Dodaj do ulubionych

Unijne fundusze leżą odłogiem

17.11.08, 08:27
A tymczasem propagandziści premiera chwalą się blisko 100%
wykorzystaniem.

Jak to jest, że rząd PO jednocześnie ma rację i łże?

Otóż w roku 2008 Polska może korzystać z dwóch programów
dofinansowania: Narodowego Planu Rozwoju oraz Narodowej Strategii
Spójności.

Ten pierwszy program przygotowywał jeszcze premier Miller, a
kontynuowali nad nim prace kolejni premierzy, przy czym Donald Tusk
w zasadzie tylko odcina kupony i buduje na tym swoją propagandę o
100% wykorzystanych środków.

Drugi program zaczął przygotowywać rząd PiS, rezerwując w budżecie
na rok 2008 ponad 17 miliardów złotych, z czego blisko 15 z funduszy
unijnych. Realizacja tego programu w bieżącym roku wynosi niewiele
ponad 2% (to nie pomyłka, dwa procent!). Skąd ten makabrycznie niski
wynik?

Ano oczywiście stąd, że mocodawcy Tuska zażądali pacyfikacji Radia
Maryja, a ten wykonuje to zlecenie z nadzwyczajną gorliwością. Żeby
jednak nie było, że tylko ojciec Rydzyk jest sekowany, poddano
weryfikacji praktycznie wszystkie projekty zatwierdzone przez rząd
Kaczyńskiego (bo jak wiadomo, lepiej żeby 1000 sprawiedliwych poszło
do piekła niż żeby jeden grzesznik dostał się do bram niebieskich,
hehe). Rzecz jasna, niepotrzebna weryfikacja uniemożliwiła start
wielu projektów w tym roku.

Do tego opóźnienia w dostosowywaniu prawa. Gotowe już projekty
przygotowane przez PiS nowy rząd wyrzucił po prostu do kosza. Bo
każdy rozumie, że nic nie może być dobre, co przygotował PiS. Znów
prawie cały rok w plecy. Aha, jeszcze jedno - to, czym prawo PO się
różni od projektu poprzedników, to nowy urząd (GDOŚ), tak w ramach
odbiurokratyzowania państwa.

Ta piękna katastrofa ma jednak dla rządu jedną dobrą stronę. Mogą
mianowicie wykazywać redukcję deficytu budżetowego :-)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka