008 zaplanowało wydać 27 mln polskich złotych na działania
      kulturalne wynika z przedstawionej poniżej prezentacji:

      www.szczecin.pl/UMSzczecinSwiat/files/2A0894A6CB0A4B5994EA53B22CE676DC/budzet_2008.pps
      Czy w takim razie 380 tys. stanowiące 1,5% procenta całej sumy to dużo biorąc
      pod uwagę, iż był to festiwal kierowany do specyficznej grupy odbiorców,
      trwający 2 dni, posiadający bogaty program? ODPOWIEDŹ: NIE.

      Czy ja stanowiący odbiorcę takiej muzyki nie mogę mieć takiego wydarzenia w
      Szczecinie, gdzie płacę podatki i żyję?
      ODPOWIEDŹ: TAK, MOŻESZ.

      Nie neguję obecności wydarzeń typu BalticSummerFestival czy koncert Suzanne
      Vegi, Festiwalu Artystów Ulicy, Festiwalu Musica Genera, Festiwalu Tenorów, Dni
      Morza itd. gdyż wydarzenia te, stanowiące również procentową część budżetu
      miasta muszą odbywać się w naszym mieście tak by przysłowiowy Kowalski czuł, że
      i dla niego coś jego kochane miasto robi. Czy naprawdę tak trudno to zrozumieć?

      Rok 2003 to pierwsza edycja festiwalu muzyki elektronicznej w Płocku. Budżet
      miasta dla organizatorów to kwota 350 tys., ilość uczestników około 2 tysięcy.
      Rok 2008 w Płocku, budżet miasta dla organizatorów 600 tysięcy, kwota od
      sponsorów 400 tysięcy, ilość uczestników koło 20 tysięcy. Pierwsza edycja
      Open'er festival, budżet 20 mln, ilość uczestników 4 tysięce. Rok 2008, budżet
      Open'er 30 mln, ilość uczestników 30 tysięcy.
      Pytanie: Czy i my nie możemy być w gronie takich zestawień za 2 lata? Tak trudno
      podstawy budowania marki zrozumieć?

      Bardzo dziwne argumenty przedstawiła autorka powyższego artykułu, cytuje:

      "Jeśli natomiast festiwal miał być masowy (organizatorzy zapewniali, że przyjadą
      fani z całej Polski i Berlina)" - przyjazd fanów z Berlina, Krakowa, Wrocławia
      itd. nie stanowi o masowości lecz o tym, że taki Szczecin może konkurować z
      powyższymi miastami dając im coś czego nie znajdą u siebie. Zgadzamy się, że
      promocja w tych miastach była słaba ale przy takim budżecie ciężko zrobić dobrą
      kampanię ale nawet przy takiej jaka była byli goście z wymienionych miast i
      stanowili w sumie około 30% całej publiki :);

      "To można było jednak przewidzieć. I zwiększyć promocję lub zmienić termin." -
      autorka kolejny raz pokazuje brak rozeznania w temacie. Nie wie czym jest umowa
      z artystą odnośnie terminu i czym jest sezon wakacyjny gdzie każdy z artystów u
      nas goszczących miał obłożenie praktycznie w każdy weekend. Tym samym Fotis,
      firma obsługująca praktycznie wszystkie festiwale w Polsce mogła by stanowić
      problem przy zmianie daty a tak profesjonalnego zastępnika nie ma. Jeżeli
      konferencja prasowa oficjalnie podaje termin festiwalu to gdzie byłby
      profesjonalizm organizatorów gdyby w czerwcu poznając terminy innych festiwali
      (COke Festival, HipHopKemp, itd.) nagle zmieniali na inny? Proszę zwrócić uwagę
      iż konferencja prasowa podawała lineup, czyli to już byli artyści, którzy
      dostali zaliczki, podpisali umowy i nie mieli statusu w swoim kalendarzu typu
      TBC a pokoje w hotelach były dla nich zarezerwowane;

      "mediach ogólnopolskich festiwal pozostał właściwie niezauważony" - proszę
      autorkę by podała artykuły lub programy, które podsumowywały muzyczne lato
      festiwalowe w Polsce i w których nie wymienili BBF. Ja słyszałem tylko w PR3 i
      BIS, obie stacje wymieniły BBF chwaląc program (4Hero, Jazzstepa, DygitalMystikz);

      "Mysłowicach..., które trudno uznać za zagłębie kulturalne" - kolejny brak
      wiedzy. Śląsk gitarą stoi od zawsze. Same Mysłowice to wylęgarnia kapel -
      pl.wikipedia.org/wiki/Mys%C5%82owice#Kultura - zacytuje by autorce było
      łatwiej: "Miasto nazywane jest czasem "polskim Manchesterem" :)

      "Oprócz niskiej frekwencji, chodzi o opóźnione starty koncertów i kina
      festiwalowego" - kolejna niewiedza. Organizatorzy zachowali zimną krew i
      profesjonalizm doprowadzając do obsuwy. Dlaczego? Gdyż właśnie było mało ludzi i
      czekali aż zejdzie się odpowiednia ilość. I jak widać opłaciło się, obsuwa 1h
      spowodowała, iż Slope czy PinkFreud grał do pełnego parkietu. Powtarzam, zimną
      krew! 1h to bufor maksymalny na jaki mogli sobie pozwolić, zrobili to i udało
      się. Zmusiło ich to potem do ograniczania występów innych (po 5,10 min) ale tak
      się robi, wiedzą to tylko Ci, którzy mają doświadczenie w organizacji lub
      skończyli odpowiednie szkoły. Kino festiwalowe miało obsuwę ze względu na
      problemy techniczne;

      "zwolennicy festiwalu - chyba czując, że impreza wypadła poniżej oczekiwań -
      tyleż naiwnie co wulgarnie zakrzykują (np. na forum Gazeta.pl) głos wszystkich,
      którzy nie podzielają ich entuzjazmu dla imprezy" - proszę o cytaty. Ja takowych
      nie znalazłem, jedyne na co natrafiłem to na krytykę promocji oraz radość z
      tego, iż można było np. zobaczyć 4hero w Szczecinie. Ja przepraszam, po raz
      pierwszy w Polsce! Zakrzykują co? Komentarze w stylu zdeptany trawnik, Papież
      Polak a tu rozpusta, hałas, że za duży budżet, że przewałka? No ja przepraszam,
      ale Miłko, twój artykuł jest dowodem, że i Ciebie dotknęły dobre argumenty, bo
      się bronisz... A przysłowie mówi, tylko winny się broni :) MY fani festiwalu
      cieszymy się, kibicujemy i dziękujemy miastu, że pomyślało i o nas :)

      "zapewne chcieliby w przyszłym roku znów bawić się przez dwa dni w amfiteatrze
      za ogromne miejskie pieniądze" - ogromne miejskie pieniądze to płacimy bo umowy
      były źle podpisane i miasto dostało karę, nie mówiąc o odsetkach gdzie 5 dni
      takich odsetek to jeden festiwal BoogieBrain. Ja Ciebie proszę, zestaw wydatki
      na inne imprezy z festiwalem BB. I oczywiście, tak, chcemy się bawić bo to dla
      nasz festiwal, muzyka którą kochamy i tyle. Nam też coś się należy :)

      "Ale zdziwiłabym się, gdyby miasto po tegorocznych doświadczeniach znów
      bezkrytycznie uwierzyło w zapewnienia organizatorów, że drugie Boogie Brain
      rozsławi miasto i przyciągnie masy" - ja się nie zdziwię. Ja wieżę, że tak
      będzie. Bo to jest proste jak 2x2. Konsekwencja, ciężka praca, unikatowość i
      pomysł. A tego przy BBF nie brakowało i brakować nie będzie. Poczytaj posty
      odnośnie kształtowania marki powyżej;

      "Twierdzę tylko, że za takie pieniądze można było zorganizować Boogie Brain dla
      półtora tysiąca osób, albo dwa lub trzy inne atrakcyjne koncerty. Dowód?
      Niedawny występ Suzanne Vegi w Teatrze Letnim kosztował ok. 150 tys. zł." -
      byłem na tym koncercie. Jakieś 700 osób i chleb ze smalcem. No bo czego się
      spodziewać po artystce jednego hitu, gdzie wyraźnie było widać, że publika na to
      czekała (średnia wieku 36). Dziwne, że nie podobały im się inne równie dobre
      kawałki. I poczuj różnicę, 380 tysięcy, 2 dni, dużo wydarzeń, około 40 muzyków;
      150 tysięcy - jedna artystka. Postaraj się zrozumieć, że ja wolę mimo wszystko
      Marc De Clive Love czy Pink Freud niż ją...

      A na koniec mały szczeciński smaczek:

      www.pablik.pl/index.php/1254/czujesz-sie-stale-obserwowany-i-pewnie-masz-racje.html
      :(




      • Gość: betty Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:42
        brawo bardzo mądra i rzeczowa odpowiedź na te wypociny - bo artykułem bym tego
        nie nazwała, autorka = studentka polonistyki hahaha - może by tak uczyć się
        dziennikarstwa od najlepszych i poczytać trochę? proponuje Kapuścińskiego
        "Autoportret reportera" - chociaż ponoć z głupoty najtrudniej wyleczyć
      • Gość: meva3 Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.cable.smsnet.pl 02.09.08, 16:34
        Bardzo dziękuję otak2. Mądra wypowiedź. Pni Miłko proszę nas już nie
        katować podobnymu wypocinami. Pozdrawiam wszystkich zadowolonych z
        BB i miłośników kultury. Ps. zastrzegam, że nie uczestniczyłam w
        przygotowaniu komentowanego festiwalu w absolutnie żadnej postaci,
        jestem zwykłym odbiorcą z tłumu - szaraczkiem,byłym czytelnikiem
        GW...
      • Gość: themaxmaster Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.cable.smsnet.pl 03.09.08, 10:37
        Ktos tu zmysla, bo Radio Bis nie istnieje od pewnego czasu.
        • Gość: otak2 Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.locon.net.pl 03.09.08, 11:18
          > Ktos tu zmysla, bo Radio Bis nie istnieje od pewnego czasu.

          Wiadomix, miałem na myśli Euro, ta sama częstotliwość :)
          • Gość: nibymieszkaniec Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.fbx.proxad.net 03.09.08, 17:13
            Dodam że internet to nie anonimowe medium, cala struktura jako kanal jest
            najlepiej mierzalna, po czesc ip dojsc mozna do konkretnej osoby (kilka dni
            pracy) nie widze sensu ( poza czysto rozrywkowymi, ktos uzywa nicka ) w braku
            podpisu, jesli ktos chcialby zlecic takie zadanie profesjonaliscie podam adres (
            nie nie mi ) - co do obsuwy - moze wystarczylo pomyslec wczesniej zamiast
            wstydzic sie przed wykonawcami ze graja do lawek zorganizowac lub zlecic
            organizacje promocji profesjonalnej firme? pytam bo to moja kasa na to poszla.
            • Gość: otak2 Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.locon.net.pl 08.09.08, 10:34
              dobrze, że pytasz. Ja zapytam, czy wiesz ile kosztuje profesjonalna kampania
              reklamowa, zlecona wybranemu (a najlepiej doświadczonemu) domowi medialnemu? Jak
              już się dowiesz, to przypomnij sobie budżet festiwalu :) No, w tym roku nie było
              ich na to stać, w następnym kto wie...
              • Gość: gość Re: wydatki miasta na kulturę... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 12:00
                Gość portalu: otak2 napisał(a):

                > dobrze, że pytasz. Ja zapytam, czy wiesz ile kosztuje
                profesjonalna kampania
                > reklamowa, zlecona wybranemu (a najlepiej doświadczonemu) domowi
                medialnemu? Ja
                > k
                > już się dowiesz, to przypomnij sobie budżet festiwalu :) No, w tym
                roku nie był
                > o
                > ich na to stać, w następnym kto wie...



                Być mozę że w przyszłym roku miasto połączy to np. z ideą fefin i
                wyda parę milionów, nic mnie już nie zdziwi.... zresztą to będą
                ostatnie akty rządów pana fyfka 2050, więc rwanie kasy na pewno
                będzie bardziej intensywne...
    • cannabis_indica Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna 02.09.08, 15:41
      Na wstępie pragnę gorąco podziękować redakcji za usunięcie mojego posta. Poziom
      cenzury dorównuje poziomowi artykułu. Powtórzę zatem raz jeszcze to co pisałem w
      skasowanym poście:
      1. Artykuł jest żenujący. Wycieczka osobista ("niechlubny incydent z udziałem
      jednego z organizatorów"), wyliczenia finansowe pokazujące jawny brak pojęcia o
      temacie, porównanie do Suzane Vagi... brak słów. Miłka nie nadajesz się nawet na
      stażystkę w leśniczówce przy podgalaniu sarenek.
      2. GW w sposób ewidentny pompuje "swoje" imprezy podcinając skrzydła
      organizatorom niezależnym. Dno
      3. Betty gdzieś tutaj w dyskusji odsyła do Kapuścińskiego. Miłka rozumiem, że
      poziom US jest żenująco niski ale nie zwalnia Cię to od obowiązku studiowania -
      zdobywania wiedzy samodzielnie. Jak chcesz to wrzuć tu wpis w odpowiedzi
      użytkownicy z pewnością podeślą Ci kilka lektur obowiązkowych dla przyszłego
      dobrego, świadomego dziennikarza. Narazie trzymasz poziom Faktu w porywach do
      "Dziennika Polskiego".
      4. W poprzednim wpisie bardzo brzydko wyraziłem swoją opinię pisząc, żebyś
      "sobie poszła" używając brzydkiego wyrazu na S. Podtrzymuję.

      pozdrawiam
      • exman Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 02.09.08, 16:39
        W tym wątku, żenujące jest m.innymi to, że współautorzy oraz ludzie którzy tam
        się udzielali mniej lub bardziej artystycznie lub finansowo, piszą jako kolejni
        internauci, kibice, fani itd. Szkoda, warto by było stanąć z otwartą przyłbicą,
        nawet pod nickiem ale bez ściemy. Z pewnością zyskalibyście przynajmniej tym.
        Mam nadzieję że selawi nie żygnie tu na mnie znowu swoją żółcią.
        • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.08, 16:45
          prosze, lecho, podpisz się imieniem i nazwiskiem. Póki sam nie masz
          odwagi, to pozwól, że cię oleję, zamiast rzygać (przez "rz" nota
          bene) ciao.
          • exman Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 02.09.08, 17:19
            jednak nie wytrzymałaś (kto jak kto ale w twoim fachu to kiepski znak)i żygnęłaś
            dorka. Przez ż. Nie mam dla ciebie za grosz szacunku.
            • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.08, 17:34
              ależ spoko, jestem tu prywatnie;)
              a czy ty masz do mnie szacunek, czy nie masz....jak myślisz, jak
              bardzo to dla mnie ważne? ;)
              • exman Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 02.09.08, 17:53
                ludzie twojego pokroju nigdzie nie są prywatnie, czy im się tak wydaje czy nie.
                • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.08, 17:58
                  przeceniasz mnie, doprawdy
            • Gość: mocnyco Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 77.88.179.* 03.09.08, 08:57
              proszę przestać jechać po prywacie, poziom tej dyskusji sięgnął dna.a mówi
              sie,że muzyka łagodzi obyczaje,he,he.mnie te dwa dni sie
              podobały:wytańczenie,spotkanie fajnych ludzi,bardzo dobra muzyka!niech miasto
              tez mi czasem dopłaci do biletu!dopłaca emerytom,dzieciom,matkom,bezrobotnym
              itd.a ja jestem tylko od płacenia podatków?
        • Gość: eh Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.09.08, 16:46
          niestety odpowiedzialni za ta klape bronia sie bardzo zajadle co nie
          dziwi bo w sumie 300 tys to niemala sumka.moze rzeczywiscie pani
          stazystka podeszla zbyt krytycznie i pobieznie do tematu lecz nie
          mozna jej winic ze nie rozpisala sie esejem na temat zjawiska ktore
          bylo klapa.jezeli impreza byla swietna dla 1000 osob oraz jesli
          polowa z nich byla ze szczecina to daje nam oszalamiajaca liczbe 500
          osob.wiecej ludzi bywa w sobote w klubach.wiec moze ten klubowy
          festiwal nie jest tak swietny jak uwazacie.moze tez zespoly sa tak
          niszowe ze tylko nielicznym sie to podoba.no ale jak miasto
          sponsoruje i jeszcze mozna zarobic to na sile da sie z gowna zrobic
          spirytus.a propos fanuf festiwalu. organizator na zdjeciu wyglada
          jak niedorozwiniety.szczerze.
          • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.08, 16:59
            Problem w tym, że to nie była klapa. Było to po prostu bardzo fajne
            przedsięwzięcie, które w sumie zgromadziło ok. 2 tysięcy ludzi, dało
            fantastyczne koncerty, dało przy okazji wytchnienie ludziom, którzy
            chcą posłuchać przyzwoitej muzyki; ma szanse zaistnieć na
            koncertowej mapie Polski i jest początkiem dobrej drogi budowania
            innego wizerunku szczecina niż piwo/kiełbasa/doda/bajm/eska. Na
            które to atrakcje przyjechac może co najwyżej towarzystwo z Lipian (
            nie obrażając Lipian).
            Problem nie w tym, czym był tegoroczny BBF, ale w tym, jak
            nierzetelnie i stronniczo został opisany. W dodatku o tyle
            obrzydliwie, że wykorzystana została jakaś nieszczęsna stażystka,
            która zrobi wszystko, żeby się w osławionej GW utrzymać. Sam Jachim,
            lola obrażona na swiat cały, jak jej się w pas nie kłania, nie
            będzie się przecież podkładał, bo może się spodziweać afery. A on
            nie z tych, co się kulom nie kłaniają:D Lepiej wystawić biedne
            dziewczę, żeby zbierało cięgi. Zarobiła przynajmniej dziewczyna parę
            groszy?

            A Fanów, eh, to się pisze przez o z kreską, a propos
            niedorozwiniętych. Szczerze.
            • Gość: eh Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 02.09.08, 17:25
              fanuff bo fanami to was nazwac nie mozna.dziwie sie skad pomysl
              zrobienia ze szna stolicy muzyki klubowej chociazby na te jedna
              noc.nie mamy takich tradyji klubowych jak londyn amsterdam czy nawet
              berlin wiec z tego punktu widzenia to juz jest klapa.to troche tak
              jakby w radomiu organizowano dni polowu dorsza.chcecie na sile ludzi
              przekonac do swojej racji.moze i to dobre podejscie jednak ta muzyka
              ktora prezentujecie nie jest znana szerszej publice i prawdopodobnie
              nie bedzie.ciezko bedzie przyciagnac fanuff chyba ze skrzykniecie
              cala polsce swoich znajomych ktorzy w solidarnym odruchu uratuja was
              festiwal.patrzac na poprzednie posty to wlasnie ci znajomi byli
              podstawa festiwalu.wiec jednak widac ze nie organizujecie tej
              imprezy z mysla o miescie tylko o sobie.folgujecie swoim gustom
              nazywajac to narodzinami nowej ery w kulturze szczecina.nie kupuje
              tego.nie jestem preciw.jednak gdy ktos proboje z imprezy niszowej
              zrobic widowisko identyfikujace sie ze szczecinem to jest to pomysl
              zenujacy.
              organizator jednak wyglada na niedorozwinietego.
              porownalem fotki ze zdjeciami ludzi z zespolem downa.jednak jest
              podobienstwo.nie da sie nie zauwazyc.
              • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 02.09.08, 17:48
                noooo, a taka opera na ten przykład... biorą tyle szmalu, a
                powiedzmy sobie szczerze, ile osób chodzi do opery! Albo z innej
                beczki- takie fajoskie impry jak Dni Morza- ilez tam zabawy i
                uciechy- dla wszystkich! a jak ktoś tego nie lubi, to powinien
                załozyć sobie swoje miasto, jakieś inne. Każdy powinien słuchać
                tego, co akurat leci w radio eska, albo rmf maxx. A nie, żeby
                słuchali jakiś głupot i jeszcze ściągali jakiś obcy element do
                szczecina. Niech siedzą w tych wrocławiach czy warszawkach, brudasy.
                A ten organizator? to jeszcze nic! sama widziałam taka niezaładną
                murzynke, gruba jak szafa, nie powinna występować na scenie, albo ta
                jakaś chińska czy japońska wywłoka. Mamy fajne polskie dziewczyny,
                np. gosie andrzejczuk, zdrowa blondyna.

                O to ci eh chodzi?
                • Gość: antymalkontent Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 18:31
                  Mam tylko nadzieje że Rzeczpospolita wypuści swoje regionalne dodatki bo czasem
                  aż żal czytać Gazete Wyborczą...
                • Gość: eh Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.09.08, 05:48
                  pamietam byla kiedys taka impreza.wojna z trzema schodami.
                  o co mi chodzi>?
                  chodzi mi o racjonalizm.w szczecinie mlodych ludzi jak na lekarstwo.wiekszosc
                  pracuje za granica w miescie duzo przyjezdnych studentow ktorzy w sumie zbyt
                  wiele nie wnosza i mlodziez.ciezko organizowac imreze dla takiej publiki skoro
                  jej NIE MA.dlatego dobrze sprzedaja sie przeboje z Mtv i VIvy bo wiekszosc gosci
                  na imprezach "komercyjnych" to ludzie o raczej niewybrednyh gustach.sila rzeczy
                  masowka imprezowa sprzedaje sie lepiej i wyglada lepiej niz "promocja
                  kulturalna" dubu fanku czy drambassuff.lepiej taka impreze zrobic w wroclawiu
                  czy poznaniu.tu sie po prostu nie da.nie w tym momencie.jezeli mlodzi ludzie nie
                  zaczna wracac z zagranicy to zostanie pustka po jakims pokoleniu.dlatego wlasnie
                  tak to wyglada jak na powyzszym przykladzie.jezeli ludzie wyjezdzaja z miasta to
                  miasto traci.jezeli nikt nowy na to miejsce nie przyjezdza to sie cofamy.merci.
                  • Gość: anty eh Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.byss.pl 03.09.08, 10:14
                    Hmmm... A w Kostrzynie jest jeszcze mniej młodych ludzi niż w
                    Szczecinie, a Przystanek Woodstock jest organizowany i nikt takiego
                    argumentu nie podnosi.
                    Nie żyjemy w XV wieku (mentalnie niektórzy chyba jednak tam wciąż
                    tkwią), podróżuje się teraz szybko i komfortowo.
              • Gość: longboard fan Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:48
                Kolejny piękny post na poziomie świadczący o dobrym smaku i tolerancji, pokazuje
                też na jakim poziomie są obrońcy linii przyjętej przez lokalną GW wobec BBF. Nie
                ma to jak sobie urządzić antropologiczne studium na podstawie fotki, nie
                poznawszy człowieka - co panie eh aka mengele? Zamawiamy piwko rączką wysoko
                uniesiona czy w ministwerstwie gospodarki morskiej pracowaliśmy za poprzedniej
                ekipki?
                Dwa to może mało znany fakt dla ciebie panie eh, że to ze Szczecina płyną w
                Polskę od dekady najświeższe elektroniczne dźwięki. BBF to niejako podsumowanie
                tych 10-ciu lat. Dość powiedzieć,że OFFPOP - jedna z pierwszych polskich ekip,
                której singiel wydała niemiecka wytwórnia, jest właśnie ze Szczecina. Ale skąd
                faszysta oceniający ludzi po zdjęciu może o tym wiedzieć?
            • Gość: Obserwator_imprez Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 23:00
              Na zeszłorocznym Halloween w 16 lokalach było około 4000 osób, bilety po 10
              złotych, miasto nie dało ani złotówki.
              • Gość: otak2 Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.locon.net.pl 03.09.08, 11:24
                Dokładnie, ale w żadnym z tych klubów nie było 4Hero czy koncertu PinkFreud :)
              • Gość: . Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.fbx.proxad.net 03.09.08, 17:28
                juwenalia ( w poznaniu ) ok 80 000 ( tak tak to prawda ) osob - wjazd za darmo,
                poziom muzyczny ( wg mnie ) jeszcze wyzszy.
                • Gość: otak2 Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.locon.net.pl 03.09.08, 17:51
                  czyli impreza dla Ciebie :) Gratuluje, ja swoją miałem w tym roku na
                  NorthJazzFestival, BoogieBrain, Open'er, Audioriver, Melt... Niestety ale
                  PopKOmm'owe wydarzenia mnie ominą...
                  • Gość: . Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.fbx.proxad.net 03.09.08, 18:02
                    zeby byla jasnosc - pewnie ze dla mnie , ponizej lineup:

                    czwartek 29 maja 2008
                    start godzina 18:30

                    Killa Kela Full Live Band [UK]
                    Pokahontaz (Paktofonika)
                    O.S.T.R + Dj Haem z udziałem ŁDZ Orkiestry
                    Vavamuffin

                    piątek 30 maja 2008
                    start godzina 17:30

                    Whoo & Caress
                    Dj W
                    Wet Fingers
                    Hagal&Leon
                    Chris Lake [UK]
                    Mauro Picotto [Włochy]
                    Stonebridge [Szwecja]
                    Marcel Woods [Holandia]
                    Angelo Mike
                    VJ Deep Chock

                    sobota 31 maja 2008
                    start godzina 11:30

                    Apollo 440 [UK]
                    H-Blockx [Niemcy]
                    Heavyweight
                    Head Hunters
                    Blenders
                    Alicetea
                    Apogeum
                    Muchy
                    • Gość: . Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.fbx.proxad.net 03.09.08, 18:51
                      to juz ostatnia moja wypowiedz. proponuje zrobic tak: przejechac sie
                      w maju na ta wysmiana w poscie wyzej impreze Juwenalia Poznan ( bilet
                      pkp ok 25 zl ) a pozniej przejsc sie na BBF2 i porownac pod katem
                      muzyki i organizacji oba wydarzenia. Zapraszam, tutaj macie kilka
                      filmikow:

                      OSTR
                      www.youtube.com/watch?v=6-Ec3rkVKFE&feature=related
                      KILLA KELA
                      www.youtube.com/watch?v=J7yArZR-z-k&feature=related
                      STONEBRIDGE
                      www.youtube.com/watch?v=Hn_iojrNomY
                      Mauro Picotto & Marcel Woods
                      www.youtube.com/watch?v=_xkkmsjdurc
        • Gość: cannabis_indica Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 217.153.79.* 02.09.08, 16:55
          No Wariat,
          Jak ja jestem zaangażowany organizator to ty jesteś wielkolud, że sparafrazuję
          Hydrozagadkę.
          Jestem niezrzeszonym widzem tego wydarzenia i jako taki pragnę wyrazić swoją
          opinię na jego temat. tyle
    • Gość: Ona Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: *.chello.pl 02.09.08, 21:49
      Dzięki red. M.Stankiewicz za takie gospodarskie podejście do tematu. Ja też
      uważam, że trzeba najpierw coś pokazać a potem np. w drugim, trzecim roku
      cyklicznej imprezy dopiero dostawać pomoc finansową- i to dużą- z UM!
      A u nas?
      Amatorzy wzięli się za organizację małej imprezy za nasze pieniądze !
      • Gość: lolka Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 02.09.08, 22:02
        ja też płacę podatki i to są tez moje pieniądze, które zostały nareszcie -jak
        dla mnie- właściwie wydane, a gospodarskim okiem to Gierek na kraj spoglądał i
        lubił gospodarskie wizyty:)
      • Gość: student Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 77.88.179.* 02.09.08, 23:14
        Ja też dziękuję studentce Miłce. Dziękuję za największą paranoję z
        jaką miałem do czynienia w swoim życiu. Zdałem w tym roku na
        psychologię. I już mam temat pracy magisterskiej. Miłkonizm. Czyli
        syndrom obolałego ego do tego stopnia, że wolącego ulec zewnętrznej
        manipulacji niż spojrzeć prawdzie w oczy.
        • Gość: badmann1 Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.mobile.playmobile.pl 02.09.08, 23:21
          Nie jestem organizatorem, nie jestem powiązany jakimiś układami z
          organizatorami, nie jestem też tanim klakierem lub jakimś forumowym
          klonem czy innym cudakiem.
          Byłem z rodzinką na BBF i uważam że nie było w tym mieście lepszej
          imprezy.
          Myślałem że ten poprzedni artykuł lokalnej GW i tendencyjne wycinki
          głosów z forum, na temat BBF to wypadek przy pracy (OK. OK. naiwniak
          ze mnie, widać to teraz jak na dłoni), nie możliwe żeby puścili
          teraz taki kretyński artykuł bez wcześniejszej jego kontroli.
          350 tyś dużo dla Sz-ina? Godzina spóźnienia, skandal? …no i ten dym
          w Platanie o którym to dowiaduję się ze szpalt GW, niesamowite???
          Do szkoły i na inne festiwale, jak się już tak bardzo chce o nich
          pisać!!!
          Żenua.
          Lokalną redakcję GW powinno się rozpędzić na 4 wiatry, pomimo tego
          że ta wkładka to głównie reklamy i ogłoszenia to tymi 2 lub 3
          artykułami na dzień, wyraźnie działają na szkodę GW i m. Szczecina.
          Nie wiem jak sobie wytłumaczyć tą nagonkę lokalnej GW i forumowych
          dziadków na BBF???
          Dzizus!!! zabolało sitwę, znaczy się???
          Lokalny układ zagrożony???
          Pod pupcią się dymi leszczynom, co to pierdzą w stołki, nic nie
          robią?
          Gorący oddech konkurencji na plecach?
          Za dobra impreza spod ręki amatora w na tak miernej szczecińskiej
          ziemi?

          Opamiętajcie się dziewczęta i chłopcy!

          Widzimy się za rok i pewnikiem w większym gronie, prawda i dobre
          intencje zawsze zwyciężą

          ... i bez odbioru
          • Gość: Nikifor Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.08, 23:58
            Kolego, pomyśl. Ekipa BB to ekipa spoza układu. Zatrzęśli miastem. Boją się ich
            w wydziale pseudokultury, dziennikarzynki lokalne przerosła światowość
            festiwalu. Na miejscu PO zrobiłbym wszystko żeby ich wesprzeć jeśli PO chce
            wygrać wybory. Bo to rzeczywista droga do tych floating garden. I zamknijcie już
            ten wydział pseudokultury, tę zakałę dławiącą inicjatywy. No i co za
            degeneratami musi być naczalstwo wyborczej skoro wysługuje się jakąś
            zakompleksioną studentką. Boja się darmozjady, że będzie Europa w Szczecinie. Bo
            im Europa kojarzy się tylko z Galaxy. Forza Boogie Brain! Rozpier... ten syf.
            • Gość: quesy Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 03.09.08, 14:09
              podpisuje się pod tym postem obiema ręcyma! :D pozdro!
    • Gość: forentyna Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: 77.88.179.* 03.09.08, 09:00
      tak,BYłO WARTO PANI REDAKTOR!i przestań sie laska mścić to nie jest zawodowe
    • Gość: itditd Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: 77.88.179.* 03.09.08, 09:06
      s.vega za tyle kasy?dziwne.festiwal był ok.jestem mieszkańcem tego miasta i tez
      mi sie należy coś fajnego,płace do cholery podatki i cała grupa moich znajomych
      tez.chociaż nasze fryzury "mówią" dla p.redaktor coś innego
    • Gość: itditd Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: 77.88.179.* 03.09.08, 09:11
      Obserwator pisze,że na święcie zmarłych w knajpach było 4000 ludzi...człowieku
      nie porównuj imprez pijackich proszę cię do festiwalu z zaje***** muzą.i tyle
      • Gość: Horacy Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 77.88.179.* 03.09.08, 09:31
        Jak organizotorom za tak niewielką kasę udało się zrobić tak udany
        festiwal? Nie mam pojęcia. Wiem jedno. Jeśli miasto nie będzie ich
        prosić na kolanach o organizację następnej edycji i nie dostaną kasy
        znacznie większej, bo te 380 000 to zenada - powinni kontynuować
        festiwal w innym mieście, najlepiej Poznaniu. Niedaleko ze
        Szczecina. To będzie dobra wiadomość dla nas. Prosperujące miasto
        bez prowincjonalnych, zidiociałych redakcji publikujacych kompletne
        bzdury. Organizatorom należy się pomnik, że w mieście Anioła
        Wolności karzącego swym widokiem rodziny ofiar komunizmu zrobili
        imprezę na Europejskim poziomie za grosze. Ale Szczecin to nie
        Europa, a Poznań już tak. A to co wyczynia Wyborcza to jest szczyt
        małostkowości i głupoty pod każdym względem.
        • Gość: themaxmaster Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.cable.smsnet.pl 03.09.08, 10:33
          Koledzy, juz bez tych roznych nickow - i prosze jedzcie do Poznania, tam pewnie
          milion zlotych czeka ot tak na koncerty muzyczne jakie lubicie Wy i Wasi koledzy.
          • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 11:22
            skończcie już z tą manią węszenia "wielonickowców". Na tym forum
            pisze pare osób, średnio na BBF było koło tysiąca dziennie. Czy my
            się czepiamy, że themaxmaster, czy czesław, czy tam kto jeszcze to
            ta sama osoba? czy ktoś tu usiłuje przekonac, ze za tymi wszystkimi
            nickami stoi miłka, czy kto tam jeszcze jest na etacie w
            szczecińskiej GW? próbujemy pisać na argumenty, czy to tak boli, ze
            trzeba kombinowac i poddawać wątpliwość prawdziwość ludzi, którzy
            piszą w obronie BBF? Nie można tego przezyć? Więcej osób było na BBF
            niz pisze i pewnie nawet czyta to forum.
        • Gość: czesław Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.szczecin.mm.pl 03.09.08, 10:47
          horacy_forentyna IP: 77.88.179.* - jesteś facetem z cyckami? -
          itd :), czy jest was wielu i przepychacie się przy kompie ?
          • Gość: betty Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 11:33
            czesiu a co ty tak sprawdzasz wszystko, aż wierzyć się nie chce, ze masz na to
            czas, ale słusznie walcz z układem hehehe - tylko zastanów się czy IP zawsze
            musi odnosić sie do 1 osoby - co z 1 komuterem na 2 użytkowników , sieci
            osiedlowe itp.:)?
            • Gość: czesław Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.szczecin.mm.pl 03.09.08, 11:48
              Jasne, student_horacy_florentyna_itd. z jednego osiedla:)- obok
              siebie w tym samym czasie mają czas, i myślisz że może mieć to
              jakikolwiek związek z "walcz z ukladem" - nie chce się, czy wierzysz
              w to ?
              • Gość: betty Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:07
                czesiu a ty nadal swoje - piszesz bzdury skoro sądzisz że wpisy za BB to
                sprawka tylko i wyłącznie organizatorów - ja i nie tylko, z tego co przeczytałam
                na tym forum, nie jesteśmy powiązani z organizacją BB - ale pewnie ciężko ci w
                to uwierzyć, że ktoś bezinteresownie potrafi w dzisiejszych czasach o coś
                walczyć - smutne to
                • Gość: czesław Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.szczecin.mm.pl 03.09.08, 12:47
                  Możesz zdrabniać jeśli to lubisz, ale ja nigdzie piszę co jest czyją
                  sprawką,i co jest bzdurą? - to że "4-rech z osiedla" (jak wolisz to
                  widzieć)pisze obok siebie i to jest pewnie waleczne i
                  bezinteresowne. Czujesz się powiązana?, ja pytałem się gości
                  horacy_florentyna_itd. , o to o co pytałem! i tyle, więc jeśli
                  czujesz że chcesz opowiedzieć "za nich" rób to, ale bez demagogii
                  (chyba że pomiędzy tym widzisz gdzieś organizatorów), albo
                  jesteście z jednego osiedla :)
                  • Gość: betty Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 13:08
                    czesiu ostatnia próba wytłumaczenia ci pewnej sprawy: nie wnosisz nic do
                    dyskusji, cały czas próbujesz wykryć spiskowców co to się podszywają i mają
                    takie samo IP, dziwi mnie twój zapał do sprawdzania takich spraw, i nawet jeżeli
                    jakaś jedna osoba chce sobie pisać pod różnymi nikami to jego sprawa - takie
                    prawa netu:) mi nie będzie przeszkadzać jak przyjdzie ci ochota na zmianę nika z
                    czesława na czesia;)
                    • Gość: nibymieszkaniec Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.fbx.proxad.net 03.09.08, 17:37
                      Dodam że internet to nie anonimowe medium, cala struktura jako kanal jest
                      najlepiej mierzalna, po czesc ip dojsc mozna do konkretnej osoby (kilka dni
                      pracy) nie widze sensu ( poza czysto rozrywkowymi, ktos uzywa nicka ) w braku
                      podpisu, jesli ktos chcialby zlecic takie zadanie profesjonaliscie podam adres (
                      nie nie mi ) - co do obsuwy - moze wystarczylo pomyslec wczesniej zamiast
                      wstydzic sie przed wykonawcami ze graja do lawek zorganizowac lub zlecic
                      organizacje promocji profesjonalnej firme? pytam bo to moja kasa na to poszla.
                      Dodam też że zwrócilem uwagę na 1 osobę generującą posty z 1 komputera o
                      ciekawej treści - jedne super wulgarne , inne super grzeczne.
                      • Gość: otak2 Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.locon.net.pl 03.09.08, 17:49
                        mając logi systemowe serwera WWW i weryfikują trace route praktycznie w kilka
                        godzin :)
                        • Gość: nibymieszkaniec Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.fbx.proxad.net 03.09.08, 18:00

                          to jest latwizna, chodzi mi o prawdziwe ambitne zadanie :)

                          jesli ktos mysle tez ze uzyje sobie na forum google chrome ( premiera dzisiaj
                          chyba ) i bedzie anonimowy ( jest tam niby taka opcja ) to tez jest w bledzie.
      • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 11:17
        hmmm, a ciekawe, jaki miały obrót monopolowe w zeszły week. i ile
        ludzi na.. się prywatnie za swoją kasę, dopłacając jeszcze do
        budżetu. I to przy gwiazdach na lodzie, czyli płacąc abonament. Co
        ma piernik do wiatraka?
        • Gość: Horacy Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 77.88.179.* 03.09.08, 13:04
          średnio znam się na kompach, ale piszę ze swojego, w pracy, czasem
          też ktoś korzysta z mojego kompa, to miłe biuro, jest też ok 20
          innych komputerów, ale z tego co wiem to idą przez jeden ruter, czy
          dlatego mają posty jeden IP nie wiem, wiem natomiast, że na około 25
          osób pracujących te 25 puszcza pawia na myśl o GW i być może jedynie
          kilka wyraziło swoje zdanie na temat paszkwila autorstwa Miłki S. a
          puszczają pawia już od dawna i nie tylko z powodu M.S.
    • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 17:35
      "Boogie Brain Festival z kasy miejskiej dopłaciliśmy co najmniej 200
      zł, rodzi pytanie: czy było warto? "

      na pewno, przeciez znowu "swojacy" dostali kasę :))) a że z naszyc
      podatków, NASZE pieniądze... waaadzy to nie interesuje, wadza chce
      komuś dac NASZ SZMAL to da, i koniec...

      tej waaadzy wydaje się że jest nienaruszalna i ze nikt jej z tego
      nie rozliczy :)))

      Rozliczy .............rozliczy.
      • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 17:48
        ta, ci nasi, swojscy, szczecińscy artyści i nasza ( sami kuzyni)
        firma nagłasniająca, a także teściowa, co pilnowała kibla. Ciekawe,
        ile dostała cudza susan vega ( nie, żebym miała coś do susan), albo
        cudze ich troje, albo cudza maryla rodowicz, albo ten zydowski
        skrzypek na dachu... weź się nie ośmieszaj.
        • Gość: Krupier Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 19:19
          Hmm... Czytając te forum można dojść do wniosku, że w Szczecinie mieszka jeszcze
          trochę fajnych ludzi co to chcą żyć w mieście co miastem jest rzeczywiście.
          Otwartym, z wydarzeniami kulturalnymi na poziomie, dobrymi uczelniami, także
          artystyczną. Ci którzy komplementują festiwal mają rację. Festiwal to
          manifestacja jakości i kierunku rozwoju kulturowego Szczecina. Co myśli reszta?
          Reszta to niestety głuptasy i debile. Głuptasy to ci, którzy nie maja pojęcia o
          czym piszą, nie znają się na kulturze a nibyartykuł niejakiej Miłki traktują
          poważnie. Debile to ci, którzy dokładnie wiedzą, że Wyborcza uprawia totalną
          manipulację a festiwal nie był klapą pod żadnym względem. I teraz tak. Brak w
          Szczecinie elit, które pchnęłyby te miasto w dobrym kierunku. Sam Bartek Sawicki
          nie wystarczy. Wszak inteligentni ludzie mają mnóstwo innych rzeczy do roboty
          niż użeranie się z głupolami i debilami. Chociaż to twardy zawodnik jest. Co do
          wyborczej. Totalna kompromitacja tej szmaty. Absolutny brak przyzwoitości. Zero
          klasy. Nie chciałbym tam pracować za żadne pieniądze. Czyżby dobra kondycja
          Mojego Miasta tak bardzo cie niepokoi? Czyżby to, że MM zrobiło dobry interes na
          festiwalu tak boli. Trzeba było postarać się lepiej to może organizatorzy BB
          daliby ci objąć patronatem festiwal. Ale to trzeba pomyśleć. No a teraz to już
          lecisz szmacąc jakaś studentkę i sam bojąc się podpisać pod tekstem przez ciebie
          redagowanym. Ale kondycja twojej gazety tylko na tym ucierpi. I twoje dni już są
          policzone. Pracowałem w GW. Wiesz kto to pisze. Pomyśl. Nie, nie dasz rady.
          Pomiocie po Sawce.
          • Gość: kiełbaska Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 19:57
            śmierdzi przekładaniem kasy
            • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 03.09.08, 22:01
              kiełbasa, zastanów się... 12 regularnych, kilkuosobowych zespołów,
              plus nagłośnienie, plus promocja, plus ochrona, plus rachunki, nie
              licząc imprez towarzyszących- co ty jeszcze chcesz przekładać...
          • Gość: betty Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.chello.pl 03.09.08, 21:30
            "...Debile to ci, którzy dokładnie wiedzą, że Wyborcza uprawia totalną
            manipulację a festiwal nie był klapą pod żadnym względem."

            odniosę się tylko do tych słów:)
            nie posądzam całej GW o totalną manipulację jedynie oddział szczeciński, jeżeli
            tak nie jest to wytłumacz mi proszę cykliczność bardzo nieprzychylnych artykułów
            na temat BB po BB? dlaczego GWSzcz nie poruszyła tematu baltic summer festival -
            taka afera a oni milczą? do tej pory uważałam GW za opiniotwórczą a ta nagonka
            na BB sprawiła że zmieniłam zdanie:( za dużo tu dziwnych zbiegów okoliczności
            żeby nie dopatrywać się próby zmanipulowania opinii publicznej przeciwko BB. po
            przeczytaniu "artykułów" miłki i nie będąc jednocześnie na BB można wysnuć, że
            festiwal ten był jedynie generowaniem niepotrzebnego hałasu w mieście, do
            którego jeszcze przyszło biednym szczecinianom dopłacić:( jeżeli chodzi o klapę
            to trudno tu polemizować, ponieważ każdy ma swoja granicę od której zaczyna się
            klapa. zgodzę sie że przed BB myślałam że będzie więcej publiki, jednak po
            przemyśleniu sprawy (żeby taki festiwal porządnie rozreklamować powinni mieć na
            to przynajmniej rok i więcej środków, na pierwszym astigmatic, jak już ktoś tu
            przytoczył:) było ok.2000 ludzi, gdzie budżet miasta w 2003 dla organizatorów
            wynosił 350 tys.) uważam że nie było tak źle jak opisała to "pani redaktor" -
            zabrakło całkowicie chęci podkreślenia dobrych stron a było aż nadto chęci
            podkreślania stron złych:(
    • Gość: człowiek_doskonały Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: *.adsl.inetia.pl 04.09.08, 02:48
      Jak rozumiem wszyscy którzy narzekają byli na festiwalu. Już mi się nawet nie
      chce denerwować. ok 500 000 osób w mieście minus kilkaset osób które ruszyły się
      sprzed telewizora na koncert.... Armia Prawdziwych Polaków Którzy Wiedzą O Co
      Chodzi W Tej Całej Kulturze kontra Zdemoralizowana Banda Technomłotków (bo tak
      ponoć się mówi na tych którzy słuchają muzyki elektronicznej). Ludzie- więcej
      wychodźcie z domu, mniej oglądajcie W-11, Interwencji i tym podobnych arcydzieł
      polskiej filmografii. Bo ja za to wasze oglądanie też płace, i mam szczerze
      mówiąc w DUżym poważaniu waszą ignorancję. jak chcecie żeby miał kto zarabiać na
      waszą emeryturę to postarajcie się nas tu jednak zatrzymać.
      Czekam na Boogie Brain 2 i wierzę że za parę lat sami nie uwierzycie że
      mogliście takie pierdoły pisać o tym festiwalu.
    • Gość: dany Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: 217.153.158.* 04.09.08, 13:19
      mamy wielkie szczęście, że w szczecinie są jeszcze ludzie, którym
      cokolwiek się chce. inicjatywy takie jak festiwal artystów ulicy,
      festiwal musica genera, działania teatru kana, stowarzyszeń
      jazzowych, teatru współczesnego i może jeszcze kilku innych
      podmiotów powodują, że szczecin nie zniknął jeszcze zupełnie z
      kulturalnej mapy polski. zarzuty co do frekwencji na bb, są
      prawdziwe tylko niestety adresat zarzutów jest niewłaściwy. to,że
      mamy taki poziom odbiorców a nie inny to nie wina organizatorów.
      powodem niskiej frekwencji nie jest też rodzaj prezentowanej muzyki -
      problemem jest mentalność ludzi mających wszystko w d... od kilku
      lat obserwuję co dzieje się na festiwalu artystów ulicy - doskonała
      impreza, masa ciekawych wydarzeń, artyści z całego świata... i
      garstka ludzi często zresztą przypadkowych przechodniów. niestety w
      szczecinie szczytem dobrej zabawy jest wałęsanie się tam i z
      powrotem po wałach chrobrego z piwskiem i kiełbachą w ręku lub
      pijatyka w menelowni zwanej klubem studenckim. prawda jest taka, że
      organizatorom imprez typu bb lub fau trzeba wystawiać pomniki, bo
      jak ich zabraknie to zostaną nam tylko paranoicy z gazety wyborczej
      i miejskie pikniki z dodą, kombi i filem. przykro mi to pisać ale
      szczeciński oddział gazety wyborczej to dno dna.
      były czytelnik.

      p.s. a, nie chce mi się więcej szargać nerwów...
      • Gość: Były narkoman Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 14:22
        Nic dodać nic ująć. Niemniej nawet frekwencja jak na Szczecin mnie, może, nie
        pozytywnie zaskoczyła, ale nie dobiła. Lata braku rozwoju miasta dają się
        wszystkim we znaki. A co do Wyborczej. To akt samobójczy co zrobili. Wystąpili
        przeciw własnym, już nielicznym, czytelnikom. Przegrali zupełnie niepotrzebną
        potyczkę, z organizatorami BB, zamiast ich wesprzeć na czym bardzo by zyskali. A
        styl w jaki próbowali skompromitować w jawny sposób festiwal świadczy o
        koszmarze, który rozgrywa się w głowach prowadzących oddział GW. A ta biedaczyna
        Miłka pozostanie na długie czasy symbolem paranoi i braku godności. Smutne jak
        cholera. Bo Szczecin naprawdę potrzebuje naprawy. I powiem wam coś. Zacząłem
        czytać Dziennik. I k.... poczułem się lepiej. I za to dziękuję organizatorom BB.
    • Gość: obserwator mania prześladowcza IP: *.szczecin.mm.pl 04.09.08, 20:11
      Zajrzałem do starych numerów Wyborczej, sprzed festiwalu. W piątek, 22 sierpnia
      (tuż przed imprezą) był wywiad z organizatorami na pół drugiej strony. Tytuł:
      „Pozytywne klubowe dźwięki”, początek artykułu: „Wyjątkowy i największy w
      Szczecinie festiwal muzyczny tego lata od dziś w Teatrze Letnim i na Jasnych
      Błoniach.”
      Tego samego dnia w dodatku „Co jest grane” o Boogie cała trzecia strona. Cytat:
      „Przez ponad 20 godzin będzie można wysłuchać szerokiego spektrum dźwięków z
      najwyższej półki nowoczesnej muzyki elektronicznej i rockowej alternatywy.
      Startuje jedna z ważniejszych tegorocznych imprez muzycznych w Szczecinie -
      Boogie Brain Festival”.
      Czy tak pisze ktoś, kto chce zniszczyć imprezę? Oni wręcz napędzali wam publikę!
      To wy zrobiliście gdzieś błędy, że ludzie nie przyszli. W założeniach? W promocji?
      Panie Sawicki, czy pan nie masz czasem jakiejś manii prześladowczej?
      • Gość: Shejk Re: mania prześladowcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 20:37
        Trzeba być dyletantem, żeby myśleć, że informacja w dniu festiwalu o festiwalu
        to jest reklama. Pogratulować wyobraźni. Choć pyta pan Sawickiego odpowiadam.
        Sawicki jest na Kubie. Za wasze pieniądze przygotowuje rewoluję hałasu w
        Szczecinie. Już posiadaczka wielkiej marchewki Ewa P. jest na tropie spisku.
        Posiadacz sklepu z okularami Wojciech J nerwowo przyjmuje dawki jodu. A Paula K.
        telepie się na łożu lizana po stopach przez Miłkę S zwaną Jęzorem Dupolem.
        Dzięki za info pijarowy specu.
        • Gość: nibymieszkaniec Re: mania prześladowcza IP: *.fbx.proxad.net 04.09.08, 20:46
          tak tak to prawda to wszystko prawda, i w sadzie tez bede slyszal propagande?
        • Gość: obserwator Re: mania prześladowcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 23:33
          Sawicki nie jest na Kubie idioto, tylko w Szczecinie. Polecam wykonanie telefonu
          do niego.
      • Gość: popieram Re: mania prześladowcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.09.08, 23:34
        Masz calkowita racje! Popieram, po prostu niektorzy nie moga przebolec prawdy, i
        nie chodzi tutaj o to ze to byla reklama, tylko po prostu ciekawe nakrecone
        wydarzenie, ktore okazalo sie klapa.
        • Gość: Dziad nad dziady Re: mania prześladowcza IP: 77.88.174.* 05.09.08, 13:31
          No to już się w końcu zdecydujcie, czy zła promocja, czy słabe wydarzenie. Może
          jedno i drugie, matołki. Impreza najlepsza jaką pamiętam od czasu obecności Bacy
          w Pinokio. Ale wy tego nie kumacie. Szczyle.
          • z00ropa Dziewczynko... 05.09.08, 16:49
            ...zastanawia mnie, skąd u Ciebie takie skostnienie umysłu. Ja
            osobiście nie uczestniczyłam w BB, byłam jednak na koncercie
            Reamonn'a (zresztą świetnym koncercie, poza frekwencją...).
            Problemem nie jest to, że (ambitne) koncerty czy festiwale są złe, a
            publiczne pieniądze są źle spożytkowane. Każdy, kto chociaż raz w
            życiu organizował jakąkolwiek większą imprezę wie, że 300 tys. zł to
            naprawdę niewiele...
            Patrząc na casus Reamonn'a w Szczecinie (i czytając Wasze wrażenia
            po BB), organizatorzy jednego i drugiego popełnili następujące błędy:
            1. nie zadbali o promocję (plakaty, billboardy to za mało, naprawdę
            nic by się nie stało, gdyby pojawiły się jakieś spoty w TV
            ogólnopolskiej. Ja np. wiem, że sporo ludzi z innych rejonów chciała
            wybrać się na koncert Reamonn'a, ale... nawet nie wiedzieli, że taki
            koncert bedzie. Każda byle durna biesiada w Warszawie jest otrąbiona
            w mediach ile się da. Plakaty czy billboardy są nieme, a ludzie
            nierzadko wcale nie chcą się trudzić czytaniem, co na nich jest...)
            2. BB nigdy nie ściągnie milionów ludzi, ponieważ jest to festiwal
            dla a. młodych ludzi, b. tylko tych młodych, która taka muzyka
            interesuje. Organizatorzy mieli świetny pomysł (i mam nadzieję, że
            impreza będzie kontynuowana w najbliższych latach), tylko nie można
            na samym początku liczyć, że na taki festiwal zleci się
            automatycznie pół Polski. To są dopiero początki.
            Porównanie do Gdyńskiego Open'era są baaardzo nietrafione. Przede
            wszystkim, jest to impreza organizowana przez ogromny i bogaty
            koncern. BB jest inicjatywą kilkorga ludzi, a nie ogromnej firmy,
            która przy tym robi sobie reklamę. BB jest przede wszystkim
            festiwalem mniej znanych twórców, Open'er - przede wszystkim gwiazd.
            3. BB powinien odbywać się w innym miejscu. Amfiteatr jest niezły do
            organizowania koncertów masowych, a nie garstki fanów określonej
            muzyki. Poza tym, jest słabo skomunikowany z centrum miasta.
            Organizując takie imprezy, raczej należy się zastanowić nad innym,
            mniejszym i lepiej skomunikowanym z centrum miejscem.

            A tak na koniec - Miłko, wprawdzie jesteś ode mnie rok starsza,
            jesteś studentką ambitnego kierunku studiów, z pewnością
            uczestniczysz w życiu kulturalnym miasta. Zastanów się może
            troszeczkę nad tym, ile z publicznych pieniędzy kosztuje np.
            utrzymanie muzeów, galerii, organizowanie koncertów? Odpowiedź -
            baaadzo dużo pieniędzy. I fuura z tej góry pieniędzy
            się "marnuje", "nie zwraca". Bo ambitna sztuka nie jest firmą i
            nigdy nie przynosi zysków. Tak jak komunikacja miejska czy służba
            zdrowia. Od tego jest budżet miasta, regionu czy państwa, by pewne
            zadania z niego realizować, na pewne rzeczy dokładać. A to, czy
            pieniądze się zmarnowały, czy nie - to już nie twoja sprawa,
            dziecko. Chociażby dlatego, że pieniądze wyłożone na sztukę nigdy
            się nie zwracają.
            Ale co ja będę dyskutowała z osobą, która nie ma zielonego pojęcia o
            polityce kulturalnej, szczególnie w tym mieście. Redakcji GW
            poleciłabym przenieść panią Miłkę do redakcji plotek.pl, tam będzie
            miała z pewnością do czynienia sporo ze sztuką na jej poziomie.
            • Gość: Marion Re: Dziewczynko... IP: *.globalconnect.pl 06.09.08, 13:34
              Ta Miłka wzięła się z patologii szczecińskiej. Człowiek obdarzony minimum
              godności i jakąś zupełnie elementarną inteligencją nie dałby się tak wydymać
              przez zwierzchników. Cały Szczecin z niej leje. Gazeta przegięła na maksa. To
              jest rzyg największy od niepamiętnych czasów, coś tak obrzydliwego, że aż
              niedobrze się robi. I ludzie to widzą. Myślę, że już najwyższy czas aby
              kierownictwo dodatku GW w Szczecinie udało się tam gdzie udaje się Szafrański.
              Od wielu lat katujecie nas swoją beznadziejna linią programową. Marnujecie
              talenty dziennikarskie. Odejdźcie już, prosimy. Możemy też wam w tym pomóc.
            • Gość: maciej sk. Re: Dziewczynko... IP: *.cable.smsnet.pl 06.09.08, 15:55
              Dziennikarze nie mają prawa oceniać wydawania pieniędzy publicznych na cele
              kulturalne. Takowe wydatki nie moga podlegac jakiejkolwiek ocenie czy kontroli ?
              380 000 wsparcia od miasta plus pieniadze od sponsorow to malo za koncert
              muzykow nie z najwyzszej polki ( wszelkim czepialskim znawcom nadmieniam ze
              chodzi o polke wynagrodzeń) ?

              Oczywiscie zaangazowala sie obecnie w walke z organizatorami BB, ale ktoz
              pierwszy panicznie zareagowal na to ze ktos moze nie wychnwalac i nie byc
              zachwycony koncertem? Poczatkowy artykul p.Miłki nie byl atakiem, raczej proba
              zbalansowanej oceny, bez uwielbienia, ze ktos cos zrobil w Szczecinie w sferze
              kultury, wiec trzeba oddac mu hold i nie pytac sie o pieniadze, ktore grupie
              p.Sawickiego naleza sie ot tak kazdego roku. Najlatwiej zrzucic na to ze GW nie
              lubi Sawickiego, w co majacy pamiec krotsza niz rok uwierza, zapominajac, gdzie
              blagal o pomoc Sawicki gdy walczyl z Urzedem Morskim i gdzie wsparcie uzyskal.
              • Gość: Marion Re: Dziewczynko... IP: *.globalconnect.pl 07.09.08, 19:48
                Biedaku, toż to cała Polska lała z LPR-u w Urzędzie Morskim. A akurat GW dwa
                razy prosić nie trzeba, żeby dowaliła LPR-owi. Litości. Całe ogólnopolskie media
                pokazały tę szopkę z Suką Off. O czym ty bredzisz? A o tej obiektywnej Miłce, to
                już poważnie: znaleźć jakikolwiek argument na jej obronę nie sposób. Lepiej się
                więc zrelaksuj.
                • Gość: gość Re: Dziewczynko... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:13
                  Gość portalu: Marion napisał(a):

                  > Biedaku, toż to cała Polska lała z LPR-u w Urzędzie Morskim. A
                  akurat GW dwa
                  > razy prosić nie trzeba, żeby dowaliła LPR-owi. Litości. Całe
                  ogólnopolskie medi
                  > a
                  > pokazały tę szopkę z Suką Off. O czym ty bredzisz? A o tej
                  obiektywnej Miłce, t
                  > o
                  > już poważnie: znaleźć jakikolwiek argument na jej obronę nie
                  sposób. Lepiej się
                  > więc zrelaksuj.

                  Zanim komuś zaproponujesz relaks, to może sama zastosuj na sobie, bo
                  wyreaźnie masz z tym problem...
                  Pytanie o publiczne pieniądze ma sens, szczególnie w Szczecinie,
                  gdzie prezio i jego kumple lubiom sobie powydawac nagromadzony
                  kapitał z NASZYCH podatków, a później nie rozliczac .. obawiam się
                  że nawet głeboki sens.

                  Wystarczy spojrzec na kompromitującą sprawę SAA i skierowania sprawy
                  do prokuratury... no i zrobił to urzenik UM które współpracuje z
                  SAA.. tu odchodzi świętych faktur obcowanie to po pierwsze, a po
                  drugie czy to są akurat najważniejsze sprawy dla miasta???

                  Skoro impreza nie potrafi sama na siebie zarobić, to źle świadczy o
                  imprezie i taka jest zasada na całym świecie.. dopłaca sie do muzeów
                  do edukacji i to też często przy pomocy sponsorów... szczecinskie
                  władze coś mają wyjatkowo "miękkie" serce do "kultury", obawiam się
                  że jeszcze z tego będzie niezła zabawa jak dalej te młode, głodne i
                  wiecznie spragnione wilczki wokół prezia porządzą...
                • Gość: maciej sk. Re: Dziewczynko... IP: *.cable.smsnet.pl 07.09.08, 22:03
                  Pamięć krótka, a serce peanow i publicznych pieniedzy zlaknione.
    • Gość: nieważne Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturalna IP: 77.88.179.* 07.09.08, 22:16
      cała ta dyskusja już męczy!festiwal był bardzo dobry,twierdzę tak bo znam się na
      tej muzyce.a jeden nieudany artykuł tego nie zmieni,ta dyskusja męczy.proponuję
      więcej takich wydarzeń w Szczecinie!proponuję też zlać taką niekompetencję w
      prasie-to tylko dziennikarka,nie musi się na tym znać:)))))
      • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.08, 22:52
        Gość portalu: nieważne napisał(a):

        > cała ta dyskusja już męczy!festiwal był bardzo dobry,twierdzę tak
        bo znam się n
        > a
        > tej muzyce.a jeden nieudany artykuł tego nie zmieni,ta dyskusja
        męczy.proponuję
        > więcej takich wydarzeń w Szczecinie!proponuję też zlać taką
        niekompetencję w
        > prasie-to tylko dziennikarka,nie musi się na tym znać:)))))

        To ze się znasz na tej muzyce to cenna inforamacja... jak to sie
        powiada o gustach sie nie dyskutuje, ale zakładam, że ta muza ma tam
        jakąś wartość. Ale jeśli tak jest, to dlaczego do tej tak
        bardzo "cenionej" muzyki miasto ma dokładać z naszych podatków??? Tu
        nie chodzi o samą muzykę, ale o fakt wyrzucania naszej forsy w
        imprezy niedochodowe...

        Nikt sie nie musi znać na tej muzyce. Wystarczy znać się na
        kasięgowosci, pieniądzach i potrzebach miasta... wielu, zbyt wielu i
        zbyt wielu niedociągnieciach w codziennym funkcjonowaniu miasta.

        Uważam, że gdyby miasto chciało poświęcić te pieniedze - ponad 300
        tyś złotych - na oczyszczanie ulic z psiego g...a, i na
        zatrudnienienie na stałe sprzątaczy ze specjalnym sprzętem, to
        korzystalibyśmy z tego na co dzień.. niestety miasta czyli fyftek,
        woli dawać szmal, nie swój, a nasz, na najwyraźniej fatalną sztukę,
        bo trzeba do niej dopłacać. Dobra sztuka, muzyka czy cokolwiek
        innego jest w stanie sama na siebie zarobić, a nie wyciągać szmal z
        naszych portfeli wbrew naszej woli...

        Oczywicie wielu wie jak to się odbywa i że jest to zwykły skok na
        kasę, no ale, waaaadza chce, to waaadza ma, a obywtela pozostawia
        sobie w d....
        Tym samym nie mamy żadnego wpływu na to jak miasto wydaje NASZE
        pieniądze, no ale kilku cwaniaczków z gilem w nosie, kumpli kilku
        innych kumpli wie jak się dobrać do naszej kasy i to robi...
        niestety..
        • anghelitos_negros Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 07.09.08, 23:39
          Postradałeś rozum. Nie rozumiesz czym jest inwestycja w kulturę. Ale tego uczą
          już w szkole podstawowej. Wróć tam i zacznij od nowa.
          • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 11:59
            anghelitos_negros napisała:

            > Postradałeś rozum. Nie rozumiesz czym jest inwestycja w kulturę.
            Ale tego uczą
            > już w szkole podstawowej. Wróć tam i zacznij od nowa.

            Można to ująć i tak, i zamiast merytorycznie odpowiedzieć to po
            prostu obrażać... rownie dobrze mógłbym poradzić ci to samo, na taki
            prymitywizm myślenia idź jeszcze raz do szkoły, nie tylko
            posdstawówki ale w ogóle moze zacznij od zerówki...

            ale w takim razie może zacznijmy dyskusję nad tym czym jest
            inwestycja w kulturę i jak powinna wyglądać.... to nie jest zły
            pomysł..

            Moim skromnym zdaniem inwestycja w kulturę zaczyna się od edukacji,
            i to w szkole jak słusznie wskazałes na podstwówkę.... akurat w
            mojej mieliśmy raz w tygodniu koncerty w filharmonii i dość rozległe
            lekcje z historii muzyki.

            Wydaje mi się że takie inwestowanie w kulturę ma sens, natomiast
            zakrzyczenie faktu, że impreza z ekonomicznego punktu widzenia to
            zwykły knot, do którego trzeba dopłacać, to zwykła histeria i strach
            co wzięli za to niezły szmal...

            no i sorry, ale jak coś jest po prostu liche i nie daje dochodu to
            taka impreza nie jest niezbędna, w takiej oprawie i za takie
            pieniądze.. ktoś ten szmal wziął, pytam się kto? konkretnie? znowu
            SAA???? czy już się pojawili nowi "fachowcy" w Szczecinie od
            wyciagania NASZEJ miejskiej kasy???? często to są ci sami ludzie,
            albo mocno ze soba powiązani, albo tacy co się dobrze temu
            mechanizmowi przyjrzeli i powielają ten sam patent...

            Mi nie przeszkadza to że ktoś se coś tam uzna za kulturę, jego
            sprawa, ale jak to robi za moje pieniądze, to staje się tez moją
            sprawą.. a brak społecznej kontroli nad wydatkami Um jest bardzo
            niepokjojący i dobrze ze GW to wyciągnęła, obojętne jest mi to jaka
            gazeta, mógłby być to tez nasz Dziennik czy KS... to mało ważne.

            Ważne jest to że ponad 300 tys. miasto dało ot tak .... na co???
            • Gość: Wiedza Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 77.88.179.* 08.09.08, 18:06
              Masz dobre intencje. Ale rozumku niewiele. I wiedzy brak. Postaraj
              się lepiej a dowiesz się ile miasto wydaje na filharmonię i kto
              organizował BB. I za jak marne grosze. Radzę też zorientuj się w
              budżetach innych festiwali i ich wsparciu przez samorząd. Zrób to. A
              wtedy może ktoś z tobą pogada. Do nauki więc.
              • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 22:51
                Gość portalu: Wiedza napisał(a):

                > Masz dobre intencje. Ale rozumku niewiele. I wiedzy brak. Postaraj
                > się lepiej a dowiesz się ile miasto wydaje na filharmonię i kto
                > organizował BB. I za jak marne grosze. Radzę też zorientuj się w
                > budżetach innych festiwali i ich wsparciu przez samorząd. Zrób to.
                A
                > wtedy może ktoś z tobą pogada. Do nauki więc.

                no tak taki tall ship to było z 50 albo i 70 mln, a ile firm się
                przy tym obłowiło!!! Oczywiscie znajomych firm :))))
                Dochody do budżetu miasta? Chyba żadne jak na te wydatki... tylko że
                akurat piszemy to o tym idiotyzmie BB czyli waleniu w mózg ludziom,
                którzy akurat wcale tego słuchać nie chcieli i do tego za ich
                pieniądze zabrane w formie podatku przez miasto... niezłe
                sk..wielstwo, nieprawdaż?
                A skoro już bierzesz za te festiwale nasze pieniądze, to nas oświeć,
                kto ile i za co dostaje... chętnie się dowiem. I parę innych osob
                też...
                • Gość: Picek Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.globalconnect.pl 08.09.08, 23:49
                  Kolego, nie po to płacili nasi rodzice na twoją edukację, żeby skutek walki z
                  analfabetyzmem był tak mizerny. Postaraj się coś zorganizować dla innych to może
                  pojmiesz podstawowe kwestie. Na razie trenuj piśmiennictwo w zaciszu domowym.
                  Poziomu GW już dość.
                  • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 00:35

                    Gość portalu: Picek napisał(a):

                    > Kolego, nie po to płacili nasi rodzice na twoją edukację, żeby
                    skutek walki z
                    > analfabetyzmem był tak mizerny. Postaraj się coś zorganizować dla
                    innych to moż
                    > e
                    > pojmiesz podstawowe kwestie. Na razie trenuj piśmiennictwo w
                    zaciszu domowym.
                    > Poziomu GW już dość.

                    :))) coraz bardziej mi się podoba ta dyskusja... na pytania kto i
                    ile dostał z powodu tego Boogie Brain, ciągle ktoś decyduje się na
                    zarzucanie mi różnych braków i doradzanie mi co powinienem zrobić :))

                    W ten sposób odwraca się uwagę od meritum sprawy rozweselajac
                    gawiedź forumową zabawą robienia gościa w balona :)))

                    Tym samym wskazuje to coraz bardziej na niezłe przekręty przy
                    wyciąganiu z kasy miejskiej, na którą płacę swoimi podatkami
                    bezpośrednimi na rzecz miasta... pewnie niedługo ktos zacznie
                    dzwonić do mnie anonimowo z pogróżkami i radami bym zajął się swoimi
                    sprawami :))))

                    Zupełnie jak w jakimś amerykańskim kryminale..
                    • Gość: Picek aferał. Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.globalconnect.pl 09.09.08, 00:49
                      Detektywie Colombo. Zbierz dowody. Zabezpiecz ślady. Rozpocznij śledztwo. Ale
                      służba zdrowia jest w Polsce też dotowana. To źle. Ja jestem przeciw. Pozdrawiam
                      cię serdecznie biedny człowieku odporny na wiedzę. Czuwaj zuchu. Jednak niech ci
                      będzie. Dopłacę ci do tych tablet. Biedaczyno. Forumowy tropicielu afer. W
                      amerykańskich kryminałach jednak ciekawsze wątki. Postaraj się lepiej. Poczytaj
                      może Krajewskiego. A jeszcze lepiej Dostojewskiego. Pa. Ja już ci więcej czasu
                      nie poświęcę. Darmowa lekcja moim kosztem. Dziewczyna ciągnie mnie do łóżka
                      wołając: daj już spokój z tymi debilami. Jakie to piękne. Żegnaj.
                      • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 01:01
                        Gość portalu: Picek aferał. napisał(a):

                        > Detektywie Colombo. Zbierz dowody. Zabezpiecz ślady. Rozpocznij
                        śledztwo. Ale
                        > służba zdrowia jest w Polsce też dotowana. To źle. Ja jestem
                        przeciw. Pozdrawia
                        > m
                        > cię serdecznie biedny człowieku odporny na wiedzę. Czuwaj zuchu.
                        Jednak niech c
                        > i
                        > będzie. Dopłacę ci do tych tablet. Biedaczyno. Forumowy tropicielu
                        afer. W
                        > amerykańskich kryminałach jednak ciekawsze wątki. Postaraj się
                        lepiej. Poczytaj
                        > może Krajewskiego. A jeszcze lepiej Dostojewskiego. Pa. Ja już ci
                        więcej czasu
                        > nie poświęcę. Darmowa lekcja moim kosztem. Dziewczyna ciągnie mnie
                        do łóżka
                        > wołając: daj już spokój z tymi debilami. Jakie to piękne. Żegnaj.

                        Co do tropienia są lepsze sposoby, wystarczy odsunąć władzę kolesi
                        od koryta, na kolesi mieć kwity, a tu wystarczy zapytanie do
                        prokuratora i pozwolić na kontrole... dodam że koncert który nie
                        potrafi zarobić na siebie musi być po prostu totalnym knotem i z
                        punktu rynkowego jest do bani.. przy okazji rózne muchy i inne
                        pijawki miejskie dostaną po łapach a może nawet i wreszcie usłyszą
                        jakieś zarzuty... jak ktoś się nauczył żerować na nie swoich
                        pieniądzach to jego miejsce jest w pudle :))))

                        wiec jeśli nie teraz to poczekajmy sobie dwa lata może coś drgnie,
                        chyba że szybciej komuś puszczą nerwy..... a w tym towarzystwie
                        wsciekłych hien to bardzo prawdopodobne...
                        • badmann1 Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln 09.09.08, 07:38
                          Gość portalu: gość napisał(a):


                          > Co do tropienia są lepsze sposoby, wystarczy odsunąć władzę kolesi
                          > od koryta, na kolesi mieć kwity, a tu wystarczy zapytanie do
                          > prokuratora i pozwolić na kontrole... dodam że koncert który nie
                          > potrafi zarobić na siebie musi być po prostu totalnym knotem i z
                          > punktu rynkowego jest do bani.. przy okazji rózne muchy i inne
                          > pijawki miejskie dostaną po łapach a może nawet i wreszcie usłyszą
                          > jakieś zarzuty... jak ktoś się nauczył żerować na nie swoich
                          > pieniądzach to jego miejsce jest w pudle :))))
                          >
                          > wiec jeśli nie teraz to poczekajmy sobie dwa lata może coś drgnie,
                          > chyba że szybciej komuś puszczą nerwy..... a w tym towarzystwie
                          > wsciekłych hien to bardzo prawdopodobne...

                          No... normalnie sól tego forum, „klassiker” tak zwany.
                          Gwiazdo intelektu, jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć, zasugerować to sprawdź listę wykonawców. Szczególną uwagę zwróć na to ilu ich było i skąd do naszego miasta dotarli, następnie zorientuj się ile tego typu wykonawca bierze za imprezę i może Cię olśni??? UWAGA muszę cię ostrzec: wnioski, jakie wyciągniesz po przeprowadzeniu tej skomplikowanej intelektualnej akcji mogą sprawić, że ten jeden zwój, który posiadasz w główce może Ci pęknąć i stracisz go bezpowrotnie.
                          Ps1. nie pisz że dobra sztuka musi być lub zawsze jest dochodowa bo to ewidentna bzdura, ludzie dojrzewają do pewnych rzeczy tak jak na przykład do Vincenta van Gogh’a, który za życia nie spylił żadnego obrazu.
                          Ps2 Tall Ship 50 lub 70 mln – jakaś niekonsekwencja w twoim „myśleniu”. 20 mln w te czy we wte, a tu się o 300 klocków szarpiesz na forum, zrób najlepiej dwa śledztwa, albo strzel rentgena wszystkim bibom organizowanym z miejskiej kasy, adrenalinka jak z amerykańskiego filmu gwarantowana

                          Bez odbioru
                          • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 10:25
                            > No... normalnie sól tego forum, „klassiker” tak zwany.
                            > Gwiazdo intelektu, jeśli mogę Ci coś podpowiedzieć, zasugerować to
                            sprawdź list
                            > ę wykonawców. Szczególną uwagę zwróć na to ilu ich było i skąd do
                            naszego miast
                            > a dotarli, następnie zorientuj się ile tego typu wykonawca bierze
                            za imprezę i
                            > może Cię olśni??? UWAGA muszę cię ostrzec: wnioski, jakie
                            wyciągniesz po przepr
                            > owadzeniu tej skomplikowanej intelektualnej akcji mogą sprawić, że
                            ten jeden zw
                            > ój, który posiadasz w główce może Ci pęknąć i stracisz go
                            bezpowrotnie.
                            > Ps1. nie pisz że dobra sztuka musi być lub zawsze jest dochodowa
                            bo to ewidentn
                            > a bzdura, ludzie dojrzewają do pewnych rzeczy tak jak na przykład
                            do Vincenta v
                            > an Gogh’a, który za życia nie spylił żadnego obrazu.
                            > Ps2 Tall Ship 50 lub 70 mln – jakaś niekonsekwencja w twoim „myślen
                            > iu”. 20 mln w te czy we wte, a tu się o 300 klocków szarpiesz na
                            forum, z
                            > rób najlepiej dwa śledztwa, albo strzel rentgena wszystkim bibom
                            organizowanym
                            > z miejskiej kasy, adrenalinka jak z amerykańskiego filmu
                            gwarantowana
                            >
                            > Bez odbioru

                            Eee tam można i bez odbioru, do tego się już przyzwyczaiłem na tym
                            forum. jeśli jakaś sprawa jest kontrowersyjna, to obrzuca się
                            pytającego inwektywami, po czym radzi mu się by sobie sam zbadał
                            sprawę, a nastepnie po rzuceniu łajnem dodaje .. bez odbioru..
                            świetnie.

                            50-70 mln tall ship. To proste istnieją dwie wersje, a magistrat
                            nigdy nie zdraidzł nam jak te pieniądze i ile w końcu poszło.
                            Z zza kulis nie tylko ja wiem ,ale tez wielu inych ludzi w miescie
                            że organizatorzy ze strony samorządowej dostawali gotowe listy firm,
                            które miały obsługiwać tall ship... oczywiscie po roku można liczyć
                            na kiepską pamięć wielu osób i robić sobie z tego jaja... nap drwić
                            że jakie tam 50-70 mln mimo iż było to dość oficjalnie podawane
                            przez samych organizatorów...

                            Co do 300 tyś. no niewiele niewiele porównojąc ze skalą np. 50 mln
                            tall ship czy 40 mln dla Gondora... właściwie to podpałka do
                            papierosów te głupie 300 tyś. Tylko że to nasze, również moje
                            pieniądze. I jako sumiennie płącący podatki w UM mam prawo do wiedzy
                            jak te pieniądze są wydawane..
                            Skoro sam Jarmolinski jest zmuszany do podawania do porkuratury SAA
                            o którym od dawna było wiadomo że ciągle stykla się na lini
                            pieniądze publiczne i imprezy, i jakoś jedna firma była ciągle
                            faworyzowana i ciągle ci sami ludzie, to mamy jako mieszkańcy miasta
                            prawo wiedzieć co z z tymi pieniędzmi się dzieje... czemu w takim
                            razie nikt nie napisze wprost kto i ile dostał... bo inaczej to
                            jest zabieranie moich pieniędzy bez chęci tłumaczenia co się z nimi
                            dzieje.. potocznie nazywane jest to złodziejstwem, czego w tym
                            mieście na szczeblach władzy nigdy nie brakowało..

                            Co do van gogha.. no cóz obraz pozostaje.. koncert był i go nie ma i
                            już nie będzie... dźwięk poszedł w eter i tylko zniszczył zdrowie
                            wielu mieszkańcom i ich rodzinom... poza tym sztuka jest rzeczą
                            calkowicie subiektywną i nadawanie jej rangi prawie boskiej i ponad
                            wszystkim jest dośc paranoiczne...

                            szczególnie jak się rozwija w brudnym miecie dość dobrze zasranym
                            przez psy... do tego w mieście fatalnie obsługiwanym na co dzień
                            gdzie brakuje wielu ważnych inwestycji decydujących po poziomie
                            cywilizowanego życia ..
                            • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 09.09.08, 22:24
                              eee, ludzie, dajcie już spokój, gość ma fazę, hałas zabija szybciej
                              niz cyklon B, a hałas za nasze podatki jest normalnie bombą atomową.
                              Bartek z ferajną jeżdżą po Bugi każden jeden wypasionym merolem,
                              wille stawiaja za nasze podatki w cichych uroczyskach, co ich bronić
                              będą przed knotami dla pospólstwa, które to knoty służą wszystkim
                              powyższym wyłącznie dla wyciągania kasy. NASZEJ kasy. Ale się nie ma
                              co martwic, bo ich wszystkich przeciągnie prokuratura, a jak sądy w
                              Polsce wezmą w łapę, to zostaje Unia Europejska. Dzięki temu wszyscy
                              pójdą siedzieć, a za nasze podatki kupi się w końcu karmę dla
                              wiewiórek.
                              Gościu- napisałam już wszystko, co powtórzyłeś tu tysiąc razy. Już
                              wystarczy. Pisz do tej prokuratury, pisz do UM, pisz do UE, powołuj
                              stowarzyszenia, ligi do walki, prowadź śledztwa, ale na boga, nie
                              każ nam być dłużej świadkami twojej żałosnej obsesji. Gdybyś jedną
                              setną tej energii poświęcił na coś pożytecznego, wszyscy bylibyśmy
                              ci wdzięczni.
                              • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 23:22
                                > Gościu- napisałam już wszystko, co powtórzyłeś tu tysiąc razy. Już
                                > wystarczy. Pisz do tej prokuratury, pisz do UM, pisz do UE,
                                powołuj
                                > stowarzyszenia, ligi do walki, prowadź śledztwa, ale na boga, nie
                                > każ nam być dłużej świadkami twojej żałosnej obsesji. Gdybyś jedną
                                > setną tej energii poświęcił na coś pożytecznego, wszyscy bylibyśmy
                                > ci wdzięczni.

                                A czy ja wszystkich zmuszam do czytania forum??? jest proste
                                wyjście - nie czytać. Jesli komuś to przeszkadza. Forum nie jest
                                tylko zastrzeżone dla wielbicieli BB, czy tez się mylę i mamy tu nur
                                fur BB lovers??? Mnie po prostu wq..wia, ze miasto daje takie duże
                                pieniądze bezzwrotnie na ten typ imprez. I mam prawo spytać kto jest
                                organizatorem tego, kto dostaje szmal, i ile, oprócz muzyków, bo to
                                mi raczej zwisa...

                                Szczecin jest od dawna bogatym źródełkiem korzystania z miejskiej
                                kasy przez cwaniaczków, wystarczy mieć "pomysła" i już kasa jest, o
                                ile jest się z własciwej ferajny... jak to ostatnio udowodnili i
                                pokazali dziennikarze TVN z szefami ARR... w Szczecinie jest
                                dokładnie to samo, tylko w innych konfiguracjach i zinną pratią
                                przewodnią...

                                na moje pytanie raczej spotykam się z niewybrednymi i obraźliwymi
                                sugestiami pod moim adresem... no prawie, że z bluzgami. bardzo
                                ciekawe zjawisko jak na obronę "imprez kulturalnych" :))))))))))
                                • Gość: selawi Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.xdsl.centertel.pl 10.09.08, 09:46
                                  dostałeś mnóstwo merytorycznych odpowiedzi, a jeśli chcesz jeszcze
                                  większych konkretów, to bredzenie na forum i oczekiwanie, że ktoś tu
                                  odpowie w postaci konkretnych , szczegółowych rozliczeń jest
                                  nonsensem. Zgłoś się do UM, albo organizatorów, serio uważasz, że tu
                                  jest miejsce na prowadzenie księgowości miasta? Chodzi ci wyłacznie
                                  o to, zeby klepać te bzdety na klawiaturze, bo gdyby chodziło ci o
                                  konkrety, dawno dowiedziałbyś się w odpowiednich miejscach. I
                                  zastanawiam się- chodzi ci wyłacznie o BB? bo jakoś po żadnej innej
                                  miejskiej imprezie nie widziałam twojej gorączkowej aktywności na
                                  tym forum. Może męczyłeś na innym.... dobra, koniec gadki, chcesz
                                  wiedzieć, pytaj u źródła, nawet twoi zagorzali współwyznawcy
                                  tropienia spisków i walki z hałasem zdaje się nie maja już siły do
                                  ciebie.
                                  • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:11
                                    Gość portalu: selawi napisał(a):

                                    > dostałeś mnóstwo merytorycznych odpowiedzi, a jeśli chcesz jeszcze
                                    > większych konkretów, to bredzenie na forum

                                    Mimo twoich inwektyw, spytam się grzecznie czy mógłbyś mi łaskawie
                                    wskazać te merytoryczne odpowiedzi, bo jakoś nie zauważyłem.
                                    Inwektyw pod moim i innych zapytujących adresem jest natomiast
                                    bardzo wiele ... będę wdzięczny za wskazanie tych "merytorycznych"
                                    odpowiedzi...

                                    > Zgłoś się do UM, albo organizatorów, serio uważasz, że tu
                                    > jest miejsce na prowadzenie księgowości miasta?

                                    "tu jest miejsce na prowadzenie księgowości miasta" - oczywiscie, że
                                    tak uważam, dyskusja publiczna powinna być właśnie w ten sposób
                                    prowadzona, a dostep do takich danych powinien miec każdy bez
                                    ruszania się z domu od komputera... na tym polega jawność w życiu
                                    publicznym i jawność wydatków publicznych.. w Polsce tego nie ma,
                                    powiedzmy inaczej - w Szczecinie tego nie ma.

                                    Odsyłanie do UM czy organizatorów jest krótko mówiąc bezczelnością i
                                    nieporozumieniem i komplenym niezrozumieniem czym jest prawo
                                    obywatela i demokracja na poziomie samorządowym. Tylko u nas
                                    praktykuje się kastowość w tych sprawach i jeśli ktoś się chce
                                    czegoś dowiedzieć to się go odsyłają... ho ho ho i odsyłają. Juz
                                    tego kiedyś doświadczyłem, dlatego stawiam pytania publicznie a nie
                                    chodzę na rozmowy do UM czy "organizatorów" ... dodam jeszcze że
                                    oświadczenie publiczne, w sprawie wydatków publicznych pieniędzy
                                    powinno mieć porządny audyt, by uniknąć kłamstw i matactw, a audytor
                                    ponosi pełną odpowiedzialność karną. Jesli publicznie potwierdzi
                                    coś, co sie nie zgadza w papierach i fakturach, no to niestety
                                    prokurator... jak nic. Tak działa normalne prawo. Wiem co mówię
                                    poniewaz sam byłem audytorem....

                                    A za nim zaczniesz mnie ponownie obrażać, proszę zastanów się ....

                                    > Może męczyłeś na innym.... dobra, koniec gadki, chcesz
                                    > wiedzieć, pytaj u źródła, nawet twoi zagorzali współwyznawcy
                                    > tropienia spisków i walki z hałasem zdaje się nie maja już siły do
                                    > ciebie.

                                    hałas jest ZŁAMANIEM prawa i w Unii Europejskiej jest PRZESTĘPSTWEM
                                    karanym dość surowo... Hałas wywołuje w Unii Europejskiej skutki
                                    prawne w tym badzo wysokie odszkodowania wobec osób narażonych na
                                    hałas.. radzę zapoznać się z prawem unijnym.

                                    Jeśli Szczecin korzysta ze środków unijnych w sprawach projektów
                                    kultury i dostaje dotacje na rozwój kultury w tym korzysta z tego
                                    przy organizacji koncertów lub JAKIKOLWIEK organizator, to poniosą
                                    karę dodatkową zwrotu otrzymanych środków plus karę pieniężną za
                                    wyłudzenie tych środków na działalnośc łamiacą prawo unijne ... i to
                                    nie są kary moje, ani moich wyznawcow tylko unijne... sorry może
                                    trudno ci to zrozumieć, ale takie są fakty w Unii Europejskiej.
                                    • Gość: koneser Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: 77.88.179.* 10.09.08, 14:23
                                      dajcie spokój to prawdziwy pasjonat, problem, że trafił kulą w płot
                                      • Gość: gość Re: Boogie Brain. Zbyt cenna inicjatywa kulturaln IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 14:56
                                        Gość portalu: koneser napisał(a):

                                        > dajcie spokój to prawdziwy pasjonat, problem, że trafił kulą w płot


                                        Widze, że mamy kolejny "merytoryczny" argument :))))))))))))))
    • Gość: pan-to-felek sonar tvp3 - <a href="http://ww6.tvp.pl/6564,441692,2.view#" targe IP: *.globalconnect.pl 10.09.08, 20:33
      ww6.tvp.pl/6564,441692,2.view#3
      to chyba najlepszy komentarz

      • my_head_is_dubby BBF w Sonar tvp3 !!! 11.09.08, 14:32
        Az sie łezka w oku zakręcila na wspomnienie Festiwalu. Przypomniałam
        sobie ten klimat, te dzwieki, ta niesamowitą atmosfere, jaka nam
        towarzyszyła w tamtych dniach. Rewelacja! Nie moge sie doczekac
        nastepnej edycji, bo wierze, ze pomimo tylu zjadliwości i
        nieprzychylnosci wielu osob 2 edycja powali wszystkich na muzyczne
        kolana. A "miłka-nie-miłka" ma prawie rok, zeby nadrobic braki w
        muzycznej edukacji i etyce dziennikarskiej. Tak samo Ci, ktorzy nie
        przyszli a krytykują dla samego upustu frustracji i niezadowolenia z
        tego, ze nie ma wiewiórki w parku ;-) Brawo Fader, brawo załoga BBF,
        brawo Dj-e, brawo wielbiciele wysublimowanych dzwieków. Myśle ze to
        własnie dzieki wam mamy szanse znależc sie na muzycznej mapie Polski
        a być może i Europy. Jesli ktos nie ma dobrych chęci i predyspozycji
        do działan, które zmieniają to miasto to niech przynajmniej nie
        przeszkadza.
        • Gość: czesław Re: BBF w Sonar tvp3 !!! IP: *.szczecin.mm.pl 11.09.08, 15:29
          Rozumiem entuzjazm i parcie na 2 edycję, ale (bez zjadliwości) na
          Jasnych B. w ciągu dnia zdażył się po prostu "spektakularny odgach",
          ponieważ "oferta" nie zaiteresowała prawie nikogo (co widać też w
          najlepszym komentarzu), aż do pojawienia się Sambali(czyż nie?) -
          więc może z wcześniejszymi propozycjami było coś nie tak ?. Ale czy
          organizacja brejn o tej części produkcji myśli dalej w kategoriach
          sukcesu nie wyłaczając oczywiście "Tego,który jest szalony bo
          mieszka w Szczecinie" ? :), i za rok mając przecież chęci i bez
          frustracji w nadrabianiu edukacji, nadrobi ?
          • Gość: selawi Re: BBF w Sonar tvp3 !!! IP: *.xdsl.centertel.pl 11.09.08, 15:40
            jezu, jaki jesteś ciemny. żal. byłam na bb, chciałam iść na jasne
            błonia wcześniej z dzieckiem, ale PADAŁO i było zimno. Byliśmy więc
            dopiero o 19.
            • Gość: klaus Re: BBF w Sonar tvp3 !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 15:53
              dokladnie,czeslawie,dokladnie.pogoda byla straszna.a ,ze im blizej
              wieczora robilo sie pogodniej ludzie przybywali pozniej.generalnie i
              tak nic Cie nie przekona...
          • Gość: tensam Re: BBF w Sonar tvp3 !!! IP: 77.88.179.* 11.09.08, 20:35
            niestety mało rozumiesz i wolę posiadasz jakąś popapraną, człowieku -
            ratuj duszę
            • Gość: czesław Re: BBF w Sonar tvp3 !!! IP: *.szczecin.mm.pl 13.09.08, 12:11
              nie wzywaj.., jesteś jasna ? - żal że zawiodłaś ponieważ nie padało?
              (patrz proszę komentarz pt. najlepszy komentarz), tensam jesteś z
              tego biura, czy chcesz być księdzem ?, rozumiesz wiele więc pewnie
              znasz "Tego który jest szalony" :). Widzę że się jednak uczycie
              Brejn, życzę więc sukcesów (w ogóle) jak też w zbieraniu fot - bo
              100 z 2 dni to to rzeczywiście "jednak za mało".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka