as9943
04.09.08, 09:42
badani alkomatem.Wy tam w PO nie mozecie na swojego radnego wpłynąć
że kazda jego wypowiedz to obciach.Jak wy chcecie wpływać na kraj
jak u siebie w partii nie dajecie rady.Uważacie się za lepszych że
tak możecie traktować policjantów bez żadnych konsekwencji.To co jak
członek PO to już może ubliżać policjantom.
Majdan-niewiniątko oskarża policjantów i dziennikarzy
Radek Majdan wciąż nie może zejść z wizji. Skompromitowany
wydarzeniami w Mielnie, wciąż do nich powraca - ostatnio w środę,
w "Rozmowach w toku" u Ewy Drzyzgi, gdzie jeszcze raz relacjonował
bójkę z policjantami i, co najważniejsze, potwierdził, że "niczego
nie żałuje".
Nie pobiłem nikogo - zapewniał. Ja tylko szturchnąłem tego
policjanta, kiedy próbowałem podnieść Piotra. Warto było pomóc
koledze.
Podczas całej rozmowy Majdan starał się być buńczuczny i pewny
siebie, odwracał kota ogonem i oskarżał mediao nadanie głosu sprawi
i policję o brak profesjonalizmu i brutalność (!), biorąc w obronę
siebie i pozostałą dwójkę imprezowiczów z Mielna .
Radek był w jednak bardzo nieprzekonujący, mimo wytaczania ciężkich
dział.
Podekscytowany Majdan nie bardzo panował nad sobą (Doda ostatnio
wypowiadała się, że mimo iż dużo młodsza to ona jednak była
dojrzalsza w ich związku i wychodzi na to, że ma rację) i najpierw
wymijająco odpowiedział na pytanie o bycie pod wpływem alkoholu a w
dalszym toku rozmowy odbił piłeczkę i oskarżył o pijaństwo
policjantów!
Później dostało się mediom - Dziennikarze, mądrze drzewa, które
uważają dlaczego oni jeszcze grają, dlaczego ich jeszcze nie zabili,
nie utopili - powiedział bramkarz Polonii.
Następnie odbyła się ciekawa konfrontacja Radka z jego byłym kolegą
z drużyny, obecnie policjantem (Radek wyraźnie podkreślił: "mój BYŁY
kolega"). Majdan wypadł podczas niej bardzo słabo i podejrzanie.
Jąkał się, cały czas łamał mu się głos. Na koniec wpadł w jakiś
słowotok, oskarżając policjantów o to, że sami byli pijani i że to
oni są winni.
Po co mu to było? Po co jeszcze jątrzy tę sprawę? Nie lepiej zająć
się łapaniem piłek? Zauważcie że Świerczewski postanowił nie robić z
siebie pośmiewiska i został w domu.
Majdan wybrał inaczej. Zamiast próbować układać sobie życie i czekać
aż sprawa ucichnie, poszedł do telewizji. Stwierdził wielokrotnie,
że policjanci, którzy zostali podobno pobici przez niego i
Świerczewskiego, sami powinni zostać zbadani na obecność alkoholu.
- Przyjechaliśmy na posterunek. Oni mówili, że napadliśmy na nich,
my mówiliśmy, że to oni. Nas zbadali alkomatem i oni powinni tak dla
świętego spokoju ich także zbadać. Przecież mogli wypić dwa czy trzy
piwka przed interwencją i dlatego byli tacy agresywni - mówił
uniesionym głosem były radny Szczecina.
Zapowiedział też, że razem ze Świerczewskim złożą pozew przeciwko
policji za napaść: "Ja męczennika z siebie nie robię. Ale nie
pozwolę, żeby ktoś mnie targał, zakuwał w kajdanki i bił mojego
kolegę."